Gość: ewa
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
26.01.02, 22:42
No wlasnie, jak wychodzilam za maz, moj ukochany profesor powiedzial mi - droga
pani Ewo, zanim pani cos zrobi dla meza, niech pani dwa razy pomysli, bo z
facetami to jest tak, ze za pierwszym razem sie wzruszy do lez, za drugim
podziekuje, a za trzecim uzna, ze mu sie to nalezy. Co wy na to?
Zastosowalam sie w pelni do rady doswiadczonego mezczyzny.