Gość: Chmurka
IP: *.132-136-217.adsl.skynet.be
04.12.03, 11:59
Wlasnie zrobilam test ciazowy, dwa razy dla pewnosci.
Jestem w ciazy. To banalne, ale tego uczucia nie da sie opisac, tego co sie
przezywa. To nie ma nic wspolnego ze zwierzeniami innych kobiet,ktore
opisuja swoje przezycia.To trzeba samemu przezyc!
Najpierw szok, niedowierzanie, rozpacz, ze przeciez jeszcze za wczesnie /mam
27 lat/, ze nie dam sobie rady, ze sama jestem jeszcze dzieckiem, przeciez
bylam ostrozna /moj facet nie moze miec dzieci-medycznie potwierdzone/, wiec
jak to sie stalo???
A potem przychodzi refleksja, ze nie da sie nad wszystkim zapanowac,
wszystko sobie poukladac od A do Z. Choc zawsze tak mi sie wydawalo. Ze
jestem za madra i za sprytna na przypadki. Guzik prawda! Natura sie rzadzi
swoimi prawami i choc dlugo sie udaje, to czasem przychodzi moment,ze ona
wygrywa.
Tak sobie pisze,zeby sie podzielic emocjami,w koncu to jakas niecala
godzina jak sie dowiedzialam,ze bede mama. A moj facet? "Rybko,w lodowce
jest szampan!" Jak mozna byc tak spokojnym?
Drogie mamusie i przyszle mamusie, a u Was jak to bylo?
Pozdrawiam cieplutko