smutno mi sie zrobiło....

19.02.09, 17:12
Mój były facet(nie jestesmy ze soba od ok 4 miesiecy) wystawil
wczoraj na NK zdjecia swojej nowej dziewczyny...kurcze nic juz do
czlowieka nie czuje,dobrze ze nie jestesmy juz razem,pod wzgledem
charakterow w ogole sie nie dopasowalismy no ale przykro mi sie
zrobilo....bylam z nim prawie 2 lata,mieszkalismy
razem,podchodzilismy do nas bardzo powaznie,planowalismy
przyszlosc,dziecko(bardziej on chcial i jak bylo kiedys ryzyko ze
wpadlismy stwierdzil, ze by sie cieszyl), pracujemy razem u mojego
taty w firmie(wiadomo ze ja mu zalatwilam prace) a kurcze mojego
zdjecia na NK nie wstawil nigdy!!!chociaz czasem sie nawet pytalam
dlaczego....a tu masz-sa ze soba nie dluzej niz 4 miechy i jej
zdjecie wstawia i opis "moj aniolek" i bla,bla,bla.....a pod tym
komentarz jego siostry ze rzeczywiscie wyglada jak aniolek i
gratulacje.......Naprawde nic juz do niego nie czuje,dawno sobie
ulozylam zycie a tu taka niespodzianka.....
    • hellious Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:13
      Kup sobie misia, powinno pomoc:P A tak na powaznie, to tak czasem jest, jakis glupi sentyment czy cos.
      • lida82 Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:31
        mi tez dzis bardzo smutno wiesz co robie??pije goraca czekolade
        • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:34
          lida82 napisała:

          > mi tez dzis bardzo smutno wiesz co robie??pije goraca czekolade

          Zaraz sie zajme swoja praca mgr to przestane o tym
          mysleć.....ech....i weź tu uwierz w miłość na zawsze-ja juz nie umiem
          • lida82 Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:39
            tule cieplutko...pozdrawiam i powodzenia z Twoja praca mgr!!:)
          • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:40
            moj tez nie wstawil zdjec na nk ze mna<lol>
            kup misia :P
            powinno pomoc :P
            • mruff Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:19
              Wsadziło się łapki do gorącego kociołka to poparzyło.

              Nie zaglądaj tam i już.

              Ja na szczęście nie jestem w ogóle na NK
          • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:40
            a serio ?
            to moze on to specjalnie zrobil, zebys zobaczyla te zdjecia ?
            • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:47
              niespodziana napisała:

              > a serio ?
              > to moze on to specjalnie zrobil, zebys zobaczyla te zdjecia ?


              a cholera wie czy specjalnie czy nie....raz juz sie całował z ową
              panią na schodach przed firmą...oczywiście ja to widziałam bo akurat
              wracalam ze sklepu do firmy...Po rozstaniu(po jakims czasie) był dla
              mnie strasznie niemiły i nieuprzejmy(tzn wg niego był normalny) a
              najlepsze jest to ze sam z siebie mi powiedzial ze podłączy mi
              kuchenke w kuchni ktora razem kupilismy(kupilam gazowa a teraz mam
              elektryczna) oraz ze zalatwi mi stacje dyskow do kompa i na tym sie
              skonczylo....tylko nie rozumiem po co sam to zaproponowal skoro nie
              chcial tego zrobic?a jak ostatnio spytalam sie o ta stacje dyskow to
              odpowiedzial "nie wiem,jak sie jakas trafi" no i oczywiscie wzruszyl
              ramionami...podziekowalam juz mu za to na co tez odpowiedzial ok
              Kurcze....ludzie sa razem,planuja przyszlosc,mieszkaja razem a teraz
              zachowuje sie wobec mnie jak do nielubianej kolezanki(pracujemy
              dalej razem)...nie mowie ze mam byc wielkimi przyjaciolmi no ale bez
              przesady....
              • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 17:57

                twoj ojciec powinien go wywalic
                przeciez prace ma dzieki tobie
                co za kretyn
                • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:02
                  niespodziana napisała:

                  >
                  > twoj ojciec powinien go wywalic
                  > przeciez prace ma dzieki tobie
                  > co za kretyn

                  no ale jest dobry w tym co robi...
                  Nie tylko prace ma dzieki mnie....
                  • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:05

                    dziewczyne tez ?
                    mimo wszystko ja bym sobie nie zyczyla zeby pracowal tam gdzie ja,
                    skoro musialabym sie leczyc z niego to musialby mi zejsc z oczu i
                    wytlumaczylabym mu to zeby sam sie zwolnil dla mojego - naszego dobra
                    • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:10
                      no dziewczyne sam sobie zalatwil :)
                      Ale ja nie musze sie juz z niego leczyc.....zwisa mi on!tylko jakos
                      dotknelo mnie to ze wystawil zdjecia swojej nowej na NK a mojego
                      nigdy nie dal :) wiem ze to troszke glupie...i jeszcze komentarz
                      jego siory....A w pracy wlasnie lepiej jakby zostal,nawet sama sie
                      go pytalam czy zostanie-poprostu jest dobry w tym co robi pomimo ze
                      jest nieuprzejmy dla mnie...
                      • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:16

                        ale leczyc sie musialas a on ciagle wtedy byl
                        moze sie do konca nie wyleczylas? masz kogos ? to tez wstaw swoje
                        zdjecia z nowym i po klopocie
                        • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:18
                          niespodziana napisała:

                          >
                          > ale leczyc sie musialas a on ciagle wtedy byl
                          > moze sie do konca nie wyleczylas? masz kogos ? to tez wstaw swoje
                          > zdjecia z nowym i po klopocie

                          Po rozstaniu wyjechalam na weekend z dziewczynami i sie wyleczylam :)
                          Spotykam sie z kims ale nie bede wystawiac naszych zdjec.....
                          • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:20

                            przez weekend sie wyleczylas ? hrrrrr przez jeden weekend mowisz?!
                            • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:29
                              niespodziana napisała:

                              >
                              > przez weekend sie wyleczylas ? hrrrrr przez jeden weekend mowisz?!


                              sypalo sie juz dluzszy czas a gdzies przez 4 miesiace juz totalnie,
                              mielismy inne poglady na zycie,wiele jego zachowan mi nie pasowalo w
                              nim, wkuzwialo mnie jego podejscie do pieniedzy,ja lubilam wychodzic
                              z domu:imprezy,spotkania ze znajomymi itp a on siedziec w domu przed
                              kompem,na koncu to juz nawet tematow do rozmow nie mielismy....wiec
                              byl to niestety niewypal wiec nie mialam po czym dlugo
                              plakac.....tylko w lozku byl(no i pewnie dalej jest) genialny ;)
                              Co nie zmienia faktu ze bardzo powazxnie podchodzilismy(a moze tylko
                              ja) do tego zwiazku a te wszystkie różnice wyszly dopiero w praniu i
                              okazaly sie nie do przeskoczenia...
                  • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 18:06

                    ma juz jakies doswiadczenie, wiec to w czym jest taki dobry niech
                    robi gdzie indziej ale nie w mojej firmie, dziekuje.
                  • vickydt Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 20:54
                    e tam dobry. Ale zachowuje sie jak swinia. Sorki ale skoro prace ma dzieki
                    Tobie a sam jej niewyszukal, to nie taki z niego chojrak.
    • winna11 Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 19:36
      ściskam cię...:)
    • agatracz1978 Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 19:59
      Wiesz, czasem to dziewczyna prosi albo wręcz wymaga żeby facet wstawił jej
      zdjęcie na NK, biurko czy nosił przy sobie. Ty może tego nie wymagałaś, więc nie
      wstawiał. Może ona wymaga i wstawił żeby zrobić jej przyjemność. A skoro on już
      Cię nie interesuje to chyba nie powinno być Ci przykro.
    • qw994 Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 22:02
      Ułożyłaś sobie życie? Na pewno? Gdyby tak było, nie reagowałabyś w ten sposób.
      Nie interesowałby cię w ogóle jego profil na nk. Po co tam wchodzisz?
      • mama-zuza Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 22:50
        qw994 napisała:

        > Ułożyłaś sobie życie? Na pewno? Gdyby tak było, nie reagowałabyś w
        ten sposób.
        > Nie interesowałby cię w ogóle jego profil na nk. Po co tam
        wchodzisz?


        weszlam na NK i w nowych zdjeciach znajomych byly jego wiec z
        czystej kobiecej ciekawosci tam weszlam....
        • niespodziana Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 22:53

          w ogole sie go z zycia nie pozbylas
          na nk powinnas go wykasowac
    • saraisa Re: smutno mi sie zrobiło.... 19.02.09, 22:30
      Przyłączam się do głosów, żeby delikatnie mu zasugerować, żeby sobie poszukał innej pracy :> jego czas już się skończył :>
      trza pokazać solidarność rodzinną z tatą. ;)
      Dla mnie dziwne jest, że dla niego nie jest to oczywiste, żeby poszukać sobie innej pracy, dla mnie nazywa się to brak honoru...
      A może Ty po prostu dla niego za miła jesteś? Jakbyś była wredna, od razu by sobie poszukał innej pracy...
      Trochę to głupie, że wszyscy się dziwią, że Ty tolerujesz jego obecność w pracy, ale wbrew pozorom taka "naturalna" reakcja po zerwaniu- obrażenie się itd - jest chyba zdrowsza dla człowieka...
      • niespodziana widze ze inni tez zauwazyli aspekt jego w twojej 19.02.09, 22:45

        pracy- pozbadzcie sie go stamtad wreszcie
        jak juz ktos wspomnial - jego czas minal
        a specjalistow jest mnostwo
        • mama-zuza Re: widze ze inni tez zauwazyli aspekt jego w two 19.02.09, 22:54
          eeee tam.....niech sobie tu pracuje....ja planuje przeprowadzke
          600km stad wiec nie bedzie mi przeszkadzac....staram sie nie zwracac
          na niego uwagi...po co mam sie denerwowac?złość piękności szkodzi :)
          • niespodziana Re: widze ze inni tez zauwazyli aspekt jego w two 19.02.09, 22:57
            tak to sobie tlumacz
            nie zrobilas porzadku w zyciu i teraz wychodzi
    • july-july Re: smutno mi sie zrobiło.... 20.02.09, 07:51
      > wystawil wczoraj na NK zdjecia swojej nowej dziewczyny...

      > a kurcze mojego zdjecia na NK nie wstawil nigdy!!!

      Zaraz będzie, że wredna i nieczuła jestem, ale rotfl.:)
    • jurek.powiatowy Re: smutno mi sie zrobiło.... 20.02.09, 09:15
      Mama-Zuza, kogo próbujesz oszukać? Nas? Siebie? Ciągle jesteś w nim zadurzona,
      jestem przekonany, że wystarczyłby jeden jego gest, taki od niechcenia, a już
      byłabyś przy nim. Powiem nawet więcej, jestem przekonany, że po tym jak się
      rozstaliście, to rozważał odejście z pracy ale to TY go przekonałaś aby tego nie
      robił.
      Cztery miesiące i już jesteś wyleczona? Słonko, wcale nie jesteś wyleczona, Ty
      wręcz skamlesz o jego uwagę.
      Nie wyszło Wam, już nie jesteście razem, a marzenia o przyjaźni między byłymi
      kochankami to włóż między bajki. Pozwól mu ułożyć sobie życie, nie narzucaj się
      mu. Wrzucił zdjęcie swojej nowej kobiety na NK? Bo miał takie prawo, jest
      zakochany, być może znalazł sobie kobietę swojego zycia, która urodzi mu jego
      potomków a Tobie nic do tego. I czym prędzej to zrozumiesz, tym prędzej wrócisz
      do równowagi. I jeszcze jedno. Nie radziłbym teraz spotykać się z nikim na
      poważnie, przynajmniej dopóty naprawdę nie wyleczysz się z tej miłości.
      • mama-zuza do jurek.powiatowy 20.02.09, 09:24
        Nie jest tak jak uważasz....ale myśl jak chcesz
        Chodzilo mi bardziej o moją urażona dume: ja bylam z nim 2 lata na
        powaznie i mojego zdjecia nie wystawil a tu jest z nowa jakies 4
        miesiace i wystawil....wiem ze to glupie ale coz...
        > Cztery miesiące i już jesteś wyleczona? Słonko, wcale nie jesteś
        wyleczona, Ty
        > wręcz skamlesz o jego uwagę.

        No cóż...może nie jestem zdolna do miłości poniewaz po 6 letnim
        związku "leczyłam" się az 3 miesiace ;)

        Nie skamle o jego uwage tylko mylnie uwazalam ze bedziemy mogli
        jeszcze czasem pogadac np. o pogodzie a ten burczy nawet jak sie go
        pytam o sprawy firmowe
        • jurek.powiatowy Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 09:59
          A nie możesz po prostu mu odpuścić i uszanować tego, że nie chce z Tobą
          rozmawiać? Uszanuj jego prywatność. A to, ze nie wystawiał Twoich zdjęć, no cóż,
          już nie jesteście razem, więc sama widzisz, że być może nie chciał się afiszować
          z czymś czego nie był pewien?
          • madame_charmante Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 11:20
            Przepraszam, ale jak taki delikatny i ządny prywatnosci - to niechby
            się jednak z tej firmy wyniosł? W końcu - ta sytuacja jest
            niezdrowa, bo ona jest corką jego szefa i choćby z tego powodu
            powinien być trochę choć uprzejmiejszy ?
            A poza tym - hmm ... No nie rozumiesz duszy kobiecej Jurku :-)
            Wcale nie trzeba czuć czegokolwiek do byłego, żeby taki gest zabolał.
            I w sumie wydaje mi się, ze to jego obnoszenie się z nową milością,
            dziwne zachowania typu obietnice ni z gruszki, ni z pietruszki oraz
            warczenie bez sensu jest raczej probą ponownego zwrocenia na siebie
            uwagi bylej dziewczyny :-)
            Pozdrawiam :)
            Skąd wiem ? Mow mi Wredna Wróżko ;-)
            • jurek.powiatowy Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 11:54
              madame, a nie pomyślałaś, że bohaterka postu, po prostu dokonuje
              nadinterpretacji zachowań swojego eksa?
              Pamiętam moją pierwszą dziewczynę, dostałem kiedyś od niej szalik. Szalik jak
              szalik, bez znaczenia. Gdy już nie byliśmy parą to po prostu chodziłem w tym
              szaliku, ba, nawet nie zwróciłem uwagi, ze to był szalik od byłej. Jakież było
              moje zdziwienie, gdy usłyszałem od jednej ze znajomych, że Baśka (moja eks)
              zobaczyła mnie w tym szaliku i zbudowała całą historię, że myślę o niej, że
              chcę zwrócić uwagę, że tęsknię itp. bo zobaczyła mnie w tym szaliku. Jej
              wyobraźnia tak zaszalała, że wyobraziła sobie mnie i siebie na ślubnym kobiercu.
              Mamadame, po prostu nie rozumiesz duszy mężczyzny;-)
              A nasza bohaterka, ciągle coś czuje do eksa i pewne fakty wyolbrzymia;)
              • madame_charmante Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 12:52
                A wiesz Jurku, że im dłużej czytam forumowiczów, tym bardziej jestem
                niepewna swej wiedzy o swiecie w ogóle, a o mężczyznach w
                szczególności ?? :-))
                Z tą nadinterpretacją to calkiem możliwa sprawa, z tym, że to moj
                pomysł akurat, a nie autorki watku . Jest takie powiedzenie, że
                każdy mierzy swoją miarką :-) . Widac moja jest z gatunku nadmiernie
                sentymentalnych :-)))
                Pozdrawiam :)
              • mama-zuza Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 13:00
                > A nasza bohaterka, ciągle coś czuje do eksa i pewne fakty
                wyolbrzymia;)
                >
                >

                przepraszam...ze co ja wyolbrzymiam??że to ze wystawil zdjecia nowej
                na NK to oznaka ze mnie kocha??czy co niby?to ze ma niemily ton?
                Nie rozumiem o co ci chodzi......
        • mona817 Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 16:30
          ja bylam z nim 2 lata na
          > powaznie i mojego zdjecia nie wystawil a tu jest z nowa jakies 4
          > miesiace i wystawil....wiem ze to glupie ale coz...
          A skąd pewność, że z nią jest 4 miesiące. Może spotykają się od
          dawna, więc nie wstawiał Twojego zdjęcia, żeby ona nie widziała, ani
          jej, żebyś Ty nie widziała. Teraz rozstał się z Tobą, więc mógł w
          końcu wrzucić jej fotkę. Może chciał pokazać znajomym, że już nie
          jest z Tobą. Łatwiej wstawic fotkę niż na pytania znajomych
          odpowiadać "nie wiem co u niej"...
          Poza tym faceci często po długich związkach wikłają się w jakies
          przelotne miłostki, co nie znaczy, że chcięliby wrócić. Poprostu,
          odbijają sobie z nawiązką.
          Nie chcesz być z nim, nie kochasz go już, po co się nim jeszcze
          interesujesz? Urażoną dumę wsadź w kieszonkę i pomyśl o tym z innej
          perspektywy. Facet jest na tyle dziecinny, że chwali się przed Tobą
          na wszystkie sposoby tym, że ma dziewczynę, bo chce Ci po czasie
          pokazać jaki jest fajny. :D
          Może myślał, że bedziesz chciała wrócić itd itp, a tu nic z tych
          rzeczy, więc to jego zachowanie to taka "zapłata".
          • mama-zuza Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 17:45
            Tez się własnie zaczelam zastanawiac czy nie zdradzal mnie
            przypadkiem z nia.....bo juz ja kiedys w firmie widzialam,niby do
            innego pracownika przychodzila....i nawet nr tel kiedys jej dawalam
            do niego(nie do bylego tylko tego innego pracownika).....
            • mona817 Re: do jurek.powiatowy 20.02.09, 18:07
              To tylko taka pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy w kontekście
              szybkiego zamieszczania wspólnych zdjęć i dobrych stosunków nowej
              dziewczyny z jego siostrą...

              Im dłużej będziesz myśleć o jego nowej lasce, tym dłużej będziesz
              myśleć o nim, a to nie dobrze... A teraz, jako moją radę ;) pozwolę
              sobie upublicznić krótki kawałek listu, pisanego kiedyś przeze mnie
              właśnie do ex.
              "Mogłabym wypisać tu tony złośliwości, zupełnie tak jak Ty, ale
              nawet mi się nie chce. Dotarło do mnie, że im bardziej Cię neguję,
              tym bardziej jesteś obecny w moim życiu. Im bardziej chcę Cię
              zranić, tym bardziej ranię siebie. Zrozumiałam. Przestałam Cię
              nienawidzić i rozpamiętywać wszystko co zrobiłeś. Przestałeś być
              kamykiem w moim bucie, stałeś się jednym z kamyków na drodze.
              Poprostu mam już od dawna w nosie co myślisz i robisz. Już Cię we
              mnie nie ma. Zniknąłeś... "

              I właśnie takiego podejścia z całego serca Ci życzę :)
              Wtedy nawet tony zdjęć z panienkami nie mają absolutnie żadnego
              znaczenia, a Ty jesteś "uleczona". :)
              Powodzenia.
    • bestyjaa Re: smutno mi sie zrobiło.... 20.02.09, 09:24
      po co włazisz na jego konto?
      gdybyś nic do niego nie czuła, wcale nie zrobiłoby ci się smutno, tylko z uśmiechem życzylabyś mu szczęścia ...
      • sylwia25olk Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 09:32
        Nie potrzebnie wchodzisz na jego konto, jakbyś już nic nie czuła do
        niego to byś tak nie robiła i nie było by Ci smutno....
        • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 11:26
          Bo powiecie mi że żadna nigdy nie wchodzila na konta swoich byłych??
          Tak poprostu z czxystej kobiecej ciekawosci??nie uwierze :)
          • premeda Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 11:56
            W życiu nie wlazłabym na konto, żadnego mojego byłego ale ja jestem
            z tych, co palą mosty. Mam tylko jedno pytanie kto kogo zostawił?
            Może w tym tkwi przyczyna jego zachowania.
            • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 12:06
              Mam tylko jedno pytanie kto kogo zostawił?
              > Może w tym tkwi przyczyna jego zachowania.
              No i to jest właśnie najlepsze:on mnie-tzn on podjal w koncu
              ostateczna decyzje....bo ja taka niezdecydowana jestem
              • drie Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:07
                Moze tymi zdjeciami na n-k i burczeniem chce Ci pomoc ochlonac?
                Pokazac Ci, ze to definitywny koniec? Moze Twoje wyciaganie dloni i
                checi do rozmow o pogodzie odbiera jako sygnal, ze wciaz do niego cos
                czujesz i z tego powodu burczy?
                • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:18
                  Moze Twoje wyciaganie dloni i
                  > checi do rozmow o pogodzie odbiera jako sygnal, ze wciaz do niego
                  cos
                  > czujesz i z tego powodu burczy?

                  Tylko ze ja juz nie wyciagam do niego reki i nie zagaduje o
                  pogodzie...byl niemily to sie raz wkur...nawrzeszczalam na niego i
                  olewam teraz-a niemily byl kiedy poprosilam go o naprawienie poczty
                  na moim kompie a sprawy komputerowe naleza do jego obowiazkow-tzn on
                  sie tym zajmuje.
                  Ale moze on to inaczej odbiera i rzeczywiscie jest tak jak mowisz....
                  bylo minelo
              • sylwia25olk Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:08
                NIGDY nie wejde na konto bylych a z reszta skasowalam sie z naszej
                klasy i mam swiety spokoj.....
                • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:19
                  To najwyrazniej tylko ja taka ciekawska jestem :)
                • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:20
                  To najwyrazniej tylko ja taka ciekawska jestem :)
                  • sylwia25olk Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 13:40
                    ja sie rozstalam tydzien temu wiec wiesz,,,,chce o nim juz nie
                    myslec i nie widziec go....a jakbym go zobaczyla z inna to bym sobie
                    wlosy z glowy wyrwala,,,,wiec w ogole wole nie patrzec na zdjecia i
                    nie interesowac sie w ogole co u niego slychac....
                    • mama-zuza Re: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. 20.02.09, 14:03
                      no to co innego....
    • hellious Re: smutno mi sie zrobiło.... 20.02.09, 18:30
      Zuza, moze ty mu serce zlamalas, dlatego ta sie zachowuje? Mialam przypadek faceta, ktory po rozstaniu potrafil wyslac SMS z epitetami, albo zadzwonic domofonem, zeby mnie wyzywac. Ale to swir byl :P I ponoc taaak mnie kochal a ja go taaak skrzywdzilam ( slowa jego matki:D)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja