Dodaj do ulubionych

mlodzi ludzie nie szanuja pracy

17.11.03, 14:43
Przez 24 lata bylam pracownikiem. Zarabialam raz mniej, raz
wiecej.Szanowalam kazda prace. Wykonywalam to co do mnie nalezalo,
probowalam wywiazac sie z obowiazkow, bylam lojalna wobec pracodawcow (
chociarz potrafili parzadnie czlowieka wkurzyc).
Od 11 lat jestem pracodawca.I oto moje obserwacje:
- mlodzi pracownicy po studiach nie sznuja pracy
- mlodzi pracownicy maja tupet
- o lojalnosci nie ma mowy
- mlodzi pracownicy wola wywierac presje na pracodawce np. w kwestii
wynagrodzenia niz szukac innej pracy
- nie mozna w sytuacjach KRYZYSOWYCH NA MLODYCH PRACOWNIKOW POLEGAC
- ml. pracownicy nie potrafia przyznawac sie do bledow
- zatajaja pewne rzeczy w swoim Cv, w ogole Cv jest czesto farsa bo nic nie
umieja, pomimo przebytych "kursow"
- ml. prac. nie potrafia sie zachowywac w miejscu pracy
i jeszcze pare rzeczy.
Dlatego wlasnie zwolnie 3 mlode osoby, a na ich miejsce zatrudnie ludzi 30+,
z unormowana sytuacja rodzinna, sznujacych prace. Koncze z "gwiazdami"
ktorzy\re pokonczyli studia i od razu powinni objac kierownicze stanowisko.
np dyrektora banku. Niech sobie wybrzydzaja, ale nie u mnie.
Obserwuj wątek
    • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:50
      A ile Szanowna Pani płaci za lojalność, fachowość, zaangażowanie itp. ?
      I co ? teraz się chyba Pani nie dziwi młodym.
      • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:55
        Wedlug mnie place im za duzo. Ich jakosc pracy jest za niska.
        Najlepsze jest to, przyszli do mnie z zadaniem podwyzki, w momencie w ktorym
        mijal im termim umowy.
        • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:58
          No a kto robił rekrutację ? widziały gały co brały !
          • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:03
            Tak widzialy. Dziewczyne, ktora chciala przyjsc za darmo, na staz, zeby sie
            czegos nauczyc. Ale jak jej zaproponowalam prace na etacie, to ambicja jej
            wzrosla. I jak byc dobrym dla ludzi.
            • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:14
              za darmo ? Cechy pracownika o których pani pisze można kupić. To działa.
    • pajdeczka A co z tymi szefowo po 40tce? 17.11.03, 14:53
      Też przyjmujesz?
      • jessica_duvall Re: A co z tymi szefowo po 40tce? 17.11.03, 14:58
        Oczywiscie. Moj najlepszy pracownik mial 48 lat jak zaczal u nas prace.
        Niestety juz nie pracuje, jest na przed emerytalnym. Ale to byl tytan pracy,
        mrowka!
        • pajdeczka Re: A co z tymi szefowo po 40tce? 17.11.03, 15:05
          jessica_duvall napisała:

          > Oczywiscie. Moj najlepszy pracownik mial 48 lat jak zaczal u nas prace.
          > Niestety juz nie pracuje, jest na przed emerytalnym. Ale to byl tytan pracy,
          > mrowka!


          A dlaczego nie doczekał u ciebie emerytury tylko musiał póść na przedemerytalny
          zasiłek?
          • jessica_duvall Re: A co z tymi szefowo po 40tce? 17.11.03, 15:17
            Przepraaszam, pomylilam sie, jest na wczesniejszej emeryturze, troche to dawno
            bylo. Osoba ta wyprowadzila sie na wies, razem z matka i siostra. Bardzo
            zaluje, ze odeszzla.
    • lyche1 Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:55
      jessica_duvall napisała:

      > Koncze z "gwiazdami" ktorzy\re pokonczyli studia i od razu powinni objac
      kierownicze stanowisko. np dyrektora banku. Niech sobie wybrzydzaja, ale nie u
      mnie.

      Trochę ostro ale akurat tu masz rację
    • lastka Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:56
      Ale może nie powinnas uogólniać tych młodych pracowników? Starsi pracownicy też
      tak robia, tzn nie szanują pracy bo uważają, że "po co się przemęczać młody
      mnie wyręczy"
      Różni są ludzie i różne charaktery, owszem młodzi i gniewni tez są bo coś tam
      im nie pasuje, jednak duża część jest takich, że żeby do czegos dojść to trzeba
      się jednak wykazac.
    • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 14:57
      witaj jess... od razu zaznaczam, ze jestems wlasnie taka mloda "gwiazda",
      ktora konczy studia ekonomiczne, i marzy o dobrej pracy:) musze przyznac, ze
      jakkolwiek zle masz doswiadczenia, nie powinnac generalizowac i wkladac
      wszystkich do jednego worka. zle sie bowiem w nim czuje ja, ze wszystkimi
      innymi z wiekszymi ambicjami, niz ich wiedza i przygotowanie do zawodu.
      oczywiscie, jesli nie trafilas na prawdziwe "gwiazdy" jest mi przykro, ale z
      drugiej strony to ty ich przyjelas do tej pracy. mowi sie ze pracy nie jest
      wiele, ze wielu szuka tego samego stolka, wiec wybor raczej mialas. nie ma
      wiec co sie skarzyc na okropnych studentow z "tupetem" tylko rowniez samemu
      ocenic swoja mozliwosc oceniania ludzi.

      z drugiej jednak strony zgodze sie z toba, ze wielu jest ludzi w moim wieku,
      ktorzy nie majac pojecia o rzeczywistosci, pchaja sie na kierownicze
      stanowiska... wiedzac jednak to, jest to jednak pracodawca, ktory wybiera
      odpowiednia osobe ta takowez miejsce. czyz nie? tak, to prawda, ze wielu jest
      takich ktorzy pna sie na sama gore, nie majac pojecia o tym, jak to jest w
      dole, i pozniej maja zle, lub nie realne wymagania od swoich podwladnych.
      uwazam ze kazdy z magistrem w reku powinien pozamiatac troche ulice, by zdobyc
      troche pokory w przyszlej karierze. tu masz wiec racje droga jess.

      a ze przyjmiesz starszych??? bardzo dobrze, ja mam rowniez dosyc mody na 20-
      tke, z dyplomem, 10 latami doswiadczenia zawodowego, i ukierunkowana jedynie
      na kariere... ktora owszem jest wazna, bynajmniej dla mnie jest jedna z rzeczy
      ktore potrzebuje, by spelnic sie jako czlowiek... nie mowie kobieta... bo
      uwazam ze kobiety i mezczyzni powinni miec takie same mozliwosci, i ze
      spojrzenie na kobiete jedynie jako rodzicielke powinno trafic pomiedzy
      ksiazki.

      mam nadzieje, ze wiecej ludzi sie wypowie, w roznym wieku:)

      dziekuje jess za ciekawy watek:)

      agnieszka
    • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 14:59
      jessica_duvall napisała:

      > Przez 24 lata bylam pracownikiem. Zarabialam raz mniej, raz
      > wiecej.Szanowalam kazda prace. Wykonywalam to co do mnie nalezalo,
      > probowalam wywiazac sie z obowiazkow, bylam lojalna wobec pracodawcow (
      > chociarz potrafili parzadnie czlowieka wkurzyc).
      > Od 11 lat jestem pracodawca.I oto moje obserwacje:
      > - mlodzi pracownicy po studiach nie sznuja pracy
      > - mlodzi pracownicy maja tupet
      > - o lojalnosci nie ma mowy
      > - mlodzi pracownicy wola wywierac presje na pracodawce np. w kwestii
      > wynagrodzenia niz szukac innej pracy
      > - nie mozna w sytuacjach KRYZYSOWYCH NA MLODYCH PRACOWNIKOW POLEGAC
      > - ml. pracownicy nie potrafia przyznawac sie do bledow
      > - zatajaja pewne rzeczy w swoim Cv, w ogole Cv jest czesto farsa bo nic nie
      > umieja, pomimo przebytych "kursow"
      > - ml. prac. nie potrafia sie zachowywac w miejscu pracy
      > i jeszcze pare rzeczy.
      > Dlatego wlasnie zwolnie 3 mlode osoby, a na ich miejsce zatrudnie ludzi 30+,
      > z unormowana sytuacja rodzinna, sznujacych prace. Koncze z "gwiazdami"
      > ktorzy\re pokonczyli studia i od razu powinni objac kierownicze stanowisko.
      > np dyrektora banku. Niech sobie wybrzydzaja, ale nie u mnie.


      Jessico - myślę że trafiłaś na jakieś dziwne egzemplarze. Podam Ci mój
      przykład. Pracuję od 16 roku życia- w Liceum pracowałam w czasie wakacji - w
      sklepach na promocjach- bolały nogi,zimo- nie narzekałam nigdy. Na plażach
      organizowałam imprezy, od rana do nocy- upał, skwar nie narzekałam.
      Sprzedawałam colę na imprezach- głośno- nie narzekałam. Dawałam z siebie
      wszystko, z usmiechem i chęcią.Czasem zarobiłam 80 zł za dzień,czasem tylko 25.
      Po maturze poszłam na staż. 360 zł- robiłam wszystko. Nie chcieli przedlużyć
      stażu chodziłam, starałam się - zostałam na umowę zlecenie za 500 zł. Znow
      robilam wszystko, zostawałam po godzinach. Poza tym członek komisji wyborczych -
      liczenie do nocy, rachmistrz- chodzenie po domach, właściwie po wielkim
      wieżowcu.Nigdy nie narzekałam, nigdy się nie skarżylam. Zawsze byłam zadowolona
      i chętna do pomocy. Każdy grosze się liczył. Potem pracowalam ZA DARMO u
      rodziny całe lato. Teraz kończe studia, pracuję w urzędzie,mam bogate CV jak
      na 22 letnia osobę. Zarabiam 800 a w pracy daję z siebie wszystko, nie
      narzekam, jestem lojalna wobec szefowej, wobec całego działu.Umiem wiele i nie
      domagam się nie wiadomo jakich zarobków. Nie oceniaj tak szybko ,ja bardzo
      szanuję każdą pracę, i swoją i każdego innego.
      • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:07
        ale oczywiście przyznam że sama mam znajomych którzy kończą studia, nigdy nie
        pracowali i są oburzeni perspektywą pracy za 800 zł, hehe smieję się w duchu z
        nich...
        • lyche1 Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:28
          Gość portalu: Marta napisał(a):

          > ale oczywiście przyznam że sama mam znajomych którzy kończą studia, nigdy
          nie pracowali i są oburzeni perspektywą pracy za 800 zł, hehe smieję się w
          duchu z nich...

          No a ja mam znajomego 24-latka aż technika, któremu za 800zł nie opłaca się
          chodzić 1km od domu rodzinnego do pracy w piekarni, choć to wykształcenie
          techniczne ma właśnie coś koło tego :> Są ludzie i ludziska, bez względu na
          wiek.
          • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:33
            a ja mam taka koleżanke, bez studiów i poradziłam jej by spróbowała do sklepu z
            odzieżą, a ona mnie wyśmiała - phii, do sklepu... a poza tym to zimą ona nie
            będzie pracować, no to nie...
            • lyche1 Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:41
              Ja nie dlatego piszę, by wyśmiać tylko dlatego, że od tego "mojego" 24-latka
              takie zdanie właśnie usłyszałam: "najlepiej kierownicze stanowisko". Nie
              przyszło mu jednak do głowy, że 1,2 lata ponosiłby worki a 3 roku może szef
              dałby mu bardziej odpowiedzialne stanowisko. Pozdrawiam
      • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:19
        Jesli jest prawda to co napisalas Marto, to wartosciowy z Ciebie pracownik i
        chetnie bym Ciebie widziala w swoich szeregach.
        • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:29
          Teraz jako lojalna osoba wobec mojej szefowej powinnam powiedziec, że nie
          szukam nowej pracy, bo ta moja mi w zupełności odpowiada... hihi ;-), ale
          dziękuję...
      • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:30
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > jessica_duvall napisała:
        >
        > > Przez 24 lata bylam pracownikiem. Zarabialam raz mniej, raz
        > > wiecej.Szanowalam kazda prace. Wykonywalam to co do mnie nalezalo,
        > > probowalam wywiazac sie z obowiazkow, bylam lojalna wobec pracodawcow (
        > > chociarz potrafili parzadnie czlowieka wkurzyc).
        > > Od 11 lat jestem pracodawca.I oto moje obserwacje:
        > > - mlodzi pracownicy po studiach nie sznuja pracy
        > > - mlodzi pracownicy maja tupet
        > > - o lojalnosci nie ma mowy
        > > - mlodzi pracownicy wola wywierac presje na pracodawce np. w kwestii
        > > wynagrodzenia niz szukac innej pracy
        > > - nie mozna w sytuacjach KRYZYSOWYCH NA MLODYCH PRACOWNIKOW POLEGAC
        > > - ml. pracownicy nie potrafia przyznawac sie do bledow
        > > - zatajaja pewne rzeczy w swoim Cv, w ogole Cv jest czesto farsa bo nic ni
        > e
        > > umieja, pomimo przebytych "kursow"
        > > - ml. prac. nie potrafia sie zachowywac w miejscu pracy
        > > i jeszcze pare rzeczy.
        > > Dlatego wlasnie zwolnie 3 mlode osoby, a na ich miejsce zatrudnie ludzi 30
        > +,
        > > z unormowana sytuacja rodzinna, sznujacych prace. Koncze z "gwiazdami"
        > > ktorzy\re pokonczyli studia i od razu powinni objac kierownicze stanowisko
        > .
        > > np dyrektora banku. Niech sobie wybrzydzaja, ale nie u mnie.
        >
        >
        > Jessico - myślę że trafiłaś na jakieś dziwne egzemplarze. Podam Ci mój
        > przykład. Pracuję od 16 roku życia- w Liceum pracowałam w czasie wakacji - w
        > sklepach na promocjach- bolały nogi,zimo- nie narzekałam nigdy. Na plażach
        > organizowałam imprezy, od rana do nocy- upał, skwar nie narzekałam.
        > Sprzedawałam colę na imprezach- głośno- nie narzekałam. Dawałam z siebie
        > wszystko, z usmiechem i chęcią.Czasem zarobiłam 80 zł za dzień,czasem tylko
        25.
        >
        > Po maturze poszłam na staż. 360 zł- robiłam wszystko. Nie chcieli przedlużyć
        > stażu chodziłam, starałam się - zostałam na umowę zlecenie za 500 zł. Znow
        > robilam wszystko, zostawałam po godzinach. Poza tym członek komisji
        wyborczych
        > -
        > liczenie do nocy, rachmistrz- chodzenie po domach, właściwie po wielkim
        > wieżowcu.Nigdy nie narzekałam, nigdy się nie skarżylam. Zawsze byłam
        zadowolona
        >
        > i chętna do pomocy. Każdy grosze się liczył. Potem pracowalam ZA DARMO u
        > rodziny całe lato. Teraz kończe studia, pracuję w urzędzie,mam bogate CV jak
        > na 22 letnia osobę. Zarabiam 800 a w pracy daję z siebie wszystko, nie
        > narzekam, jestem lojalna wobec szefowej, wobec całego działu.Umiem wiele i
        nie
        > domagam się nie wiadomo jakich zarobków. Nie oceniaj tak szybko ,ja bardzo
        > szanuję każdą pracę, i swoją i każdego innego.



        > To bardzo, żle że nie domagasz się pieniędzy. Praca to nie wzajemne robienie
        sobie przysług tylko (w przypadku pracownika) sprzedaż swojej wiedzy i
        profesjonalizmu. Pracodawca kupuje to na co go stać. Stąd róznice w
        oczekiwaniach obu stron.
        • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:34
          tak fifit, w tym sie z toba zgodze, to jest wymiana... problem polega na tym,
          ze pracodawcy chca jak najmniej zaplacic za prace swoim pracownikom. po
          drugie, czasem nie wiadomo do konca na jakiego pracodawce sie trafilo, a
          wiadomo ze w polsce wyznaja zasade, ze nie bedzie ten bedzie inny. trudno
          wiec, traktowac pracodawcy zupelnie powaznie. ludzie czuja sie wykorzystywani,
          wiec sami wykorzystuja.
          • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:36
            annielika napisała:

            > tak fifit, w tym sie z toba zgodze, to jest wymiana... problem polega na tym,
            > ze pracodawcy chca jak najmniej zaplacic za prace swoim pracownikom. po
            > drugie, czasem nie wiadomo do konca na jakiego pracodawce sie trafilo, a
            > wiadomo ze w polsce wyznaja zasade, ze nie bedzie ten bedzie inny. trudno
            > wiec, traktowac pracodawcy zupelnie powaznie. ludzie czuja sie
            wykorzystywani,
            > wiec sami wykorzystuja.


            > Tylko bogatych pracodawców stać na tanich pracowników.
            • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:39
              ja uważam się za przede wszystkim dobrego pracownika, o mojej cenie nie będę
              dyskutować...gdyż każdy ma na ten temat inne zdanie...
              • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:43
                hm, tylko musisz pamietac, ze jesli pokazujesz jaka dobra pracownica jestes,
                to jednoczesnie nie powinnas oceniania wartosci tego co robisz traktowac jako
                cos nie na miejscu, czy jakos cos wstydliwe.
        • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:37
          Nie tyle że się nie domagam...raczej staram się by mnie zauważono i udaje mi
          się to - to lepsze niż domaganie się jawnie w oczy.
          • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:40
            no i tak trzymaj marto, bo tym sposobem zajdziesz duzo dalej, niz wielkie
            ambicje, nie potwierdzone praca... przede wszystkim nad soba;)
          • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:41
            Gość portalu: Marta napisał(a):

            > Nie tyle że się nie domagam...raczej staram się by mnie zauważono i udaje mi
            > się to - to lepsze niż domaganie się jawnie w oczy.


            > Nie bój się prosić o podwyżkę ! Wybierz tylko dobrze moment.
            • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:44
              ale ja właśnie ją dostałam !!! o kolejną poproszę za rok, jak skończe studia ,
              wtedy dostanę jak to się mówi "za magistra" i za staż.narazie mi starczy.
              • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:45
                aaaaaaaaa, no widzisz, caly obraz pokazujesz tak po kawaleczku:) to jednak
                dostalas podwyzke:D ciesze sie z twojego powodu:)
                • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:51
                  Nie była to taka super podwyżka, o 100 zł. Ale zawsze coś.
              • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:46
                Gość portalu: Marta napisał(a):

                > ale ja właśnie ją dostałam !!! o kolejną poproszę za rok, jak skończe
                studia ,
                >
                > wtedy dostanę jak to się mówi "za magistra" i za staż.narazie mi starczy.



                > Pierwszy raz słyszę aby ktoś płacił za staż i "magistra" .
                • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 15:50
                  fitit napisał:

                  > Gość portalu: Marta napisał(a):
                  >
                  > > ale ja właśnie ją dostałam !!! o kolejną poproszę za rok, jak skończe
                  > studia ,
                  > >
                  > > wtedy dostanę jak to się mówi "za magistra" i za staż.narazie mi starczy.
                  >
                  >
                  >
                  > > Pierwszy raz słyszę aby ktoś płacił za staż i "magistra" .

                  Żle napisałam. Pracownik z tytułem mgr od razu ma więcej niż ten bez. A jak
                  skonczę studia, które się wliczają do stażu pracy to będe miala aż 8 lat pracy
                  ! Rozumiesz?
          • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:47
            I o to chodzi!!
            Nie jestem hetera,ktora wycisnie z pracownika wszystkie soki.
            Daje podwyzki osoba sumiennym.
            Ale tym , ktorzy wola cwaniakowac wiadomo, ze nic nie dam.
            Praca jest praca, a nie rozmowami o panokciach, fryzurach , innych pierdolach
            kiedy jest co do roboty.
            Wywieranie presji przyklad:
            -"Pani M , moja kolezanka pracuje w takiej samej firmie jak pani robi to samo
            co ja i zarabia o tyle wiecej"
            i Wy na to?
            • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:49
              jessica_duvall napisała:

              > I o to chodzi!!
              > Nie jestem hetera,ktora wycisnie z pracownika wszystkie soki.
              > Daje podwyzki osoba sumiennym.
              > Ale tym , ktorzy wola cwaniakowac wiadomo, ze nic nie dam.
              > Praca jest praca, a nie rozmowami o panokciach, fryzurach , innych pierdolach
              > kiedy jest co do roboty.
              > Wywieranie presji przyklad:
              > -"Pani M , moja kolezanka pracuje w takiej samej firmie jak pani robi to samo
              > co ja i zarabia o tyle wiecej"
              > i Wy na to?


              > Ja sprawdzam czy to poważna konkurencja. Jeśli nie to wysyłam pracownika do
              firmy w której pracuje koleżanka.
              • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:55
                fitit napisał:

                > jessica_duvall napisała:
                >
                > > I o to chodzi!!
                > > Nie jestem hetera,ktora wycisnie z pracownika wszystkie soki.
                > > Daje podwyzki osoba sumiennym.
                > > Ale tym , ktorzy wola cwaniakowac wiadomo, ze nic nie dam.
                > > Praca jest praca, a nie rozmowami o panokciach, fryzurach , innych pierdol
                > ach
                > > kiedy jest co do roboty.
                > > Wywieranie presji przyklad:
                > > -"Pani M , moja kolezanka pracuje w takiej samej firmie jak pani robi to s
                > amo
                > > co ja i zarabia o tyle wiecej"
                > > i Wy na to?
                >
                >
                > > Ja sprawdzam czy to poważna konkurencja.
                I tak z reguly mowie"ja Cie nie zatrzymuje W....", masz furtke otwarta"
                Jeśli nie to wysyłam pracownika d
                > o
                > firmy w której pracuje koleżanka.
                • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 16:01
                  jessica_duvall napisała:

                  > fitit napisał:
                  >
                  > > jessica_duvall napisała:
                  > >
                  > > > I o to chodzi!!
                  > > > Nie jestem hetera,ktora wycisnie z pracownika wszystkie soki.
                  > > > Daje podwyzki osoba sumiennym.
                  > > > Ale tym , ktorzy wola cwaniakowac wiadomo, ze nic nie dam.
                  > > > Praca jest praca, a nie rozmowami o panokciach, fryzurach , innych pi
                  > erdol
                  > > ach
                  > > > kiedy jest co do roboty.
                  > > > Wywieranie presji przyklad:
                  > > > -"Pani M , moja kolezanka pracuje w takiej samej firmie jak pani robi
                  > to s
                  > > amo
                  > > > co ja i zarabia o tyle wiecej"
                  > > > i Wy na to?
                  > >
                  > >
                  > > > Ja sprawdzam czy to poważna konkurencja.
                  > I tak z reguly mowie"ja Cie nie zatrzymuje W....", masz furtke otwarta"
                  > Jeśli nie to wysyłam pracownika d
                  > > o
                  > > firmy w której pracuje koleżanka.

                  a ja uwazam ze wlasnie takim podejsciem do sprawy pokazujecie jak malo sa dla
                  was wazni pracownicy! odpowiedz typu "to w takim razie sobie idz tam gdzie ci
                  wiecej dadza" czyni, ze nie ma co sie przejmowac swoimi pracodawcami. bo oni i
                  tak sie nie przejmuja co ze mna bedzie. jak mozna zbudowac lojalnosc tym
                  sposobem??????? kazdy zawsze chce wiecej zarabiac, dziewczyna uslyszala, ze
                  ktos za taka sama prace dostaje wiecej, wiec probuje szczescia... jesli dasz
                  jej logiczna i madra odpowiedz, bedzie cie bardziej szanowac, i moze ci nawet
                  przyjmie racje! a jesli powiesz "w takim razie uciekaj stad, na twoje miejsce
                  jest wielu chetnych" to pewnie, ze jesli otrzyma jakas lepsza oferte, bo bez
                  zastanowienia odejdzie!!!!!!!!!!!
                  • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 16:12
                    annielika napisała:

                    > jessica_duvall napisała:
                    >
                    > > fitit napisał:
                    > >
                    > > > jessica_duvall napisała:
                    > > >
                    > > > > I o to chodzi!!
                    > > > > Nie jestem hetera,ktora wycisnie z pracownika wszystkie soki.
                    > > > > Daje podwyzki osoba sumiennym.
                    > > > > Ale tym , ktorzy wola cwaniakowac wiadomo, ze nic nie dam.
                    > > > > Praca jest praca, a nie rozmowami o panokciach, fryzurach , inny
                    > ch pi
                    > > erdol
                    > > > ach
                    > > > > kiedy jest co do roboty.
                    > > > > Wywieranie presji przyklad:
                    > > > > -"Pani M , moja kolezanka pracuje w takiej samej firmie jak pani
                    > robi
                    > > to s
                    > > > amo
                    > > > > co ja i zarabia o tyle wiecej"
                    > > > > i Wy na to?
                    > > >
                    > > >
                    > > > > Ja sprawdzam czy to poważna konkurencja.
                    > > I tak z reguly mowie"ja Cie nie zatrzymuje W....", masz furtke otwarta"
                    > > Jeśli nie to wysyłam pracownika d
                    > > > o
                    > > > firmy w której pracuje koleżanka.
                    >
                    > a ja uwazam ze wlasnie takim podejsciem do sprawy pokazujecie jak malo sa
                    dla
                    > was wazni pracownicy! odpowiedz typu "to w takim razie sobie idz tam gdzie
                    ci
                    > wiecej dadza" czyni, ze nie ma co sie przejmowac swoimi pracodawcami. bo oni
                    i
                    > tak sie nie przejmuja co ze mna bedzie. jak mozna zbudowac lojalnosc tym
                    > sposobem??????? kazdy zawsze chce wiecej zarabiac, dziewczyna uslyszala, ze
                    > ktos za taka sama prace dostaje wiecej, wiec probuje szczescia... jesli dasz
                    > jej logiczna i madra odpowiedz, bedzie cie bardziej szanowac, i moze ci
                    nawet
                    > przyjmie racje! a jesli powiesz "w takim razie uciekaj stad, na twoje
                    miejsce
                    > jest wielu chetnych" to pewnie, ze jesli otrzyma jakas lepsza oferte, bo bez
                    > zastanowienia odejdzie!!!!!!!!!!!
                    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Moze sama bedziesz miala kiedys
                    firme to zobaczysz jak to jest.
                    Pracownikom dobrze wykonujacym swoja prace, place dobrze.
                    Tym co sie opier...... w pracy tez place niezle. I to jest moj blad.
                    Nie moge niestety wszystkich kontrolowac(kwestie techniczne), lecz wiem, ze
                    czesc na pewno nie wykonuje swoich obowiazkow nalezycie.
                    Dlatego jesli taka osoba do mnie przyjdzie z sugestia podwyzki to jej nie
                    dostanie dopoki, dopoty sie nie przylozy do tego co ma robic.
                    I nie dzialaja na mnie hasla typu 'moja kolezanka zarabia wiecej", moze
                    kolezanka jest produktywna , a nie zbija baki.



                    • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 16:19
                      tak zalezy od siedzenia... i wiem jak to jest z obu stron... i pracodawcy, i
                      pracownika. i nadal uwazam, ze pracownikow trzeba traktowac, jak ludzi. a nie
                      jak maszyny do zbijania kasy. dobrze rozumiem, ze mozna sie zdenerwowac, gdy
                      jakas dziewczyna przychodzi i prosi o podwyzke w tak glupi sposob. popros ja
                      wiec moze by zrobila liste dlaczego powinna ta podwyzke dostac. wiecej
                      pieniedzy przeciez nie powinno sie dostawac na piekne oczy. to ze czesc z nich
                      przeplacasz... to juz twoja w tym rzecz. wiec nie miej do nich o to pretensji.

                      a ze chca wiecej zarabiac? oczywiscie ze chca! kazdy chce! twoja jednak w tym
                      rola by zdecydowac czy na to zasluguja.
            • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:53
              a jaka jest ta roznica w placy? pytalas o szczegoly? jesli uwazalas ze
              dziewczyna nie zasluguje na to by zarabiac co tamta kolezanka powinnas
              powiedziec dlaczego zarabia mniej u ciebie. poza tym rozniece sa w placach
              poniewaz jedne prosperuja lepiej inne gorzej. ja uwazam ze takiem osobie po
              prostu trzeba podac logiczne argumenty dlaczego jest tak a nie inaczej.
    • Gość: Lena Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 80.48.96.* 17.11.03, 15:04
      Masz dużo racji jessiko. Od lat obserwuję młodych ludzi przyjmowanych do pracy
      i wielu z nich uważa, że za skończenie studiów należy im się wysoka stawka.
      Nawet nie muszą sie wykazywać, wykażą się jak się im zapłaci - ich zdaniem.
      Często nie mają szacunku do starszych - jak uważają "wykształconych za komuny"
      czasach - choćby ci starsi byli starsi o zaledwie 10 lat. Przykro to stwierdzać
      ale z roku na roku wbrew temu co dzieje sie w Polsce przychodza do pracy ludzie
      coraz bardziej nastawieni roszczeniowo, radość rozpiera serce, gdy spotyka sie
      człowieka naprawdę chcącego się czegoś nauczyć i gdy sam cos nowego wnosi do
      firmy. Mam wrażenie, że każdy chce uciekac z Polski a daną pracę traktuje jako
      posadkę na przeczekanie i przeżycie.
      Fitit pyta czy płaci im się za lojalność. Dla młodego człowieka lojalnośc to
      słowo na "S" za słownika wyrazów obcych.
      • Gość: Lena Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 80.48.96.* 17.11.03, 15:07
        Przeprawszm. kliknęło mi się nieodpowiedznio - miło być słowo na "L".
      • Gość: ala Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 15:52
        nie lubię generalizacji,
        ja znam takich ludzi, którzy są koło 50 - tki i też nie szanują pracy...
        to zależy od człowieka - jakie ma cele, nastawienie i możliwości, są tacy, co
        mogą wybrzydzać i narzekać, przebierać w ofertach pracy... są tacy, którzy nie
        mogą,
        sama mam 25 lat, skończone studia, pracuje w marketingu, zarabiam 1300 netto
        plus premia od projektu, średnio 600- 800 pln, plus j. angielski za darmo,
        pracuje po 12 godzin, w weekendy czasem także...
        pracuje od 15 roku życia (najpierw dorywczo, od 22 r.ż na etacie łącząc pracę
        ze studiami dziennymi)
        wielu moich znajomych się smieje - że pracuje za marne grosze, ze tak dużo, że
        pracodawca wymaga (np. dyspozycyjności) a ja myślę, że jak na początek jest ok,
        mam świadomość, ze nie zbijam kokosów, ale... dopiero zaczynam...
        proszę zatem o nie stosowanie w swoich wątkach nieuprawnionych generalizacji...
        pozdr Ola
        • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 15:54
          Gość portalu: ala napisał(a):

          > nie lubię generalizacji,
          > ja znam takich ludzi, którzy są koło 50 - tki i też nie szanują pracy...
          > to zależy od człowieka - jakie ma cele, nastawienie i możliwości, są tacy, co
          > mogą wybrzydzać i narzekać, przebierać w ofertach pracy... są tacy, którzy
          nie
          > mogą,
          > sama mam 25 lat, skończone studia, pracuje w marketingu, zarabiam 1300 netto
          > plus premia od projektu, średnio 600- 800 pln, plus j. angielski za darmo,
          > pracuje po 12 godzin, w weekendy czasem także...
          > pracuje od 15 roku życia (najpierw dorywczo, od 22 r.ż na etacie łącząc pracę
          > ze studiami dziennymi)
          > wielu moich znajomych się smieje - że pracuje za marne grosze, ze tak dużo,
          że
          > pracodawca wymaga (np. dyspozycyjności) a ja myślę, że jak na początek jest
          ok,
          >
          > mam świadomość, ze nie zbijam kokosów, ale... dopiero zaczynam...
          > proszę zatem o nie stosowanie w swoich wątkach nieuprawnionych
          generalizacji...
          >
          > pozdr Ola


          > masz rację, grosik do grosika i masz dwa grosze !
          • Gość: Lena Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 80.48.96.* 17.11.03, 16:27
            To co piszę piszę na podstawie moich obserwacji. Potrzebowałam do działu 3
            pracowników - inżynierów. Na ogłoszenie w prasie zgłosiło się ponad dwudziestu,
            przyjeto 12 na okres próbny, został jeden. Panowie zainteresowani byli
            wyłacznie zarobkami, praca jakoś mało. Zaangażowania zero. Prawie każdy
            trakował okres próbny jak przymusową praktyke studencką. Nie jestem tak wiele
            od nich starsza a pamietam jak zaczynałam pracę i cieszyłam się, że uczę się
            czegoś nowego. Taki właśnie był ten jeden z 12 i w pracy naprawdę sprawdza się.
            Nie mam uprzedzenia do ludzi, nie zawsze człowiek nadaje się na stanowisko na
            które kandyduje bo kandyduje z braku innych mozliwości i stara sie o każdą
            pracę. Jednak w pracy widać czy chce cokolwiek robić, angażować się czy też nie
            • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 16:36
              to prawda droga leno, tez bylam tego swiadkiem. krzywdzace jest jednak
              uogolnianie wszystkiego... traktowanie wszystkich studentow jako nierobow,
              leni, z zawyzonymi ambicjami. tak nie powinno byc. jak wiec mozna rowniez
              liczyc na lepsza sytuacje kobiety na rynku pracy, skoro tak sie patrzy rowniez
              na inne grupy, ze tak to nazwe. wiec, ok, mowimy stazystka okropna, mysli
              tylko o fryzurach i makijazach... zaraz pewnie tez bedzie chciala rodzic
              dieci, a to przeciez nie lezy w interesie firmy... studenci... ach, ucza sie,
              ale nic w glowach nie maja... ja jestem i kobieta i studentem... ale nie czuje
              sie zupelnie jak opisywane tu "potwory". ok, zgadzam sie ze moi rowiesnicy
              przesadzaja z tymi ambicjami, ale musi to byc wynikiem czegos... prawda? nie
              przyszlo samo z siebie. tylko krytykujemy, ale uwazam ze powinno sie rowniez
              pokazac wlasnym postepowaniem... a w firmie chodzi o caly management, jak
              powinno sie pracowac.

              nie uwazasz?
              • Gość: Lena Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 80.48.96.* 17.11.03, 16:48
                Masz rację. Nie uważam, że człowiek po studiach przychodzi do pracy jako super
                wykwalifikowany pracownik. Musi mieć jednak troche wiedzy, nawet o tym czego
                sie douczyć jeśli zaniedbał na studiach i duzo dobrych chęci, zaagażowania. Bez
                tego ani rusz. Uważam, że w każdym zespole od czasu do czasu musi być ktos nowy
                bo wprowadza on nowe inne spojrzenie, inne metody pracy. Jakos to "przewietrza"
                stary zgrany zespół. Aby to zrobił młody człowiek coś musi chcieć, musi mieć
                charakter i dynamikę. Od pewnego czasu doceniam pracowników z doswiadczeniem,
                którzy zmieniają dział i wnoszą doświadczenie i nowe spojrzenie. Najlepsi są
                tacy 30-40 lat. Wybrałabym kobiety gdybym mogła.
              • jessica_duvall Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 16:57
                Ale tak wlasnie jest.
                Co do kobiet rodzacych dzieci, nie zdazylo mi sie jeszcze. Ale pewnie sie
                zdazy. Nie dziw sie, ze pracodawcy niechetnie na to patrza. Przyjdzie ktos
                zielony, musisz go nauczyc wszystkiego, a jak go nauczysz to za dwa lata jest
                w ciazy.
                Mysle, ze jestem wyrozumialym pracodawca, wiec jesli ktos bedzie chcial
                odejsc, dla lepszych zarobkow, bardziej lukratywnej posady to sie zgodze,
                jesli to dobry pracownik nie uda mi sie go zatrzymac , to z duzym zalem,
                bolem.
                A tzw. potworow jest wiecej. Na poczatku robia maslane oczeta, nawet sa
                nadgorliwi, ale to tylko zamydlenie oczu. Potem mizernie pracuja, chodzi im
                glownie o kase i swiadectwo pracy. Czy warto w takiego mlodego pracownika
                inwestowac czas, wiedze, zeby po dwoch latach odszedl?
                Dla mnie lepiej bedzie jak zatrudnie osobe starsza, ktora ma doswiadczenie,
                nie ma wygorowanych ambicji, dobrze wykonuje prace.

                • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 17.11.03, 17:18
                  Ja uważam że same studia to za mało. Ja na miejscu pracodawcy wolałabym osobę z
                  praktyką, bo nigdzie nie nauczysz sie pracy jak własnie tylko w samej pracy.
                  Studia dają małe przygotowanie, tym bardziej że wiele osób ma inny zawdód a co
                  innego robi.Ja się osobiście cieszę że i studiuję i pracuje, gdyż w porównaniu
                  z moją koleżanką ze studiów dziennych będzie tak - ona - 5 lat studiów i nic,
                  ja - 5 lat studiów, 5-letni staż pracy.
                  • Gość: czapski Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.utp.pl 18.11.03, 20:05
                    nie wiem co studiujesz, ale w trybie zaocznym przy pelnoetatowej pracy od
                    pierszego roku trudno sie czegos nauczyc
                    • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 19.11.03, 07:51
                      no to się mylisz ...
                • fitit Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 19:03
                  Piszesz przyjdzie ktoś zielony. To przeciesz Ty go przyjmujesz do pracy, więć
                  sama się decydujesz na kogoś zielonego. Pomyśl o czym piszesz ?
                • bubster Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 18.11.03, 12:13
                  > Co do kobiet rodzacych dzieci, nie zdazylo mi sie jeszcze. Ale pewnie sie
                  > zdazy. Nie dziw sie, ze pracodawcy niechetnie na to patrza. Przyjdzie ktos
                  > zielony, musisz go nauczyc wszystkiego, a jak go nauczysz to za dwa lata jest
                  > w ciazy.


                  to mi się bardzo nie podoba....
                  sama nie zamierzam mieć dzieci ale takie podejście bardzo mi się nie podoba
                  postaw się w ich sytuacji - jesteś pracownikiem, chciałabyś mieć rodzinę,
                  dzieci, a tu.... możesz za to stracić pracę...

                  musisz szanować pracowników, jeżeli chcesz by inni Cię szanowali
                • thomas21cry Dlaczego wszystkich rzucasz do jednego worka? 18.11.03, 14:38
                  Na wstępie:
                  Podziwuam Cię za to że masz własną firme w tych niepewnych czasach to bardzo
                  odważne i trudne zadanie utrzymać się na rynku(wiem bo mój ojciec prowadzi
                  firme od 30 lat).
                  Ja jestem typowym przykładem młodego człowieka ( 21 lat studjuje i pracuje w
                  dużej zagranicznej firmie)
                  I musze z wielką satysfakcją stwierdzić że nie masz racji!!!
                  W firmie 70% zatrudnionych to studenci mają bardzo odpowiedzialne stanowiska i
                  bardzo wymagajace( umiejetności,zangażowania(często trzeba zostać dłużej w
                  pracy) i powiem Ci że świetnie sobie radzą firma z roku na rok jest coraz
                  lepsza i notuje coraz to wieksze zyski.Jakos nie widze u mojich znajomych by
                  byli nielojalni czy przychodzili tylko dla kasy oni naprawde żyją tą firmą moze
                  dlatego że nasz pracodawca tez jest okey??
                  Na zakańczenie:
                  Prosze Cię nie oczerniaj wiec młodych ludzi bo to jest nie fair, nie powinnaś
                  też wrzucac nas do jednego worka bo młodzi ludzie są różni tak jak ci troche
                  starsi:) Licze na to ze przeprosisz teraz nas młodych bo zachowałaś sie
                  poprostu niegrzecznie...

                  Pozdrawiam:
                  Tomek


    • Gość: 40-latek Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 15:48
      Znam ten ból Jessico.

      Na ok. 15 młodych ludzi, którzy "przeszli" przez moja firmę w ciągu ostatnich 6-
      7 lat trafiło mi się 2-ch, z których jeden wyprowadził się do innego miasta, 2-
      gi zmienił branżę.
      Generalnie dzielę ich na dwie grupy:
      1/. Ci dobrzy, to młode wilki, którzy za nic maja lojalność, zero zasad pod tym
      względem, jak ktoś ich spróbuje podkupić, to mówią do widzenia.
      2/. Pozostali średni, maja wysokie aspiracje, ale nie nadaja sie do pracy na
      stanowiskach typu logistyczne (tam, gdzie sie ma duży, zróżnicowany zakres
      obowiązków). Wtedy się gubią, kiepska pamięć, robienie duzych zaległości.
      Nie potrafią sobie przyswoić pewnych standardów - np. robią coś 10 dni pod rząd
      co dzień, potem jest przerwa np. tydzień i potem zapominają o wszystkim, trzeba
      uczyć, przypominać od nowa.

      Na razie tyle, nie chce sie więcej pisać.

      pozdrawiam


      • Gość: 40-latek Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy - ps.: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 15:55
        tych 2-ch, to było tych bardzo dobrych.
    • atlantis75 Czy jesteś siostrą.... 17.11.03, 17:28
      ... tej Marii Duvall, która wciska naiwnym cudowne pierścienie i wisiorki mające pomóc w
      znalezieniu pracy, trafieniu szustki w totka i spotkaniu mężczyzny życia (vide: reklamy w
      gazetach)??? Jeżeli tak... to naprawdę nie dziwię się, że młodzi odeszli...


      jessica_duvall napisała:
    • ann.k Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 17.11.03, 20:19
      Jestem młodym pracownikiem, który jest bardzo lojalny i uczciwy w stosunku do
      swojego nieuczciwego szefa, dzięki czemu szef sobie po mnie jeździ jak po
      kobyle obarczając czynnościami dla trzech stanowisk. Wszystko by było może i
      miłe gdyby te dwa pozostałe były zgodne z moim podstawowym zajęciem, a
      przynajmniej dodatkowo płatne, choćby i 50% pensji.
      Bo widzisz zarabiam 800 brutto i zostałam wyśmiana, kiedy po dwóch latach
      przyszłam po podwyżkę. Ludzie w moim zawodzie, o niższych kwalifikacjach lub
      równych zarabiają 2000 do 3000 netto. Ale ja z różnych powodów czuję się
      lojalna wobec szefa i szanuję swoją pracę. Jestem np. jedyną osobą, która
      przychodzi punkt 8 do pracy. Jestem też jedyną osobą, która poproszona o pomoc,
      natychmiast pomaga. I jestem jedyną osobą, która widząc śmieci na środku pokoju
      schyli się i podniesie.

      A dzisiaj co? A dzisiaj mój lojalny szef wypieprzył do kosza całą moją piątkową
      pracę, bo mu się prezesowskiego zadka nie chciało ruszyć do magazynu, żeby
      sprawdzić czy nie ma innego sprzętu, którego mógłby użyć (a do magazynu ma trzy
      metry). Nie chciało mu się również zadzwonić do mnie i zapytać czy taki sprzęt
      jest w magazynie. Wywalił wszystko, a ponieważ było to zlecenie na środę rano,
      zapytałam go, co zamierza z tym zrobić. No więc on jutro po 12 przyniesie mi
      nowy sprzęt, żebym mogła zacząć wszystko od nowa. A na moje pytanie co w takim
      razie powiedzieć klientowi, bo zaczynając jutro o 12 nie zdążę na środę na rano
      (najpierw trzeba wszystko poinstalować, a potem przydałoby się conajmniej jeden
      dzień potestować), mój szef rozkosznie odpowiedział: to zostaniesz jutro
      troszkę dłużej.
      Śmieszne? Wyjątkowo. Zwłaszcza, że nigdy nie płaci mi za nadgodziny, które
      nierzadko wynikają z jego nieumiejętności organizacji pracy (umawia się z
      klientem na rano, a mi zleca zadanie o 16:00). Nigdy mi nie da później wolnego,
      czy choćby zgody na późniejsze przyjście do pracy (co on wykorzystuje
      codziennie).
      Mdli mnie od takich szefów. A wykonuję zawód, w którym spokojnie mogłabym brać
      więcej i spokojnie mogłabym szukać innego miejsca pracy. Które zresztą mam, nie
      w swoim mieście, ale to akurat nie istotne. Tylko, że ja jestem wobec niego
      lojalna. Coraz częściej się jednak zastanawiam czy on i praca u niego zasługują
      na taki szacunek jakim go darzę.
    • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 10:47
      ja też się zastanawiam, czy warto się starać i dawać ż siebie wszystko. Czy
      warto się angażować, zostawać po godzinach, pracować za 2 osoby, być lojalną??
      Obawiam się, że nie, bo nikt tego nie docenia!!!!!!!!!! Niestety, taka jest
      prawda, przekonałam się na własnej skórze, po prawie 3 lat pracy. Od samego
      początku starałam się i angażowałam w sprawy firmy. Nie raz odwoływałam i
      przekładałam własne spracy, żeby zostać w dłużej. Nikt tego nie docenia!!!
      Jestem traktowana tak samo, jak ci co całymi dniami udają, że pracują. Ale oni
      dużo gadają i narzekają. Bo trzeba robić szum i narzekać!!! I nic więcej. Jest
      mi bardzo przykro!! Zgadzam się z przedmówcami, że młodzi ludzie nie szanują
      pracy, ale też trzeba szanować tych co pracują i motywaować do tego, żeby byli
      jeszcze lepsi. Mi już się nie chce, nie warto. Już nie będę pracować "na
      etacie", będę pracować "na własny rachunek".
      • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 10:51
        nie napisałam, ci co się obijają, mają nawet lepiej!!!! Nie chce mi się już
        pracować!!!! Może najpierw urodzę dziecko, a później będę pracować 'dla siebie"
      • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 10:52
        Trochę dziwi mnie to odwoływanie spraw i zostawanie po godzinach? Czym tu się
        szczycić ? Ja owszem zostawałam po godziach ale tylko i wyłącznie gdy były
        organizowane wybory lub referenda - wtedy są to po prostu dyżury. Ale takie
        zostawanie w pracy po godzinach oznacza dla mnie źle zorganizowanego
        pracownika, po to masz te 8 czy 10 godzin by się w pełni uwinąć z pracą , jak
        zostajesz po godzinach znaczy że nie umiesz sie zorganizować i jesteś
        pracownikiem do du...
        Ja zawsze zdążę swoją pracę wykonać choć mam jej dużo.
        • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 11:31
          wiesz, czasami są sprawy, które "wyskakują" w ostatniej chwili, a są bardzo
          ważne!! Wszystko zależy od charakteru pracy. Ja nie jestem księgową!!!! Nie mam
          poukładanej pracy, nie mogę sobie zaplanować na tydzień przed. Chyba za szybko
          oceniasz innych!! Za mało wiesz, żeby wyciągać takie wnioski!!!!
          • julla Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 18.11.03, 11:53
            Róznie ludzie podchodzą do pracy. W swoim dość intensywnym życiu zawodowym
            byłam tez świadkiem jak byli niszczeni naprawdę dobrzy i rzetelni pracownicy,
            tylko dlatego że ktoś ich nie lubił albo nie potrafili się ostentacyjnie
            afiszować ze swoimi dokonaniami, tylko mieli nadzieję, że ktoś w cichości duszy
            ich doceni...
            Co do osób zadufanych w sobie, to moim zdaniem życie w tempie przyspieszonym
            uczy ich pokory i prawidłowej oceny rzeczywistości; wystarczy że polecą z paru
            firm i potem juz kładą uszy po sobie. Takie podejście roszczeniowe zdarza się
            faktycznie dosyć często, ale na ogół jest oznaką niedojrzałości i z tego się
            wyrasta. Jednak nadmierna skromność i uległość też nie wychodzi na zdrowie.
            Na ogół szef wtedy wskakuje pracownikowi na łeb i gdy np. pracownik nie może
            przyjść w niedziele do pracy bo ma zabieg w szpitalu ratujący życie
            - to dowiaduje się, że jest ludzką kanalią i dostaje wypowiedzenie;)
            Trzeba się szanować ale nie przesadzać w żadną stronę
          • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 12:05
            ja też nie jestem księgową i też nie mam planu pracy, jednak nie zdarza mi się
            siedzieć po godzinach, bo okazuje się że po godzinach siedzą Ci co nie umieją
            sobie czasu zorganizować.
            • ann.k Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 18.11.03, 12:16
              Naiwna jesteś, albo wcale tak nie szanujesz swojej pracy i szefa, jak to
              deklarujesz. Ja w swoim zawodzie nie rzadko mam sytuacje, że z zadań
              zaplanowanych rano, o 16 mam wszystko zrobione. Wtedy wpada szef, własnie był u
              klienta i umówił się z nim, że na nastepny dzień na rano będzie miał projekt.
              I wtedy ja tez odkładam swoje rzeczy, przemawiam spotkania i zostaje po
              niepłatnych godzinach. I to bynajmniej nie dlatego, że ja mam złą organizację
              pracy.
            • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 12:16
              już się przekonałam, że z Tobą nie można dyskutować!! Przeczytałam kilka Twoich
              wpisów. Szczerze współczuję!!!!
              • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 13:16

                Ja z zasady nie dysktuje z kimś kto jest BARBIE.
                • annielika Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy 18.11.03, 18:14
                  ach ale ty jestes czepialska!!!!! wysil troche fantazje!!! moze dziewczyna na
                  przekor wlasnie tobie ma taka ksywe! kurcze, wez sie za prace a nie caly dzien
                  tu siedzisz... przeciez podobno taka z ciebie wzorowa pracownica. wiec TROCHE
                  SZACUNKU dla pieniedzy twojego pracodawcy!!!! za co ci w koncu placi???
                  • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 19.11.03, 07:53
                    ha ha ha ha ha !!!!
        • Gość: ala Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 13:06
          MArto gratuluje Ci wspaniałej organizacji pracy i posady, w ktorej tak świetnie
          można zorganizować sobie czas!
          Tylko nie wszytsko jest takie proste, i znów ktoś w tym wątku generalizuje, ja
          mimo śiwetnej organizacji pracy wielokrotnie musze zostawac po godzinach, bo
          np. szef na spotkaniu z Klientem o 14.30 obieca coś na jutro na 9.00 rano,
          zatem nie moge trzasnac dzrzwiami i wyjsc...
          A propos ksiegowych - moja mama jest ksiegowa, mimo swietnej organizacji, coraz
          czesciej zostaje w pracy po godzinach....
          Tak wiec Marto nie uogolniaj i nie obnos sie z Twoim zorganizowaniem, po prostu
          masz takie możliwości i wychodzisz, niektorzy nie maja...
          ALa
          • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 13:18
            Nie , ja mam dużo pracy ale umiem się z wszystkim uwinąc, może inny gdyby mniej
            narzekali a wzieli się za prace też by zdązyli.
          • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 13:29
            generalnie wszyscy są pracownikami do D.. (jak to określiła Marta), tylko ona
            jedna jest świetnie zorganizowanym pracownikiem, który nigdy nie zostaje po
            godzinach. Mam wrażenie, że nie wiesz, co to praca w dużej firmie!! Gdzie Ty
            pracujesz??
            • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 13:34
              w firmnie zatrudniającej 300 osób. Nie odwalam pracy, nie zwalam na innych, nie
              ociągam się i jakoś się udaje. A podobno miałysmy nie dyskutować ???
              • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 13:43
                a jak już jesteś tak uprzejma, to na jakim stanowisku pracujesz??
                • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 14:16
                  na stanowisku podinspektora, nadal pytam się po co dyskutujemy?
                  • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 14:39
                    byłam ciekawa co robisz, ale podinspektor, to też niewiele mówi. Możesz
                    pracować np. w policji.

                    Wiesz, tak się zastanawiam, chyba nie masz zbyt wiele pracy, bo cały czas
                    siedzisz na forum (łatwo ocenić - sporo piszesz na różne tematy). Jakoś trudno
                    mi uwierzyć, że ktoś kto ma poważną pracę i dużo obowiązków, cały dzień
                    wypisuje głupoty na forum!!!!!!!!!!!!!!!

                    Dobrze, że ja nie mam czasu na czytanie Twoich wpisów (dziś mam urlop!!!!!!)
                    • Gość: Marta Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 18.11.03, 15:00
                      Gość portalu: barbie napisał(a):

                      > byłam ciekawa co robisz, ale podinspektor, to też niewiele mówi. Możesz
                      > pracować np. w policji.
                      >
                      > Wiesz, tak się zastanawiam, chyba nie masz zbyt wiele pracy, bo cały czas
                      > siedzisz na forum (łatwo ocenić - sporo piszesz na różne tematy). Jakoś
                      trudno
                      > mi uwierzyć, że ktoś kto ma poważną pracę i dużo obowiązków, cały dzień
                      > wypisuje głupoty na forum!!!!!!!!!!!!!!!
                      >
                      > Dobrze, że ja nie mam czasu na czytanie Twoich wpisów (dziś mam urlop!!!!!!)
                      >
                      Mam wiele rzeczy do pracy, inaczej bym tu nie siedziała, czasem wykonuję nawet
                      inne prace, pomagam, nie obijam się. Co do oceniania mojej pracy na szczęscie
                      jest mój szef i on jest zadowolony ( dowód - podwyżka) - ty juz mnie nie musisz
                      oceniac. A glupoty to tu wypisuje wiele osób, ja akurat- w temacie pracy -nie .
                      No widzisz nawet urlopu nie umiesz odpowiednio wykorzystać - w listopadzie. Brr.
                      • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 16:10
                        Ja osobiście lubię urlop w listopadzie, tydzień w Egipcie super!!! U nas
                        paskudnie i zimno a tu słońce i cieplutko. Można sobie podładować akumulatory.
                        Zawsze tak robię! Polecam!! A jaka opalenizna!!!
                        • Gość: barbie Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: 195.94.203.* 18.11.03, 16:32
                          jeszcze odnośnie urlopu. Ja mam taką zasadę, że nigdy nie biorę całego urlopu w
                          wakacje. Zawsze jesienią wyjeżdżam gdzieś gdzie ciepło, w święta na kilka dni w
                          góry, w ferie - zależy od nastroju albo na narty, albo "na słońce" i w wakacje
                          wypady nad morze i na mazury. Wykorzystuję wszystkie święta i jeszcze mam wolny
                          dziń, żeby skoczyć do Berlina na zakupy!! Myślę, że lepiej nie mogę wykorzystać
                          swojego urlopu, ale każdy ma inne upodobania!!

                          Pozdrawiam serdecznie
                          Barbie
    • Gość: Misty Re: mlodzi ludzie nie szanuja pracy IP: *.acn.pl 18.11.03, 11:44
      Hm... czasem, jak czytam tego typu wypowiedzi, dochodzę do wniosku, że świat
      jednak jest złośliwy dla tych, którzy - może w swej naiwności - jeszcze wierzą
      w lojalność i obowiązkowość.
      Nie będę powielać tutaj haseł o "młodych-ambitnych" którzy sądzą, że dyplom
      SGH, uniwersyteckiej ekonomii czy prawa już ich upoważnia do żądania
      odpowiedzialnych stanowisk i Bóg wie jakich dochodów, a jak przyjdzie co do
      czego to okazuje się, że nie umieją nawet faxu obsłużyć lub nie orientują się
      zupełnie chociażby w realiach funkcjonowania urzędów. Każdy wie jak jest.
      Drażni mnie natomiast maksymalnie sytuacja, kiedy ludzi ambitnych, chcących się
      rozwijać, cięzko i rzetelnie pracujących sprowadza się do parteru z wysokości
      szefoskiego stołka. Przeżyłam coś takiego kila już razy, ale raz w tak
      szczytowej formie, że aż szkoda pisać - efekt był taki, że mimo sensownych
      zarobków i przede wszystkim faktu - że lubiłam swoją pracę, miałam umowę na
      stałe etc. złożyłam wymówienie.
      Nie można ludzi oceniać pochopnie, nie można generalizować.
      Autorka wątku pisze o braku szacunku do pracy, o przesadzonych wymaganiach
      młodych pracowników. Ja mam 24 lata, wymaganie - myslę odpowiednie do
      kwalifikacji i doswiadczenia, a mimo to pracuję za niższe pieniądze niż
      wczesniej, przy pracy mówiąc krótko - mniej ambitnej, by nie rzec - nudnej.
      Właśnie dlatego, że ją SZANUJĘ... tak samo jak cenię dobrą atmosferę, która w
      niej panuje oraz to, że nie narusza się tu rażąco mojej godności. Będę szuakć
      wkrótce pracy bardziej odpowiadającej moim aspiracjom i wykształceniu, ale
      przede wszystkim dla siebie samej, dla swego własnego rozwoju - a nie po to by
      wysepić gdzies indziej kilkaset złotych więcej pensji, czy miec możliwośc
      szpanowania intratna posadką...
      Zaś jeśli chodzi o "przesadzone" wymagania - powiem tylko, że zaczęłam pracowac
      w wieku 17 lat - na pół etatu, ucząc sie w normalnym liceum - gdzie mimo pracy
      w fastfoodzie w kazdy weekend i popołudnie - zdałam maturę na 5.0.
      Podczas studiów dziennych tez cały czas pracowałam - początkowo gastronomia,
      promocje, sklepy, potem juz biurowe prace zlecone, korepetycje, korekty i
      wreszcie moja pierwsza poważna praca asystencka w dużej firmie tłumaczeniowej,
      która tak mnie wykończyła...
      Wiem, co to znaczy zapieprzać ze szmatą o północy, wiem co to znaczy szorować
      sedes w kanjpie, wiem, co to znaczy dostawac 3,5 na reke za godzine,wiem
      wreszcie co to znaczy wracac w nocy autobusem z pracy do domu z dusza na
      ramieniu. A mimo to bardzo cenię te doświadczenia, a same czasy pracy fizycznej
      wspominam z duza sympatia.
      Efekt jest taki, że niejednokrotnie pracodawcy na interview pytali mnie, jak to
      jest możliwe by tak młoda osoba miała tak bogate CV, nie raz szłyszałam, że mam
      za dobre kwalifikacje, na bycie sekretarką itp. Jednak ja zdaję sobie sprawę z
      faktu, że raz może być lepiej, raz gorzej - raz praca może być fasycnująca,
      kiedy indziej zaledwie poprawna, albo nawet - koszmarna. Jednak jeśli czlowiek
      deklaruje chęc pracy w jakims charakterze to musi byc konsekwentny i dawac z
      siebie wszystko. Jesli idzie po najmniejszej linni oporu - szkoda zachodu, i
      jego i pracodawcy, i wtedy wiadomo, ze trzeba szukac miejsca gdzie indziej.
      • Gość: Lena Do Misty IP: 80.48.96.* 18.11.03, 12:34
        Niewiele irytuje mnie u ludzi ale tzw. głupiej gadki nie znoszę. Gdy ktoś mówi
        lekceważąco o ludzich którzy dopiero co skończyli studia i rozpoczynają pracę,
        że nie umieją faxu obsłużyć lub nie znają np. obiegu dokumentów. Dla
        przeciętnie rozgarniętego człowieka 1/2 minuty wystarczy by się nauczyć
        obługiwać fax, a 5 minut na przeczytanie instrukcji i uruchomienie każdej
        maszyny.
        Nie mów tak nigdy dziewczyno, bo to świadczy o Tobie. Tak zachowują sie ludzie
        dla których szczytem ich intelektu jest uruchomienie faxu, ksero, zabindowanie
        i mozolne poznanie struktury zakładu.
        • Gość: Misty Re: Do Misty IP: *.acn.pl 18.11.03, 12:54
          Nie oceniaj mnie pochopnie, bo mnie nie znasz. Ja nie twierdze, ze obsługa
          kopiarki to szczyt intelektu - bo nie jest - natomiast faktem jest, ze jest to
          pewien synonim umiejetnosci praktycznych...
          Piszac tak, mialam na mysli to, ze dzis ceni sie doswiadczenie i umiejetnosci -
          i wierz mi - nie ograniczam ich do umiejetnosci obslugi faktu...
          Nie lekcewaze ludzi, ktorzy dopiero co skonczyli studia - sama jestem tuz przed
          obrona, mam mnostwo znajomych, po roznych kierunkach, ktorzy nigdy nigdzie nie
          pracowali i widze ich dramat teraz, kedy nie chca ich przyjac do pracy na
          recepcje...
          Wiem, ze przecietnie rozgarniety czlowiek jest w stanie szybko opanowac obsluge
          urzadzen biurowych, jednak umiejetnosc pracy np. na bazach danych lub doskonala
          znajmosc jezyka, to uz wyzsza szkola jazdy. A realia sa takie, ze pracodawcom
          sie nie chce czekac - bo jest taka konkurencja, ze moga wybierac wsrod tych,
          ktorzy juz umieja...Takie sa realia
          • ann.k Re: Do Misty 18.11.03, 15:43
            Nie odwracaj kota ogonem. Najpierw klepiesz oklepane slogany o ludziach wprost
            po studiach, którzy nie umieją osbłużyć faksu, a żądają Bóg wie ile netto na
            dzień dobry, a za chwilę się wykręcasz, że chodziło o bazy danych i języki
            obce. Trochę konsekwencji we własnych opiniach.
            A swoją drogą to zapewniam Cię, że można znać perfket dwa języki obce, miec
            dyplom z programowania baz danych i nie wysłać w życiu ani jednego faksu. Na
            szczęście szukając pracy, nie trafiłam na takich, co by moje umiejętności
            oceniali wedle tego czy umiem wysłac faks czy nie umiem.
            • ha-jo Re: Do Misty 18.11.03, 16:53
              ann.k napisała:

              > Nie odwracaj kota ogonem. Najpierw klepiesz oklepane slogany o ludziach
              wprost
              > po studiach, którzy nie umieją osbłużyć faksu, a żądają Bóg wie ile netto na
              > dzień dobry, a za chwilę się wykręcasz, że chodziło o bazy danych i języki
              > obce. Trochę konsekwencji we własnych opiniach.
              > A swoją drogą to zapewniam Cię, że można znać perfket dwa języki obce, miec
              > dyplom z programowania baz danych i nie wysłać w życiu ani jednego faksu. Na
              > szczęście szukając pracy, nie trafiłam na takich, co by moje umiejętności
              > oceniali wedle tego czy umiem wysłac faks czy nie umiem.
              >
              >

              >
              ech, pieprzysz, zupelnie nie zrozumialas postu misty. obsluzenie faksu, to
              swego rodzaju metafora, nie ma sensu brac jej tak powaznie, i doslownie.misty
              dobrze mowi.typowy kolo po skonczeniu ekonomii jest czesto zupelnie "ZIELONY".
              zreszta inna sprwa ze liczenie przez 5 lat studiow pochodnych, i rysowanie
              wykresikow, nawet przy ocenie koncowej bardzo dobrej, absolutnie jeszcze nic
              nie mowi o kandydacie.on sie dopiero ma wszystkiego nauczyc.zas najczesciej
              najwazniejsza rzecza, jaka student wynosi tak naprawde z uni, to pewna
              mentalnosc.nie wazne, czy to co stukasz cie interesuje, ty masz sie tego
              nauczyc.pozniej to zbiera owoc w pracy, nie wazne, czy twoje zadanie ci sie
              podoba, ty masz je zrobic dobrze.ale to tak na boku.
              z drugiej strony kazdy chcialby miec duzo kasy.wiec ja troche rozumiem takich
              mlodych, co od razu wyzej sraja, niz oczy maja.zreszta czasem mam wraznie, ze
              studenci ktorzy przyjezdzaja tu do niemiec na roboty, zapieprzaja, ale za
              dobra kase, i nie narzekaja.money rules.
              • ann.k Re: Do Misty 18.11.03, 19:25
                To Ty masz problemy ze zrozumieniem i dodatkowo z kulturą. EOT
            • Gość: Misty Re: Do Misty IP: *.met.pl 18.11.03, 19:34
              ann.k przeczytaj oba moje posty dokładnie i postaraj się zrozumieć jednak ich
              intencję. Doprawdy, nie jest to trudniejsze od obsługi kopiarki:)
              Jak Ci się uda, zauważysz, że nie można mi zarzucić ani braku konsekwencji w
              tym co mówię, zaś to, co ty nazywasz "klepaniem oklepanych sloganów" ja
              nazwałabym raczej określeniem istniejącego stanu rzeczy, jeśli chodzi o rynek
              pracy dla absolwentów bez żadnego doświadczenia zawodowego.
              A jeśli chodzi o tych, co znaja perfekt dwa języki obce etc. i w życiu nie
              wysłali faksu - widać nie taka ich rola, najpewniej mają od tego personel
              wykonawczy. Tylko do tego, żeby takowy personel mieć, a samemu zajmować się
              rzeczami bardziej wyrafinowanymi, trzeba być doskonałym praktykiem w swej
              dziedzinie - a tego nie osiągnie się inaczej, jak poprzez zdobywanie kolejnych -
              PRAKTYCZNYCH - stopni wtajemniczenie w tajniki danego fachu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka