Dodaj do ulubionych

Przeklinajacy sasiad.

21.05.09, 23:35
Kilka tygodni temu, powrocilam do kraju i wrocilam do bloku, w ktorym kiedys mieszkalam. Akurat w tej chwili siedze w domu calymi dniami, bo ucze sie do egzaminow, dopiero za kilka tygodni rozpoczne "wychodzace zycie"
Mam sasiada, chyba mieszka poziom wyzej. To ktos nowy, nie kojarze go z okresu, kiedy wczesniej tu mieszkalam. W kazdym razie jakis mlody mezczyzna.
Ten Pan od rana do nocy wykrzykuje, seriami po powiedzmy 15 razy K..rwa. Czyli kazdej godziny od powiedzmy 11 rano do 11 w nocy, slysze tego z 15 Brzmi niewinnie, ale strasznie mi to przeszkadza w nauce, w ogole w zyciu. I naprawde ja nie przesadzam, nie wyolbrzymiam.
Boje sie tam isc mu zwrocic uwage, boje sie ze mnie zwyzywa ub wrecz uderzy.
Rozpytam sasiadow, co to za gosc i czy probowali z nim rozmawiac.
Boje sie mowic mezowi, bo on jest predki do zwracania uwagi ludziom, pojdzie tam, a potem ja sie bede bala siedzac sama w domu.
Jak juz nic sie nie bedzie dalo zrobic, to zadzwonie na policje, w koncu to zaklocanie porządku.
Chcialam zapytac, czy ktos sie spotkal z podobnym problemem i jak go rozwiazal.
Obserwuj wątek
    • nome-ol-vides Re: Przeklinajacy sasiad. 22.05.09, 22:21
      może włączyć sobie muzykę...

      a tak przy okazji, to czemu ci to przeszkadza w życiu? ku... to po włosku zakręt...
      • sasiadkazdolu Re: Przeklinajacy sasiad. 23.05.09, 11:21
        Porozmawialam z sasiadami, ponoc zwracali juz mu uwage ale on dalej wydziera sie calymi dniami.
        No jak to dlaczego mi przeszkadza - gosciu drze sie caly dzien!
        Poczatkowo myslalam, ze mecz oglada, bo to tego typu okrzyki, ale to juz trwa ze dwa tygodnie...
        • nome-ol-vides Re: Przeklinajacy sasiad. 23.05.09, 14:51
          przyczyny takiego zachowania mogą być różne, może to na przykład być spowodowane
          zaburzeniami neurologicznymi lub psychicznymi...
          chyba ważne jest też jak na ciebie działa jego zachowanie, bo może jego
          zachowanie powoduje u ciebie lęk i przez to jest jeszcze bardziej uciążliwe...
        • asia.sthm Re: Przeklinajacy sasiad. 23.05.09, 15:00
          O co on sie tak drze? Musisz isc spytac czy nie mozesz jakos mu pomoc.Naogol
          taka oferta dziala rozbrajajaco, czyli zminimalizujesz ryzyko ukwieconego k...mi
          opieprzu. Powiedz mu ze sie uczysz calymi dniami, nie dosypiasz, nerwica ci
          grozi. Gdyby sie wyciszyl chociaz do egzaminow bedziesz mu wdzieczna. Facet
          najprawdopodobniej nie zdaje sobie sprawy jak bardzo go slychac. Niektorzy tak maja.
          Jesli twoje czarowne zwrocenie mu uwagi nie pomoze, zmow sie z sasiadami, cos
          razem uradzidzie, wlacznie z interwencja w administracji.

          W ostatecznosci,
          jesli umiesz udawac wariatke to zrob mu wystep. Faceci bardzo sie boja wariatek
          z naprzeciwka - sprawdzone :)
          • nome-ol-vides Re: Przeklinajacy sasiad. 23.05.09, 17:38
            ja jednak przed występem wolałabym się upewnić z kim mam do czynienia... ale,
            jak kto woli
    • rarely wezwij policje 29.08.09, 08:57
      jest duza szansa ze wysla cie na konsultacje psychiatryczna dostaniesz
      leki i bedzie ci w zyciu latwiej
    • bloopsar Re: Przeklinajacy sasiad. 29.08.09, 14:35
      Moze ten facet cierpi na syndrom Touretta? Moze to chory czlowiek, nie nasylaj
      nie niego policji ani meza, tylko najpierw spokojnie porozmawiaj.
    • takitaka Re: Przeklinajacy sasiad. 29.08.09, 22:30
      Ja mam wyrozumiałych sąsiadów - żaden na mnie jeszcze nie doniósł. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka