Dodaj do ulubionych

Fajny facet w open space

18.04.09, 20:16
Zwracam sie z prosba o mala podpowiedz jak sie zachowac..
Mianowicie podoba mi sie jeden facet z pracy. Wiem, ze jest wolny. Wydawal sie byc mna zainteresowny. Zagadywal czesto, usmiechal, wodzil za mna wzrokiem.. Ja staralam sie odwzajemnic to zainteresowanie. Jednak z natury jestem niesmiala i wydaje mi sie, ze moze za malo sie staralam. Teraz "stosunki" miedzy nami jakby oslably. On juz nie zagaduje.. bo wydaje mu sie chyba ze nie jestem zaintersowana. I zastanawiam sie co zrobic zeby jednak dac mu do zrozumienia, ze mi zalezy. Dodam, ze w pracy jest open space i dookolo sporo osob.. Jesli macie jakies pomysly i rady to prosze o pomoc.
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:27
      to bardzo proste, napisz mu maila, ze chcesz isc z nim na obiad
      • jane-bond007 Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:35
        Maha wyrąbałas maila do dyrka ze chcesz z nim isc na obiad? a
        doszliscie chociaz i zjedlisie? :P
        • naonja81 Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:38
          a ja mysle ze maha ma racje, to fajny pomysl, mnie tak podrywana w poprzedniej
          robocie-nie skorzystalam bo mialam wtedy faceta ale było to bardzo mile
    • jan_hus_na_stosie Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:40
      Wymyśl sobie jakiś problem z komputerem że np. Excel źle ci formatuje komórki,
      że nie możesz znaleźć jakiejś strony internetowej, że komputer ci wolno działa i
      nie wiesz czy czasem nie masz wirusa etc. i poproś go o pomoc. Faceci zwykle
      lubią ratować kobiety z opresji ;) Jak już podejdzie ci pomóc to wtedy zagadaj z
      nim.

      Tylko nie wymyślaj zbyt błahego problemu aby nie pomyślał, że jesteś idiotką
      oraz zbyt trudnego, którego nie będzie potrafił naprawić ;)
      • blue.gosiaczek Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:51
        Problem jest taki, ze oboje jestesmy informatykami z wyksztalcenia. I on u nas w
        firmie pracuje wlasnie jako informatyk, a ja nadzoruje projekty. Wiec pomysl z
        komputerem nie wypali raczej. Ale dzieki wielkie za sugestie.
        • real.becwal Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 13:27
          blue.gosiaczek napisała:

          > Problem jest taki, ze oboje jestesmy informatykami z
          wyksztalcenia. I on u nas
          > w
          > firmie pracuje wlasnie jako informatyk, a ja nadzoruje projekty.
          Wiec pomysl z
          > komputerem nie wypali raczej. Ale dzieki wielkie za sugestie.

          zacznij z nim wspólny projekt. Tylko Wy oboje.
      • niebieski_lisek Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 11:50

        > Wymyśl sobie jakiś problem z komputerem że np. Excel źle ci formatuje
        > komórki, że nie możesz znaleźć jakiejś strony internetowej, że komputer ci
        > wolno działa i nie wiesz czy czasem nie masz wirusa etc. i poproś go o pomoc

        No tak, jak kobieta nie zrobi z siebie nierozumnej, biednej istotki proszącej o
        pomoc mądrego samca to nie ma szans na podryw.

        > Faceci zwykle lubią ratować kobiety z opresji

        No tak, pewnie faceci pracujący w helpdesku muszą się czuć jak bogowie, tyle
        babek ich podrywa :D
    • oposka Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:47
      rany kobieto określ się albo chcesz albo nie chcesz
      nic dziwnego , że mu się już odechciało bo nie ma to jak
      niezdecydowana baba


      • blue.gosiaczek Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:52
        Ja zdecydowanie chce, tylko nie wiem jak.. Zeby cala firma o tym nie huczala i
        przy okazji nie zrobic z siebie kretynki.. za bardzo.
        • alpepe Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:56
          a wymyśleć pretekst zakupowy? Że on ci się wydaje sympatyczny, a chcesz kupić
          koszulę dla kuzyna, whatever, coś co na kolesia by pasowało?
          POmysł zwariowany, ale może on na to pójdzie, potem piwo czy jakiś soczek na
          zgaszenie pragnienia, i jak coś zaiskrzy, to samo pójdzie.
        • real.becwal Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 13:29
          otrzyj się o niego raz i drugi, trąć delikatnie cyckiem.
    • amira43 Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:52
      goska,zmien image,idz o fryzjera,ponczoszki,but na obcasie,delikatna
      "mini",zakrec tyłeczkiem...i poczekaj,nie badz "molem":-DDD
      • blue.gosiaczek Re: Fajny facet w open space 18.04.09, 20:55
        Ok, do tego sie zastosuje. Dzieki :D
    • gazetowy.mail Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 12:15
      Blue.gosiaczku, swym wpisem popierasz teorie kory3 ktora pisze ze
      jak facet spojrzy na dziewczyne to ta juz wie, ze on jest wolny, ze
      wydaje sie byc zainteresowany.

      Polecam zapamiętać sobie na zawsze: jeśli pan jest Toba
      zainteresowany to znajdzie sposób kontaktu oraz nie będzie mu
      przeszkadzało że jestes nieśmiała.


      Jeśli teraz zaczniesz ubierac sie sexi i wyszukiwać preteksty aby on
      mógł Ci pomóc to dopiero zrobisz sie śmieszna i zwrocisz na siebie
      uwagę reszty w open space.
      • niebieski_lisek Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 12:23
        jeśli pan jest Toba zainteresowany to znajdzie sposób kontaktu oraz nie
        będzie mu przeszkadzało że jestes nieśmiała


        Raczej nikt nie nie podejmuje działań co do których ma pewność że zakończą się
        porażką. Jeśli on odczytał jej nieśmiałość jako brak zainteresowania to nic
        dziwnego że dał sobie spokój. Moim zdaniem fajne ciuchy nie zaszkodzą, ale same
        raczej nie wystarczą.
        • blue.gosiaczek Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 12:57
          Przez cale zycie wydawalo mi sie (nie wiem czy slusznie), ze jak facet jest
          zainteresowany to wykombinuje jakis sposob, zeby zwrocic "uwagę" kobiety. Jednak
          zauwazylam, ze to tyczy sie facetow odwaznych i pewnych siebie. Jednak nie kazdy
          taki jest. Niektorzy maja kompleksy i tez sa niesmiali. Ciezko im "zaintersowac"
          soba kobiete i potrzebuja jakiejs zachety. Takim osobnikiem jest wlasnie "moj"
          informatyk. Natomiast ja sprawiam wrazenie osoby pewnej siebie, jednak w
          sprawach damsko-meskich na poczatku jestem niesmiala, co niektórzy moga odbierac
          jako brak zaintersowania. I zastanawiam sie cos zrobic w tej sytuacji. Czy sobie
          czekac i obserowowac.. czy tez moze jednak zrobic jakis krok..(tylko jaki?).
          Czytalam watek Kory i zaczelam sie zastanawiac, czy moze faktycznie sobie
          "roję", choc na poczatku wywawalo mi sie ze bardzo iskrzy. W sumie teraz to juz
          w ogole nie wiem co zrobic.
          • niebieski_lisek Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 13:03
            Flirt jest zwykle nie do opisania, nikt na forum nie odpowie Ci na pytanie czy
            on chce Cię bliżej poznać czy nie. Wątkiem kory się nie przejmuj, mam wrażenie
            że ona się jakoś dowartościowuje w ten sposób.
            • naonja81 Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 13:38
              tez mam takie wrazenie.
              znam kilka par-wszytskie juz po slubie, gdzie to kobieta zrobila pierwszy krok i
              poderwala faceta. teraz to szczesliwe malzenstwa, a faceci dziekuja Bogu ze
              dziewczyny wziely sprawy w swoje rece! :)
              • adkalin Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 13:42
                Moja (jeszcze wtedy nie żona) też zrobiła pierwszy krok. W tym roku minie 10 lat
                od naszego ślubu. A zatem do dzieła i powodzenia!
    • 10iwonka10 Re: Fajny facet w open space 19.04.09, 14:40
      Jak ci sie podoba to zrob pierwszy krok. Jak bedziesz tak czekac i
      obserwowac w nieskonczonosc to facet sie znudzi.

      Mysle ze email aby razem pojsc na drinka/obiad to dobry sposob.

      Jak mu sie podobasz to sie ucieszy. Poza tym jesli pracujecie w'open
      office' to prawde mowiac ciezko dosc zaczac flirt jak jestescie
      obydwoje troche niesmiali a wszyscy wokolo pewno maja oczy i uszy
      jak teleskopy:-)
    • guarana83 Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 13:21
      no to przelam swoją niesmiałość i coś zrób kobieto, bo samo się niestety nie zrobi

      coraz częściej zauważam, że polki chcą byc traktowane jak ksieżniczki, które zdobywa mężczyzna, a one siedza sobie w wysokiej wysokiej wieży i po długich dlugich staraniach otwieraja temu biednemu drzwiczki...

      oszczędźcie sobie czasu i kłopotu;przede wszystkim spędzaj z nim więcej czasu, ładnie i seksowanie się ubieraj, zaproponuj wyjście, dowiedz się co go interesuje; zrob coś, proszę cię!!!!!!!!!!!!!!!
    • drie Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 13:55
      Nadzorujesz projekty. On - informatyk. Znajdujesz wspolna dzialke
      dotyczaca pracy. Idziesz do niego, mowisz ze potrzebna ci druga
      opinia kogos niezwiazanego bezposrednio z projektem. I ze chetnie
      omowisz to na kawie, lunchu, drinku.

      W ten sposob pokazesz, ze jestes zainteresowana oraz dasz mu szanse
      na zaproszenie cie na ewentualne nastepne spotkanie. A jednoczesnie
      jesli ze strony goscia przestalo iskrzyc, to nie stracisz twarzy. Bo
      to w koncu o informacje chodzilo ;)
    • white-lizette Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 20:42
      Ja w pracy jakis odwaznych ruchow bym raczej nie polecala. Faceta przeciez tez
      mozna podrywac przez flirt, usmiech, zagadanie itp. Ogolnie rzecz biorac uwazam,
      ze faceci doskonale potrafia wyczuc ze dziewczyna jest zainteresowana. Tez
      kiedys mialam taka sytuacje w pracy i okazalo sie, ze facet mial dziewczyne na
      ktorej mu zalezalo i dlatego nic nie proponowal, mimo ze mu sie podobalam jak mi
      pozniej wyjawil na imprezie firmowej.
    • blue.gosiaczek Re: Fajny facet w open space 21.04.09, 22:36
      To moze dopowiem, jak sie to zakonczylo. Po przemysleniach doszlam do wniosku,
      że lepiej nie zaczynac zadnych flitrow w pracy. Jesli na poczatku juz doszlo (w
      sumie z dnia na dzien) do oslabienia kontaktow, to podejrzewam, ze taki
      "wypadki" moga sie powtarzac, a ja bede sie zastanawiac co sie dzieje. Moze
      rzeczywiscie bylo tak (jak opisywala to Kora w innym watku), ze to byly tylko
      kolezenskie "uprzejmosci" z jego strony, albo moze jakies niezdecydowanie sie
      zakradlo. W kazdym razie postanowilam nie psuc pracowej atmosfery i nie wpedzac
      sie w dolujacy stan gdy zauroczenie spotyka sie ze ..sciana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka