memor
03.06.09, 23:51
Moje pytanie kieruję do kobiet- i tych z dużego miasta i mniejszych
także.Często narzekacie na stereotypy typowo męskie,że dobra żona powinna
gotować i podsuwać obiad pod nos swojemu mężowi.
A czy zastanawiacie się,jak czesto wy ulegacie wyobrażeniom,tego,co wasz
kandydat na chłopaka/męża powinien posiadać/potrafić?
Ostatnio poznałem kilka interesujących kobiet w Poznaniu,miejscu gdzie
studiuję pierwszy rok.Nie wiem dlaczego,podczas którkiej i często dość
ciekawej rozmowy zawsze pytanie padało o to,czy mam prawko i auto.
Nie było wazne ile mam lat,czy mój ojciec był w Wermachcie czy nie,nie było
nawet wazne gdzie się ubieram ani ile mam w portfelu,czy prowadzę firmę i
lubię chodzić do kina.Jak mantra przewijało sie pytanie o auto.
Jedna ze znajomych wręcz zapytania przeze mnie o to,odpowiedziała: "Ja nie
mogłabym mieć faceta bez auta,bo co,gdyby cos się stało i trzeba byłoby kogoś
w rodzinie do szpitala odwieźć?"
Powiedzcie,czy wyobrażacie sobie męża bez auta? Wtedy męska część wam
odpowie,czy wyobraża sobie stać przy garach i gotować obiady;)