Dodaj do ulubionych

Czy oddaje się pierścionek zaręczynowy?

    • testmilion Re: Czy oddaje się pierścionek zaręczynowy? 10.03.09, 10:12
      ja próbowałam oddać - bardzo żałuję, że nie przyjął go, bo teraz nie mam co z
      nim zrobić i wisi nade mną jak jakieś fatum (tzn. leży w szufladzie). a wcale
      nie tak łatwo go sprzedać - w komisie nie chcą, bo mały rozmiar (palca), a sam
      brylant nie jest tak wielki, żeby wart był majątek. co w tym złego, że
      próbowałam sprzedać? skoro on go nie chciał, a ja w życiu go już nie założę
    • jusup zdecydowanie tak 10.03.09, 10:41
      Nie ma najmniejszego znaczenia, czy pierścionek zaręczynowy jest drogi, czy
      tani, czy był w rodzinie od pokoleń, czy został zakupiony specjalnie na tę
      okazję i wybrany według gustu kobiety
      Po to jest pierścionkiem zaręczynowym (a nie pierścionkiem kupionym w prezencie
      przed zaręczynami, po zareczynach), że w przypadku zerwania zaręczyn powinien
      zostać zwrócony!
      Oczywiście mężczyzna ma prawo nie chcieć jego zwrotu (ale nie jest tak, że
      powinien nie chcieć - to jego decyzja i każda może być dobra), kobieta ma prawo
      wtedy (!) jeśli chce go zatrzymać. Mogą oboje podjąć decyzję, że go sprzedają a
      z kasą robią co chcą. Ale wszystko zależy od pierwszej decyzji mężczyzny (nie
      dlatego, ze jest mężczyzną, tylko dlatego, że to on jest wręczającym pierścionek)\

      Wszystko inne, czym się nawzajem wcześniej obdarowali należy do obdarowanego, a
      więc także wszystkie inne pierścionki - należą do kobiety. Ale nie zaręczynowy -
      jak ktoś słusznie napisał - skoro wymagamy symboli, traktujmy je potem jak symbole.
    • clooney_g Re: Czy oddaje się pierścionek zaręczynowy? 12.03.09, 09:55
      Chętnie przyjmę. Nawet kilka !
    • neednoexcuses Re: Czy oddaje się pierścionek zaręczynowy? 12.03.09, 10:38
      Zasada jest taka że jeśli to kobieta zrywa zaręczyny powinna oddać
      pierścionek, jeśli mężczyzna nie musi... Osobićie nigdy nie
      nienawidziłam żadnego faceta aż tak żeby oddać mu jego diamenty ;P
      • moniskaa7 Re: nie znam zasad 12.03.09, 11:18
        niewiem jakie tam są zasady, zasady zasadami a zycie zyciem:P , jesli ja
        mialabym taką sytuacje to bym postąpila tak:
        - jesli ja zrywam to jeszcze tego samego dnia oddaje pierscionek
        - jesli on zrywa- to sprzedaje pierscionek i w miarach rekompensaty związanej z
        emocjami( w koncu rozstaje sie z facetem, ktorego bardzo kochalam i chcialam byc
        jego zoną) za kase wyjezdzam na wycieczke:D aby dalej normalnie funkcjonowac i
        zapomniec o tym facecie:D
        • swinia_i_cham jednym slowem... 12.03.09, 13:56
          Gdy okaze sie ze jednak nie jest to zwiazek na cale zycie, to jezeli uzna tak facet, to leci w plecy na pare tysiecy zlotych, jezeli kobieta - to bez konsekwencji.

          Piekne :-). Kalemu ukrasc - zle. Kali ukrasc - dobrze... Materialistyczne ..... (same sobie wpiszcie okreslenie) jestescie :] coponiektore.

          Sugeruje przedstawiac taki swiatopoglad wlasnym facetom PRZED zareczynami. Ciekaw jestem, ktora czysta jak lilija ten piersionek jednak dostanie...

          A potem zdziwienie, ze faceci okreslaja kobiety materialistycznymi ...... albo ze unikaja slubu tak w ogole (coby charakter materlistycznej ........ nie objawil sie w razie czego przy rozwodzie, gdzie chcialaby polozyc lape na nieswoim majatku).
          • monikaww2 Re: jednym slowem... 12.03.09, 20:46
            mylisz sie, nie jestem materialistką, raczej jestem mściwa:P skoro mnie zostawil
            a wczesniej deklarowal milosc itp... to musi odbyc kare:P
            • mala2424 Re: jednym slowem... 13.03.09, 07:35
              Kochane kobietki,rozumiem nieodpartą chęć zemsty,ale czy nie lepiej
              oddać,chodźby po to,żeby w przyszłości w gorszym momencie życia
              (zawsze są takie,nawet w najlepszym związku) ON pomyślał "tamta była
              jednak lepsza,zależało jej na mnie a nie na mojej kasie".Czy to nie
              lepsza zemsta? Nie mówiąc już o dobrym samopoczuciu,którego nie
              zrekompensuje nawet największy brylant.
            • swinia_i_cham Re: jednym slowem... 13.03.09, 15:06
              > mylisz sie, nie jestem materialistką, raczej jestem mściwa:P

              ani jedno ani drugie. Glupia po prostu.

              Milosc to nie decyzja - to uczucie. Serce - nie sluga. To ze kochal/kocha nie znaczy ze tak bedzie zawsze. Nikt nie wie co sie stanie za rok, dwa, dziesiec. Co sie stanie z druga osoba na przyklad (bo partner moze stac sie wredna jedza/alkoholikiem).

              Mscic sie za to, ze ktos jednak nie kocha, mimo ze albo kochal wczesniej albo WIERZYL ze kocha (bo dal ten pierscionek w koncu)?

              Glupie, prostackie, prymitywne.

              :p
              • swinia_i_cham PS 13.03.09, 15:08
                > Glupie, prostackie, prymitywne.

                a co wiecej - da temu facetowi, jezeli nawet mial jakies watpliwosci, PEWNOSC, ze dobrze zrobil wywalajac taka babe ze swojego zycia.
        • wpotrzebie111 Re: nie znam zasad 12.03.09, 20:11
          mój były narzeczony na pytanie czy chce spowrotem swój pierścionek powiedzial ze
          nie chce go ze moge z nim zrobić co chce nawet sprzedać go jego to nie
          interesuje... no ale... nie sprzedam go za bardzo mi sie podoba :D :p
    • chickita Re: Czy oddaje się pierścionek zaręczynowy? 25.05.09, 19:43
      A jesli obie strony nie moga na siebie juz patrzec? Pierscionek
      wyslac poczta? Nie bedzie mial mozliwosci nie przyjac..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka