Dodaj do ulubionych

jak delektować się Raffaello

09.06.09, 17:38
Chciałabym podzielić się refleksją na temat spożywania Raffaello
oraz moją metodą na delektowanie się nim, którą wymyśliłam, gdy
byłam mała, a Raffaello świeżo pojawiło się w sklepach.
Najpierw zapuszczam moje piękne białe ząbki w słodkiej śnieżnobiałej
otoczce, wysadzanej wiórkami kokosa. Powoli zjadam ją, delikatnie,
by nie uszkodzić cienkiej wafelkowej warstwy znajdującej się pod
nią. Kiedy w mej pięknej, drobnej, czystej dłoni mam już tylko
wafelkową kapsułkę, ostrożnie ją otwieram, i, mrużąc me
migdałowokształtne, duże oczy, zanurzam języczek w pysznym
śmietankowym kremie, a gdy wreszcie natrafię na migdał- chrupię go
powoli i z namysłem.
I gdy po tym pysznym smakołyku zostanie już tylko papierek i miłe
wspomnienie- wzdycham z rzewną refleksją, iż niestety, mija
wszystko, co przyjemne …
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio I gdy po tym pysznym smakołyku zostanie już tylko 09.06.09, 17:41
      I gdy po tym pysznym smakołyku zostanie już tylko papierek i miłe
      wspomnienie- walne sobie z rury wydechowej az milo ;]
    • ktos333.1 Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 17:41
      A co robisz z wafelkiem? :p
    • listekklonu Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 17:51
      A jedząc dziesiąte z rzędu rafaello myślisz o tym, że kiedyś rzucisz
      ten paskudny nałóg i staniesz się szczupła jad baletnica, która te
      słodycze reklamuje. ;)
    • laracroft82 Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 17:58
      urzekła mnie twoja historia :/
      • ultraviolet6 Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 17:59
        nonsensopedia.wikia.com/wiki/Grafomania
    • forumowicz_pospolity Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 18:02
      a ja wpieprzam po całości, siup i nie ma:D
      • marylin.monroe77 Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 18:03
        dajcie spokój, jakie łakomczuchy, szok normalnie!
        • forumowicz_pospolity Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 18:07
          marylin.monroe77 napisała:

          > dajcie spokój, jakie łakomczuchy, szok normalnie!

          własnie musze skorygowac
          wpieprzałem na raz nie delektujac sie zanadto ale aktualnie jestem na diecie pt
          minimum słodyczy wiec nie dla mnie rafaello:)
    • alpepe Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 18:13
      jesteś Azjatką?
    • delayla Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 19:33
      mmm, Rafaello.. mój ukochany słodycz :D
    • vandikia Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 19:43
      wszystko fajnie, ale nawet po rafaello skończy się niezbyt piękną,
      niezbyt śnieżnoniałą i niezbyt pachnącą kupą
    • obywatelka_dziopkowa Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 19:47
      wolę śliwki w czekoladzie jutrzenki albo wafle grześki albo
      czekoladki firmy solidarność
      • rosa_de_vratislavia Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 19:55
        obywatelka_dziopkowa napisała:

        > wolę śliwki w czekoladzie jutrzenki albo wafle grześki albo
        A ja w ogóle nie lubię Rafaello. BARDZO mi nie smakuje. Czy wypada
        mi się przyznać,że nie cierpię tego "smakołyku"?
    • rosa_de_vratislavia parę słów od filolożki 09.06.09, 19:53
      yasemin napisała:

      > Najpierw zapuszczam moje piękne białe ząbki w słodkiej
      śnieżnobiałej
      > otoczce,

      Jedno zdanie a dwa błędy...nie "zapuszcza się zębów".
      A jak już się zęby wbija to nie "w słodkiej otoczce" a "w słodką
      otoczkę".

      >a gdy wreszcie natrafię na migdał- chrupię go
      > powoli i z namysłem.

      Nie chrupie się "z namysłem".

      > I gdy po tym pysznym smakołyku zostanie już tylko papierek i miłe
      > wspomnienie

      PozostaNĄ papierek i miłe wspomnienie ...

      > wzdycham z rzewną refleksją,

      "rzewna refleksja" nie istnieje.

      Proponuję popracować nad stylem i językiem. Złaszcza kuleje
      frazeologia.
      Na razie mamy tekst, który nie dość,że grafomański, to jeszcze
      najeżony błędami.
      • obywatelka_dziopkowa Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 19:55
        czemu 'Nie chrupie się "z namysłem"'? poważnie pytam, z ciekawości i
        niedouczenia
        • rosa_de_vratislavia Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 20:00
          obywatelka_dziopkowa napisała:

          > czemu 'Nie chrupie się "z namysłem"'? poważnie pytam, z ciekawości
          i
          > niedouczenia
          Obywatelko!
          Poważnie i z namysłem odpowiadam,że fraza ta jest poprawna
          składniowo ale po porostu nielogiczna. Nie dasz rady wyjasnic sobie,
          na czym polega "namysł" przy chrupaniu.
          Można po prostu chrupać powoli, albo "ze smakiem", albo
          (ewentualnie) rozmyślnie coś schrupać, choć tu sens będzie inny.

          Ten kawałek jest jak z Mareczka 77, który kiedyś pisał
          o "delektowaniu się przepyszną czekoladą w filiżance".

          Oba te teksty o słodyczach przyprawiają czytającego o mdłości :D
          • obywatelka_dziopkowa dziękuję nt 09.06.09, 20:02
      • forumowicz_pospolity Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 19:55
        dobre:)
        a taki tekst jak mozna zanalizowac, dobry jest??:))

        "a ja wpieprzam po całości, siup i nie ma:D "
        • rosa_de_vratislavia Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 20:03
          forumowicz_pospolity napisał:

          > dobre:)
          > a taki tekst jak mozna zanalizowac, dobry jest??:))
          >
          > "a ja wpieprzam po całości, siup i nie ma:D "

          To dobry, jednorodny stylistycznie i utrzymany w konwencji tekst.
          Masz słuch do prostej, robociarskiej frazy;-)
          Ukłony,
          R.
          >
          • rahamin Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 20:10
            "jednorodny stylistycznie" i "utrzymany w konwencji" - to nie jest
            to samo?
            • rosa_de_vratislavia Re: parę słów od filolożki 09.06.09, 21:16
              rahamin napisała:

              > "jednorodny stylistycznie" i "utrzymany w konwencji" - to nie jest
              > to samo?

              Nie.
              Np. może coś być w konwencji onirycznej,ale w "stylu onirycznym" -
              nie.
    • funny_game Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 20:04
      A teraz napisz mi, proszę, jak delektować się salcesonem, bo nie umiem.
      • rosa_de_vratislavia Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 20:08
        funny_game napisała:

        > A teraz napisz mi, proszę, jak delektować się salcesonem, bo nie
        umiem.

        Ja kiedyś stworzyłam kawałek o kiszonych ogórkach z beczki. To była
        dopiero zmysłowa proza... ;-)
        • funny_game Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 20:14
          Mam nadzieję, że omijałaś zbyt oczywiste analogie ;)

          Jak delektować się flakami?
          Jak delektować się czerniną?
          Jak trzymać warząchew w drobnej, białej dłoni upierd***nej wnętrznościami flądry???


          JAAAAAAAAK?!!!
          • rosa_de_vratislavia Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 21:20
            funny_game napisała:

            > Mam nadzieję, że omijałaś zbyt oczywiste analogie ;)

            To nie było przaśne porno lecz piękna opowieść o zmysłowych
            doznaniach przy konsumpcji kiszonego ogórka. Mogło być równie dobrze
            o kiszonej kapuście. Kształt nie miał znaczenia.
            • funny_game Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 21:33
              Jeść mi się chce :)
    • gallama Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 20:45
      na Rafaello kilka lat temu złamałam zęba. od tej pory nawet nie tykam
      wszystkiego co je przypomina :)
    • potworski A jak jecie śledzie w oleju? 09.06.09, 21:32
      Bo ja tak:
      Na początku wyłączam telefon, zamykam okna i robię nastrój (puszczam jakieś
      kawałki Sade na przykład). Potem do rzeczy:
      Najpierw zmysłowo otwieram słoik. Zazwyczaj robię to przez pobudzającą zmysły
      szmatę w kolorze zdechłego różu, bo wieczko mi się ślizga w moich dłoniach pianisty.
      Po otwarciu delektuję się zapachem - robię 5-6 wdechów (nie więcej!). Następnie
      biorę taki fikuśny widelczyk i zbieram na zachętę kawałek cebulki. Wysysam z
      niej soki a potem wyrzucam - jak nakazuje savoir vivre. Potem ziarenko pieprzu -
      wsysam je przez słomkę i turlam między językiem a podniebieniem.
      Potem niepewnie podchodzę do śledzika. Podnosząc go do góry obserwuję kapiący z
      niego olej i skrzętnie zbieram go na spodeczek. W tym momencie czasem robię też
      fotki aparatem ustawionym obok na statywie.
      Następnie przesuwam język wzdłuż i wszerz śledzia aż wyssam z niego wszystkie
      soki, potem wsuwam język między jego połówki szukam nierówności.
      Gdy czuję, że śledź już nie może wytrzymać - połykam go, podczas gdy on jęczy w
      ekstazie przesuwając się w moim przełyku.

      Copyright by Potworski TM
      Niniejszy tekst sponsorowała firma Lisner.
      Żaden śledź nie ucierpiał podczas kręcenia tej sceny.
      • athroposs Re: A jak jecie śledzie w oleju? 09.06.09, 21:57
        Uwielbiam Cię !
        Mogę założyć Twój fanklub ? Mogę ? ;)
        • shimamoto_san Re: A jak jecie śledzie w oleju? 09.06.09, 22:01
          Troche
          sie spoznilas :PP
          • athroposs Re: A jak jecie śledzie w oleju? 09.06.09, 22:28
            No kurde, o kilka godzin... ! ;((
    • julyana Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 21:37
      A ja je zjadam normalnie. Ale z ptasiego mleczka obgryzam czekoladę.
    • myshorrek Re: jak delektować się Raffaello 09.06.09, 22:31
      super....
      ja zjadam otoczke, a migdalem pluje w dal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka