benit14
18.03.09, 12:25
mam dostęp do konta mojego M, sam mi zostawił. Pare dni temu
napisała do niego jego była dziewczyna, że chce sie z nim spotkac.
On odpisał jej, ze ok. Wiem, ze był w niej zakochany, ale to było
dawno temu. Cholera jasna. po co jej teraz spotkanie po latach. Ma
męża i dzieci i szuka chyba przygody. Jestem zła na M, ze sie
zgodził. Kiedyś gdy mój były chłopak chciał się za mną
niezobowiązująco umówic na kawę - odmówiłam, bo po co? jaki cel ma
takie spotkanie, zresztą sądziłąm, ze mąż nie będzie czuł sie ok,
gdy ja będę z innym siedziec w kawiarni. No a on teraz tak łatwo sie
zgodził. Nie będę mu robic awantury(nie w miom stylu), nie chce by
wiedział, że wiem o poczcie, ale w środku sie gotuje. Oczywiście nic
mi nie powiedział o propozycji.
Tak zadaje sobie pytanie - co taka dz...ka sobie mysli. Qurcze nigdy
by mi nie przyszło do głowy zapraszac faceta(żonatego dzieciatego)
na kawe. Sory ale o takiej kobiecoe nie moge pomyslec inaczej.
Zastanawiam sie jak to rozegrac? Musiałam sie wygadac.