mimoza77
13.02.09, 19:50
Zauważylam ostatnio jak duża jest ilość kobiet które nie mają żadnych oporów
przed podrywaniem żonatych mężczyzn.
Moj maż ma w pracy koleżanke, którą wydaje sie być zainteresowany a ona wydaje
się być wyjątkowo chętna, wysyła mu sms’y i jak mi również powiedział emaile w
pracy bynajmniej z pracą nie związane. Widzialam ją na jednej imprezie
firmowej i faktycznie dziewczyna bardzo atrakcyjna, umie ładnie trzepiotać
rzęsami:) Ja tak się zastanawiam jak trzeba być zdesperowanym żeby podrywać
faceta z dwójka małych dzieci? Czy ona nie wie że nawet jak go wyrwie to i tak
facet będzie musiał płacić alimenty?A może jest zdesperowana, mają 29 lat nie
będąc mężatką? Może ona wychodzi z zalożenia że faceci w jej wieku lub trochę
starsi to są w dużej większości zajęci więc jej to nie przeszkadza? Ja
pamiętam jak bylam trochę młodsza to faktycznie jak facet miał dziewczynę to
raczej tak średnio by mnie to powstrzymało przed ewentualnym romansem, ale
żonaci faceci zwłaszcza z dziecmi, probujący flirtować ze mną przyprawiali
mnie o mdłości. A jakie są wasze opinie?