Gość: kerrygold
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.11.03, 20:06
Ostatnio tak sobie chodzę, słucham, obserwuję...
I to co wylukam mnie specjalnie nie bawi. Wszędzie jest lans. Trendność
innymi słowy. A jak ktoś temu nie ulega bo ma własne zdanie i np trendne
ciuchy go nie rajcują uważany jest za wymiotka i mamuci wypierd. Straszne.
Nie chcę się ubierać na lata 80 ani chodzić do klubu, ale nie chcę też być
uważana za jakieś homoniewiadomo. Dlaczego ludzie oceniają na takich durnych
podstawach? Why? Why? Why????