Ja mu on mi....

20.03.09, 23:00
Ja mu, że jest leń i muł.... nie wykąpie syna i nawet tabletki na
przeziębienie łyka przez 5 minut
a on mi, że jak chcę to mogę iść do lepszego....

Ku...wa i po co to było? jak ja nie lubię jak on mi tak mówi, zaraz
4-ta rocznica ślubu ( czy to ma coś do rzeczy )!

He He He

???
    • dorotakatarzyna Re: Ja mu on mi.... 20.03.09, 23:02
      No z tego co słyszałam, to większość małżeństw rozpada się po czterech, siedmiu
      albo dziesięciu latach...
      • kitek_maly Re: Ja mu on mi.... 20.03.09, 23:04

        większość małżeństw rozpada się po czterech, siedmiu
        > albo dziesięciu latach...

        Tak, a reszta po 3, 5, 6, 8, 9, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21,
        22.... itd latach.
        • jane-bond007 hehe 21.03.09, 11:31
          :D
    • szczesliwamezatka Re: Ja mu on mi.... 20.03.09, 23:02
      oyecomova napisała:

      > Ja mu, że jest leń i muł.... nie wykąpie syna i nawet tabletki na
      > przeziębienie łyka przez 5 minut
      > a on mi, że jak chcę to mogę iść do lepszego....
      >
      > Ku...wa i po co to było? jak ja nie lubię jak on mi tak mówi, zaraz
      > 4-ta rocznica ślubu ( czy to ma coś do rzeczy )!
      >
      > He He He
      >
      > ???
      Ja na Twoim miejscu "poszłabym do kogos lepszego"...
    • oyecomova Re: Ja mu on mi.... 20.03.09, 23:06
      dziewczyny! on sie tak zgrywa, nie chcial by tego, ale sobie na to
      pracuje....

      Wlasnie Marze o lepszym życiu, on śpi w innym pokoju...jak fajnie
      mieć marzenia.
    • jendza1 Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 05:13
      widac jednak lubisz, skoro prowokujesz.

      Hm, gdyby 'grzecznie' sluchal i postaral sie nastepnie lyknac te tebletke w
      czasie 4.40 np., na dobry poczatek, uznalabys pewno, ze... ciapa...
      I tez by zle bylo...

      he, he...

      j
      • lesialesia Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 08:53
        ehh nigdy nie zrozumiem kobiet, które tkwią przy mężach, bo są ich żonami.
        chciałyby lepiej, ale się boją zrobić COKOLWIEK.
        • a.bc Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 10:06
          To mu powiedz,ze rozpoczęłaś już poszukiwania kandydata na jego
          miejsce:)
          Skoro rozpoczynasz z mężem dyskusje na temat tego co jest źle to ją
          skończ a nie pozostawiaj w pół zdania, tak jak bys sie bała ,że on
          ucieknie od ciebie.Masz cos do niego to mu to powiedz, a on niech
          odpowie ci konkretnie.
          A ty zaczynasz a w połowie drogi kapitulujesz, on nie wie o o chodzi
          a my musimy czytac to potem na forum:)
        • oyecomova Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 12:24
          lesialesia napisała:

          > ehh nigdy nie zrozumiem kobiet, które tkwią przy mężach, bo są ich
          żonami.
          > chciałyby lepiej, ale się boją zrobić COKOLWIEK.

          Wiesz co, z tym to jest tak, że raz jest dobrze, raz gorzej...ale
          większość kobiet fantazjuje, nie ma się co czarować!
      • oyecomova Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 12:23
        Njabrdziej jednak wkurza mnie to że jak przychodzi czas na obowiązki
        9 kapanie, opieka, sprzatanie0 to on zawsze robi wszystko inne
        powoli, żebym w końcu się za to JA wzięła
        W tym kontekście była ta cała rozmowa.
    • idasierpniowa28 Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 10:13
      > jak ja nie lubię jak on mi tak mówi

      On pewno też nie lubi jak mu mówisz, że jest leń i muł...
      • oyecomova Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 12:26
        idasierpniowa28 napisała:

        > > jak ja nie lubię jak on mi tak mówi
        >
        > On pewno też nie lubi jak mu mówisz, że jest leń i muł...


        Nie mówiłabym gdyby nie dawał mi powodów. Natomiast jego reakcja
        obronna i mówienie przy każdej lepszej okazji "to sobie zmień" to po
        prostu tchórzostwo.
        • silic Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 13:09
          > Nie mówiłabym gdyby nie dawał mi powodów. Natomiast jego reakcja
          > obronna i mówienie przy każdej lepszej okazji "to sobie zmień" to po
          > prostu tchórzostwo.

          Oni nie mówiłby "to sobie zmień" gdybys nie dawała mu powodów. To, że jednak nie
          zmieniasz - to tchórzostwo z twojej strony.
    • jane-bond007 Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 11:33
      nawet tabletki na
      > przeziębienie łyka przez 5 minut

      a ja nie znam tych tabletek... jest cos takiego jak tabletka na
      przeziebienie????
      • oyecomova Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 12:28
        jane-bond007 napisała:

        > nawet tabletki na
        > > przeziębienie łyka przez 5 minut
        >
        > a ja nie znam tych tabletek... jest cos takiego jak tabletka na
        > przeziebienie????


        WOW, a wszyscy inni zrozumieli!!! Widzisz, jak mało wiesz.
        • silic Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 13:11
          > WOW, a wszyscy inni zrozumieli!!! Widzisz, jak mało wiesz.

          Ja nie zrozumiałem. Czyli nie wszyscy. Kłamiesz, krowo ( to nie powinno cię
          obrażać, skoro do męża mówisz "mule"; widocznie lubisz takie standardy).
          • stinefraexeter Re: Ja mu on mi.... 21.03.09, 17:22
            Silic, wyluzuj. Po co te epitety?

            A maz autorki robi jej wode z mózgu i tyle. Zamiast wykąpać dziecko, to zwleka,
            by się wykręcić, a jak żona się buntuje, to ten się obraża. Czysta manipulacja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja