neoga1
01.05.09, 19:29
Mam problem...muszę wybrać pomiędzy dwoma facetami. Przez 4 lata byłam z
jednym z nich. Poznaliśmy się gdy ja miałam 14 lat a on 21. Kiedy skończyłam
15 zaczeliśmy się spotykać jako para. Zrywałam z nim 3 razy- 1 raz gdy
dowiedziałam się, że mnie okłamywał (2 lata wciskał mi kit że studiuje
chemię!), potem próbowałam skleić ten związek, wybaczyć mu. Udało się...ale
czułam się niekochana, niedoceniana...ciągle mi czegoś brakowało. On nie miał
ambicji, ciągle siedział przed komputerem. To sprawiło, że parę razy się z nim
rozstawałam po czym wracałam bo nie umiałam bez niego żyć. W końcu
stwierdziłam, że ten związek jest toksyczny i odeszłam. Poznałam chłopaka rok
ode mnie starszego, bardzo inteligentnego, przystojnego, z dużymi ambicjami,
który bardzo o mnie dba i szanuje... Po miesiącu bycia ze mną mówi że mnie
kocha (jakoś nie bardzo chce mi się wierzyć że można się zakochać po tak
krótkim czasie), wiem że przede mną miał ok 8 dziewczyn w tym 2 modelki (to
był dla mnie niezły szok, w sumie strasznie mnie to niepokoi...ma tylko 20 lat
a już tyle partnerek...) Zaczęłam z nim chodzić po czym odezwał się do mnie
mój były. Powiedział, że dałam mu do zrozumienia, że nic nie robi ze swoim
życiem i stara się to zmienić. Znalazł lepszą pracę, zapisał się na studia,
zaczął ćwiczyć taniec i chodzi na kurs szybkiego czytania. Twierdzi, że nie
jest w stanie beze mnie żyć, że zrobi wszystko bym wróciła i dała mu jeszcze
jedną szansę. Spotkałam się z nim parę razy...i czuję, że nadal go
kocham...rozpływam się na jego widok i nie wiem czy dać mu szansę czy
kontynuować związek z tym drugim facetem. Wiem, że to wszystko brzmi strasznie
naiwnie i głupio zwłaszcza dlatego, że musiałam opis skrócić do minimum.
Prosze pomóżcie mi... ja już sama nie wiem co robić...mam 19 lat a spadają na
mnie takie rozterki i nie umiem sobie sama z nimi poradzić.