Dodaj do ulubionych

nadwrażliwość

23.02.09, 18:53
Jestem płaczliwa i nadwrażliwa. Nie mam typowej depresji, bo nie
jestem smutna przez czały czas. Bywam nadpobudliwa, niespokojna,
nerwowo reaguję na bodźce. Jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • naparstnica_purpurowa Re: nadwrażliwość 23.02.09, 19:17
      rahamin napisała:

      > Jestem płaczliwa i nadwrażliwa. Nie mam typowej depresji, bo nie
      > jestem smutna przez czały czas.

      Heh, depresja to nie tylko snucie się w szlafroku po mieszkaniu ze
      łzami w oczach.
      Czasem np. objawem jest budzenie się w nocy.

      > Bywam nadpobudliwa, niespokojna,
      > nerwowo reaguję na bodźce. Jak sobie z tym radzić?

      Nie wiadomo co jest przyczyną...długotrwały stres? problemy
      hormonalne? Niedobór magnezu? Anemia?
      Przyczyn może być masa.
      Nikt Ci nie poradzi co robić. Idź do lekarza pierwszego kontaktu.
    • jan_hus_na_stosie Re: nadwrażliwość 23.02.09, 20:08
      Popracuj nad poczuciem własnej wartości i siłą swojego charakteru :)
      • rahamin Re: nadwrażliwość 23.02.09, 20:11
        jak? Janie Husie? JAK?
        • jan_hus_na_stosie Re: nadwrażliwość 23.02.09, 20:24
          To nie takie proste :)

          Mi to w sumie zajęło kilka lat.
          Po pierwsze, inwestuj w siebie, ucz się, podnoś swoje kwalifikacje.

          Po drugie odkryj swoje pasje, hobby, które będzie Cię rozwijać i sprawiać Ci
          przyjemność.

          Po trzecie, unikaj złych i toksycznych znajomości a pielęgnuj te dobre :)
          Przyjaźń i koleżeństwo jest jak ogródek, jeśli nie będzie się o niego dbało to
          zarośnie badylstwem a roślinki zwiędną.

          Po czwarte, miej własne zdanie i umiej go bronić w dyskusji.

          Po piąte, bądź wytrwała, czasem uparta i łatwo się nie zniechęcaj. Jeśli raz Ci
          się coś nie uda, próbuj drugi raz, jak nie drugi to trzeci etc.

          Po szóste, naucz się przyznawać do błędów. Nikt nie jest doskonały czy alfą i
          omegą. Czasem trzeba umieć zdjąć czapkę i z pokorą przyznać, że się było w
          błędzie. To nie jest dowód słabości a dojrzałości.

          To chyba tak w skrócie ;)
    • dobra.kobieta Re: nadwrażliwość 23.02.09, 21:03
      Ona pisze, że jest delikatna i wrażliwa i zbiera jej się na płacz, a
      Ty jej dajesz takie poważne wyzwania?
    • nadobna.pasqualina Re: nadwrażliwość 23.02.09, 21:17
      Ja też tak mam, niestety...
    • waldek.zawieja Re: nadwrażliwość 23.02.09, 21:21
      Przytul się do poduszki, pomyśl o czymś przyjemnym, o tym, co
      ostatnio dawało Ci radość.
    • czarna.maskara Re: nadwrażliwość 23.02.09, 22:38
      czasem nic nie pomaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka