Dodaj do ulubionych

Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-(

04.06.09, 21:06
Pewnie ten temat był tutaj poruszany już ze 100 razy ale trudno. Złapałam dziś
dół i nie wiem jak sobie poradzić.

Mam 29 lat. Jestem atrakcyjna (piszę nie z chęci pochwalenia się ale na
potrzeby dalszej części postu),oczywiście to kwestia gustu ale raczej się
podobam. Na studiach poznałam faceta, z którym rozstaliśmy się jakieś 1,5 roku
po tym jak skończyła studia.


Potem dałam sobie tzw. "luz" żeby odpocząć po tamtym związku, poukładac
karierę ( w ogóle ją zacząć) i jakoś stanąć na własnych nogach.

Teraz chciałabym znowu z kimś być. Noe obudziłam się dziś. Od kilku miesięcy,
może nawet dłużej tak się rozglądam i dochodzę do wniosku że dla kobiety około
30tki to chyba szans nie ma.

Pracuję w firmie gdzie 1/2 to mężczyźni i wszyscy żonaci. Prócz 1 ( słownie:
jeden), z którym akurat mi nie po drodze. Lubimy się, fajnie się gada ale nic
z tego.

Z uwagi na to że pracuję nie bawię się na mieście co tydzień, ale raz w
miesiącu zawsze ze znajomymi gdzieś wyjdziemy. Niestety w "knajpach" albo
dzieci, albo faceci którzy szukają łatwych wrażeń.

Oczywiście kilka razy ( przez ostatnie ok. 2 lata) zdażało się że ktoś mi się
spodobał z wzajemnością, ale zawsze po jakimś czasie okazywało się że żonaty.
No zawsze.

Ostatnio koleżanka powiedziałą mi że jak się nie pozna faceta na stuciach to
potem już jest bardzo trudno. I chyba ma rację. Jestem załamana.

Od razu powiem że nie mam niewiadomo jak wygórowanych wymagań. Szczerze. Nie
będę opisywać co mi się podoba a co nie, ale podobają mi się normalni
mężczyźni a nie gwiazdy.

Już mam tego po prostu dość. Nie chcę być sama. Nie ukrywam że ciało też się
domaga swego, w końcu krew nie woda a wokoło tragedia.

W końcu skończy się na tym że się wdam w romans z jakimś zajętym bo już mam
dośc tej solówki....chociaż bardzo bym nie chciała.

Na prawdę strasznie mi smutno.

Obserwuj wątek
    • facettt normalka :) 04.06.09, 21:16
      wdasz sie (w romans z zonatym)
      cialo - nie drewno.
      a w tkzw. "miedzyczasie" szukaj dalej.
      • dominikaa29 Re: normalka :) 04.06.09, 21:23
        Najgorsze jest to że chociaż to mi zupełnie nie pasuje to jak tak dalej pójdzie
        to tak się skończy. I dlatego właśnie mam doła. Ale nie wiem czy to "normalka"
        • facettt tak, normalka :) 04.06.09, 22:37
          dominikaa 29 napisała:

          > Najgorsze jest to, że chociaż to mi zupełnie nie pasuje
          to jak tak dalej pójdzie, to tak się skończy.

          - wlasnie.

          I dlatego właśnie mam doła.

          - rozumiem.

          Ale nie wiem, czy to "normalka"

          - owszem tak.
          • dominikaa29 Re: tak, normalka :) 04.06.09, 22:38
            To ja chyba jeszcze mało o życiu wiem albo jestem idealistką i właśnie padają
            moje wartości powalane siłami natury:-(
            • vandikia Re: tak, normalka :) 04.06.09, 23:20
              nie słuchaj go, każdy facet Ci powie (no prawie każdy) że to normalka
              normalne to jest budowanie związku bez garba w postaci żonatego
              faceta
              • dominikaa29 Re: tak, normalka :) 04.06.09, 23:23
                no wiem. Tylko z kim. Ile można być samemu? Właśnie o tym tutaj piszę niestety.

                Można zachować anonimowośc więc napiszę wprost, jeśli jest się samemu przez
                dłuższy czas to nie tylko duchowe potrzeby pozostają niezaspokojone, rozumiesz?
                • kusiciel_dusz Re: tak, normalka :) 05.06.09, 09:59
                  tego nie trzeba tłumaczyć bo każdy to wie, potrzeby rosną i to nie
                  tylko te uczuciowe :) A może znajomi znajomych znają kogoś wolnego,
                  przynajmniej będziesz miała pewność że nie jest obarczony bagażem
                  małżeństwa :) portale randkowe odradzam bo tam 99% to oszuści
                  nastawieni na zaliczanie dziewczyn :)
    • beata-12345 E tam 04.06.09, 21:23
      A nie możesz rozejrzeć się po jakichś forach typu Sympatia?
      Słyszałam co prawda o nich dużo złych rzeczy, ale co ci szkodzi
      spróbować? Kupić nie kupić, potargować można ;-)
      • dominikaa29 Re: E tam 04.06.09, 21:30
        Sprawdzałam na własnej skórze. Porażka. Dostawałam codziennie maile z których
        większość to były "propozycje" od bliżej nieokreślonych osób, wiadomości od
        panów po 40tce, od dużo młodszych a tych kilka w miarę normalnych po kilkunastu
        wymianach myśli okazywały się nietrafione ( albo facet w efekcie okazywał się
        doopkiem, albo kłamał z fotką, albo zwyczajnie źle się gadało).


        Oczywiście można próbowac dalej ale idąc tym tropem musiałabym codziennie
        przynajmniej 2h pisać maile do obcych osób w sieci.

        Trudno jest na "randkach" w sieci znaleźć kogoś interesującego. Nie twierdzę że
        takich osób tam nie ma ale jest to bardzo trudne i przede wszystkim nerwy psuje,
        ponieważ po kilkunastu beznadziejnych propozycjach i nieciekawych osobach po
        prostu się odechciewa.
        • infinity51 Re: E tam 04.06.09, 23:37
          a czy ta Sympatia to serwis platny? bo jesli nie, to faktycznie nie
          ma co sobie glowy zawracac... moje dwie kumpelki mialy bardzo dobre
          doswiadczenia z tego typu serwisem ale wlasnie platnym (i to nie tak
          malo bo chyba 60 eur miesiecznie), ale akurat nie w PL - obydwie
          szczesliwie zakochanie i u jednej slub na horyzoncie.
    • astrid_nul Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:25
      Na mnie nie nadszedł jeszcze czas, by mieć doły, że jestem sama. Ale też widzę,
      że coś się zmieniło. Jestem w podobnym wieku, co ty.

      Kiedyś tylu się wokół kręciło. Teraz powoli się robi pusto. Nie ma w czym wybierać.
      • rachela25 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:30
        Są tysiące portali towarzysko-matrymonialnych . Szukaj tam , takich
        facetów jak ty też jest sporo, wierz mi
        • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:35
          Wiem. Jednak żeby takiego "wyłowić" musiałabym kilka miesięcy minimum codziennie
          pisać maile z obcymi ludźmi i znosić różne przykre sytuacje ( jak hociażby
          skrzynka zapchana propozycjami od idiotów).

          Próbowałam. Byłąm nawet na kilku spotkaniach i dałam sobie spokój. Nerwy tylko
          miałam. Jakoś w sieci ciężko o "iskrę" a ja nie umiem szukać faceta na zasadzie
          szukania pracy.
          • astrid_nul Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:40
            A ja mam staroświeckie wrażenie, że taki portal to metka 'towar wybrakowany'.
            Poza tym najpierw wolę powąchać, popatrzeć i posłuchać. Chłonąć zmysłami, czy to
            ten, zamiast zabaw słownych.
            • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:57
              Nie mogę się nie zgodzić co do wrażenia. Niestety. Poza tym "to coś" w sieci nie
              zaiskrzy a mailowanie na mądre tematy nie mają nic wspólnego ze zmysłami.
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:33
        No więc właśnie. Może nie tyle że pusto, bo się kręcą ale niestety raczej
        zajęci, bo w naszym przedziale wiekowym większość fajnych mężczyzn już ma
        rodziny, a tych co nie mają cięzko znaleźć.

        Ja nie mam poczucia że straciłam na atrakcyjności. Tutaj raczej czuję się
        komfortowo w miarę, problem w tym że dostępni atrakcyjni mężczyźni są w
        deficycie ( wolni). A , tak jak pisałam, w knajpach to raczej nastolatki mogą
        "tyłkiem po barze wywijać" żeby gości wyrwać, ale ja już raczej byłabym
        zażenowana takim zachowaniem.
        • astrid_nul Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:38
          Właśnie o to mi chodziło. Pusto, bo nie ma w czym wybierać, a nie - pusto, bo
          seksmisja.
        • cloclo80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:16
          dominikaa29 napisała:

          > No więc właśnie. Może nie tyle że pusto, bo się kręcą ale niestety raczej
          > zajęci, bo w naszym przedziale wiekowym większość fajnych mężczyzn już ma
          > rodziny, a tych co nie mają cięzko znaleźć.

          Faceci nie wierzą w "mit rówieśnika", który zbiera straszne żniwo wśród dam...
          • dominikaa29 o co chodzi? 04.06.09, 22:19
            Nie rozumiem o co ci chodzi w tym poście.
            • cloclo80 Re: o co chodzi? 04.06.09, 22:20
              O to że nie jesteś atrakcyjna dla swoich rówieśników. Oni już wolą młodsze.
              • dominikaa29 Re: o co chodzi? 04.06.09, 22:27
                Bardzo się mylisz. Poza tym 35-37 latek to nie jest mój rówieśnik. A to że się
                podobam to wiem. I jeśli chcesz tym mnie zdołować to akurat ci się nie uda.

                Jak pisałam wcześniej wśród facetów którzy mnie interesują ( 33-37 około)
                większość znaczna jest już zajęta i wolałaby raczej nieformalne związki. Jeśli
                nie jest twoja intencją w jakiś sposób mnie wesprzeć w ciężkim dniu to wyloguj
                się i odpuść sobie.

    • potworski Znaczy co? 04.06.09, 21:35
      Pęcherz cię ciśnie czy masz ochotę na karczek z grilla?

      > Nie ukrywam że ciało też się
      > domaga swego
      • kobieta_na_pasach Re: Znaczy co? 04.06.09, 21:39
        potworski napisał:

        > Pęcherz cię ciśnie czy masz ochotę na karczek z grilla?
        >
        > > Nie ukrywam że ciało też się
        > > domaga swego

        a moze i to i to?jej prawo.
        • potworski Re: Znaczy co? 04.06.09, 21:41
          A po co mi to tłumaczysz? Przecież autorki wątku pytałem.

          > a moze i to i to?jej prawo.
    • kobieta_na_pasach no fuck-t 04.06.09, 21:38
      moja mama mawiala,ze lepiej byc rozwodka niz stara panna. dlatego sie rozwodze:)
      • niebieski_lisek Re: no fuck-t 04.06.09, 21:45
        :D
      • dominikaa29 Re: no fuck-t 04.06.09, 21:59
        moja mawiała że lepiej być samemu niż w złym towarzystwie :-) ale chyba zależy
        od sytuacji:-)
        • cloclo80 Re: no fuck-t 04.06.09, 22:18
          Twojej mamie zależy, żeby miała cie przy sobie możliwie najdłużej.
          Możesz spodziewać się rozszerzenia repertuaru podobnych "porad".
          • dominikaa29 Re: no fuck-t 04.06.09, 22:20
            Nie zgodzę się z tym. A niestety kilka rozwodów moich przyjaciół którzy pobrali
            sie " bo już wypada" widziałam. Ostatni był w maju b.r.

            To uwazasz ze lepiej być z kimkolwiek byle nie samemu? Tak można sobie życie
            zmarnować.
            • cloclo80 Re: no fuck-t 04.06.09, 22:22
              Ooo. Ziarna mamusi już się zakorzeniły.
              • dominikaa29 Re: no fuck-t 04.06.09, 22:31
                Oj widzę że to raczej tobie życie nie wyszło. Aż śmierdzi jadem.
                Narka
                • vandikia Re: no fuck-t 04.06.09, 23:59
                  no to skoro o jadzie mowa, to nie może mnie zabraknąć :)
                  na pewno mamusi chodziło o czasowego, żonatego zaspokajacza, bo
                  przecież krew nie woda...
                  ale teraz już napradę dobranc, musiałam się zrealizować jako
                  analityk do konca :D
      • vandikia Re: no fuck-t 04.06.09, 23:24
        czemu?
        wartośc człowieka się jakoś zmienia czy jak?

        jeżeli chodzi o klasyczny odniór społeczny, to rozwódka jest na
        równi ze starą panną, nie wiem czy ta druga nie lepsza, bo może
        przynajmniej kościelny ślub wziąć wrazie czego

        no i ta pierwsz może być tak samo "nie teges" jak druga - skoro obie
        nie potrafiły stworzyć stałego związku
        kocham ludowe przypowieści :)
    • grassant Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:54
      zgadza się, niech niczego już nie oczekuje. Gromady nastolatek
      nacierają.
    • skarpetka_szara Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 21:56
      jestes zapisana na silownie? podobno tam mozna poznac bardzo
      atrakcyjnych ludzi. Pozatym sprobuj nalerzec do klubu pilki
      noznej, klubu rowerowego, jakiegos tak klubu - przyjdz, zobacz kto
      tam sie zjawia - jak nikogo fajnego nie bedzie to znajdz inne
      kluby. Ale zapisz sie do szkoly i bierz zaocznie klasy jako hobby
      (np: fotografia).

      Problem z wolnymi facetami jest taki,ze ci, co chca byc w zwiazku
      juz dawno zostali chapnieci. A ci, co od zwiazku sie bronia, to
      tak moga do 40stki i tylko podrywaja panny w barze na jedna noc
      (moj brat nieudacznik jest tego przykladem).

      Ale glowa do gory, faceci zrywaja z dziewczynami, wiec tez sa sami,
      i tez szukaja, wiec mozna znalesc - jest to tylko ciut trudniejsze
      niz jak jestes w szkole.

      W barach, w klubach, na internecie nawet nie szukaj bo to magnez
      dla nieudacznikow - tam znalesc normalnego faceta to jak igle w
      stosie siana.

      A druga technika to naucz sie byc dostepna. Wiele facetow narzeka
      ze jak widza ladna dziewczyne na ulicy to nie zaczepiaja jej bo
      mysla "taka laska NAPEWNO ma faceta". Nie zebys sie zaniedbywala -
      ale zebys moze dawala znaki (usmiech, wzrok) ze moglabys
      eventualnie byc zainteresowana.
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:02
        Widzisz prócz tego że pracuję to jeszcze się dokształcam i każdy weekend mam
        zajęty prawie wiec nie mogę sobie pozwolić na zapisywanie się na różne kółka i
        wyszukiwać hobby pod facetów... kurcze ja nie umiem jak desperatka się
        zachowywać. Nie umiem i już.

        A na siłownię chodzę 3 razy w tygodniu. :-)
        • skarpetka_szara Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:31
          No to nie wiem co ci powiedziec. Sama niewiedzialabym gdzie zaczac.

          Jest taka teoria ze ludzie znajduja swoich partnerow gdy przestaja
          ich szukac. Tzn, wlasnie nie ma tej desperacji w poszukiwaniach
          wiec mezczyzni sa bardziej odwazniejsi na kontakt bo kobieta wtedy
          wysyla dobre sygnaly.
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:35
            Masz rację. Tyle że ja nie należę do desperatek. Nawet bym nie umiała.
            I ja nie "szukam" w sensie aktywności jakiejkolwiek tylko raczej zauważam że
            coraz trudniej poznać interesującego mężczyznę który jeszcze jest sam.

            Najgorsze jest to że fajnych jest wielu ale schemat jest zawsze ten sam: poznaję
            kogoś, coś iskrzy, fajnie się gada, widać że facet zainteresowany mocno ( w
            elegancki sposób) a potem albo się dowiaduję ( jeśli mamy wspólnych znajomych)
            albo widzę obrączkę na palcu, albo zdjęcia dziecka na naszej-klasie.

            I to już któryś raz z rzędu tak jest.







        • scibor3 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 10:37
          > Widzisz prócz tego że pracuję to jeszcze się dokształcam i każdy weekend mam
          > zajęty prawie wiec nie mogę sobie pozwolić na zapisywanie się na różne kółka i
          > wyszukiwać hobby pod facetów... kurcze ja nie umiem jak desperatka się
          > zachowywać. Nie umiem i już.

          Zamów sobie faceta z dostawą do domu. Przez internet. A tak poważnie, to ty nie
          masz czasu na faceta.
    • jane-bond007 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:01
      Dominika powinnas wizualizowac swojego partnera - ponoc jesli czegos
      bardzo pragniesz i zaczynasz o tym myslec - ale konkretnie - to to
      sie sprawdza ;)

      i na pocieszenie ja swojego poznalam po studiach i tez mi bajano ze
      pozniej to trudno bo wszyscy zajeci itd nie wierz w to

      przyjdzie czas i na Ciebie, spoko i uwazam ze moglabys czasami
      poderwac jakiegos fajnego chlopaczka, co Ci szkodzi, ja niechcacy
      wczoraj prawie poderwalam - poprostu sliczny chlopaczek ok 20 lat,
      zapatrzylam sie na niego on podlapal moj cielecy wzrok, mina jak na
      budyniu hmmmm az mi normalnie sie glupio zrobilo ;P
      ale jemu bardziej :P
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:05
        No baaa, jasne. Mnie też się zdarzyło, ale okazało się że właśnie żonaty.
        Kolejny. A chłopcy 20 letni to hmmm mnie nie biorą. Jak faceta nie stać na
        zarost to dla mnie odpada, dzieci nie lubię:-P.

        Wiesz wiem że nie ma reguł. Racja. Jednak w pewnym momencie zaczynasz się
        zastanawiać co dalej. Nie zamierzam desperacko się logowac na każdym e-randkowym
        portalu ani łatać po nocnych klubach w miniówce bo byłabym wtedy sztuczna. Mam
        już jednak dość bycia solo i to bardzo.
        • grassant Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:25
          a co chcesz robić z facetem, jak żyć, jeśli nawet w weekendy jesteś
          zajęta. Pewnie ciągke zmęczona i tyle z Ciebie pożytku. Chcesz mieć
          jedno i drugie? trudne. wyschniesz.
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:37
            Ej nie prawda. Każdy wieczór w tygodniu mam wolny, w weekendy też. Bez przesady.
            Masa ludzi teraz ma różne zajęcia.

            Uważasz że jak jestem w sobotę od 8 do 16 w szkole to źle? Co miałabym w tym
            czasie robić? Pewnie siedziałabym w domu:-)

            A jakbym miała możliwość spotkać się z kimś ciekawym to przecież można zajęcia
            też opuścić. Mam czas
        • jane-bond007 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:32
          byłabym wtedy sztuczna no wlasnie dlatego nie polecam Ci nic
          na sile, nie loguj sie po portalach, nie kombinuj jesli czujesz ze
          to nie tak

          Jak faceta nie stać na zarost to dla mnie odpada, dzieci nie
          lubię:-P.
          no wiadomo - moze niedokladnie napisalam, ogolnie
          podrywac - a ja wczoraj mialam slabosc :)
          no i masz pecha do tych zonatych ...
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:41
            no mam:-( Poważnie.

            Zdołowało mnie chyba ostatnie zdarzenie. Strasznie kręciliśmy się wokoło siebie
            z pewnym facetem. Po prostu iskrzyło już jakiś czas ale jakoś nie było okazji to
            poznania się.

            No i kilka dni temu była. Jak zaczęliśmy gadać to nie mogliśmy skończyć tyle
            wspólnych tematów, widać że oboje nakręceni na siebie jesteśmy ale spojrzałam na
            łapkę....zaobrączkowany

            i płakać mi się chce
    • michunia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:04
      zakrec sie gdzies gdzie mozna poznac mlodsze i nowe osoby,
      nowe studia, dzialalnosc charytatywna, wyjazd szkoleniowy zagranice,
      no nie wiem, cos co wprowadzi zmiany i nowych ludzi do starego trybu
      zycia,
      i przede wszystkim nie mysl, ze 30 to koniec
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:07
        No ja akurat zaczęłam nowe studia, i poznaję cały czas super ludzi ale jakoś
        jeśli o mężczyzn chodzi to 90% zajęci. Może ja akurat mam takiego pecha po prostu.

        Tak jak pisałam wychodzę na miasto, lubię potańczyć, ale hmmm....w nocnych
        klubach można poznać najczęściej tylko "przygodnych" panów.
        • grassant Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:27
          dominikaa29 napisała:

          i poznaję cały czas super ludzi ale jakoś jeśli o mężczyzn chodzi to
          90% zajęci.

          przez kogo? sprżątnęli Ci sprzed nosa?
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:42
            kilka razy już tutaj pisałam że całe studia prawie i jeszcze ok 1,5 roku po
            byłam W ZWIĄZKU. I wtedy nie szukałam. No niestety- rozpadło się.
      • cloclo80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:12
        To są antyporady. Murowana recepta na porażkę.
        • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:18
          Masz pewnie troszkę racji. Moja przyjaciółka tak szuka faceta ( mocno angażuje
          się w poszukiwania) i w efekcie w ostatnim roku miała 3 "związki" z których
          każdy był lekko na siłę i każdy skończył się jej łzami ( z takich czy innych
          powodów).

          Ale co w związku z tym? Jak już ktoś napisał powyżej mężczyźni którzy mieli
          ochotę na związek w wieku ok. 30tki raczej się już ustatkowali a ci pozostali w
          znacznej większości dalej się bawią.

          Z jednej strony wiem że zajęty facet to nie jest kandydat na cokolwiek ( bo nie
          wypada, bo zawsze ktoś ucierpi ) a z drugiej przecież nie mogę wiecznie siedzieć
          sama. Też mam swoje potrzeby i z czasem coraz trudniej żyć tylko pracą i
          przyjaciółmi.

          Obawiam się że jak jeszcze raz zauroczony mną facet ( z wzajemnością) okaże się
          zajęty, to już udam że o tym nie wiem.

          • cloclo80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:20
            Znowu mitologia. Niezaobrączkowany facet po 30 nie koniecznie bawi się. Po
            prostu szuka młodszej...
            • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:23
              Wiem po 30tce to też np. 35 lat i nie sądzę aby 29 latka była dla niego stara. A
              jeśli tak uważa to znaczy że na prawdę jest niedojrzały. Bez przesady, na prawdę.

              Oczywiście są i tacy, którzy lubią dużo młodsze, tak jak i kobiety wolą
              starszych lub młodszych. Reguł nie ma, ale ja nie o wyjątkach piszę.

              Jak miałam 2o lat to wiesz....facet po 30tce był dla mnie właśnie stary.
              • cloclo80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:47
                dominikaa29 napisała:

                > Wiem po 30tce to też np. 35 lat i nie sądzę aby 29 latka była dla niego stara.
                > A
                > jeśli tak uważa to znaczy że na prawdę jest niedojrzały. Bez przesady, na prawd
                > ę.

                No i jak tu nie wierzyć w prawo Godwina?
                "Reducio ad niedojrzały"
              • kalam07 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:45
                dla moich koleżanek ze studiów 35-37 latkowie nie są starzy, szczerze to
                przegrywasz z rozrywkowymi 23-24 latkami ...

                a 2-3 lata modsi faceci czemu nie ? nie bo nie ?
        • kam-ka do cloclo80 04.06.09, 22:24
          michunia napisała:

          > zakrec sie gdzies gdzie mozna poznac mlodsze i nowe osoby,
          > nowe studia, dzialalnosc charytatywna, wyjazd szkoleniowy zagranice,
          > no nie wiem, cos co wprowadzi zmiany i nowych ludzi do starego trybu
          > zycia,
          > i przede wszystkim nie mysl, ze 30 to koniec


          cloclo80 napisał:

          > To są antyporady. Murowana recepta na porażkę.


          Cloclo80, dlaczego?

          I jakie są te dobre rady?
          • cloclo80 Re: do cloclo80 04.06.09, 22:35
            Dlatego, że faceci mają kuku na punkcie mądrzejszych od siebie. Dwa typowe
            wnioski jakie wyciągają dowiadując się o dyplomach, fakultetach i kursach to: a)
            co ja tutaj jeszcze robie? b) kolejne wieczne dziecko niezdolne do życia z dala
            od szkoły.
    • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:27
      No cóż. Jesteś już za stara, Ci fajni są już zajęci. Ci wszyscy w Twoim wieku
      którzy nie wyglądają jak dzwonnik z Notre Damme szukają młodszych od Ciebie.
      Zbyt długim wybrzydzanie połączone z księżniczkowieniem skazało Cię na szukanie
      faceta który jest takim samym desperatem jak Ty (taki któremu rodzice dupę
      trują, że trzeba się ustatkować i ożenić by mieć dzieci). Możesz też poszukać
      jakiegoś statecznego czterdziestolatka po rozwodzie, dla takiego dwudziestki
      mogą być zbyt kasochłonne, a zdesperowana trzydziestka będzie w sam raz (dopóki
      nie trafi się coś lepszego).

      Ostatnio coraz częściej zauważam, że te wszystkie kobiety, które zalewają
      internet postami w stylu "wszyscy fajni faceci są zajęci", spędziło większość
      czasu przeznaczonego na poznawanie nowych ludzi, na wybrzydzaniu. Ten za łysy,
      za gruby, za biedny, za niski, za wysoki. Pogoń za czymś lepszym (faceta z
      liceum rzucamy bo na studiach będzie coś lepszego, faceta ze studiów rzucamy bo
      w pracy poznamy kogoś lepszego...), tym jedynym księciem, prowadzi do tego, że
      kiedy większość dookoła znalazła już swoje drugie połówki takim kobietom zostaje
      byle co, które biorą po to by nie być 'starą panną'. Oczywiście później
      wszystkim dookoła i sobie wmawiają, że to jest ten jeden wymarzony i w ogóle
      cudowny. Tylko czemu później większość z nich tak na niego narzeka?
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:29
        Większość czasu przeznaczonego na poznawanie fajnych ludzi spędziłam w mężczyzną
        w związku. Ale tego już nie doczytałeś.

        Może i dla ciebie jestem stara. Trudno. Powiem tylko jedno do wszystkich którym
        się wydaje że tym hasłem mnie zdołują: bardzo mi przykro ale moje odbicie w
        lustrze niezmiernie mi się podoba.

        • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:48
          Jestem starszy od Ciebie. Być w związku, a mieć mężczyznę to dwie różne sprawy.
          Myślisz, że każdy samiec patrzy tylko na to co w lustrze widać? Może to właśnie
          Twoje samouwielbienie i brak skromności doprowadziło do tego, że większość
          potencjalnych partnerów życiowych odrzuciłaś jako nie pasujących do Twojego
          obrazu? W końcu królowa musi mieć odpowiedniego króla, nie może brać byle czego.

          Może i w lustrze wyglądasz dobrze, no ale to jest tu i teraz. Weź swoje stare
          zdjęcie i porównaj. Zobacz jak się zmieniłaś przez te dziesięć ostatnich lat.
          Dobrze zachowana trzydziestka to nie to co świeża dwudziestka, albo
          dwudziestkapiątka.

          Lustro to nie wszystko - najważniejszy jest charakter, zobacz jak szczęśliwe w
          związkach są te niższe, pulchniejsze dziewczyny którymi wypełnione są deptaki
          naszych miast. Zobacz jak fajnych facetów mają. Zobacz jak się uśmiechają i
          jakie są miłe, jakie są kochane. Po prostu fajne.
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:55
            Oj chyba na siłę chcesz mi udowodnić że coś ze mną nie tak. W ogóle nie czytasz.
            Po raz 4 piszę: nie wybrzydzałam tylko byłam w kilkuletnim związku który się
            rozpadł.

            Samouwielbieniem też pochwalić się nie mogę. Ludzie mnie lubią. Faceci też. Jezu
            na siłe szukasz we mnie wady. Po co?

            A czy się zmieniłam?Owszem. Ale według mnie na lepsze.

            Lepiej teraz dbam o siebie i na więcej mnie stać niż w wielku 25 lat. A jeśli
            chodzi o wiek to 29 lat to raczej młody wiek. Nie twórz bez sensu.

            ale rozumiem że sa tacy którzy wolą młodsze, tak jak ja nie lubię facetów po
            40tce lub 20latków. Rozumiem to.
            • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:07
              Tylko kobiety myślą, że się stale zmieniają na lepsze. Ostatni raz kiedy taka
              zmiana na lepsze zaszła w Twoim życiu to między dwunastym a siedemnastym rokiem
              życia.

              Zauważyłaś, że wszelkie swoje zalety próbujesz wyrażać przy pomocy określeń
              materialnych? Urody, wyglądu, pieniędzy. Charakteru na pewno nie masz dobrego,
              skoro dla 'zapchania dziurki' rozważasz spotykanie się z żonatym.

              "Oczywiście kilka razy ( przez ostatnie ok. 2 lata) zdażało się że ktoś mi się
              spodobał z wzajemnością, ale zawsze po jakimś czasie okazywało się że żonaty. No
              zawsze. " - gotowość i desperacja aż z Ciebie zionie, skoro tylko żonaci się
              Tobą interesują.

              --
              Imperium Cezara
              • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:09
                jesteś beznadziejny wiesz?
                • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:14
                  Wiem, mam piegi na plecach i włosy na tyłku. :P
                  • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:33
                    to to jeszcze można ewentualnie przeżyć ale ciasnoty umysłowej już kurcze nie idzie
                    • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:39
                      i dlatego jesteś sama :D ja się mam do kogo przytulić

                      dobranoc
                      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:48
                        I zapewne dlatego siedzisz na forum kobiet o 23.30. Ubawiłam się do łez.

                        Załapałeś temat ze jest ktoś komu potencjalnie można dołożyć i się pocieszyć
                        więc to robisz, ale wyprowadzam z błędu: durne komentarze typu jesteś stara,
                        brzydka, głupia, koślawa....etc mnie nie ruszają. Poważnie.

                        • plastelinka.czerwona Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:25
                          Chyba mylisz ludzi w związkach z małoletnimi(oni powinni już spać).
                          Już słyszę to tupanie nóżką i krzyk "nie jestem brzydka".
                          Trochę prawdziwej wiary w siebie życzę. Poważnie.
                      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:49
                        No a z tego co piszesz każda kobieta która wierzy w siebie, dostrzega swoje
                        zalety i nie wstydzi się tego zasługuje jedynie na potępienie.

                        Wniosek mam jeden: ktoś cię musiał bardzo w życiu skrzywdzić. Szczerze współczuje.
      • frajdka Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:49
        Zgodnie z Twoją teorią kobiety powinny brać pierwszego faceta, który
        im się nawinie pod rękę? Z obawy przed posądzeniem później o zbytnie
        wybrzydzanie? Niezależnie od tego, czy kochają, czy nie?

        Dla mnie niech będzie ten za łysy, na gruby i za biedny bylebym
        czuła, że to jest to. Jak dla mnie niewiele ma to wspólnego z
        polowaniem na księcia.

        • yulek_cezar Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:54
          Najważniejsze jest czucie. Trzeba czuć, że to ten jedyny, że to ta jedyna. Dla
          dużej części najważniejsze jest to, że sąsiadki się będą śmiały z łysego,
          rodzina nazwie go biedakiem. Stos tym podobnych gadek skutecznie odcina wszelkie
          związkowe zapędy. Nie mam nic przeciwko wielu związkom, dopóki jest fajnie, ta
          druga osoba jest miła i jest nam z nią dobrze to jest okej. Kiedy się kończy, to
          się kończy.
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:08
            Może akurat o czymś takim słyszałeś. Tak też się zdarza. Ale to na prawdę nie
            znaczy że zawsze i wszędzie i nie należy oceniać obcych kobiet tym schematem.

            Może cię rozczaruję ale ja taka nie jestem. wychodzę z założenia ze facet ma się
            podobać mnie bo jest mój a nie cioci. Ale są różni ludzie.
        • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:57
          Święte słowa! Podpisuję się 4 łapami!
        • cloclo80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:11
          Jak dowodzą rozliczne posty na tym forum polując można upolować sadystę,
          nieudacznika lub (najczęściej) pijaka. Z nimi idzie najłatwiej.
          Żeby wszystko miało ręce i nogi to facet powinien być myśliwym, ale tak się
          nieszczęśliwie złożyło, że autorka wątku nosi wysokiej klasy kamizelkę
          kuloodporną, a poza tym strzelają do niej staruszkowie. Niecelnie i śrutem.
      • vandikia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:22
        starość to się zaczyna jakoś po 60tce, a może nawet po 65 r życia
        wiesz co.. nie pie dol :)
    • lacido Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:56
      Gdyby nie desperacki wątek mogłabyś sobie kogoś na forum przygruchać <lol>
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 22:59
        przeżyję. bez przesady.
    • juleczka.889 MĄDRE 04.06.09, 22:57
      "Dominika powinnas wizualizowac swojego partnera - ponoc jesli
      czegos
      bardzo pragniesz i zaczynasz o tym myslec - ale KONKRETNIE - to to
      sie sprawdza ;) "

      TO SIĘ SPRAWDZA !!! doświadczyłam tego!
      • yulek_cezar Re: MĄDRE 04.06.09, 23:01
        a może to tylko urojenia? :D
    • vandikia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:17
      dominikaa29 napisała:

      >
      > Mam 29 lat.

      łopata i kopanie

      >Jestem atrakcyjna

      atrakcyjnym wg niektórych standardów jest się do 25 r życia



      >(piszę nie z chęci pochwalenia się ale na
      > potrzeby dalszej części postu)

      tłumaczysz się, nie przepraszaj że żyjesz

      >dochodzę do wniosku że dla kobiety około
      > 30tki to chyba szans nie ma.

      za długo bez seksu i rozum Ci odejmuje

      > Pracuję w firmie gdzie 1/2 to mężczyźni i wszyscy żonaci.

      spoko, zoraz więcej rozwodów jest

      > Z uwagi na to że pracuję nie bawię się na mieście co tydzień, ale
      raz w
      > miesiącu zawsze ze znajomymi gdzieś wyjdziemy. Niestety
      w "knajpach" albo
      > dzieci, albo faceci którzy szukają łatwych wrażeń.

      błąd że nie wychodzisz, kogo poznasz w knajpie i to w pewnie stałym
      gronie znajomych? Śpiewającego kelnera? Idź na jakiś niemodny
      clubbing, dużo tam samotnych dusz.

      > Oczywiście kilka razy ( przez ostatnie ok. 2 lata) zdażało się że
      ktoś mi się

      zdarzało

      > Ostatnio koleżanka powiedziałą mi że jak się nie pozna faceta na
      stuciach to
      > potem już jest bardzo trudno.

      koleżance widać się w związku nie układa i mówi przez zazdrość, olej

      >I chyba ma rację.

      ta jasne, umartwiaj się dalej

      > Jestem załamana.

      to już blisko do łopaty jak na wstępie

      >ale podobają mi się normalni
      > mężczyźni a nie gwiazdy.

      normalni wyginęli wraz z dinozaurami ;))))


      Wiesz co? Porzuć rolę życiowej sieroty i bądź otwarta na ludzi. Na
      początek powinno wystarczyć.
      • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:26
        jezu analityk się znalazł , boki zrywać. Takich jak ty to tutaj na forum jak
        pcheł. Daruj sobie.
        • vandikia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:33
          Takich umartwiaczy więcej niż pcheł.
          Radziłabym nie grać urażonej księżniczki i przeczytać mój wpis na
          spokojnie. To Ty masz problem nie ja, jeśli piszesz musisz się
          liczyć ni etylko z głaskami, ale i z krytyką. Jeśli do niej nie
          dojrzałaś - nie pisz, ale sama zaznaczyłaś i to na wstępie, że masz
          29 lat i chyba pora spojrzeć na siebie trochę krytycznie.
          Ale w sumie to "Twój tron" i Twoje życie i urządzisz je sobie jak
          będziesz chciała. Bye.
          • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:43
            Hmmm wartościowe uwagi z chęcią przyjmuję, choćby krytyczne, ale przeprowadzanie
            pseudo analizy mojej osobowości na podstawie kilku postów jest śmieszne.
            Szczególnie że twoje uwagi sa powierzchowne i widać od razu że moja postawa ci
            się po prostu nie podoba i chcesz to dobitnie uargumentować a nie mi pomóc (
            choćby radą).

            Tak się składa, że prócz tego że być może czuję się ostatnio nieco źle , jestem
            niegłupią osobą i umiem odróżnić radę życzliwą, choć krytyczną, od chęci
            zaprezentowania się moim kosztem.

            Masz prawo do krytycznej oceny mojej postawy i moich poglądów. To jest forum i
            liczę się ze wszystkim.

            Poza tym jak widzę to ty źle znosisz krytykę. Uważasz że jak mam problem i
            opisałam go tutaj to nie mogę krytykować innych wypowiedzi? Postawiłaś się
            samoistnie w roli eksperta i wymagasz abym cię w tej roli akceptowała. A
            przypominam że to forum i też licz się z krytyką.
            • vandikia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:49
              eee i tak Cię boli pseudoazaliza czy postanowilaś się nade mną
              zlitować i przemówić mi do rozumu? :)
              mój post jest życzliwy, Twoja sprawa jak odczytujesz
              są osoby lubiące grać rolę ofiary i wylewanie wraz z nimi łez jest
              dla nich oznaką największej empatii, tyle że te osoby pójdą dalej i
              za chwię będą się śmiać w innym wątku zapominając o Tobie
              Różnie znosze krytykę, ale forumową mam generalnie w dupie, bo za
              długo tu piszę i traktuję to miejsce jako zlot osobliwości a nie
              poradnię życiową
              idź się wyśpij może i nie marudź już
              • dominikaa29 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:51
                Pójdę jak będę chciała pseudo freudzie:-) Teraz już próbujesz stawiać się w roli
                rodzica? Czyżby kompleksy jakieś? Nie możesz mieć dzieci czy jak?
                • vandikia Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 04.06.09, 23:56
                  mogę być nawet pseudobabcią, bez dzieci, kotów i psów hehe
                  z przepychanek raczej już wyrosłam, mimo że ciut młodsza jestem
                  no i co mam napisać, że Ty masz kompleks niedopchnięcia? fajnie?
                  A jeśli nie mam dzieci, bo mam raka, jestem niepłodna, albo 3 ciąże
                  poroniłam, poczujesz się szczęśliwsza?
                  może się zezłościłaś, ale wychodzi z Ciebie niezła żmijka i może to
                  jest powodem Twojej samotności
                  jak marzysz o żonatym kochanku jak napisałaś, to się tak realizuj,
                  jak już napisałam Twoja sprawa
                  miłych snów o ile ciśnienie Ci opadnie :)
                • velvetbelly Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:06
                  wiesz co - podejrzewam ze mieszkasz z duzym miescie, gdzie statystycznie jest duzo wiecej kobiet niz mezczyzn (w warszawie ponoc 1.5 czy nawet 1.8 kobiety na 1 mezczyzne) i trzeba pogodzic sie z tym ze niektore z nas nikogo nie znajda
                  oczywiscie fizjologia i potrzeby to jedno, ale dobrze sie zastanow czy chcesz zyc z przypadkowym facetem
                  zycie samemu ma bardzo duzo blaskow, bardzo... odnajduj je a potrzeba faceta moze zejdzie na drugi plan
                  niestety zycie to pasmo kompromisow - ze soba samym albo z kims
                  i trzeba znalezc swoja droge, bo drugiego nie bedziemy juz miec

                  29 lat - piekny wiek - pojedz sama na wakacje, byle nie wycieczka do egiptu, tylko cos bardziej wymyslnego - rejs, wspinaczka, wyprawa rowerowa. samotni faceci lubia takie rozrywki - kilka moich kolezanek tak wlasnie poznalo jakis swoich facetow (inna sprawa jak to skonczylo) ale jakis czas trwalo...
                  i odpusc sobie tych zonatych gosci - ty sie zaangazujesz, on szuka przygody i szansa ze on odejdzie od zony jest jak 1 do 100. stracisz tylko czas i wpedzisz sie w lata. wiem co mowie - mam 39 lat... ale juz nie mam zludzen
    • mieciu454 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:00
      wyjedz do hiszpanii. tam nie do pomyslenia jest w duzych miastach, ze kobiety biora slub przed 30stka. tam jest troche jakos tak inaczej. no ale sama nie odczujesz, jak nie poczujesz. polecam. i jakos ludzie chodza bardziej usmiechnieci niz w polsce ;-)
    • 40cztery Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:08
      dominikaa29 napisała:
      > Pewnie ten temat był tutaj poruszany już ze 100 razy..
      > Mam 29 lat. Jestem atrakcyjna ...
      > Potem dałam sobie tzw. "luz" żeby odpocząć...
      > Teraz chciałabym znowu z kimś być...
      > Od kilku miesięcy,
      > może nawet dłużej tak się rozglądam
      > i dochodzę do wniosku że dla kobiety około
      > 30tki to chyba szans nie ma. ...
      > Oczywiście kilka razy ( przez ostatnie ok. 2 lata)
      > zdażało się że ktoś mi się
      > spodobał z wzajemnością, ale zawsze po jakimś czasie
      > okazywało się że żonaty.No zawsze.

      przykro mi, ale kochanka mówi, że dla 30 latki do wybory zostają jedynie
      wspaniali faceci (żonaci) lub dupki których żadna nie chciała lub się z nimi
      rozwiodła. Sorry. Kochanka też ma akurat 30, więc wie co mówi. I dlatego
      jesteśmy razem, mimo że mam żonę

      40cztery
    • forumowicz_pospolity Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:11
      "naprawdę" piszemy razem;)
    • posraldescu Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:26
      Najpierw przestań oglądać pornole po nocach i uprawiać rękodzieło.
      Echa tych zachowań przebijają w każdym twoim poście.
      • kalam07 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:54
        posraldescu napisała:

        > Najpierw przestań oglądać pornole po nocach i uprawiać rękodzieło.
        > Echa tych zachowań przebijają w każdym twoim poście.

        hahaha
    • luksusowa.narzeczona Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 00:59
      lojesu, to moze poloz sie grobu i modl o szybka i lekka smierc ;)
      a tak serio - faceta znajdziesz sobie predzej czy pozniej, ta twoja kolezanka to
      pierdoly opowiada. ja jestem tego najlepszym przykladem oraz wiele innych
      znajomych dziewczyn. wiec nie doluj sie bo nie masz czym.
    • kalam07 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 01:04
      A co robiłaś przez te 4 lata od rozstania do magicznej 29'tki, kupa czasu żeby
      kogoś sobie znaleźć

      Po drugie , jak tak sobie czytam Twoje posty w tym temacie to robisz
      niesympatyczne wrażenie, nie wiem jak jest w rzeczywistości, ale tutaj ostro
      zadzierasz nosa i nie masz kompletnie dystansu do swojej osoby.

      Syndrom księżniczki.

      Kilka tego typu tematów od 30tek jest w tygodniu.

      No ofens.

      Wyboru dużego nie masz, rówieśnicy przebrani - najlepsi już zajęci, starsi mogą
      wybierać w młodszych, młodsi ci nie odpowiadają. Kto zostaje ? Niebieskie ptaki,
      nieudacznicy, doopki itd. (wystarczy przejrzeć tematy) przyzwoitego faceta,
      który Cie złowi trudno ci będzie trafić, ale nadzieja jest.
      Wyjdź w miasto, do ludzi, powywijaj na tym barze, idź na koncert, zalicz klika
      klabingów, zluzuj trochę i może ktoś Cie poderwie.
      • szalona.manuela Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 09:50
        Przez 4 lata było pewnie użalanie się po rozstaniu. Może przez 2 i pół, a
        później zaczęło się użalanie życiowe.
      • sir.drinkalot Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 11:04
        A ja się nie zgadzam, nie każdy musi iść tzw. mainstreamem jak reszta. Po
        rozstaniu nie czuła się gotowa na następny związek, co w tym złego że skupiła
        się na sobie i rozwoju osobistym?

        A że wie czego chce, ma przemyślane kilka tematów oraz wyrobioną opinię i daje
        się urabiać jak modelina to już księżniczka.

        > Wyboru dużego nie masz, rówieśnicy przebrani - najlepsi już zajęci, starsi mogą

        Bzdura do kwadratu! Efekt "polaczkowej" mentalności.

        > Wyjdź w miasto, do ludzi, powywijaj na tym barze, idź na koncert, zalicz klika
        > klabingów, zluzuj trochę i może ktoś Cie poderwie.

        Tu się zgadzam, nie siedź w domu ale też nie rób czegoś wbrew sobie.
    • julyana Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 10:08
      Tak, połóż sie od grobu, nie masz na nic szans. Ale nie ze względu
      na wiek, tylko ze względu na sposób myslenia i zadawanie głupich
      pytań.
      • martola80 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 10:43
        Dominika rozumiem, że zdołowały Cię tak afekty do żonatych i że już kilka razu
        musiałaś sobie odmówić...
        W sumie to przygnębiające, ale jest logika w tym co piszesz, że to się właśnie
        tak może skończyć...przykre ale właśnie tak wygląda życie i te kobiety które
        romasują z żonatymi skądś się biorą.
        Może nie wszystkie były od razu zdeprawowane moralnie, ale popchnęło je do tego
        życie. Nie każdy jest bohaterem i stawia kodeks moralny ponad zwykłe
        potrzeby,których niezaspakajanie na pewno odbija się na kondycji ludzkiej.
    • sir.drinkalot Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 11:11
      dominikaa29: poczta najwyraźniej Ci nie działa :(
    • kedrok1 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 11:18
      E tam, raz sympatia, dwa inny internet, trzy jakieś zainteresowania??
      No gdzieś trzeba ludzi poznawać, tylko siedząc i pracując się nie da.
    • kedrok1 Re: Co dla kobiety 30 letniej? Nic już?:-( 05.06.09, 11:19
      a poza tym co z tego, że żonaci??

      A może nieszczęśliwie i im pomóc trzeba?
      Przecież jak by co to będzie ich problem nie twój ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka