lola211 23.11.03, 22:36 Moze taki wątek juz tu był, ale chciałabym poznac wasze opinie na ten temat, bo w watku pt."piate dziecko" wypłyneła ta sprawa. Czy tylko ja jestem przeciw takiej opcji, bo uwazam to za krzywde dla dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 22:38 Hmmm..według mnie powinno dać się szansę parom homoseksualnym...Przecież oni potrafiom tak samo kochać i sa ludzmi jak my wszyscy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renia Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.ath.spark.net.gr 23.11.03, 22:38 Ja tez przeciw. temat juz byl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 22:39 bzdura, utopia - mało im tego, co już osiągnęli ? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 22:48 Generalnie jestem przeciw chociaż przyznaję, że trochę brakuje mi argumentów. Z jednej strony widzę dzieci "robione" bezmyślnie, niekochane, maltretowane, które taka para (przechodząca przez równie skomplikowane procedury adopcyjne jak małżeństwa) mogłaby pokochać i wychowywać...z drugiej...no właśnie. Uważam, że naturalnym i właściwym środowiskiem dla dziecka jest rodzina w której ma do czynienia z ojcem i matką, z wzorcem męskim i żeńskim. Rodzina jako wyśmiewana podstawowa komórka społeczna, w której ma miejsce podstawowa socjalizacja, uczenie różnych ról społecznych. Z kolei argument o "naturalności", którym sama się posłużyłam kojarzy mi się z socjobiologami i LPR-em. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 22:58 Nie istnieje coś takiego jak prawo do adoptowania dziecka. Można mówić jedynie o prawie dziecka do posiadania rodziny. To dobro dziecka rozstrzyga. A adoptowanie dzieci przez pary homo to jednak eksperyment dla zaspokojenia czyjejś zachcianki. Dlatego jestem przeciw. Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:02 Hal, a dlaczego chęć posiadania dziecka jest dla Ciebie zachcianką ? Na tej samej zasadzie możemy uznać, że w ogóle chęć posiadania dziecka, nawet w wykonaniu par hetero jest wyłącznie fanaberią. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:10 charade napisała: > Hal, a dlaczego chęć posiadania dziecka jest dla Ciebie zachcianką ? Na tej > samej zasadzie możemy uznać, że w ogóle chęć posiadania dziecka, nawet w > wykonaniu par hetero jest wyłącznie fanaberią. OK, słowo zachcianka jest może niezbyt szczęśliwe, a chodzi mi tylko o to, że to dobro dziecka rozstrzyga. Więc chyba lepiej nie eksperymentować. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:12 Ale takie "eksperymenty" już byłi isa nadal..i wyobraź sobie, ze nic nikomu sie nie stało.. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:14 tapati napisała: > Ale takie "eksperymenty" już byłi isa nadal..i wyobraź sobie, ze nic nikomu sie > nie stało.. Skad wiesz ze nic nikomu? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:16 Dlatego, że takie sprawy są kontrolowane..a wyniki badań także tak wykazały. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:20 tapati napisała: > Dlatego, że takie sprawy są kontrolowane..a wyniki badań także tak wykazały. Jakieś namiary? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:23 Niestety nie dysponuje, a bardzo żałuję..Kiedyś bardziej interesowałam się tym teamtem, teraz już nie..Zresztą był nawet kiedys artyukół w gazecie..ale myślę, że mozna poszukac na jakiś portalach psychologicznych..Może na stronach amerykańskich..naparwdę nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:05 Mysle ze skutki tego beda widoczne za wiele lat, wiec za wczesnie na wyciaganie wniosków. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:06 Niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:19 Jasne, moze poeksperymentujesz na swoich dzieciach? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:21 Robiono juz badania w takich rodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:31 No i ci z tego? Slepo wierzysz w nauke? Nie raz okazało sie ze badania i wnioski sa błedne. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:36 No wiadomo przecież...Daletgo i za i przeciw są teraz tylko kwestią naszych przekonań, które można poprzeć lub nie naukowymi badaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:19 tapati napisała: > Ale takie "eksperymenty" już byłi isa nadal..i wyobraź sobie, ze nic nikomu sie > nie stało.. Nie chodzi mi ofiary śmiertelne... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vortex Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:12 teoretycznie jestem za zastanawia mnie jedynie czy dziecko tak wychowane bez wzorców różnych płci nie ucierpi na tym. Na pierwszy rzut oka wydaje mi sie że nie ale nie jestem ekspertem więc nie wiem. pozdrawiam vortex Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:18 vortex napisał: > zastanawia mnie jedynie czy dziecko tak wychowane bez wzorców różnych płci > nie ucierpi na tym. Dokładnie o to mi chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:25 Powiem tak - pomysł niezbyt mi się podoba. Uważam - i chyba nie jestem w moim przekonaniu osamotniona - że optymalnym i sprawdzonym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest pełna heteroseksualna rodzina. Sądzę jednak, że NAJGORSZYM możliwym miejscem dla dziecka jest dom dziecka czy jakakolwiek inna instytucja. Dlatego lepiej być może byc wychowywanym przez parę homoseksualistów (nawet uwzględniając potencjalne ryzyko nieprawidłowej socjalizacji), niż przez sierociniec (ryzyko graniczace z pewnością). Nie zgodziłabym się natomiast nigdy na całkowite zrównanie w prawie do adopcji rodzin hetero- i homoseksualnych. Być może rozsądnym kompromisem byłoby przyznanie tym ostatnim prawa do adopcji w wypadku, gdy dziecka nie chciałaby przyjąć żadna rodzina heteroseksualna. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:31 mary_ann napisała: > przyznanie tym ostatnim prawa do adopcji w wypadku, gdy dziecka nie chciałaby > przyjąć żadna rodzina heteroseksualna. Miejmy nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do jakichs takich podzialow, czy zapisow. To brzmi tak, jakbys ochlapy, ktorych juz nikt nie chce, rzucala psom. Postaw sie (w przypadku takiego prawa) zarowno w sytuacji pary homoseksualnej jak i dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:48 reniatoja napisała: > > Miejmy nadzieje, ze nigdy nie dojdzie do jakichs takich podzialow, czy > zapisow. To brzmi tak, jakbys ochlapy, ktorych juz nikt nie chce, rzucala > psom. Postaw sie (w przypadku takiego prawa) zarowno w sytuacji pary > homoseksualnej jak i dziecka. > Wiesz co, jak juz jestesmy przy metaforze a ochłapami, to np. parom holenderskim jakos ta "dyskryminacja" nie przeszkadza (rodzice zagraniczni mogą adoptować polskie dziecko tylko wtedy, gdy nie znajdzie się dla niego żadna rodzina w kraju) i nie wahają się np. przed adoptowaniem dzieci ciężko upośledzonych lub nieuleczalnie chorych. Jeśli rodzicom homoseksualnym tak bardzo na dzieciach zależy, to chyba powinno im być bez różnicy? Swoją drogą, to byłby niezły sprawdzian. > Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:36 A ja mysle, ze pary homoseksualne powinny miec prawo do wychowywania dzieci na rowni z parami hetero. Padaly tu argumenty, ze dzieci dla prawidlowego rozwoju powinny miec wzroce obu plci, z czym sie w pelni zgadzam, ale zastanowmy sie czy dzieci tak naprawde maja realne kontakty z obojgiem plci? W Polsce, jest takie zjawisko jak kryzys ojcow, czyli w pozornie "normalnej" rodzinie dzieci de facto wychowywane sa glownie przez kobiety, a mezczyzna ma marginalny udzial w wychowaniu dziecka, albo zerowy. To matka bierze urlop macierzynski, glownie na jej glowie spoczywa zajmowanie sie dziecmi, ojciec pracuje, wiec jest nieobecny, w obecnej sytuacji pracuje dlugo goniac za pieniedzem, wraca pozno i odpoczywa, a dzieciak juz spi. Inna sytuacja, mezczyzna pracuje jako marynarz, wiekszosc czasu spedza z dala od rodziny. Inna sytuacja, samotny rodzic wychowujacy dzieci (zazwyczaj matka). I tak glownie kobiety biora udzial w procesie wychowawczym zinstutucjonalizowanym (nauczycielki w podstawowce, gimnazjum, liceum, opiekunki w przedszkolu, nianie). Wniosek wyciagam z tego taki, ze jesli para lesbijek zaadoptuje dziecko, nie wplynie to nijak na jego psychike, a jezeli para gejow, to tym lepiej, bo o mezczyzn w procesie wychowawczym trudno. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:40 > A ja mysle, ze pary homoseksualne powinny miec prawo do wychowywania dzieci na > rowni z parami hetero. Prosze bardzo.Ale niech wychowuja swoje własne. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:42 Na szczescie to juz mozliwe. Bank spermy, in vitro. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:45 Nie wim na czyje szczescie, ale o ile los dzieci tych par jest mi obojetny, o tyle nie zgodziłabym sie by panstwo oddawało dzieci porzucone homoseksualistom. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:46 Tobie chyba też nie powinno sie dawać dzieci, skoro jesteś tak zajadła i nietolerancyjna i niewyrozumiała..Na co by te dzieci wyrosły?? Fanów Hitlera??:) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:15 > Tobie chyba też nie powinno sie dawać dzieci, skoro jesteś tak zajadła i nietol > erancyjna i niewyrozumiała..Na co by te dzieci wyrosły?? Fanów Hitlera??:) Zajadła? Ani troche. Nietolerancyjna i niewyrozumiała? Owszem, wielu spraw nie toleruje i słusznie, choc nie jest to obecnie modne- tolerancja dla wszystkich i wszystkiego, kazdej patologii.Taki trend. O moje dzieci mozesz byc spokojna(y), ja nie sieje nienawisci, przedstawiam swoje zdanie i sprzeciwiam sie po prostu wychowywaniu dzieci przez homoseksualistów, moje prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:17 Trend??? Co za bzdura.... Tolerancja to szcunek dla drugiego człowieka, albo sie go ma, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:21 Zartujesz chyba. Tolerujesz chamstwo, sadyzm, zoofilie na przykład? W imie szacunku dla drugiego człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:27 Tolerancja czegoś lub kogoś kto sam nie szanuje drugiego człowieka wyklucza się sama przez się. To chyba oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:35 > Tolerancja czegoś lub kogoś kto sam nie szanuje drugiego człowieka wyklucza się > sama przez się. To chyba oczywiste. Facet mający skłonnosc do zwierzatek nie krzywdzi ludzi przeciez prawda? A mimo to jego postepowanie jest nieakceptowane społecznie. Poza tym powiedz pedofilowi ze nie szanuje dziecka i je krzywdzi- oburzy sie, bo on jest przekonany, ze je kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:41 Pedofile doskonale zdają sobie sprawę z tego co robią. A co do zoofilów...hmmm...Jak ktos lubi, to mu nie bronię, a to czy się podoba zwierzętom, czy nie...tego nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 00:42 tolerancja tylko dla ludzi ??? To jest własnie kobito kompromis tapati napisała: > Pedofile doskonale zdają sobie sprawę z tego co robią. > A co do zoofilów...hmmm...Jak ktos lubi, to mu nie bronię, a to czy się podoba > zwierzętom, czy nie...tego nie wie nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:44 A dlaczego jeszcze mozna mieć tolerancję????? Sokoro dla ludzi tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 01:09 Nie denerwuj się, możesz jasniej ?:) tapati napisała: > A dlaczego jeszcze mozna mieć tolerancję????? Sokoro dla ludzi tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:16 Napisałes tolerancja tylko dla ludzi??..tak?? i to wg Ciebei jest kompromis, tak?? To ja pytam dlaczego kompromis:)? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:46 > A co do zoofilów...hmmm...Jak ktos lubi, to mu nie bronię, a to czy się podoba > zwierzętom, czy nie...tego nie wie nikt. Czyli rozumiem, jesli taki gosc spólkowałby z twoim psem (suka)na przykład to byłabys wyrozumiała i tolerancyja dla tego człowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:53 Słuchaj! Dosoknale wiesz o co mi chodzi..nie wiem co Ci daje to, że mnei łapiesz za słówka itd. Nie nie byłabym tolerancyjna..bo to byłby mój pies, wiec pewnie musiałby mi go porwać.Zresztą nei lubię ludzi, którzy są bestialscy dla zwierząt, ale tacy są takze źli dla ludzi. A co do zoofili..no cóż to choroba, ale wolę ją niż pedofilię. Moze powinnam napisać tolerancja dla ludzi i zwierząt i roslin..Ziemii..co??? I ty mi mówisz, że nei jesteś zawiatsna?? Czepiasz sie jak jakiś wygłodniały sęp..tylko czekasz na ochłap. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:01 Chciałam tylko wykazac,ze nie ma czegos takiego jak tolerancja dla wszystkich w imie szacunku dla człowieka. Zarzucasz mi ze jestem nietolerancyjna dla gejów- "rodziców".Owszem, bo uwazam za szkodliwe takie zjawisko.Co nie znaczy ze w ogóle jestem osoba nietolerancyjną, niewyrozumiała. Fajnie jest mówic o tolerancji, gdy problem nas nie dotyczy.Masz w nosie co zboczeniec wyrabia ze zwierzetami dopóki nie dotknie to twojego psa.Dopóki tak sie nie stanie, bedziesz tolerancyjna do bólu.A po fakcie juz nie bedziesz.No to jestes tolerancyjna czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:09 Chodzi o to, ze nigdy sie nie zastanawiałam nad tym, czy dla psa mozę to być źle..Po prostu, rozumiesZ?? Patrzyłam na to, że strony człowieka..a psa nawet nie mam.Mówiłyśmy o homoseksualistach, czyli ludziach, więć może dla mnie to teamt bardziej bliski. Zreszta póżno już, rozpsiałysmy sie..a jutro..hmm trzeba wstawać..Właściwie dziś..A rozmowa o gejach, lesbikach w kontekście adocji, tak naprawdę może trwać w nieskończoność.. Dzis juzpasuję, ale jeśli chcesz kontuuować tą never ending stry, to mozę jutro..a raczej dziś;)))) Dobranoc i wesołych snów..byle nei o zoofilach i innnych takich:) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:15 > Chodzi o to, ze nigdy sie nie zastanawiałam nad tym, czy dla psa mozę to być źl > e..Po prostu, rozumiesZ?? Patrzyłam na to, że strony człowieka..a psa nawet nie > mam.Mówiłyśmy o homoseksualistach, czyli ludziach, więć może dla mnie to teamt > bardziej bliski. Mysle tez ze i nie masz dzieci, bo tylko tym moge tłumaczyc niedostrzeganie przez ciebie w tej całej sprawie jego dobra, a koncentrowanie sie wyłącznie na prawach homoseksualistów. Kolorowych snów zycze, do jutra:). Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:19 Nie mam dzieci, to parwda..ale znam homoseksualistów i pzryro mi, że są skazani na brak dzieci tylko dlatego, że nimi są, a to przecież nie ich wina. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:28 > Nie mam dzieci, to parwda..ale znam homoseksualistów i pzryro mi, że są skazani > na brak dzieci tylko dlatego, że nimi są, a to przecież nie ich wina. Przykre, ale to sa konsekwencje zycia w zwiazku homo. Pomysl w ten sposób, ze oddajac w adopcje dziecko takiej parze jednoczesnie pozbawiasz pare hetero, która jest bardziej odpowiednia do posiadania dziecka, stworzenia rodziny z tym dzieckiem własnie.Bo tu popyt przewyzsza zdecydowanie podaz. Chodzi o dobro dziecka a nie o samopoczucie dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:27 Dzień dobry! Jasne, że nie chodzi o dobre samopoczucie dorosłych..ale przecież gwarantem dobrego wychowania dziecka nei jest tylko płeć rodziców. Co jeśli para hoho bedzie stwarzała lepsze warunki dla rozwoju dziecka, ale odda się je heterykom, tylko ze względu na ich orientację seksualną??? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:37 Witam! Sytuacja ogólnie wyglada tak, ze dzieci przeznaczonych do adopcji jest duzo mniej niz rodzin starajacych sie o nie.Jest w czym wybierac.Z kolei prognozuje sie ze liczba malzenstw nie mogacych miec dzieci bedzie rosła, niepłodnosc juz dotyka sporego odsetka ludzi, bedzie ich coraz wiecej. Dzieci adoptuja rodziny które przechodza geste sito weryfikacji, odpadaja patologie, pozostaja te osoby które sa w stanie zapewnic optymalny rozwój dziecku.Zwiazek hetero porównywalny z homo pod wzgledem dojrzałosci emocjonalnej, kultury, zasobów materialnych jest z samej swojej istoty lepszy dla dziecka.Bo ma ten plus ze jest w stanie przekazac dziecku naturalny model rodziny, czego nie mozna powiedziec o zwiazkach homoseksualnych.Co by nie mówic norma jest zwiazek 2 płci, a homoseksualizm jest mniejszoscia.Co wiec przemawialoby za tym, by sposród setek chetnych wybrac akurat pare gejów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirna Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: 64.187.48.* 30.11.03, 05:57 Do czego to doszlo zeby pedalstwo obnosilo sie ze swoja''choroba''/bo dla mnie to sa ludzie chorzy. Trudno, problem stary jak swiat, ale niech nikt nie wmawia ze to jest normalne, bo nie jest.Pan Bog stworzyl kobiete i meszczyzne do zalozenia rodziny i wychowywania potomstwa. Wszystkim innym zboczencom mowie NIE dla adopcji.Zyjcie sobie jak chcecie ,pierdolcie sie w ''kakaoko'' Ale nie wmawiajcie porzadnym ludziom ze to jest normalne. To jest choroba, itak to trzeba traktowac. Tak ze PEDALY do kacika i cichutko.Bo wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 08:33 tapati napisała: Zresztą nei lubię ludzi, którzy są bestialscy dla zwierząt, ale tacy są > takze źli dla ludzi. Hmm, polemizowalabym:-) Był taki jeden przyjemniaczek na literę H., co to glaskał pieski po łebkach, a miliony ludzi wysyłał do gazu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.03, 23:45 Pierniczysz bzdury - chcesz wprowadzić instytucję "matki zastępczej w spodniach" ? Piszesz :"a mezczyzna ma marginalny udzial w wychowaniu dziecka, albo zerowy..." - jesteś feministką czy lesbijką, na jakiej podstawie tak twierdzisz ? Na podstawie marginalnych sytuacji ? A więź uczuciowa dziecka z ojcem i z matką nie liczy się ??? Myślisz, że jak facet zmieni fryzurę i założy kieckę to zastąpi dziecku prawdziwą matkę ? Nauczy sie tego z książek albo od sąsiadów ? p.s.: dla wyjaśnienia: problem gejów dla mnie nie istnieje, dopóki nie sięgają za wysoko. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:49 Jak czytam takie posty, to mi się wszystko gotuje. Co to jeest za rodzaj ograniczonej tolerancji?? Asekuranctwo, brak własnego zdania?? Albo się jest tolerancyjnym, albo nie..ty najwyraźniej nie jetseś, tylko takiego (chyba tylko przed samym sobą) udajesz... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:55 tapati napisała: Co to jeest za rodzaj ograni > czonej tolerancji?? Asekuranctwo, brak własnego zdania?? > Albo się jest tolerancyjnym, albo nie.. A od kiedy tolerancja oznacza przyzwolenie na wszystko? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:02 Tekst, ze geje komuś nie przeszkadzają dopóki nie sięgają za wysoko świadczy, że ktos nie ma w sobie ani krzty tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:54 Nie mozna tolerowac tego co uwaza sie za szkodliwe.Kazdy z nas ma subiektywną tego ocene, nie ma ludzi tolerujących wszystko i wszystkich. Skoro cos mi przeszkadza to jak mam to zjawisko tolerowac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 00:24 tolerancja=kompromis tapati napisała: > Jak czytam takie posty, to mi się wszystko gotuje. Co to jeest za rodzaj ograni > czonej tolerancji?? Asekuranctwo, brak własnego zdania?? > Albo się jest tolerancyjnym, albo nie..ty najwyraźniej nie jetseś, tylko takieg > o (chyba tylko przed samym sobą) udajesz... Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:28 No albo tolerancja, albo nie tolerancja..bo tolerancja to nie to samo co kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 00:38 nie ma idealnej tolerancji - wszystko polega na kompromisie, reszta to filozofowanie, sztuka dla sztuki. Jesteś tolerancyjna ? To w takim tolerujesz np. rasizm ? tapati napisała: > No albo tolerancja, albo nie tolerancja..bo tolerancja to nie to samo co kompro > mis. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:47 Napisze jeszcze raz, dla pewności: tolerancja to dal mnei szacunek dla drugiego człowieka, któtu także szanuje drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:53 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Pierniczysz bzdury - chcesz wprowadzić instytucję "matki zastępczej w > spodniach" ? > Piszesz :"a mezczyzna ma marginalny udzial w wychowaniu dziecka, albo > zerowy..." - jesteś feministką czy lesbijką, na jakiej podstawie tak > twierdzisz ? Na podstawie marginalnych sytuacji ? > > A więź uczuciowa dziecka z ojcem i z matką nie liczy się ??? Myślisz, że jak > facet zmieni fryzurę i założy kieckę to zastąpi dziecku prawdziwą matkę ? > Nauczy sie tego z książek albo od sąsiadów ? Plus jeszcze taki "drobiazg", że w rodzinie heteroseksualnej dziecko ma szansę dostać wzór relacji między meżczyzną a kobietą.... Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:55 Wzór?? To ty chyba zakładasz, że wszyscy ludzie są idealnymi rodzicami.. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:57 tapati napisała: > Wzór?? To ty chyba zakładasz, że wszyscy ludzie są idealnymi rodzicami.. Napisałam: "ma szansę" dostać wzór. W rodzinie homo nawet takiej szansy nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:04 Ma szansę na wzór dobrego człowieka, tak samo jak w zwiazkach hetero, a co do wzorów płci, to edukacją na tym polu nie tylko zajmują sierodzice, ale także szkoła, więc ma takie same szanse jak wszyscy inni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:43 Nie chodzi tylko o dobro, ale i podpatrzenie relacji zachodzacych pomiedzy kobieta a mezczyzna, by w przyszłosci miec pojecie, jak to wyglada. Rodziny gdzie króluje przemoc, rodziny rozbite to takze patologia, wiec nie porównujmy z takimi sytuacjami tylko z norma. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:46 Przecież między gejami też są relacje..a jak juz napisałam: człowiek nie uczy sie tylko w domu, ale takze poza nim. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:49 > Przecież między gejami też są relacje.. Ale przeciez nie takie jak miedzy zona a mezem, matka i ojcem. a jak juz napisałam: człowiek nie uczy s > ie tylko w domu, ale takze poza nim. Poza domem nauczy sie jak funkcjonuje rodzina? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 17:50 Widzisz, Tapati, uważa się, że istnieje coś takiego jak imprinting - nieświadome przyswajanie wzorców zachowania, otrzymanych w bardzo wcześnym dzieciństwie. W przypadku ludzkich dzieci imprinting zachodzi, jeśli dobrze pamiętam, mniej więcej do 5 roku życia - a to jest czas, kiedy rodzina jest dominującym (jeśli nie jedynym wręcz)źródłem wzorców, kiedy fraza "a moja mama (mój tatuś) mówi (robi) tak!" jest dla dziecka dowodem ostatecznym. Takie przyswojone wzorce zakorzeniają się bardzo głęboko, pozbycie się ich jest niesłychanie trudne. Dlatego nie uważam, żeby zakaz adopcji dzieci dla par homo był jakąkolwiek dyskryminacją mniejszości seksualnych, bo przy adopcji powinno się brać do uwagi głównie dobro dziecka, a dobro dla zastępczych rodziców jest w tym przypadku "produktem ubocznym", bardzo pożądanym, oczywiście, ale jednak drugorzędnym. Tak samo, jak nie należy pozwalać na adopcję osobom samotnym. Oczywiście, padnie tu teraz dowód, że nie zabraniamy przecież rodzenie dzieci rodzinom, w których coś nie jest w porządku. Ale, primo, ktoś z przedmówców już napisał, że za dzieci, oddawane do adopcji, odpowiada państwo, więc ma ono prawo decyzji, w gdzie ono te dzieci oddaje. Secundo - nie znam się , wprawdzie, na polskim prawie, ale myśle, że powinna tam być ustawa o pozbawieniu praw rodzicielskich. W naszym prawie, na przykład, taka ustawa istnieje. Chroni ona dzieci rodziców-pijaków itepe. Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 18:02 Widzisz, Tapati, istnieje coś takiego jak imprinting - nieświadome przyswajanie wzorców zachowania, otrzymanych w bardzo wcześnym dzieciństwie. W przypadku ludzkich dzieci imprinting zachodzi, jeśli dobrze pamiętam, mniej więcej do 5 roku życia - a to jest czas, kiedy rodzina jest dominującym (jeśli nie jedynym wręcz)źródłem wzorców, kiedy fraza "a moja mama (mój tatuś) mówi (robi) tak!" jest dla dziecka dowodem ostatecznym. Takie przyswojone wzorce zakorzeniają się bardzo głęboko, pozbycie się ich jest niesłychanie trudne. Dlatego nie uważam, żeby zakaz adopcji dzieci dla par homo był jakąkolwiek dyskryminacją mniejszości seksualnych, bo przy adopcji powinno się brać do uwagi głównie dobro dziecka, a dobro dla zastępczych rodziców jest w tym przypadku "produktem ubocznym", bardzo pożądanym, oczywiście, ale jednak drugorzędnym. Tak samo, jak nie należy pozwalać na adopcję osobom samotnym. Oczywiście, padnie tu teraz dowód, że nie zabraniamy przecież rodzenie dzieci rodzinom, w których coś nie jest w porządku. Ale, primo, ktoś z przedmówców już napisał, że za dzieci, oddawane do adopcji, odpowiada państwo, więc ma ono prawo decyzji, w gdzie ono te dzieci oddaje. Secundo - nie znam się , wprawdzie, na polskim prawie, ale myśle, że powinna tam być ustawa o pozbawieniu praw rodzicielskich. W naszym prawie, na przykład, taka ustawa istnieje. Chroni ona dzieci rodziców-pijaków itepe. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:58 > > Plus jeszcze taki "drobiazg", że w rodzinie heteroseksualnej dziecko ma szansę > dostać wzór relacji między meżczyzną a kobietą.... Ma, albo nie ma. Jesli ojciec pracuje zagranica, albo jesli to samotny rodzic, albo jesli to jest faktycznie relacja miedzy mezczyzna a kobieta ale patologiczna, typu tkwia w zwiazku, bo boja sie rozwodu, choc zona ma kochanka. Bez ekstermelnych przykladow rodzin, gdzie burdy pijackie sa na porzadku dziennym... Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:01 kociamama napisała: > > > > Plus jeszcze taki "drobiazg", że w rodzinie heteroseksualnej dziecko ma > szansę > > dostać wzór relacji między meżczyzną a kobietą.... > > Ma, albo nie ma. > Jesli ojciec pracuje zagranica, albo jesli to samotny rodzic, albo jesli to > jest faktycznie relacja miedzy mezczyzna a kobieta ale patologiczna, typu > tkwia w zwiazku, bo boja sie rozwodu, choc zona ma kochanka. > Bez ekstermelnych przykladow rodzin, gdzie burdy pijackie sa na porzadku > dziennym... > > Pozdrawiam, > Kociamama. Ale takim rodzinom nikt nie pozwoli adoptować dziecka! Przypomnę, ze rozmawiamy tu o prawie homoseksualistow do ADOPCJI dzieci, a nie do posiadania własnych (czego im nikt zabronic nie może). Pozdrawiam równiez Mary_ann Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:08 No to skoro może być rodzicem dal swoich dzieci, to dlaczego nie moze być dla dzieci adoptowanych?? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:14 tapati napisała: > No to skoro może być rodzicem dal swoich dzieci, to dlaczego nie moze być dla d > zieci adoptowanych?? Bo osrodki adopcyjne tez nie przyznają dziecka KAZDEJ rodzinie heteroseksualnej. Rodzina, ktora nie przejdzie przez sito weryfikacji (gł psychologicznej), źle funkcjonujaca, na adopcję nie ma szans. Róznica między prawem do posiadania potomstwa i prawem do adopcji zawsze bedzie dotyczyla wszystkich (mam nadzieję). Nie ma nic wspólnego z podziałem na homo- i hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:20 No właśnie...Chodzi o to, aby rodzice byly ludzmi zdolnym do prawidłowego wychowania dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:29 Dlatego, ze chciec to za mało.Małzenstwa które moga miec własne dzieci takze nie mają zadnej pewnosci, gwarancji ze beda mogli zaadoptowac dziecko.Mimo ze chca.Panstwo odpowiada za porzucone dzieci i to ono stawia warunki. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 23.11.03, 23:54 Drogi ojcze, mowie, ze takie zjawisko niestety istnieje jak kryzys ojcow. Mieszkam na Pomorzzu, a tu wiele dzieci ma ojcow marynarzy. Jezeli marynarz pracuje 6 miesiecy na morzu, po czym 2 miesiace spedza w domu wypoczywajac, a zazwyczaj saczac piwko i gapiac sie w TV, to o kontakcie z latorosla nie ma mowy. Tak samo w tradycyjnej rodzinie, gdzie matka poswieca duzo czasu wychowaniu 9matka niepracujaca) kosztem kontaktow ojca z dziecmi, bo z jednej pensji trudniej rodzine wyzywic... Podaj prosze jakies konkretne argumenty na to, ze ojcowie (generalnie) biora znaczny udzial w wychowaniu dziecka. Jezeli Ty akurat jestes inny, to swietnie, ale nie mow o sobie, bo dobry kontakt ojca z dzieckiem to raczej wyjatek, niz regula. NB. Ja akurat mialam dobre kontakty z ojcem, gdyz poswiecal mi tyle samo czasu co mama. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 00:33 Ty też byłaś wyjątkiem mając dobre kontakty z ojcem ? A miałabyś dobre kontakty z "mamą", gdybyś nie widziała wieczorem, czym się rózni tata od mamy, albo dlaczego "mama" nie siusia tak jak ty ? Wiem, że trudne czasy, ale wspólne spacery (nawet tylko w soboty lub niedziele), nawet godzina lb dwie wieczorem przy odrabianiu lekcji, wyjazdy na urlop, odprowadzanie lub przyprowadzanie z przedszkola - każdy daje, ile może. Bez urazy, ale twoje wypowiedzi i odpowiedzi są na zasadzie: "baba o zupie, a dziad.." Ty w ogóle wiesz, co to dzieci, instykt macierzyński matki-kobiety ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:43 Ja nigdy nei iwdziałam mojego ojca nago, a jednak i bez tego wiem czym sie różni kobieta od męzczyzny.. A co to Wiem, że trudne czasy, ale wspólne spacery (nawet tylko w soboty lub > niedziele), nawet godzina lb dwie wieczorem przy odrabianiu lekcji, wyjazdy na > urlop, odprowadzanie lub przyprowadzanie z przedszkola - każdy daje, To może także homoseksualista Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:51 No pewnie, piersia tez nakarmi. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 00:57 A co lesbijka nie ma pokarmu??? gej..no cóz..moze nająć mamkę.. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:07 Ciekawie ta dyskusja sie rozwineła:) Nie piszemy o dzieciach własnych homo, ale o adopcji.Trudno wtedy o mleko. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:11 No,a le hetero to niby skad mają wziąsć do mleko, skoro adopują??? No, chyba, ze zaadoptują też jakąś krowę:)))))) od której trochę pożyczą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:18 I tu sie juz zaczyna to "gorzej" dla dziecka, bo nie ma to jak pokarm matki.Zadna krowa równac sie nie moze, nawet ta łaciata milka u masazysty:))). Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:20 No tak, ale matka adopcyjna skąd ma je wziąsć??????? to juz niestety klops. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 09:17 lola211 napisała: > No pewnie, piersia tez nakarmi. Wlasnie w Gazecie Wyborczej byl kiedys artykul o mezczyznie, kotry po smierci zony wykarmil piersia niemowle... Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 09:26 Anomalia, jesli juz tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 01:07 Zachowujesz się jak zawistna baba, a nie osoba uczestnicząca w dyskusji. Cytuj cały mój tekst, a nie wyrywaj fragmenty i nie urabiaj to tego swoich niby teorii. Mój post był odpowiedzia na post kociejmamy w temacie udziału ojca w wychowaniu dziecka, a ty znowu swoje ... Poczytaj swoje posty tutaj - odpowiadasz kobieto nie na temat, jeszcze raz powtórzę: baba o zupie, a dziad ... Ty nie masz dzieci. tapati napisała: > Ja nigdy nei iwdziałam mojego ojca nago, a jednak i bez tego wiem czym sie różn > i kobieta od męzczyzny.. > A co to > Wiem, że trudne czasy, ale wspólne spacery (nawet tylko w soboty lub > > niedziele), nawet godzina lb dwie wieczorem przy odrabianiu lekcji, wyjazd > y na > > urlop, odprowadzanie lub przyprowadzanie z przedszkola - każdy daje, > > To może także homoseksualista Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 01:15 gdybyś nie widziała wieczorem, czym się rózni tata od mamy, albo dlaczego "mama" nie siusia tak jak ty ? spokojnie..tak napisałeś, moze źle zrozumiałam, ale nic nei chciałam nic pzrekrecać...Nie wiem jak dzieci heteryków mają widzieć czy różnią sie ich rodzice wieczorem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 08:20 Nie dość, że nie masz dzieci, to jeszcze jesteś blondynką. bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 09:22 Na pewno masz ogromna cierpliwosc w rozmowie z wlasnymi dziecmi, jezeli popisujesz sie retoryka w takim stopniu w dyskusji na forum... Widze, ze dzieci moga sie wiele od Ciebie nauczyc. Twoje rzeczowe argumenty przekonuja niejednego opornego. A w domu pewnie popierasz argumenty pasem?? Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 10:15 Jak nie masz argumentów, to wymyślasz pseudoargumenty na poczekaniu, tak jak powyżej. Żadne z rodziców nie zezwoli na pełną, idealną tolerancję w wychowaniu rodziców - dla jednych tabu to homoseksualizm, dla innych narkotyki - żyjąc w Holandii zezwoliłabys młodemu synowi brac lekkie narkotyki ? Co do tego pasa - bez komentarza (a u nas murzynów biją). Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:33 Nie wiem co ma piernik do wiatraka? Nie mam dzieci, ale znam homoseksualistów.Widać wyraźnie, że nei pojmujesz wcale problemu tej orientacji seksualnej, o czy mświadczy twoja wypowiedz, że geje sami wybrali i musza się pogodzić z konsekwencjami swego wyboru...Ale pytam sie co wybierali?? Oni tacy są... Czy ty chciałbyś się ożenić z pierwsza lepszą kobietą, labo kobietą, której nie kochasz, która cię nie pociąga, tylko po to, aby mieć dzieci?? Nie. Dalczgeo więc ludziom, którzy są jacy są, bez własnej winy, mają z tego powodu cierpieć?? Przecież w innych krajach jest to możliwe, pzrecież przeprowadzano na ten temat badania..nie zrobiono tego od tak...pzrecież dziecko nie kształci się jako istotna społeczna tylko w rodzinie, ale takze w szkole, pzredszkolu, poprzez ksiazki itd. A co do koloru moich włosów...hmmm ...nie ma to jak powielanie głupich stereotypów, co??? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:50 > Nie mam dzieci, ale znam homoseksualistów.Widać wyraźnie, że nei pojmujesz wcal > e problemu tej orientacji seksualnej, o czy mświadczy twoja wypowiedz, że geje > sami wybrali i musza się pogodzić z konsekwencjami swego wyboru...Ale pytam sie > co wybierali?? Oni tacy są... Skoro tacy sa to moga miec pretensje tylko do matki natury czy Boga(jak kto woli)ze nie przewidział takich sytuacji, w których gej czy lesbijka mogliby miec dziecko ze swoim partnerem. Przy poszukiwaniu rodziców adopcyjnych dla dziecka, kryterium jest dobro tegoz dziecka własnie, a nie dorosłych, tu nie chodzi o ich uczucia, takze w przypadku par hetero.Przeciez to tez nie jest ich wina ze nie moga miec swoich dzieci, ale z tego tylko powodu ze oni chca nikt ot tak nie da im dziecka.Zeby ich uszczesliwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: czyli państwo ma dawać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 11:28 "prezenty" gejom ? Dlaczego ? przeciez oni nie sa pokrzywdzeni przez los, sami tak twierdzą, że to ich wybór lub, że im z tym bardzo dobrze. Dziecko kształci sie faktycznie w róznych miejscach - ale zdecydowany wpływ (tez były liczne badania w wielu krajach:)) ma dom rodzinny, rodzice. Jezeli lubisz takie skrajne porównania, to owca dolly tez miała byc idealna :) tapati napisała: > Nie wiem co ma piernik do wiatraka? > Nie mam dzieci, ale znam homoseksualistów.Widać wyraźnie, że nei pojmujesz wcal > e problemu tej orientacji seksualnej, o czy mświadczy twoja wypowiedz, że geje > sami wybrali i musza się pogodzić z konsekwencjami swego wyboru...Ale pytam sie > co wybierali?? Oni tacy są... > Czy ty chciałbyś się ożenić z pierwsza lepszą kobietą, labo kobietą, której nie > kochasz, która cię nie pociąga, tylko po to, aby mieć dzieci?? Nie. Dalczgeo w > ięc ludziom, którzy są jacy są, bez własnej winy, mają z tego powodu cierpieć?? > Przecież w innych krajach jest to możliwe, pzrecież przeprowadzano na ten temat > badania..nie zrobiono tego od tak...pzrecież dziecko nie kształci się jako ist > otna społeczna tylko w rodzinie, ale takze w szkole, pzredszkolu, poprzez ksiaz > ki itd. > A co do koloru moich włosów...hmmm ...nie ma to jak powielanie głupich stereoty > pów, co??? Odpowiedz Link Zgłoś
tapati I pozwól , że wykorzystam sobie ten tekst ... 24.11.03, 10:37 Jako sygnaturkę, bo mnei nieźle rozbawił...:))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: I pozwól , że wykorzystam sobie ten tekst ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 11:23 Proszę, ale pod warunkiem, ze bedziesz ją często czytała :) Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 09:15 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Ty też byłaś wyjątkiem mając dobre kontakty z ojcem ? > A miałabyś dobre kontakty z "mamą", gdybyś nie widziała wieczorem, czym się > rózni tata od mamy, albo dlaczego "mama" nie siusia tak jak ty ? > Nie sądze, żeby geje chcieli, żeby dziecko nazywało, kotregoś z nich mamą, bo matką, przecież zaden z nich nie będzie. Czy jak dziecko wychowywane jest przez mame i ciotke, bo ojciec pracuje w odleglym miejscu, albo ojca nie ma, tez patrzysz na taka rodzine, jak na patologiczna? I czy dzieciak nazywa ciocie tatusiem? Posluguj sie prosze argumentami, anie jakimis sloganami. I nie upraszczaj miłosci do problemu siusiania. > Wiem, że trudne czasy, ale wspólne spacery (nawet tylko w soboty lub > niedziele), nawet godzina lb dwie wieczorem przy odrabianiu lekcji, wyjazdy na > urlop, odprowadzanie lub przyprowadzanie z przedszkola - każdy daje, ile może. > > Bez urazy, ale twoje wypowiedzi i odpowiedzi są na zasadzie: "baba o zupie, a > dziad.." > > Ty w ogóle wiesz, co to dzieci, instykt macierzyński matki-kobiety ? > Nie rozumiem co wnosi do dyskusji ostatnie pytania. A Ty w ogole wiesz, co to instynkt ojcowski, skoro nie jestes w stanie zrozumiec innego mezczyzny (np.geja) chcacego zalozyc rodzine? Pozdrawiam, Kociamama. > pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do kociejmamy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 10:12 Coś się uparła na te rodziny, gdzie ojciec jest w większości poza domem - masz jakiś uraz na tym tle ? Takie rodziny istnieję i maja się dobrze (poza sytuacjami patologicznymi). Co do tego "twojego instyktu" zapytałem się dlatego, że z twoich postów bije jasno, że nie masz dzieci i dlatego tak luźno się wypowiadasz. Co do instyktu "ojcowskiego" geja - poprostu to wybór geja, cos za coś. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: do kociejmamy: 24.11.03, 12:34 Ja nie mam urazu na tym tle, co jasno sprecyzowalam. Wrecz przeciwnie. Uwazam, ze ojcowie moga i powinni poswiecic duzo czasu dzieciom, gdyz jest to mozliwe, nie tylko w bogatych rodzinach, gdzie ojciec majac pieniadze nie musi za nimi gonic. Jest to kwestia priorytetow, czy wole wymieniac samochod co 5 lat czy jezdzic ilus tam letnich, ale nie przegapic waznych momentow w zyciu dziecka. Wsrod moich znajomych niestety nie znam nikogo, komu ojciec poswicil by tyle czasu, co mi. Wiele ojcow moich znajomych to marynarze, lub pracujacy na stale zagranica. Kilku znajomych pochodzi z rozbitych rodzin, gdzie ojciec znalazl sobie nowa pania... Mowisz, ze takie rodziny maja sie dobrze. Co to dokladnie znaczy? Czy dzieci maja odpowiedzni wzorzec mezczyzny, i jezeli tak to czy on napewno pochodzi od ojca? Co konkretnie masz przeciwko dwum facetom wychowujacym dziecko? Co konkretnie masz przeciwko dwum kobieto wychowujacym dziecko (matka + ciotka, matka+babka, para lesbijek) Jezeli wnioskujesz, ze ja nie mam dzieci, wiec nie mam prawa sie wypowiadac, to analogicznie Ty nie jestes gejem, wiec nie masz prawa sie wypowiadac, czy geje maja prawo do adopcji dzieci, czy nie, bo moga to zrobic jedynie geje. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: do kociejmamy: 24.11.03, 12:36 Nie rozumiem, co ma wspolnego bycie gejem z instynktem ojcowskim. Dlaczego uwazasz, ze to sie wyklucza? Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do kociejmamy, podsumowując: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 13:45 Oj, chyba masz uraz do tego ojca na 1/2 etatu :) Według twojego rozumowania, to każdy nie-gej nie zna gejów, ty też - chyba, że znasz z drugiej strony ... Nie interesuje mnie instykt ojcowski u gejów - interesuje mnie wychowanie dziecka w takiej "rodzinie". W dni parzyste jeden gej będzie tatą, a drugi mamą - a w dni nieparzyste na odwrót ? A może będzie miał tylko tatę i wujka, a czasami zobaczy lub usłyszy jak tata i wujek uprawiają miłość homoseksualną ? Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 09:56 lola211 napisała: > Moze taki wątek juz tu był, ale chciałabym poznac wasze opinie na ten temat, > bo w watku pt."piate dziecko" wypłyneła ta sprawa. > Czy tylko ja jestem przeciw takiej opcji, bo uwazam to za krzywde dla > dziecka? A dlaczego wedlug Ciebie to krzywda dla dziecka???? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:03 Dlatego ze od małego ma spaczony obraz rodziny i rosnie w przeswiadczeniu, ze rodzicami moga byc osoby jednej płci.Jest to sprzeczne z natura i logika. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 12:38 Przeciez to wlasnie natura stworzyla ich gejami, i wlasnie tej natury nie umieja poskromic, zeby byc hetero jak przykazaly zasady pseudomoralne. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 17:55 Dlaczego i co to są "zasady pseudomoralne" ? Potrafisz to wyjasnić ? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 18:18 > Przeciez to wlasnie natura stworzyla ich gejami, i wlasnie tej natury nie > umieja poskromic, zeby byc hetero jak przykazaly zasady pseudomoralne. Ale nikt i nie kaze zmieniac na siłe orientacji.Tylko nalezy przyjac ten fakt z dobrodziejstwem inwentarza i pogodzic sie ze homoseksualista nie moze miec dziecka ze swoim partnerem, bo jest to zwyczajnie niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 22:35 lola211 napisała: > > Przeciez to wlasnie natura stworzyla ich gejami, i wlasnie tej natury nie > > umieja poskromic, zeby byc hetero jak przykazaly zasady pseudomoralne. > > Ale nikt i nie kaze zmieniac na siłe orientacji.Tylko nalezy przyjac ten fakt > z dobrodziejstwem inwentarza i pogodzic sie ze homoseksualista nie moze miec > dziecka ze swoim partnerem, bo jest to zwyczajnie niemozliwe. Czy uwazasz, ze pary bezdzietne z powowdu bezplodnosci powiiny sie przyjac ten fakt z dobrodziejstwem inwentarza i pogodzic sie z tym, ze osoba bezplodna nie moze miec dziecka ze swoim partnerem, bo jest to zwyczajnie nimozliwe? Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 23:26 Pary bezdzietne niczym sie nie róznia od normalnych rodzin, poza faktem iz nie moga miec potomstwa.Moze za jakis czas medycyna im to umozliwi.Geje jeszcze długo poczekaja (o ile sie doczekaja) gdy facet bedzie mógł byc w ciazy. Pary homo oprócz tego ze nie moga miec potomstwa nie moga jeszcze przekazac dziecku prawidłowego wzorca rodziny,bedacej podstawowa komórka społeczna.I to jest najwazniejszym czynnikiem przemawiającym na niekorzysc homo- brak wzorca normalnej rodziny, składajacej sie z matki i ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 12:56 Normalna rodzina, to taka, gdzie dziecko jest otoczone opieka i miloscia, a opiekunowie tez zyja w zgodzie i sie kochaja. Czy owa rodzina sklada sie z babki i dziadka, ciotki i mamy, czy z ojca i matki to roznie w zyciu bywa. Skoro definiujesz normalna rodzine jako skladajaca sie z ojca i matki, to moze zakwalifikujmy inne rodziny jako patologie? Moze poszukajmy pelnych, normalnych rodzin, dla dzieci z rodzin nie pelnych (typu jeden rodzic ulegl wypadkowi, rodzice sie rozeszli itd.) Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 14:57 > Skoro definiujesz normalna rodzine jako skladajaca sie z ojca i matki, to moze > zakwalifikujmy inne rodziny jako patologie? Moze poszukajmy pelnych, > normalnych rodzin, dla dzieci z rodzin nie pelnych (typu jeden rodzic ulegl > wypadkowi, rodzice sie rozeszli itd.) Takie sytuacje na pewno dezorganizuja rodzine, co nie pozostaje bez wpływu na dzieci przede wszystkim.Zwrot "patologia" nalezałoby raczej uzyc w kontekscie takich zjawisk jak alkoholizm czy kazirodztwo. Optymalne warunki do rozwoju dziecka to rodzina pełna, kochająca.Kazde odstepstwo od takiego modelu jest dla dziecka w rózny sposób niekorzystne. Rodziny rozbite, smierc rodzica- to sie oczywiscie zdarza i te sytuacje odbijaja sie na dziecku własnie.Popytaj ludzi , którzy wychowywali sie w rozbitych rodzinach, czy nie woleliby wychowywac sie w rodzinach pełnych. Zatem rodziny,gdzie z róznych powodów dzieci nie mają na codzien obojga rodziców przy sobie, nie mają tych optymalnych warunków.Co mówia samotne matki? Chcą wynagrodzic dzieciom brak ojca, staraja sie podwójnie.Gdyby fakt posiadania ojca nie był tak wazny po co miałyby sie starac, wynagradzac? Nie ma to nie ma, czym sie przejmowac?(taka sama sytuacja zachodzi gdy brakuje matki). Z tego co wiem, osoby samotne nie mają mozliwosci adoptowania dziecka, dlatego własnie ze brakuje tu jednego z warunków owego optimum.Dzieci nie powinny wychowywac sie tylko z 1 rodzicem, a ze tak sie dzieje iz rodzice porzucają swoje rodziny, to juz inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 15:49 zatem, majac na wzgledzie dobro dzieci, odbierzmy wszystkim samotnym matkom i ojcom dzieci i pozwolny je zaadoptowac "normalnym" rodzinom! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: 25.11.03, 16:00 Samotne wychowywanie dzieci nie jest rozwiazaniem najlepszym.Odbieranie dzieci jest rozwiazaniem najgorszym z mozliwych.Nie mozna zastepowac złego gorszym, bo byłoby to nielogiczne,prawda? Tak wiec twój pomysł jest do kitu. I nijak sie ma do adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: 26.11.03, 17:35 lola211 napisała: > Samotne wychowywanie dzieci nie jest rozwiazaniem najlepszym.Odbieranie dzieci > jest rozwiazaniem najgorszym z mozliwych.Nie mozna zastepowac złego gorszym, > bo byłoby to nielogiczne,prawda? Tak wiec twój pomysł jest do kitu. > I nijak sie ma do adopcji. ma sie do adopcji. bowiem jesli wychowanie sie rodzinie innej niz mamusia i tatus jest az taka wielka tragedia, trzeba wszystkie dzieci przed tym chronic. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: 26.11.03, 17:59 > ma sie do adopcji. bowiem jesli wychowanie sie rodzinie innej niz mamusia i > tatus jest az taka wielka tragedia, trzeba wszystkie dzieci przed tym chronic. I panstwo próbuje tylko nie bardzo to wychodzi.Zeby przeciwdzialac rozbijaniu rodzin. Panstwo jako odpowiedzialane za dzieci porzucone (bo za własne odpowiadaja rodzice)i skoro promuje rodziny pelne to jak moze oddawac dzieci rodzinom, które nie spełniaja standardów przez to panstwo okreslonych? Pełna hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 17:08 > Normalna rodzina, to taka, gdzie dziecko jest otoczone opieka i miloscia, a > opiekunowie tez zyja w zgodzie i sie kochaja. Czy owa rodzina sklada sie z > babki i dziadka, ciotki i mamy, czy z ojca i matki to roznie w zyciu bywa. To tylko jedna z funkcji rodziny, miłosc.Sa jeszcze inne. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 12:57 No i chcialam dodac, ze dom dziecka nalezlaloby zlikwidowac, bo on tez nie dostarcza prawidlowego wzorca normalnej rodziny wg Twoich kryteriow. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 15:04 > No i chcialam dodac, ze dom dziecka nalezlaloby zlikwidowac, bo on tez nie > dostarcza prawidlowego wzorca normalnej rodziny wg Twoich kryteriow. No i własnie ku temu sie zmierza- zastepując domy dziecka rodzinami zastepczymi.Bo pobyt w domu dziecka to własnie patologia. Adopcja dzieci zyjacych w domach dziecka(czyli szkodliwym dla nich srodowisku) powinna miec na celu znalezienie mu domu, w którym beda spełniane podstawowe funkcje rodziny, socjalizacja, tego zwiazki homoseksualne nie sa w stanie zapewnic. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 13:21 lola211 napisała: > Dlatego ze od małego ma spaczony obraz rodziny i rosnie w przeswiadczeniu, ze > rodzicami moga byc osoby jednej płci.Jest to sprzeczne z natura i logika. Lepiej,zeby dorastało w domu dziecka,niekochane przez nikogo,czy żeby miało rodziców nawet tej samej płci?Znasz takie dziecko,które jest z tego powodu 'spaczone'???Czy tak tylko gdybasz...? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 18:23 > Lepiej,zeby dorastało w domu dziecka,niekochane przez nikogo,czy żeby miało > rodziców nawet tej samej płci?Znasz takie dziecko,które jest z tego > powodu 'spaczone'???Czy tak tylko gdybasz...? Juz pisałam na ten temat. Rodzin heteroseksualnych starajacych sie o dziecko z tych osrodków jest duzo wiecej niz dzieci.Nie ma potrzeby szukac dla nich rodzin z kregu homoseksualistów. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 08:49 lola211 napisała: > Juz pisałam na ten temat. > Rodzin heteroseksualnych starajacych sie o dziecko z tych osrodków jest duzo > wiecej niz dzieci.Nie ma potrzeby szukac dla nich rodzin z kregu > homoseksualistów. To tylko Twoje przypuszczenia niczym nie poparte Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 11:10 > To tylko Twoje przypuszczenia niczym nie poparte Przypuszczenia, ale jakze trafne. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 11:38 lola211 napisała: > > To tylko Twoje przypuszczenia niczym nie poparte > > Przypuszczenia, ale jakze trafne. Tylko Ci sie tak wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 11:49 Jesli jest inaczej, tzn. brak jest rodzin hetero chcacych adoptowac dzieci to moze czyms to twierdzenie poprzesz? Najlepiej zapytaj beemki1, ona siedzi w tych sprawach to ci udowodni. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 12:31 Skoro jest wiecej par niż dzieci to dlaczego tyle dzieci jest nadal w domach dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 15:33 > Skoro jest wiecej par niż dzieci to dlaczego tyle dzieci jest nadal w domach > dziecka? Dlatego, ze ich sytuacja prawna jest nieuregulowana, rodzice nie mają odebranych praw rodzicielskich a sami sie tez nie chca zrzec.Sierot prawdziwych nie ma prawie wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 15:44 Owszem częsciowo masz rację ale to jednak znaczne uproszczenie. W artykule "Piąte dziecko" o Weronice napisano że że urodziła się 5 lipca a na końcu napisano ze dziewczynka, o wyjasnionej sytuacji prawnej, nadal przebywa w pogotowiu opiekuńczym. I to wcale nie jest odosobniony przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:01 To na pewno nie wynika z braku chetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:10 W takim razie z czego? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:13 Trzeba by spytac osoby z tego osrodka, bo przyczyn moze byc multum, poczawszy od jej widzimisie. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 10:53 ja nie mam opinii, ale wlasnie sie zastanawiam. za to mam dla ciebie male zadanie. czy moglabys wymienic mi cechy, jakimi powinni sie charakteryzowac opiekunowie oraz ich zwiazek, zeby rozwoj dziecka przebiegal w sposob optymalny? wymieniaj jakie cechy jakie chcesz od najwazniejszej do najmniej waznej (przyklady: milosc do dziecka, madrosc zyciowa, stabilnosc zwiazku (i wynikajace z tego poczucie bezpieczenstwa),zamoznosc, inteligencja, preferencje seksualne, wyksztalcenie) wazne aby znalazly sie wsrod tych cech preferencje seksulane. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 12:37 Te wszystkie cechy które wymieniłas, kolejnosc tez dobra, preferencje na koncu.Co nie zmienia faktu, ze zwiazkowi homo brakuje jednej waznej cechy- wzorca normalnej rodziny, gdzie jest pierwiastek zenski- matka i meski- ojciec.Zadne ciocie czy babcie spotykajace sie sporadycznie z dzieckiem matki zastapic nie moga. Tej cechy nie posiadaja takze rodziny rozbite i kazdy wie, ze nie jest to optymalne rozwiazanie, lepiej miec rodzine pełną niz brak któregos z rodziców przy sobie.Za optymalna uwazam sytuacje w której dziecko uczy sie zycia mając w domu przedstawicieli 2 płci. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 12:43 Oczywiscie, ze ideal to oboje rodzice, w pelni zadowoleni, ze poczeli dziecko w sposob zamierzony, nie przypadkowy otaczajacy dziecko miloscia, opieka, czuloscia, pozwalajac mu na dorastanie, uczenie sie niezaleznosci, wlasnych opinii, samorealizacji itd... Niestety w praktyce rzadko ktora rodzina spelnia wszelkie kryteria. Jest wiele dzieci w domach dzieckach, ktore lakna milosci rodzicow, a nigdy jej nie zaznaja. Dlaczego odebrac im szanse na rodzine otaczjaca ich miloscia? Bo lepsza jest rodzina, chocby odbiegajaca od tradycyjnego schematu, niz jakas bezduszna instytucja. Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 13:20 Oczywiscie ze tak.Tylko po co angazowac w to homoseksualistów skoro par heteroseksualnych jest nadmiar? Naprawde, wybór jest spory, po co wybierac gorzej jesli mozna lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 17:57 Chociażby dlatego, że statystycznie rzecz biorąc, najmniej trwałymi związkami są związki homoseksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 15:52 > Te wszystkie cechy które wymieniłas, kolejnosc tez dobra, preferencje na > koncu. dlaczego wiec czynic to podstawowym kryterium? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:10 Napisałam w tym poscie z którego cytowałas. W przypadku homoseksualistów ich preferencje seksualne sa widoczne gołym okiem, takze dla dziecka.Patrzy na 2 facetów zyjacych jak maz z zona i nabywa przeswiadczenia, ze 2 facetów moze byc rodzicami, miec dziecko.Ich zycie seksualne jest mało wazne o tyle, ze nawet gdyby wcale ze sobą nie wspólzyli, to i tak przekazali by dziecku fałszywy obraz, ze rodzina homoseksualna spełnia te same funkcje co heteroseksualna.A to nie jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:14 > W przypadku homoseksualistów ich preferencje seksualne sa widoczne gołym > okiem, takze dla dziecka.Patrzy na 2 facetów zyjacych jak maz z zona i nabywa > przeswiadczenia, ze 2 facetów moze byc rodzicami, miec dziecko. przeciez nikt nie mowi, ze nalezy dziecku wmawiac ze jego _opiekunowie_ sa jego rodzicami. wiec maly patrzy i widzi, ze dwoch mezczyzn moze zajmowac sie dzieckiem. i to jest wielka tragedia? > to i tak przekazali by dziecku fałszywy obraz, ze rodzina homoseksualna > spełnia te same funkcje co heteroseksualna.A to nie jest prawda. czy moglabys to rozwinac? bo nie wiem, w czym _konkretnie_ jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 16:53 Ale wychowywanie dzieci to nie to samo co zajmowanie sie.Tu nie chodzi o karmienie i przewijanie niemowlaka, tylko o przekazanie prawidłowego modelu zycia w społeczenstwie.Dla mnie zwiazek partnerów tej samej plci wychowujący dzieci jest nieprawidłowy.A cala reszta jest zawarta w moich poprzednich postach, bo juz nie mam siły pisac po raz kolejny tego samego w kólko. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 17:13 lola211 napisała: > Ale wychowywanie dzieci to nie to samo co zajmowanie sie.Tu nie chodzi o > karmienie i przewijanie niemowlaka, tylko o przekazanie prawidłowego modelu > zycia w społeczenstwie.Dla mnie zwiazek partnerów tej samej plci wychowujący > dzieci jest nieprawidłowy.A cala reszta jest zawarta w moich poprzednich > postach, bo juz nie mam siły pisac po raz kolejny tego samego w kólko. rzecz w tym, ze bardzo duzo napisalas ale tak naprawde nic _konkretnego_. tylko w kolko o tym, ze zwiazek dwoch osob tej samej plci jest nieprawidlowy. a mnie ciekawi, co _konkretnie_ zagraza dzieciom wychowujacym sie w takich zwiazkach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 17:48 Fałszywy, nieprawidłowy, obraz rodziny rozumianej jako cos wiecej niz kochający sie rodzice i obdarzajacy miłoscia dziecko. Powielany w ich późniejszym zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 17:30 lola211 napisała: > Fałszywy, nieprawidłowy, obraz rodziny rozumianej jako cos wiecej niz > kochający sie rodzice i obdarzajacy miłoscia dziecko. > Powielany w ich późniejszym zyciu. skad ta pewnosc, ze powielany? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 17:41 Nie mam 100% pewnosci, bo nikt jej nie ma.Ale tez nikt nie ma pewnosci ze tak nie jest. Dlatego lepiej zapobiegac.I po co stwarzac w ogóle ryzyko, skoro wiadomo ze człowieka kształtują nie tylko geny ale i srodowisko, to drugie moze nawet bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 13:54 i ewentualnie do samych gejów. Kiedyś zapewne bedzie w każdej takiej "rodzinie gejowskiej 2+1", że "syn" zada pytanie, dlaczego oni sie kochają, a w szkole, na religii etc. mówią, że to robią tylko kobieta z mężczyzną. Jak odpowiedzą "rodzice" ???? Że to co robią to jest dobre, a to co inni złe ? Albo, że wszyscy (większość) nie ma racji, i mozna i tak i tak sie kochać ? Że to nie jest grzech, wynaturzenie - czyli "syn" w przyszłości tez to może robić, może na dyskotekach podrywac kolegów ? Ciekw jestem jak cholera odpowiedzi ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 20:09 Jeżeli w szkole, na religii mówią, że TO robią tylko kobieta z mężczyzną, mogą odpowiedzieć, że w każdej populacji istnieje jakiś procent ludzi robiących TO mężczyzna z mężczyzną i kobieta z kobietą. Nie powiedzą, że to jest dobre a tamto złe. Założyli rodzinę, ponieważ się kochali i chcieli stworzyć dom dla siebie i dziecka, które było samotne i niekochane. PS. Nie bójcie się przeciwnicy adopcji dzieci przez pary homoseksulane, oni czyli geje i lesbijki "nie rzucą" się do domów dziecka, by zabierać dzieci z tych instytucji, nie zabiorą ich "wzorcowym" rodzinom adopcyjnym, myślę że większość ich ma świadomość że w naszym kraju taka adopcja groziłaby dziecku, nie tym że zostanie wychowany na "pedała" lub "lesbę", tylko, że tzw. życzliwe gęby zatrują mu życie, bo nie ma nic ciekawszego niż zaglądanie komuś do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 24.11.03, 20:27 > PS. Nie bójcie się przeciwnicy adopcji dzieci przez pary homoseksulane, oni > czyli geje i lesbijki "nie rzucą" się do domów dziecka, by zabierać dzieci z > tych instytucji, nie zabiorą ich "wzorcowym" rodzinom adopcyjnym, myślę że > większość ich ma świadomość że w naszym kraju taka adopcja groziłaby dziecku, > nie tym że zostanie wychowany na "pedała" lub "lesbę", tylko, że tzw. życzliwe > gęby zatrują mu życie, bo nie ma nic ciekawszego niż zaglądanie komuś do łóżka. Dynda mo co oni robią w łozku, natomiast nie zgadzam sie na oddawanie im nieswoich dzieci, skazujac je na zycie w rodzinie, w której nie mają szans na normalnosc.Bo póki co homoseksualizm nie jest norma, tylko odchyleniem od niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 21:31 Mają taką samą szansę na "normalność" jak wychowane w domach dziecka i "wzorcowych" rodzinach. Oczywiście nie mówię o Polsce, tutaj masz rację nie mają szans, u nas gej to ciągle odchylenie od NORMY, możesz być mądry, dobry, inteligentny, ale spółkujesz inaczej i to jest miara twojego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.03, 21:32 CZŁOWIECZEŃSTWA, sorry Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 24.11.03, 23:33 Przykro mi,ale zwiazek osób tej samej płci nie jest norma.W przeciwnym wypadku za nienormalne nalezałoby uznac małzenstwa kobiety i mezczyzny,skoro norma miałby byc zwiazek homo.Co nie jest norma jest odchyleniem od niej. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 09:05 lola211 napisała: > Przykro mi,ale zwiazek osób tej samej płci nie jest norma.W przeciwnym wypadku > za nienormalne nalezałoby uznac małzenstwa kobiety i mezczyzny,skoro norma > miałby byc zwiazek homo.Co nie jest norma jest odchyleniem od niej. Normą jest ze w każdej populacji istnieje pewien procent (około 5 %) ludzi o rientacji homoseksualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 11:13 > Normą jest ze w każdej populacji istnieje pewien procent (około 5 %) ludzi o > rientacji homoseksualnej. Co nie znaczy, ze zwiazek homoseksualny jest norma.Wrecz przeciwnie, byłoby tak gdyby 95% społeczenstwa była homoseksualna.Wtedy hetero nalezałoby uznac za odchył od owej normy. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 12:24 lola211 napisała: > Co nie znaczy, ze zwiazek homoseksualny jest norma.Wrecz przeciwnie, byłoby > tak gdyby 95% społeczenstwa była homoseksualna.Wtedy hetero nalezałoby uznac > za odchył od owej normy. To znaczy ze normą jest ze pewien procent zwiazkow jest homoseksualny. Owszem ogromna wiekszośc ludzi a przez to związków jest hetereoseksualna ale zwiazki homoseksualne nie sa odchyłem od normy tylko sa mniejszością. Normą nie jest jeden rodzaj zwiazków tylko dwa w róznych proporcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 15:27 Problem nie dotyczy powszechnosci zjawiska homoseksualizmu, tylko adopcji dzieci. Norma społeczna sa rodziny składające sie z rodziców i dzieci.Rodziców róznej płci.Bo tylko z takiego zwiazku moga narodzic sie dzieci.Dzieci powinny wychowywac sie w rodzinach które oprócz miłosci sa w stanie nauczyc je własciwego stylu zycia w społeczenstwie, gdzie wiekszosc ludzi interesuje sie płcia przeciwna oi zyje z osoba płci przeciwnej.W zwiazku homo dziecko obserwuje cos dokładnie odwrotnego. Miłosc to za mało by dziecko było własciwie wychowane.Potrzeba jeszcze wzorca, którym dziecko nasiaka i którym kieruje sie później w zyciu.Nie wierze, by dziecko wychowywane w zwiazkach homo własciwie postrzegało płec przeciwna i zwiazki hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 15:38 lola211 napisała: > Problem nie dotyczy powszechnosci zjawiska homoseksualizmu, tylko adopcji > dzieci. Wiem jaki jest tytuł wątku. Chodziło mi o to że jeżeli w kazdej społeczności sa ludzie homoseksualni, ktorzy wchodzą ze sobą w związki to takie związki nie są odchyłem od normy. To że czegoś jest mało nie znaczy że jego wystepowanie jest odchyłem od normy. Po prostu takich zwiazków jest znacznie mniej niż heteroseksualnych. > Norma społeczna sa rodziny składające sie z rodziców i dzieci.Rodziców róznej > płci.Bo tylko z takiego zwiazku moga narodzic sie dzieci.Dzieci powinny > wychowywac sie w rodzinach które oprócz miłosci sa w stanie nauczyc je > własciwego stylu zycia w społeczenstwie, gdzie wiekszosc ludzi interesuje sie > płcia przeciwna oi zyje z osoba płci przeciwnej.W zwiazku homo dziecko > obserwuje cos dokładnie odwrotnego. > Miłosc to za mało by dziecko było własciwie wychowane.Potrzeba jeszcze wzorca, > którym dziecko nasiaka i którym kieruje sie później w zyciu.Nie wierze, by > dziecko wychowywane w zwiazkach homo własciwie postrzegało płec przeciwna i > zwiazki hetero. To dlaczego dzieci wychowane w rodzinach heteroseksualistów, mające jak piszesz prawidłowe wzorce ról społecznych, bywają homoseksualistami? Otóz odpowiedź jest prosta, orientacja seksualna jest niezależna od wychowania. Natomiast tolerancja jest jak najbardziej zalezna od wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Odpowiedź obrońcy ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 16:23 > To dlaczego dzieci wychowane w rodzinach heteroseksualistów, mające jak piszesz > > prawidłowe wzorce ról społecznych, bywają homoseksualistami? Otóz odpowiedź > jest prosta, orientacja seksualna jest niezależna od wychowania. Natomiast > tolerancja jest jak najbardziej zalezna od wychowania. Nie bardzo wiadomo do konca dlaczego ktos jest homoseksualista mimo ze w jego zyciu nie zdarzyło sie nic co by za tym przemawiało,natomiast z tego co wiem homoseksualista mozna sie stac, a zatem nie zawsze jest to dewiacja wrodzona, moze byc tez nabyta.A skoro tak, to nalezy dzieci przed takimi sytuacjami chronic, by tej dewiacji nie nabyły. Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Znaczenie słowa "norma" 25.11.03, 20:04 angoba napisała: > Normą jest ze w każdej populacji istnieje pewien procent (około 5 %) ludzi > orientacji homoseksualnej. Nie mogę się zgodzić z takim widzeniem normy. W każdej populacji istnieje pewien procent osób z zespołem Downa (0,14%), hemofilią (0,04%), zespołem Turnera (0,02%), zespołem Klinefeltera (0,1%)... znudziło mi się wyliczanie. Ze wszystkie wymienione choroby są normą - nie przekonasz ani mnie, ani, tym bardziej, rodziny i otoczenia takich chorych. To, że pewne zjawisko istnieje w naturze, nie znaczy, że jest normą. Z punktu widzenia czysto biologicznego istnienie plci męskiej i żeńskiej służy do powstania w potomstwie nowych kombinacji genów, co ma na celu podwyższenie zdolności populacji do adaptacji. Stosunek homo w żaden sposób nie może przyczynić się do takiej wymiany genów. Więc za normalne (czyli mogące służyć do realizacji biologicznej roli dwuplciowości) możemy uważać jedynie relacje międzypłciowe za typem hetero. O żadne normy moralne czy pseudomoralne (jak sugerowała wyżej Kociamama) tu nawet nie chodzi. Co się tyczy przyczyn formowania orientacji homoseksualnej, to, o ile wiem, wiele seksuologów uważa, że nie zawsze występuje ona jako cecha wrodzona. Niektórzy utrzymują nawet, że wrodzony homoseksualizm jest zjawiskiem szalenie rzadkim. A że, jak już mówiłam, wzorce zachowania "wpieczętowują się" w świadomoć dziecka w wieku, kiedy ono może czerpać takie wzorce prawie wyłącznie w rodzinie (do żadnej szkoły jeszcze nie chodzi) - wychowanie w rodzinie homoseksualnej jest dużym ryzykiem przyswajania patologicznych wzorców (dlaczego utrzymuję, że nie są normą - patrz wyżej). Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 07:21 l2m napisała: > Nie mogę się zgodzić z takim widzeniem normy. W każdej populacji istnieje > pewien procent osób z zespołem Downa (0,14%), hemofilią (0,04%), zespołem > Turnera (0,02%), zespołem Klinefeltera (0,1%)... znudziło mi się wyliczanie. > Ze wszystkie wymienione choroby są normą - nie przekonasz ani mnie, ani, tym > bardziej, rodziny i otoczenia takich chorych. To, że pewne zjawisko istnieje > w naturze, nie znaczy, że jest normą. Nie zamierzam cię przekonywać, że choroba Downa i inne choroby są normą. Normą jest natomiast, że występują. To nie zjawisko jakie takie, nie choroba jako taka jest normą tylko jej występowanie. A homoseksualizm nie jest choroba. Jest inna orientacją seksualną. I jest normą że w każdej populacji jest około 5 % homeseksualistów. > Z punktu widzenia czysto biologicznego istnienie plci męskiej i żeńskiej służy > do powstania w potomstwie nowych kombinacji genów, co ma na celu podwyższenie > zdolności populacji do adaptacji. Stosunek homo w żaden sposób nie może > przyczynić się do takiej wymiany genów. Więc za normalne (czyli mogące służyć > do realizacji biologicznej roli dwuplciowości) możemy uważać jedynie relacje > międzypłciowe za typem hetero. O żadne normy moralne czy pseudomoralne (jak > sugerowała wyżej Kociamama) tu nawet nie chodzi. Strasznie "zbiologizowałaś" związki międzyludzkie i ich funcje. Wiec w takim razie pary heteroseksualne nie mogace miec dzieci (bezpłodne) także nie sa normalne? Juz czekam kiedy społeczeństwo zacznie je potępiać. > Co się tyczy przyczyn formowania orientacji homoseksualnej, to, o ile wiem, > wiele seksuologów uważa, że nie zawsze występuje ona jako cecha wrodzona. > Niektórzy utrzymują nawet, że wrodzony homoseksualizm jest zjawiskiem szalenie > rzadkim. Jak sama piszesz _niektórzy_ a inni mowią co innego. Tak jest w kazdej nauce, zawsze znajdziesz przynajmniej jednego naukowca, który choćby ze zwględu na swój światopogląd bedzie uważał inaczej niż inni naukowcy. > A że, jak już mówiłam, wzorce zachowania "wpieczętowują się" w > świadomoć dziecka w wieku, kiedy ono może czerpać takie wzorce prawie > wyłącznie w rodzinie (do żadnej szkoły jeszcze nie chodzi) > - wychowanie w rodzinie homoseksualnej jest dużym ryzykiem > przyswajania patologicznych wzorców > (dlaczego utrzymuję, że nie są normą - patrz wyżej). Owszem bardzo wiele wzorców zachowań zostaje przez dziecko przyswojonych w domu od rodziców. Ale orientacja seksualna nie, czego dowodem jest, że niektóre dzieci z normalnych, heteroseksualnych rodzin, są homoseksualistami. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 10:08 Owszem bardzo wiele wzorców zachowań zostaje przez dziecko przyswojonych w domu > > od rodziców. Ale orientacja seksualna nie, czego dowodem jest, że niektóre > dzieci z normalnych, heteroseksualnych rodzin, są homoseksualistami. Pytanie teraz: ile z nich jest homo, bo sie takimi urodziło, a ile jest homo bo nabyło te preferencje? I czy fakt zetkniecia sie dzieci ze srodowiskiem homo na wieksza skale(poprzez oddawanie im do wychowywania dzieci) nie zaowocuje wieksza liczbą homoseksualistów, którzy te dewiacje nabeda? Przeciez to dziecko nie bedzie stykało sie tylko z opiekunami ale i ich towarzystwem, w którym przewazają homoseksualisci. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 11:12 lola211 napisała: > Pytanie teraz: ile z nich jest homo, bo sie takimi urodziło, a ile jest homo > bo nabyło te preferencje? Orientacja seksualna to coś się ma, nie da sie nabyc "preferencji seksualnych", co najwyzej mozna ukrywac swoją prawdziwą orientacje seksualną na przykład ze strachu przed odrzuceniem przez rodzinę, społeczeństwo. > > I czy fakt zetkniecia sie dzieci ze srodowiskiem homo na wieksza skale > (poprzez oddawanie im do wychowywania dzieci) nie zaowocuje wieksza liczbą > homoseksualistów, którzy te dewiacje nabeda? Homoseksualizm to orientacja seksualna nie dewiacja! > Przeciez to dziecko nie bedzie > stykało sie tylko z opiekunami ale i ich towarzystwem, w którym przewazają > homoseksualisci. Gdyby było prawdą ze poprzez przebywanie z ludźmi o określonej orientacji nabywa się jej to w takim razie skąd braliby się obecnie homoseksualisci? Przeciez pochodzą z rodzin heteroseksualnych i w dzieciństwie mieli wzorce heteroseksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 13:45 > > stykało sie tylko z opiekunami ale i ich towarzystwem, w którym przewazają > > > homoseksualisci. na jakiej podstawie uwazasz, ze w "ich towarzystwie" przewazaja homoseksualisci? Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 13:50 to nie ja tak uważam, ja tylko zacytowałam wypowiedź loli211 Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 17:29 angoba napisała: > to nie ja tak uważam, ja tylko zacytowałam wypowiedź loli211 wiem, to bylo do loli211. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Znaczenie słowa "norma" 26.11.03, 13:59 Obserwacja.Uczeszczanie do knajp gejowskich, trzymanie sie w srodowisku gejów.To widze wsród moich znajomych.kontaktuja sie rzecz jasna i z hetero ale wiecej znajomych mają wsrod homo. Odpowiedz Link Zgłoś
l2m tym razem o prawdopodobieństwie :-) 26.11.03, 16:48 angoba napisała: > Nie zamierzam cię przekonywać, że choroba Downa i inne choroby są normą. > Normą jest natomiast, że występują. Z tym się akurat zgadzam. Ale nie uważam za stosowne umyślne stwarzanie sytuacji, w których zwiększa się ryzyko mutacji, będącej powodem którejś z wymienianych chorób, mimo, że pojawienie takich mutacji jest normalne dla populacji. > A homoseksualizm nie jest choroba. Jest inna orientacją seksualną. I jest > normą A co przemawia na rzecz normalności homoseksualizmu oprócz Twego gorącego przeświadczenia? :-) > Strasznie "zbiologizowałaś" związki międzyludzkie i ich funcje. Wiec w takim > razie pary heteroseksualne nie mogace miec dzieci (bezpłodne) także nie sa > normalne? Juz czekam kiedy społeczeństwo zacznie je potępiać. Niezupełnie zrozumiałaś, co miałam na myśli. No, że biologizuję - to jest skrzywienie zawodowe, :-) ale chodziło mi o zasadę uznania danego _typu_ związków za normę. Uważasz, nie _każdego konkretnego_ związku, a właśnie typu. Otóż, nie ma pryncypowej możliwości zapłodnienia kobiety przez kobietę, a mężczyzny przez mężczyznę. A pryncypowa możliwość zapładniania kobiety przez mężczyznę istnieje. O to mi właśnie chodziło. Jeszcze jedno - gdzie w swoim poście mówiłam, że odbiegającym od normy należy się potępienie społeczne? Na temat dopuszczalności lub niedopuszczalności homoseksualizmu jako takiego nie wypowiadałam się w ogóle i, co więcej, nie zamierzam, bo nie to jest tematem tego wątku. Mówiłam tylko, że nie uznaję tego zjawiska za normę. Za normę nie uznaję także, na przykład, tej samej hemofilii - to co, głoszę potępienie spoleczne dla hemofilików? :-) Pary zaś heteroseksualne, nie mogące mieć dzieci rzeczywiście nie są normalne, ale nie ma żadnej możliwości przekazywania tej nienormalności adoptowanemu dziecku. Dlatego nie widzę przeciwwskazań do adopcji dzieci przez takie pary. > Jak sama piszesz _niektórzy_ a inni mowią co innego. Tak jest w kazdej nauce, > zawsze znajdziesz przynajmniej jednego naukowca, który choćby ze zwględu na > swój światopogląd bedzie uważał inaczej niż inni naukowcy. Oczywiście, niektórzy mówią jedno, a niektórzy - coś zupełnie innego. Ale dlaczego uważasz, że to właśnie ci, poglady których Ci nie osdpowiadają, zajmuja się naginaniem interpretacji faktów do własnego światopoglądu? A dlaczego nie ich oponenci? ;-) No i dlaczego uważasz, że tych, z którymi się zgadzasz, jest więcej? I że to właśnie oni mają rację? I że w ogóle powodem sprzeczności jest wpływ światopogłądu badacza na interpretację przez niego faktów? Istnieje dużo spornych zagadnień, w których po prostu _nie ma żadnych możliwości_ ku wywieraniu takiego wpływu. To niby czym jest spowodowana sporność w tych przypadkach? :-) Ja, jeśli zauważyłaś, w ogóle nie oceniałam prawidłowości wniosków ani jednych, ani drugich, bo nie mam ku temu żadnych kwalifikacji, nie interesowałam się tym zagadnieniem i nie posiadam żadnych materialów w tej kwestii (o informację czerpaną z mediów mi nie chodzi), więc przyznanie przeze mnie racji tym lub innym _specjalistom_ byłoby tylko moim widzimisię. > Owszem bardzo wiele wzorców zachowań zostaje przez dziecko przyswojonych w > domu od rodziców. Ale orientacja seksualna nie, czego dowodem jest, że > niektóre dzieci z normalnych, heteroseksualnych rodzin, są homoseksualistami Przecież nie powiedziałam nigdzie, że orientacja homoseksualna przyswaja się przez dziecko _wyłącznie_ w domu rodzinnym. To primo. Secundo. Pytania dziedziczenia i nabycia przez organizm pewnych cech, a także spotykalności tychże cech w populacji - to pytania _prawdopodobieństwa statystycznego_. Czyli, w rodzinie osób o ciemnej karnacji może urodzić się (bez pomocy sąsiada ;-) ) jaśniutke dziecko - _mimo_ to, że rodzice są podobni do Cygan, a nie _dzięki_ temu. Podobny przypadek wcale nie dowodzi, że występowanie u rodziców takich cech, jak określone zabarwienie skóry, włosów, tęczówki nie ma żadnego wpływu na analogiczne cechy dzieci. Tak samo fakt wychowania homoseksualisty w rodzinie heteroseksualnej sam przez siebie jeszcze nie dowodzi, że orientacja seksualna rodziców nie ma wpływu na takowąż dzieci. Dowodem by było niewykrycie przez rzetelnie i fachowo przezrowadzone badania statystyczne żadnej róznicy między częstotliwością występowania homoseksualizmu u osób, wychowanych w związkach homo i hetero. Ale na razie o takich badaniach nic nie słychać. Przyszło mi jednak słyszeć o powodach do mniemania (już parę razy wspomniane przeze mnie zjawisko imprintingu), że wychowanie dziecka przez parę homoseksualną spowoduje większe prawdopodobieństwo rozwoju orientacji homoseksualnej u dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: tym razem o prawdopodobieństwie :-) 27.11.03, 12:24 l2m napisała: > Oczywiście, niektórzy mówią jedno, a niektórzy - coś zupełnie innego. Ale > dlaczego uważasz, że to właśnie ci, poglady których Ci nie osdpowiadają, > zajmuja się naginaniem interpretacji faktów do własnego światopoglądu? A > dlaczego nie ich oponenci? ;-) No i dlaczego uważasz, że tych, z którymi się > zgadzasz, jest więcej? I że to właśnie oni mają rację? I że w ogóle powodem > sprzeczności jest wpływ światopogłądu badacza na interpretację przez niego > faktów? Istnieje dużo spornych zagadnień, w których po prostu _nie ma żadnych > możliwości_ ku wywieraniu takiego wpływu. To niby czym jest spowodowana > sporność w tych przypadkach? :-) > Ja, jeśli zauważyłaś, w ogóle nie oceniałam prawidłowości wniosków ani jednych, > > ani drugich, bo nie mam ku temu żadnych kwalifikacji, nie interesowałam się tym > > zagadnieniem i nie posiadam żadnych materialów w tej kwestii (o informację > czerpaną z mediów mi nie chodzi), więc przyznanie przeze mnie racji tym lub > innym _specjalistom_ byłoby tylko moim widzimisię. Własciwie wszystkie pytania, kore zadałaś można by odwrócić. Szczerze mówiąc ja nie wiem czy powinno się pozwolić homoseksualistom na adopcje. I mimo że taki był temat wątku nic o tym nie pisalam i nie mialam zamiaru pisać. Nie wiem czy nalezy im pozwolić czy nie. Uważam że najważniejsze jest dobro dziecka, a w Polsce dziecko adoptowane przez taka parę spotkałoby się z licznymi wrogimi reakcjami co zapewne nie pozostałoby bez wpływu na jego psychike. Wypowiadałam się w tym wątku ponieważ uważam że homoseksualizm nie jest chorobą, dewiacją ani odchyłem, mimmo iz sama jestem heteroseksualna. To moje przekonanie jest poparte choćby definicją dwóch hasel z encyklopedii: Dewiacja seksualna, parafilia, trudne do precyzyjnego zdefiniowania i różnie opisywane zaburzenie potrzeby seksualnej (popędu płciowego). Cechą charakterystyczną dewiacji jest dziwaczność potrzeby seksualnej, stałe, bądź okresowo i długotrwale występujące seksualne uzależnienie od czynników niezwykłych albo nie do przyjęcia, np. popęd do dzieci (pedofilia), do zwierząt (zoofilia), do rzeczy (fetyszyzm), do obnażania się przed obcymi (ekshibicjonizm), do doznawania cierpienia (masochizm) lub jego zadawania (sadyzm) itd. Dewiacja może występować na przemian ze stanem normalnym, zachowanie dewiacyjne może być bardziej pożądane niż zachowanie normalne, ale może też być jedynym podniecającym i zaspokajającym (normalne "nie działa"). Dewiację nazywano dawniej zboczeniem seksualnym. Dewiacyjne zachowanie seksualne, takie, które jest charakterystyczne dla dewiacji. Może ono jednak występować zastępczo, gdy zachowanie normalne jest niemożliwe, mimo że byłoby bardziej pożądane. Ogólnie - jest to zachowanie dziwaczne bądź nie do przyjęcia. Definicja powiada, że jest to zachowanie, w którym spełnienie jego funkcji psychologicznej (zaspokojenie potrzeby seksualnej) wyklucza spełnienie jego funkcji reprodukcyjnej (spłodzenie potomstwa) i/lub społecznej (utworzenie więzi), a przyczyna takiego stanu rzeczy leży w strukturze zachowania i jest niezależna od woli, np. w pedofilnym zachowaniu niemożliwa jest reprodukcja, niezależnie od woli. Wyjątkami od podanej definicji dewiacji są przede wszystkim zachowanie kazirodcze (kazirodztwo) i samogwałt. Pierwsze jest uznawane za dewiacyjne, choć nie spełnia kryteriów podanej definicji, drugie nie ma związku z dewiacyjnością, choć może spełniać kryteria definicji. Wyjątkiem jest także zachowanie homoseksualne, które spełnia kryteria podanej definicji, ale nie jest przez naukę zaliczane do zachowań dewiacyjnych. Dawniej uważano homoseksualizm za dewiację seksualną. Obecnie homoseksualizm według najnowszej klasyfikacji zaburzeń i chorób Światowej Organizacji Zdrowia nie jest traktowany ani jako zaburzenie, ani jako choroba. Przeciwnicy adopcji przez homoseksualistów wielokrotnie używali tutaj określeń odchylenie, dewiacja, zboczenie. Są to określenia w stosunku do homoseksualistów nieprawdziwe a mające silną negatywną konotację. Fakt że czegoś jest mniej nie jest "odchyłem od normy". Na przykład najmniej ludzi w Polsce ma grupe krwi AB (około 8 % przy ok 30 % dla pozostałych grup), czy to też jest odchył od normy? Dlaczego fakt że czegoś jest mniej ma być powodem do wartościowania tego zjawiska jako "nienormalne"? Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Re: tym razem o prawdopodobieństwie :-) 27.11.03, 15:11 angoba napisała: > Własciwie wszystkie pytania, kore zadałaś można by odwrócić. Oczywiście, że można. Te pytania - to są właściwie odwrócenie Tyzch zarzutów o stronniczość. :-) Zadałam je w ogóle jedynie dlatego, że Twą wypowiedź odebrałam jako stwierdzenie, że ci, opinia których Ci nie odpowiada, mus zajmują się naginaniem faktów. A to wcale niekoniecznie musi być prawdą, i to właśnie chciałam pokazać. > Ogólnie - jest to zachowanie dziwaczne bądź nie do przyjęcia. Definicja > powiada, że jest to zachowanie, w którym spełnienie jego funkcji > psychologicznej ... wyklucza spełnienie jego funkcji reprodukcyjnej ... i/lub > społecznej ... > Wyjątkiem jest także zachowanie homoseksualne, które spełnia kryteria podanej > definicji, ale nie jest przez naukę zaliczane do zachowań dewiacyjnych. Ciekawa jestem, wobec tego, powodów, z których wyjęto homoseksualizm z pod pojęcia dewiacji seksualnych... Ale to nie jest właściwie pytanie do Ciebie. Ja się nie sprzeczam, a po prostu chcę wiedzieć. :-) > Przeciwnicy adopcji przez homoseksualistów wielokrotnie używali tutaj > określeń odchylenie, dewiacja, zboczenie. Są to określenia w stosunku do > homoseksualistów nieprawdziwe a mające silną negatywną konotację. ... > Dlaczego fakt że czegoś jest mniej ma być powodem do wartościowania tego > zjawiska jako "nienormalne"? Nic nie wartościowałam. Pojęcia "odchylenie od normy" używałam w znaczeniu, w jakim używa się ono w genetyce populacyjnej, ekologii oraz biologii ogólnej, co od razu zastrzegłam. Słowa "dewiacja" lub "zboczenie" w ogóle nie używałam. O "gorszości" tych czy innych osobników nic nie mówiłam. Na temat homoseksualizmu jako takiego nie wypowiadałam się w ogóle. Wypowiedziałam się jedynie na temat wątku i uzasadniłam swoje zdanie. Napisałam, dlaczego, moim zdaniem, to nie jest dyskryminacja. Nikogo nie obrażałam. Nie emocjonowałam się. Czuję się wolna od zarzutów. Niektórzy zaś stronnicy adopcji nie przebierali w określeniach znacznie bardziej, niż najzapaleńsi ich oponenci. Uważam, że zarzut o niewłaściwy sposób dyskusji należy się raczej im. > Fakt że czegoś jest mniej nie jest "odchyłem od normy". Na przykład najmniej > ludzi w Polsce ma grupe krwi AB (około 8 % przy ok 30 % dla pozostałych > grup), czy to też jest odchył od normy? Właściwie odpowiedź na to pytanie tkwi w nim samym. :-) 8 a 30% versus 5 a 95 :-) Plus norma jako odpowiedniość w stosunku do funkcji biologicznej. (A propos, pierwszy próg wiarygodnosci statystycznej - to właśnie 95%, ale to już czysta upierdliwość z mojej strony, ;-) nie przejmuj się) Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
angoba Re: tym razem o prawdopodobieństwie :-) 28.11.03, 15:22 l2m napisała: > Oczywiście, że można. Te pytania - to są właściwie odwrócenie Tyzch zarzutów o > stronniczość. :-) Zadałam je w ogóle jedynie dlatego, że Twą wypowiedź > odebrałam jako stwierdzenie, że ci, opinia których Ci nie odpowiada, mus > zajmują się naginaniem faktów. A to wcale niekoniecznie musi być prawdą, i to > właśnie chciałam pokazać. Ja nie twierdzę że ci, którzy sie ze mną nie zgadzaja naginają fakty. To byłoby uzurpowanie sobie nieomylności, od czego jestem daleka. Jak napisałam moje przekonanie o tym że homeseksualizm nie jest chorobą ani zboczeniem opieram na obecnie obowiazujacych definicjach i na wiedzy o tym że według najnowszej klasyfikacji zaburzeń i chorób Światowej Organizacji Zdrowia homoseksualizm nie jest traktowany ani jako zaburzenie, ani jako choroba. Z doświadczenia zawodowego i nie tylko wiem natomiast że każde twierdzenie (również sprzeczne z obecną wiedzą) zawsze można podeprzec opinia jakiegos naukowca. To często jest zreszta sposobem na postep w nauce. Czasem jednak powody takich działan są zupełnie inne, czasem są to pieniądze, czasem światopoglad, czasem jeszcze inne kwestie. > > Przeciwnicy adopcji przez homoseksualistów wielokrotnie używali tutaj > > określeń odchylenie, dewiacja, zboczenie. Są to określenia w stosunku do > > homoseksualistów nieprawdziwe a mające silną negatywną konotację. > ... > > Dlaczego fakt że czegoś jest mniej ma być powodem do wartościowania tego > > zjawiska jako "nienormalne"? > > Nic nie wartościowałam. Pojęcia "odchylenie od normy" używałam w znaczeniu, w > jakim używa się ono w genetyce populacyjnej, ekologii oraz biologii ogólnej, co > > od razu zastrzegłam. Rozumiem ze ty używałaś okreslenia "odchylenie od normy" w znaczeniu biologicznym, ale zgodzisz sie chyba ze mną ze w potocznym języku takie sformułowanie ma negatywne znaczenie, a dyskusja na tym forum daleka jest od sporów akademickich. Słowa "dewiacja" lub "zboczenie" w ogóle nie używałam. > O "gorszości" tych czy innych osobników nic nie mówiłam. Na temat > homoseksualizmu jako takiego nie wypowiadałam się w ogóle. Wypowiedziałam się > jedynie na temat wątku i uzasadniłam swoje zdanie. Napisałam, dlaczego, moim > zdaniem, to nie jest dyskryminacja. Nikogo nie obrażałam. Nie emocjonowałam > się. Czuję się wolna od zarzutów. Ja wcale cię nie oskarżałam. > Niektórzy zaś stronnicy adopcji nie przebierali w określeniach znacznie > bardziej, niż najzapaleńsi ich oponenci. Uważam, że zarzut o niewłaściwy sposób > > dyskusji należy się raczej im. Ja równiez nikogo nie obrażałam, nie używałam żadnych epitetów ani nie obrażałam rozmówców, również czuje się wolna od zarzutów. > > > Fakt że czegoś jest mniej nie jest "odchyłem od normy". Na przykład najmni > ej > > ludzi w Polsce ma grupe krwi AB (około 8 % przy ok 30 % dla pozostałych > > grup), czy to też jest odchył od normy? > > Właściwie odpowiedź na to pytanie tkwi w nim samym. :-) 8 a 30% versus 5 a 95 > :-) No tak ale 3 razy ok. 30 = ok. 90, albo może 100 - 8 = 92 a 92 to prawie tyle samo co 95 ;-) Plus norma jako odpowiedniość w stosunku do funkcji biologicznej. > (A propos, pierwszy próg wiarygodnosci statystycznej - to właśnie 95%, ale to > już czysta upierdliwość z mojej strony, ;-) nie przejmuj się) Dwutlenku węgla jest w powietrzu ok 1 %, jego obecność w nim to tez odchył od normy? ;-) > > Pozdr. Nie przejmuje sie i również pozdrawiam. A Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 24.11.03, 22:44 Gość portalu: ojciec napisał(a): > i ewentualnie do samych gejów. > > Kiedyś zapewne bedzie w każdej takiej "rodzinie gejowskiej 2+1", że "syn" zada > pytanie, dlaczego oni sie kochają, a w szkole, na religii etc. mówią, że to > robią tylko kobieta z mężczyzną. Co tam ksieza opowiadaja na lekcjach religii to nie bylabym taka pewna. Sadzac po uczynkach duchownych i klerykow kosciola katolickiego, to jest on bardzo otwary na homoseksualistow a wrecz im przyjazny (np. pan Paetz) > > Jak odpowiedzą "rodzice" ???? Że to co robią to jest dobre, a to co inni złe ? > Albo, że wszyscy (większość) nie ma racji, i mozna i tak i tak sie kochać ? > Że to nie jest grzech, wynaturzenie - czyli "syn" w przyszłości tez to może > robić, może na dyskotekach podrywac kolegów ? > > Ciekw jestem jak cholera odpowiedzi ! Chyba nie sadzisz, ze rodzice geje zabronia dziecku byc gejem i zgodza sie z opiniami piętnującymi homoseksualizm. Argument, ze to co większość uwaza za dobre, jest z pewnoscia dobre, jakos do mnie nie trafia. W szkolach natomiast naucza sie tolerancji, a wyszydzania innosci (przynajmniej programowo) Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 01:15 "No i masz babo placek" - pisz może tylko w dzień, bo wieczorem twój wzrok lub umysł trochę ciężej pracują :) Religia była jednym z przykładów, a ty znowu wytaczasz cięzkie działa, mające się nijak, jak pięść do oka. Do religii mam podejście neutralne, ale nie stawiam znaku "równa się" między słowami religia i kler, Bóg i kler, wiara i kler, etc., i nie obrażam czyichś przekonań, wiary. Czy ja napisałem coś o wyszydzaniu w szkołach ??? Co innego wyszydzanie, a co innego to nauczanie normalności, normy - bo chyba nie będziesz aż tak zacietrzewiona i nie zaliczysz par homoseksualnych do normalności ? Może maja uczyć też na lekcjach zoologii, że jak dwa pieski robią to ze sobą, to też jest O.K. ?:) Własnie dobrze rodzice powinni powinni tłumaczyć dziecku, co jest normalne, a co nie. To co napisałaś ("Chyba nie sadzisz, ze rodzice geje zabronia dziecku byc gejem ..") to ewidentny dowód na zabranianie omawianej adpocji i na to, że dziecko w takiej "rodzinie" nie bedzie miało szans na normalne wychowanie seksualne. kociamama napisała: > Gość portalu: ojciec napisał(a): > > > i ewentualnie do samych gejów. > > > > Kiedyś zapewne bedzie w każdej takiej "rodzinie gejowskiej 2+1", że "syn" > zada > > pytanie, dlaczego oni sie kochają, a w szkole, na religii etc. mówią, że t > o > > robią tylko kobieta z mężczyzną. > > > Co tam ksieza opowiadaja na lekcjach religii to nie bylabym taka pewna. Sadzac > po uczynkach duchownych i klerykow kosciola katolickiego, to jest on bardzo > otwary na homoseksualistow a wrecz im przyjazny (np. pan Paetz) > > > > > Jak odpowiedzą "rodzice" ???? Że to co robią to jest dobre, a to co inni > złe ? > > Albo, że wszyscy (większość) nie ma racji, i mozna i tak i tak sie kochać > ? > > Że to nie jest grzech, wynaturzenie - czyli "syn" w przyszłości tez to moż > e > > robić, może na dyskotekach podrywac kolegów ? > > > > Ciekw jestem jak cholera odpowiedzi ! > > > Chyba nie sadzisz, ze rodzice geje zabronia dziecku byc gejem i zgodza sie z > opiniami piętnującymi homoseksualizm. Argument, ze to co większość uwaza za > dobre, jest z pewnoscia dobre, jakos do mnie nie trafia. > W szkolach natomiast naucza sie tolerancji, a wyszydzania innosci > (przynajmniej programowo) > > Pozdrawiam, > Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 12:37 Gość portalu: ojciec napisał(a): >> Religia była jednym z przykładów, a ty znowu wytaczasz cięzkie działa, mające > się nijak, jak pięść do oka. Alez wrecz przeciwnie. Homoseksualizm jest dosc powszechny wsrod ksiezy, klerykow i zakonnikow. Skoro oni wlasnie nauczaja na lekcjach religii, sam uwazasz ich za autorytet w okreslaniu co jest dobre a co jest zle. Dlaczego odmawiasz homoseksualistom prawa do adopcji, jesli nie obawiasz sie powierzania swoich pociech nie tylko ich opiece, ale pozwolasz, by to wlasnie oni przekazywali wartosci moralne? > Do religii mam podejście neutralne, ale nie stawiam znaku "równa się" między > słowami religia i kler, Bóg i kler, wiara i kler, etc., i nie obrażam czyichś > przekonań, wiary. Ja tez nikogo nie obrazam. Wg mnie komplement nazywac jakas instytucje liberalna i otwarta w przeciwienstwie do zacofania. > > Czy ja napisałem coś o wyszydzaniu w szkołach ??? > Co innego wyszydzanie, a co innego to nauczanie normalności, normy - bo chyba > nie będziesz aż tak zacietrzewiona i nie zaliczysz par homoseksualnych do > normalności ? Uwazasz, ze zaliczanie par homoseksualnych do normalnosci to zacietrzewienie? Dla mnie nazywanie ich nienormalnymi to zacietrzewienie i ograniczenie. > Może maja uczyć też na lekcjach zoologii, że jak dwa pieski robią to ze sobą, > to też jest O.K. ?:) Nikt na lekcji biologii nie rozstrzyga czy homoseksualizm jest dobry czy zly, pada jedynie fakt, ze wystepuja u niektorych gatunkow, w tym u ludzi. > > Własnie dobrze rodzice powinni powinni tłumaczyć dziecku, co jest normalne, a > co nie. > To co napisałaś ("Chyba nie sadzisz, ze rodzice geje zabronia dziecku byc > gejem ..") to ewidentny dowód na zabranianie omawianej adpocji i na to, że > dziecko w takiej "rodzinie" nie bedzie miało szans na normalne wychowanie > seksualne. > A ja nie widze niczego zlego w byciu homoseksualista. A co konkretnie Ty widzisz w tym zlego? Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 18:24 Widzę, że i w dzień twoje zacietrzewienie przesłania logiczne, spokojne rozumowanie. Czyli po kolei: - nigdzie nie napisałem, że księża sa dla mnie autorytetem, ale fakt, że religia (katolicy, żydzi, arabowie etc.) stanowi zbiór wielu pozytecznych w życiu wartości moralnych jest bezsporny, równiez dla wielu filozofów, w tym ateistów; - wynaturzenia wszedzie sie zdarzają, również wśród księży; - co do krytyki instytucji kościoła powtórzę jedynie jeszcze raz: ja nie stawiam znaku równości między wiarą a klerem; - zacietrzewienie dotyczyło ciebie, bo w kółko podajesz to samo" "jest normalny, tak ma być" - i koniec, żadnych dowodów np. doboru naturalnego, ewolucji, biologii itp.; - normalnośc to norma, a odstępstwo od normy to nienormalność, odmienność (polecam słownik języka polskiego), norma u gatunku ludzkiego są związki heteroseksualne - TEMU TEZ ZAPRZECZYSZ ?; - ja nie mam nic przeciwko homoseksualistom, ale jestem przeciwny adopcji dzieci przez takie pary; jestem przeciwny subiektywnemu wpływowi homoseksualizmu na dzieci "rodziców-gejów"; Juz sam nie wiem, czy "gadać" dalej z tobą, bo ty uparcie klepiesz to samo, i na dokładkę nie odnosisz sie w ogóle do moich argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 08:53 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Jak odpowiedzą "rodzice" ???? Że to co robią to jest dobre, a to co inni złe ? ---A dlaczego rozgraniczasz,że jedno jest dobre a drugie nie dobre?To co dobre dla Ciebie niekoniecznie musi być dla kogoś innego. > Albo, że wszyscy (większość) nie ma racji, i mozna i tak i tak sie kochać ? > Że to nie jest grzech, wynaturzenie - czyli "syn" w przyszłości tez to może > robić, może na dyskotekach podrywac kolegów ? ---Uważasz,że homoseksualizm to wynaturzenie?To biedny człowiek z Ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do Kiitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 11:17 Bóg, natura, ewolucja - wybierz, co chcesz - przez tysiąclecia ukształtowały pewne standardy biologiczne i wprowadziły pewne blokady fizjologiczne etc. np. brak możliwości posiadania potomstwa przez jednopłciowe pary u ludzi. Może się mylę - w takim razie czym jest homoseksualizm ? Nie odpowiedziałes na pytanie główne postu - unikasz odpowiedzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: do Kiitka 25.11.03, 11:41 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Może się mylę - w takim razie czym jest homoseksualizm ? Tym co heteroseksualizm tylko dotyczy tej samej plci?Może wróć się do szkoły... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: do Kiitka 25.11.03, 11:52 > Tym co heteroseksualizm tylko dotyczy tej samej plci?Może wróć się do szkoły... Z jednym małym wyjatkiem- hetero CZASEM nie mogą miec dzieci homo nie moga miec ich NIGDY(z partnerem swoim rzecz jasna) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do Kiitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 11:57 Standardem ewolucyjnym u ludzi (według dowolnej filozofii lub nauki na świecie) jest heteroseksualizm - czym jest w takim razie homoseksualizm ? Bo jak na razie żadna szkoła (nietylko w Polsce) nie naucza, że homoseksualizm to jest normalność. Unikasz odpowiedzi na trudne pytania ? Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: do Kiitka 25.11.03, 12:19 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Standardem ewolucyjnym u ludzi (według dowolnej filozofii lub nauki na świecie) > > jest heteroseksualizm - czym jest w takim razie homoseksualizm ? ---Skoro nie wiesz,czym jest homoseksualizm,dlaczego sie wypowiadasz? > Bo jak na razie żadna szkoła (nietylko w Polsce) nie naucza, że homoseksualizm > to jest normalność. ---A co rozumiesz przez słowo 'normalnosc'?Uważasz,że Ty jesteś normalny wypisując takie hasła? > Unikasz odpowiedzi na trudne pytania ? ---Wręcz przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do Kiitka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 15:45 Nie wiem, czy prościej nie byłoby ci narysować, bo nadal unikasz odpowiedzi, zadając dziecinne pytania. Zadałem pytanie, czym dla ciebie jest homoseksualizm, bo wczesniej zarzucałeś, że nie wiem. Normalność to jest norma, a odstępstwo od normy to jest odmiennoś, wynaturzenie etc. Gdzie ja wypisuję te niby hasła antygejowskie ? jak na razie wyrażam swoje zdanie. Nie mogę ? Tylko geje mają prawo ? Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: do Kiitka 25.11.03, 16:02 Daruj sobie, nigdy nie uzyskasz od niego odpowiedzi na pytania, których odpowiedź wymagałaby krytycznego spojzenia na własne przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
kociamama Re: do Kiitka 25.11.03, 12:51 Gość portalu: ojciec napisał(a): > Bóg, natura, ewolucja - wybierz, co chcesz - przez tysiąclecia ukształtowały > pewne standardy biologiczne i wprowadziły pewne blokady fizjologiczne etc. np. > brak możliwości posiadania potomstwa przez jednopłciowe pary u ludzi. W Boga nie wszyscy wierza, gadanie o naturze nie jest przekonywujace. zyjemy w nienaturalnym swiecie. Moze zacznij protestowac przeciwko medycynie, bo leczenie to ingerencja w nature, sztuczne, nienaturalne przedluzanie zycia. Sztuczne sa wszelkie nowinki technologicze, typu internet chociazby, bo natura, bog ani ewolucja ich nie uksztaltowala. Wiele norm moralnych jest wbrew naturze, bo w naturze slabsi gina, a my ich utrzymujemy (jako panstwo).Itd. > Pozdrawiam, Kociamama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: do kociejmamy: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 15:46 konkrety poproszę, a nie jakieś babskie przekomarzania (bez urazy) Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 11:22 > ---A dlaczego rozgraniczasz,że jedno jest dobre a drugie nie dobre?To co dobre > dla Ciebie niekoniecznie musi być dla kogoś innego. Patrzac z punktu widzenia społeczenstwa homoseksualizm nie jest pożądany, dobry, bo jego rozprzestrzenianie sie prowadziłoby w skrajnym przypadku do wymarcia gatunku ludzkiego.W interesie całego społeczenstwa jest, aby ludzie łaczyli sie w zwiazki hetero i mieli w sposób naturalny z tego zwiazku dzieci. Oczywiscie kazdemu blizszy jest jego własny interes i dobro całej społecznosci raczej nie jest dla pojedynczego człowieka priorytetem, ale od tego jest panstwo własnie, by chronic interes ogólu. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 11:52 lola211 napisała: > > ---A dlaczego rozgraniczasz,że jedno jest dobre a drugie nie dobre?To co > dobre > > dla Ciebie niekoniecznie musi być dla kogoś innego. > > Patrzac z punktu widzenia społeczenstwa homoseksualizm nie jest pożądany, > dobry, bo jego rozprzestrzenianie sie prowadziłoby w skrajnym przypadku do > wymarcia gatunku ludzkiego.W interesie całego społeczenstwa jest, aby ludzie > łaczyli sie w zwiazki hetero i mieli w sposób naturalny z tego zwiazku dzieci. > Oczywiscie kazdemu blizszy jest jego własny interes i dobro całej społecznosci > raczej nie jest dla pojedynczego człowieka priorytetem, ale od tego jest > panstwo własnie, by chronic interes ogólu. Nie grozi nam wymarcie,więc podaj prawdziwy powód swojej niechęci do homoseksualistów a nie wymyślaj bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 12:04 z homoseksualistami jest tak, że jak ktoś ma odmienne zdanie lub ich nie akceptuje to automatycznie nazywacie go homofobem, albo krzyczycie, że gejów biją. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 12:37 Gość portalu: ojciec napisał(a): > z homoseksualistami jest tak, że jak ktoś ma odmienne zdanie lub ich nie > akceptuje to automatycznie nazywacie go homofobem, albo krzyczycie, że gejów > biją. Bo tak jest.Ty zapewne uważasz,ze to homoseksualista wybrał sobie swoją orientację seksualną,prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 15:41 Z tego, co napisałeś powyżej, sugerujesz, że geje są chorymi ludźmi i trzeba nad nimi sie litować, jak np. nad alkoholikami czy narkomanami (to tylko swobodna interpretacja tego, co napisałeś)? Czyli brak mojej akceptacji jedynie dla problemu adopcji dzieci przez homoseksualistów to juz jest homofobia ? czy na tym wątku spotkałeś się z jakimis zajadliwymi atakami na gejów ? Problem raczej w tym, że geje (wy ?) jakikolwiek sprzeciw i inne zdanie odbierają jako atak. W ten sposób nie będzie dyskusji, tylko wojna. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 15:49 > Nie grozi nam wymarcie,więc podaj prawdziwy powód swojej niechęci do > homoseksualistów a nie wymyślaj bredni. Twoje emocjonalne podejscie nie pozwala ci chocby próbowac zrozumiec o co chodzi.Wysil sie troche, rzuc pare argumentów i podyskutuj.Podpowiem, ze podstawa jest definicja rodziny. Ja nie jestem przeciwna homo, sama mam wsród nich znajomych, w zaden sposób ich nie pietnuje.Złego słowa na nich nie napisałam, nie ublizam. Natomiast uwazam,ze w takich zwiazkach nie powinny wychowywac sie dzieci.Dla dobra tych dzieci oraz całego społeczenstwa.Sami homoseksualisci powinni to zrozumiec, bo gdyby ich rodzice byli homo, to ich nie byłoby na tym swiecie. Adopcja dotyczy dzieci porzuconych, za których odpowiedzialnosc ponosi panstwo.W interesie tegoz panstwa jest aby te dzieci miały najlepsza z mozliwych szanse na normalny rozwój w rodzinie najlepiej nadającej sie do pelnienia swojej funkcji: zapewnienia miłosci, socjalizacji i spraw materialnych.Dlatego odpadaja samotni, za starzy, skrzywieni psychicznie.I homoseksualisci, którzy nie stanowia wzorcowego modelu rodziny. Bo rodzina ma za zadanie spełnianie funkcji spolecznych, to nie tylko prywatna sprawa kazdego z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek Re: PYTANIE DO OBROŃCÓW ADOPCJI PRZEZ GEJÓW 25.11.03, 15:59 kiitek napisała: > > ---Uważasz,że homoseksualizm to wynaturzenie?To biedny człowiek z Ciebie... > Dokładnie, odstepstwo od naturalnej normy. Naturalną normą, są takie preferencje seksualne, które pozwalają na przedłuzenie gatunku. A może potrafisz uzasadnić, dlaczego biedny z niego człowiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica29 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 24.11.03, 20:05 lola211 napisała: > Moze taki wątek juz tu był, ale chciałabym poznac wasze opinie na ten temat, > bo w watku pt."piate dziecko" wypłyneła ta sprawa. > Czy tylko ja jestem przeciw takiej opcji, bo uwazam to za krzywde dla > dziecka? Ja też przeciw, mimo naszych kłótni. Ha. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kochanico29 24.11.03, 20:18 A juz myslałam, ze nasze poglady w kazdej kwestii są inne:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica29 Re: kochanico29 24.11.03, 20:26 lola211 napisała: > A juz myslałam, ze nasze poglady w kazdej kwestii są inne:) Hehe, nie ma to jek schemat. Nie lubi dzieci, to na pewno wredna bestia. Mialas mnie za młoda wilczycę, trendną businneswoman indoktrynowana przez popkulture? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica29 Re: kochanico29 24.11.03, 20:32 lola211 napisała: > No nie, tak o tobie nie myslałam. O! A jak? Bo ciekawa jestem! Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kochanico29 24.11.03, 20:36 Oj, ciekawosc pierwszy stopien do piekła.Jeszcze mam wątpliwosci jak cie sklasyfikowac wiec daj troche czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica29 Re: kochanico29 24.11.03, 20:36 lola211 napisała: > Oj, ciekawosc pierwszy stopien do piekła.Jeszcze mam wątpliwosci jak cie > sklasyfikowac wiec daj troche czasu. Do jutra. Nie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 13:33 też jestem przeciw Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 25.11.03, 13:57 mamalgosia napisała: > też jestem przeciw tak bez powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kiitku! 25.11.03, 17:05 A moze by tak z tej strony. Napisz,dlaczego twoim zdaniem lepiej jest oddawac dzieci do adopcji homoseksualistom skoro hetero chetnych pod dostatkiem? A jesli nie lepiej, to chociaz co przemawia za tym, by taki zwiazek udawał rodzine? Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: kiitku! 26.11.03, 08:11 lola211 napisała: > A moze by tak z tej strony. > Napisz,dlaczego twoim zdaniem lepiej jest oddawac dzieci do adopcji > homoseksualistom skoro hetero chetnych pod dostatkiem? ---Nie napisałam,że LEPIEJ jest oddawać dzieci parom homoseksualnym,tylko,że wolałabym aby dzieci nie przebywały w domu dziecka.Nie ma pewnie gorszej rzeczy niż odrzucenie i życie w takich warunkach.Czy ludzie tacy nie byliby w stanie dać takiemu dziecka ciapła i miłości-uważam,że potrafiliby. > A jesli nie lepiej, to chociaz co przemawia za tym, by taki zwiazek udawał > rodzine? ---A dlaczego sądzisz,że taki związek udawałby rodzinę?Taki związek też może stworzyc rodzinę dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kiitku! 26.11.03, 10:33 Nie dogadamy sie, bo ty traktujesz temat bardzo płytko- rodzina jako ludzie którzy darza sie uczuciami i zapewniają dziecku byt - materialnie.Mnie chodzi o wyksztalcenie u dziecka własciwego stylu zycia w spoleczenstwie, co jest zadaniem rodziny. Dzieci przebywają w domach dziecka z innych przyczyn, nalezy zlikwidowac je na rzecz rodzin zastepczych. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: kiitku! 26.11.03, 13:27 lola211 napisała: > Nie dogadamy sie, bo ty traktujesz temat bardzo płytko- rodzina jako ludzie > którzy darza sie uczuciami i zapewniają dziecku byt - materialnie.Mnie chodzi > o wyksztalcenie u dziecka własciwego stylu zycia w spoleczenstwie, co jest > zadaniem rodziny. Nigdzie nie napisałam o materialnym zapewnieniu dziecku bytu,pisałam w ogóle o rodzinie,stworzonej przez parę homoseksualistów.Bardzo mi żal Ciebie czytając Twoje wypowiedzi. Powtarzam jeszcze raz:lepsza taka rodzina dla dziecka niż jej brak. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kiitku! 26.11.03, 13:57 > Nigdzie nie napisałam o materialnym zapewnieniu dziecku bytu,pisałam w ogóle o > rodzinie,stworzonej przez parę homoseksualistów.Bardzo mi żal Ciebie czytając > Twoje wypowiedzi. Ale dlaczego ci zal? Mnie ten problem nie dotyczy.Bo nie zamierzam dziecka oddawac do adopcji komukolwiek. > Powtarzam jeszcze raz:lepsza taka rodzina dla dziecka niż jej brak. A wiec mniejsze zło.I w tym sie zgadzam.Natomiast nie wiem w jaki sposób przyznanie homo prawa do adopcji mialo by wplynac na mniejszą liczbe dzieci bez domu.One nie mają domu z powodów zupenie innych niz brak chetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: kiitku! 26.11.03, 14:03 lola211 napisała: > Ale dlaczego ci zal? Mnie ten problem nie dotyczy.Bo nie zamierzam dziecka > oddawac do adopcji komukolwiek. ---Żal mi Cię,bo po pierwsze:opatrznie rozumiesz 3/4 moich wypowiedzi,a po drugie dlatego,że masz tak ograniczone podejście do tematu homoseksualizmu,nie mając o tym na dodatek pojęcia,niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: kiitku! 26.11.03, 15:37 > ---Żal mi Cię,bo po pierwsze:opatrznie rozumiesz 3/4 moich wypowiedzi, To samo moge napisac o tobie. a po > drugie dlatego,że masz tak ograniczone podejście do tematu homoseksualizmu,nie > mając o tym na dodatek pojęcia,niestety... Pojecie mam takie, ze chocby nie wiem jak tłumaczyc zjawisko homo- dewiacja czy nie, norma- nie norma- sama istota takiego zwiazku wyklucza rodzicielstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Do przeciwników... 26.11.03, 09:41 Dopóki ludzie nie zrozumieja czym jest homoseksualizm, nie ma sensu rozmawiać na takie tematy..Tu się mówi: dewiacja, odchył od normalnosci...Jakim prawem??? Dlaczego wszystko trzeba zawsze wartościować, a to co jest inne zawsze musi być gorsze???? Pewnie jakieś 100 lat temu, w USA mówiono takie rzeczy o afroamerykanach..To jest przykre, że niektórzy nie rozumieją, że homoseksualiści są takimi samymi ludzmi jak heteroseksualisci. Uważam też, że nie powinno się kogoś oceniać jako odchył od normy, patrząc tylko przez pryzmat jego orientacji....Nie mówię tego w aspekcie adopcji, ale tych słow które tu padły na temat gejów i lesbijek... A co zrobicie jeśli wasze dzieci będą homoseksualistami?? Czy to oznacza, ze wy też jestecie odchyłami od normy, albo dewiantami, bo wychowaliście geja????? Powiecie im: nie możesz adoptować dzieci, bo jesteś gorszy, sam wybrałeś, gejostwo, albo dziecko???? Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Re: Do przeciwników... 26.11.03, 16:53 Tapati, po co te emocje? Stanowczo przesadzasz. Czy nieprzyznanie homoseksualistom prawa do adopcji dzieci oznacza, że dla nas nie są takimi samymi ludźmi, jak my? Wcale nie. Nie przyznaje się takiego prawa i osobom samotnym. To znaczy, że nie uznajemy ich za ludzi? :-) Uznanie czegoś za odchylenie od normy samo przez siebie nie jest inwektywą, ani nawet próbą wartościowania. Odchyleniem od normy jest albinizm, posiadanie sześciu palców u jednej lub więcej kończyn etc. Wysokie IQ też jest odchyleniem od normy :-) Ale te stwierdzenia nikt przecież nie uznaje za ujmę dla posiadaczy wymienionych cech. :-) Wobec tego - gdzie tu te obraźliwe słowa, które ponoć padły na temat gejów i lesbijek? Odpowiedz Link Zgłoś
diab.lica Re: Do przeciwników... 26.11.03, 17:33 > > Odchyleniem od normy jest albinizm, posiadanie > sześciu palców u jednej lub więcej kończyn etc. Wysokie IQ też jest odchyleniem > > od normy :-) Ale te stwierdzenia nikt przecież nie uznaje za ujmę dla > posiadaczy wymienionych cech. :-) Wobec tego - gdzie tu te obraźliwe słowa, > które ponoć padły na temat gejów i lesbijek? ale dlaczego akurat _to_ odchylenie od normy wyklucza mozliwosc adopcji? a nikt nie zabroni adopotowac dzieci albinosom czy tez osobom leworecznym (dawniej mankutami zwanymi)? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Do przeciwników... 26.11.03, 18:03 > ale dlaczego akurat _to_ odchylenie od normy wyklucza mozliwosc adopcji? > a nikt nie zabroni adopotowac dzieci albinosom czy tez osobom leworecznym > (dawniej mankutami zwanymi)? Bo nie mozna stac sie albinosem czy mankutem w wyniku przebywania w ich otoczeniu.Te odchylenia nie wpływają na przekazywanie dziecku norm spolecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
l2m Re: Do przeciwników... 26.11.03, 19:19 Właściwie Lola już Ci odpowiedziała. Nieco obszerniej pisałam na ten temat wyżej. Odpowiedz Link Zgłoś
monika.zdz Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 13:19 ja jestem absolutnie przeciwna.Dziecko powinno być adoptowane przez normalną rodzinę,składającą się z ojca ,matki,może rodzeństwa.Dlaczego skazywać i tak już skrzywdzone na starcie dziecko na przebywanie w czymś nienormalnym,przecież dziecko nie jest potencjanym homoseksualistą,jakiż dostanie wzorzec jeżeli bedzie przebywać wśród samych tatusiów ,obcałowujących się ,śpiacych razem (jak to w małżeństwie).Dziecko powinno otrzymać wzorzec normalnej rodziny,powinno poznać miłość i ojca i matki.Dziwne,że homoseksualistom wydaje się to takie naturalne,a nawet niezbędne-mieć dziecko,którego sami ze sobą nie mogliby począć.Nie mogą ,więc nie powinni go mieć.Natura wie,co robi. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 13:33 monika.zdz napisała: Dlaczego skazywać i tak > już skrzywdzone na starcie dziecko na przebywanie w czymś nienormalnym, ---Uważasz,ze Ty jesteś normalna wypisując coś takiego??To,że mają taką a nie inną orientację seksualną,to znaczy że są nienormalni??????Tacy się już urodzili,nie zażądali sobie takiej orientacji bo mieli taki kaprys. przecież > > dziecko nie jest potencjanym homoseksualistą,jakiż dostanie wzorzec jeżeli > bedzie przebywać wśród samych tatusiów ,obcałowujących się ,śpiacych razem (jak > > to w małżeństwie). ---A jaki dziecko dostaje wzorzec przebywając,np.w rodzinie pijaków??Więc wybierając rodzinę pijaków czy homoseksualistów-wybieram tych drugich. Dziwne,że homoseksualistom wydaje się to takie > naturalne,a nawet niezbędne-mieć dziecko,którego sami ze sobą nie mogliby > począć.Nie mogą ,więc nie powinni go mieć.Natura wie,co robi. ---Może mężczyźni-homoseksualisci nie mogą sami mieć dzieci,ale kobiety- lesbijki-mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 13:50 > ---Uważasz,ze Ty jesteś normalna wypisując coś takiego??To,że mają taką a nie > inną orientację seksualną,to znaczy że są nienormalni??????Tacy się już > urodzili,nie zażądali sobie takiej orientacji bo mieli taki kaprys. > Sa nienormalni pod wzgledem sposobu uprawiania seksu. Seks słuzy prokreacji, tak to wymyslila natura.Normalne jest uprawianie seksu z osobami odmiennej plci, zas wspólzycie z osobą tej samej płci, ze zwierzetami, z trupami, jest nienormalne.Czyli jest odchyleniem od normy. > ---A jaki dziecko dostaje wzorzec przebywając,np.w rodzinie pijaków??Więc > wybierając rodzinę pijaków czy homoseksualistów-wybieram tych drugich. > Uwazasz ze rodzia pijakow moze zaadoptowac dziecko? cos ci sie pomyliło. > ---Może mężczyźni-homoseksualisci nie mogą sami mieć dzieci,ale kobiety- > lesbijki-mogą. Tak, dziecko bedace potomkiem ich dwóch,Pierwsze słysze zeby seks kobity z kobietą prowadził do zapłodnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 14:00 lola211 napisała: > Sa nienormalni pod wzgledem sposobu uprawiania seksu. > Seks słuzy prokreacji, tak to wymyslila natura.Normalne jest uprawianie seksu > z osobami odmiennej plci, zas wspólzycie z osobą tej samej płci, ze > zwierzetami, z trupami, jest nienormalne.Czyli jest odchyleniem od normy. ---Zastanow się może 2x zanim napiszesz kolejny bełkot.Lola!!Homoseksualizm nie jest żadnym odchyleniem!!Nie możesz tego porównywać do zoofilii czy nekrofilii! Dziewczyno!Zastanów się nad tym jakie Ty masz w ogóle o tym pojęcie! > Uwazasz ze rodzia pijakow moze zaadoptowac dziecko? cos ci sie pomyliło. ---Nie,rodzina pijaków nie może zaadoptować dziecka,natomiast moze posiadać dzieci,i to powinno być zabronione!! > Tak, dziecko bedace potomkiem ich dwóch,Pierwsze słysze zeby seks kobity z > kobietą prowadził do zapłodnienia. ---Nie,kobieta może wykorzystać do tego mężczyznę,aby mieć dziecko i wychowywać je wspólnie ze swoją partnerką. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 26.11.03, 15:34 > ---Zastanow się może 2x zanim napiszesz kolejny bełkot.Lola!!Homoseksualizm nie > > jest żadnym odchyleniem!!Nie możesz tego porównywać do zoofilii czy nekrofilii! > Dziewczyno!Zastanów się nad tym jakie Ty masz w ogóle o tym pojęcie! Masz okazje sie wykazac.Napisz co jest normalnego w homoseksualiźmie, bo skoro jestem niedouczona to z checia sie dowiem.I jeszcze czym rózni sie od dewiacji seksualnych.Oprócz tego, ze jest w miare popularny. > ---Nie,rodzina pijaków nie może zaadoptować dziecka,natomiast moze posiadać > dzieci,i to powinno być zabronione!! > Ale wątek dotyczy adopcji a nie własnych dzieci i o tym piszemy. O adopcji. > ---Nie,kobieta może wykorzystać do tego mężczyznę,aby mieć dziecko i wychowywać > > je wspólnie ze swoją partnerką. "Wykorzystac" no pieknie po prostu.Facet to taki rozpłodowiec, tak?I to uwazasz za normalne? Wykorzystywanie facetów do rozrodu?I jeszcze najlepiej zeby wydebic od niego alimenty na ten cel. A dziecko z góry pozbawic ojca w celu zaspokojenia swoich potrzeb macierzynskich.Bardzo to chwalebne. Poza tym gej tez moze zostac biologicznym ojcem, zapładniajac pozaustrojowo chociazby.i zabrac matce dziecko zeby spełnic swoje zachcianki bycia ojcem.Nawet kosztem dziecka, co tam. Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 10:12 lola211 napisała: > Masz okazje sie wykazac.Napisz co jest normalnego w homoseksualiźmie, bo skoro jestem niedouczona to z checia sie dowiem.I jeszcze czym rózni sie od dewiacji seksualnych.Oprócz tego, ze jest w miare popularny. ---Prosze bardzo,nawet definicję z encyklopedii Ci podam,czym jest DEWIACJA: Cechą charakterystyczną dewiacji jest wg niektórych autorów dziwaczność potrzeby seksualnej, stałe, bądź okresowo i długotrwale występujące seksualne uzależnienie od czynników niezwykłych albo nie do przyjęcia, np. popęd do dzieci (pedofilia), do zwierząt (zoofilia), do rzeczy (fetyszyzm), do obnażania się przed obcymi (ekshibicjonizm), do doznawania cierpienia (masochizm) lub jego zadawania (sadyzm) itd. Dewiacja może występować na przemian ze stanem normalnym, zachowanie dewiacyjne może być bardziej pożądane niż zachowanie normalne, ale może też być jedynym podniecającym i zaspokajającym (normalne "nie działa"). Dewiację nazywano dawniej zboczeniem seksualnym. Jakoś nic tutaj o homoseksualźmie nie napisali.... > > "Wykorzystac" no pieknie po prostu.Facet to taki rozpłodowiec, tak?I to > uwazasz za normalne? Wykorzystywanie facetów do rozrodu?I jeszcze najlepiej > zeby wydebic od niego alimenty na ten cel. ---Chodziło mi tylko o to,że kobieta - lesbijka moze zajsc w ciaze i raczej nikt jej tego nie zabroni. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 10:50 > Jakoś nic tutaj o homoseksualźmie nie napisali.... W nauce wszystko sie zmienia.Homoseksualizm przechodził w historii rózne koleje losu.Kiedys był uznawany za dewiacje chorobe, był karalny dzis na szczescie nie jest.Ale mozna mniemac iz to co obecnie nazywamy dewiacja za jakis czas przestanie tak byc okreslane, bo znajda sie ku temu dowody. Ale, nawet fakt nie bycia dewiantem nie daje podstaw do posiadania prawa do adopcji.Jezeli takie prawo przyzna sie homoseksualistom to powinny miec je takze zwiazki poligamiczne. Czy uwazasz za słuszne oddawanie porzuconych dzieci i wychowywanie sie ich w domach gdzie zyje ze soba np. 5 osób? Odpowiedz Link Zgłoś
kiitek Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 11:24 lola211 napisała: > Czy uwazasz za słuszne oddawanie porzuconych dzieci i wychowywanie sie ich w > domach gdzie zyje ze soba np. 5 osób? Podałam definicję DEWIACJI,upierałaś się bowiem,że homoseksualizm jest dewiacją,nie potrafisz nawet przyznać się do tego,że nie miałaś racji.Coż ... chyba żadne argumenty nie są w stanie do Ciebie przemówić ... Poza tym,odpowiadając na Twoje pytanie - dyskusja toczy się na temat homoseksualistów a nie związków poligamicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 15:08 > Podałam definicję DEWIACJI,upierałaś się bowiem,że homoseksualizm jest > dewiacją,nie potrafisz nawet przyznać się do tego,że nie miałaś racji.Coż ... Ja sie wcale przy tym nie upierałam.Dobrze, przyznaje sie do błedu - niewłasciwie okresliłam odchylenie od normy, to nie jest dewiacja. > chyba żadne argumenty nie są w stanie do Ciebie przemówić ... Zadnego argumentu jeszcze nie podałas oprócz skupienia sie nad tym czym jest homoseksualizm.Bo czym by nie był, to i tak z tego nie wynika ze skoro homo to nie dewiacja to homoseksualistom przysługuje prawo do adopcji. A teraz jak juz ustalilismy terminologie to prosze o argumenty przemawiaja ce na korzysc uzyskania praw do adopcji przez zwiazki homo, których to praw nie posiadaja ani osoby samotne, ani konkubinaty ani wszelkie inne konfiguracje, w tym poligamia, prócz małzenstw. > Poza tym,odpowiadając na Twoje pytanie - dyskusja toczy się na temat > homoseksualistów a nie związków poligamicznych. Ale analogia istnieje.I nie potrzeba zakładac nowego watku.Poligamisci to ludzie tacy jak my, to nie dewiacja i nie choroba, po prostu tak zyją, tylko w ten sposób moga byc szczesliwi, w takim razie powinni miec mozliwosc wychowywania dzieci, i to nawet wiekszą bo i miłosci tam wiecej, dziecko bedzie miało tej miłosci az nadto. ------------------------------------------------------------------------------- - Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 15:36 Wyjątkiem jest także zachowanie homoseksualne, które spełnia kryteria podanej definicji, ale nie jest przez naukę zaliczane do zachowań dewiacyjnych. Dawniej uważano homoseksualizm za dewiację seksualną. Obecnie homoseksualizm według najnowszej klasyfikacji zaburzeń i chorób Światowej Organizacji Zdrowia nie jest traktowany ani jako zaburzenie, ani jako choroba. Tak wiec jest to kwestia UMOWNA.Wczoraj było, dzis nie jest ,zalezy jak na to patrzec. Ale to dla problemu adopcji nie jest tak istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 00:04 > ---Zastanow się może 2x zanim napiszesz kolejny bełkot.Lola!!Homoseksualizm nie > > jest żadnym odchyleniem!!Nie możesz tego porównywać do zoofilii czy nekrofilii! > Dziewczyno!Zastanów się nad tym jakie Ty masz w ogóle o tym pojęcie! www.wprost.pl/ar/?O=51692&C=75 Poczytaj na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: argumenty, argumenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.03, 07:59 blondyneczko - tupanie bucikami tutaj nie pomożę :) Odpowiedz Link Zgłoś
tapati Re: argumenty, argumenty 27.11.03, 08:32 Jestem szatynkom - wiem, wiem....teraz już cały misterny plan poszedł...:)) A argumenty?? Noe cóż..chyba wystarczy jeden..dewacja to chorobam która trzeba leczyć...Homoseksualizmu nie leczy się od lat 70, 80...gdyż podważono stwierdzenie, że to choroba. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: argumenty, argumenty 27.11.03, 08:56 Ale co to ma za znaczenie dla problemu adopcji? Osoby samotne zdrowe pod kazdym wzgledem nie moga na adopcje liczyc, dlaczego wiec robic wyjatek dla homoseksualistów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Do obrońców adopcji dzieci przez gejów: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 15:23 Podsumowując (według mnie): - o ile dobrze zauważyłem, to na tym wątku żaden z przeciwników adopcji nie obraża gejów, nie ubliża im, jedynie nie zgadza się z omawiana adopcją; - nasze inne zdanie w tym temacie jest uważane za bzdurę, za nieznajomośc tematu etc. - to raczej my się powinniśmy obrażać :); - w każdym temacie, w kazdej sytuacji życiowej, w każdym problemie naukowym etc. są dwie strony medalu: jest norma i odstępstwo od normy. Norma to jest np. 95% a odstępstwo (odmienność) 5 %. - jeżeli wielokrotnie podaje sie tutaj, że związki hetero sa normą, to wiadomo, że związki homo- są odstępstwem od normy I NIE MA SIE CO OBRAŻAĆ, TO JEST TYLKO SŁOWNIK JĘZYKA POLSKIEGO; - dla was, obrońców, nazwanie "odmiennymi" etc. kojarzy się ze zboczeniem, dewiacja itp. -TO JEST WŁASNIE ZACIETRZEWIENIE, a nie logiczne przedstawianie argumentów; - zacznijmy może od wyjasnienia, co kto rozumie pod pojęciem prostych słów ze słownictwa polskiego. p.s.: a rzucanie argumentów o rodzinach pijaków, marynarzy itp. to taka dziecinada typu: " a u was murzynów biją". I jeszcze jedno: my zazwyczaj tutaj piszemy:" moim zdaniem, uważam itp.", a wielcy obrońcy pisza:" tak jest, tak ma byc i koniec dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 20:06 Pewnie już wszystko zostało powiedziane i każdy zostanie przy swoim zdaniu. Ja po trzydniowym czytaniu różnych postów w dalszym ciągu nie mogę zrozumieć czym homoseksualista różni się do heteroseksualisty oprócz sposobu uprawiania seksu. W końcu to tylko niewielki wycinek ludzkiego życia. Myślę, że dwoje, dwóch, dwie (odpowiedzialnych) rodziców może dać dziecku normalny, szczęśliwy dom, i nie widzę innych zagrożeń, oprócz (w Polsce) ludzkiej niedelikatności (oględnie mówiąc). Jeżeli normą są mama i tata to ile takich "normalnych" rodzin macie koło siebie. Wokół mnie nie ma ani jednej tzw. wzorcowej rodziny. Dlatego nawet "niewzorcowa", ale kochająca się może być wyjściem dla dzieci, których dzieciństwo ma minąć w państwowych instytucjach. Moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.acn.waw.pl 27.11.03, 00:29 Jeśli o mnie chodzi to wokół takich normalnych, szczęśliwych rodzin widzę wokół siebie sporo, poczynając od moich rodziców. Gdzieś już padło zdanie, że w pierwszej kolejności dzieci powinny trafiać do adpocji do małżeństw heteroseksualnych i ja się z tą opinią zgadzam. Dopiszę się do Loli: rodzina heteroseksualna, przekazująca wzorzec relacji między mężczyzną a kobietą, pokazująca role męskie i kobiece jest normą w społeczeństwie. Pożycie dwojga dorosłych osób tej samej płci aczkolwiek nieszkodliwe dla nich samych, normą nie jest, tylko genetycznie/społecznie (zależy od badań) uwarunkowanym odchyleniem. Powtarzam nieszkodliwym ale jednak odchyleniem od normy. Reasumując: jestem przeciwna adopcji dzieci przez pary homoseksualne i przykład USA (podobnie jak wiele innych rozwiązań stamtąd pochodzących) absolutnie mnie nie przekonuje. Odpowiedz Link Zgłoś
arte77 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 00:57 Wiele razy w tym wątku padały argumenty przeciw, motywowane tym, że dziecko: 1. Powinno mieć odpowiednie wzorce społeczne, których pary homo nie są w stanie dostarczyć. 2. We wzorcowej rodzinie powinny być pierwiastki "męskości" i "kobiecości" Nie do końca rozumiem. Czy te pierwiastki męskości/kobiecości polegają na tym,że mama-kobieta jest czuła, troskliwa, delikatna i krząta się po kuchni a tata-mężczyzna władczy, stanowczy, pracujący do późna i potrafiący wymienić zawiasy w drzwiach? A co, jeśli tata jest bezrobotny i czuły i nie potrafi naprawić tych nieszczęsnych zawiasów? Co jeśli mama nie lubi sprzątać i jest wyższa od taty? Albo jeśli oboje w równym stopniu uwielbiają gotować? Czy odpowiednie wzorce społeczne obserwujemy wtedy gdy mama mówi do dzieci "bawcie się ciszej bo obudzicie tatę" albo "jakby tata się dowiedział toby wam pokazał"? Czy dziecko dorastając w rodzinie heteroseksualnej uczy się np. jak zdobyć powodzenie u płci przeciwnej? Hasła typu wzorce płci w ostatnich latach straciły wiele na wartości,ale stereotypy wciąż mają się dobrze. Może czas byłby jeszcze raz dokładnie przemyśleć czym jest kobiecość/męskość i jakie tak naprawdę ma znaczenie w wychowywaniu dzieci. Może okazałoby się, że jednak ważniejsze są miłość, partnerstwo w związku, a dzieciom wystarczy dobry przykład związku opartego na szacunku, zaufaniu, miłości, sztuce kompromisu itp - akurat te cechy z orientacją seksualną nie mają nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 07:27 Zgadzam się z Tobą w zupełności. Jedynym czynnikiem, który jest naprawdę nie do przeskoczenia w naszym kraju jest stosunek środowiska, do takiego związku. Wiem, to jest bardzo ważne i nie bagatelizuję tego. Tworząc taką rodzinę (bo nie mam wątpliwości, że jest to rodzina) trzeba mieć wiele siły, bo z założenia jest się innymi. Związek oparty na miłości i szacunku, mający przede wszystkim dobro dziecka na uwadze jest w stanie stworzyć mu ciepły dom i wytworzyć właściwe, SZCZERE relacje. Państwowe instytucje nigdy nie zastąpią rodziny i każda jest lepsza od wieloletniego pobytu w domach dziecka. Jeżeli chodzi o urodzenie dziecka tylko dlatego, że kobiecie tyka zegar, albo potrzebuje go dla zaspokojenia intynktu macierzyńskiego, a mężczyznę traktuje jak reproduktora jestem zupełnie przeciw. Mamusia "strzela" sobie dzidzisia z myślą, że nigdy nie będzie znało ojca, to egoizm w czystej postaci. Ale w tym wypadku orientacja nie ma znaczenia, zdarza się tak u homo i hetero, chociaż homo mają cień usprawiedliwienia, że nikt im dziecka nie da do adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 08:45 Może okazałoby się, że jednak ważniejsze są miłość, > partnerstwo w związku, a dzieciom wystarczy dobry przykład związku opartego na > szacunku, zaufaniu, miłości, sztuce kompromisu itp - akurat te cechy z > orientacją seksualną nie mają nic wspólnego. Idac tym tropem nalezałoby przyznac prawa do adopcji osobom samotnym, wolnym zwiazkom, zwiazkom poligamicznym. Pytanie, dlaczego osoby z takich zwiazków sa przez panstwo "dyskryminowane" w kwestii zaspokojenia swoich checi posiadania dziecka adoptowanego? Zapewne zaraz ktos napisze ze tylko zasciankowosc i ciemnogród moze to tłumaczyc. A ja uwazam ze adopcja jest jednym z praw, przywilejów małzenstw, tak jak wspólne opodatkowanie.W interesie panstwa jest promowac malzenstwa, a nie konkubinaty(homo i hetero) czy poligamie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.03, 09:00 Państwo powinno w maksymalnym stopniu ułatwić możliwość adopcji. Domy dziecka nie powinny istnieć. Zamiast tego powinny być pogotowia opiekuńcze, gdzie pobyt musi być skrócony do minimum (np. dwóch miesięcy), a później błyskawicznie przeprowadzona prawna regulacja statusu dziecka. Dzieci, których nie można oddać do adopcji powinny przebywać w rodzinnych domach dziecka. Krew burzy mi się na myśl, że dzieci latami przebywają w instytucjach, a rodziców nie można pozbawić praw rodzicielskich. Tu jest cały problem, nie w adopcjach homoseksualistów. To jest temat marginalny, chociaż obrazuje nasz stosunek do ich odmienności. Dla niektórych gej to ten wyzywająco tańczący na platformie w czasie parad. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne 27.11.03, 09:17 > Państwo powinno w maksymalnym stopniu ułatwić możliwość adopcji. Domy dziecka > nie powinny istnieć. Zamiast tego powinny być pogotowia opiekuńcze, gdzie pobyt > > musi być skrócony do minimum (np. dwóch miesięcy), a później błyskawicznie > przeprowadzona prawna regulacja statusu dziecka. Jolu, w pełni sie z toba zgadzam.Nalezy likwidowac domy dziecka na rzecz tych rodzinnych. Dzieci, których nie można > oddać do adopcji powinny przebywać w rodzinnych domach dziecka. Krew burzy mi > się na myśl, że dzieci latami przebywają w instytucjach, a rodziców nie można > pozbawić praw rodzicielskich. Tu jest cały problem, nie w adopcjach > homoseksualistów. To jest temat marginalny, chociaż obrazuje nasz stosunek do > ich odmienności. Dla niektórych gej to ten wyzywająco tańczący na platformie w > czasie parad. Ja wiem jak wyglada i zachowuje sie gej, bo ich znam, nie opieram sie na obrazkach z parady gejów, ale to nie zmienia mojego podejscia do kwestii adoptowania przez nich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
lawendowy_sloggi jestem gejem 27.11.03, 13:17 Jestem przeciwny. Argumenty: - wzorce, - odbiór społeczeństwa (zakraczą tego dzieciaka), czy coś trzeba dodawać? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: jestem gejem 27.11.03, 15:11 Napisz prosze czy gdyby nie punkt 2 to byłbys za, czy te wzorce wg ciebie to wystarczajacy powód? Odpowiedz Link Zgłoś