sasiadkazdolu
21.05.09, 23:35
Kilka tygodni temu, powrocilam do kraju i wrocilam do bloku, w ktorym kiedys mieszkalam. Akurat w tej chwili siedze w domu calymi dniami, bo ucze sie do egzaminow, dopiero za kilka tygodni rozpoczne "wychodzace zycie"
Mam sasiada, chyba mieszka poziom wyzej. To ktos nowy, nie kojarze go z okresu, kiedy wczesniej tu mieszkalam. W kazdym razie jakis mlody mezczyzna.
Ten Pan od rana do nocy wykrzykuje, seriami po powiedzmy 15 razy K..rwa. Czyli kazdej godziny od powiedzmy 11 rano do 11 w nocy, slysze tego z 15 Brzmi niewinnie, ale strasznie mi to przeszkadza w nauce, w ogole w zyciu. I naprawde ja nie przesadzam, nie wyolbrzymiam.
Boje sie tam isc mu zwrocic uwage, boje sie ze mnie zwyzywa ub wrecz uderzy.
Rozpytam sasiadow, co to za gosc i czy probowali z nim rozmawiac.
Boje sie mowic mezowi, bo on jest predki do zwracania uwagi ludziom, pojdzie tam, a potem ja sie bede bala siedzac sama w domu.
Jak juz nic sie nie bedzie dalo zrobic, to zadzwonie na policje, w koncu to zaklocanie porządku.
Chcialam zapytac, czy ktos sie spotkal z podobnym problemem i jak go rozwiazal.