rodzina

21.04.09, 08:20
Tak bardzo mi przykro i coraz czesciej sie przylapuje na tym, ze sie boje.
Mam 28 lat, zyje za granica i nie mam faceta. A ja tak bardzo chcialabym miec
szanse aby stworzyc pelna rodzine - z dziecmi.
W moim przypadku nie chodzi o to ze chce wyjsc za maz, bo wszystkie kolezanki
jut to zrobily, bo jestem stara itd.

Ja bardziej sie obawiam, ze mi umknie to, co jest dla mnie najwazniejsze:
rodzina, z jej wszystkimi cieniami i blaskami.
    • alpepe Re: rodzina 21.04.09, 08:40
      za granicą też są portale randkowe i biura matrymonialne. Nawet jak odsiejesz
      kilkuset beznadziejnych facetów, to nie ma siły, jakiś odpowiedni do założenia
      rodziny się znajdzie. Tylko nie można siedzieć na laurach i czekać na księcia na
      białym koniu, który zapuka do drzwi. Ustal priorytety i zacznij to realizować.
      • ja-27 Re: rodzina 21.04.09, 08:47
        Glowa do gory...ja tez mialam podobne mysli (tez mieszkam za
        granica)...nie mialam znajomych (oprocz tych z pracy), nikogo
        bliskiego...i nagle przyszlo...samo, niespodziewanie...
        Zacznij gdzies wychodzic, sama zagadaj...nie siedz w domu, bo z
        nieba nie spadnie...
        • mapet81 Re: rodzina 21.04.09, 08:58
          tak bardzo chce w to wierzyc..
      • mapet81 Re: rodzina 21.04.09, 08:54
        No wlasnie, nie jestem kims kto czeka na ksieca na koniu i nic nie robi.
        Zapewniam Cie ze w 80% faceci na portalach randkowych, szukaja sexu a nie
        kobiety na dluzej (chyba, ze ktos b. niesmialy) - wiem to z wlasnego
        doswiadczenia. Forum dla konkretnego kraju jest na prawde rzadko odwiedzane.
        A poza tym czuje sie zmeczona i ponizona. Siedziec na necie i szukac mam sobie
        faceta? Pozniej romantyczne spotkanie na ktorym musisz udawac, ze nie jestes
        rozczarowana wygladem/elokwencja faceta (facet pewnie ma tak samo)

        Niestety nie we wszystkich krajach ludzie sa tacy otwarci jak w Polsce :(
        Nie mam faceta, nie mam rodziny, nie mam dziecka...
        Wiem, ze jeszcze nie jest za pozno, ale kiedy bedzie? Jak bede miala 30, 35, 40
        lat? Stwierdze: no coz nie wyszlo? Boje sie tego momentu jak cholera :(
        • ja-27 Re: rodzina 21.04.09, 09:04
          A gdzie mieszkasz...?
          • mapet81 Re: rodzina 21.04.09, 09:11
            w Niemczech
        • alpepe Re: rodzina 21.04.09, 09:06
          mam przyjaciółkę, 37 lat, ona przestała się łudzić.
          Kobieta sukcesu, naprawdę. W czasach studenckich ciągle z kimś była, potem
          kariera i cały czas przelotne znajomości, ale nie koncentrowała się na
          znalezieniu faceta i założeniu rodziny, koncentrowała się na rozwoju własnym i
          karierze. Zawodowo osiągnęła wszystko, teraz może tylko przechodzić na lepiej
          płatne stanowiska, jakby co.
          Ale sama nie szuka wytrwale, czeka na księcia i pakuje się w dziwne romanse z
          popaprańcami emocjonalnymi, którzy udają zainteresowanych założeniem rodziny.

          Ale ona nie szuka, więc jak ma znaleźć?
    • cafem Re: rodzina 21.04.09, 09:36
      28 lat to jeszcze bardzo mlody wiek:)
      Jeszcze masz sporo czasu, by zalozyc rodzine.
      A Niemcy sa super! :)
      • cloclo80 Re: rodzina 21.04.09, 10:24
        cafem napisała:

        > 28 lat to jeszcze bardzo mlody wiek:)
        > Jeszcze masz sporo czasu, by zalozyc rodzine.
        > A Niemcy sa super! :)

        O tak. "Kinder, Kirchen, Kuche" i "Kleider".
        • alpepe Re: rodzina 21.04.09, 10:28
          cloclo80 napisał:

          >
          > O tak. "Kinder, Kirchen, Kuche" i "Kleider".
          Küche, Kirche, jak już chcesz się popisywać.
      • annie_laurie_starr Re: rodzina 21.04.09, 10:28
        Ja tez uwazam, ze 28 to bardzo mlody wiek. Z tego co wiem Niemcy sa
        powsciagliwi, co nie znaczy, ze nie maja skrywanych namietnosci. A jak o
        fajnego Niemca trudno to mozna na weekend majowy jechac do jakiegos sasideniego
        kraju celem zapuszczenia zurawia. Nie wiem, w ktorej czesci Niemiec mieszkasz,
        ale mozna wyjechac poza terytorium tego kraju,

        Co do otwartosci naszych polskich chlopcow - ja jej jakos nie zauwazalam, ale
        jestem kilka lat starsza i moze teraz mlodzi Polacy sa bardziej otwarci.
        • mapet81 Re: rodzina 21.04.09, 11:06
          nie chce byc niegrzeczna i bardzo dziekuje za podpowiedzi z Twojej strony. Ale
          co masz na mysli:"co nie znaczy, ze nie maja skrywanych namietnosci"???

          albo "to mozna na weekend majowy jechac do jakiegos sasideniego kraju celem
          zapuszczenia zurawia."???

          Ja nie mam kolezanki z ktora moglabym robic wypady na dyskoteki itd. Pracuje
          niestety wylacznie z facetami, znajomych tez mam facetow. Dziewczyny za granica
          maja zazwyczaj swoja druga polowke i sie na niej koncentruja.

          A samotne wyjazdy do obcych krajow w celu "zapuszczania zurawia" jakos nie sa w
          moim stylu.
          • brak.polskich.liter Re: rodzina 21.04.09, 11:45
            Portale randkowe - nie, koledzy kolegow - nie (pracujesz, jak rozumiem, z samymi
            facetami, wiec niedomiaru facetow w otoczeniu nie podejrzewam), aktywne
            poznanawanie nowych ludzi (jakies kluby zrzeszajace milosnikow jakiejs
            pasji/sportu/hobby, czy chociazby ten weekend majowy, ktory kos byl uprzejmy
            zaproponowac) - nie. Czyli jednak czekanie na bialego ksiecia z duzym koniem,
            ktoren przyjedzie, telepatycznie wyczuje, ze marzysz o zalozeniu rodziny, i
            bedzie zdobywal.

            Chyba faktycznie nie pozostaje nic innego, jak siedziec na tylku i jeczec.
            • mapet81 Re: rodzina 21.04.09, 12:31
              dzieki za jasne postawienie sprawy.

              portale randkowe - nie, bo jestem tam pol roku i wiem kto na nich jest. Faceci
              ktory licza na bezplatny sex albo srednio rozgarnieci zyciowo faceci. (dodam, ze
              probowalam rowniez na: czacie onet.pl, proponowany jest tam glownie cybersex,
              forum gazeta wyborcza - bardzo rzadko odwiedzany portal)

              koledzy w pracy - pracuje w japonskiej firmie (80% pracownikow to japonczycy) a
              pozostali koledzy dojezdzaja do pracy. tzn. pracuja w Monachium a rodzine i
              przyjaciol maja w Berline. Wszyscy maja rodziny.

              Koledzy kolegow - nie mialam okazji poznac.

              aktywne poznawanie ludzi??? - takie spotkanie odbywaja sie zazwyczaj ok. 16-19.
              Nie powiem ze nie szukam. Znalazlam cos w necie - bede sprawdzac.

              > Chyba faktycznie nie pozostaje nic innego, jak siedziec na tylku i jeczec.

              tego nie skomentuje.
    • anaisanais Re: rodzina 21.04.09, 11:38
      wspolczuje ci, sama jestem za granica i swojego chlopaka tu poznalam
      dosc szybko po przyjezdzie, pracowal w mojej firmie, ale nie wiem
      jak to by bylo gdybysmy sie nie poznali;
      mieszkam w Szwajcarii, oni tu tez sa nieco zamknieci.
      mysle ze musisz sie uzbroic w cierpliwosc; ja wieze w to ze jesli
      czlowiek szuka i jest otwarty to ta milosc przyjdzie w koncu.
      piszesz ze pracujesz z samymi facetami, moze wsrod nich jest ktos
      kogo lubisz? nawet jesli nie ma tu zadnego uczucia moze wychodz z
      nimi, faceci maja kolegow itp.
      jakies kursy itp zawsze mozna poznac nowych ludzi, na kursie
      niemieckiego poznalabys pewnie obcokrajowcow czesto singli, a poza
      tym zawsze warto nauczyc sie czegos, nawet jesli Mr. Richtig sie na
      kursie nie pojawil. choc pewnie znasz niemiecki juz
      w internet jakos nie wierze, sama mam negatywne doswiadzenia.
      no i moze polonia? tutaj jest grupa polska organizuja spotkania.
      • envi Re: rodzina 21.04.09, 14:03
        ja pierdziele, ja tez mieszkam za granica, mam 27 lat i cale
        szczescie omija mnei ta cala narodowa obsesja na puncke zlapania
        meza przed 30. Tu wiekszosc ludzi dopiero po 30 zaczyna sie w ogole
        rozgladac za stalym partnerem (UK) i mysle ze tak jest lepiej.
        Zamiast lapac dola i skupiac sie na jakis czarnych myslach ze cos Ci
        tam umknie to ciesz sie zyciem, jedz na jakas wycieczka, zapisz sie
        na jakis kurs, zacznij chodzic po clubach, no i dbaj o siebie,zebys
        sie nie zapuscila po tej tzw. 30.
        • ja-27 Re: rodzina 21.04.09, 14:24
          No wiesz to, ze komus brakuje bliskosci to nie oznacza od razu, ze
          ma obsesje na zlapanie meza przed 30 - tka...ale takie mysli sie
          pojawiaja jak widzisz dookola pary, a Ty wciaz nie mozesz jakos
          trafic...predzej czy pozniej one przyjda...
          Ja prawie rok bylam w obcym kraju sama...tu gdzie ja mieszkam to
          dopiero ludzie sa specyficzni...niby mialam znajomych z pracy, ale
          zanim mnie tak naprawde zaakceptowali to troche trwalo (i bylo to
          dosc strsujace)...i tez nachodzily mnie takie glupie mysli...ale
          nieoczekiwanie GO poznalam i tak juz zostal...
          • skara Re: rodzina 21.04.09, 18:38
            Zapisz się na coś co będzie Ci sprawiać przyjemność. Np. na
            siłownię, do aeroklubu, na kurs tańca albo kurs gotowania.
            Cokolwiek. Wszędzie tam można poznać nowych ludzi. Nawet jeśli np.
            na aerobiku będą same dziewczyny to jak sie z którąś zakolegujesz to
            pewnie przedstawi Ci kumpla albo brata. Zresztą jak będziesz miała
            po co wyjść z domu to zostanie Ci mniej czasu na siedzenie i
            zastanawianie się nad problemami. Wyjdź do ludzi, facet sam się
            nawinie.
        • cloclo80 Re: rodzina 21.04.09, 20:17
          W Polsce panienka po 30-ce ma przechlapane w każdym przypadku, dlatego odsyłanie
          na 30+ można potraktować wyłącznie jako sabotaż.
Pełna wersja