superfiufiu
26.06.09, 15:22
Chodzi o to, że. Mój mąż jest niepoprawnym, okropnym flirciarzem. Co chwila
znajduje sobie jakąś koleżankę, z którą pisze na gadu, wysyła smsy, i to nie
ma tak, że to takie koleżeńskie gadanie, potrafi np. z koleżanką z pracy
wymienić 12 smsów w ciągu pół godziny, i piszą sobie o tym,jak bardzo tęsknią
za swoimi wdziękami etc. Taka normalka u niego. Toleruję to, bo jak na razie
nic poza pisaniem głupot więcej nie robi (chyba?) ale powoli mam dość. On nie
widzi w tym nic złego.
Ja tak, bo nigdy nie wiem, kiedy odwidzi mu się jedynie pisanie, a przejdzie
do czynów. Co robić?