Dodaj do ulubionych

kobiety biorące prysznic rano

    • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano 29.05.09, 22:27
      prysznic rano jak nie ma upałów? w życiu ja tam ze świniami nie sypiam, zapasów
      łóżkowych nie uprawiam i wolę te parę minut dłuzej pospać.Inaczej jak jest
      gorąco wtedy może być
      • vincentyna Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 01:03
        vandikia 29.05.09, 19:31 Odpowiedz
        czytanie ze zrozumieniem, litości!

        rozróżniasz mycie się od prysznica?

        No ja jakos nie rozrozniam :/
        Dla mnie mycie sie=prysznic.
        Robie to dwa razy dziennie, rano, bez mycia wlosow, i wieczorem z myciem wlosow.
        A autorka watku to skonczona brudaska!!!
        • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:00
          jak nie rozróżniasz to jesteś tępa i to nieskończenie ;)
    • gixera Re: kobiety biorące prysznic rano 29.05.09, 22:33
      Ja codziennie rano biorę prysznic i myję włosy i nie jestem chora,
      ale to może kwestia przyzwyczajenia.
      • real.becwal Re: kobiety biorące prysznic rano 29.05.09, 23:04
        gixera napisała:

        > Ja codziennie rano biorę prysznic i myję włosy i nie jestem chora,
        > ale to może kwestia przyzwyczajenia.

        to przede wszystkim kwestia KULTURY

    • real.becwal kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:01
      pozostałe ŚMIERDZĄ!! NOOOS!!
      • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:04
        ale po 8 godzinach w pracy,to chyba pachą gorzej niż po nocy w łóżku <lol>
        • real.becwal Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:07
          lacido napisała:

          > ale po 8 godzinach w pracy,to chyba pachą gorzej niż po nocy w
          łóżku <lol&#
          > 62;

          po pracy to jedne kąpały się np. 10 godzin temu, inne 20 godzin
          temu, a jeszcze inne (w najlepszym razie) 44 godziny temu :))))
          • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:13
            co nie zmienia faktu, że niektóre w godzinę po prysznicu i tak wydzielają
            niezbyt miłą woń a inne po 12 godz jak po kąpieli :)
            • izabellaz1 Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:15
              lacido napisała:

              > co nie zmienia faktu, że niektóre w godzinę po prysznicu i tak wydzielają
              > niezbyt miłą woń a inne po 12 godz jak po kąpieli :)

              I o to chodzi! Tutaj nikt nie bierze pod uwagę przemiany materii i metabolizmów
              w ciele zachodzących. To niezwykle indywidualne:)
              • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:20
                miałam taka koleżankę w szkole średniej, pucowała się jak mało kto, ale żaden
                dezodorant nie był w stanie zapobiec przykremu zapachowi to byłą prawdziwa
                masakra na wuefie. Poza tym to co się je tez ma wpływ na zapach i florę
                bakteryjną na skórze
              • real.becwal Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:23
                izabellaz1 napisała:
                Tutaj nikt nie bierze pod uwagę przemiany materii i metabolizmów
                > w ciele zachodzących. To niezwykle indywidualne:)
                >
                zgadza się. po zapachu dobiera się swój do swojej. Tak działa dobór
                naturalny ;)))
                • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:27
                  wcale nie
                  feromony nie maja zapachu który ludzie świadomie by odczuwali :)
                  • izabellaz1 Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:36
                    lacido napisała:

                    > wcale nie
                    > feromony nie maja zapachu który ludzie świadomie by odczuwali :)

                    Ja tam mam bardzo zmysły wyczulone i naturalny zapach jest dla mnie niezwykle
                    ważny i czuję go. Nie twierdzę, że czuję feromony ale indywidualny zapach skóry.
                    Każdy ma inny. Jak mi zapach nie pasuje to nic z tego nie będzie. Jak tak to
                    pożrę żywcem:D - czysta chemia:)
                    Jak taki aromat podpasuje to sorry, ale niewielka nieświeżość nie przeszkadza w
                    konsumpcji...bo nikt tu nie mówi o bzykaniu na przykład w ciągu dnia - nie
                    zawsze jest gdzie wziąć prysznic przed :DDD
                  • jane-bond007 Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:39
                    mozna sie czepic ze dobieramy sie tylko na zasadzie odpowidnich
                    feromonow... coz, chocby nie wiem jakie zwiazki wydzielal facet
                    brudas nie dotknelabym go kijem :P
                    • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:44
                      czyli jak Twój facet zaśmierdzi to koniec love story? :DDD
                      • jane-bond007 Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 29.05.09, 23:49
                        pisalam o nowopoznanych ale oczywiscie, jak zasmierdzi to go
                        popycham, poganiam i kopie po piszczelach jak idzie do lazienki
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano pachną w dzień 30.05.09, 09:01
        real.becwal napisał:

        > pozostałe ŚMIERDZĄ!! NOOOS!!


        powtarzasz się :>
    • jane-bond007 Re: kobiety biorące prysznic rano 29.05.09, 23:07
      pluskam sie wieczorem ale biore czasami i jeszcze rano - jesli
      najdzie mnie na to ochota :D i mam czas, zawsze rano myje glowe, nie
      choruje (od kiedy wyleczylam alergie)

      masz slaba odpornosc, zastanow sie dlaczego

      pisalas cos o anginie - nie masz jakiegos kolegi na gape w gardle?
    • black-emissary Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 00:09
      Różnica leży chyba przede wszystkim w tym jak długo przed wyjściem z domu kto wstaje, czy je w domu śniadanie, jak długo zajmuje mu mycie, itp.
      Ja poranne czynności domowe staram się ograniczać do minimum.

      Włosów nie chcę codziennie katować suszarką, więc myję je wieczorem i spokojnie pozwalam wyschnąć. Wolę też położyć się czyściutka i pachnąca. A po wieczornym myciu absolutnie nie odczuwam potrzeby porannego prysznica.
    • asdfcxz Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 00:42
      Nie wyobrażam sobie wyjscia z domu bez dokładnego mycia pod
      prysznicem, wieczorem też czuje sie niekomfortowo, jeśli sie nie
      wykąpię. A przeciw zawianiom i przeziębieniom ludzkość wynalazła coś
      takiego jak ubranie.
      • kol.3 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 07:37
        Ja też, jak któraś z pań powyżej, kąpię się na ogół 3 razy dziennie.
        I dokladnie tak samo zabieram do wanny kawę, książkę, gazety, wino
        czasem męża.
        Rano kąpiel, mycie głowy, potem makijaż, przy tym kawa, układanie
        włosów na szczotkę i wyjście do pracy w sumie w poł godziny po
        kąpieli. W zimie czapek nie noszę tylko kaptury. Noszę najchętniej
        kożuchy i palta, żadnych krótkich kurtek a więc nie wiem jak
        mogłabym dostać zapalenia jajników. Przeziębiona jestem raz na 15
        lat.
        • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 15:17
          kąpiel 3 x dziennie?? słyszałaś o tym, że zasoby słodkiej wody się kurczą wiesz
          ile litrów marnujesz, żeby jeszcze prysznic..
    • idasierpniowa28 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 07:58
      Od wielu, wielu lat, bez względu na pogodę i porę roku biorę rano prysznic, ale
      powód- poza higieną rzecz jasna- jest bardzo prosty :) Ja się inaczej
      najzwyczajniej w świecie nie obudzę :D Tak więc rano kolejnośc jest następująca
      : budzik- z zamkniętymi oczami po kawę do kuchni- przysypianie/ dosypianie na
      stołku w oczekiwaniu na nią ( bardzo niefajna sprawa, bo można rymnąc, albo
      przyładować w coś łepetyną :D)- kilka łyków i już mniej po omacku do łazienki.
      Tam się budzę :D Potem druga kawa i papieros :P i mogę już funkcjonować. Sniadań
      nie jadam, bardzo niezdrowo, wiem :P
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:05
        "dietę" to mam akurat podobną :) chociaż ostatnio coraz częściej jem
        rano, ale ciężko sobie organizm przystosować do innego nawyku :)
        • idasierpniowa28 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:37
          vandikia napisała:

          > "dietę" to mam akurat podobną :)

          :))) ja swoją odziedziczyłam po tacie :) I od zawsze toczyłam boje z mamą,która
          byla święcie przekonana że jak rano nie zjem śniadania, to zejdę najpóźniej w
          okolicach drugiej lekcji :D
          • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:51
            he he ja ze swoją też toczyłam boje :) i chyba też po tacie
            odziedziczyłam, tyle że on w pewnym wieku zmienił nawyki, kiedyś
            trzeba :)
            • idasierpniowa28 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:49
              vandikia napisała:

              > he he ja ze swoją też toczyłam boje :) i chyba też po tacie
              > odziedziczyłam, tyle że on w pewnym wieku zmienił nawyki, kiedyś
              > trzeba :)

              A mój się twardo trzyma :P To już częściej ja coś do kawy przegryzę, ale i tak
              jakiś konkretniejszy posiłek, kolo 10, 11 :) Wlaśnie mi się robi jakecznica na
              mlodej cebulce i z ziolami :)
              • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:57
                jajecznicę i ja bym zjadła, ale jajka wyszły :)
                zupę sobie zjem, a co :P
                • idasierpniowa28 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 11:12
                  vandikia napisała:

                  > jajecznicę i ja bym zjadła, ale jajka wyszły :)
                  > zupę sobie zjem, a co :P

                  A moja pożarta :) Najwyraźniej pożarta a nie zjedzona, skoro nawet mój M zapytał
                  " dziecino, czy Ty ostatni posiłek, jadłaś tydzien temu"? Co za drań :D To
                  teraz pora na deser kofeinowo- nikotynowy ;)
                  • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 11:28
                    heheh ja po kanapce jednak z rzodkiewką własną , o! nie zjadłabym,
                    ale mnie ta Twoja jajecznica ruszyła :)
                    • idasierpniowa28 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 11:55
                      vandikia napisała:

                      > heheh ja po kanapce jednak z rzodkiewką własną , o! nie zjadłabym,
                      > ale mnie ta Twoja jajecznica ruszyła :)

                      Ha :) Bo nie masz to jak jajecznica :) Ale kanapką z rzodkiewką, jeszcze wlasną,
                      też bym nie pogardziła :) Ja generalnie jestem leniwa, ale jak mnie najdzie
                      ochota na coś konkretnego, jak dziś, to muszę to zjeść, bo inaczej się robię
                      nieprzyjemna dla otoczenia :)
      • lacido Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 15:21
        idasierpniowa28 napisała:

        ile czasu CI to zajmuje ze tak zapytam??
        z zamkniętymi oczami po kawę do kuchni- przysypianie/ dosypianie na
        > stołku w oczekiwaniu na nią ( bardzo niefajna sprawa, bo można rymnąc, albo
        przyładować w coś łepetyną :D)- kilka łyków i już mniej po omacku do łazienki.
        Tam się budzę :D Potem druga kawa i papieros :P i mogę już funkcjonować.

        u mnie ranne zajęcia zajmują ok 30min (obejmują dwie osoby) i wstaję o 6.30 w
        najlepszym wypadku, żeby na 8 być w pracy gdybym.
    • joanna29 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 08:10
      Bez prysznica rano nie wyjde i to tak od dobrych 20 lat. Zdarza mi
      sie wyjśc nawet z mokra głową. Jak pare razy musiałam wyjsc z domu
      bez prysznica to załatwiaąłm co miałam załatwic i wracałam wziaść
      prysznic, bo czułam się fatalnie.
      Nie byłam nigdy chora z tego powodu.
      Wiecej, jak jestem na wsi to spod prysznica wychodze prosto na dwór.
    • real.becwal wszystkim Paniom, które nie wzięły dzisiejszego 30.05.09, 09:05
      ranka prysznica/kąpieli życzę miłego dnia i faceta, który też tego
      nie zrobił! :)))))
      • vandikia Re: wszystkim Paniom, które nie wzięły dzisiejsze 30.05.09, 09:55
        a co kręci Cię spontan na brudasa? :>
        • real.becwal Re: wszystkim Paniom, które nie wzięły dzisiejsze 30.05.09, 11:05
          vandikia napisała:

          > a co kręci Cię spontan na brudasa? :>

          owszem, ale nie zawsze hehe
    • kora3 Żartujesz,prawda? nt 30.05.09, 09:21

    • stinefraexeter Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:40
      Ja akurat średnio biorę prysznic raz na dzień, przede wszystkim wieczorem. Nie
      widzę potrzeby by katować swoją skórę dwa razy dziennie w normalny dzień, ale
      oczywiście odchodzę od tej reguły kiedy wracam z ćwiczeń, w upalny dzień, itd.
      Jednak na co dzień wystarcza mi wieczorny prysznic. Rano i tak mam skórę świeżą,
      więc w łazience jedynie się obmywam.
      Żeby umyć i wysuszyć rano włosy powinnam chyba wstawać o piątej. Samą suszarką
      moje włosy suszy się 20 minut... Zresztą zaraz po umyciu włosy kiepsko się
      układają, są napuszone i naelektryzowane. Lepiej je umyć wieczorem,
      przynajmniej w moim przypadku.
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 09:54
        Heh i o to mi chodzi, szkoda że niektórzy z uporem maniaka ukazują
        swój chyba ograniczony światopogląd :)
        Generalnie zbyt częsta sterylizacja wcale poprawnie nie wpływa na
        organizm, ok nie mówię tu o 2 prysznicach, ale miałam kolegę, który
        się mył i to całościowo do 7 razy dziennie.. to dopiero szał :)
        Jak wyjeżdżaliśmy na kajaki i były spartańskie warunki, to się
        biedny męczył gorzej niż wszystkie dziewczyny, które z nami były :D
        • black-emissary Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:07
          vandikia napisała:
          > Generalnie zbyt częsta sterylizacja wcale poprawnie nie wpływa na
          > organizm, ok nie mówię tu o 2 prysznicach, ale miałam kolegę, który
          > się mył i to całościowo do 7 razy dziennie.. to dopiero szał :)

          To on cokolwiek innego w życiu jeszcze robił poza tym myciem?
          I czy dawał rady przespać te 6 czy 8 godzin czy budził się w środku nocy z
          przemożną chęcią zmycia z siebie tego obrzydliwego brudu?

          Takie rzeczy się leczy.
          • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:53
            robił robił :) to bananowy chłopak był i miał bananową dziewczynę,
            więc pracować nie musiał, to się mył
            nerwica natręctw normalnie
            • black-emissary Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 11:03
              vandikia napisała:
              > więc pracować nie musiał, to się mył

              Natura nie znosi próżni.

              > nerwica natręctw normalnie

              Nadmierne mycie często jest pierwszym objawem problemów psychicznych.
              • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 11:08
                Wyleczył się z tego, myślę że przyczyną mógł być jego kompleks
                niższości wobec jego dziewczyny, która była dużo bogatsza, bardzo
                wymagająca itd..na każdym kroku dało się odczuć jak go prostuje i
                gani, masakra.. tyle, że to tylko mój domysł :)
                na marginesie..byli ze sobą chyba z 12 lat, po rozstaniu znalazł
                nową pasję - motocykle
        • kora3 Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 10:59
          vandikia napisała:

          > Heh i o to mi chodzi, szkoda że niektórzy z uporem maniaka ukazują
          > swój chyba ograniczony światopogląd :)

          wg Ciebie czyjes poczucie higieny to zaraz swiatopoglad. Od dziecka,
          od kiedy pamietam byłam rano myta, potem myłam sie sama - tak samo
          wieczorem i nie wyobrazam sobie wyjsc rano gdziekolwiek "na
          brudniaka" - mozesz sie nie myś rano, a nawet wcale Twój wybór, ale
          nie dokładaj do tego ideologii, ze "czeste mycie skraca życie, skóra
          się wyciera i czyscioch umiera" :)

          > Generalnie zbyt częsta sterylizacja wcale poprawnie nie wpływa na
          > organizm, ok nie mówię tu o 2 prysznicach, > Jak wyjeżdżaliśmy na
          kajaki i były spartańskie warunki, to się
          > biedny męczył gorzej niż wszystkie dziewczyny, które z nami były :D

          Gosc miał obsesje na tym punkcie, moze nawet myzofobie, nic w tym
          smiesznego.
          • vandikia Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:02
            wg Ciebie dbanie o higienę to szorowanie całego ciała dwa razy
            dziennie, a inna opcja to już brud, smród i ubóstwo?

            pierwszy lepsze art pod Tój slogan:
            "Okazuje się, że w popularnym, żartobliwym powiedzonku – „Częste
            mycie skraca życie” – jest trochę prawdy. Przesadna dbałość o
            higienę może bowiem wywoływać choroby skórne, które są uciążliwe i
            trudne w leczeniu. Takiego zdania jest dr hab. Nadzieja Drela z
            Katedry Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. W swoim wykładzie
            poświęconym sprawom higieny pt. "Częste mycie skraca życie"
            stwierdziła ona, że na drodze ewolucji nasz układ odpornościowy
            nauczył się walczyć z drobnoustrojami.

            – Jeśli ze środowiska naturalnego, w którym żyjemy, wyeliminujemy
            bakterie, to zaburzymy funkcjonowanie układu odpornościowego –
            twierdzi dr Drela. – Jednocześnie stworzymy sytuację, w której
            komórki układu odpornościowego będą pobudzane przez substancje inne,
            niż te, które pochodzą od bakterii czy wirusów. W ten sposób
            ułatwimy rozwój alergii.

            Szczególnie niebezpieczne może to być dla dzieci i ich młodych
            organizmów.

            Układ odpornościowy ma dwie możliwości - może "pójść" w kierunku
            tzw. typu prawidłowego (niealergicznego) lub alergicznego. To, jak
            się rozwinie, w dużej mierze zależy od otoczenia, w jakim żyje
            dziecko. Jeśli w jego środowisku są bakterie, to z reguły rozwija
            się typ prawidłowy. Jeśli jednak dziecko jest wychowywane w
            warunkach sterylnych (np. rodzice starają się, by nie miało kontaktu
            z bakteriami), może dojść u niego do rozwoju alergii.

            Naukowcy doszli do takiego wniosku po pewnym eksperymencie z
            udziałem myszy. Zauważono, że u gryzoni, które żyły w sterylnych
            warunkach, występowały choroby układu odpornościowego i alergie,
            natomiast układ odpornościowy myszy, którym wstrzykiwano bakterie,
            pracował sprawniej, a objawy alergii ustępowały.

            Tą tezę potwierdzałby fakty, o których mówiła w swoim wykładzie dr
            Drela – m.in. o tym, że alergia jest zjawiskiem charakterystycznym
            dla krajów rozwiniętych. Zaobserwowano także, że rzadziej występuje
            ona w rodzinach wielodzietnych lub w wiejskich rodzinach, gdzie
            dzieci mają często trudniejsze warunki sanitarni i większy kontakt z
            drobnoustrojami, choćby przez kontakt ze zwierzętami"
            • vandikia Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:04
              ewentualną dalszą polemikę proponuję z panią profesor

              i jeżeli jestem dziwna, bo wystarczy mi jedna kąpiel i później
              zwykłe mycie, to niech tak będzie, więcej wody się zachowa na
              świecie i mniej detergentów w środowisko pójdzie :>
              • kora3 ale rób co chcesz 30.05.09, 11:10
                co mnie to:) sama zaczełas ten emat chyba :)
                • vandikia Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:27
                  dzięki za pozwolenie
                  • kora3 Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:36
                    prosze bardzo, ale to nie przyzwolenie:) mnie po prostu nie
                    interesuje ze obca mi osoba rano się nie myje. gdybys była moja
                    współpracownica i fakt, ze sie rano nie myjesz byłby dla mnie
                    wyczuwalny, to zwróciłabym Ci uwage, a gdybys była facetem - nie
                    miałabys u mnie szans, przyjaciółką - podpowiedziałabym Ci co
                    uwazam, ale obca osoba moze robic co chce bez mego przyzwolenia. Ty
                    też nie walcz z tym, ze inni sie myją. Bo co ci to przeszkadza ?:)
                    • vandikia Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:48
                      mnie generalnie też nie interesuje obca osoba, która się nie myje
                      i fakt, że w dalszym ciągu nie rozumiesz o czym piszę też jest dla
                      mnie wyczuwalny :)
                      • kora3 Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:52
                        Doczytałam, iz uwazasz, ze poranne prsznice nagrewają ciało do
                        czerwonosci i potem jest ono wystawiona na chłody.

                        Wiekszosc ludzi nie kąpie sie, ani nie myje we wrzątku i zdecydowana
                        wiekszosc sie ubiera stosownie do aury, problem masz a=zatem wydumany
                        • vandikia Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:55
                          a doczytałaś, że są osoby które za poranną toaletę uznają mycie
                          niektórych części ciała, bo są po całościowej wieczornej?
                          • kora3 Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:57
                            vandikia napisała:

                            > a doczytałaś, że są osoby które za poranną toaletę uznają mycie
                            > niektórych części ciała, bo są po całościowej wieczornej?

                            owszem :) ich sprawa co sobie uznaja. Osobiscie znałam goscia, który
                            uznawał, ze włosy wystarczy mu umyć raz na tydzień i wykapac sie
                            też. Też jego sprawa,:)
                            Kazdy robi jak uwaza.
                            • vandikia Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 11:58
                              nie piszę o skrajnościach
                              • kora3 Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 12:12
                                piszesz o uznawaniu, ten gosc tez tak sobie uznawał.

                                a poza wszystkim - owo mycie "miejsc strategicznych" :) które kilka
                                razy w zyciu przerabiałam w spartańskich warunkach we wczesnej
                                młodosci wydaje mis ie dosc nieekonomizne zekłabym , jesli chodzi o
                                komfort i czas.
                                No bo tak: jeśu chce umyc włosy , musze tak czy owak wsadzic głowe
                                pod prysznic:), no od biedy pachy - nad umywalką, ale częsci
                                intymne, tyłek i nogi, znów w kabinie - czyli w sumie pod
                                prysznicem. Omja sie raptem brzuch, i ramiona oraz uda, łydki i
                                kolana:) no i plecy. "O wiele szybciej jest wejsc pod pryszic,
                                zmoczyc głowe , użyć szamponu, wziąc gabke i żel i umysc się oraz
                                spłukac - wszystko razem 5 minut, no moze 7 pozostaje mycie zebów
                                nad umywalką:)
                                Nie bardzo widzę korzysci z takiej kombinacji
                                • lacido Re: ale rób co chcesz 30.05.09, 15:24
                                  ciekawe dlaczego odchodzi się od maniackiego mycia rąk u dzieci??
                                  Jak dla mnie człowiek myje się jak jest brudnym, śmierdzi albo mało komfortowo
                                  się czuje, na podobnej zasadzie z myciem głowy dla jednych obowiązkowo dzień w
                                  dzień a dla innych raz na 3 dni wszystko wg potrzeb, nie widzę powodu żeby się
                                  szorować jeśli nie ma takiej konieczności i tyle :)
                                  • kora3 co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:28
                                    bez przesady, ze zaraz ktoś sie szoruje.
                                    Maniactwo, jakiekolwiek jest złe, jeśli ktos sie kapie co godzine,
                                    to albo ma myzofobię, albo newice natrectw - bo to nie ejst
                                    normalne, w każdym razie jesli nie robi czegos co mycia wymaga.

                                    masz racje, ze każdy robi jak uwaza, ale nie zcarujnmy sie, jesli
                                    ktos się myje, bo już smierzi to raczej nie ejst to ok
                                    • lacido Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:29
                                      nie słyszałaś o czymś takim jak przenośnia??
                                      • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:31

                                        lacido napisała:

                                        > nie słyszałaś o czymś takim jak przenośnia??

                                        i owszem, ale chyba sie jej tu naduzywa - szorujes ie osoba własnie
                                        taka, która rzadko się myje, bo ma z czego :)
                                        • lacido Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:35
                                          zęby też się szoruje raz na tydzień a codziennie tylko mizia <lol>

                                          o synonimach też byś poczytała ;)
                                          • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:37

                                            lacido napisała:

                                            > zęby też się szoruje raz na tydzień a codziennie tylko mizia <lol>

                                            mizia to sie mój kocur :)
                                            >
                                            > o synonimach też byś poczytała ;)

                                            synonim to słowo okreslajace dokładnie to samo, a nie
                                            wyolbrzymiające:)
                                            • lacido Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:45
                                              mylisz się, mogą mieć rożne nacechowanie :) duży, ogromny, wielki można używać
                                              zamiennie, ale można też uszeregować w zależności od natężenia cechy :)
                                              • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 15:46
                                                ale wzwyczajny poranny prysznic nijak się ma do szorowania:)
                                                nie odpowiedziałaś inny post.Jak sobie wyobrZasz seks z facetem,
                                                który rano sie nie myje przed jego wieczorną kapielą?
                                                I nie wiem skad wniosek, ze mój facet jest brudasem :)
                                                • lacido Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 16:10
                                                  znaczy tylko polewasz się wodą i głaskasz rekami?? ale mi to mycie :DDD

                                                  kora3 napisała:

                                                  > ale wzwyczajny poranny prysznic nijak się ma do szorowania:)
                                                  > nie odpowiedziałaś inny post.

                                                  ??? brak logiki w tym co napisałaś, ale jak widać nie uzyskam od Ciebie
                                                  sensownych wypowiedzi ;/

                                                  > który rano sie nie myje przed jego wieczorną kapielą?
                                                  jw
                                                  Jak sobie wyobrZasz seks z facetem,
                                                  > który rano sie nie myje przed jego wieczorną kapielą?
                                                  > I nie wiem skad wniosek, ze mój facet jest brudasem :)
                                                  • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 16:13
                                                    lacido napisała:

                                                    > znaczy tylko polewasz się wodą i głaskasz rekami?? ale mi to
                                                    mycie :DDD

                                                    nie jeszcze uzywam zelu pod prysznic, polecam spróbować :)
                                                  • lacido Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 16:14
                                                    ja używam szorstkiej rękawicy to zaje..fanie poprawia krążenie :) polecam i
                                                    skóra potem jak jedwab:))
                                                  • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 16:18
                                                    lacido napisała:

                                                    > ja używam szorstkiej rękawicy to zaje..fanie poprawia krążenie :)
                                                    polecam i
                                                    > skóra potem jak jedwab:))

                                                    mama takową a akze taka myjke z plastiku, ale uzywam tego przy
                                                    wieczornej kapieli, rano nie
                                                  • black-emissary Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 16:24
                                                    lacido napisała:
                                                    > znaczy tylko polewasz się wodą i głaskasz rekami?? ale mi to mycie :DDD

                                                    No to jest chyba kolejny element różniący.
                                                    Trzyminutowe pochlapanie się wodą i skropienie żelem jakoś nie podpada mi pod
                                                    "mycie".
                                                  • kora3 Re: co wy z tym "szorowaniem"? 30.05.09, 17:16

                                                    black-emissary napisała:

                                                    > lacido napisała:
                                                    > > znaczy tylko polewasz się wodą i głaskasz rekami?? ale mi to
                                                    mycie :DDD
                                                    >
                                                    > No to jest chyba kolejny element różniący.
                                                    > Trzyminutowe pochlapanie się wodą i skropienie żelem jakoś nie
                                                    podpada mi pod
                                                    > "mycie".

                                                    wartow iedziec, ze najpier się namydla zelem, a potem płucze :)
            • kora3 Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:09
              vandikia napisała:

              > wg Ciebie dbanie o higienę to szorowanie całego ciała dwa razy
              > dziennie, a inna opcja to już brud, smród i ubóstwo?

              ja sie myje, nie szoruję:) używam dobrych i delikatnych żeli pod
              prysznic i mam ładną niewysuszoną skóre.

              >
              > pierwszy lepsze art pod Tój slogan:
              > "Okazuje się, że w popularnym, żartobliwym powiedzonku – „Częste
              > mycie skraca życie” – jest trochę prawdy. Przesadna dbałość o
              > higienę może bowiem wywoływać choroby skórne, które są uciążliwe i
              > trudne w leczeniu. Takiego zdania jest dr hab. Nadzieja Drela z
              > Katedry Biologii Uniwersytetu Warszawskiego.

              O własnie - przesadne - aprzesadne szorowanie jak mówisz, bywa
              czasem zwiazane z fobia, albo nerwicami natrectw. Dwukrotne mycie na
              dobe w odstępach czasu to zadna przesada.
              • lacido z Ciebie też :DDD n/t 30.05.09, 15:25

                • kora3 Serio? to wyobraź sobie 30.05.09, 15:30
                  droga LAcido seks z facetem, który rano wcale sie nie myje przed
                  planowana wieczorną kapielą - fuj, fuj, fuj - moze jestem dziwna,
                  ale chwała Bog, takich jest wiecej niż bliskich naturze brrr
                  • lacido ???? poprawka dziwna do kwadratu 30.05.09, 15:37
                    kora3 napisała:

                    > droga LAcido seks z facetem, który rano wcale sie nie myje przed
                    > planowana wieczorną kapielą

                    nie bardzo rozumiem, sama się szorujesz <lol> a facetowi pozwalasz być brudasem?
                    • kora3 ????? 30.05.09, 15:38
                      lacido napisała:
                      >
                      > nie bardzo rozumiem, sama się szorujesz <lol> a facetowi pozwalasz
                      być
                      > brudasem?

                      co?? skąd ten wniosek? Nie byłabym z facetem, który się nie myje.
                      • lacido Re: ????? 30.05.09, 15:46
                        przeczytaj swój poprzedni post napisałaś coś o seksie z niemytym facetem
                        • kora3 Re: ????? 30.05.09, 15:53
                          lacido napisała:

                          > przeczytaj swój poprzedni post napisałaś coś o seksie z niemytym
                          facetem

                          No napisałam dokladnie, żebyś sobie wyobraziła seks z gosciem, który
                          myje sie tylko wieczorem, a rano nie w ciągu dnia, przed wieczornym
                          myciem.
                          • lacido Re: ????? 30.05.09, 16:11
                            chyba wiesz jak to wygląda skoro o tym piszesz
                            • kora3 Re: ????? 30.05.09, 16:14
                              napisała:

                              > chyba wiesz jak to wygląda skoro o tym piszesz

                              nie no ja własnie nie wiem:) ale umiem sobie wyobrazic, ze musiałoby
                              to być obrzydliwe
                              • lacido Re: ????? 30.05.09, 16:15
                                czyli w upały zero seksu (kochanie tylko nie spoć sie za bardzo :DDD)-
                                współczuję Twojemu facetowi :D
                                • kora3 Re: ????? 30.05.09, 17:14
                                  lacido napisała:

                                  > czyli w upały zero seksu (kochanie tylko nie spoć sie za
                                  bardzo :DDD)-
                                  > współczuję Twojemu facetowi :D

                                  nie udawaj, ze nie wiesz o co chodzi :)
                                  • lacido Re: ????? 30.05.09, 23:48
                                    jasne jasne to Ty nie udawaj ze spocone ciało tak bardzo CI przeszkadza <lol>
                                    • kora3 Re: ????? 30.05.09, 23:55
                                      hihi - spocone w tym momencie faktycznie nie, ale wczesniej - tak :)
                                      mam nadzieję, ze wyjasnilam już:)
                                      a jesli ktos się nie mył od wieczora poprzedniego dnia i załozmy
                                      kochac sie chce popołudniu to nie tylko, jak dla mnie problem byłby
                                      w spoceniu:)
          • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:05
            kora3 napisała:
            > od kiedy pamietam byłam rano myta, potem myłam sie sama - tak samo
            > wieczorem i nie wyobrazam sobie wyjsc rano gdziekolwiek "na
            > brudniaka"

            Jak można się zabrudzić w trakcie spania?
            Sami lunatycy tutaj...
            • winomusujace Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:14
              A nie przyszło Ci do głowy np zgrzanie po seksie porannym ?
              po joggingu ?

              Lub po prostu potrzeba wygrzania się pod prysznicem, wymycie czymś
              pachnącym a potem nabalsamowanie...uwielbiam to :)

              trzeba być super brudnym żeby się myć? Z błota ? Ja rozumiem "na
              brudniaka" jako pewną przenośnie, dlatego ""
              • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:19
                winomusujace napisała:
                > A nie przyszło Ci do głowy np zgrzanie po seksie porannym ?
                > po joggingu ?

                To raczej oczywiste, że nie piszemy o takich sytuacjach.

                > Lub po prostu potrzeba wygrzania się pod prysznicem, wymycie czymś
                > pachnącym a potem nabalsamowanie...uwielbiam to :)
                > trzeba być super brudnym żeby się myć? Z błota ?

                Odniosłam się do sugestii, że po nocy jest się brudnym (jakoś ten "" nie zrobił
                na mnie wrażenia) i tym motywuje swoje poranne mycie.
                Ja tam zdecydowanie wolę dłużej w łóżku poleżeć niż się balsamować.
                • winomusujace Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:22
                  > > A nie przyszło Ci do głowy np zgrzanie po seksie porannym ?
                  > > po joggingu ?
                  >
                  > To raczej oczywiste, że nie piszemy o takich sytuacjach.

                  Dlaczego takie oczywiste, jak się mieszka z partnerem to poranny
                  seks, o ile się nie chodzi na 6 do pracy jest raczej bardziej w
                  standardzie - niż nie.
                  • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:26
                    winomusujace napisała:
                    > Dlaczego takie oczywiste, jak się mieszka z partnerem to poranny
                    > seks, o ile się nie chodzi na 6 do pracy jest raczej bardziej w
                    > standardzie - niż nie.

                    Oczywiste jest to, że pisząc o porannym (nie)myciu piszemy o sytuacji "wstaję,
                    myję się lub nie i wychodzę do pracy", jeżeli ktoś ma inny rytm to kompletnie
                    inna bajka.
              • kora3 To była nie tyle przenosnia 30.05.09, 11:22
                co okreslenie stanu nieumycia po dosc długim czasie, a nie uwalania
                błotem przecież
                :)
              • lacido Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 15:28
                winomusujace napisała:

                > A nie przyszło Ci do głowy np zgrzanie po seksie porannym ?
                > po joggingu ?

                Winko czy Ty coś sugerujesz?? Kora wyraźnie napsiała:

                kora3 napisała:
                > od kiedy pamietam byłam rano myta

                chyba dzieciństwo miała na myśli ;)
            • kora3 Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:16
              black-emissary napisała:

              >
              > Jak można się zabrudzić w trakcie spania?

              wiesz, nie każdy uwaza, ze nie ejst swiezy jak wrzuci tone wegla do
              piwnicy i jest zapylony miałem.
              Podczas snu gruczoły potowe pracuja, łojowe też, uwalniają sie z
              organizmu toksyny, tu i ówdzie sluzówki cos wydzielają.
              Nie czułabym się komfortowo nie umywszy się rano i tyle. Nie trzeba
              być zaraz widocznie ubrudzonym, by nie być swiezym.
              • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:23
                kora3 napisała:
                > wiesz, nie każdy uwaza, ze nie ejst swiezy jak wrzuci tone wegla do
                > piwnicy i jest zapylony miałem.

                Wiesz, dla mnie najzdrowszy jest zawsze tzw. "złoty środek" i uznawanie, że jest
                się czystym póki brud płatami nie odpada jest równie idiotyczne jak uznawanie
                się za brudnego, bo już godzina od mycia minęła.

                > Podczas snu gruczoły potowe pracuja, łojowe też, uwalniają sie z
                > organizmu toksyny, tu i ówdzie sluzówki cos wydzielają.

                I bardzo dobrze, że pracują, bo taka ich rola.
                • kora3 Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:32
                  black-emissary napisała:
                  >
                  > Wiesz, dla mnie najzdrowszy jest zawsze tzw. "złoty środek" i
                  uznawanie, że jes
                  > t
                  > się czystym póki brud płatami nie odpada jest równie idiotyczne
                  jak uznawanie
                  > się za brudnego, bo już godzina od mycia minęła.

                  Wiesz, ale ja biore prysznic wieczorem i rano od tego momentu jest
                  już znacznie wiecej niż godzina.

                  >
                  > > Podczas snu gruczoły potowe pracuja, łojowe też, uwalniają sie z
                  > > organizmu toksyny, tu i ówdzie sluzówki cos wydzielają.
                  >
                  > I bardzo dobrze, że pracują, bo taka ich rola.

                  No dokładnie i spocone noca ciało "pachnie" ak samo "slicznie" jak
                  spocone za dnia:)
                  • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 12:16
                    kora3 napisała:
                    > Wiesz, ale ja biore prysznic wieczorem i rano od tego momentu jest
                    > już znacznie wiecej niż godzina.

                    Jeżeli Ty mojemu wieczornemu myciu przeciwstawiasz brudzenie się węglem to nie
                    oczekuj, że ja nie będę Twoich nawyków wyolbrzymiać.

                    Dla mnie owym złotym środkiem jest mycie się raz lub dwa razy dziennie, jak kto
                    woli, lubi, bardziej mu pasuje.

                    > No dokładnie i spocone noca ciało "pachnie" ak samo "slicznie" jak
                    > spocone za dnia:)

                    Sypiasz po 12 godzin?
                    • kora3 Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 12:21
                      black-emissary napisała:
                      >
                      > Jeżeli Ty mojemu wieczornemu myciu przeciwstawiasz brudzenie się
                      węglem to nie
                      > oczekuj, że ja nie będę Twoich nawyków wyolbrzymiać.

                      hmmm wiesz, w moim najblizszym otoczeniu poranny i wieczorny
                      prysznic (przynajmniej pomijając sytuacja, w których przyda się
                      mycie w ciągu dnia) to absolutny standard, a nie jakieś nawyki :)


                      >
                      > > No dokładnie i spocone noca ciało "pachnie" ak samo "slicznie"
                      jak
                      > > spocone za dnia:)
                      >
                      > Sypiasz po 12 godzin?

                      nie około 8, czasem dłuzej.
                      • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 12:37
                        kora3 napisała:
                        > hmmm wiesz, w moim najblizszym otoczeniu poranny i wieczorny
                        > prysznic (przynajmniej pomijając sytuacja, w których przyda się
                        > mycie w ciągu dnia) to absolutny standard, a nie jakieś nawyki :)

                        Mycie się jest nawykiem bez względu na jego częstotliwość :).

                        > nie około 8, czasem dłuzej.

                        Więc mycie wieczorne zmywa brud z 16 godzin, a poranne z ośmiu.
                        • kora3 Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 12:44
                          black-emissary napisała:

                          > Mycie się jest nawykiem bez względu na jego częstotliwość :).

                          w zasadzie - racja :)
                          >
                          >
                          > Więc mycie wieczorne zmywa brud z 16 godzin, a poranne z ośmiu.

                          no i dobrze:) przeraze Cie moze, ale jeśli w ciągu dnia np. upalnego
                          czuję się niekomfortowo to takze biore prysznic:), w dodatku sie
                          przebieram :)
            • meg_avon Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 11:44
              black-emissary napisała:

              > Jak można się zabrudzić w trakcie spania?
              > Sami lunatycy tutaj...

              a w biurze? atramentem czy papierem?
              • black-emissary Re: Dziwna z Ciebie osoba 30.05.09, 12:14
                meg_avon napisała:
                > a w biurze? atramentem czy papierem?

                1. Poza łóżkiem spędzamy 2-3 razy więcej czasu niż w nim, więc siłą rzeczy po dniu jesteśmy bardziej zabrudzeni niż po nocy.
                2. W łóżku nie uprawiasz aktywności fizycznej (pomijam oczywiście seks), mając nawet lekką pracę biurową ruszasz się w niej dużo więcej.
                3. Poza domem zbierasz na siebie brud "obcy", a nie tylko własny domowy.

                Osobiście bardzo nie lubię wchodzić do łóżka bez mycia włosów, bo zbierają brud np. z siedzeń w autobusach i "wnoszenie" tego do własnego łóżka mnie obrzydza. A jeżeli te włosy umyję wieczorem to rano jest to już kompletnie zbędne (i niszczące dla włosów).
    • winomusujace Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:32
      Ja od lat, niezależnie od pory roku codziennie rano biorę prysznic i
      myję włosy.

      Mam własne ogrzewanie więc w łazience ciepło, wstaje rano myję się,
      potem śniadanie, przegląd prasy, prasowanie, makijaż, z godzinę
      zejdzie jak nic.

      Potem wsiadam do auta i do pracy - nie choruję. W zimie czapka, od
      jesieni do wiosny, różne szaliki, apaszki..:)

      Do pracy jeżdżę nie wcześniej jak na 9, 9.30 więc wstaję sobie koło
      7:30 - 8:00 (lato, wiosna) i z wszystkim się spokojnie wyrabiam.

      Tak się do wszystkiego przyzywczaiłam przez te lata, że nie
      wyobrażam sobie jechać bez umycia włosów i prysznica bo bym się
      czuła nieświeżo..

      A żeby było zabawniej, wieczorem oczywiście też biorę prysznic :)

      Na pocieszenie dodam że mój mąż prysznic bierze wieczorem, rano
      tylko podmycie, zęby etc i do pracy :)
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 10:55
        a widzisz ja mam dodatkowo słabe włosy, jakbym je miała myć
        codziennie, to po dwóch tygodniach już w południe wyglądałyby
        nieświeżo, tak więc co 2 dzień :)
        jak leżałam w szpitalu i z różnych względów wytrzymałam chyba z 12
        dni, to później miałam wlosy mocne i bardzo ładne przez chyba 2
        miesiace
    • dziewice chyba otoczenie w pracy ;) 30.05.09, 10:43
      • vandikia Re: chyba otoczenie w pracy ;) 30.05.09, 10:56
        właśnie dziewic, czy wokół mnie roztaczała się jakaś nie teges
        aura? :P :P może tak buuuu, uświadom mnie hehe
        • kora3 No wiesz :) 30.05.09, 11:06
          ja tam Ciebie nie znam, ale pare razy miałam do czynienia z osobami,
          takze w pracy, które sobie sprawy nie zdawały, ze no .. nie
          najpiekniej pachną.
          Dziwie Ci sie, bo w nocy ciało poci się tak samo, jak w dzień,
          gruczoły pracuja, nawet na wyzszych obrotach i jakos nie wierze, ze
          ktos jest mega świeży po przespanej nocy.
          Mnie nic nie przewiewa ciała po porannym prysznicu, mze dlatego, ze
          zakładam na siebie ubranie:), co chroni przed chłodem jesli jest
          dobranme stosownie do aury.

          Moze to zbyt intymne pytanie, ale no przepraszam, jesli uprawiasz
          seks rano, albo w nocy to też sie nie myjesz pzed wyjscie do pracy
          np. , bo się boisz "przewiania" - jesli tak to koszmarne
          • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:09
            kora nie musiałabyś zadawać tych pytań, gdybyś przeczytała wątek,
            serio
            wczoraj się już wypisałam na ten temat
            • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:13
              mozliwe, nie czytałam wszystkiego
              :) ak czy owak - rób jak uwazasz, ale nie wpieraj ludziom, ze ja się
              myja to sa głupi.
              • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:26
                A ja gdzieś tak napisałam, że są głupi bo się myją?
                Jeśli jesteś nastawiona anty, to mi nie odpisuj, bo wychodzą bzdury.
                Może to przypadek, ale to już któryś wątek, w którym próbujesz mi
                udowodnić, że piszę rzeczy, które do głowy by mi nie przyszły.
                • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:34
                  nie przypominam sobie zadnej rozmowy z Tobą, ale mozliwe.

                  zadajesz pytanie konkretnym ludziom, w tym przypadku kobietom
                  myjacym się rano i dziwisz sie, ze nie podzielają Twej opinii o
                  grozących im zapalaniach janików?:)

                  Nigdy nie miałam takowego, docemiam Twa troske o e zdrowie, ale
                  nadal bede sie myć, a ty, jak już pisałam wczesniej - rób jak
                  uwazasz.
                  • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:45
                    aha i to oznacza, że uważam je za idiotki tak?
                    i że wmawiam innym, żeby się nie myli?

                    o losie..

                    cała afera jest o coś zupełnie innego, o to że dla niektórych
                    umycie, jak któraś napisała strategicznych miejsc rano jest
                    równoznaczne z niedbaniem o higienę, tylko koniecznie prysznic i
                    mycie całego ciała - wtedy zaliczona poranna toaleta

                    pozostałe wypowiedzi z dwóch stron są akceptowane, naturalne że
                    ludzie różnią się poglądami i sposobem życia i nikt, a przynajmniej
                    ja nie kwestionuje tego, że ma być inaczej
                    • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:55
                      vandikia napisała:

                      > aha i to oznacza, że uważam je za idiotki tak?

                      no tego to nie wiem, ale przekojnujesz jakb. sie w niewiedzy
                      narazają:)

                      > i że wmawiam innym, żeby się nie myli?

                      no straszych chorobami :)
                      >
                      >
                      > cała afera jest o coś zupełnie innego, o to że dla niektórych
                      > umycie, jak któraś napisała strategicznych miejsc rano jest
                      > równoznaczne z niedbaniem o higienę, tylko koniecznie prysznic i
                      > mycie całego ciała - wtedy zaliczona poranna toaleta

                      Ale dlaczego uwazasz to za aferalne? No dla mnie takie umycie się
                      nie jest komfortowe. Owszem, jest do przejscia, gdzieś na biwaku,
                      gdze nie ma warunków prysznicowych, a raczej nie było, bo teraz i
                      pola namiotowe sa wyposazone nieźle. Ale nie czułabym sie tak
                      dobrze, swieżo - co w tym złego i aferalnego?
                      • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 11:57
                        coś w tym złego? nic
                        a coś złego w tym, że ktoś po częściowym porannym prysznicu czuje
                        się świeży, bo potliwość i inne rzeczy ma w normie?
                        • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:00
                          vandikia napisała:

                          > coś w tym złego? nic
                          > a coś złego w tym, że ktoś po częściowym porannym prysznicu czuje
                          > się świeży, bo potliwość i inne rzeczy ma w normie?

                          Nic w tym zlego, aczkolwiek na miejscu kogos takiego zaczełabym sie
                          zastanawiac jak jego swiezosc oczuwają inni.

                          Nadmiena potliwosc to albo objaw schorzenia somatycznego, albo
                          natury czasem psychicznej i na ogół higiena takich ludzi, jesli o
                          nia dbają, oczywiscie nie ogranicza sie do standardu, jakim jest
                          poranne i wieczorne mycie sie po prostu.
                          • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:05
                            kurde a co ma mi śmierdzieć? ramię czy brzuch?

                            pytam jak człowiek we wpisie wyjściowym, czy przez codzienne
                            całościowe mycie rano można się zahartować a dostaję od brudasek i
                            od straszycielek innych myciem
                            w sumie do dupy ta dyskusja, śmierdzącej

                            miłego popołudnia, pa
                            • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:14
                              nie wiem co ma śmierdziec, nie w tym rzecz, powyżej napisałam ci, ze
                              nie widze nie tylko higienicznej, ale i zcasowej korzysci z takich
                              kombinacji o jakich piszesz.
                          • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:07
                            kora3 napisała:
                            > Nic w tym zlego, aczkolwiek na miejscu kogos takiego zaczełabym sie
                            > zastanawiac jak jego swiezosc oczuwają inni.
                            >
                            > Nadmiena potliwosc to albo objaw schorzenia somatycznego, albo
                            > natury czasem psychicznej i na ogół higiena takich ludzi, jesli o
                            > nia dbają, oczywiscie nie ogranicza sie do standardu, jakim jest
                            > poranne i wieczorne mycie sie po prostu.

                            Jak dla mnie standardem jest mycie się wieczorem i/lub rano.
                            Nie ma szans, aby taka osoba o normalnej potliwości i standardowo dbająca o czystość ubrań była dla otoczenia nieświeża.
                            • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:16
                              moze sie tak komuś zdaje, ja rano czesto wyczuwam ludzi którym sie
                              wydaje, ze nie musza się myc rano, bo nie kopali nocą rowów
                              • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:17
                                A tak Ci się przynajmniej wydaje :).
                                • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:26
                                  jeśli ktos przykro zalatuje to na ogół innym się to nie wydaje-
                                  zwłaszcza grupowo
                                  • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:33
                                    wtedy można uznać, że jest chory, albo się myje od święta
                                    nie uwierzę, że osoba normalnie kąpiąca się wieczorem następnego
                                    dnia rano śmierdzi, szczególnie po porannej toalecie, no bez
                                    skrajności
                                    • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:39
                                      no moze po owej porannej toalecie starannej nie śmierdzi, zgadzam
                                      sie, ale nadal nie rozumiem w czym ona jest lepsza od prysznica -
                                      ani bardziej komfortowa, ani gruntowniejsza, ani szybsza - słowem
                                      jak dla mnie - zero plusów
                                      • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:46
                                        kora3 napisała:
                                        > no moze po owej porannej toalecie starannej nie śmierdzi, zgadzam
                                        > sie, ale nadal nie rozumiem w czym ona jest lepsza od prysznica -
                                        > ani bardziej komfortowa, ani gruntowniejsza, ani szybsza - słowem
                                        > jak dla mnie - zero plusów

                                        Próbowałaś?
                                        Bo jeszcze kilka postów temu nawet nie widziałaś czym taka toaleta jest, a teraz
                                        nagle jesteś ekspertem od jej złożoności czasowej....
                                        • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:49
                                          black-emissary napisała:
                                          >
                                          > Próbowałaś?

                                          owszem :)

                                          > Bo jeszcze kilka postów temu nawet nie widziałaś czym taka toaleta
                                          jest, a tera
                                          > z
                                          > nagle jesteś ekspertem od jej złożoności czasowej....

                                          bzdury opowiadasz - jak psałam wyzej przechodzilam to w warunkach
                                          spartańskich:) w młodosci wczesnej ;) i ani sie po tym fajnie nie
                                          czulam, ani nie było to szybsze i łatwiejsze niż prysznic
                                          • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:54
                                            kora3 napisała:
                                            > bzdury opowiadasz - jak psałam wyzej przechodzilam to w warunkach
                                            > spartańskich:) w młodosci wczesnej ;) i ani sie po tym fajnie nie
                                            > czulam, ani nie było to szybsze i łatwiejsze niż prysznic

                                            Spartańskie warunki to jak rozumiem brak kabiny prysznicowej? :)

                                            Ludzie są różni, włosy są różne, łazienki są różne, sposoby mycia też są różne.
                                            Być może dla Ciebie nie jest to szybsze.
                                            Dla mnie zdecydowanie szybsze jest, musisz mi uwierzyć na słowo. Tak samo
                                            jak ja wierzę Tobie, że da się wykonać "ekspresowy prysznic", bo mnie się taka
                                            sztuka chyba nigdy nie udała (5 minut to absolutne minimum).
                                            • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:01
                                              black-emissary napisała:
                                              > Spartańskie warunki to jak rozumiem brak kabiny prysznicowej? :)

                                              wiesz:) jako "ukończony" uczestnik szkoły przetrwania w Bieszczadach
                                              moge powiedzieć, ze owszem. Bo nawet tam na polach namiotowych były
                                              20 lat temu ryry zapodające ciepła wode :)
                                              zdarzało i się już myc w wacej górskiej rzece i tam też mycie
                                              sie "po calosci" było szybsze i lepsze (mniejszy szok termiczny)
                                              niz "dziaddzianie" sie na raty., w każdym razie dla mnie.

                                              >
                                              Tak sam
                                              > o
                                              > jak ja wierzę Tobie, że da się wykonać "ekspresowy prysznic", bo
                                              mnie się taka
                                              > sztuka chyba nigdy nie udała (5 minut to absolutne minimum).

                                              no ja tez o takim mówie ekspresowy
                                              :)
                                              • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:18
                                                kora3 napisała:
                                                > no ja tez o takim mówie ekspresowy

                                                Jeżeli mam rano 5 minut na całą poranną toaletę (z czego trzy zajmuje mycie
                                                zębów) to zmarnowanie ich całych na prysznic (plus kolejne 5 na wycieranie
                                                siebie i podłogi oraz smarowanie balsamem już tylko siebie plus kolejne 5 na
                                                wchłonięcie się owego balsamu) nie ma nic wspólnego z ekspresem.
                                                • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:47
                                                  no moze, moze

                                                  dla mnie 5 minut na wszystko to za krótko - z technicznych wzgledów:)
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:57
                                                    kora3 napisała:
                                                    > dla mnie 5 minut na wszystko to za krótko - z technicznych wzgledów:)

                                                    No dlatego też twierdzę, że na poranny prysznic można sobie pozwolić tylko
                                                    wówczas, gdy ma się rano więcej czasu :p.
                                                  • kora3 :) 30.05.09, 14:08
                                                    wiesz, to ile się ma czasu zalezy od nas samych, najczsciej. Bo od
                                                    nas zalezy kiedy wstaniemy przecież:)

                                                    a z ciekawostek poranno- wieczornych.
                                                    Mój facet wieczorem spędza pod prysznicem z 20 minut, dalibóg sama
                                                    spedzam mniej, chyba, ze się depiluję, a on tego na bank nie robi:)

                                                    rano wstaje "na styk" sporo wczesniej na ogół niz ja i ma aką prace,
                                                    ze spóxnic się za bardzo nie moze, w każdym razie nie powinien dawać
                                                    takiego przykładu, a dojezdza ponad 20 km.

                                                    Rano się goli i bierze prysznic oraz myje zeby, - jest gotowy w 5
                                                    minut, no moze 7 :) wypija kawe (śnaidanie je w pracy) i smiga do
                                                    auta, czyli nawet jesli kos lubi sie "prysznicowac" dłuzej - da się
                                                    to skrócić:)
                                                  • black-emissary Re: :) 30.05.09, 14:16
                                                    kora3 napisała:
                                                    > wiesz, to ile się ma czasu zalezy od nas samych, najczsciej. Bo od
                                                    > nas zalezy kiedy wstaniemy przecież:)

                                                    Pisałam już wcześniej, że poranny sprint jest dla mnie najefektywniejszym
                                                    sposobem na obudzenie się.
                                                    Smak kawy mnie odrzuca, a poranny seks absolutnie nie wzbudza we mnie chęci na
                                                    wyjście z domu.

                                                    > Mój facet wieczorem spędza pod prysznicem z 20 minut

                                                    Ale pod prysznicem czy w łazience?
                                                    Bo ja 20 minut pod prysznicem plus kolejne 20 okupywania łazienki w trakcie
                                                    wycierania, smarowania i wklepywania.

                                                    > Rano się goli i bierze prysznic oraz myje zeby, - jest gotowy w 5
                                                    > minut, no moze 7 :) wypija kawe (śnaidanie je w pracy) i smiga do
                                                    > auta, czyli nawet jesli kos lubi sie "prysznicowac" dłuzej - da się
                                                    > to skrócić:)

                                                    Może on tylko puszcza wodę, żebyś myślała, że brał prysznic? :p
                                                    Nie ma możliwości, żeby w 7 minut wszystko to zrobić porządnie. Fizycznie
                                                    niewykonalne. Można się co najwyżej pochlapać wodą, a i tak w tym tempie zęby
                                                    nie zostaną porządnie wyszorowane.
                                                  • kora3 Re: :) 30.05.09, 14:29
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Pisałam już wcześniej, że poranny sprint jest dla mnie
                                                    najefektywniejszym
                                                    > sposobem na obudzenie się.
                                                    > Smak kawy mnie odrzuca, a poranny seks absolutnie nie wzbudza we
                                                    mnie chęci na
                                                    > wyjście z domu.

                                                    rozumiem, ale gdy musisz wsac np. o godzine wczesniej i masz mus nad
                                                    musy , zeby sie nie spóźnic (np. na samolot, pociag daleko) to
                                                    pewnie wstaniesz wczesniej, nie?
                                                    >
                                                    > Ale pod prysznicem czy w łazience?

                                                    w lazience, ale wieczorem się nie goli , wiec odliczywszy 5 minut na
                                                    mycie zebów i kremowanie stóp pozostałe 15 musi siedzieć pod
                                                    prysznicem :)

                                                    >
                                                    > Może on tylko puszcza wodę, żebyś myślała, że brał prysznic? :p

                                                    nie :) bobym czuła przy porannym pożegnaniu, a poza tym zdarza mi
                                                    się tam wejsc po cos i wize, ze jest w kabinie pod prysznicem.

                                                    > Nie ma możliwości, żeby w 7 minut wszystko to zrobić porządnie.
                                                    Fizycznie
                                                    > niewykonalne. Można się co najwyżej pochlapać wodą, a i tak w tym
                                                    tempie zęby
                                                    > nie zostaną porządnie wyszorowane.

                                                    Jest :) to mozliwe, namydlenie sie i spłukanie to ok. 3 minut - z
                                                    wycieraniem. Zeby kolejne 3, a golenie odwala w minute, dwie.
                                                    Byc moze wynika to z faktu, ze jest w formacji mundurowej., co u
                                                    niektórych wyrabia pewne umiejetnosci wykonywania czynosci
                                                    niezbednych szybko.
                                                    Czasem zdarza mi się korzystac z tego :) Nie znam nikogo inego
                                                    umiejącego wyprasowac jedne z moich spodni ciezkoprasowalnych w 3
                                                    minuty na brzytwakant :), bluzki koszuloe też wygladają po jego
                                                    działaniach, jakby wyszły spod parowego prasowania:)
                                                • rraaddeekk Re: No wiesz :) 01.06.09, 11:12
                                                  Wycieranie podłogi po braniu prysznica?
                                                  Zamów hydraulika skoro kabina Ci przecieka i załatwisz problem raz a
                                                  dobrze.
                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:35
                                    kora3 napisała:
                                    > jeśli ktos przykro zalatuje to na ogół innym się to nie wydaje-
                                    > zwłaszcza grupowo

                                    Pytasz wszystkich w pracy kiedy się ostatnio myli, czy zakładasz, że jeżeli
                                    śmierdzi to mył się wieczorem, a jeżeli nie to rano?
                                    • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:42
                                      black-emissary napisała:
                                      >
                                      > Pytasz wszystkich w pracy kiedy się ostatnio myli, czy zakładasz,
                                      że jeżeli
                                      > śmierdzi to mył się wieczorem, a jeżeli nie to rano?

                                      akurat u mnie w pracy wiem jakie maja standardy toaletowe ludzie,
                                      bo poza mną jest to słownie 4 osoby, a pracujemy z soba zcas jakiś
                                      już:)
                                      A poza tym w pracy takze spoykam bardzo wielu ludzi -
                                      najrózniejszych i jesli widze, ze ktos jest schludnie wygladający,
                                      ma czyste obranie, a zalatuje od niego potem, serem (wybaczcie),
                                      albo rybnym zapaszkiem nieumytego podczas miesiaczki tyłka to proste
                                      jest, ze zaniedbuje mycie
                                      • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:48
                                        kora3 napisała:
                                        > A poza tym w pracy takze spoykam bardzo wielu ludzi -
                                        > najrózniejszych i jesli widze, ze ktos jest schludnie wygladający,
                                        > ma czyste obranie, a zalatuje od niego potem, serem (wybaczcie),
                                        > albo rybnym zapaszkiem nieumytego podczas miesiaczki tyłka to proste
                                        > jest, ze zaniedbuje mycie

                                        Co wciąż nie daje Ci wiedzy na temat tego kiedy się ostatnio mył.
                                        Nie masz też żadnych podstaw by wykluczyć, że osoby od których nie
                                        zalatuje rano się nie umyły. A o tym tutaj mowa.
                                        • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:51
                                          black-emissary napisała:

                                          >> Co wciąż nie daje Ci wiedzy na temat tego kiedy się ostatnio mył.
                                          daje wiedze, ze zbyt dawno :)

                                          > Nie masz też żadnych podstaw by wykluczyć, że osoby od których
                                          nie

                                          > zalatuje rano się nie umyły. A o tym tutaj mowa.

                                          Ne, z tego co wyjasniła aytorka wątku nie chodzi w tym wątku o NIE
                                          MYCIE sie rano tylko o osoby, które jak zrozumiałam nie biorą
                                          prysznica, kapiekui, tylko myja pachy, intymnosci i tyłek
                                          • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:55
                                            kora3 napisała:
                                            > Ne, z tego co wyjasniła aytorka wątku nie chodzi w tym wątku o NIE
                                            > MYCIE sie rano tylko o osoby, które jak zrozumiałam nie biorą
                                            > prysznica, kapiekui, tylko myja pachy, intymnosci i tyłek

                                            Tym bardziej...
                                            Argumentujesz sama przeciwko sobie? :)
                                            • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:02
                                              argumentuje przeciw tezie jakoby poranny pruysznic był przyczyna
                                              chorów, zajmował duzo czasu i był niepotrzebny.
                                              • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:19
                                                W tym miejscu rozważamy Twoją tezę, iż "wyczuwasz ludzi, którym się wydaje, że
                                                nie muszą się myć rano".
                                                Ja twierdzę, że - o ile i tych wyczuwanych i niewyczuwanych - nie pytasz o
                                                nawyki higieniczne to nie masz żadnych podstaw by wysnuwać takową tezę.
                                                • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:48
                                                  black-emissary napisała:

                                                  > W tym miejscu rozważamy Twoją tezę, iż "wyczuwasz ludzi, którym
                                                  się wydaje, że
                                                  > nie muszą się myć rano".
                                                  > Ja twierdzę, że - o ile i tych wyczuwanych i niewyczuwanych - nie
                                                  pytasz o
                                                  > nawyki higieniczne to nie masz żadnych podstaw by wysnuwać takową
                                                  tezę.

                                                  ale dowód na to jest bardzo prosty: jeśli ktoś cuchnie to znaczy, ze
                                                  się nie myje, jesli cuchnie rano, to znaczy, ze nie mył się rano.
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:05
                                                    kora3 napisała:
                                                    > ale dowód na to jest bardzo prosty: jeśli ktoś cuchnie to znaczy, ze
                                                    > się nie myje, jesli cuchnie rano, to znaczy, ze nie mył się rano.

                                                    Nawet w tą stronę "dowód" nie jest taki oczywisty, bo owo "cuchnięcie" może wynikać z wielu przyczyn. Znam osoby, które zalatują już dwie godziny po myciu.

                                                    Ale nawet i zakładając takową implikację (poranne mycie jest warunkiem wystarczającym na niecuchnięcie) nie daje nam to dowodu na tezę w drugą stronę - jeżeli ktoś rano nie cuchnie to znaczy, że się rano umył. A ten właśnie fragment jest przedmiotem sporu (aby nie cuchnąć trzeba się rano myć - poranne mycie jest warunkiem koniecznym na niecuchnięcie).
                                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:16
                                                    black-emissary napisała:

                                                    > Nawet w tą stronę "dowód" nie jest taki oczywisty, bo
                                                    owo "cuchnięcie" może wyn
                                                    > ikać z wielu przyczyn. Znam osoby, które zalatują już dwie godziny
                                                    po myciu.

                                                    Wiesz, moze nie masz tak wyczulonego powonienia, ale ja mam i
                                                    powiem ci tak: też znam osoby mające problem z nadmierna
                                                    potliwoscią. Z reguły dbają staranie o higienę i uzywają specyfikow
                                                    przeciwpotowych znacznie silniejszych i bardziej ze tak powiem
                                                    profesjonalnych, niż drogeryjne. Mino to, zdarza się, ze widze taka
                                                    osobę zlaną potem juz o 11 przed południem.

                                                    Ale wierz mi, ja czuję, kiedy pot jest swieży, a kiedy nie.
                                                    >
                                                    > Ale nawet i zakładając takową implikację (poranne mycie jest
                                                    warunkiem wysta
                                                    > rczającym
                                                    na niecuchnięcie) nie daje nam to dowodu na tezę w
                                                    drugą stronę -
                                                    > jeżeli ktoś rano nie cuchnie to znaczy, że się rano umył. A ten
                                                    właśnie fragme
                                                    > nt jest przedmiotem sporu (aby nie cuchnąć trzeba się rano myć -
                                                    poranne mycie
                                                    > jest warunkiem koniecznym na niecuchnięcie).

                                                    z reguły tak - i niekoniecznie prysznic, o który się spieramy, moze
                                                    byc takze mycie o jakim Ty i autorka wątku mówicie.

                                                    Jesli ktos się wcale nie umyje z reguły zalatuje starym potem, nawet
                                                    jesli uzywa kosmetyków. Nocny pot jest na jego skórze w miejscu np.
                                                    tak strategicznym jak pachy i radosnie się rozkłada w ciągu dnia,
                                                    zwłaszcza lataem.
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:31
                                                    kora3 napisała:
                                                    > Wiesz, moze nie masz tak wyczulonego powonienia, ale ja mam i
                                                    > powiem ci tak: też znam osoby mające problem z nadmierna
                                                    > potliwoscią. Z reguły dbają staranie o higienę i uzywają specyfikow
                                                    > przeciwpotowych znacznie silniejszych i bardziej ze tak powiem
                                                    > profesjonalnych, niż drogeryjne. Mino to, zdarza się, ze widze taka
                                                    > osobę zlaną potem juz o 11 przed południem.

                                                    Ograniczmy się do osób o normalnej potliwości, dobrze?

                                                    > z reguły tak - i niekoniecznie prysznic, o który się spieramy, moze
                                                    > byc takze mycie o jakim Ty i autorka wątku mówicie.

                                                    Ale ja nigdy nie twierdziłam, że codziennie rano takie mycie uprawiam :p.

                                                    > Jesli ktos się wcale nie umyje z reguły zalatuje starym potem, nawet
                                                    > jesli uzywa kosmetyków.

                                                    Ponownie proszę o uzasadnienie tej tezy, że jeżeli ktoś się rano nie umyje to koniecznie śmierdzi.
                                                    Jedynym sposobem na jakiekolwiek jej utrzymanie jest sprawdzenie, czy każda osoba, która nie śmierdzi umyła się rano.
                                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:40
                                                    black-emissary napisała:

                                                    >> Ograniczmy się do osób o normalnej potliwości, dobrze?
                                                    Dobrze, przypominam ,ze to Ty wspomniałas o osobach mających z tym
                                                    problem, a nie ja.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale ja nigdy nie twierdziłam, że codziennie rano takie mycie
                                                    uprawiam :p.

                                                    wobec tego xle Cię zrozumiałam :)

                                                    >
                                                    > Ponownie proszę o uzasadnienie tej tezy, że jeżeli ktoś się rano
                                                    nie umyje to k
                                                    > oniecznie śmierdzi.

                                                    Posłuchaj, pozostajac w kregu ludzi o normalnej potliwosci i
                                                    normalnym wydzelaniu śluzuwek wszekich. W nocy, pomimo, ze nasza
                                                    aktywnosc fizyczna na ogól jest podczas snu znikoma, takze się
                                                    pocimy, kazdy. a pot smierdzi, bo rozkłada sie na skorze, jeden
                                                    mniej, inny bardziej, bo to cecha osobnicza i zależna akze m.in. od
                                                    iety, ale kazdy ma specyficzny zapach.
                                                    Jeśli ktoś w dodatku po wieczornej kapieli (bo jakże przed?:))
                                                    uprawiał seks, to nawet jesli umył "strategizne miejsca) takze sie
                                                    spocił bardzeij, niż gdyby tego nie robił.

                                                    Nie ma siły, żeby osoba, która rano sie nie umyła, nawet
                                                    tak "strategicznie" była swieza, zwłaszcza latem.

                                                    > Jedynym sposobem na jakiekolwiek jej utrzymanie jest sprawdzenie,
                                                    czy [b]każda[
                                                    > /b] osoba, która nie śmierdzi umyła się rano.

                                                    powonienie oaczających ja osób
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:47
                                                    kora3 napisała:
                                                    > Dobrze, przypominam ,ze to Ty wspomniałas o osobach mających z tym
                                                    > problem, a nie ja.

                                                    Jako zaznaczenie na marginesie, że implikacja umył się => nie śmierdzi też jest
                                                    wątpliwa.

                                                    > Nie ma siły, żeby osoba, która rano sie nie umyła, nawet
                                                    > tak "strategicznie" była swieza, zwłaszcza latem.

                                                    Nie mówmy o lecie i seksie, bo to już specyficzne sytuacje (w lecie to myję się
                                                    i trzy razy dziennie, zawsze też myję się "po", ale niekoniecznie "przed", a
                                                    najchętniej to w trakcie :p).

                                                    > powonienie oaczających ja osób

                                                    Ale ta osoba NIE śmierdzi. I nie wiesz czy się rano umyła czy nie.
                                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:03
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Jako zaznaczenie na marginesie, że implikacja umył się => nie
                                                    śmierdzi też
                                                    > jest
                                                    > wątpliwa.

                                                    mowiłam Ci, ze mam bardzo czuły nos, umiem rozpaoznac, czy ktoś
                                                    swiezo się spocił, czy zalatje potkiem starym...

                                                    >
                                                    > Nie mówmy o lecie i seksie, bo to już specyficzne sytuacje (w
                                                    lecie to myję się
                                                    > i trzy razy dziennie, zawsze też myję się "po", ale
                                                    niekoniecznie "przed", a
                                                    > najchętniej to w trakcie :p).

                                                    Myslałam,ze mówimy o zyciu, a wiec wchodzą to wszelkie sytuacje,
                                                    takze letnia pora :)

                                                    a co do reszty, no wiesz, ja sobie nie wyobazam sytuacji, kiedy rano
                                                    się ktos nie umyje rano i przed wieczornym myciem się kocha.
                                                    Przepraszam, ale to dla mnie obrzydliwa sytuacja. Nie gniewaj się,
                                                    ale tak to odbieram :(

                                                    >
                                                    > Ale ta osoba NIE śmierdzi. I nie wiesz czy się rano umyła czy nie.

                                                    jesli nie umyła sobie tylka i pach rano to przy blizszym kontakcie i
                                                    po pau godzinac to sie czuje, wierz mi
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:10
                                                    kora3 napisała:
                                                    > Przepraszam, ale to dla mnie obrzydliwa sytuacja. Nie gniewaj się,
                                                    > ale tak to odbieram :(

                                                    Ktoś tu wcześniej już wspominał Sobieskiego i Marysieńkę :).

                                                    > jesli nie umyła sobie tylka i pach rano to przy blizszym kontakcie i
                                                    > po pau godzinac to sie czuje, wierz mi

                                                    Czyli wszyscy w Twoim otoczeniu śmierdzą?
                                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:23
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Ktoś tu wcześniej już wspominał Sobieskiego i Marysieńkę :).

                                                    wiesz , takie legendy krązyły też o Józefiie i Napoleonie:) ale ja
                                                    sobie nie wyobrazam zadnych pieszczot, z przeoraszam z brudnym
                                                    człowiekiem i sama bedąc brudna - nie gniewaj sie pisze o swoich
                                                    odczuciach.
                                                    >
                                                    > Czyli wszyscy w Twoim otoczeniu śmierdzą?

                                                    nie, skad taka konkluzja? :)

                                                    zdecydowana wiekszosc ludzi z mojego najblizszego otoczenia dba o
                                                    higienę i nie zalatuje. naprawde zdziwiłabyś się ilu ludzi uznaje
                                                    poranne i wieczorne mycie się za absolutny standard i do głowy by im
                                                    nie przyszło isc nie umutymi do pracy, na uczelnie, czy po prostu
                                                    spotkac sie zkims.
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:37
                                                    kora3 napisała:
                                                    > wiesz , takie legendy krązyły też o Józefiie i Napoleonie:) ale ja
                                                    > sobie nie wyobrazam zadnych pieszczot, z przeoraszam z brudnym
                                                    > człowiekiem i sama bedąc brudna - nie gniewaj sie pisze o swoich
                                                    > odczuciach.

                                                    Nie zdarzyło Ci się nigdy nabrać ochoty na seks w sytuacji uniemożliwiającej
                                                    wcześniejsze umycie? :)
                                                    Pot ukochanej osoby nie jest dla mnie niczym obrzydliwym.

                                                    > nie, skad taka konkluzja? :)

                                                    Stąd, iż:
                                                    1. Biorąc pod uwagę standardy jakie tutaj przedstawiasz to nawet jeżeli nie
                                                    śmierdzą Ci rano to muszą popołudniu.
                                                    2. Stąd, że uparcie utrzymujesz, że nie znasz osoby, która rano się nie myje i
                                                    nie śmierdzi. Jako że - zakładam - nie pytasz się każdego o nawyki higieniczne
                                                    to jedynym logicznym z tego wnioskiem jest to, że wszyscy śmierdzą, a
                                                    przynajmniej ci, których nawyków nie znasz. Bo jeżeli spotkałaś choć jedną
                                                    osobę, która nie śmierdziała i której nie zapytałaś o poranne mycie to już nie
                                                    możesz wykluczyć ewentualności, że jednak się nie umyła i nie śmierdzi.

                                                    > zdecydowana wiekszosc ludzi z mojego najblizszego otoczenia dba o
                                                    > higienę i nie zalatuje. naprawde zdziwiłabyś się ilu ludzi uznaje
                                                    > poranne i wieczorne mycie się za absolutny standard i do głowy by im
                                                    > nie przyszło isc nie umutymi do pracy, na uczelnie, czy po prostu
                                                    > spotkac sie zkims.

                                                    Sama tak kiedyś miałam. Obowiązkowe mycie przed każdym wyjściem, łącznie z
                                                    włosami (i ich późniejszym układaniem). Jeżeli wychodziłam z domu cztery razy to
                                                    cztery mycia (plus wieczorne). I czułam się brudniejsza niż obecnie :).

                                                    Znam osoby o przeróżnych nawykach higienicznych i zapewniam, że jest pośród nich
                                                    także kilka takich, którym wieczorne mycie w zupełności wystarcza i nie śmierdzą.
                                                    Że ja także nie to pewnie nie uwierzysz :).
                                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:45
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Nie zdarzyło Ci się nigdy nabrać ochoty na seks w sytuacji
                                                    uniemożliwiającej
                                                    > wcześniejsze umycie? :)

                                                    zdarzyło:) aczkolwiek zradko uprawiam seks w miejscach, gdzie nie ma
                                                    dstepu do łazienki :)
                                                    Niemniej jesli zdarza mi się total spontan to weź pod uwage,ze się
                                                    rano UMYŁAM i mój partner też :)

                                                    > Pot ukochanej osoby nie jest dla mnie niczym obrzydliwym.

                                                    moze Ty tak uwazasz, ja sobie nie wyobrazam pieszczot w tym oralnych
                                                    kogos takiego, ani dopuszczenia do piesczenia mnie w taiej sytuacji.
                                                    >
                                                    > > nie, skad taka konkluzja? :)
                                                    >
                                                    > Stąd, iż:
                                                    > 1. Biorąc pod uwagę standardy jakie tutaj przedstawiasz to nawet
                                                    jeżeli nie
                                                    > śmierdzą Ci rano to muszą popołudniu.

                                                    to są normalne standardy u wiekszosci ludzi, których blizej znam ,
                                                    uwierz.

                                                    > 2. Bo jeżeli spotkałaś choć jedną
                                                    > osobę, która nie śmierdziała i której nie zapytałaś o poranne
                                                    mycie to już nie
                                                    > możesz wykluczyć ewentualności, że jednak się nie umyła i nie
                                                    śmierdzi.


                                                    OK, niech ci bedzie, ze nie pytam, bo nie pytam przecież wszystkich.
                                                    Ale wierz mi, ze luzie naprawde myja się zcesciej niz ci sie zdaje
                                                    >
                                                    >
                                                    > Sama tak kiedyś miałam. Obowiązkowe mycie przed każdym wyjściem,
                                                    łącznie z
                                                    > włosami (i ich późniejszym układaniem). Jeżeli wychodziłam z domu
                                                    cztery razy t
                                                    > o
                                                    > cztery mycia (plus wieczorne).

                                                    ale ja tak nie mam :) nie biore prysznica przed KAZDYM wysjcie z
                                                    domu, ani nie myje głowy przed kazdym spotkaniem:) Byłoby o
                                                    niewykonalne zreztą , bo czesto miedzy spotkaniami nie wracam do
                                                    domu :)


                                                    I czułam się brudniejsza niż obecnie :).

                                                    mozliwe,

                                                    >
                                                    > Znam osoby o przeróżnych nawykach higienicznych i zapewniam, że
                                                    jest pośród nic
                                                    > h
                                                    > także kilka takich, którym wieczorne mycie w zupełności wystarcza
                                                    i nie śmierdz
                                                    > ą.
                                                    > Że ja także nie to pewnie nie uwierzysz :).

                                                    no przekonana nie jestem , wybacz.
                                                  • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:53
                                                    kora3 napisała:
                                                    > zdarzyło:) aczkolwiek zradko uprawiam seks w miejscach, gdzie nie ma
                                                    > dstepu do łazienki :)

                                                    Sporo tracisz... :)
                                                    Najlepszy seks w moim życiu był na takiego "brudasa", że byś na zawał padła :p.

                                                    > Niemniej jesli zdarza mi się total spontan to weź pod uwage,ze się
                                                    > rano UMYŁAM i mój partner też :)

                                                    Nawet poranne mycie niewiele pomoże, jeżeli później się mocno spociło. A wtedy seks bywa najlepszy! O! :)

                                                    > moze Ty tak uwazasz, ja sobie nie wyobrazam pieszczot w tym oralnych
                                                    > kogos takiego, ani dopuszczenia do piesczenia mnie w taiej sytuacji.

                                                    Pieszczoty oralne bez względu na poziom higieny są obiektywnie rzecz biorąc wyjątkowo obrzydliwe i dla mnie możliwe tylko przy mocnym emocjonalnym zaangażowaniu. A jeżeli owo istnieje to obrzydliwość znika.
                                                    Oczywiście nie oznacza to, że można zaakceptować partnera-brudasa :).

                                                    > OK, niech ci bedzie, ze nie pytam, bo nie pytam przecież wszystkich.

                                                    I o to właśnie chodziło :).

                                                    > Ale wierz mi, ze luzie naprawde myja się zcesciej niz ci sie zdaje

                                                    A w którym miejscu ja pisałam co mi się w tej kwestii zdaje?
                                                    Ograniczyłam się zdaje się do normy "1-2 razy dziennie", co zdaje się Twoje otoczenie także pokrywa.

                                                    > no przekonana nie jestem , wybacz.

                                                    Jakoś kompletnie mi to nie przeszkadza.
                                                    Wystarczy, że ludzie w moim otoczeniu nie mają problemów z moją higieną.
                                                  • kora3 hmmmm 30.05.09, 16:03
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Sporo tracisz... :)
                                                    > Najlepszy seks w moim życiu był na takiego "brudasa", że byś na
                                                    zawał padła :p.

                                                    mozliwe, aczkolwiek wątpię , zeby na mnie zrobiło takie cos miłe
                                                    wrazenie, a mam juz trochę lat i doswiadczenia :)

                                                    >
                                                    > Nawet poranne mycie niewiele pomoże, jeżeli później się mocno
                                                    spociło. A wtedy
                                                    > seks bywa najlepszy! O! :)

                                                    no zalezy co kto lubi :)

                                                    >
                                                    > Pieszczoty oralne bez względu na poziom higieny są obiektywnie
                                                    rzecz biorąc wyj
                                                    > ątkowo obrzydliwe i dla mnie możliwe tylko przy mocnym
                                                    emocjonalnym zaangażowan
                                                    > iu.

                                                    Dla jednych obrzydliwe, a la innych nie. Nikt nie mowi , ze bez
                                                    mocnego emocjonalnego zangazowania mają być. Ale nawet pzy takowym
                                                    robienie tego z kims niemytym wg mnie jest niewykonalne.


                                                    A jeżeli owo istnieje to obrzydliwość znika.

                                                    moim zdaniemopowiadasz bzdury, Mozna kogos kochac szczezre, ale
                                                    jesli smierdzi to smierdzi, organizm Ci zareaguje:)
                                                    >
                                                    >
                                                    > > no przekonana nie jestem , wybacz.
                                                    >
                                                    > Jakoś kompletnie mi to nie przeszkadza.
                                                    > Wystarczy, że ludzie w moim otoczeniu nie mają problemów z moją
                                                    higieną.

                                                    Wiesz, abstrahując teraz od Ciebie konkretnie. Gdybys poczytała inne
                                                    fora, przekonałabys się, ze ludzie mają problem z cudzą higieną dosc
                                                    czesto. najczesciej chodzi o współpracowników, którzy delikatnie
                                                    mówiac nie wonieją. Rzecz w tym, ze wiekszosc ludzi nie wie, jak
                                                    taktownie i bez wywoływania megakonflitu zwrócic komus takiemu na to
                                                    uwagę. I rzeczywiscie jest to trudne, bo przecież nie chcesz się z
                                                    kims wdawać w konflikt, mozesz lubic te osobe i nie chcesz jej
                                                    zranic, a to drazliwy temat, wiec najczesciej ludzie milczą i
                                                    cierpią, a zainteresowany bywa, ze nie zdaje sobie sprawy, że z jego
                                                    zapacjem coś nie tak.
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 16:19
                                                    kora3 napisała:
                                                    > no zalezy co kto lubi :)

                                                    Tak czy inaczej nie wyobrażam sobie ograniczania się w tej dziedzinie higieną.
                                                    "Wybacz kochanie, ale zanim będziemy się kochać musisz się umyć".

                                                    > moim zdaniemopowiadasz bzdury, Mozna kogos kochac szczezre, ale
                                                    > jesli smierdzi to smierdzi, organizm Ci zareaguje:)

                                                    Organizm mamusi też niby reaguje na kupkę dzidziusia, a zwykle bywają one nimi
                                                    zachwycone :).

                                                    > Wiesz, abstrahując teraz od Ciebie konkretnie. Gdybys poczytała inne
                                                    > fora, przekonałabys się, ze ludzie mają problem z cudzą higieną dosc
                                                    > czesto. najczesciej chodzi o współpracowników, którzy delikatnie
                                                    > mówiac nie wonieją. Rzecz w tym, ze wiekszosc ludzi nie wie, jak
                                                    > taktownie i bez wywoływania megakonflitu zwrócic komus takiemu na to
                                                    > uwagę. I rzeczywiscie jest to trudne, bo przecież nie chcesz się z
                                                    > kims wdawać w konflikt, mozesz lubic te osobe i nie chcesz jej
                                                    > zranic, a to drazliwy temat, wiec najczesciej ludzie milczą i
                                                    > cierpią, a zainteresowany bywa, ze nie zdaje sobie sprawy, że z jego
                                                    > zapacjem coś nie tak.

                                                    A ja nie wierzę w to, że ci ludzie nie są tego świadomi. Przecież poza
                                                    współpracownikami prawie każdy ma jeszcze rodzinę czy przyjaciół, którzy nie
                                                    tylko mogą, ale wręcz powinni poinformować delikwenta o jego problemie.

                                                    Znam zresztą takiego, z którego smrodu się współpracownicy ciągle nabijają (za
                                                    plecami oczywiście) i zastanawiają jak on żyje w takiej smrodowej
                                                    nieświadomości. W domu dzieci na jego widok ostentacyjnie nosy zatykają, co na
                                                    nim nie robi żadnego wrażenia. Ale jak jedzie do kochanki to się gruntownie pucuje.

                                                    Wracając do powonienia - może Ty rzeczywiście masz tak niesamowicie wrażliwy
                                                    nos, ale nie możesz oczekiwać, że świat się będzie do niego dostosowywał.
                                                    Osobiście gdybym ja (i mój przeciętny nos) miała takową moc to chętnie te drugie
                                                    mycia czyściochów oddałabym tym, co myją się raz na tydzień. Całościowy smród
                                                    byłby zdecydowanie mniejszy.
                                                  • kora3 Re: hmmmm 30.05.09, 17:50
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Tak czy inaczej nie wyobrażam sobie ograniczania się w tej
                                                    dziedzinie higieną.
                                                    > "Wybacz kochanie, ale zanim będziemy się kochać musisz się umyć".

                                                    wiesz dla mnie brudny partner to sparwa abstrakcyjna.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Organizm mamusi też niby reaguje na kupkę dzidziusia, a zwykle
                                                    bywają one nimi
                                                    > zachwycone :).

                                                    kupami? no nie wize zachwytu u mojej siostry, kupą, nie zdieckeim ..
                                                    zreszta nie ma o czym gadać - dla mnie nueumyty facet nie zaitniałby
                                                    jako kochanek., amen
                                                    >

                                                    >
                                                    > A ja nie wierzę w to, że ci ludzie nie są tego świadomi. Przecież
                                                    poza
                                                    > współpracownikami prawie każdy ma jeszcze rodzinę czy przyjaciół,
                                                    którzy nie
                                                    > tylko mogą, ale wręcz powinni poinformować delikwenta o jego
                                                    problemie.

                                                    moze i tak, ale to moze być trudne, sprawa jest delikatna.
                                                    >
                                                    > Wracając do powonienia - może Ty rzeczywiście masz tak
                                                    niesamowicie wrażliwy
                                                    > nos, ale nie możesz oczekiwać, że świat się będzie do niego
                                                    dostosowywał.

                                                    ja swój swiat dostosowalam :)
                                                    Całościowy smród
                                                    > byłby zdecydowanie mniejszy.

                                                    a to na pewno:)
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 18:03
                                                    kora3 napisała:
                                                    > wiesz dla mnie brudny partner to sparwa abstrakcyjna.

                                                    Wybacz, ale doprawdy ciężko mi w to uwierzyć, że Twój chłop nigdy nie jest zabrudzony. Nawet myjąc się trzydzieści razy dziennie.

                                                    > moze i tak, ale to moze być trudne, sprawa jest delikatna.

                                                    W imię delikatności można znosić cierpienia smrodu w pracy. Nie w domu. Oczywiście pomijam przypadki skrajne, jak ojciec terroryzujący rodzinę, który nawet za dobre słowa pierze. Ale w normalnych układach bliskie osoby znajdą jakiś sposób, by przekazać takiej osobie, że ma problem.

                                                    > ja swój swiat dostosowalam :)

                                                    Nie ma się tak szczerze mówiąc czym chwalić.
                                                  • kora3 Re: hmmmm 30.05.09, 18:45
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Wybacz, ale doprawdy ciężko mi w to uwierzyć, że Twój chłop
                                                    nigdy
                                                    nie je
                                                    > st zabrudzony. Nawet myjąc się trzydzieści razy dziennie.

                                                    zabrudzony? owszem , bywa, np. gdy robi coś przy samochodzie (ma
                                                    taki jeden co stale w nim gmera) :) , albo kwiatki przesadza:)
                                                    ale ja mam na mysli stan nieswiezoci w łozku.

                                                    dodam wiecej - nie tylko ten - NIGDy NIE BYAŁAM W ŁOZKU Z NIEŚWIEZYM
                                                    FACETEM
                                                    >
                                                    >
                                                    > W imię delikatności można znosić cierpienia smrodu w pracy. Nie w
                                                    domu.

                                                    Mzliwe, moze eż te osoby nic sobie nie robią z uwag innych.

                                                    >
                                                    > > ja swój swiat dostosowalam :)
                                                    >
                                                    > Nie ma się tak szczerze mówiąc czym chwalić.

                                                    doprawdy? A czemu nie skoro mam mozliwosc życia tak, jak chce ?:)
                                                    Chyba kazdy chce tego, zeby nie musiał znosic zycia, tylko sie nim
                                                    cieszył?
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 19:12
                                                    kora3 napisała:
                                                    > zabrudzony? owszem , bywa, np. gdy robi coś przy samochodzie (ma
                                                    > taki jeden co stale w nim gmera) :) , albo kwiatki przesadza:)
                                                    > ale ja mam na mysli stan nieswiezoci w łozku.

                                                    I żadnego seksu zaraz po przesadzaniu?

                                                    > Mzliwe, moze eż te osoby nic sobie nie robią z uwag innych.

                                                    I na to już nic nie poradzisz.

                                                    > doprawdy? A czemu nie skoro mam mozliwosc życia tak, jak chce ?:)

                                                    Swoje życie możesz sobie układać jak chcesz. Byle nie układać życia innym, a tak
                                                    poprzednią wypowiedź o dostosowywaniu swojego świata zrozumiałam.
                                                  • kora3 Re: hmmmm 30.05.09, 19:58
                                                    black-emissary napisała:

                                                    >
                                                    > I żadnego seksu zaraz po przesadzaniu?

                                                    no nie zdarzyło sie dotąd, aczkolwiek przesadzamy zradko :)

                                                    >
                                                    > > Mzliwe, moze eż te osoby nic sobie nie robią z uwag innych.
                                                    >
                                                    > I na to już nic nie poradzisz.

                                                    no pewnie nie. moja kolezanka mała takiego współpracownika, woniał z
                                                    dala, bez sciemy, bo jak do niej przychodziłam to miała odruch
                                                    wymiotny, w całym pokoju smierdziało potem spod pach.
                                                    Namówiła jednego kolegę, z innego pokoju, żeby z nim pogadał. ale
                                                    nie eyszło, bo kolega spanikował, w końcu za poradą z forum :)
                                                    posłała mu mail, o dziwo poskutkowało. Acha, facet zonaty, zona
                                                    czysta , niewoniejąca.

                                                    > > Swoje życie możesz sobie układać jak chcesz. Byle nie układać
                                                    życia innym, a ta
                                                    > k
                                                    > poprzednią wypowiedź o dostosowywaniu swojego świata zrozumiałam.

                                                    to źle zrozumiałas, nie próbuje układac życia innym - jesli ktos
                                                    zadaje tak jak tu na forum pytanie, owszem, wyrazam swoje zdanie,
                                                    ale zmieniac kogoś pod siebie nie zamierzam i nigdy tego nie
                                                    robiłam. Jesli mi ktos nie odpowiada to sie z nim nie zadaje, na ile
                                                    mogę rzecz jasna:) - mam na mysli prywatne kontakty
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 20:13
                                                    kora3 napisała:
                                                    > no nie zdarzyło sie dotąd, aczkolwiek przesadzamy zradko :)

                                                    Może trzeba częściej? :)

                                                    > no pewnie nie. moja kolezanka mała takiego współpracownika, woniał z
                                                    > dala, bez sciemy, bo jak do niej przychodziłam to miała odruch
                                                    > wymiotny, w całym pokoju smierdziało potem spod pach.
                                                    > Namówiła jednego kolegę, z innego pokoju, żeby z nim pogadał. ale
                                                    > nie eyszło, bo kolega spanikował, w końcu za poradą z forum :)
                                                    > posłała mu mail, o dziwo poskutkowało. Acha, facet zonaty, zona
                                                    > czysta , niewoniejąca.

                                                    Jak widać są na to sposoby. Tak więc teza, że śmierdziel jest tego faktu
                                                    nieświadomy jest lekko na wyrost.

                                                    > to źle zrozumiałas

                                                    A, to przepraszam.
                                                  • kora3 Re: hmmmm 30.05.09, 20:28
                                                    black-emissary napisała:
                                                    > Może trzeba częściej? :)

                                                    w celu? :)
                                                    jesli chcesz zapytac jak czsto sie kochamy - mozesz to zrobic
                                                    wprost :) z reguły tak normalnie rano i wieczorem, jesli nie jestsmy
                                                    w pracy rzezc jasna. Jeśli oboje mamy wolny dzień - czasem 3 razy.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak widać są na to sposoby. Tak więc teza, że śmierdziel jest tego
                                                    faktu
                                                    > nieświadomy jest lekko na wyrost.

                                                    hmmm moze smierdzelowi u kolezani zdawało się, ze połowica
                                                    przesadza, bo przecież nikt poza nią nie mówi mu, ze smierdzi?
                                                    Nie wpadł na to, ze dla ludzi to krepujące takie cos powioedzieć, a
                                                    jak sie skapował po mailu, ze smierdzi nie tylko zonie to sie
                                                    poprawił
                                                    >
                                                    > > to źle zrozumiałas
                                                    >
                                                    > A, to przepraszam.

                                                    Spoko:)
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 22:23
                                                    kora3 napisała:
                                                    > jesli chcesz zapytac jak czsto sie kochamy

                                                    Szczerze mówiąc kompletnie mnie to nie interesuje...

                                                    > hmmm moze smierdzelowi u kolezani zdawało się, ze połowica
                                                    > przesadza, bo przecież nikt poza nią nie mówi mu, ze smierdzi?
                                                    > Nie wpadł na to, ze dla ludzi to krepujące takie cos powioedzieć, a
                                                    > jak sie skapował po mailu, ze smierdzi nie tylko zonie to sie
                                                    > poprawił

                                                    Nie mam pojęcia co mu się wydawało, ale - choć dla dobra koleżanki mam nadzieję,
                                                    że się mylę - obawiam się, że efekt nie będzie zbyt długotrwały.
                                                  • kora3 Re: hmmmm 30.05.09, 22:26
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Szczerze mówiąc kompletnie mnie to nie interesuje...

                                                    odniosłam inne wrazenie, ale ok :)
                                                    >
                                                    > > Nie mam pojęcia co mu się wydawało, ale - choć dla dobra
                                                    koleżanki mam nadzieję
                                                    > ,
                                                    > że się mylę - obawiam się, że efekt nie będzie zbyt długotrwały.

                                                    no nie wiem, to było z rok temu i jeszcze z nim przez pół roku
                                                    pracowała i było ok, potem zmieniła prace i nie ma z nim kontaktu,
                                                    wiec trudno powiedzieć
                                                  • vandikia Re: hmmmm 30.05.09, 16:44
                                                    no ja mialam problem z cudzą higieną w pracy, ale to był jeden facet
                                                    na kilkudziesięciu i śmiem twierdzić, że nie mył się wcale, albo był
                                                    na coś chory
                                                    przez 30, niby wykształcony, a jak wchodził do budynku, to czuć było
                                                    przez 2 piętra - na szczęście stanowisko miał w budynku obok
                                                    i tak, był to problem, ale on w lipcu w 30stopniowym upale chodził w
                                                    traperach, dzinach, t-shircie i wełnianym swetrze na to!
                                                    kiedyś nie wytrzymałam i zapytałam czy mu nie za ciepło

                                                    nawet jeśli mył się rano, w co szczerze wątpię, to po pół godzinie w
                                                    takiej temp., w takim ubraniu cuchnęło jak z chlewu jakiegoś

                                                    do tego nigdy nie mył rąk po wyjściu z wc, a był informatykiem, co
                                                    wiąże się z tym, że dotykał myszek, klawiatur innych użytkowników,
                                                    można zwymiotować albo dezynfekować - co wiele osób robiło

                                                    i to jest chodząca skrajność i śmiem twierdzić rzadkość

                                                    pozastanawiałam się nad tym myciem jeszcze i przesadną dbałością
                                                    czystość - kiedyś był tu taki wątek nawet o seksie, no kurcze jak
                                                    się np kochasz z facetem i macie ochotę kilka razy pod rząd, to
                                                    naprawdę po każdym prysznic? zero spontana?
                                                    mam jeszcze jedno dobre pytanie w tym temacie, ale daruję, bo
                                                    ostatecznie nie jest to forum dla dorosłych tylko ogólnodostępne :)
                                                  • black-emissary Re: hmmmm 30.05.09, 17:57
                                                    vandikia napisała:
                                                    > był informatykiem

                                                    ... i wszystko jasne :).
                                    • lacido Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:42
                                      black-emissary napisała:

                                      > kora3 napisała:
                                      > > jeśli ktos przykro zalatuje to na ogół innym się to nie wydaje-
                                      > > zwłaszcza grupowo
                                      >
                                      > Pytasz wszystkich w pracy kiedy się ostatnio myli, czy zakładasz, że jeżeli
                                      > śmierdzi to mył się wieczorem, a jeżeli nie to rano?

                                      myślę, że już w umowach maja zastrzeżone: jak przyjdzie ktoś nieumyty (komisyjne
                                      sprawdzanie na podstawie ewentualnego donosu kolegów) to lecą po premii :DDD
                                      • nie_ma_loginu_wolnego Re: No wiesz :) 30.05.09, 16:10
                                        bardzo mi się ten post podoba ale przerzuciłabym go na forum humorum :)

                                        prysznic wieczorny+ranny jest niewskazany ze względu na niszczenie naturalnej
                                        flory bakteryjnej - zarówno w miejscach strategicznych, które po 2krotnym
                                        prysznicu stają się mniej odporne na infekcję jak i miejsc niestrategicznych,
                                        które mają problem z odbudowaniem naturalnej warstwy ochronnej.

                                        pozdrawiam
                                        • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 16:36
                                          hm ja to chyba faktycznie muszę dopracować precyzyjne wyrażanie
                                          się :)
                                          ujęłaś krótko i na temat
                                          • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 16:37
                                            aha i ja się z tym zgadzam

                                            lacido :) no chwilowo nie mogę, ale Twoje odpowiedzi w tym wątku
                                            mnie zabijają :) uśmiecham się po każdej, fajnie piszesz
                                            • lacido Re: No wiesz :) 30.05.09, 23:50
                                              hehe

                                              brudaski wszystkich krajów łączmy się :DDD
                                              • vandikia Re: No wiesz :) 31.05.09, 22:10
                                                tia :)
                                                z drugiej strony to dziwne, że no. Kałużyński jako rasowy brudas
                                                miał społeczne poważanie i nikt chyba nie ośmielił się zbytnio
                                                krytykować go
                                                ważne było co sobą reprezentuje wew. , no ale on też był skrajnością

                                                czasami myślę, ze zbyt częste mycie może być też próbą zmycia z
                                                siebie czegoś.. może ktoś chce być kimś kim nie jest? ok to już
                                                takie pseudo - filozoficzne rozważania :P
                                        • real.becwal Re: No wiesz :) 30.05.09, 19:27
                                          nie_ma_loginu_wolnego napisała:

                                          Jeśli ktoś Cię spyta - czemu Pani od rana śmierdzi (nie mówiąc już
                                          po południu) srtrzel mu tę mówkę:
                                          "prysznic wieczorny+ranny jest niewskazany ze względu na niszczenie
                                          naturalnej flory bakteryjnej - zarówno w miejscach strategicznych,
                                          które po 2krotnym prysznicu stają się mniej odporne na infekcję jak
                                          i miejsc niestrategicznych, które mają problem z odbudowaniem
                                          naturalnej warstwy ochronnej."
                                          • nie_ma_loginu_wolnego Re: No wiesz :) 31.05.09, 20:30
                                            nie będę musiała - nie śmierdzę :)
                                            a nawet jakbym, to chyba jestem na tyle obojętna na uwagi obcych, że dopóki mnie
                                            to nie przeszkadza to mam w nosie opinię innych.

                                            śmierdzieć jest rzeczą ludzką ;)
                                            ale zauważyłam, że im bliżej nam do zachodniej kultury tym bardziej naturalne,
                                            ludzkie czynności i cechy stają się anomalią.

                                            wydaje mi się, że większość z prysznicujących, balsamujących i konserwujących
                                            się po 2-3 razy dziennie wyznaje kult ciała i ma fisia na punkcie własnej
                                            Obudowy i związanych z nią rytuałów.

                                            No chyba, że wszystkie wypowiadające się tu zwolenniczki częstych prysznicy
                                            cierpią na nadmierną potliwość, która jest schorzeniem...







                        • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:06
                          vandikia napisała:

                          > coś w tym złego? nic
                          > a coś złego w tym, że ktoś po częściowym porannym prysznicu czuje
                          > się świeży, bo potliwość i inne rzeczy ma w normie?
                          >

                          dobra, a teraz powiedz o co toczysz bój? o nazewnictwo prysznica i o to kto ma
                          nienormalne gruczoły?
                          skoro jednak prysznic częściowy bierzesz to chyba temat umarł.
                          nie wiedziałam że z czegoś takiego jak różnica pomiędzy "prysznicem częściowym"
                          a "prysznicem" można zrobić wątek na 200 wpisów. gratuluję :)
                          • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:12
                            żaden bój

                            w pierwszej "poddyskusji" w tym wątku z erillzw było to opisane,
                            tylko chyba nienazwane prysznicem częściowym

                            można pewnie i 500 wpisów spłodzić, ale i tak chyba nikt nie napisał
                            czy można się tak zahartować czy nie, chociaż niektórzy mieli takie
                            podejrzenia :)
                            za to dowiedziałam się, że jak biorę "prysznic częściowy" - skoro
                            tak brzmi bardzi zrozumiale, to niech będzie :), to pewnie wali ode
                            mnie na odległość i tylko przez litość nikt mi w pracy uwagi nie
                            zwrócił, budujące :D popytam chyba w poniedziałek :))
                            • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:15
                              za to wiele osób które napisały po prostu że biorą prysznic rano bo lepiej się
                              czują dowiedziało że się że wylądują na onkologii, nie umieją czytać i mają
                              nienormalną fizjologię. też fajnie :)
                            • real.becwal Re: No wiesz :) 30.05.09, 19:31
                              vandikia napisała:
                              to pewnie wali ode mnie na odległość i tylko przez litość nikt mi w
                              pracy uwagi nie zwrócił, budujące :D popytam chyba w poniedziałek :))

                              spytaj w gabinecie kosmetycznym, o ile korzystasz, czyli osób
                              wyczulonych na zapachy. w Twoim otoczeniu mogą być takie same
                              czyściochy. Gnijący łój im nie śmierdzi :)))
                              • vandikia Re: No wiesz :) 30.05.09, 20:59
                                jednak Twoj nick jest adekwatny do tego, co piszesz :)))
                          • drie Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:14
                            Z ciekawosci spytam o szczegoly, bo wlasnie doczytalam. Co to jest ten
                            czesciowy prysznic? Myje sie miejsca strategiczne w akrobacjach
                            gimnastycznych by do nich dojsc i nie zamoczyc np. plecow i nogi? :)

                            Serio pytam. Bo chyba zajeloby to tyle samo czasu co zwykly prysznic.
                            Roznica jest wiec niezamoczenie pewnych czesci ciala?
                            • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:16
                              nie wiem, spytaj wątkodawczyni. ja jestem czarno-biała i rozróżniam kategorie:
                              mycie twarzy; prysznic; kąpiel.
                              • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:19
                                a ja dodam jeszcze pytanie co obejmuje katalog "części strategicznych"
                                (określenie pojawia się tutaj obficie) i czy części strategiczne nie obejmują
                                przypadkiem niebezpiecznych okolic jajników?
                              • drie Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:25
                                Sorry. Sie tylko pod Ciebie podpielam bo mi post z tymi "miejscami"
                                gdzies zginal i nie mialam sily brnac jeszcze raz przez to. :)
                            • kora3 no własnie :) o tym samym 30.05.09, 12:19
                              napisałam do autorki watku - przecież to jakas niezwykła kombinacja
                              z tymi "strategicznymi miejscami" - o wiele łatwiej i szybciej jest
                              normalnie wziąc prysznic
                            • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:20
                              drie napisała:
                              > Z ciekawosci spytam o szczegoly, bo wlasnie doczytalam. Co to jest ten
                              > czesciowy prysznic? Myje sie miejsca strategiczne w akrobacjach
                              > gimnastycznych by do nich dojsc i nie zamoczyc np. plecow i nogi? :)

                              1. Twarz, dekolt, ręce i zęby w umywalce.
                              2. W miarę potrzeb także w umywalce pachy.
                              3. Strefy intymne prysznicem siadając na krawędzi wanny.

                              Wszystko łącznie zdecydowanie szybsze i prostsze od pełnego prysznica.
                              Szczególnie, gdy nie ma się kabiny prysznicowej.
                              • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:21
                                w jaki sposób balansowanie na krawędzi wanny i chlapanie się pod umywalką jest
                                szybsze od ekspresowego prysznica?
                                • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:25
                                  Choćby w taki sposób, że zdecydowanie prościej wówczas nie zmoczyć sobie włosów.
                                  • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:28
                                    naciagana teoria :)
                                    nigdy nie zdarzyło i sie zmoczyc włosów, takze długasnych ani w
                                    kabinie, ani w wannie biorąc prysznic o ile tego nie chciałam.
                                    należy się polewac tam, gdzie się chce - dosc prosta czynnosc:)
                                    • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:33
                                      Pogadaj na ten temat z moimi włosami, będę doprawdy wdzięczna jeżeli je
                                      przekonasz, że gumki, opaski, spinki czy czepki mają za zadanie je przytrzymać.
                                      • kora3 Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:47
                                        wiesz, wierze w niesforne włosy, bo sama takie mam :) - ale w to, ze
                                        włosy nie dadza się zwiazać czy spiąc (długie) nie wierze . a z
                                        niedługimi nie ma problemu, zdarza mi się czasem brac prysznic w
                                        ciągu dnia i nigdy jakos nie miałam po tym mokrej fryzury
                                      • wanilinowa Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:47
                                        to jak radzisz sobie z myciem twarzy? bo optymistycznie zakładam że na tym czasu
                                        nie oszczędzasz :)
                                  • real.becwal Re: No wiesz :) 30.05.09, 19:33
                                    black-emissary napisała:

                                    > Choćby w taki sposób, że zdecydowanie prościej wówczas nie zmoczyć
                                    sobie włosów
                                    > .
                                    od tego są czepki kapielowe.
                                    • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 19:37
                                      real.becwal napisał:
                                      > od tego są czepki kapielowe.

                                      Od tego, żeby spadać z głowy w najmniej oczekiwanym momencie.
                                      Testowałam!
                              • kora3 A moge zapytać 30.05.09, 12:24
                                jaka to ogromna trudnosc nie majac kabiny prysznicowej wejsc do
                                wanny po prostu, odkrecic prysznic i uzyc zelu a następnie się
                                spłukac?
                                Całkiem serio pytam
                                Teraz mam akuat kabine ale miałam całe lata wanne i tak załatwiałam
                                spprawe porannego prysznica - zero problemu
                                • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:30
                                  1. Biorąc prysznic w wannie bardzo łatwo zachlapać łazienkę, co powoduje
                                  zmarnowanie kolejnej cennej porannej minuty na ścieraniu podłogi.
                                  2. Po całościowym prysznicu następuje całościowe wycieranie, to kolejne cenne
                                  minuty.
                                  3. Najważniejsze (wyżej już wspomniane): ciężko pod prysznicem nie zamoczyć
                                  włosów, przynajmniej moich, świeżo (czytaj wieczorem :p) umytych i z wyjątkowym
                                  uporem wymykających się wszelakim próbom ich przychwycenia.

                                  Jeżeli ktoś wstaje godzinę czy dwie przed wyjściem to rzeczywiście może to być
                                  dla niego "żadna różnica". Ja zbierając się w kwadrans muszę liczyć każdą
                                  sekundę :p.
                                  • wanilinowa Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:32
                                    black-emissary napisała:

                                    > 1. Biorąc prysznic w wannie bardzo łatwo zachlapać łazienkę, co powoduje
                                    > zmarnowanie kolejnej cennej porannej minuty na ścieraniu podłogi.

                                    dobrze że mycie pach pod umywalką nie chlapie łazienki :D

                                    > Jeżeli ktoś wstaje godzinę czy dwie przed wyjściem to rzeczywiście może to być
                                    > dla niego "żadna różnica". Ja zbierając się w kwadrans muszę liczyć każdą
                                    > sekundę :p.

                                    mi też zależy na czasie więc wybieram prysznic
                                    • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:34
                                      wanilinowa napisała:
                                      > dobrze że mycie pach pod umywalką nie chlapie łazienki :D

                                      Wyobraź sobie, że nie chlapie.

                                      > mi też zależy na czasie więc wybieram prysznic

                                      I to jest dla mnie równie niezrozumiałe jak moje "akrobacje" dla Ciebie. :)
                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:38
                                    black-emissary napisała:

                                    > 1. Biorąc prysznic w wannie bardzo łatwo zachlapać łazienkę, co
                                    powoduje
                                    > zmarnowanie kolejnej cennej porannej minuty na ścieraniu podłogi.

                                    w wannie bardzo łatwo zamontować obudowe, która na to nie pozwala. A
                                    starcie podłogi mopem to sekundy.


                                    > 2. Po całościowym prysznicu następuje całościowe wycieranie, to
                                    kolejne cenne
                                    > minuty.

                                    Nie wiem jak duża jesteś, ale ja się wycieram w minute, moze dwie,
                                    krócej niz myję zeby :)

                                    > 3. Najważniejsze (wyżej już wspomniane): ciężko pod prysznicem nie
                                    zamoczyć
                                    > włosów, przynajmniej moich, świeżo (czytaj wieczorem :p) umytych i
                                    z wyjątkowym
                                    > uporem wymykających się wszelakim próbom ich przychwycenia.

                                    Całe lata miałam bardzo długie włosy - nie przeonuje mnie twój
                                    argument - teraz mam półdługie, miewałam krótkie i zawsze umiałam
                                    się umyć bez zmoczenia głowy.

                                    > Jeżeli ktoś wstaje godzinę czy dwie przed wyjściem to rzeczywiście
                                    może to być
                                    > dla niego "żadna różnica". Ja zbierając się w kwadrans muszę
                                    liczyć każdą
                                    > sekundę :p.

                                    no na pewno, ale nadal wydaje i się, ze latwiej zachlapac lazienke
                                    kombinując z pachami nad umywalką i z prysznicem "w miejscach
                                    strtegicznych" niz normalnie:)
                                    • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:45
                                      kora3 napisała:
                                      > w wannie bardzo łatwo zamontować obudowe, która na to nie pozwala.

                                      Nie w każdej wannie, nie w każdej łazience.

                                      > A starcie podłogi mopem to sekundy.

                                      Też od łazienki to zależy.

                                      > Nie wiem jak duża jesteś, ale ja się wycieram w minute, moze dwie,
                                      > krócej niz myję zeby :)

                                      Minuta-dwie rano to wieczność.

                                      > Całe lata miałam bardzo długie włosy - nie przeonuje mnie twój
                                      > argument - teraz mam półdługie, miewałam krótkie i zawsze umiałam
                                      > się umyć bez zmoczenia głowy.

                                      Ale nie miałaś (nie)przyjemności posiadać moich włosów. Tutaj nie chodzi o długość (aktualnie do pasa), ale o typ włosa.

                                      > no na pewno, ale nadal wydaje i się, ze latwiej zachlapac lazienke
                                      > kombinując z pachami nad umywalką i z prysznicem "w miejscach
                                      > strtegicznych" niz normalnie:)

                                      Być może dla Ciebie łatwiej, dla mnie - jak wynika z wieloletnich doświadczeń - ten sposób jest nieporównywalnie szybszy.
                                      • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 12:54
                                        black-emissary napisała:

                                        > Nie w każdej wannie, nie w każdej łazience.

                                        to zasłonke z folii to chyba da rade w kazdej :)
                                        >
                                        > Też od łazienki to zależy.

                                        no jesli ktos mając 100 metrową łazienke chlapie podczas 5 mintowego
                                        prysznica po całej to cos z nim nie tak, zwłaszcza, jesli nie ma
                                        słuzacego:)
                                        >
                                        > > Nie wiem jak duża jesteś, ale ja się wycieram w minute, moze
                                        dwie,
                                        > > krócej niz myję zeby :)
                                        >
                                        > Minuta-dwie rano to wieczność.

                                        nie przesadzajmy :)
                                        >
                                        > Ale nie miałaś (nie)przyjemności posiadać moich włosów.
                                        Tutaj nie chodzi
                                        > o długość (aktualnie do pasa), ale o typ włosa.

                                        a co konkretnie robia i jak ci sie uadje uczesac je poza pysznicem,
                                        tak na wyjscie?
                                        >
                                        >
                                        > Być może dla Ciebie łatwiej, dla mnie - jak wynika z wieloletnich
                                        doświadczeń -
                                        > ten sposób jest nieporównywalnie szybszy.

                                        nie przekonałas mnie
                                        • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 13:00
                                          kora3 napisała:
                                          > to zasłonke z folii to chyba da rade w kazdej :)

                                          Jeżeli jest ją na czym powiesić...
                                          Zresztą taka zasłonka g... daje.

                                          > no jesli ktos mając 100 metrową łazienke chlapie podczas 5 mintowego
                                          > prysznica po całej to cos z nim nie tak, zwłaszcza, jesli nie ma
                                          > słuzacego:)

                                          A jeżeli ktoś ma za to dwumetrową łazienkę z pralką, szafkami i innymi zakamarkami, do których natychmiast ścieka woda?

                                          > nie przesadzajmy :)

                                          No i widzisz, tutaj dochodzimy do sedna sprawy - dla mnie to żadna przesada.

                                          > a co konkretnie robia

                                          Rozsypują się.

                                          > i jak ci sie uadje uczesac je poza pysznicem, tak na wyjscie?

                                          Czesać się dają, tylko spinać nie. Więc ich nie spinam, latają sobie wolno.

                                          > nie przekonałas mnie

                                          Nie jesteś przekonana co do tego, że JA wiem lepiej od Ciebie co MI ile czasu zajmuje?!
                                          • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 13:08
                                            black-emissary napisała:
                                            >
                                            > Jeżeli jest ją na czym powiesić...
                                            > Zresztą taka zasłonka g... daje.

                                            dla chcącego - nic trudnego sznurek i dwa gwózdki :)

                                            >
                                            > A jeżeli ktoś ma za to dwumetrową łazienkę z pralką, szafkami i
                                            innymi zakamark
                                            > ami, do których natychmiast ścieka woda?

                                            gdybym mała taką - umyłabym się w nastepujący sposób: zwilżenie
                                            całosci ciala wodą z kranu wanny, zwilżenie gąbki plus zel , a
                                            następnie usiadłabym, albo przykucneła w wanneie i spłukała się :)
                                            Wypróbowane, kolezanka u której byłam ma malą łazienkę i nie
                                            chciałamm jej zachlapac w tych zakamarkach.

                                            >
                                            > No i widzisz, tutaj dochodzimy do sedna sprawy - dla mnie to żadna
                                            przesada.

                                            no moze masz rację, mnie 2 miuty róznicy nie robią, ale gdybym miała
                                            tak napiety zcas po prostu wstawałabym wczesniej zamiast sie
                                            morderczo spieszyc.

                                            >
                                            > Rozsypują się.

                                            kup silikonowa opaskę - nie ma szans , zeby sie wymneły jeslidobrze
                                            ją załozysz.

                                            >
                                            > Czesać się dają, tylko spinać nie. Więc ich nie spinam, latają
                                            sobie wolno.

                                            aha
                                            >
                                            > > nie przekonałas mnie
                                            >
                                            > Nie jesteś przekonana co do tego, że JA wiem lepiej
                                            od Ciebie co
                                            > MI ile czasu zajmuje?!

                                            nie jestem przekonana, ze to dobry pomysł w każdym razie dla mnie
                                            • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 13:13
                                              kora3 napisała:
                                              > dla chcącego - nic trudnego sznurek i dwa gwózdki :)

                                              ... wiertarka udarowa, kołki rozporowe, gips...
                                              Tylko po co?

                                              > gdybym mała taką - umyłabym się w nastepujący sposób: zwilżenie
                                              > całosci ciala wodą z kranu wanny, zwilżenie gąbki plus zel , a
                                              > następnie usiadłabym, albo przykucneła w wanneie i spłukała się :)
                                              > Wypróbowane, kolezanka u której byłam ma malą łazienkę i nie
                                              > chciałamm jej zachlapac w tych zakamarkach.

                                              Gąbki to siedlisko zarazków :P.

                                              > no moze masz rację, mnie 2 miuty róznicy nie robią, ale gdybym miała
                                              > tak napiety zcas po prostu wstawałabym wczesniej zamiast sie
                                              > morderczo spieszyc.

                                              Mnie ten pośpiech jest niezbędny, bo mnie budzi :).

                                              > kup silikonowa opaskę - nie ma szans , zeby sie wymneły jeslidobrze
                                              > ją załozysz.

                                              Są szanse :).

                                              > nie jestem przekonana, ze to dobry pomysł w każdym razie dla mnie

                                              Ale ja nigdzie nie twierdzę, że to dobry pomysł dla Ciebie :).
                                              Nie zgadzam się jedynie na to, byś Ty uznawała co jest dobrym pomysłem dla mnie.
                                              • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 13:45
                                                black-emissary napisała:

                                                > kora3 napisała:
                                                > > dla chcącego - nic trudnego sznurek i dwa gwózdki :)
                                                >
                                                > ... wiertarka udarowa, kołki rozporowe, gips...
                                                > Tylko po co?

                                                no zeby sobie nie zachlapywaćź, nie tylko podczas porannego
                                                prysznica.

                                                >
                                                > Gąbki to siedlisko zarazków :P.

                                                e tam :) ja mam taką myjke z plastiku z wypustkami, normalnie się to
                                                myje :)
                                                >
                                                > Mnie ten pośpiech jest niezbędny, bo mnie budzi :).

                                                ja wole kawe i seks
                                                >
                                                >
                                                > Są szanse :).

                                                to calkiem serio, moja siostra ma takie włosy - wymykały się jej
                                                spod wszystkiego, takze u kosmetyczki, podczas demakijazu i
                                                makijazu - zawsze. Ma silikonowe opaski i po problemie, trymaja
                                                włosy na sztywno - polecam

                                                >
                                                > Ale ja nigdzie nie twierdzę, że to dobry pomysł dla Ciebie :).
                                                > Nie zgadzam się jedynie na to, byś Ty uznawała co jest dobrym
                                                pomysłem dla mnie
                                                > .
                                                Black, ale ja nie mówię, ze to dla Ciebie zły pomysł, po prostu
                                                widze wiecej minsów niż plusów
                                                • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 13:55
                                                  kora3 napisała:
                                                  > no zeby sobie nie zachlapywaćź, nie tylko podczas porannego
                                                  > prysznica.

                                                  Podczas wieczornego nie jest to żadnym problemem.
                                                  A poranny uprawiam rzadko.

                                                  > ja wole kawe i seks

                                                  Seks nie jest w tym względzie specjalnie efektywny, a kawy nienawidzę.

                                                  > to calkiem serio, moja siostra ma takie włosy - wymykały się jej
                                                  > spod wszystkiego, takze u kosmetyczki, podczas demakijazu i
                                                  > makijazu - zawsze. Ma silikonowe opaski i po problemie, trymaja
                                                  > włosy na sztywno - polecam

                                                  Takie opaski po pierwsze drażnią moje włosy, po drugie i tak nie zapewniają odpowiedniego podtrzymania.

                                                  > Black, ale ja nie mówię, ze to dla Ciebie zły pomysł, po prostu
                                                  > widze wiecej minsów niż plusów

                                                  Minusów i plusów dla Ciebie.

                                                  Ja się myję wtedy gdy myję włosy (mycie samych włosów to dopiero akrobacja). Jako że z różnych względów wolę je myć wieczorem to i siebie myję wieczorem.
                                                  Dodatkowe mycie się jeszcze rano (poza okresem upałów) uważam za marnowanie czasu i energii. W moim przypadku. Nie czuję się po nocy brudna, nie jestem mistrzem ekspresowego prysznica, zawsze się rano spieszę, a do tego wszystkiego kąpiel mnie rozleniwia, co rano jest mordercze.

                                                  Jeżeli ktoś ma inne podejście to jego sprawa. Tyle, że tak samo jak ja osób muszących się umyć rano i wieczorem nie wyzywam od pedantycznych marnotrawców, którzy nie mają nic lepszego w życiu do roboty jak się szorować tak też nie życzę sobie, by sugerowano, że ja jestem leniwym brudasem.
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 14:03
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Podczas wieczornego nie jest to żadnym problemem.
                                                    > A poranny uprawiam rzadko.

                                                    wiesz, ja miałam bardziej na mysli to, ze jesli ma sie łazienke z
                                                    takimi zakamatkami, to ostająca sie w nie wilgoc zawsze jest
                                                    uciazliwa, czy rano, czy wieczorem, bo pespektywa osuszania
                                                    wieczorem całosci też kusząca nie jest.

                                                    >
                                                    > > ja wole kawe i seks
                                                    >
                                                    > Seks nie jest w tym względzie specjalnie efektywny, a kawy
                                                    nienawidzę.

                                                    nie jest? hmmm no to tylko współczuc partnera.

                                                    >
                                                    > Takie opaski po pierwsze drażnią moje włosy, po drugie i tak nie
                                                    zapewniają odp
                                                    > owiedniego podtrzymania.

                                                    nie wierze:) ona przylegają do włosow scisle. czy draznią nie wiem,
                                                    wszak chodzi o kilka minut, a nie o chodzenie w tym stale. A jak
                                                    sobie radzisz u kosmetyczki?
                                                    >
                                                    > Minusów i plusów dla Ciebie.

                                                    owszem :)

                                                    >
                                                    > Jeżeli ktoś ma inne podejście to jego sprawa. Tyle, że tak samo
                                                    jak ja osób mus
                                                    > zących się umyć rano i wieczorem nie wyzywam od pedantycznych
                                                    marnotrawców, któ
                                                    > rzy nie mają nic lepszego w życiu do roboty jak się szorować tak
                                                    też nie życzę
                                                    > sobie, by sugerowano, że ja jestem leniwym brudasem.

                                                    A ja naspisałam, ze jesteś leniwym brudasem? Zresztą jak wyjasniłas
                                                    ty się rano myjesz przecież.
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 14:09
                                                    kora3 napisała:
                                                    > wiesz, ja miałam bardziej na mysli to, ze jesli ma sie łazienke z
                                                    > takimi zakamatkami, to ostająca sie w nie wilgoc zawsze jest
                                                    > uciazliwa, czy rano, czy wieczorem, bo pespektywa osuszania
                                                    > wieczorem całosci też kusząca nie jest.

                                                    Przede wszystkim przy wieczornym myciu o wiele mniej chlapię.

                                                    > nie jest? hmmm no to tylko współczuc partnera.

                                                    Kompletnie niepotrzebnie :).

                                                    > nie wierze:) ona przylegają do włosow scisle.

                                                    Do których włosów?

                                                    > czy draznią nie wiem, wszak chodzi o kilka minut

                                                    Kilka minut podtrzymania plus kilkanaście wyplątywania cholerstwa...

                                                    > A jak sobie radzisz u kosmetyczki?

                                                    Nie odwiedzam :p.

                                                    > A ja naspisałam, ze jesteś leniwym brudasem?

                                                    Sugerowałaś, że śmierdzę :).

                                                    > Zresztą jak wyjasniłas ty się rano myjesz przecież.

                                                    Jeżeli się rano nie przewrócę o kota (tym samym zaoszczędzając pół minuty) to twarz umyję...
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 14:21
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Przede wszystkim przy wieczornym myciu o wiele mniej chlapię.

                                                    no moze, pisałam ogólnie, że jesli owo zachlapywanie zakamarków jest
                                                    problemem, to ja bym się pokusiła o próbe wyeliminowania go.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Kompletnie niepotrzebnie :).

                                                    no tez moze :) ale jesli seks Cię nie budzi to raczej dziwne.
                                                    >
                                                    > Do których włosów?

                                                    do wszystkich :)
                                                    >
                                                    > Kilka minut podtrzymania plus kilkanaście wyplątywania
                                                    cholerstwa...

                                                    nie wiem co ty miałas, ale e opaski mojej siostry normalnie się
                                                    zdejmuje
                                                    >
                                                    > > A jak sobie radzisz u kosmetyczki?
                                                    >
                                                    > Nie odwiedzam :p.

                                                    a podczas demakijażu?

                                                    >
                                                    > > A ja naspisałam, ze jesteś leniwym brudasem?
                                                    >
                                                    > Sugerowałaś, że śmierdzę :).

                                                    nie, powiedziałam tylko, ze to, iz komus sie wydaje, ze pachnie
                                                    swiezo nie musi byc prawdą. Ludzie, którzy naprawde zalatują czesto
                                                    sonie nie zdają z tego zsprawy, tak samo zresztą, jak z zasady nie
                                                    czujemy specjalnie mocno zapachu np. własnych perfum.

                                                    >
                                                    > > Zresztą jak wyjasniłas ty się rano myjesz przecież.
                                                    >
                                                    > Jeżeli się rano nie przewrócę o kota (tym samym zaoszczędzając pół
                                                    minuty) to t
                                                    > warz umyję...

                                                    no patrz, kolejna kociara:) ja mam dwie sztuki :)
                                                    a w temacie - to twarz, czy te miejsca stratehgiczne, o których
                                                    pisałas?
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 14:42
                                                    kora3 napisała:
                                                    > no tez moze :) ale jesli seks Cię nie budzi to raczej dziwne.

                                                    Budzić to może i budzi, ale co z tego, jeżeli zachęca do zostania w łóżku?

                                                    > nie wiem co ty miałas, ale e opaski mojej siostry normalnie się
                                                    > zdejmuje

                                                    Nie wiem czy miałam akurat takie, jak Twoja siostra.
                                                    Mam włosy cieniutkie i delikatne, ale jest ich za to od groma, wplątują się cholery we wszystko, choć same są proste jak druty.

                                                    > a podczas demakijażu?

                                                    Demakijażuję i włosy :).

                                                    > nie, powiedziałam tylko, ze to, iz komus sie wydaje, ze pachnie
                                                    > swiezo nie musi byc prawdą.

                                                    Sugerowałaś, że jeżeli ktoś się rano nie umyje to musi śmierdzieć.
                                                    Ale ten błąd logiczny rozważamy już w innym poddrzewku.

                                                    > no patrz, kolejna kociara:) ja mam dwie sztuki :)

                                                    W temacie kota kolejny pożeracz czasu rano to zdejmowanie sierści z ubrań, butów, torebki, skarpetek, majtek... Jak to się dostaje do zamkniętej szafy?!

                                                    > a w temacie - to twarz, czy te miejsca stratehgiczne, o których
                                                    > pisałas?

                                                    Moje poranki można opisać tylko jednym słowem - chaos :).
                                                    Bywa, że umyję wyłącznie zęby (twarz wtedy przecieram nawilżonymi chusteczkami już w pracy, przed makijażem :)).
                                                    Standardem (znaczy tak średnio 2x w tygodniu :)) jest umycie i nakremowanie twarzy oraz podmycie się. Jeżeli czuję taką potrzebę to też przemyję pachy, jeżeli nie to nie.
                                                    Ale poranny prysznic też mi się zdarza :).
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 14:57
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Budzić to może i budzi, ale co z tego, jeżeli zachęca do zostania
                                                    w łóżku?

                                                    aaaaaaa to inna bajka :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie wiem czy miałam akurat takie, jak Twoja siostra.
                                                    > Mam włosy cieniutkie i delikatne, ale jest ich za to od groma,
                                                    wplątują się cho
                                                    > lery we wszystko, choć same są proste jak druty.

                                                    moja siostra ma dokładnie taki sam problem - długie cienkie włosy,
                                                    których jest mnóstwo i lubia sie wymykac i platać
                                                    >
                                                    > Demakijażuję i włosy :).

                                                    współczuję
                                                    >
                                                    > Sugerowałaś, że jeżeli ktoś się rano nie umyje to musi śmierdzieć.
                                                    > Ale ten błąd logiczny rozważamy już w innym poddrzewku.

                                                    wiesz, latem na pewno zalatuje potem z nocy.
                                                    >
                                                    > W temacie kota kolejny pożeracz czasu rano to zdejmowanie sierści
                                                    z ubrań, butó
                                                    > w, torebki, skarpetek, majtek... Jak to się dostaje do zamkniętej
                                                    szafy?!

                                                    a kot się zcasem tam nie dostaje ?:) pytam, bo moje wlzguja się
                                                    jesli ylko maja okazję :)
                                                    Na kocią i pia siersc najlepszy jest taki "wynalzaek" z Tesco :)
                                                    tasma klejaca oklejona na takeij tulei wymienniej na raczce. Kładzie
                                                    wszelkie szczotki i inne wynalazki odkłaczające :)
                                                    >
                                                    > Standardem (znaczy tak średnio 2x w tygodniu :)) jest umycie i
                                                    nakremowanie twa
                                                    > rzy oraz podmycie się. Jeżeli czuję taką potrzebę to też przemyję
                                                    pachy, jeżeli
                                                    > nie to nie.
                                                    > Ale poranny prysznic też mi się zdarza :).

                                                    hmmm no to jak dla mnie zdecydowanie za mało mycia - nie gniewaj
                                                    sie , wyrazam tylko swoje zdanie.
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:06
                                                    kora3 napisała:
                                                    > aaaaaaa to inna bajka :)

                                                    Tak czy inaczej zastępowanie porannej kawy seksem nie jest najlepszym pomysłem ;).

                                                    > moja siostra ma dokładnie taki sam problem - długie cienkie włosy,
                                                    > których jest mnóstwo i lubia sie wymykac i platać

                                                    Dlatego nie przepadam za ich mocniejszym związywaniem (luźny węzeł na karku może
                                                    być, o ile się go poprawia co pół godziny).

                                                    > współczuję

                                                    Ponownie niepotrzebnie, farba się nie zmywa ;).

                                                    > wiesz, latem na pewno zalatuje potem z nocy.

                                                    Jak jest bardzo ciepło to trzeba się myć i trzy razy dziennie, czasem nawet
                                                    cztery. Ale też i takie upały w naszym zakątku Europy to ewenement (choć
                                                    coroczny), a nie norma.

                                                    > a kot się zcasem tam nie dostaje ?:) pytam, bo moje wlzguja się
                                                    > jesli ylko maja okazję :)

                                                    To też. Ale bywa, że kota tam na pewno nie było (świeżo wyprasowane bluzki nie
                                                    wyglądają jak kocie gniazdo), a sierść i tak fruwa.
                                                    Brrr...

                                                    > Na kocią i pia siersc najlepszy jest taki "wynalzaek" z Tesco :)
                                                    > tasma klejaca oklejona na takeij tulei wymienniej na raczce. Kładzie
                                                    > wszelkie szczotki i inne wynalazki odkłaczające :)

                                                    Tych z Tesco nie testowałam, osobiście jestem wierna takim samym wynalazkom z
                                                    Ikei (biją na głowę te z H&M).
                                                    Roluję przed praniem, po praniu, przed prasowaniem, po prasowaniu, przed
                                                    ubraniem, po ubraniu, przed zdjęciem, po zdjęciu... I zawsze rolka pełna włosia.
                                                    Jak one to robią?!

                                                    > hmmm no to jak dla mnie zdecydowanie za mało mycia - nie gniewaj
                                                    > sie , wyrazam tylko swoje zdanie.

                                                    I do tego nie piorę każdej bluzki po jednym ubraniu, pościel zmieniam raz na
                                                    miesiąc, ręczniki podobnie.
                                                    Ha! Brudas jestem! :P
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:15
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Tak czy inaczej zastępowanie porannej kawy seksem nie jest
                                                    najlepszym pomysłem
                                                    > ;).

                                                    no w tej sytuacj , raczej nie :)
                                                    > >
                                                    > Ponownie niepotrzebnie, farba się nie zmywa ;).

                                                    no nie, ale co wowczas, gdy np. musisz zmienic makijaż, a nie chcesz
                                                    i nie masz czasu myśc włosów?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jak jest bardzo ciepło to trzeba się myć i trzy razy dziennie,
                                                    czasem nawet
                                                    > cztery. Ale też i takie upały w naszym zakątku Europy to ewenement
                                                    (choć
                                                    > coroczny), a nie norma.

                                                    hmmm wiesz zapach potu zależy też od tego jak szybko sie on rozkłada
                                                    i co zeiera, nie musi byc megagorąco, zeby sie spocić, nie?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Tych z Tesco nie testowałam, osobiście jestem wierna takim samym
                                                    wynalazkom z
                                                    > Ikei (biją na głowę te z H&M).

                                                    ja miałam z kliku sieci róznosci, ale to z tesko jest git, tylko
                                                    trzeba kupic sporo tych wkładów, bo to sie przy 2 kotach i psie
                                                    szybko zuzywa:)
                                                    > .
                                                    > Jak one to robią?!

                                                    nie wiem, ale dobrze im idzie :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > I do tego nie piorę każdej bluzki po jednym ubraniu, pościel
                                                    zmieniam raz na
                                                    > miesiąc, ręczniki podobnie.

                                                    no jak dla mnie załozenie 2 raz nieupranej bluzki (takeij na gołe
                                                    ciało, bo jakas marynareczka, sweterek na bluzke to inna bajka) -
                                                    nie miesci sie w moich normach, choc na codzień używam
                                                    antyperspirantu (zwykły drogeryjny) i nie czuć moich rzeczy potem,
                                                    ale xle bym sie czuła w takiej bluzce.

                                                    Posciel - raz na 10 dni mniej wiecej, ręczniki na ogół tak co 3
                                                    dzień. No i oczywiscie, jesli ktoś u mnie korzysta z łazienki daje
                                                    mu swieży. mam umywalke w toalecie oczywiscie i tam są papierowe
                                                    reczniki, ale zdarza się, że ktos nie korzysta z wc, a rece myje,
                                                    wiec idzie do lazienki i trudno, zeby sie wycierał uzywanym
                                                    recznikiem
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:29
                                                    kora3 napisała:
                                                    > no nie, ale co wowczas, gdy np. musisz zmienic makijaż, a nie chcesz
                                                    > i nie masz czasu myśc włosów?

                                                    Nie przypominam sobie takiej sytuacji w ostatniej dekadzie :).

                                                    > ja miałam z kliku sieci róznosci, ale to z tesko jest git, tylko
                                                    > trzeba kupic sporo tych wkładów, bo to sie przy 2 kotach i psie
                                                    > szybko zuzywa:)

                                                    Następnym razem jak będę w Tesco to zakupię :).

                                                    > nie wiem, ale dobrze im idzie :)

                                                    Wręcz za dobrze. Zastanawia mnie tylko jakim cudem nie są już łyse.
                                                    I ile wytrzymam zanim się wkurzę i je ogolę ;).

                                                    > no jak dla mnie załozenie 2 raz nieupranej bluzki (takeij na gołe
                                                    > ciało, bo jakas marynareczka, sweterek na bluzke to inna bajka) -
                                                    > nie miesci sie w moich normach, choc na codzień używam
                                                    > antyperspirantu (zwykły drogeryjny) i nie czuć moich rzeczy potem,
                                                    > ale xle bym sie czuła w takiej bluzce.

                                                    Jeżeli nie jest upiornie ciepło to bluzka (szczególnie taka luźniejsza) po jednym dniu zupełnie nie śmierdzi, kompletnie nie widzę więc sensu w jej praniu, suszeniu i prasowaniu. Szkoda czasu i energii.

                                                    > Posciel - raz na 10 dni mniej wiecej, ręczniki na ogół tak co 3
                                                    > dzień.

                                                    Zmienianie ręczników co trzeci dzień wydaje mi się lekką przesadą.
                                                    Po trzech dniach to one wciąż praniem pachną.

                                                    Goście to inna bajka.
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:35
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Nie przypominam sobie takiej sytuacji w ostatniej dekadzie :).

                                                    a no jesli tak, to nie ma problemu, ja czesto mam takie sytuacje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Następnym razem jak będę w Tesco to zakupię :).

                                                    no wypróbuj:)

                                                    >
                                                    > Wręcz za dobrze. Zastanawia mnie tylko jakim cudem nie są już łyse.
                                                    > I ile wytrzymam zanim się wkurzę i je ogolę ;).

                                                    no co ty, ale faktyczie powinny dawno wyłysiec przy tym lnieniu :)
                                                    >
                                                    > Jeżeli nie jest upiornie ciepło to bluzka (szczególnie taka
                                                    luźniejsza) po jedn
                                                    > ym dniu zupełnie nie śmierdzi, kompletnie nie widzę więc sensu w
                                                    jej praniu, su
                                                    > szeniu i prasowaniu. Szkoda czasu i energii.

                                                    no, a ja widze, no tak mam :)
                                                    >
                                                    > Zmienianie ręczników co trzeci dzień wydaje mi się lekką przesadą.

                                                    a mnie nie, lubie komfort, a la mnie uzywanie dłuzej recznika jest
                                                    dyskomfortowe.

                                                    > Po trzech dniach to one wciąż praniem pachną.

                                                    Nie wiem jak to robisz, ale moze wynika to zczestotliwosci mycia.
                                                    >
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:45
                                                    kora3 napisała:
                                                    > a no jesli tak, to nie ma problemu, ja czesto mam takie sytuacje.

                                                    Nie za bardzo sobie to wyobrażam...
                                                    Osobiście maluję się lekko i w ciągu dnia co najwyżej lekko makijaż poprawiam,
                                                    nie ma potrzeby go zmywać i robić od początku.
                                                    A jeżeli mam jakieś "większe wyjście" to i tak się przed nim myję, żeby włosy
                                                    były świeże.

                                                    > no co ty, ale faktyczie powinny dawno wyłysiec przy tym lnieniu :)

                                                    Śpią, więc mogę napisać: tak naprawdę to nie zamierzam ich golić, ale lubię
                                                    postraszyć w nadziei, że wezmą to sobie do serca...

                                                    > no, a ja widze, no tak mam :)

                                                    No i Ty mnie masz za brudasa, a ja Ciebie za marnotrawcę :p.

                                                    > a mnie nie, lubie komfort, a la mnie uzywanie dłuzej recznika jest
                                                    > dyskomfortowe.

                                                    Dla mnie używanie dowolnego ręcznika jest dyskomfortowe...

                                                    > Nie wiem jak to robisz, ale moze wynika to zczestotliwosci mycia.

                                                    No niewątpliwie ma to swój wpływ :).
                                                    Wpływ pewnie ma też i to, że ogólnie nie przepadam za wycieraniem się ręcznikami
                                                    i robię to "na odwal się".
                                                    Kolejny to zresztą argument przeciwko porannym prysznicom, bo po takim trzeba
                                                    się porządnie wytrzeć, a po wieczornym można sobie schnąć do woli.
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:52
                                                    black-emissary napisała:

                                                    > Nie za bardzo sobie to wyobrażam...

                                                    ale co? że ludzie mają takie sytuacje ?

                                                    > Osobiście maluję się lekko i w ciągu dnia co najwyżej lekko
                                                    makijaż poprawiam,
                                                    > nie ma potrzeby go zmywać i robić od początku.

                                                    ale nie każdy prowadzi taki sam tryb zycia, jak ty. Sa sytuacje,
                                                    kiedy po dniu jeszcze sie ktoś wybiera np. na wieczorna gale i musi
                                                    się do tego stosownie ubrac i umalowac, a makijazu wieczorowego nie
                                                    robi sie z dziennego.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Śpią, więc mogę napisać: tak naprawdę to nie zamierzam ich golić,
                                                    ale lubię
                                                    > postraszyć w nadziei, że wezmą to sobie do serca...

                                                    hehe

                                                    >
                                                    > No i Ty mnie masz za brudasa, a ja Ciebie za marnotrawcę :p.

                                                    nie pisałam, ze jesteś brudaem. A za marnorawce mozesz sobie mnie
                                                    mieć :) co mi tam :) grunt, ze się komfortowo czuję.

                                                    >
                                                    > Dla mnie używanie dowolnego ręcznika jest dyskomfortowe...

                                                    bo?
                                                    >
                                                    > Kolejny to zresztą argument przeciwko porannym prysznicom, bo po
                                                    takim trzeba
                                                    > się porządnie wytrzeć, a po wieczornym można sobie schnąć do woli.

                                                    dla mnie nie ma problemu, zeby sie wytzrec
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 15:59
                                                    kora3 napisała:
                                                    > ale co? że ludzie mają takie sytuacje ?

                                                    Że normalny człowiek (nie jakaś modelka) ma regularnie potrzebę przemalowywania się w ciągu dnia :).

                                                    > ale nie każdy prowadzi taki sam tryb zycia, jak ty. Sa sytuacje,
                                                    > kiedy po dniu jeszcze sie ktoś wybiera np. na wieczorna gale i musi
                                                    > się do tego stosownie ubrac i umalowac, a makijazu wieczorowego nie
                                                    > robi sie z dziennego.

                                                    Ale w takich przypadkach umycie się jest dla mnie większą koniecznością niż wieczorowy makijaż.

                                                    > nie pisałam, ze jesteś brudaem. A za marnorawce mozesz sobie mnie
                                                    > mieć :) co mi tam :) grunt, ze się komfortowo czuję.

                                                    I o to chodzi :).

                                                    Powtórzę się - jeżeli ktoś mieści się w normie 1-2 myć dziennie to osobiście nie widzę problemu. Poniżej grozi śmierdzenie, powyżej choroba psychiczna.

                                                    > bo?

                                                    Po prostu nie lubię tej czynności, ciężko mi określić dlaczego, jest dla mnie niemiła, za to uczucie wody schnącej na ciele jest wręcz rozkoszne.
                                                    Do tego dochodzi o mój niespełniony perfekcjonizm - jako że i tak nie sposób się wytrzeć idealnie to wolę nie wycierać się wcale :).
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 16:08
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Że normalny człowiek (nie jakaś modelka) ma regularnie potrzebę
                                                    przemalowywania
                                                    > się w ciągu dnia :).

                                                    nie jestem modelka, a bywa, ze mam taką potrzebe i koniecznosc
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale w takich przypadkach umycie się jest dla mnie większą
                                                    koniecznością niż wie
                                                    > czorowy makijaż.

                                                    taka koniecznosc nie wyklucza mycia się, natomiast w moim przypadku
                                                    czesto wyklucza mycie po raz drugi tego dnia włósów, bo sa bardzo
                                                    grube i geste i trudno sie układają.
                                                    >
                                                    >
                                                    > I o to chodzi :).

                                                    a jak :)
                                                    > Poniżej grozi śmierdzenie, powyżej choroba psychiczna.

                                                    za daleko posuniety wniosek nr 2 - ani myzofobia, aninierwica
                                                    natrectw (jakichkolwiek) nie swiadcza zaraz o chorobie psychicznej,
                                                    ani nia nie sa :)
                                                    są to zaburzenia.
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 16:22
                                                    kora3 napisała:
                                                    > taka koniecznosc nie wyklucza mycia się, natomiast w moim przypadku
                                                    > czesto wyklucza mycie po raz drugi tego dnia włósów, bo sa bardzo
                                                    > grube i geste i trudno sie układają.

                                                    Ale mowa była o moich potrzebach przemalowywania się bez mycia włosów. Których nie posiadam.

                                                    > za daleko posuniety wniosek nr 2 - ani myzofobia, aninierwica
                                                    > natrectw (jakichkolwiek) nie swiadcza zaraz o chorobie psychicznej,
                                                    > ani nia nie sa :)
                                                    > są to zaburzenia.

                                                    Wierzę na słowo. Nigdy nie przywiązywałam specjalnej wagi do definicji w naukach nieścisłych.
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 18:53
                                                    black-emissary napisała:
                                                    >
                                                    > Ale mowa była o moich potrzebach przemalowywania się bez mycia
                                                    włosów. Których
                                                    > nie posiadam.

                                                    to i dobrze, bo małabyś kłopot
                                                    >
                                                    >
                                                    > Wierzę na słowo. Nigdy nie przywiązywałam specjalnej wagi do
                                                    definicji w naukac
                                                    > h nieścisłych.

                                                    meycyna to nauka dośc scisła :) jest róznica miedzy bakterią, a
                                                    wirusem np. :)
                                                  • black-emissary Re: A moge zapytać 30.05.09, 19:14
                                                    kora3 napisała:
                                                    > to i dobrze, bo małabyś kłopot

                                                    Ze zrobieniem sobie wieczorowego makijażu na pewno :).

                                                    > meycyna to nauka dośc scisła :) jest róznica miedzy bakterią, a
                                                    > wirusem np. :)

                                                    Ale to raczej były pojęcia z psychologii/psychiatrii, nauk wyjątkowo nieścisłych.
                                                  • kora3 Re: A moge zapytać 30.05.09, 19:51
                                                    black-emissary napisała:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    > > to i dobrze, bo małabyś kłopot
                                                    >
                                                    > Ze zrobieniem sobie wieczorowego makijażu na pewno :).

                                                    miałam na mysli ten problem z włosami :)
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ale to raczej były pojęcia z psychologii/psychiatrii, nauk
                                                    wyjątkowo nieścisłyc
                                                    > h.
                                                    psychiatia to dziedzina medycyny
                              • drie Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:30
                                black-emissary napisała:

                                > 1. Twarz, dekolt, ręce i zęby w umywalce.
                                > 2. W miarę potrzeb także w umywalce pachy.
                                > 3. Strefy intymne prysznicem siadając na krawędzi wanny.
                                >
                                > Wszystko łącznie zdecydowanie szybsze i prostsze od pełnego
                                prysznica.
                                > Szczególnie, gdy nie ma się kabiny prysznicowej.

                                Dzieki za wytlumaczenie. Te szybsze i prostsze mnie nie przekonuje.
                                Przeciez to jest program na caly poranek! :)

                                • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 12:31
                                  A mnie nie przekonuje "ekspresowy prysznic" w wannie. :)
                                  • drie Re: No wiesz :) 30.05.09, 13:58
                                    black-emissary napisała:

                                    > A mnie nie przekonuje "ekspresowy prysznic" w wannie. :)

                                    Zapomnialas dodac: w Twojej wannie. Bo w mojej by Cie przekonal ;)

                                    Milo bylo. Dzieks za tlumaczenie i powodzenia w porannej rutynie. :)
                                    • black-emissary Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:05
                                      drie napisała:
                                      > Zapomnialas dodac: w Twojej wannie. Bo w mojej by Cie przekonal ;)

                                      To zaproszenie? :)
                                      • drie Re: No wiesz :) 30.05.09, 14:10
                                        black-emissary napisała:

                                        > To zaproszenie? :)

                                        Niezle wyszlo. Dobre :)
                • lacido Re: No wiesz :) 30.05.09, 15:34
                  vandikia napisała:

                  > A ja gdzieś tak napisałam, że są głupi bo się myją?

                  Vanduś nie znasz powiedzenia gadaj z d..ą to cię os..a

                  i tak nie przekonasz, że ten watek nie ma na celu napadanie, krytykowanie i
                  obrażanie tych co się myją z rana, niektórzy wiedzą lepiej no tak już mają ...
                  <lol>
        • dziewice Re: chyba otoczenie w pracy ;) 31.05.09, 22:13
          to kazdy ma swoj system, inni wieczorem inni rano i chyba tak Twoj czy kogos tam
          organizm sobie radzi, nie znam nikogo kto by jakos dziwnie tegez, no chyba ze w
          lecie jak sie jedzie komunikacja to czasem jest ciezko :-)
    • meg_avon nie wyobrazam sobie 30.05.09, 11:42
      poranka bez prysznica. Spaliłabym sie ze wstydu. Wolałabym nie iść,
      jak pojawić się w biurze w takim stanie.
      Zaskakuje mnie ilość nieumytych na forumowisku. Z pewnością ma to na
      Wasz stosunek do żyycia i wyrażane opinie. Punkt!
      • vandikia Re: nie wyobrazam sobie 30.05.09, 11:46
        koniecznie płynami avon pewnie? :D
        znajdź mi jednego nieumytego, przyznam Ci punkt :D
        • meg_avon Re: nie wyobrazam sobie 30.05.09, 11:50
          vandikia napisała:

          > koniecznie płynami avon pewnie? :D
          > znajdź mi jednego nieumytego, przyznam Ci punkt :D

          punkt, czyli kropka. jak można dyskutować nad bezdyskusyjnym? Lepsza
          byłaby dyskusja, czy myć lewą nogę, czy prawą i jak często. :DD
          • vandikia Re: nie wyobrazam sobie 30.05.09, 11:54
            dostaniesz w takim razie kropkę, jak biedronka, pasi? :>
            • meg_avon Re: nie wyobrazam sobie 30.05.09, 12:02
              vandikia napisała:

              > dostaniesz w takim razie kropkę, jak biedronka, pasi? :>
              >
              przyznaj sobie, skoro nie myjesz ani lewej, ani prawej nogi hihi..:)
              • vandikia Re: nie wyobrazam sobie 30.05.09, 12:06
                kropki przyznawane są za coś innego, wróć wpis wyżej
                z jasnowidztwa za to pała
    • asiu_3 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 12:20
      Przeziębienia nie biorą się od mycia! Tylko od za cienkiego ubierania się i wychodzenia z mokrą glową z domu!
      Nie wyobrażam sobie nie wzięcia prysznica rano, to by było obrzydliwe... Myje sie i depiluje miejsca intymne na zero i jakos nie choruje bo ciepło się ubieram. Poza tym nie wychodzę od razu spod prysznica na dwór, tylko po okolo 30 minutach. Pytanie do pań, które myją się rano "tylko w miejscach strategicznych": nie wstyd Wam przed facetem jak Was całuje po nieumytych/umytych poprzedniego wieczora plecach?
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 12:24
        ale gdzie to całowanie w plecy ma się odbywać? bo piszemy o wyjściu
        do pracy
        myślisz, że to czy nie masz włosków czy masz w okolicach intymnych
        wpływa jakoś na to czy tam jest cieplej czy zimniej ?:D

        przeziębienia może bezpośrednio nie od mycia, ale pośrednio,
        zacytowałam wypowiedź profesorki bilogii z UW wyżej, ona dokładnie
        wyjaśnia zależność
        • asiu_3 Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 12:32
          Aha, czyli w dni wolne od pracy sie myjecie? A jezeli wiecie, ze bezposrednio po pracy spotakcie sie z facetem, to rano myjecie sie dokladnie...?
          Wspomnialam o depilacji, bo wiele kobiet twierdzi, ze przez nia jest wieksza szansa na przeziebienie okolic intymnych, a tak naprawde najwazniejsze jest cieple ubieranie sie.
          • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 12:37
            My vandikia mówimy ale we własnym imieniu ;)
            Raczej, że się spotykam po pracy bezpośrednio z facetem, bo z nim
            mieszkam i jestem od paru lat zaobrączkowana, ale wiesz w
            małzenstwie kilkuletnim nie ma miejsca na ekscesy zwane całowaniem
            po plecach ;) ;) ;)

            Odrobina naturalnego zapachu chyba nikogo jeszcze nie zabiła,
            inaczej musiałabym odrazu po obudzeniu biec ze strachem pod
            prysznic, zeby mąż się ze mną nie rozwiódł :)
            Już widzę co by było jakbym w pierwszym wpisie napisała anegdotę jak
            Sobieski zakazywał się Marysieńce myć jak wracał z wojny, tak kochał
            jej zapach :D No ale on to już był fetyszysta, bo kroniki wspominają
            chyba o tygodniowym niemyciu się :)
    • vandikia myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny 30.05.09, 12:40
      no że tego jeszcze nie było w tym wątku :) :)
      w sumie po chwilowej irytacji jednak bardzo mi się ten wątek
      podoba :)
      • wanilinowa Re: myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani go 30.05.09, 12:43
        vandikia napisała:

        > no że tego jeszcze nie było w tym wątku :) :)
        > w sumie po chwilowej irytacji jednak bardzo mi się ten wątek
        > podoba :)
        >

        a HA! mamy Cię :)
        • vandikia Re: myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani go 30.05.09, 12:49
          no ba, zostałam przyłapana na gorącym uczynku hehe :)
    • nie_ma_loginu_wolnego Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 16:07
      bardzo mi się ten post podoba ale przerzuciłabym go na forum humorum :)

      prysznic wieczorny+ranny jest niewskazany ze względu na niszczenie naturalnej
      flory bakteryjnej - zarówno w miejscach strategicznych, które po 2krotnym
      prysznicu stają się mniej odporne na infekcję jak i miejsc niestrategicznych,
      które mają problem z odbudowaniem naturalnej warstwy ochronnej.

      pozdrawiam
      • real.becwal Re: kobiety biorące prysznic rano 30.05.09, 19:48
        powtarzasz się.
    • kora3 nieco OT, ale nie do końca 30.05.09, 20:06
      moja ciotka jest ginekologiem z dłuuugim stazem. kilkakrotnie
      zdarzało się jej w prywatnym gabinecie odmówić badania kobiet, które
      moiwąc najprosciej były brudne. Wspominała o pacjentce, która sama
      powiedziała , ze podmywa się raz w tygodniu!!!!!
      Ale pozostałe osoby to były nie jakies kapiące brudem babki, po
      prostu nieumyte od kilkunastu godzin - no niestety, nie jest to
      przyjemna woń dla ginekologa, który czasem musi sie mocno zbliżyc do
      pacjentki w poblizu intymnego miejsca.
      Domyslam sie,ze wiekszosc pan, które sa tu przeciwniczkami porannego
      mycia niekoniecznie w wydaniu prysznicowym mimo swoich przekonań do
      gina by sie jednak umyło przed wizyta. A moze sie myle?
      • black-emissary Re: nieco OT, ale nie do końca 30.05.09, 20:14
        Z całym szacunkiem dla ciotki takie zachowanie uważam za nieprofesjonalne.
        • kora3 Re: nieco OT, ale nie do końca 30.05.09, 20:32
          black-emissary napisała:

          > Z całym szacunkiem dla ciotki takie zachowanie uważam za
          nieprofesjonalne.

          a kokretnie jakie? Chyba nie to, ze o tym powiedziała, bo nie mówiła
          broń Boze o kogo chodzi, a gabinet ma w ogromnym miescie i nie znam
          jej pacjentek:)

          czy to, ze odmówiła badania brudnej osoby w gabinecie prywatnym
          (!!!)?
          To nie byał osoba z krwotokiem, w zagrozonej ciaży i co wg mnie
          wazne, nie w publicznym zakładzie opieki zdrwootnej. Lekarzowi też
          się nalzey jakiś szacunek, a nie włazenie na fotel ze smierdzącym
          tyłkiem
          • black-emissary Re: nieco OT, ale nie do końca 30.05.09, 22:27
            kora3 napisała:
            > czy to, ze odmówiła badania brudnej osoby w gabinecie prywatnym

            To właśnie.

            > To nie byał osoba z krwotokiem, w zagrozonej ciaży i co wg mnie
            > wazne, nie w publicznym zakładzie opieki zdrwootnej.

            Gdyby to była osoba z krwotokiem to byłoby to zachowanie karalne, w zakładzie publicznym ale bez krwotoku można by już mówić o zachowaniu skandalicznym. To nazwałam jedynie nieprofesjonalnym.

            > Lekarzowi też się nalzey jakiś szacunek,
            > a nie włazenie na fotel ze smierdzącym tyłkiem

            Temu nie przeczę.
            Co nie zmienia faktu, że lekarz nie powinien na takiej podstawie odmawiać pacjentowi pomocy, nawet jeżeli jest to tylko okresowe badanie.
            Powiem szczerze - gdyby mój ginekolog takie coś jakiejś pacjentce zrobił to więcej bym się u niego nie pokazała.
            A, żeby było jasne - przed każdą wizytą dokładnie się myję, co wydaje mi się kompletną oczywistością.
      • vandikia Re: nieco OT, ale nie do końca 30.05.09, 20:55
        kora3 napisała:

        > moja ciotka jest ginekologiem z dłuuugim stazem. kilkakrotnie
        > zdarzało się jej w prywatnym gabinecie odmówić badania kobiet,
        które
        > moiwąc najprosciej były brudne. Wspominała o pacjentce, która sama
        > powiedziała , ze podmywa się raz w tygodniu!!!!!
        > Ale pozostałe osoby to były nie jakies kapiące brudem babki, po
        > prostu nieumyte od kilkunastu godzin - no niestety, nie jest to
        > przyjemna woń dla ginekologa, który czasem musi sie mocno zbliżyc
        do
        > pacjentki w poblizu intymnego miejsca.
        > Domyslam sie,ze wiekszosc pan, które sa tu przeciwniczkami
        porannego
        > mycia niekoniecznie w wydaniu prysznicowym mimo swoich przekonań
        do
        > gina by sie jednak umyło przed wizyta. A moze sie myle?



        no to ja Ci z drugiej strony powiem, że mnie raz lekarka i to baba -
        rzadko to bab-ginów chodzę opieprzyla, ze się tak wymylam, ze ona mi
        nic do badań pobrać nie może
        mycie się tuż przed wizytą ginekologiczną, czy jeszcze gorzej
        używanie chusteczek tzw. "intymnych" w niektorych przypadkach
        wyklucza badanie, albo wypacza wynik
        • kora3 ale to prawda 30.05.09, 21:07
          vandikia napisała:

          >
          > no to ja Ci z drugiej strony powiem, że mnie raz lekarka i to
          baba -
          > rzadko to bab-ginów chodzę opieprzyla, ze się tak wymylam, ze ona
          mi
          > nic do badań pobrać nie może
          > mycie się tuż przed wizytą ginekologiczną, czy jeszcze gorzej
          > używanie chusteczek tzw. "intymnych" w niektorych przypadkach
          > wyklucza badanie, albo wypacza wynik

          i lekarka bardzo dobrze Ci powiedziała vandikio:)

          w ogóle nie powinno sie myć pochwy ze tak powiem dogłebnie, ani też
          radoscie wyplukiwać się tam prysznicem. To moze sprzyjac grzybicy, a
          przy badaniach, zwłaszcza wymazach całkowicie niweczy autentycznosc
          wyniku.

          Toteż nie mówimy o sterylizowaniu pochwy tylko o normalnym umyciu
          się, a przy nim nie ma szans na wypłukanie, bo nie myje sie wnetzra
          tylko zewnetrze :)
    • rrosemary Re: kobiety biorące prysznic rano 31.05.09, 01:01
      od zawsze biorę prysznic rano i wieczorem. Rano staram się umyć zaraz po
      wstaniu, dopiero potem jem śniadanie i się maluję, a na końcu ubieram. Tak żeby
      ciało sobie spokojnie "doschło". Włosy myję wieczorem, żeby rano nie wychodzić z
      mokrą głową (ew. jak mam więcej czasu to myję rano, a wychodzę z lekko wilgotnymi.

      Nie wiem co to jest mycie się bez brania prysznica/kąpieli, tzn co? z miski i
      polewać kubeczkiem(tak robię w razie awarii wodociągu i w polowych warunkach na
      wakacjach)? wodę w rękę i ochlapać? a jeśli tak to ochlapać tylko część miejsc a
      nie całe ciało? zgiąć się w chiński paragraf i wejść do umywalki?

      Najłatwiej dla mnie jest wejść do wanny, odkręcić wodę, przełączyć na prysznic,
      on sobie wisi na uchwycie a ja pod nim stoję. Jeśli mam mało czasu to:
      odkręcam wodę, jak się reguluje to w tym czasie się rozbieram, wskakuję,
      spłukuję się wodą, namydlam, biorę szczoteczkę z pastą i myjąc zęby obracam się
      wokół siebie żeby spłukać mydło, potem wycieram, wyskakuję, kończę zęby już
      ubierając się i wychodzę z łazienki - da się w 3min.

    • beata-12345 ;-) 31.05.09, 20:51
      Ty żartujesz, prawda? ;-)
      • vandikia Re: ;-) 31.05.09, 22:31
        ale, że ja? bo za dużo wpisów, żebym wątek przewijała od początku i
        poszłam na łatwiznę odp na najnowszy post
        jeśli ja to nie i pofatyguj się przeczytać wątek, a potem zadawać
        głupie pytania
        jeśli nie ja - to nie wiem

        :)
    • astrid_nul Re: kobiety biorące prysznic rano 31.05.09, 21:19
      Biorę codziennie rano prysznic, ale włosy myję wieczorem.
      I tak pewnie wg forumowych czyścioszek jestem brudasem, bo prysznic rano zajmuje
      mi nie więcej niż 5 minut a włosy tylko raz dziennie i to przed spaniem (są za
      długie, by rano się bawić suszenie).

      Acha, i nigdy się nie kąpię - nie mam wanny :P
    • omernik Brudaśnica... 31.05.09, 22:24
      Brudaśnica nigdy nie zrozumie kobiety biorącej prysznic rano !!!
      • vandikia Re: Brudaśnica... 31.05.09, 22:29
        po 1. tendencyjna odp :)
        po 2. brudaśnica??? osoba wykształcona nigdy nie zrozumie głąba!!!
        • omernik Re: Brudaśnica... 01.06.09, 13:54
          Jestem wykształcony. I faktycznie to pytanie musiał zadać głąb. Bo
          nie widzę sensu tego pytania.
          • vandikia Re: Brudaśnica... 01.06.09, 15:21
            To, że nie widzisz sensu jeszcze nie oznacza, że sensu nie ma hehe
    • rraaddeekk Re: kobiety biorące prysznic rano 31.05.09, 22:29
      Niedawno był tu link z dziennika o facetach brudasach.
      Myślę, że to prowokacja nawiązująca do tego tematu.
    • radababa Re: kobiety biorące prysznic rano 31.05.09, 22:37
      poranny prysznic tak świetnie budzi :) zresztą odkąd jogguje razem z ludzmi z
      naspolke.pl prysznic rano jest nieodzowny :)
      • vandikia Re: kobiety biorące prysznic rano 31.05.09, 22:40
        eeee taka małosubtelna reklama sprawia, że nie wejdę nawet na tą
        stronę :D
    • cathexis Kiedy Pani się myła??:(( Wczoraj.:)) 01.06.09, 07:58
      Odstajemy jednak, już nie tylko od Europy, chociaż administracyjnie
      do niej należymy... :((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka