Dodaj do ulubionych

elegancka kobieta...

28.05.09, 20:46
zawsze nosi rajstopy- tak slyszalam. a ja chce zaczac nosic obcasy i
wokoł tyle cudownosci ale wiele butow ma wyciecie na palcach lub
odkryta piete, i co do takiego buta ma zalozyc rajstopy?? zupelnie
nie miesci mi sie to w głowie.

wiec jak to jest z tymi butami- czy tez sandały (ale nie jezuski
czy cs tylko takie na szpilce)nie sa eleganckie i do pracy się nie
nadaja???

nurtuje mnie jeszcze jeden problem- metki na apaszkach: wygladaja
smiesznie, ale co znimi zrobic, wuciac? pozostaja slady?

i jak byc elegancką kobietą. co elgancka kobieta powinna...?
jakies pomysły.
pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • mahadeva Re: elegancka kobieta... 28.05.09, 20:49
      ja bym nie zalozyla rajstop do odkrytych, ale tez nie poszla z gola noga do
      pracy, jesli juz takie buty, to do spodni
    • kredka_kredka_kredka Re: elegancka kobieta... 28.05.09, 21:27
      Mam rozumieć, że ta 'zawsze elegancka kobieta' nosi te niefortunne rajty również
      na plaży, w górach, na basenie, gdy śpi?
      Wszelka tak bardzo ograniczająca standaryzacja nie przyda się absolutnie nikomu
      kto nie ma wrodzonego wyczucia smaku. Z tym się rodzi lub nie. Jak z czarem
      osobistym;-)

      Co do twoich pytań-jakie sandały, jaka praca?
      Jeśli kobieta rzeczywiście jest ubrana elegancko- koszule, marynarki, garsonki
      itp. ZAWSZE nosi rajstop. Niestety peep toe nie są już tak eleganckie, a odkryte
      sandałki już całkiem. Nawet w 40st.upale w większości firmach obowiązuje do
      'eleganckiego' stroju taki właśnie półbut, czółenko, ew. z odkrytą piętą
      przytrzymaną paseczkiem.

      Na Twoim miejscu, jeśli nigdy do tej pory nie nosiłaś obcasów, nie szalałbym tak
      z grubej rury, kupiła coś niskiego, uniwersalnego, co by Ci na co dzień w celu
      poćwiczenia szkoda nie było...I jeśli masz problemy z samym nazewnictwem buta,
      radziłabym nie robić niczego co budzi Twoje wątpliwości:P

      IMHO, dla przykładu. Tutaj otwór na palcejest za duży, czyli w grę wchodzi goła
      stopa, jednak but jest dość toporny i może uwierać/obcierać.
      fotoforum.gazeta.pl/photo/8/gi/ga/pted/2U4abBssS0wtxfh0xX.jpg
      Tutaj, że jest mały otwór można by wsadzić rajstopy, ale że sam deseń jest
      bardzo frywolny, swobodny i wiosenny, rajstopy byłyby w złym guście. Jak
      widzisz, nie da się jednoznacznie
      powiedzieć...www.butyk.pl/zdjecia/4145_2.jpg

      Tutaj rajstopy dopuszczalne jak najbardziej
      www.momist.com/blog/uploaded_images/Peep%20Toe%20Patent%20Pump-760983.jpg
      Rajstopka dopuszczalna
      cn1.kaboodle.com/hi/img/2/0/0/e3/0/AAAAAoU9kx8AAAAAAOMDSg.jp

      • mrs.solis Re: elegancka kobieta... 28.05.09, 23:44
        kredka_kredka_kredka napisała:

        > Mam rozumieć, że ta 'zawsze elegancka kobieta' nosi te niefortunne
        rajty również na plaży, w górach, na basenie, gdy śpi?

        Autorka zastosowala skrot myslowy. Oczywiscie miala na mysli,ze
        rajstopy nosi sie do eleganckich strojow,a w takich raczej nie
        chodzi sie po gorach ani po plazy. Tez kiedys uslyszalam takie
        stwierdzenie i jakos nie pomyslalam,ze te eleganckie kobiety
        pomykaja w tych rajtkach kazdego dnia niezaleznie od sytuacji czy
        stroju.
    • erillzw Re: elegancka kobieta... 28.05.09, 21:43
      bastet-ra napisała:

      > zawsze nosi rajstopy- tak slyszalam.

      Ciekawe czy ten kto to powiedział chodził w 30 stopniowym upale w
      rajstopach...

      > a ja chce zaczac nosic obcasy i
      > wokoł tyle cudownosci ale wiele butow ma wyciecie na palcach lub
      > odkryta piete, i co do takiego buta ma zalozyc rajstopy?? zupelnie
      > nie miesci mi sie to w głowie.

      Yyyyyyy???
      Serio masz problem z zalozeniem rajstop do butów z odkrytą pięta lub
      palcami? Mozna wiedzieć czemu?? :)


      > wiec jak to jest z tymi butami- czy tez sandały (ale nie jezuski
      > czy cs tylko takie na szpilce)nie sa eleganckie i do pracy się nie
      > nadaja???

      Wiesz co.. wiele zalezy od tego czy masz dress code w pracy. Ja np.
      w biurze nie musialam chodzic w uniformie ani w garsonkach. Wrecz
      moglam miec bluzke na ramiaczkach latem, wiec sandaly tez nikomu nie
      przeszkadzaly.
      Poza tym.. sandały na szpilce jak najbardziej moga byc eleganckie :)


      > nurtuje mnie jeszcze jeden problem- metki na apaszkach: wygladaja
      > smiesznie, ale co znimi zrobic, wuciac? pozostaja slady?

      Ja zawsze wycinam. :)

      > i jak byc elegancką kobietą. co elgancka kobieta powinna...?

      Byc schludna :)
      • ms.proper droga erillzw! 28.05.09, 23:47
        skoro chcesz udzielac rady, sięgnij po trochę wiedzy. Twoje
        doswiadczenia, wyraźnie bardzo skromne, nie mogą być miarodajne.

        erillzw napisała:

        > bastet-ra napisała:
        >
        > > zawsze nosi rajstopy- tak slyszalam.
        >
        > Ciekawe czy ten kto to powiedział chodził w 30 stopniowym upale w
        > rajstopach...
        >
        Oczywiście upal w rajstopach to katorga nie do zniesienia. Kanon
        zakrytych nog pochodzi z czasów pończoch. Upal w ponczochach to
        zaden problem.

        > > a ja chce zaczac nosic obcasy i
        > > wokoł tyle cudownosci ale wiele butow ma wyciecie na palcach lub
        > > odkryta piete, i co do takiego buta ma zalozyc rajstopy??
        zupelnie
        > > nie miesci mi sie to w głowie.
        >
        > Yyyyyyy???
        > Serio masz problem z zalozeniem rajstop do butów z odkrytą pięta
        lub
        > palcami? Mozna wiedzieć czemu?? :)
        >
        Wyluzowaly sie normy. Poza tym, mamy teraz feerie slodkich bucikow,
        ktore sa tak zbudowane, zeby zakladac je tylko na gole stopy.
        I te gole stopy są czymś takim jak gleboki dekolt. Nie zawsze i nie
        wszedzie stosownym.

        > > wiec jak to jest z tymi butami- czy tez sandały (ale nie jezuski
        > > czy cs tylko takie na szpilce)nie sa eleganckie i do pracy się
        nie
        > > nadaja???
        >
        > Wiesz co.. wiele zalezy od tego czy masz dress code w pracy. Ja
        np.
        > w biurze nie musialam chodzic w uniformie ani w garsonkach. Wrecz
        > moglam miec bluzke na ramiaczkach latem, wiec sandaly tez nikomu
        nie
        > przeszkadzaly.
        > Poza tym.. sandały na szpilce jak najbardziej moga byc
        eleganckie :)
        >

        Są prace, w których nie spotyka się kontrahentów, klientów. Czy to,
        o czym piszesz to dress code, czy raczej brak jego potrzeby, ze
        wzgledu na wykonywane zajecie - to jest inne pytanie. Ale w takich
        sytuacjach, zwykle przepisy bhp reguluja porzadek ubioru.
        Piszesz, że chodzi o biuro. Zastanawiam sie, czy w hurtowniach, na
        przyklad, bywaja jakies ogrnaiczenia? chyba panienki mają się
        ubierać tak, żeby szefowi było miło. Ale nazywanie tego dress codem
        to przesada, moja droga.


        > > nurtuje mnie jeszcze jeden problem- metki na apaszkach:
        wygladaja
        > > smiesznie, ale co znimi zrobic, wuciac? pozostaja slady?
        >
        > Ja zawsze wycinam. :)
        >
        > > i jak byc elegancką kobietą. co elgancka kobieta powinna...?
        >
        > Byc schludna :)

        Tak, ale to jeszcze malo. Poza tym tak schludność, to wlasnie
        zakryte nogi i buty, nie sandały. Nie daje się w kurzu miejskim
        zachować tejże schludności przez wiele godzin, majac na stopach
        sandalki :)
        • erillzw Re: droga erillzw! 29.05.09, 15:53
          ms.proper napisała:

          > skoro chcesz udzielac rady, sięgnij po trochę wiedzy. Twoje
          > doswiadczenia, wyraźnie bardzo skromne, nie mogą być miarodajne.

          A skąd, przepraszam wiesz jakie jest moje doświadczenie??
          Sądzisz na podstawie tego, że mam inne zdanie od Twojego?


          > Oczywiście upal w rajstopach to katorga nie do zniesienia. Kanon
          > zakrytych nog pochodzi z czasów pończoch. Upal w ponczochach to
          > zaden problem.

          Serioo?? dziękuje, że podzieliłaś się ze mna i wszytskimi innymi
          swoja jakże szeroka wiedzą na temat tego skąd się wział kanon
          noszenia rajstop. Akurat moje doświadczenia z ponczochami są troche
          inne w upale.. ale widac nie kazde biuro ma klimatyzacje :)
          Jak widzę czytanie ironii nie jest Twoja najmocniejszą stroną :)


          > Wyluzowaly sie normy. Poza tym, mamy teraz feerie slodkich
          bucikow,
          > ktore sa tak zbudowane, zeby zakladac je tylko na gole stopy.

          Serio? A co powiesz na trend ciemnych kryjacych rajstop i zakladanie
          do nich jasnych [srebrnych, białych] butów z otwartym palcem? :)
          I nie, nie wymysliłam sobie tego. Sugeruje spojrzeć na to co
          proponuja projektanci. Nie tylko w haute couture ale i w zwyklych
          kolekcjach ktore rowniez zawieraja elegancje stroje, ktore mozna
          nosic do pracy.

          > I te gole stopy są czymś takim jak gleboki dekolt. Nie zawsze i
          nie
          > wszedzie stosownym.

          Zagadzam się. Ale to nie znaczy, ze nie mozna zalozyc rajstop do
          butow z odkrytymi palcami. Zreszta wystarczy spojrzec na kilka
          postów wzwyż gdzie jedna z forumowiczek pokazala buty z otwartymi
          palcami do ktorych mozna spokojnie nosic rajstopy :)



          > Są prace, w których nie spotyka się kontrahentów, klientów.

          pracowałam na recepcji i jako asystentka prezesa. Naprawde sadzisz,
          ze nie spotykalam kontrahentów?

          > Czy to,
          > o czym piszesz to dress code, czy raczej brak jego potrzeby, ze
          > wzgledu na wykonywane zajecie - to jest inne pytanie.

          A moze taka jest zasada w firmie?
          Nie kazdy pracuje w banku gdzie musisz byc ubrana wedle kanonow.

          > Ale w takich
          > sytuacjach, zwykle przepisy bhp reguluja porzadek ubioru.

          Serio? Jakos w mojej firmie bhp nigdy nie mieli problemu z tym jak
          sie ludzie ubierali. Czy to w gabinecie prezesów, czy na recpecji
          czy wewnątrz biura.

          > Piszesz, że chodzi o biuro. Zastanawiam sie, czy w hurtowniach, na
          > przyklad, bywaja jakies ogrnaiczenia?

          Nie wiem. Nigdy nie pracowałam w hurtowni.

          > chyba panienki mają się
          > ubierać tak, żeby szefowi było miło. Ale nazywanie tego dress
          codem
          > to przesada, moja droga.

          Czy mogłabyś nie pisac takich bzdur?
          Nie znasz mnie, nie masz bladego pojęcia gdzie pracuje, gdzie
          pracowałam a jakże swovbodnie wygłaszasz opinie, ze ubierałam sie
          pod szefa - czyzys sugeorwala mi, ze sie puszczam??? - a jeszcze do
          tego wrzucilas mnie do hurtowni..
          Nie sadz po sobie z laski swojej.


          > Tak, ale to jeszcze malo. Poza tym tak schludność, to wlasnie
          > zakryte nogi i buty, nie sandały.

          Och doprawdy? Nasz głowna ksiegowa która była zawsze elegancko,
          kobieco w pelnej kasie ubrana jakos nosiła sandały na gole stopy.
          Tylko, ze wtedy zawsze miala dlugie i elegancke spodnie. Bezowe do
          tego. Niedpuszczalne w Twoim pojmowaniu?

          > Nie daje się w kurzu miejskim
          > zachować tejże schludności przez wiele godzin, majac na stopach
          > sandalki :)

          Przepraszam, pracujesz w biurze czy na ulicy??
          Jaki kurz w biurze? ten z dywanow??
          • ms.proper Re: droga erillzw! 29.05.09, 17:01
            > Nie znasz mnie, nie masz bladego pojęcia gdzie pracuje, gdzie
            > pracowałam a jakże swovbodnie wygłaszasz opinie, ze ubierałam sie
            > pod szefa - czyzys sugeorwala mi, ze sie puszczam??? - a jeszcze
            do
            > tego wrzucilas mnie do hurtowni..
            > Nie sadz po sobie z laski swojej.
            >

            Masz rację, że cię nie znam, ale napisałaś o sobie bardzo dużo. Bez
            watpienia epatowanie ciałem w bluzeczce na ramiączkach nalezy do
            niskich lotów. Wiem, że panom sprawia to przyjemność i nie musi
            oznaczać, że chcieliby czegoś więcej. Czują, że personel o nich dba
            i doceniają.
            Standardy stroju w miejscach pracy są niestety bardzo niskie. Jeżeli
            twierdzisz, że ubieranie się w ekstrawaganckie kreacje do biura jest
            elegancją, nie rozumiesz co oznacza to slowo.
            Może zaglądają tutaj dziewczyny, które szukają porad i dla których
            jesteś światowcem. Miej nad nimi litość! Przyjmą twoje rady za złoto
            i w bardziej wymagającym miejscu, niż te, które znasz zostaną
            zdyskwalifikowane za wygląd.
            • erillzw Re: droga erillzw! 29.05.09, 17:11
              ms.proper napisała:
              > Masz rację, że cię nie znam, ale napisałaś o sobie bardzo dużo.

              No gratuluje zatem umiejetnosci oceniania człowieka po JEDNEJ
              wypowiedzi i pewnosci, ze wie sie jaki jest.
              jestem pod wrazeniem, ze na podstawie JEDNEGO posta jestes w stanie
              o mnie tak duzo powiedziec. Szacun..

              >Bez
              > watpienia epatowanie ciałem w bluzeczce na ramiączkach nalezy do
              > niskich lotów.

              Widze, ze czytanie ze zrozumieniem, podobnie jak ironii tez nie jest
              Twoja mocna strona.
              Napisalam, ze w mojej poprzedniej firmie MOZNA bylo chodzic w bluzce
              na ramiaczkach nie zas, ze ja sam w nich chodzilam. Jestem zbytnik
              zmarzluchem, zeby w fimie z klimatyzacja siedziec z bluzce na
              ramiaczach. Poza tym.. Nie czulabym sie zbyt komfortowo w takim
              stroju.

              >Wiem, że panom sprawia to przyjemność i nie musi
              > oznaczać, że chcieliby czegoś więcej. Czują, że personel o nich
              dba
              > i doceniają.

              Współczuje plykich pogladów na swiat ograniczających sie do tego w
              jaki sposób mężczyni postrzegaja strój.
              Jesli sie ubieram to DLA SIEBIE a nie dlatego, zebym zrobic
              przyjemnosc okolo 80 facetom w biurze z którymi miałam stycznosc..
              Zenujacy jest wymiar oceny, jaki tutaj wypisujesz.


              > Standardy stroju w miejscach pracy są niestety bardzo niskie.

              To jest zdaje sie w gestii szefostwa, zwrócic na cos takiego uwage,
              nie sadzisz?

              >Jeżeli
              > twierdzisz, że ubieranie się w ekstrawaganckie kreacje do biura
              jest
              > elegancją, nie rozumiesz co oznacza to slowo.

              Proszę Cie, zebys czytała ze zrozumieniem.
              Nigdzie nie napisałam o strojach ekstrawaganckich.
              Nie wkładaj mi do ust twierdzen jakie nawet mi do głowy nie
              przyszły.

              > Może zaglądają tutaj dziewczyny, które szukają porad i dla których
              > jesteś światowcem.

              hahahaha.. Watpliwe..

              > Miej nad nimi litość!

              Sugeruje, zebys miala litsc dla mnie i dla siebie i przestala
              przeinaczac moje słowa.

              > Przyjmą twoje rady za złoto
              > i w bardziej wymagającym miejscu, niż te, które znasz zostaną
              > zdyskwalifikowane za wygląd.

              mam nadzieje, ze osoby ktore beda mnie czytaly, przeczytaja mnie ZE
              ZROZUMIENIEM.
              Ponadto, myslenie nie boli. I zasiegniecie informacji o tym jaki
              stroj jest wymagany w danym miejscu jest jak najbardziej wskazany. I
              to jest pytanie albo do googla, zeby dowiedziec sie czegos o firmie
              albo do rekrutanta.
              • ms.proper Re: droga erillzw! 31.05.09, 06:50
                > > Standardy stroju w miejscach pracy są niestety bardzo niskie.
                >
                > To jest zdaje sie w gestii szefostwa, zwrócic na cos takiego
                uwage,
                > nie sadzisz?

                To nie jest taka prosta sprawa. Od pewnego momentu przyjmuje się,
                że "to się wie". Zwlaszcza, ze dylematy dotyczą recepcjonistek,
                asystentek - niższego personelu. Księgowa z gołymi stopami? Kogo cos
                takiego obchodzi? Nikt nie zwroci uwagi.
                Pewien szef kancelarii adwokackiej zawolal o pomoc, bo juz nie
                wytrzymal, ale dopiero, kiedy jedna pani mecenas przyszła do pracy w
                rybaczkach i futrzanej kurteczce, pod ktora kurczyla sie bluzeczka
                na ramiączkach.
                Użyłaś słów "dress code".
                Wiesz, czym się różni "business dress" od "business casual" i jak to
                się ma do "casual"? I co jest "evening dress"?
                • erillzw Re: droga erillzw! 31.05.09, 21:01
                  ms.proper napisała:
                  > To nie jest taka prosta sprawa. Od pewnego momentu przyjmuje się,
                  > że "to się wie".

                  Nie? Kurcze.. bylam na wielu rozmowach kwalifikacyjnych i przy
                  opisie stanowisk mówiło się o uniformach które mialyby obowiązywac w
                  pracy, lub o standardach w firmie. A jak nie to sama pytałam. Z
                  doświadczen znajomych wynika tak samo.
                  Widocznie więc mamy róznie doświadczenia.
                  A na takich zasadach 'to sie wie' to sie juz nie jednen przejechał.

                  >Zwlaszcza, ze dylematy dotyczą recepcjonistek,
                  > asystentek - niższego personelu.

                  ????
                  Nie wiem w jakich kręgach się obracasz, ale w moich recpecja,
                  asystentura nie była traktowana jako "nizszy personel" ale jako
                  personel, nie odłączna część firmy, ktory był bardzo potrzeby i
                  doceniany.
                  A dylematy ubiorowe dotykały nie tylko tcyh stanowisk.

                  > Księgowa z gołymi stopami? Kogo cos
                  > takiego obchodzi? Nikt nie zwroci uwagi.

                  A na recepcjoniste zwróci?? gdy siedzi za buduarem?:]
                  Poza tym.. NAsza głowna księgowa baaaardzo czesto była na spotkach z
                  konrhanentami, potencjalnymi inwestorami i jakos gołe stopy latem
                  nie wpływały na jakość tych negocjacji.

                  > Pewien szef kancelarii adwokackiej zawolal o pomoc, bo juz nie
                  > wytrzymal, ale dopiero, kiedy jedna pani mecenas przyszła do pracy
                  w
                  > rybaczkach i futrzanej kurteczce, pod ktora kurczyla sie bluzeczka
                  > na ramiączkach.

                  Wybacz to jego problem, że czekal tak długo. O takich rzeczach sie
                  mówi na poczatku współpracy a nie kiedy ktoś przegina i robi wstyd
                  przed ludzmi.
                  Poza tym.. nigdy w zyciu bym sie tak do pracy nie ubrała a nie wiem
                  czy na impreze bym sie odwazyła..

                  > Użyłaś słów "dress code".
                  > Wiesz, czym się różni "business dress" od "business casual" i jak
                  to
                  > się ma do "casual"? I co jest "evening dress"?

                  Dlaczego traktujesz mnie jak idiotkę? :)
                  Myślisz, że używam słów których znaczenia nie znam??
                  Być może mylnie, ale odnosze wrażenie od Twojej pierwszej wypoiedzi,
                  że usilnie próbujesz mi udowodnić brak inteligencji, znajomosci
                  tematu jako i tego, że nie rozumiem tego co pisze.
                  Po co?
                  Nie widze wiekszego sensu w tego typu polemice bo obie mamy odmienne
                  zdanie i odmienne doswiadczenia [bez wartościowania].
    • la_vaniglia Re: elegancka kobieta... 28.05.09, 23:09
      widać bardzo chcesz być elegancką kobietą..
      a kto Ci powiedział że elegancka kobieta nosi zawsze rajstopy?
      to zależy gdzie chcesz chodzić w tych obcasach, zależy od Twojego dress code'w
      pracy. Ale elegancką kobietę określa przede wszystkim charakter, ubiór tylko
      uzupełnia.
      pozdrawiam
    • durneip Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 06:13
      bastet-ra napisała:
      > zawsze nosi rajstopy- tak slyszalam

      nigdy nie nosi rajstop (według mnie, żeby nie było). pończochy nosi. nie umiem
      sobie wyobrazić bycia elegancką z tym potwornym kawałem elastycznej szmaty
      zamotanej wokół pasa.
      • cus27 Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 07:00
        Durneip,uprzedziles mnie z wypowiedzia,do ktorej sie dolaczam.
        • grassant Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 11:27
          cus27 napisała:

          > Durneip,uprzedziles mnie z wypowiedzia,do ktorej sie dolaczam.

          ja też. dodam , że ze spodniami jest podobnie :)
          • durneip Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 12:48
            ditto. w głębi duszy mam ogromną nadzieję, że mowa o damskich spodniach :D
      • mrs.solis Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 14:46
        Mnie sie to zawsze kojarzylo ze szmata zamotana na dupie :)
    • just-for-fun Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 08:20
      Elegancka kobieta nosi pończochy:), to prawda.
      To czy zakładasz rajstopy czy nie, czy możesz w pracy chodzić w
      sandałach zależy od dress code w Twojej pracy. Ja spokojnie mogę
      sobie pozowlić na chodzenie w sandałach, byle nie japonkach:P i bez
      rajstop również.
      Poza tym w pracy gdzie obowiazują zasady co do stroju, nie można
      nosić butków z odkrytymi palcami, wtedy problem rajstop sam znika.

      A tak jak ktoś napisał elegancka kobieta to nie tylko strój;).
    • kora3 zasadniczo rzez elegancję 29.05.09, 12:59
      rozumie się strój dopasowany do okolicznosci, aury i warunków ze tak
      powiem nosiciela stroju:)
      Nie mozna wiec powiedzieć, że gołe nogi do pracy to nieeleganckie,
      bo wszystko zależy od tego, co ma sie w tej pracy robic i jak
      wygladać ma reszta stroju, o zcym decyduje na ogól charakter pracy.
      Do garsonek z marynarkami raczej nie nosi się bosaczków, nawet na
      szpilce, wiec obowiązuje but pełny, a to determinuje rajstopy, lub
      pończochy. zwiewna letnia sukienka już na owe sandalki na szpilce
      pozwala i wówczas należałoby miec gołe nogi - koniecznie zadnabe,
      czyli wydepilowane, po pedicure i raczej nie białe.

      Nie ma pojecia takiego, ze jakiś strój nawet meski jest elegancki na
      kazdą okazję, jak pisałam wyzej - zależy od pogody, w ogromnej
      czesci okolicznosci w nim wystepowania i włąsnych warunków.
    • anaisanais Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 13:26
      jak ci juz kolezanki napisaly zalezy jaki masz dress code w pracy.
      sa takie biura ze tylko formalne gasonki, rajastopy (nie gole nogi w
      kazdym razie), i zakryte buty.

      u mnie w pracy jest nieformalnie ale dla mnie nie jest dopuszczale
      przyjscie do pracy w odkrytych butach - sandalkach, jak tez nie
      uznaje panow w krotkich spodniach.
      rajstopy do butow odkrytych z przodu - nie, ale piete ok, jak jest
      cieplo.
      metki wycinamy oczywiscie. mozna wyciac zeby nie zostawic sladow,
      trzeba podlubac przy papierku ;)
    • feminasapiens Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 14:55
      Ortodoksyjny dress-code zakłada że w pracy nosimy wyłącznie obuwie z
      zakrytymi palcami stóp.

      Może Ci to ułatwi decyzję.
    • avital84 Re: elegancka kobieta... 29.05.09, 20:55
      Ogólnie uważam, że do elegenckiego stroju nie pasują gołe nogi. W
      mojej obecnej pracy nie ma żadnych rygorów pod tym względem, ale
      jakoś staram się trzymać poziom. I faktycznie też mam problem z tymi
      butami bez palców. Już kupując je zastanawiałam się nad tym.
      Szczególnie, że nosząc buty na obcasie na gołą stopę zazwyczaj
      kończy się u mnie odciskami, otarciami, bąblami. No i przyznaje, że
      do spodni noszę do nich cienką skarpetkę cielistą. A do sukienki
      jeszcze ich nie wkładałam, wybieram jakieś bezpieczniejsze buty. :)
    • real.becwal bierze rano prysznic/kąpiel? 31.05.09, 07:02
      • bytom6 Re: bierze rano prysznic/kąpiel? 31.05.09, 09:10
        i wieczorem też\!
        • real.becwal Re: bierze rano prysznic/kąpiel? 31.05.09, 09:27
          bytom6 napisała:

          > i wieczorem też\!

          musi? rano założy te swoje szmaty i będie ELEGANCKA!
    • hotally Re: elegancka kobieta... 31.05.09, 12:32
      "zawsze nosi rajstopy- tak slyszalam."- chyba od babci ;))))
      Elegancka kobieta pokazuje zadbane nogi, nigdy nie nosi cielistych rajstop
      (dozwolone tylko kryte)
    • bastet-ra Re: elegancka kobieta... 31.05.09, 19:44
      dziekuję za wszystki - Wasze uwagi są dla mnie bardzo pomocne.
      Zastanawiam się jeszcze nad jedną kwestią: wszystkie piszecie o
      regułach w pracy. ok tam zakryte buty - bedę ortodoksem:) , a
      imprezy rodzinne? komunie, urodziny itp.? czy pasują sandały-
      szpilki i "gołe" nogi na takich uroczystościach?

      i dlaczego elegancka kobieta nie nosi cielistych rajstop?
      • ktos333.1 Re: elegancka kobieta... 31.05.09, 20:42
        > a imprezy rodzinne? komunie, urodziny itp.? czy pasują sandały-
        > szpilki i "gołe" nogi na takich uroczystościach?
        Mniemam, że na komunie jeździ się do rodziny. Czy przy własnej rodzinie boisz
        się pokazać gołe stopy? Dla mnie to śmieszne: elegancka kobieta to, to i to. NIE
        ISTNIEJE elegancja w pigułce. To trzeba mieć - szyk, grację, takt. Potrafić
        dobrać strój do okazji. Wiedzieć, kiedy zakryć nogi, a kiedy je odsłonić. Umieć
        dostosować się do reguł, ale nie siedzieć jak na szpilkach przy każdej okazji -
        potrafić ubrać się wygodnie i z klasą. TO jest elegancja.

        > i dlaczego elegancka kobieta nie nosi cielistych rajstop?
        Bo są obrzydliwe, świecące, niewygodne, przesuwają się...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka