gosiagosia6
31.05.09, 15:16
Mam mega kaca moralnego po wczorajszej imprezie. Trochę za dużo
wypiłam i najpierw świrowałam do mojego byłego, dodam, że to ja
zerwałam, potem poszłam do pubu, kłóciłam się dj-em żeby puścił
makarene. Rozmawiałam z jakimś obcym facetem i przekonywałam go,że
budownictwo jest moją pasją życiową. Jestem popieprzona jednym
słowem... Pocałowałam w policzek faceta na bramce, żeby do tego pubu
wpóścił mnie i moją siostrę, boszszsz wole nie przypominać sobie
wczorajszej imprezy.