...to samo...

28.01.09, 23:51
Mój problem jest taki, jak większość na forum ostatnio. Ja, bo 33-
letnia baba, dałam się omotac, zmanipulować, facetowi o pięc lat
młodszemu. W zasadzie nia ma sensu,żebym rozpisywała się, co się tak
naprawdę stało, bo wiele już zostało przez inne pokrzywdzone kobiety
napisane. Zastanawiam się, co się dzieje. Czy to jest jakaś plaga
naszych czasów, że faceci nie potrafią, bądź nie chcą, inaczej z
nami, kobietami postępować, tylko uwodzić, czarować, wykorzystywać,
mimo, iż zdają sobie sprawę z tego, że bardzo krzywdzą ? Ja mam
podejście chyba jeszcze nieco staroświeckie, jestem idealistką,
romantyczką, fakt. Pewnie zbytnio ufam mężczyznom. Teraz jestem w
momencie, gdy on, oddala się emocjonalnie, odsówa się ode mnie. A
najbardziej boli fakt, że nie ma odwagi, mimo, że pytany, powiedzieć
wprost, że chodziło mu tylko o jedno, od samego początku. Ja się
zaanagażowałam. Zaufałam. Troszkę to trwało, ale w końcu uwierzyłam,
że ktoś, kto jest tak inteligentny, czarujący, kto może mieć
niejedną kobietę, zauważył mnie, starszą od siebie. Cały czas mam
iskierkę nadziei w sobie, że zechce spotkać się po to, by mi
wytłumaczyć. Czy mogę liczyć od takiego kogoś na to, że w końcu się
przyznado nieszczerości, manipulowania ? Czy jednak jest to zwykła
mrzonka z mojej strony ?
    • jan_hus_na_stosie Re: ...to samo... 29.01.09, 00:22
      szeltie napisała:
      Czy jednak jest to zwykła
      > mrzonka z mojej strony ?

      zapewne mrzonka...
      • bolka87 Re: ...to samo... 29.01.09, 00:25
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > szeltie napisała:
        > Czy jednak jest to zwykła
        > > mrzonka z mojej strony ?
        >
        > zapewne mrzonka...
        >
        hm.. pierwszy raz muszę się z Tobą zgodzic..
    • weekenda Re: ...to samo... 29.01.09, 00:25
      rolą faceta jest uwodzić, czarować i wykorzystać. Rolą kobiety jest
      tak mu na to pozwalać aby robił to co Ty chcesz a nie to czego on
      pragnie.
      • cus27 Re: ...to samo... 29.01.09, 06:26
        Kazdy, wcina zupe,ktora- sam -sobie przygotowal(bardziej lub mniej
        slona, lub...pikantna)!!!
    • nawrotka1 Re: ...to samo... 29.01.09, 08:58
      >Czy mogę liczyć od takiego kogoś na to, że w końcu się
      przyznado nieszczerości, manipulowania ?

      Nie. Ty tak uważasz, ale to nie musi być prawda.
      Jest jeszcze takie zjawisko,jak przemijanie uczuć. Nie każdy, kto uwodzi, ma od
      początku złe zamiary :)
    • alpepe Re: ...to samo... 29.01.09, 10:43
      faceci to, faceci tamto...
      Odwalże się od facetów en gros. Przecież oni też bywają manipulowani,
      upokarzani, zdradzani itd. Tyle, że o tym nie piszą.
      Przy takim podejściu do płci przeciwnej nie wróżę Ci dobrych związków,
      aczkolwiek życzę wszystkiego dobrego, moja rówieśnico.
      • szeltie Re: ...to samo... 30.01.09, 01:44
        Alpepe, dziękuję. Po miesiącu by mu się odwidziało ? Nie sądze.
        Facet, który niedługo kończy 29 lat powinien już chyab mieć jakąs
        określoną wizję, cel w życiu, do którego będzie dążył. Fakt, on się
        bawi, ale jak stwierdził, czeka na swoją księzniczkę. Hmmm...nie
        wiem, czy to jest do końca poważnie z jego strony...
        • au_lait Re: ...to samo... 30.01.09, 20:48
          Przeceniasz facetów. 29 lat?!
    • maladalila Re: ...to samo... 30.01.09, 22:25
      Rada jest prosta, choć niepopularna: nie dawać przed ślubem. Jak wytrzyma, to
      się nada.
Pełna wersja