nat.a.lia
02.06.09, 16:38
Hej,
byłam tydzień temu u ginekologa prywatnie z powodu niewielkiej infekcji,
lekarz przepisal mi maśc i kazal jesc jogurty i na wszelki wypadek przepisal
antybiotyk, którego na razie nie kazał kupować. Powiedzial, żebym zadzwoniła
we wtorek czyli dziś i powiedziala jak idzie kuracja i wtedy on ewentualnie
powie czy brac ten antybiotyk.
Dziś czuję się juz super, nie ma śladu tej infekcji więc pewnie antybiotyk nie
będzie potrzebny.
I teraz się zastanawiam, czy dzwonić do tego lekarza i powiedzieć, ze wszystko
Ok czy nie zawracać mu głowy? Wiem, że to idiotyczny problem ale to byla moja
pierwsza wizyta, i nie wiem, czy wypada dzwonic tylko w jakichs naglych
sytuacjach czy lekarz rzeczywiscie przejmuje się zdrowiem pacjentek i czy
zadzwonic powiedzieć, ze jest ok.