Dodaj do ulubionych

Posmiejcie sie :)

18.06.09, 17:28
Watek z seri "czepiam sie" ,rozrywkowo-refleksyjny :-)

Dzis wieczorem wybieramy sie do mojej tesciowej na urodziny i tak:
-bedziemy spozywac posilek w kuchni,chociaz maja piekny,duzy salon z
jadalnia.Powod: bo za duzo sprzatania (?!)
-posilek to zamowiona pizza,a nie danie.Powod: bo musi isc na
silownie dzis popoludniu (?!)
-pizze bedziemy jedli z kartonu,chociaz ma specjalne talerze na
pizze oraz sto innych,normalnych talerzy.Powod: za duzo mycia (?!)
-bedziemy pic ze szklanek codziennego uzytku,chociaz ma conajmniej
dziesiec innych zestwow.Powod:bo sa schowane do szafek,a te sa pod
reka(?!)
-na koniec zjemy tort na plastikowych talerzach i wypijemy szampana
w jednorazowych kubkach.Powod:aby kolejnych nie zbrudzic (?!)

Smiac mi sie chce jak to czytam.My na urodziny zawsze ,albo
zapraszamy ich na kolacje do resturacji,albo probujemy ugotowac cos
zjadalnego,chociaz nie mamy ani czasu ani doswiadczenia.
I tak sie zastanawiam,co to za przypadek,bo jestem pewna,ze jest
szczesliwa,iz przychodzimy,ale takie oszczedzanie na nas jest troche
smiesznie,jak nie zalosne...
-
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:38
      A teść w tym domu nie ma nic do gadania czy to taki typowy pantoflarz, co powie
      żona tak ma być?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:40
        Po prostu go to nie interesuje i przystaje na wszelkie rozwiazania.
        • jan_hus_na_stosie Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:42
          merda napisała:

          > Po prostu go to nie interesuje i przystaje na wszelkie rozwiazania.

          Czyli co, typowe ciepłe kluchy?
          • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:23
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > merda napisała:
            >
            > > Po prostu go to nie interesuje i przystaje na wszelkie
            rozwiazania.
            >
            > Czyli co, typowe ciepłe kluchy?

            Powiedzmy,ze tesciowa ma swoje wyrafinowane sposoby,aby postawic na
            swoim :)
      • chrupeks Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:42
        A może w ogóle nie będziecie w domu jedli tylko na jakiejś trawie. To bardziej
        wygląda na jakiś piknik, a nie kolacja u teściów ;p
    • muza24 Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:44

      Powod: bo za duzo sprzatania (?!)

      Powod: bo musi isc na
      > silownie dzis popoludniu (?!)


      Powod: za duzo mycia (?!)


      Powod:bo sa schowane do szafek,a te sa pod
      > reka(?!)


      Powod:aby kolejnych nie zbrudzic (?!)

      aż tu nagle:

      ale takie oszczedzanie na nas jest troche
      > smiesznie,jak nie zalosne...


      to ja pytam - o co w końcu chodzi?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:58
        to ja pytam - o co w końcu chodzi?

        No ja wlasnie nie wiem :/
    • julyana Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:57
      A majtek też nie nosi bo sie pobrudzą i trzeba będzie prać?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 17:59
        julyana napisała:

        > A majtek też nie nosi bo sie pobrudzą i trzeba będzie prać?

        Mam nadzieje,ze nosi,bo jej wlasnie kupilam komplet bielizny na
        prezent.
        • julyana Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 18:05
          Ja kiedyś umówiłam sie ze znajomą parą, przyjeżdżali po mnie samochodem, chcieli
          umówić się w miejscu oddalonym 15 minut na piechotę od mojego domu. Umawialiśmy
          się na 6 rano, więc zapytałam czy nie mogliby podjechać pod mój dom. A oni, że
          nie bo będą musieli zakręcić - w sensie zboczyć z trasy (do mnie z umówionego
          miejsca jedzie się 2 minuty). Tak mi się to skojarzyło z Twoim wątkiem.:)
        • chrupeks Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 18:12
          To kup dla pewności jeszcze ramkę. Jak nie będzie nosić to przynajmniej będzie
          mieć gdzie "wsadzić" i powiesić na ścianie.
    • mary_an Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 18:19
      Bylam kiedys z rodzicami na wycieczce krajoznawczej w Krakowie i jako ze im sie
      przypomnialo, ze mamy tam jakis bardzo dalekich krewnych, poszlismy ich odwiedzic.

      Caly czas slyszalam, jaki to oni maja piekny ogromny apartament, jakie piekne
      antyczne meble i w ogole wszystko piekne. No i przychodzimy, a tam wszystko
      pokryte folia ("zeby sie nie kurzylo"), kanapy przykryte przescieradlami ("zeby
      sie nie brudzily"), piekne talerze i sztucce pochowane w pieknych szafach
      zaklejonych folia.
      Oprowadzili po mieszkaniu (w ktorym chyba nie zyja, bo sie nie da), potem
      zaprowadzili wlasnie do kuchni, urzadzonej dosyc byle jak i dostalismy kawe z
      wyszczerbionych kubkow i do widzenia. To bylo bardzo dawno temu, ale na pewno
      dali nam zastepcze kapcie, zeby nie pobrudzic pieknych parkietow.

      Maja ogromny piekny apartament, a zyja w jednym pokoju i jedza z naczyn z
      demobilu, zamiast na wygodnej kanapie siedza na byle jakim krzesle, bo kanapa
      sie moze zniszczyc. Straszne dziwaki, nigdy czegos takiego nie widzialam,
      dobrze, ze mieszkaja na drugim koncu Polski i juz ich nigdy wiecej nie
      widzialam. Czubki do kwadratu, tacy ludzie naprawde istnieja, nie ma sensu
      probowac ich zrozumiec, na cale szczescie sa niegrozni i nikomu nie przeszkadzaja.
      • chrupeks Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 18:33
        A może to jakaś nowa moda? Jakiś remontowy styl. Dom tylko i wyłącznie dla pokazu.
      • sorrento_8 Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 19:06
        A widziałaś kiedyś dywan przykryty folią, żeby się nie brudził? Ja
        widziałam. :)
        • mary_an Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 19:20
          Tam WSZYSTKO bylo przykryte przescieradlami, podlogi tez :)
          • sorrento_8 Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 19:32
            A to mało ekonomiczni są :), w końcu folię tylko sciera z wierzchu,
            a przescieradła raz na jakiś czas trzeba wyprać, o sorry można też
            wietrzyć :)
          • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:12
            mary_an napisała:

            > Tam WSZYSTKO bylo przykryte przescieradlami, podlogi tez :)

            Ale jestes pewna,ze nie mieli akurat wtedy remontu?
            • mary_an Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:39
              Nie mieli. To wygladalo troche jak ten dom z filmu "Inni" - o ile pamietam tam
              tez wszystko bylo poprzykrywane. Tylko z innego powodu, tutaj chodzilo zapewne o
              to, zeby sie te cenne antyki nie poniszczyly/pobrudzily/poplamily.
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:07
        mary_an napisała:

        > Bylam kiedys z rodzicami na wycieczce krajoznawczej w Krakowie i
        jako ze im sie
        > przypomnialo, ze mamy tam jakis bardzo dalekich krewnych,
        poszlismy ich odwiedz
        > ic.
        >
        > Caly czas slyszalam, jaki to oni maja piekny ogromny apartament,
        jakie piekne
        > antyczne meble i w ogole wszystko piekne. No i przychodzimy, a tam
        wszystko
        > pokryte folia ("zeby sie nie kurzylo"), kanapy przykryte
        przescieradlami ("zeby
        > sie nie brudzily"), piekne talerze i sztucce pochowane w pieknych
        szafach
        > zaklejonych folia.
        > Oprowadzili po mieszkaniu (w ktorym chyba nie zyja, bo sie nie
        da), potem
        > zaprowadzili wlasnie do kuchni, urzadzonej dosyc byle jak i
        dostalismy kawe z
        > wyszczerbionych kubkow i do widzenia. To bylo bardzo dawno temu,
        ale na pewno
        > dali nam zastepcze kapcie, zeby nie pobrudzic pieknych parkietow.
        >
        > Maja ogromny piekny apartament, a zyja w jednym pokoju i jedza z
        naczyn z
        > demobilu, zamiast na wygodnej kanapie siedza na byle jakim
        krzesle, bo kanapa
        > sie moze zniszczyc. Straszne dziwaki, nigdy czegos takiego nie
        widzialam,
        > dobrze, ze mieszkaja na drugim koncu Polski i juz ich nigdy wiecej
        nie
        > widzialam. Czubki do kwadratu, tacy ludzie naprawde istnieja, nie
        ma sensu
        > probowac ich zrozumiec, na cale szczescie sa niegrozni i nikomu
        nie przeszkadza
        > ja.

        Wow,ci to dopiero maja odlot ;)
      • klymenystra Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 16:22
        Naczynia z demobilu???? Z menazek wojskowych jedli? Jejku...
    • sorrento_8 Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 19:08
      Czy ja wiem, czy to oszczedzanie, chyba raczej maksymalne
      wygodnictwo :), znam takich ludzi, co robią wszystko, żeby się na
      robić.
    • plastelinka.czerwona Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 20:06
      Może teściowa wcale nie chce obchodzić urodzin? Pizza w kuchni będzie bo się
      zapowiedzieliście?
      > Smiac mi sie chce jak to czytam.My na urodziny zawsze ,albo
      > zapraszamy ich na kolacje do resturacji,albo probujemy ugotowac cos
      > zjadalnego,chociaz nie mamy ani czasu ani doswiadczenia.
      Poważnie, swoje urodziny spędzacie z teściami?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:00
        plastelinka.czerwona napisała:
        > Poważnie, swoje urodziny spędzacie z teściami?

        Tak,a co w tym dziwnego?
        • plastelinka.czerwona Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:39
          Nie, nic dziwnego. HAPPY NOLIFE!!!
          • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:52
            plastelinka.czerwona napisała:

            > Nie, nic dziwnego. HAPPY NOLIFE!!!

            Jesli ktos daje mi prezent,to sie po prostu odwdzieczam,czytaj
            zapraszam na kolacje,na kawe,na lody.
            Rowniez z tesciami swietuje urodziny,choc nie jest powiedziane,ze
            dane spotkanie wypada dokladnie w ten sam dzien.Pozatym dwie
            godzinki spedzone razem,to jeszcze nie koniec swiata.
            • plastelinka.czerwona Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 15:42
              Oczywiście, że dwie godzinki spędzone razem to nie tragedia, nawet weekend razem
              może być przyjemny. Przeciąganie swoich urodzin do tygodnia czy dwóch jest
              męczące. Jeżeli ktoś nie robi przyjęcia urodzinowego, to czy nie lepiej złożyć
              życzenia telefonicznie lub wysłać kartkę, a ewentualny prezent dać przy okazji
              następnej wizyty, niż zmuszać kogoś do "odwdzięczania" i wyprawiania n-tej
              kolacji urodzinowej?
    • zniespodzianka Re: Posmiejcie sie :) 18.06.09, 20:32
      To jakaś wyluzowana tesciowa. Mi się podoba :)
      Fajnie, ze chodzi na siłownię, wiele osób dojrzałych żyje tylko
      zyciem dzieci.
      Może tylko niepokojące jest dla mnie jedzenie w kuchni...(chyba, że
      jakaś duża, wygodna kuchnia).
      No i zalezy jak się przy tym zachowuje...
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:05
        zniespodzianka napisała:

        > Fajnie, ze chodzi na siłownię, wiele osób dojrzałych żyje tylko
        > zyciem dzieci.

        Dokladnie na odwrot :)Chodzi na silownie,bo musi ze wzgledu na
        problemy z kregoslupem.I nietety zyje tylko zyciem dzieci :(
    • alpepe Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:17
      będziesz miała tyle lat, co ona, to zrozumiesz. Sama jesteś żałosna. Znasz
      teściową, to co stoi na przeszkodzie urządzić JEJ urodziny w lokalu?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:42
        alpepe napisała:

        > będziesz miała tyle lat, co ona, to zrozumiesz. Sama jesteś
        żałosna. Znasz
        > teściową, to co stoi na przeszkodzie urządzić JEJ urodziny w
        lokalu?

        Spokojnie,to jest watek na luzie:) Mysle,ze to nie zalezy od wieku
        lecz od charakteru.Proponowalismy wyjscie do lokalu,ale
        przegralismy:)
        Mozliwe,ze jestem zalosna,bo staram sie jak glupia zawsze ladnie ich
        ugoscic i kupic odpowiedni prezent,co jest nie lada
        wyczynem.Fakt,faktem moglabym sie bardziej wyluzowac.
        • alpepe Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 11:11
          okej, sorry za tę żałosność. Powinnaś faktycznie bardziej wyluzować. Nie wiem
          czemu zdaje mi się, że jesteś jeszcze przed 30.
          • alpepe Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 11:12
            to ostatnie zdanie to w tym sensie, że młode laski się bardziej spinają właśnie,
            a paradoksalnie starsze bardziej luzują.
          • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 12:46
            alpepe napisała:

            > okej, sorry za tę żałosność. Powinnaś faktycznie bardziej
            wyluzować. Nie wiem
            > czemu zdaje mi się, że jesteś jeszcze przed 30.

            W porzadku alpepe,na forum latwo kogos opatrznie zrozumiec,bo
            czasami trudno w jednym watku dokladnie nakreslic cala sytuacje.
            W kazdym badz razie masz racje,staram sie zawsze jak moge,bo nie
            jestem taka zwykla synowa (jestem cudzoziemka)i zawsze chce jak
            najlepiej wypasc.Czasami z tragicznym skutkiem:(
    • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:20
      Ach,moi tesciowie sa prze zabawni,maja dwie lazienki,ale wiecznie
      sie kloca,kto pierwszy pojdzie sie myc,aby drugiej nie pobrudzic :-)
    • stinefraexeter Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:21
      Nie znam twojej teściowej, ale ten opis wcale mnie specjalnie nie zbulwersował.
      Chyba wolałabym już niezobowiązującą pizzę w kuchni niż kilkugodzinne posiadówki
      przy półmiskach z wędlinami i bigosie w salonie.
      Może ona właśnie chce darować wam te typowe "rodzinne uroczystości"? Z opisu
      wydaje się wyluzowana, ale ty znasz ją lepiej.
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 11:05
        stinefraexeter napisała:

        > Nie znam twojej teściowej, ale ten opis wcale mnie specjalnie nie
        zbulwersował.
        > Chyba wolałabym już niezobowiązującą pizzę w kuchni niż
        kilkugodzinne posiadówk
        > i
        > przy półmiskach z wędlinami i bigosie w salonie.
        > Może ona właśnie chce darować wam te typowe "rodzinne
        uroczystości"? Z opisu
        > wydaje się wyluzowana, ale ty znasz ją lepiej.

        Nie,nie ,to nie jest bulwersujace,ale przyznaj, ze dosc smieszne i
        zadziwiajace.
        • stinefraexeter Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 15:17
          Odkąd mieszkam za granicą nabrałam wielkiego dystansu do pewnych "oczywistych"
          spraw oraz, zarazem, sympatii do pewnego luzu w życiu rodzinnym. Mi zachowanie
          twojej teściowej z samego opisu tylko zupełnie nie przeszkadza. Wolę tak niż
          uroczyste nasiadówki w salonie.
          Natomiast twoje podejście wydaje mi się jedynie w połowie zartobliwe. Wydajesz
          się młoda, a jednak nieco czepliwa. Wyśmiewasz czyjeś zwyczaje, które z folią na
          dywanach nie ma w moim odczuciu wiele wspólnego. WYluzuj i ciesz się pizzą.
          • jack20 Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 18:00
            Widac, ze krotko mieszkasz bo rzniesz glaba a pojecie o zwyczajach
            kraju zamieszkania masz prawdopodobnie mgliste.
            I co dobre gdzie indziej nie nalezy bezmyslnie malpowac bo to ani
            nie polska mentalnosc ani praktykowane zwyczaje nalezace do
            standartu kazdego narodu.
            • stinefraexeter Re: Posmiejcie sie :) 22.06.09, 14:38
              Powiedział co wiedział.
              Daleka droga do małpowania i zachłyśnięcia się zagranicznymi zwyczajami w moim
              przypadku. Nie dostrzegać pewnych rzeczy jednak się nie da. A to, które
              "standarTy" wybierzemy, to już nasza sprawa.

              No ale ja wiem, że polskie ogórki są najsmaczniejsze, a polskie kobiety
              najpiękniejsze...(ironia)
              Od razu widać, kto ma kompleksy i trzęsie portkami przed każdą innością.
    • just-for-fun Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:35
      Mnie śmieszy trochę jak niektórzy nie używają pewnych rzeczy bo
      szkoda, czy się pobrudzą; nie zakładają dobrych ubrań bo szkoda, a
      będzie okazja to założą. To kiedy tego używać jak życie mija?
      • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:45
        just-for-fun napisała:

        > Mnie śmieszy trochę jak niektórzy nie używają pewnych rzeczy bo
        > szkoda, czy się pobrudzą; nie zakładają dobrych ubrań bo szkoda, a
        > będzie okazja to założą. To kiedy tego używać jak życie mija?

        No wlasnie o tym mowie.
        • charcoal26 Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 10:52
          Ja kiedys odwiedzilam znajomych, kontaktu juz z nimi nie mam, ale
          jedno mi o nich przypomina. Podczas odwiedzin przyjeto nas w kuchni
          i zaproponowano herbate. Podczas prygotowywania herbaty pani domu
          sciagnela wysuszone, juz raz zaparzane torebki herbaty z
          kaloryfera,wrzucila nam do kubeczkow, zalala
          wrzatkiem,zaserwowala,podala spodeczek. my nieszcsne torebki herbaty
          wyciagamy,kladziemy na spodeczek a ona je myk...na kaloryferek :))
          • merda Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 11:02

    • twojabogini Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 11:57
      merda napisała:

      >
      > Dzis wieczorem wybieramy sie do mojej tesciowej na urodziny

      Twoja teściowa jest moją absolutna idolką. To się nazywa hardcorowa
      pani domu (HPD):)

      Z porad dla gospodyń domowych:

      *"resztki wina zamroź, przydadzą się do sosu"
      HPD: "resztki wina? A co to są resztki wina?"

      *"aby wybielic firanki"
      HPD: "a nie można mieć rolet wewnętrznych jak człowiek?"

      *"spód ciasta wysyp..."
      HPD: "w cukierni na rogu dopłacę tylko pięć złotych więcej niż za
      własne i jeszcze będzie ładnie udekorowane"

      *"na elegancką kolację dla męża przygotuj..."
      HPD: "na elegancką kolację to niech mąż mnie zaprosi do restauracji"

      Nie lubi prac domowych, to ogranicza je do minimum. Super,
      przynajmniej nie chodzi, nie gdera jak to się napracowała :) Moja
      mama po latach gosposiowania olała temat kuchni. Czasem jak ja
      najdzie to coś zrobi (mniam, mniam) - ela rzadko.
      Z dialogów rodzinnych:
      Córka: "Mamo, ciagle te kanapki i kanapki, zjadłabym na obiad coś na
      ciepło.."
      Mama: "Wiesz, w sumie ja też. Zamówimy pizze czy chińczyka?"

      Wszem i wobec chwal swoją teściową - feministkę, której udało się
      wyłamać ze schematu :)Przeciez nie liczy się czy siedzicie w kuchni
      nad pizzą z kartonu czy w salonie nad slimakami w czymś tam z ą te
      dą de la flass...Liczy się że jesteście razem :)
      • merda Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 12:13
        Przeciez nie liczy się czy siedzicie w kuchni
        > nad pizzą z kartonu czy w salonie nad slimakami w czymś tam z ą te
        > dą de la flass...Liczy się że jesteście razem :)

        Masz asbslotutna racje,wiem,ze ona jest w siodmym niebie,widzac
        rodzine w komplecie i chyba juz nic pozatym nie ma dla niej
        znaczenia:)
        Ale z ta feministka to sie bardzo zapedzilas :)Kobieta nigdy nie
        pracowala,cale zycie zajmuje sie domem i dziecmi..tymi doroslymi
        tez ;)
        • alinka_li Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 13:40
          A jak się ma do feminizmu kwestia pracowania lub nie? Tak z ciekawości....
          • merda Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 15:09
            alinka_li napisała:

            > A jak się ma do feminizmu kwestia pracowania lub nie? Tak z
            ciekawości....


            Ja to wiedze tak: kobieta nie pracuje,wiec nie zarabia,jest na
            urzymaniu meza,a co za tym idzie jest od niego zalezna. A to sie
            kloci z definicja feministki jako kobiety nizaleznej...
            • skara Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 15:34
              Teściowa nie jest przypadkiem Hiszpanką? Bo tu takie zwyczaje ponują.
              • merda Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 15:42
                skara napisała:

                > Teściowa nie jest przypadkiem Hiszpanką? Bo tu takie zwyczaje
                ponują.

                Nie,ale blisko,jest Wloszka.
                Jakie zwyczaje masz na mysli?
                • skara Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 15:54
                  Jedzenie pizzy na kartonach i picie w plastikowych kubkach.
                  Standart :)
                • cus27 Re: Twoja teściowa - moja idolka 19.06.09, 15:55
                  Narzekan na tesciowe-duzo na forach,a jak raz sie trafi tesciowa na
                  luzie-to tez zle!-Ach kobiety!
          • twojabogini Re: Twoja teściowa - moja idolka 22.06.09, 12:40
            alinka_li napisała:

            > A jak się ma do feminizmu kwestia pracowania lub nie? Tak z
            ciekawości....

            Nijak się ma. Prawdziwa kobieta-feministka robi to, na co ma ochotę.
            Jak ma ochotę wychowywać dzieci i być na utrzymaniu męża, to własnie
            to robi - mając w dupie opinię społeczeństwa, że powinna robić co
            innego.
            Feminizm to odwaga bycia kobietą - taką kobietą jaką chcesz być, a
            nie jaką chciałoby cię widzieć społeczeństwo, rodzina i przyjaciele.
    • princess_yoyo Re: Posmiejcie sie :) 19.06.09, 17:53
      wolalbym zjesc pizze z kartonu (tak zawsze jem w domu, ze znajomymi rowniez) niz
      siedziec przy uroczystym obiedzie sluchajac jak to sie gospodyni nad nim
      napracowala i poswiecila, i czujac sie zmuszona do chwalenia tegoz poswiecenia:)
      oups, cos takiego pewnie napisze kiedys twoja synowa/ziec, mam nadzieje ze nie
      jest za pozno zeby temu zapobiec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka