hubkulik Nic na siłę 02.02.09, 11:53 Nie polecam robienia nic na siłę i wbrew sobie tylko po to, by zadowolić kogoś innego. Chłopak będzie prawdopodobnie cierpiał jak odejdziesz, ale to nie Twoja wina, ale jego emocje. Miłość istnieje. To nie wymysł literatów. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Przeczytaj to uwaznie 02.02.09, 11:55 Sluchaj dziewczyno - bo zas ten sam temat. Pamietaj i wkuj se to do glowki - milosc, prawdziwa milosc to nie ...zakochanie sie, nie musisz sie w nim zakochach, tak, slepo, bo to w realnym zyciu - rodzina, malzenstwo, nie przyda sie Wam do niczego, pamietaj, samo "zakochanie sie" - to tylko chwilowy stan, co w realnym zyciu nie przyda sie az tak do niczego. Najwazniejsze, ze bedzie razem, szanowac, rozmawiac ze soba, ufac, realizowac wspolne plany, po prostu byc ze soba na dobre i na zle, bez koniecznosci wytwarzania na sile stanu "zakochania sie", "namietnosci" - bo jesli bedziesz patrzec na to tak, ze ....nie potrafisz sie w nim zakochac, to...nic z tego nie bedzie, po prostu realnie, staraj sie widziec w nim pozytywne strony, i wytwarzac atmosfere wspolnego zaufania, bliskosci, ale ..takiej na dobre i na zle. Patrz na to realnie, jakie ma plusy, zapytaj sie siebie szczerze - czy mimo tego, ze Cie nie kreci....facet, to ale jest dla Ciebie dobrym i kocha cie. Pamietaj, ze .......prawdziwa milosc, to nie chwilowe zakochanie, ale jak sama piszesz, ze chcialabys z nim zalozyc rodzine, malzenstwo - a tam nie musi byc zawsze stan namietnosci, ale szczerosci, zaufania, wspolnych planow i dlatego absolutnie uwazam, ze jesli widzisz, ze on cie kocha, w jakis praktyczny spoosb ci pokazuje, ze zalezy mu na Tobie, to jaj najbardziej, powinnisice byc razem a Ty zacznij sie angazowac w ten zwiazek, pokazujac mu tez, ze Ci zalezy na nim. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vijet Re: Przeczytaj to uwaznie 02.02.09, 12:23 Kolejny raz sytuacja - dobry facet, ktorego nie kocham. Standard. Wg mnie milosc (w znaczeniu motylkow w brzuchu) moze istniec przez krotki czas, zwiazki pojmuje raczej jako przyjazn + seks. Jezeli to drugie jako tako funkcjonuje, ja bym sie na Twoim miejscu dlugo nie zastanawial - wrecz cieszylbym sie, ze mam taka osobe. W zyciu trzeba kierowac sie przede wszystkim rozsadkiem, a ten podpowiada, ze tego typu zwiazek moze byc bardzo udany. I nie sluchaj kobiet, za duzo glupot o milosci sie nasluchaly. Odpowiedz Link Zgłoś
july-july Re: Przeczytaj to uwaznie 02.02.09, 12:29 > milosc, prawdziwa milosc to nie ...zakochanie > sie, nie musisz sie w nim zakochach, tak, slepo Patrząc na to w ten sposób to trzeba doprecyzować czy autorce chodzi o miłość czy o zakochanie. Bo w związku z tym pod słowem "miłość" zawiera się to co ja określiłam jako "przyjaźń i przywiazanie" i można kogos kochać przec całe życie, nie będąc zakochanym w nim/niej ani sekundy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Zakochanie sie 02.02.09, 12:33 Nie musi byc zakochana, ale moze byc szczesliwa w zyciu, w ulozonym, opartym na logicznych podstawach zwiazku, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dotyk_wiatru Re: Przeczytaj to uwaznie 02.02.09, 13:00 Otóż to...Solidne podstawy gwarantują solidny związek...Trzeba tylko sobie uświadomić na czym tak naprawdę opiera się to, co rodzi się między ludźmi...i do czego można wrócić w trudnych chwilach... Tak naprawdę nie da się powiedzieć, że zakochanie musi się pojawić albo nie...Można być w kimś zakochanym do końca życia, ale równie dobrze związek może być oparty na głębokim uczuciu, przyjaźni etc. Odpowiedz Link Zgłoś
martika10 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 12:37 Nie kochasz go nie będziecie szczęśliwi. Im szybciej to zakończysz tym on bedzie mniej cierpiał a tak to obojgu wam moze przejść koło nosa miłość życia. Nie mozan nikogo zmusić do miłości, jeśli go lubisz, daj mu spokój, nawet jeśli miałby teraz pocierpieć, im poźniej tym gorzej:-) Odpowiedz Link Zgłoś
senta.fa Ja to się tylko dziwię temu Twojemu chłopakowi 02.02.09, 12:38 Ja to się tylko dziwię temu Twojemu chłopakowi, który - jak powiadasz - ma same zalety. Same zalety? Brak mu jednej jeszcze do kompletu: poczucia własnej wartości. Wszak bycie kimś mniej zaangażowanym w związku (a to już w ogóle skrajna sytuacja, bo Ty nic nie czujesz do niego) jest poniżające. Ja bym zerwał z miejsca, gdybym usłyszał taki tekst. A ten jeszcze chce się pakować w dzieci i małżeństwo. Gość definitywnie ma coś z baszką. Zrób mu przysługę i zostaw go - niech sobie znajdzie kogoś, kto go będzie miłował, skoro Ty nie jesteś w stanie. Chyba że wolisz go wykorzystywać (korzystać z jego mądrości i komplementów), a potem i tak się w kimś zakochać, a tego olać. Im prędzej go zostawisz, tym lepiej dla Was obojga. Ostatecznie 3 miesiące to nie 3 lata, więc chłopaczyna przeżyje to jakoś. Bo teraz Ty się teraz może i dobrze bawisz, ale jego kosztem i na krótką metę. Zastanawiałaś się, co będzie potem? Jak koleś się naprawdę przywiąże do Ciebie? To, co robisz, nie jest w porządku, to jest sto kilometrów od "w porządku". Zerwij z nim! Ja raz w życiu, dawno temu, miałem podobną sytuację do Twojej, to jest ona chciała, ja nie bardzo. I mimo że byłem podówczas piekielnie osamotniony i nawet przeszło mi przez głowę, żeby może się zabawić, to nie zrobiłem tego z przyczyn moralnych. Skoro ja mogłem się zachować przyzwoicie, to Tobie też się uda. Powodzenia! PS Tak swoją drogą - uwaga natury ogólnej - nie wiem, na jakiej zasadzie się ludzie dobierają w pary, ale nie ma to chyba wiele wspólnego z normalnością. I mam wrażenie, że to głównie dziewczęta celują w jakichś dziwacznych motywacjach, jeśli idzie o bycie z kimś. A potem człowiek patrzy na takich bardziej zaangażowanych, których własna dziewczyna ma w dupie... i nie jest przyjemny widok. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Do Santa Fe 02.02.09, 12:47 Stary za szbyko oceniasz te watek, przychamuj troche, bo ona tam nie podala wszystkich faktow, a Ty piszesz, jak by ona tam napisala, ze ........sie nim bawi - moze ejst jeszcze mloda i trzeba jej pewne rzeczy nakreslic. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
senta.fa No to też właśnie jej nakreśliłem 02.02.09, 12:54 No to też właśnie jej nakreśliłem. :) Ja po prostu nie rozumiem, jak można się pchać w takie gów.niane związki. W życiu bym nie był z kimś, na kim mi nie zależy, albo komu nie zależy na mnie. Gdzie jak gdzie, ale w tej materii naprawdę warto postępować po ludzku i przyzwoicie, i w zgodzie ze sobą przede wszystkim. Inaczej można sobie napytać biedy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Re: No to też właśnie jej nakreśliłem 02.02.09, 13:00 "W życiu bym nie był z kimś, na kim mi nie zależy, albo komu nie zależy na mnie. Gdzie jak gdzie, ale w tej materii naprawdę warto postępować po ludzku i przyzwoicie, i w zgodzie ze sobą przede wszystkim. Inaczej można sobie napytać biedy" Ale ona pisze, ze chlopakowi na niej zalezy, moze potrzebuja czasu, i rad oosb bardziej doswiadczonych. Odpowiedz Link Zgłoś
senta.fa Dobra, przekonałeś mnie 02.02.09, 13:08 Dobra, przekonałeś mnie. Jemu zależy, więc niech z nim będzie. Z przyczyn pedagogicznych - gość się tak sparzy, że na drugi raz się zastanowi dwakroć, zanim, się wpakuje w związek z kimś, kto nic nie czuje do niego. Edukacja przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Ale..... 02.02.09, 13:15 to sie moze zmienic, jak oboje dojrzeja, jak beda wiedziec czego chca, moze wypowiedzi na tym forum jej cos uswiadomia, i zacznie mu odwzajemniac milosc w jakis praktyczny sposb Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: Ale..... 02.02.09, 21:13 jemu tez sie moze zmienic, jak dojrzeje... - ktos kto po 3 miesiacach planuje dzieci, z osoba, ktora go nie kocha dojrzaly nie jest tylko emocje rzucily mu sie na mozg i na wszystko sie zgodzi, byle ja miec - dojrzale to wcale nie jest a poza tym nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej do lozka idzie sie z rozsadku, z kims kogo sie tylko lubi (to sie kiedys nazywalo malzenska prostytucja:) grzes510 napisał: > to sie moze zmienic, jak oboje dojrzeja, jak beda wiedziec czego chca, moze > wypowiedzi na tym forum jej cos uswiadomia, i zacznie mu odwzajemniac milosc w > jakis praktyczny sposb Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 12:42 Być może mylisz zakochanie z miłością. Zakochanie chyba mija. Euforia, motylki, podniecenie to jest zazyczaj tymczasowe i jest to rekacja chemiczna organizmu, która ma skłonić nas do zainteresowania osobnikiem przeciwnej płci. Czysta biologia. Miłość to coś zupełnie innego. To dużo trwalsze, dojrzalsze uczucie. Rośnie i utrwala się z czasem, a nie gaśnie. Miłość trzeba budować, pięlęgnować, ale jeżeli jest to prawidziwe uczucie to można liczyć na to, że będzie na całe życie. Miłość to nie tylko motylki, ale poczucie bezpieczeństwa, spokoju, przyjemność z przebywania z drugą osobą. W sumie to co opisałaś jako Wasz związek. Może, więc macie szanse na miłość. No, ale jeżeli nie ma w tym kompletnie nic to szczerze mówiąc ja nie wyobrażałabym sobie chociażby kochać się z mężczyzną, do którego nie czuję nic a nic. Chyba daj sobie i jemu jeszcze trochę czasu, by się przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
yggdrasill Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 12:54 Moim zdaniem- spróbuj. Może być tak, że uczucie zakochania spadnie na Ciebie nagle i w najmniej oczekiwanym momencie. Ja byłam ze swoim chłopakiem miesiąc, zanim pod powiekami rozbłysła mi supernova ;) Wcześniej łączyło nas to samo, co Was. Dopiero zaczynacie, daj sobie czas :) Kto wie. Może zakochanie się pojawi, a potem przekształci się w miłość. Jeśli jednak tak się nie stanie, nie brnij w to. Związek bez uczucia raczej nie daje szczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel NIE WARTO 02.02.09, 13:29 Absolutnie nie warto trwać w takim "związku". Jesteście już ze sobą 3 miesiące, a nie 3 dni i gdyby było to coś między wami to byś o tym wiedziała. Taki związek nie ma racji bytu, a z tego co piszesz, a niektórzy próbują na ten temat filozofować, nie jest aż takie istotne czy jesteś zakochana czy kochasz. W twoim przypadku nie ma mowy o uczuciach, tylko o przyzwyczajeniu, miłym spedzaniu czasu itp. Taki związek nie przetrwa żadnego kryzysu. JEST BARDZO WAŻNA SPRAWA. FACET PO TRZECH MIESIĄCACH WASZEGO BYCIA RAZEM ZACZYNA MÓWIĆ O DZIECIACH. WIEJ OD NIEGO JAK NAJDALEJ. ON CHCE CIĘ ZŁAPAĆ, ZROBIĆ DZIECKO (DZIECI) I ZWIĄZAĆ Z SOBĄ. Uciekaj od niego bo naprawdę z tego może być tylko tragedia i to zarówno twoja jaki i jego. Odpowiedz Link Zgłoś
misio_maly Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 13:29 lisku nie wiem czy ktos juz zwrocil na to uwage, bo nie chce mi sie czytac wszystkich postow. uwierz mi, ze 3 miesiace to naprawde krotki okres. chlopak wydaje ci sie byc idealny, jemu wydaje sie, ze chce z toba zalozyc rodzine. celowo pisze wydaje sie, bo tak naprawde to wy sie jeszcze dobrze nie poznaliscie.on jest w tobie zakochany, ty w nim nie. ale zakochanie to nie milosc. milosc rodzi sie z czasem. a jak wiesz zakochanie mija. dajcie sobie troche wiecej czasu na takie deklaracje, bo szanse na to, ze ty go kiedys pokochasz miloscia prawdziwa jak i to, ze jemu przejdzie to zauroczenie sa wlasciwie rowne. jesli jest wam dobrze ze soba, to po prostu cieszcie sie ta chwila Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 13:42 misio_maly napisała: dajcie sobie troche wiecej czasu na takie > deklaracje, bo szanse na to, ze ty go kiedys pokochasz miloscia > prawdziwa jak i to, ze jemu przejdzie to zauroczenie sa wlasciwie > rowne. jesli jest wam dobrze ze soba, to po prostu cieszcie sie ta > chwila Ta, dajcie sobie czas. Moze dziewczyna ma faceta poznawiać i zastanawiać się jeszcze ze trzy lata, a później płakać nad straconym czasem. W dodatku jak facet jej zaraz zrobi dzidziusia, to dopiero będzie fajnie. lISKU, SZKODA ŻYCIA. To co że ktoś wydaje się idealny. Ideału się nie kocha, tylko człowieka, a ty go nie kochasz. I sprawa jasna Odpowiedz Link Zgłoś
misio_maly Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 14:19 czytaj ze zrozumieniem ;) facet WYDAJE sie byc idealny, ale uwierz mi, ze nie jest, bo nie ma ludzi idealnych. znam takich, jak ty, co po trzech miesiacach WIEDZA juz czy kogos kochaja, a po roku biora rozwod, bo im to zauroczenie mija i codziennosc ich zaskakuje. a gdzie ona mialaby byc jak on jej to dziecko zrobi? moze nie uswiadomil ci nikt jeszcze, ze sa sposoby aby tego uniknac. a tak wogole to dzieciak jestes jesli uwazasz, ze 3 lata (chociaz ja nigdzie nie wspominam o 3 latach)to juz marnowanie zycia. osobiscie uwazam, ze juz nawet po roku ludzie znaja sie troche lepiej niz po 3 miesiacach. pozatym jesli jest to czas przyjemnie spedzony (lisek twierdzi, ze jest jej z nim dobrze), to gdzie tu mowa o jego marnowaniu. tylko dlatego, ze moze sie kiedys rozstana. nigdy nie ma sie gwarancji ale oczywiscie niech lepiej go zostawi (pomimo tego, ze jest im razem dobrze) i spozytkuje ten czas na szukanie tych 'motylkow'. poza tym lisek napisala, ze miala kiedys chlopaka w ktorym po jakims czasie zaczela sie zakochiwac, wiec zawsze jest nadzieja ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 14:35 Jak po trzech miesiącach lisek czuje, że nic do gostka nie czuje to po co to dalej ciagnąć. A jak pisze, że jest jej dobrze - no cóż, jak młoda dziewczyna siedzi z jakimś staruchem jako jego kochanka, utrzymanka, to też jej dobrze. Na tym że komuś jest DOBRZE to ja raczej nie budowałbym związku. Jest jeden wyjątek - może lisek ma 50 lat i musi znaleźć jakiegokolwiek chłopa, bo inaczej się nie da. Wtedy jestem w stanie to zrozumieć. Jeżeli lisek jest młodą dziewczyną, to niech sobie da spokój z tym obecnym chłopakiem i poszuka sobie osoby którą pokocha, zakocha się i bedzie tak po prostu, po ludzku szczęśliwa. misio_maly sama jesteś dzieciakiem. Napisałem 3 lata, mogłem napisać i trzydzieści. Nie chodziło o opisany okres, ale o kategorię czekania, rozpoznawania. Człowiek jest istotą skomplikowaną. Czekać na uczucie (miłość, namietność, burzę w duszy) można i całe życie. Mi chodziło, aby lisek nie marnował sobie życia i lepiej poszukał sobie kogoś innego niż trwał (i rozpoznawał) w związku bez uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
misio_maly Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 15:04 czujny_obywatel napisał: > Człowiek jest istotą skomplikowaną < no wlasnie, dlatego trudno kogos poznac i pokochac w ciagu 3 miesiecy. zakochac sie mozna, ale zakochanie nie zawsze przeradza sie w milosc. dlatego rosnie liczba rozwodow > Czekać na uczucie (miłość, namietność, burzę w duszy) można i całe życie. Mi chodziło, aby lisek nie marnował sobie życia i lepiej poszukał sobie kogoś innego niż trwał (i rozpoznawał) w związku bez uczuć < no i znowu to samo. nie mowie, ze ma zostac z chlopem cale zycie, ale po 3 miesiacach to naprawde nie mozna stwierdzic czy sie kogos kocha (nie mylic z zauroczeniem). chodzi mi tu rowniez o deklaracje tego chlopaka. poza tym skad wiesz, ze ten zwiazek jest zupelnie bez uczuc. przeciez wybrala go na swojego partnera i jest im razem dobrze. zwiazek opiera sie na wielu uczuciach oprocz namietnosci. lisek pyta o te 'motyle', na szukaniu ktorych powinna wedlog ciebie spedzic reszte zycia. a dasz jej gwarancje, ze z kims innym, jak juz go szybko znajdzie, zeby nie marnowac za duzo czasu, bedzie jej lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 15:13 Nigdy nie ma gwarancji. Mi właściwie chodzi o jeden układ. Znam takie układy z obserwacji. Otóż jest dziewczyna, spotyka się ona na zasadach koleżeńskich z chłopakiem. On jest w sumie idealny, nie pije, nie pali, nie przeklina itp. itd. Przesiaduje u dziewczyny, pomaga jej, otacza i omotuje ją. Ona jak jest nieświadoma i nie stawia sobie pytań , tak jak lisek, przyjmuje obecność takiego faceta, traktuje go jak np. starszego brata, aż do czasu jakiegoś małego kryzysiku, podczas którego takiej "hienie" daje się zaciągnąć do łożka i daje zrobić dziecko. A wtedy to jest już ugotowana. Dlatego jestem przeciwnikiem takich bezuczuciowych, beznamiętnych związków. Niech lisek znajdzie kogoś, kto ja zauroczy, w którym się zakocha, pokocha, wyjdzie za mąż i beędzie szczęśliwa. Lisek mógłby jeszcze dopisać, czy uprawia sex ze swoim chłopakiem, czy on ja podnieca, roznamiętnia... Odpowiedz Link Zgłoś
misio_maly Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 15:43 czujny_obywatel napisała: > Nigdy nie ma gwarancji. Mi właściwie chodzi o jeden układ. Znam takie układy z > obserwacji. Otóż jest dziewczyna, spotyka się ona na zasadach koleżeńskich z ch > łopakiem. On jest w sumie idealny, nie pije, nie pali, nie przeklina itp. itd. > Przesiaduje u dziewczyny, pomaga jej, otacza i omotuje ją. Ona jak jest nieświa > doma i nie stawia sobie pytań , tak jak lisek, przyjmuje obecność takiego facet > a, traktuje go jak np. starszego brata, aż do czasu jakiegoś małego kryzysiku, > podczas którego takiej "hienie" daje się zaciągnąć do łożka i daje zrobić dziec > ko. A wtedy to jest już ugotowana. > > Dlatego jestem przeciwnikiem takich bezuczuciowych, beznamiętnych związków. Nie > ch lisek znajdzie kogoś, kto ja zauroczy, w którym się zakocha, pokocha, wyjdzi > e za mąż i beędzie szczęśliwa. Lisek mógłby jeszcze dopisać, czy uprawia sex ze > swoim chłopakiem, czy on ja podnieca, roznamiętnia... nie mozesz porownywac zwiazku liska, o ktorym tak naprawde nie wiemy zbyt wiele oprocz tego, ze brakuje jej tych nieszczesnych 'motylkow', z ukladem kolezenskim swoich znajomych. lisek pisze, ze koles jest jej chlopakiem, czyli musza byc powody dla ktorych wybrala wlasnie jego na swojego partnera. sorry, ale nie rozumiem w jaki sposob mozna dac sie komus zaciagnac do lozka i dac zrobic sobie dziecko a na koniec chcialabym wrocic do mojego pierwszego posta, w ktorym stwierdzam tylko fakt, ze nie wierze, ze mozna kogos kochac po 3 miesiacach. jeszcze raz pisze, ze nie chodzi mi o zauroczenie zwane zakochaniem. wiec na miejscu liska podchodzilabym sceptycznie do deklaracji tego chlopaka, ktory jest juz pewny, ze chce spedzic z nia reszte zycia. to wlasnie mialam na mysli piszac, ze powinni dac sobie troche czasu na takie deklaracje. co dla ciebie nie wiedziec czemu oznaczalo z mojej strony zachete, aby spedzila z nim reszte zycia. reasumujac -jesli jest ci z kims naprawde dobrze, to po prostu ciesz sie ta chwila -3 miesiace znajomosci to za malo, zeby planowac z kims wspolne zycie rodzinne z happy endem -nie ma czegos takiego jak zmarnowy czas, jesli byl to czas przyjemnie spedzony -jesli nie jest to czas przyjemnie spedzony to wogole nie ma tematu Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Bardzo wazny komunikat!!!!!!!!!!!!!!!!! 02.02.09, 19:03 Sluchjacie - uswiadomcie se, ze budowanie zwiazku, milosci, nie chwilowego romansu, przelotnego, zauroczenia, to nie ......zakochiwania sie, podejmowanie decyzji na podstawie chwilowych wzruszen serca, czy sexie. Prawdziwa milosc, to bycie na dobre i na zle, nie zakochiwanie sie, a juz na pewno sie podejmowanie szbykich, pochopnych decyzji, na podstawie, ........zakochiwania sie /ktore sam w sobie nie jest zle/. Dlatego w tym przypadku, z jednej strony, moze oni powinni po prostu miec wiecej czasu, myslec realnie a nie na podstawie sercowych wzruszen, na ktorych na pewno nie zbuduja szczesliwego, radzacego sie w przyszlosci zwiazku. Albo, jesli ona widzi, ze ten chlopak, buja w oblokach, to powinna sie relanie za niego wziasc, gada cz nim prosto w oczy, pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
zb1k Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 13:55 ile masz lat?? pierwszy raz zakochalem sie majac 32 lata i wg mnie nie warto byc z kims kogo nbie kochasz blokujesz sobbie szanse na prawdziwa milosc, a ta musi kiedys nadejsc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
leew1 bardzo trudne pytanie 02.02.09, 14:32 czasami miłość przychodzi z czasem, często największa wypala się i kończy, bywa że nie nadejdzie nigdy- a żyć trzeba. ten problem rozwiążesz gdy będziesz po siedemdziesiątce, albo jeszcze później :) nikt Ci nie doradzi, można Ci życzyć szczęścia jakąkolwiek decyzję podejmiesz- musisz to zrobić sama. Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel Re: bardzo trudne pytanie 02.02.09, 14:36 leew1 napisał: a żyć trzeba. ten problem rozwiążesz gdy będziesz po > siedemdziesiątce, albo jeszcze później :) ŚWIETE SŁOWA Odpowiedz Link Zgłoś
damsob Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 14:48 Bez sensu. Nie ciągnij tego. Im szybciej zerwiesz, tym lepiej. Związek bez miłości jest kompletnie bez sensu. Gwarantuję Ci, że pójdziesz z pierwszym lepszym, który będzie Cię w stanie uwieźć. A wtedy może być już ciężko i dla Ciebie, i dla Twojego obecnego chłopaka. Odpowiedz Link Zgłoś
dannybailey Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 15:03 Czasem spotyka się osobę, z którą nie łączy nas nic oprócz miłości, sama miłość czasem nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Do dannybailey 02.02.09, 19:10 swiete slowa - sama milosc w zwiazku to nie wszystko, musi byc cos co tych ludzi laczy, co im daje sens zycia, bo co jesli sie milosc skonczy, czy to musi oznaczac, ze muis byc koniecznie rozwod czy separacja - absolutnie nie, Ci ludzie moga byc ze soba dalej, bo maja wspolne cele, ktore ich lacza i .......moga w nich wytwarzac atmoafere bliskosci......czyli potem gdzies, milosci. Tak, ze pamietajcie - sama milosc, uczucie, to nie wszystko, musza byc tez jakies wspolne zainteresowania, moze przedmioty, zajecia, i.t.p. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martynosia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:03 A co to jest MILOSC?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
teklana Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:05 Pocztaj posty,wyciagnij wnioski i bedziesz wiedzieć-jesli jeszcze nie poznałaś tego zjawiska;-) Odpowiedz Link Zgłoś
martynosia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 16:19 Aha zjawisko - no tak to dobre okreslenie;) Coz w takim razie w takie "zjawisko" nie wierze;) Moim zdaniem nie istnieje, a "milosc" to nic innego jak przyzwyczajenie, mniejsze zlo lub ostatecznosc czy tez koniecznosc;) Odpowiedz Link Zgłoś
basiaimisia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:09 3 miesiące to z mojego doświadczenia zdecydowanie za krótko żeby się zakochac. Ja się zakochałam po 2 latach związku, warto było czekac. prawdziwa miłośc (przychodzi) po latach. Żyj w tym związku nadal, a miłośc przyjdzie sama. Odpowiedz Link Zgłoś
teklana Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:13 Dla mnie wcale nie za krótko.Są i tacy ,co zakochanie przychodzi im po pierwszym spojrzeniu;-)Moja miłość według Twojego myślenia,najpierw była nieprawdziwa,a zmieniła się w prawdziwą po latach.Nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Napisałaś "żyj w tym związku nadal,a miłość przyjdzie sama".A jak nie nadejdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Do teklana 02.02.09, 19:15 "Są i tacy ,co zakochanie przychodzi im po pierwszym spojrzeniu;-)" - to nie milosc tylko czyste zauroczenie, ktore moze, ale nie muis nie zdzialc - mam nadzieje, ze to jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
maly.bialy.krolik Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:10 Przepraszam za brak polskich znakow, ale pisze z pracy :) I nie, nie obijam sie, mam okienko (zeby nie bylo ;p) Probuj, dziewczyno. Bo zawsze lepiej zalowac tego, co sie zrobilo niz zalowac, ze nie zrobilo sie nic. Gdy poznalam mojego meza, nie odczuwalam motylkow w brzuszku, kilka miesiecy trwaly jego podchody nim w ogole zgodzilam sie z nim byc. Tyle, ze teraz - po osmiu latach razem - motylki w brzuszku dzialaja coraz bardziej :) Coraz blizej nam ze soba, coraz mocniej sie kochamy, a poza tym wiemy, ze jestesmy dla siebie przyjaciolmi. Nasza milosc nie zaczela sie moze romantycznie, ale obecnie jest duzo bardziej romantyczna niz u wielu rownych nam stazem par :) Dla porownania - owszem, bywalam zakochana i uwazalam zawsze, ze to absolutnie durny stan swiadomosci kompletnie przyslaniajacy rzeczywisty obraz. Ale ja stara cyniczka jestem :) Odpowiedz Link Zgłoś
martynosia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:11 Ja jestem z facetem poltora roku i na pewno to nie jest milosc, bo zadne w nas w to nie wierzy, to po prostu uklad, umowa, jestesmy z soba bo tak sie ulozylo, tak jest wygodnie i oboje cos tam z tego mamy, ale nie nalezy tego mylic z wymieniona wczesniej "utrzymanka". Utrzymuje sie sama w kazdym tego slowa znaczeniu, a ze czasmi mozna miec dobry sex;) no to czemu nie. Wszystko jest kwestia umowy, a nie zadnej milosci. Mysle ze tak umowa jest nawet lepsza od "milosci" (cokolwiek to znaczy), bo takie uczucia sa nieprzewidywalne, a zdroworozsadkowa umowa i logiczne przystanie na pewne rzeczy jest po prstu zdrowsze i bardziej przewidywalne;) Po prostu wolny zwiazek;) Bez zobowiazan i innych pie...) Odpowiedz Link Zgłoś
teklana Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:17 martynosia.Naprawdę jesteś szczęsliwa w układzie jaki opisujesz,czy tylko udajesz ,że Ci to odpowiada? Może się sprawdzasz w takim schemacie.ale nie sądzę ,by to było zdrowsze,niz prawdziwa więź z ukochaną osobą i tworzenie rodziny.Umowa zawsze jakaś jest miedzy dwojgiem ludzi,by funkcjonowac poprawnie.Ale u Ciebie widzę strasznie zimne podejście do tematu.Zdecydowanie wole moje zobowiązania;-) Odpowiedz Link Zgłoś
martynosia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 16:12 oczywiscie ze mam zimne podejcie do tematu, bo nie wierze w to co wszscy tak szumnie nazywaja "miloscia" ;) zwiazek miedzy dwojgiem ludzi to uklad, taki czy inny, na takich czy innych warunkach, z takich czy innych wzgledow. Odpowiedz Link Zgłoś
czujny_obywatel Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:26 Taki związek tylko dla sexu czy wspólnego prowadzenia firmy jest (choć i to nie zawsze- bo w interesach nie ma i nie może być kwestii zaufania) OK. Ale taki związek, jako podstawa do małżeństwa, poczęcia i wychowania dzieci, bycia ze sobą na dobre i na złe jest całkowicie nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
martynosia Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 16:15 Dla jasnosci - nie jest to zwiazek dla sexu ani wspolnych interesow, nie jest tez (tym bardziej) przeznaczony do budowania rodziny, nic z tych rzeczy. Po prostu wspolne zycie, w ktorym obecnosc drugiej osoby jest pewnym ulatwieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 Do martynosia 02.02.09, 19:23 Sluchaj, masz racje, ale ..........na pewno jakies zobowiazania powinny, musza byc. Racja, zeby zdrowarozsadkowo podchodzic do pewnych spraw, ale zas.........albo jestescie ze soba, na stale, albo albo zycie na kocia lape, ktore nie wiadomo jak sie moze skonczyc. Jak najbardzej popieram, kwestie logicznego, zdroworozsadkowego dogadania sie, ale przecierz pewne zobowiazania musza byc. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
marjot40 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 11:02 Bardzo Ci współczuję martynosiu....Nie ma wolnego związku, który byłby przewidywalny. Bardzo się mylisz... M Odpowiedz Link Zgłoś
nielad Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 16:26 Moim zdaniem warto. Zakochanie to mimo wszystko stan przelotny, trwający dłużej lub krócej. Po jakimś czasie w związku i tak przychodzi normalność, zwyczajne sprawy... kochać a być zakochanym to dla mnie dwa różne pojęcia. Bycie ze sobą przez trzy miesiące to jednak krótki okres i przy pozytywnym nastawieniu wielkie zakochanie może jeszcze nadejść. Rzecz w tym ,że teraz wszyscy chcą mieć wszystko szybko. Miałem podobną sytuację z moją byłą dziewczyną - bycie w związku 2-3 miesiące i rozstanie zainicjowane przez nią bo nie było z jej strony zakochania. Ja też byłem gotów nosić ją na rękach, uwielbiać, okazywać uczucia. Straszna bzdura i przykra sprawa dla mnie. Myślę, że związek warto też trochę opierać na rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
afterglow Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 17:07 Mam pytanie do autorki posta: Skoro nie kochasz go, jak wygląda wasz seks? Jest w pełni satysfakcjonujący? Czujesz do niego pociąg seksualny? I drugie pytanie: Ile masz lat? (jeśli więcej niż 20 to mocno się zdziwię) Odpowiedz Link Zgłoś
grzes510 NielAD 02.02.09, 19:28 Synek - nie rob tego wiecej, bo to naiwne. A zwiazek, powinno sie glownie opierac na zdriowym rozsadku. Pracuj nad tym. Odpowiedz Link Zgłoś
marzanna-maja Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 17:14 nie wart z pewnośćią, bo miłość jest sensem życia, wart robić wszystko dla miłośći. Odpowiedz Link Zgłoś
dannybailey Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 17:59 hm... a jak się zakochasz i nie chce przejść mimo upływających lat a podmiot twoich westchnień ma cię gdzieś to masz pecha ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pawel1940 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 18:02 >Odpowiedział że postara się mnie w sobie rozkochać, ale jeśli mu > się to nie uda to chciałby żebyśmy i tak byli razem, mieli dzieci, rodzinę i > że on będzie się starał żebym była szczęśliwa. Czy to nie nazbyt egoistyczny punkt widzenia? Czemu masz rezygnować z prawa do miłości? > Może ja jestem niezdolna do tego uczucia? Bzdura. Każdy jest zdolny. Różni ludzie różnie będą to słowo rozumieć, ale na pewno prędzej czy później trafisz na stan zakochania (nie mylić z zauroczeniem). Inna sprawa czy będziesz w stanie ocenić, że to miłość. To wcale nie takie proste i oczywiste, zwłaszcza gdy hormony wygasną :-). > Jeśli nie będę z nim, to > może już na zawsze będę sama a chciałabym mieć dzieci, > rodzinę w przyszłości. To naprawdę już ten wiek, że jak nie teraz to już tylko czas umierać? Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 18:07 Kochanienka, trzeba rozroznic dwie rzeczy: czy my tu mowimy o braku milosci, czy o obrzydzeniu? Jesli obiektywnie oceniasz, ze gosc jest atrakcyjny i sie go nie brzydzisz, a brak tylko uczucia, to chyba w porzadku. Ale jesli jest za niski, niewyksztalcony, zarabia tysiac zlotych i doprowadza Cie do takiego stanu, ze mu mowisz, ze go nie kochasz (czyli chcesz go przepedzic), to chyba nie ma sensu. Poczekaj na kogos kogo nie bedziesz sie chociaz brzydzic, bo z wiekiem trudno o ksiecia z bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
perelka.2 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 18:58 Z własnego doświadczenia wiem że warto. W moim przypadku miłośc pojawiła się z czasem...dziś wiem, że GO bardzo kocham :) Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 19:38 Zalezy. Z jednej strony bez namietnosci i tego "czegos" to nieciekawie, z drugiej zakochanie przechodzi i zostaje wlasnie wzajemne zaufanie i przyjazn (albo nic, jak oparlo sie jedynie na zakochaniu). Moze byc jeszcze tak, ze na zakochanie potrzeba czasu... Ja pierwszy raz zakochalam sie...po potorej roku (sic) zwiazku. Tyle, ze musisz wiedziec, ze cos jednak w drugiej osobie cie pociaga, ze macie o czym razem rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
agrafka111 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 21:11 ja dodam od siebie, że zgadzam się z opiniami iż zakochanie się a miłość jednak się od siebie różnią. Zakochanie się to jak to ktoś już opisał euforia wywołana przez nas organizm. Miłość to postawa jaką kierujemy się w życiu. Z moich doświadczeń życiowych: zakochiwałam się kilka razy i te zakochania trwały nawet po kilka lat. Moj pierwszy związek opierał się na "zakochaniu". Nie żałuję tego jako doświadczenia ale... doświadczenie to podobno nazwa jaką nadajemy naszym błędom. To był błąd z którym do dziś muszę żyć i wyrył się głęboko w mojej psychice. Mężczyzna który miał byc facetem mojego życia sprawił że do dziś mam "w psychice" tamten związek choć już parę lat minęło. 3 lata temu poznałam kogoś. Był odbiciem mojej duszy. Nie był obrzydliwy jednak ja nie zakochałam się w nim od razu. Powodem było między innymi pamięc o poprzednim związku. Nowy zwiazek rozwijał się bardzo powoli- jesli coś z niego miało być potrzebny był czas, dużo czasu az sama się poukładam. Jak ja wtedy ze soba walczyłam. Najpierw czułam ze zdradzam byłego mężczyznę, potem czułam się nie wporządku wobec nowego przez to że pamiętam o tamtym. Dziś wiem że kocham Tego którego poznałam 3 lata temu. Może nie jest to życie na bezdechu ale u jego boku znajduje miłosć, przyjaźn, oddanie, szacunek. Potrafimy się uszczęsliwiać ale też czasem niestety ranić. Jak to w związku. Myślę że własnie w moim przypadku to jest droga do miłosci. Idę nią 3 lata i mam wrazenie że ta miłosc z czasem tylko "rośnie". Dlatego uważam że warto próbować wtedy kiedy w drugim człowieku dostrzegamy to coś. I nie chodzi o iskre pożadania tylko o potencjał do prawdziwej miłości. Nie warto być z kims na sile bo on mnie kocha. Ale jesli czujesz że chcesz spróbować pokochać go- próbuj. Jeśli zas cos Ci juz teraz mowi, że to nie to, albo Twoim priorytetem jest ta euforia i motylki- zrezygnuj. Jednak co do zakochania- ono jest troche jak gra w ruletke... napewno jest fascynujace ale ono mija i można trafić na w miarę porzadną osobę z którą przez ten czas połaczy nas nić porozumienia ale tez można zostać z niczym. Każdy podejmuje swoje własne ryzyko... ale ja się zawsze zastanawiałam jak mozna wyjsca za kogos np. po pol roku znajmosci. To się dopiero nazywa ryzyko... Aha co do tego że chłopak/mężczyzna (tak sie domyslam że autorka watku nie ma wiecej niz 20 lat) mowi po 3 miesiacach o dzieciach... Wskazuje, że on jest zakoachany... ale czy umie kochać... to sie okazuje zazwyczaj w trudnych sytuacjach życiowych. Nie zyczę ich nikomu, ale zawyczaj same sie pojawiają nieproszone... ich dobra strona jest chyba tylko to, że pokazują kto jest tak naparawde jakim człowiekiem. moze warto troche ze soba pozyć i przejsc razem choc przez jedna taka sytuacje? Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari4 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 23:21 Się zastanów co znaczy słowo miłość - skoro z nim jesteś, znaczy ze cos Ci sie w nim podobało - bo idiotyzmem jest być z kimś, tak zeby po prostu z kims być ( jesteś idiotką ? ) - jeśli nie... to taki facet który sie stara, chce zeby było dobrze, robi duzo w tym kierunku, jest fajny, sympatyczny, wierny i takie tam "błache" rzeczy... - jak można takiego kogoś odrzucić ? Miłość okaże się na łożu śmierci kiedy ten ktoś ciągle z Tobą bedzie... no ale Wy często wolicie wybierac jakiś dupków, dresów i innych półgłówków bo są cool a nie tych porządnych facetów, którym TEN wydaje sie być... Odpowiedz Link Zgłoś
afterglow Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 02.02.09, 23:59 Ferrari4 - mówisz tak jakbyś nigdy nikogo nie kochał. Przecież uczucie "miłości" to nie jest wypadkowa pozytywnych cech danej osoby. To coś bardziej nieuchwytnego. Oczywiście na podstawie czyiś pozytywnych cech decydujemy się poznać tę osobę bliżej, spędzać z nią czas, ale to czy coś zaiskrzy czy nie zależy od rzeczy bardziej nieuchwytnych - niektórzy nazywają to chemią, niektórzy nadawaniem na tej samej fali... Na pewno do miłości potrzebne jest uczucie, że druga osoba nam imponuje. A żeby ktoś nam imponował, sam fakt że jest dobry, kochany itp. może nie wystarczać. I przede wszystkim, to czy kogoś kochamy czy nie nie jest żadnym wyborem, więc "Wy często wolicie wybierać jakiś dupków" zalatuje przede wszystkim Twoją frustracją wywołaną czymś podobnym. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari4 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 00:30 Bzdura. Racja, nigdy nikogo nie kochałem... wedlug mnie miłość jest wtedy, kiedy ludzie ze sobą SĄ - ja z nikim nie jestem, więc nie była to MILOŚĆ, a tylko zauroczenie. A nazywanie tego chemią czy nadawaniem na tych samych falach - ile Ty masz lat zeby w taki cos wierzyc ? Ludzie sobie cos takiego wymyślili... z nudów chyba - bo co to takiego jest ta MIŁOŚĆ niby ? Nie ma czegos takiego... - dla mnie to jest bardzo proste i racjonalne ze takie cos jak miłość to osoba z którą chce sie byc, ktory zrobiła by dla nas wszystko, z która lubimy byc, spędzac czas, śmiać sie razem, pomagac sobie w trudnych chwilach, byc ze sobą na dobre i na złe - to jest prawdziwe wtedy... a Ty mi tu piszesz o IMPONOWANIU - skoro dla Ciebie miłość to imponowanie, to chyba nie mamy o czym rozmawiac ze sobą bo sie po prostu nie dogadamy - musisz jeszcze dorosnąć do tego, co to jest miłość ( nie chodzi mi o liczbę oznaczającą twój wiek ) - może Ci ktoś w BMW zaimponuje, albo ktoś w jakichś odjazdowych trampkach ? heh, dziecinada... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 00:46 ferrari4 nie irytuj się tak :) Sam jestem facetem i wiem co masz na myśli :) Ale kobiety mają trochę inaczej. One w życiu częściej niż faceci kierują się emocjami i uczuciami a rzadziej rozsądkiem. Przypomnij tylko sobie ilu znasz inteligentnych facetów, którzy stracili głowę dla złych lub głupich kobiet? Ja znam takich bardzo niewielu. Natomiast znam wiele inteligentnych, mądrych, sympatycznych i dobrych kobiet, które zakochały się na zabój w draniach i dupkach. I naprawdę musiały mocno po dupie dostać aby przejrzeć na oczy. Musisz pogodzić się z tym, że wiele kobiet nie potrafi funkcjonować w związku bez motylków, wielkiego pożądania i tego typu bajerów... Faceci nie czytają harlekinów, nie spędzają 3 godzin w sklepie obuwniczym i nie ekscytują się serialami typu: "M jak miłość". My jesteśmy po prostu trochę inaczej zbudowani :) Nie twierdzę, że lepiej, tylko inaczej :) Odpowiedz Link Zgłoś
motyl.slonce Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 00:51 "M jak miłość" to obrzydliwa tandeta, zniechęcajaca do życia. A życie jest piękne i nie warto obrzydzać go sobie ogladaniem byle czego. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 00:57 Cześć motylku :) Próbowałem wysłać Ci maila, ale nie masz konta na gazeta.pl Wiesz, chętnie porozmawiałbym z Tobą prywatnie :) Jeśli miałabyś ochotę to napisz na adres mailowy który widnieje w mojej wizytówce, na pewno odpiszę :) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 01:07 owszem - poza uczuciami roznorakimi milosc to takze akt woli, warunek tylko taki, ze osoba musi chciec z kims byc na dobre i zle, zeby ow akt woli zaistnial - autorka watku nie chce, bo pisze ogolnie, ze chcialaby kiedys dzieci i rodzine ale nie z tym chlopakiem - jakby chciala nie zakladalaby tego watku... proste reasumujac - jest cala masa zwiazkow, w ktorych ludzie sa ze soba cale lata z rozsadku czy wygody - np. z powodow materialnych albo przyzwyczajenia - i bywaja to zadzwiajaco stabilne zwiazki w odroznieniu od tych "uczuciowych" - zatem pytanie wlasciwe powinno nie tyle brzmiec czy warto utrzymywac zwiazek bez milosci co jaka wartosc ma dla autorki watku zwiazek z rozsadku albo z braku innego, bardziej przemawiajacego do serca kandydata? jak ma duza to milosc niepotrzebna;) ferrari4 napisał: > Bzdura. > > Racja, nigdy nikogo nie kochałem... wedlug mnie miłość jest wtedy, > kiedy ludzie ze sobą SĄ - ja z nikim nie jestem, więc nie była to > MILOŚĆ, a tylko zauroczenie. > > A nazywanie tego chemią czy nadawaniem na tych samych falach - ile > Ty masz lat zeby w taki cos wierzyc ? Ludzie sobie cos takiego > wymyślili... z nudów chyba - bo co to takiego jest ta MIŁOŚĆ niby ? > Nie ma czegos takiego... - dla mnie to jest bardzo proste i > racjonalne ze takie cos jak miłość to osoba z którą chce sie byc, > ktory zrobiła by dla nas wszystko, z która lubimy byc, spędzac czas, > śmiać sie razem, pomagac sobie w trudnych chwilach, byc ze sobą na > dobre i na złe - to jest prawdziwe wtedy... a Ty mi tu piszesz o > IMPONOWANIU - skoro dla Ciebie miłość to imponowanie, to chyba nie > mamy o czym rozmawiac ze sobą bo sie po prostu nie dogadamy - musisz > jeszcze dorosnąć do tego, co to jest miłość ( nie chodzi mi o liczbę > oznaczającą twój wiek ) - może Ci ktoś w BMW zaimponuje, albo ktoś w > jakichś odjazdowych trampkach ? heh, dziecinada... Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari4 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 11:09 PROSTE to jest to, że jak sie nie chce z kimś być to się z nim nie spotyka, czy nie nazywa się "parą" - bo po cholere być z kimś kogo się nie kocha ? Fakt, mozna być z kimś dla wygody ( ale czy to jest mądre ? ) czy pieniędzy ( no to już bardziej mądre - choć nie twierdzę że lepsze - że jak ktoś jest inteligentny i potrafi wyrolować druga osobę na kasę to pierwszemu gratulowac pomysłowości, drugiemu głupoty że się dał(a) nabrać ) no ale w normalnym przypadku to po co być z takim kimś ? Jakoś nie widzę żadnych dobrych powodów ku temu. Autorce posta radzę zatem powiedzieć chłopakowi prosto o co chodzi: sorry, nie kocham Cie, nie chce z Toba być idź w.... - daleko :) Bo Wy strasznie lubie komplikować, przeciągać sprawy chociaż by takim postem - po co to tak właściwie ? Inni ludzie mają Ci mowić co TY masz robić w swoim zyciu ? Chcesz z nim być - bądź, nie chcesz - to szukaj wytrwale tego, z którym bedziesz chciała być :) Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 15:48 tez tak uwazam - zamiast pytac ludzi na forum lepiej sluchac sie siebie i nie kombinowac, ze lepszy ten, bo inni moze sie nie trafic a rodzine kiedys chce sie miec - to nieuczciwe - ale dziewczyna to powiedziala - i chlopak dalej przekonuje, ze moze byc z nia takze wtedy, gdy ona go nie bedzie kochac - oboje maja problem z... kochaniem i szanowaniem wlasnych uczuc niech zostala przyjaciolmi - niech dadza sobie wolnosc i niech przestana byc para - jak on kocha to zrozumie a ona bedzie miala czas na posluchanie wlasnych uczuc i usamodzielnienie sie wewentrzne czyli kierowanie sie tym, co faktycznie z niej wyplywa niz ogladanie sie wylacznie na to co chca inni albo co wypada ferrari4 napisał: > PROSTE to jest to, że jak sie nie chce z kimś być to się z nim nie > spotyka, czy nie nazywa się "parą" - bo po cholere być z kimś kogo > się nie kocha ? Fakt, mozna być z kimś dla wygody ( ale czy to jest > mądre ? ) czy pieniędzy ( no to już bardziej mądre - choć nie > twierdzę że lepsze - że jak ktoś jest inteligentny i potrafi > wyrolować druga osobę na kasę to pierwszemu gratulowac pomysłowości, > drugiemu głupoty że się dał(a) nabrać ) no ale w normalnym przypadku > to po co być z takim kimś ? Jakoś nie widzę żadnych dobrych powodów > ku temu. > > Autorce posta radzę zatem powiedzieć chłopakowi prosto o co chodzi: > sorry, nie kocham Cie, nie chce z Toba być idź w.... - daleko :) > Bo Wy strasznie lubie komplikować, przeciągać sprawy chociaż by > takim postem - po co to tak właściwie ? Inni ludzie mają Ci mowić co > TY masz robić w swoim zyciu ? Chcesz z nim być - bądź, nie chcesz - > to szukaj wytrwale tego, z którym bedziesz chciała być :) Odpowiedz Link Zgłoś
afterglow Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 01:33 Ferrari. 1. Czy to że nigdy nie kochałeś, upoważnia Cię do tworzenia twierdzeń, iż miłość nie istnieje? No bo na jakiej zasadzie Ty wyciągasz taki wniosek? Co upoważnia Cię do takich twierdzeń? Czy w takim razie ludzie, którzy miłości zaznali, Twoim zdaniem kłamią mówiąc że miłość istnieje? I dlaczego Ty wiesz lepiej, skoro ich to bezpośrednio dotknęło, a Ciebie (jeszcze) nie. Jak w ogóle osoba, która nigdy z nikim nie była / nikogo nie kochała śmie wypowiadać się tak kategorycznie na temat miłości? 2. Jednocześnie piszesz, że jest miłość, bo mówisz, że miłość jest wtedy kiedy ludzie ze sobą są... Mam nadzieję, że nie rozumiesz przez to, że bycie z kimś to warunek wystarczający do pojawienia się miłości. 3. Wierzyć w nadawanie na tych samych falach? Czy w takim razie nie wierzysz w przyjaźń? Na czym w takim razie ludzie Twoim zdaniem budują ze sobą bliskie relacje? Co na przykład powoduje, że Ty przyjaźnisz się z daną osobą? Czy wystarczy Ci, że ten ktoś jest dla Ciebie dobry? Czy też fajnie by było, gdybyście umieli się śmiać z tych samych rzeczy, mielibyście podobne wartości i patrzenie na świat? Wiesz co to jest? To jest właśnie nadawanie na tych samych falach. Choć oczywiście można to nazwać na wiele innych sposobów. Każdy kto choć raz te fale z drugą osobą złapał, wie o czym mówi. Ty znowu wypowiadasz się z pozycji eksperta, mimo że nie masz doświadczeń w tej kwestii. 3. "Dla mnie to jest (...) racjonalne, że takie coś jak miłość to..." I tu jest pies pogrzebany. Jak uczucie może być racjonalne? Przecież jedną z cech "uczuć" jest to, że nie są racjonalne, bo racjonalizm i emocjonalność to z grubsza przeciwieństwa. To tak jak z piosenką (czy np. obrazem). Albo Ci się podoba, albo nie. I nawet jak chciałbyś żeby Ci się podobała, a Ci się nie podoba, to nie ma takiej siły, któraby spowodowała, że zaczęła by Ci się podobać. Bo to są znowu odczucia estetyczne / artystyczne itp. I nie mają nic wspólnego z rozsądkiem. Tak też jest z miłością. Kiedyś ją poznasz, to zrozumiesz :D 4. Chyba nie zrozumiałeś słowa "imponować" w sensie w jakim go użyłam. Jeśli dla Ciebie jedynymi przykładami "imponowania" są rzeczy materialne, to znaczy że kompletnie nie wiesz o czym mówię. Mówię o czymś takim jak "admiracja" - dostrzeganie u drugiej osoby cech, które są z jakiegoś powodu dla nas istotne. Bo jak można się zakochać w kimś nie będąc przyciągniętym niczym innym poza danej osoby "dobrocią" w naszymi kierunku czy też tym, że zrobiłaby dla nas wszystko. Przecież ludzi, którzy są dla nas dobrzy jest zwykle sporo (rodzina, przyjaciele), więc osoba, z którą decydujemy się spędzić życie, którą chcemy kochać, musi mieć coś więcej niż tylko to swoje dobro. Musi mieć coś, co powoduje, że jest chcemy z nią spędzać czas, rozmawiać z nią i uprawiać seks. Czy Ciebie pociągają tylko kobiety które są dla Ciebie dobre? Czy też muszą mieć w sobie coś więcej? I co to jest? Potrafisz to sprowadzić do kilku namacalnych cech? I ostatnia sprawa. Mówisz że nigdy nie kochałeś i nie byłeś w związku. Ja mam na koncie kilka związków nieudanych i jeden cudowny, który właśnie trwa, w którym wreszcie zaznałam miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
ferrari4 Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 11:34 To jedziem od końca :) "Mówisz że nigdy nie kochałeś i nie byłeś w związku" najpierw nauczmy się czytać ze zrozumieniem :)- będzie nam łatwiej porozmawiać, bo gdzie niby napisałem że nie byłem w żadnym związku ? napisałem, że miłość jest wtedy kiedy ludzie ze sobą SĄ - ja z nikim nie jestem, więc to co było u mnie, to nie była miłość, a zauroczenie jedynie. 4. ponownie radzę poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem - jakby mi zależało na imponowaniu komukolwiek rzeczami materialnymi to nie napisałbym że nie mamy o czym rozmawiać bo i tak się nie zrozumiemy ( jako że Ty pisałaś o imponowaniu ). No ale ok, mieliśmy różne rzeczy na myśli. Poza tym, skoro autorka posta jest z tym gościem - to coś musiało się jej w nim spodobać ( może te BMW ? ;) ) czyż nie ? Rozmowa - taaak, teraz ludzie w związkach tyyyyle rozmawiają... i Seks, no jakże by można nie poruszyć tego tematu co ? O taaak, seks - obecny wyznacznik związku i miłości... no daj spokój :| - myślałem że rozmawiamy na poważnie... 3. Opisujesz rzeczy, takie jakie chciałabyś aby byly - ale to tak nie jest. Uczucie może być racjonalne i nic w tym dziwnego - to jest wszystko wyuczone ( choć nie wiem czy to jest dobre słowo tutaj ). Tak samo jak piosenka, obraz, jedzienie i wiele innych rzeczy - do wszystkiego się człowiek z czasem przyzwyczaja - odsłuchasz kilka razy piosenkę, która Ci się nie podobała i nagle zaczyna sie podobać, zjesz kilka razy szpinak czy brukselki :) to też się przyzwyczaisz, przestaniesz zwracać uwagę na smak i nawet zacznie Ci smakować. 3 ( dwie trójki ? mamy problemy z doliczeniem do pięciu ? ;) ) A jakim cudem Ty możesz wiedzieć czy ja mam jakieś doświadczenie w kwestii przyjaźni czy też nie ? Co to przyjaźń ? Rozumienie się dwoje ludzi bardziej niż na przeciętnym poziomie, śmianie się razem, przyjemność w spędzaniu czasu razem, wartości zapewne również są pomocne... choć juz nie obowiązkowe, tak samo jak patrzenie na świat. 2. Miłość jest to słowo abstrakcyjne - zostało wymyślone przez... kogoś tam, zeby nie robić wielkich wywodów przy opisywaniu co to takiego jest - to nie jest żadnego dodatkowe uczucie, jakaś magia która się dzieje... tylko po prostu ludzie którzy dobrze się dobrali, dopasowali charakterem, wyglądem itd i dobrze im ze sobą. 1. Hmmm sądze, że odpowiedziałem na ten punkt na samym początku, a reszta zawarta została w pozostałych punktach :) I nie dramatyzuj tak, rozumiem TROCHE Twoje podejście, ale trzeba naprawde odróżnić to jak JEST, od tego, jak chciałoby się aby BYŁO. Odpowiedz Link Zgłoś
liberalna_zydowska_masoneria NIE WARTO. Z 3 powodów 03.02.09, 10:48 1. Wyobraź sobie, że jesteście ze sobą 10 lat, macie dwójkę dzieci a ty dalej go nie kochasz. Wygląda fajnie? 2. Wyobraź sobie, że jesteście ze sobą kilka lat, mieszkanie razem i nawet się przyzwyczaiłaś do myśli, że miłość nie jest Ci potrzebna a nawet uwierzyłaś, że go kochasz. I teraz spotykasz faceta, w którym zakochujesz się naprawdę. Fajna sytuacja? 3. Wyobraź sobie, że mija kilka lat i ty masz już tego dość ew. spotykasz innego patrz punkt 2. I mówisz mu "Odchodzę, tak naprawdę nigdy cię przecież nie kochałam". Myślisz, że on się dobrze czuje? Jeśli go nie kochasz to mu to powiedz, powiedz, żeby nie miał złudzeń i po prostu skończ znajomość. Jak sobie znajdzie inną możecie zostać kolegami. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_s Re: Czy warto utrzymywać związek bez miłości? 03.02.09, 10:54 Z miłością jest jak z kosmetykami - jedne pachną kiepsko i krótko, inne pachną wyśmienicie i długo. Aromat zaś często jest wypadkową samego kosmetyku i naszej skóry. Ktoś mi kiedyś powiedział, że miłość jest jak kwiat bo wymaga pielęgnacji. Ale miłość jest także cierpieniem. To wszystko prawda, ale właśnie miłość w najszerszym tego słowa znaczeniu jest jedynym sensem życia i daje ogromne szczęście jeśli jest przy tym na miarę własnych potrzeb i oczekiwań odwzajemniona. Wszystko jednak zależy od tego co za miłość uznajemy - czy oczarowanie, chemię ciał, erotyzm, głęboką psychiczna więź itd. Poszukującym prawdziwie polecam niezwykłą książkę Osho "Psychologia ezoteryki" w której autor ten problem rozważa. I jeszcze jedna uwaga: miłość podlega takim samym prawidłom rozwoju i przemijania jak wszystko (szkoda ale nic się na to nie poradzi). Mówi się też, że życie jest zbyt długie na jedną miłość. Sprawdzić to jednak musi każdy indywidualnie. Ja sam mam to już za sobą! Odpowiedz Link Zgłoś