Dodaj do ulubionych

Jestem grubaaaa

12.02.09, 18:14
cholera...
Obserwuj wątek
    • grassant Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 18:19
      tygrysio_misio napisała:

      > cholera...
      >
      BMI=........
      • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 18:20
        nie powiem,bo wstyd mi

        ale jestem naprawde gruba..jak mozna tak sie spasc??
        a teraz odchudzam sie i strasznie mnie denerwuje,ze to tak wolno
        • teklana Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 18:32
          tygrysio_misio napisała:

          > nie powiem,bo wstyd mi
          >
          > ale jestem naprawde gruba..jak mozna tak sie spasc??
          To już Ty wiesz najlepiej;-)Generalnie przytyć zawsze łatwiej niż
          schuśc;-)
          • lacido Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 22:15
            teklana napisała:
            > Generalnie przytyć zawsze łatwiej

            baju baju baju
          • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:18
            cos Ty.... tylam 10 kilo przez pol roku.... jestem pewna,ze jestem w stanie
            schudnac to w o pol owe krotszym czasie ;]
            • cairo7 Re: Jestem grubaaaa 15.02.09, 08:49
              Male ambicje!:)Rusz dupsko na powietrze i nie zry...j tyle bedzie
              szybciej!
              Cudowne forum...jak moglem zyc nie wiedząc o nim?
        • afterglow Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 19:02
          tygrysio_misio napisała:

          > a teraz odchudzam sie i strasznie mnie denerwuje,ze to tak wolno

          Jako "ekspert" (rok temu pierwszy raz w życiu, po wielu latach starń udało mi
          się osiągnąć wymarzoną wagę), powiem Ci że właśnie kluczem do sukcesu jest
          świadomość, że chudnięcie to długi proces (u mnie trwało to ok. 4-5 miesięcy,
          choć może nie byłam "gruba", tylko raczej przy kości).

          Dzięki temu, dużo łatwiej jest nie poddawać się, a w dodatku odchudzanie z takim
          dalekosiężnym celem jest dużo lżejsze - tak na prawdę żadna specjalna dieta nie
          jest wtedy konieczna - po prostu ograniczasz spożycie najbardziej tuczących
          produktów, nigdy nie dopuszczasz do uczucia "głodu", a do tego systematycznie
          (ale nie intensywnie) się ruszasz.

          Teraz dopiero rozumiem jakie błędy popełniałam odchudzając się wcześniej (a na
          prawdę próbowałam bardzo długo - moja mania zaczęła się już w podstawówce) i
          zrozumiałam, że dojście do wymarzonej wagi to nie jest żaden większy problem,
          jeśli tylko przyjmie się ten punkt widzenia o jakim mówię.

          Jeśli miałabyś jeszcze jakieś pytania - afterglow@gazeta.pl
          • shics nieprawda 12.02.09, 19:19
            schudnac mozna bardzo szybko. od razu widac, ze jestescie amatorami sportu.
            mozna schodnac nawet w 2 tygodnie, ale trzeba wiedziec co brac i jak cwiczyc. Co
            jest szcegolnie wazne jak sie ma wiecej od 40 wiosen.
            • afterglow Re: nieprawda 12.02.09, 19:28
              shics napisał:

              > schudnac mozna bardzo szybko. od razu widac, ze jestescie amatorami sportu.
              > mozna schodnac nawet w 2 tygodnie, ale trzeba wiedziec co brac i jak cwiczyc. C
              > o
              > jest szcegolnie wazne jak sie ma wiecej od 40 wiosen.

              Oczywiście że można schudnąć w 2 tygodnie, pytanie tylko ile!

              Po pierwsze, zbyt szybkie chudnięcie jest beznadziejne dla skóry (nieodwracalne
              rozstępy itp.). Po drugie, dla osoby, która przez całe życia jadła na co miała
              ochotę i się nie ruszała, odwrócenie stylu życia o 180 stopni jest prawie że
              awykonalne. A po trzecie - co najważniejsze - nie sztuką jest schudnąć, sztuką
              jest utrzymać wagę. Nawet najdoskonalsza dieta i trening jest bez sensu, jeśli
              po tym intensywnym okresie wracasz do poprzednich nawyków. Dla tego ważne jest,
              żeby zmienić tryb życia na STAŁE - a żeby łatwiej było sie do takiego stylu
              życia przyzwyczaić, zmiany nie mogą być zbyt drastyczne.

              A co u mnie było najgorsze w "krótkobieżnych" okresach odchudzania to to, że
              mimo dość uporczywych diet i częstych treningów, po ok. miesiącu zawsze byłam
              rozczarowana efektami i przez to zawsze się poddawałam.
          • coach_potato Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 21:24
            W całości się zgadzam z afterglow.
            Też przeszłam taki proces. U mnie to trwało rok albo półtora, i
            zgubiłam po drodze 12 kg. Sęk w tym, że nie myślałam, że to dieta, a
            zmiana nawyków żywieniowych :) Trzeba się nastawić na długi proces,
            ale warto. No i ruch oczywiście, wystarczyło raz, czasem 2 razy w
            tygodniu po 1h 15 minut tańca.
            Od siebie jeszcze jedna uwaga - mi było łatwiej zacząć latem (chyba
            dużo osób tak ma),bo jak jest gorąco o wiele mniej chce się jeść,
            jest więcej owoców, warzyw itp. do wyboru. A w zimę wiadomo,
            organizm potrzebuje więcej kalorii, do grzania :)
            Korzyścią jest nie tylko utrata kg, ale ogólnie lepsze samopoczucie;
            ja wiecznie byłam ociężała, coś ciągle na żołądku leżało, i w
            rezultacie czułam, że ważę o wiele więcej niż waga pokazuje.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia.
            • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:23
              ale ja nie mam 1,5 roku... za pol roku ide na wesele i musze sie wcisnac w cos;]
              • teklana Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:44
                Tygrysku z całym szacunkiem/lubię Cię;-)Ale za dużo czasu spędzasz
                przed monitorem.Sama dieta cudów nie uczyni,mus sie jeszcze
                poruszać;-)Sex tez jest formą ruchu;-)
                • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 19:04
                  mam kryzys intelektualny... nie dam rady czytac, bo kazdy szelest mnie
                  denerwuje... nie moge nachodzic faceta calymi dniami... jak nie cwicze brzuszkow
                  w domu to sie nudze... bo nie lubie TV

                  co mam robic? wole odezwac paszczu do was, niz gapic sie w sciane

                  moze wiosna bedzie lepiej;]
              • kryzolia Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 16:44
                dieta protal - poszukaj,i koniecznie kup sobie książkę ( ok. 12 zł) -
                warto, polecam, bardzo skuteczna,
                obecnie razem z koleżankami próbujemy - rewelacja
                schudłam już 8 kg jedząc ( 4 tygodnie), ale mozna duzo więcej
                • kryzolia Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 16:45
                  i jeszcze jedno - mam 2 rozmiary mniej, ale to nie koniec....
                • paulina.galli Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 18:14
                  dieta protal - to własnie Ducan.
                  ponoc dobry - musze spróbowac (ale juz o SB mnie zapewniano ze rewelacja -a ...
                  wcale nie :))
                  • kryzolia Re: Jestem grubaaaa 15.02.09, 10:16
                    jest bardzo skuteczna. Napisałam że schudłam w ciągu miesiąca ok. 8
                    kg, ale wydaje mi sie że sporo wiecej, nie zważyłam się na
                    początku.Cały czas chudnę, ok. 30 dag dziennie. I miałam tez dni , w
                    których wyjeżdzałam i niestety nie stoswałam się do tej diety. Ale
                    jednak nalezy poczytac z ksiazki, dlatego że sa tam pewne zalecenia,
                    które dotycza okresu po diecie, aby potem znów nie przytyc. Wg mnie
                    ta dieta jest dla osób które sie juz nieraz odchudzaly i znów
                    wracały do swojej poprzedniej wagi a nawet ja przekraczały.
                    W tej diecie podoba mi się to że skutki sa prawie natychmiastowe, a
                    to bardzo zachęca do jej kontynuawania. Ktoś się gdzieś wybiera,
                    chce wyglądać szczupło i ma to w krótkim czasie. Druga zaletą jest
                    to że nie jest się głodnym.
                    Wadą trudności w załatwianiu, i ten problem nalezy wziąść pod uwage
                    wczesniej , aby sobie kupić odpowiednie środki.
                    Nauczyłam się na tej diecie czytac w sklepach na opakowaniach
                    róznych produktów ile mają tłuszczu itd. Nauczyłam sie też jeść
                    ryby, czego wczesniej nie znosiłam.
          • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:22
            dla mnie takim kluczem bedzie nowe "popierniczenie" w kwestii cwiczen fizycznych
            i kondycji

            zaniedbalam to wczesniej w stopniu znacznym (zaczelam chodzic tylko na aerobiki,
            co w porownaniu do wczesniejszego trybu zycia bylo mocnym spowolnieniem)...a od
            roku nic... pol roku temu moj facet wrocil i zaczelismy tyc razem... on chudzina
            byl to jaos wygladal... ale ja przechudzona szkapa nie bylam...

            chyba znow stuknelo mnie na "kulturystyke" polaczona z zasada,ze nie zaczynam
            cwiczyc silowo, poki nie spoce sie jak swinia na rowerku,steperku albo czym takim...

            podzialalo troszke na uda..ale cholera brzucho zmiekl i jeszcze gorzej wyglada ;]
            • shics Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:44
              > chyba znow stuknelo mnie na "kulturystyke" polaczona z zasada,ze nie zaczynam
              > cwiczyc silowo,


              to dziwne. czemu nie silowo? masz jakies fobie? za chuda jestes?
              • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 19:01
                tam byla dalsza czesc zdania...

                nie cwicze silowo poki nie spce sie jak swinia... dlatego,ze nie lubie cwiczyc
                silowo kiedy nie jestem odpowiednio rozgrzana.. pozatym to,ze jestem spocona
                motywuje mnie.. jak jestem sucha i niezmeczona to jakos tak: zwyczajnie mi sie
                nie chce
                • teklana Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 19:06
                  Ciś,ciuś leniuchu;-)
          • przemek_ex Re: Jestem grubaaaa 21.05.09, 14:25
            Podstawowe błędy jakie popełniamy odchudzając się. Polecam artykuł błędy odchudzania
    • lstiti Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 18:43
      Tygrysie, znam dobry sposób na to żeby schudnąć. Mniej jeść i więcej się ruszać :P
      • shics nieprawda 12.02.09, 19:20
        nie mozna mniej jesc, bo sie czlowiek zaglodzi. Po co?
        Mozna schudnac szybko jedzac duzo i smacznie.
        • teklana Re: nieprawda 12.02.09, 19:23
          Dieta Kwaśniewskiego?
          • afterglow Re: nieprawda 12.02.09, 19:31
            teklana napisała:

            > Dieta Kwaśniewskiego?

            Nie treba popadać w skrajności. Dieta Kwaśniewskiego ma swoich zwolenników, ale
            dla większości ludzi jest nie do przejścia (po paru tygodniach jedzenia mięcha i
            tłuszczu, można zwariować widząc kogoś wpieprzającego sałatkę owocową).

            Mi udało się sporo schudnąć jedząc dużo (ani razu nie poczułam głodu). Po prostu
            jadłam zdrowo i regularnie i ok. 3 godziny przed snem już nie jadłam.
            • teklana Re: nieprawda 12.02.09, 19:37
              Na mojego męza podziałała;-)
              Polecam tym co sa mięsożerni;-)I lubią warzywa;-)
              • afterglow Re: nieprawda 12.02.09, 22:11
                Na mnie też podziałała. Tylko nigdy nie chciałabym tego powtórzyć.

                Ja właśnie zawsze uwielbiałam mięcho, sery i warzywa, ale jednak bez owoców i
                soków owocowych szybko zaczął mnie szlag trafiać. Ta dieta ma sens tylko w
                środku zimy.

            • tygrysio_misio Re: nieprawda 13.02.09, 18:14
              dieta Kwasniewskiego zawiera duzo niezdrowego jedzenia.... jesli sie juz chce ja
              stosowac, to lepiej popasc w jej zagraniczny odpowiednik Atkinsa bodajze

              z tymi warzywami to jest roznie... Ty nie wytrzymasz bez warzyw... ja bez
              miesa... warzyw nie jem prawie w ogole, tylko tyle co raz na pare dni..owoce
              tylko latem (bo tylko wtedy sa ladne i nieprzejrzale-a ja lubie twarde)
      • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:11
        to ja to wiem... 4 kilo polecalo mi w ciagu 1,5tygodnia...ale co z tego skoro to
        woda glownie...a w nastepne tygodnie co? bedzie spadac niezauwazalnie, a ja nie
        mam w czym chodzic...
    • weekenda Re: Jestem grubaaaa 12.02.09, 19:37
      no i co z tego?

      a ja jestem wysoka i chuda. I co z tego?
      • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:06
        szczesciara

        a cycki masz choc duze? :D
    • rybka.marcowa Dam Ci dobra rade 12.02.09, 19:49
      Jedz jak najmniej węglowodanów-na początku jest ciężko,ale idzie się
      przyzwyczaic.Nie jest to żadna specjalna dieta,poprostu zdrowy sposób odżywiania.
      Ja w 7 miesięcy po trzeciej ciąży mam rozmiar 36,ale:
      -ograniczyłam węgle(np chleba nie tykam wogóle,słodycze b.mało)
      -dwa razy w tyg chodze na aerobik-wspaniale modeluje ciało
      -ostatnio staram się nie jesć po 18 i widzę że chudnę dalej
      Naprawdę się da,tylko trzeba cos robić
      powodzenia
      • tygrysio_misio Re: Dam Ci dobra rade 13.02.09, 18:10
        ja wiem,ze trzeba ograniczyc weglowodany..ale sek w tym,ze tyle ich jest i
        wszedzie..

        wiem, ze trzeba jesc oddzielnia bialka i weglowodany.. ale glupio jesc samego
        schabowego jak na surowke jest marchewka...

        wiem, ze mam nie przesadzac i nie glodzic sie za bardzo..ale tak skurczylam
        zoladek,ze nie dam rady jesc wiecej niz 1000kCal.. chyba, ze mam ochote na
        jakiegos frykasa...

        denerwuje mnie to,ze to pochlania tyle energii i myslenia... kabinowanie co
        trzeba zjesc,zeby bylo malo i zroznicowanie... kabinowanie zeby jesc tak,zeby w
        nocy nie skrecalo w zoladku, zeby nie czuc sie glodnym, zeby nie miec wzdec...
        zeby nie rozwalic zoladka, ktory teraz stal sie wrazliwszy
        • kochanica-francuza Iiiii, Tygrycha, nie przesadzasz? 15.02.09, 13:04
          Ile ci przybyło? O ile zmieniło ci się BMI?

          1000 kcal to restrykcyjna dieta, ileż ty chcesz jeść? O kcal??? Spokojniutko,
          cierpliwości, to tylko kilka tygodni.
          • tygrysio_misio Re: Iiiii, Tygrycha, nie przesadzasz? 15.02.09, 13:22
            te 10 z poprzednich pol roku... i jeszcze wczesniejsze 3... ale fajnie byloby
            tak jeszcze z 5

            najgorsze sa te 10kilo z poprzednich pol roku, kiedy tylismy razem z moim
            samcem... on chudzina byl, to teraz cieszy sie, ze w jego mniemaniu wyglada
            bardziej mesko... ale mi glupio uda tyja (nie po calosci, ale tylko na gorze)...
            no i nie moge sobie spodni dobrac, bo wszystkie ciasne na gorze ud i szerokie
            przy kolanach... wolalabym miec jednolicie grube balerony...na szczescie wlasnie
            uda pierwsze mi sie ruszyly
            • kochanica-francuza Re: Iiiii, Tygrycha, nie przesadzasz? 15.02.09, 14:19
              tygrysio_misio napisała:

              > te 10 z poprzednich pol roku... i jeszcze wczesniejsze 3... ale fajnie byloby
              > tak jeszcze z 5

              No to dyszka na początek, a potem się pochwal i nagródź, zrób sobie przerwę, i
              dalej.
              • cairo7 Re: Iiiii, Tygrycha, nie przesadzasz? 15.02.09, 14:57
                Oj tam..jak jemu nie wadzi...to sie nie odchudzaj ale jak on Cie
                rzuci....bedzie bieda!jezdze na te "hamerykanskie"zloty na
                Karaiby..no koszmarek...ale maja facetow:)..są tacy co to lubią.Uda
                faktycznie -bez wspogania nie odchudzisz...taka Twoja
                natura...potraktuj je troche pradem,kremem na celilit,daj sie
                szczypac....ale toi tak wroci:)
    • jane-bond007 złota rada 12.02.09, 21:15
      weź sie za siebie :)
      • tygrysio_misio Re: złota rada 13.02.09, 18:16
        wzielam sie od 1,5 tygodnia... i przeraza mnie to,ze jesczze daleko do ulubionej
        wagi mojego ciala
        • jane-bond007 Re: złota rada 13.02.09, 20:34
          dasz radę ;)
    • bransoletkaa Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:00
      To zrób coś, w kierunku schudnięcia.
      • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:05
        robie...ale jak sobie pomysle ile wyrzeczen mnie czeka;]

        chcialabym szybciutko (w tydzien najlepiej) schudnac 5 kilo..a reszta moze sie
        rozlozyc i na pol roku ;]

        wiem,ze to niemozliwe... zycie jest brutalne!! nigdy wiecej nie dam sie namawiac
        na spotkania z facetem, pizza, piwem i filmami!! bo swintuch tez przytyl 10 kilo ;]
    • sir.drinkalot Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:15
      Jest taka cud dieta...

      nazywa sie ZREC MNIEJ ;P
      • tygrysio_misio Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:16
        zrec mniej i wiecej seksu uprawiac;]

        ale w tym drugim to zazwyczaj leniwa jestem... co najwyzej moj facet schudnie;]
        • shics Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:53
          > zrec mniej i wiecej seksu uprawiac;]
          >
          > ale w tym drugim to zazwyczaj leniwa jestem...


          To ty nie zaslugujesz na schudniecie.
          Cwiczyc nalezy spokojnie, bez wytezania akcji serca, najlepiej dlugi codzienny
          marsz. przy 5 km dziennie zrzucisz tluszcz z bioder. Na brzuch trzeba wziasc
          podwojna kuracje - psylium + acai. Na posladki najlepiej dziala atlas a miesnie
          brzucha powinno sie cwiczyc tylko raz w tygodniu, ale bardzo intensywnie.
          osobiscie lubie obciazac nogi i podciagac kolana na takiej sprytnej maszynie na
          silowni. to jest lepsze od laweczki. rowerek jest dobry, ale trudno sie
          przekonac do malo forsownej jazdy przez godzine. I ostatecznie pracuje tylko
          jedna partia miesni, co jest bez sensu.

          No ale przeciez ty nie masz motywacji.
          Co to za motywacja - ze za pol roku trzeba sie wcisnac w jakis ciuch?
          Przeciez to idiotyzm. Trzeba prowadzic aktywne zycie. Imprezy, muzyka wyjazdy,
          chodzenie w gory, wycieczki itp. Coz wy wyprawiacie ze swoim zyciem? Przeciez to
          jest wstyd zeby was stary siwy dziad pouczal na forum. Co za banda leniwych bab.
          Leniwa w seksie?
          Tragedia. Po prostu absolutna tragedia.
    • anadwos Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 18:31
      an ktoś wie coś o diecie multaben????
      • paulina.galli Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 20:40
        tygrysio_misio - ja cie doskonale rozumiem bo jestem osoba która musi miec
        efekty "natychmiast" zeby sie nie zniechecic i nie rzucic wszystkiego w cholere :(

        ja sama "spasłam" sie przez rok ok 6 kg (z 170 cm i 58 kg wagi - obecnie jest
        prawie ze 65 :(:(:?() nie jest to jakas przerazajaca ilosc kilogramów ale
        niestety i widac i "czuc" po wpinajacych sie w tyłek spodniach
        [ dzis jak na ironie pekły mi spodnie na tyłku jak sie gwałtownie schyliłam
        łapiac kota :) ale 13-ty piatek w koncu - nie wiedzialm czy smiac sie czy
        płakać :):):))
        Znam siebie i wiem ze jesli w ciagu 3-4 tyg nie zruce min.4-5 kg to mnie szlag
        trafi :/
        ps. od 2ch dni jestem na diecie Ducana - ponoc fajna, zdrowa i własnie taka
        "szybkoefektowa" (tzn. w miare szybko bo on tez pisze ze jak sie w tydzien
        schudnie 5 kg to nie ma sily - jojo na bank :))
        • paulina.galli Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 20:42
          3 dobre patenty na odchudzanie
          - 0 (słownie: zero) alkoholu
          - jw. słodyczy
          - nie jedzenie po 18.00 (19.00)
          działa.
          • ladyinblack Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 23:38
            podczepię się pod wątek i zapytam, co mogłybyście mi doradzić. Przytyłam nagle i sporo po odstawieniu antydepresantów i po 3 miesiącach stosowania Evry. Nigdy nie byłam szczupła a tu w ciągu 3, 4 miesięcy pojawiło się nagle dodatkowo 10 (!!) kg.
            W grudniu przeszłam na dietę 1200 kalorii, na dodatek z produktami o niskim indeksie glikemicznym, do tego fitness, zazwyczaj 2 razy w tygodniu, rzadko kiedy mam czas na więcej, plus dużo spacerowania codziennie.
            Cukru w żadnej postaci (nie tylko słodycze ale także dosładzane soki, jogurty itp) nie jem od ponad roku ze względu na stan przedcukrzycowy.
            I nic. No może nie całkiem nic, za ponad 2 miesiące straciłam jakieś 2,3 kg. Endokrynolog twierdzi, że nie ma żadnych powodów hormonalnych dla których miałabym nie chudnąć (leczę się na tarczycę ale TSH mam w normie).
            Lekarka pierwszego kontaktu i dietetczka proponują meridię, ale naczytałam się tu tyle złego, że trochę się boję i nadal czekam na efekty "normalnego" odchudzania. Ale cierpliwość mam na wyczepraniu...
            Ktoś ma jakiś pomysł?
        • afterglow Re: Jestem grubaaaa 13.02.09, 23:35
          paulina.galli napisała:

          > Znam siebie i wiem ze jesli w ciagu 3-4 tyg nie zruce min.4-5 kg to mnie szlag
          > trafi :/

          Ale co z tego że zrzucisz nawet te 5 kg, skoro po tych 4 tygodniach zaczniesz
          wracać do obecnej wagi! To prawie pewne! Tak działa nasz organizm, że jeśli zbyt
          dużo straci w zbyt krótkim czasie, chce równie szybko obudować straty (to
          jeszcze pozostałości po czasach, kiedy trudnie było o jedzenie).

          Więc na prawdę radzę się zastanowić... (przechodziłam to już wiele razy)

          > ps. od 2ch dni jestem na diecie Ducana - ponoc fajna, zdrowa i własnie taka
          > "szybkoefektowa" (tzn. w miare szybko bo on tez pisze ze jak sie w tydzien
          > schudnie 5 kg to nie ma sily - jojo na bank :))
          • dziewczynka_do_bicia Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 15:44
            after - a ja to wszystko wiem, ale racjonalne argumenty na mnie nie dzialaja

            ps. z tym szybkim chudnieciem = szybkim przytyciem to nie zawsze prawda
            3 lata temu schudlam prawie 10 kg w ciagu 3 miesiecy i utrzymywalam wage ponad
            2 lata. teraz doskonale wiem czemu przytylam - bo sobie popuscilam sporo i
            "pocieszalam" sie jedzeniem (stresy w pracy) i doskonale WIEM skad sie dodatkowe
            kg wziely. :)
            To nie tak ze chodze i placze "ojojoj dlaczego ja przytyłam!?:( )
            calkowicie na to zapracowałam :) i nie szybkie wczesniejsze chudniecie jest
            powodem :)
            • dziewczynka_do_bicia Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 15:45
              dziewczynka= sie paulina :)
    • wisia78 Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 00:23
      Rozwiazanie jest proste - nie jakies tam diety, tylko rozsadne
      jedzenie, ale nie opychanie sie. Bez słodyczy, tlustych i smazonych
      potraw. Raz na jakis czas mozna cos ciezszego wrzucic, ale ne za
      czesto. Do tego duzo ruchu, spacery, aerobik, basen, cokolwiek,
      chodzenie po schodach. Bez podjadania. Przeciez to nie jest trudne!
      Pisz na kartce przez tydzien co jesz codziennie i przyjrzyj sie,
      zmodyfikuj.
      Nastawic sie na dlugotrwaly proces, bo wtedy jest skuteczny.
      A jak juz osiagniesz cel, to juz nigdy nie mozna dopuscic do takiej
      sytuacji jak obecnie.
      Powodzenia :-) Wszystko w Twoich rekach!
    • welldone1986 Re: Jestem grubaaaa 14.02.09, 06:04
      napisz coś więcej, tj, jakie jest twoje BMI, ile masz lat, jaki tryb życia
      prowadzisz, a ci coś doradzę :)
    • forumowicz_pospolity Re: Jestem grubaaaa 15.02.09, 10:37
      jak cie ostatnio widziałem na focie to nie byłaś
      wiec albo klasycznie po kobiecemu histeryzujesz
      albo sie roztyłaś klempo jedno przed tym telewizorem oglądając meczyki
      i przegryzając czipsami;)
    • happy_time Re: Jestem grubaaaa 15.02.09, 12:08
      Przede wszystkim zdrowe odżywianie, a to oznacza też regularne
      spożywanie posiłków. Małe posiłki co około 4 godz i koniecznie
      śniadanie :) Dużo chcesz schudnąć?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka