fuck_pl
29.06.09, 12:34
Witam Was,
nie sądziłam, że się tyle osób zainteresuje tym wątkiem... dzięki za
rady, ale ja już chyba nie mam męża:((((((
Porozmawiałam z nim wczoraj i okazało się, że to nie była jedna
zdrada:((( powiedziałam mu, że wiem, że mnie zdradza, specjalnie
użyłam czasu teraźniejszego. A on zrobił się purpurowy i ... zaczął
płakać i przepraszać, że to nie było nic poważnego, że już jakiś
czas temu to skończył!!!!!!!!!!!!!!! Pytał skąd wiem. Ludzie, miłość
nie istnieje, nie istnieje...
Nie przyznałam się ze go podpuściłam, ale ku..rwa nigdy nie
sądziłam, że jest takim sku......synem i powie mi w twarz, przyzna
się że mnie zdradzał teraz!!!! Naprawdę myślałam że to był raz,
wtedy na studiach..... Dziewczyny ! to święta prawda ze jak raz
zdradzi to potem zrobi to znów!pokazałam mu tez ten zasrany zeszyt.
Na zeszyt machnął ręką i powiedział mi, że wtedy był młody i głupi,
a teraz jest stary i głupi. I błaga mnie o przebaczenie, ja już
drugą dobę lezę w łożku i płaczę. szkoda mi mojego maluszka...
On prawie nie odchodzi ode mnie, siedzi i patrzy. ciągle mi coś
przynosi do jedzenia... płacze on i ja płacze.
Boże , Boże zaraz się dziecko urodzi, jedno życie się zacznie, a
moje się skończyło...
Jezu, co robić, zwariuję.......nie mam siły już tu pisać,
to koniec historii,
nie ma miłości, nie ma!!!