Dodaj do ulubionych

problem z (późną) inicjacją

05.07.09, 21:59
Witam!
Mam 25 lat i nadal nie miałam pełnego stosunku z mężczyną. Miałam
faceta, który naprawdę mnie kochał, ale strasznie się tego bałam i
między nami dochodziło jedynie do pettingu i seksu oralnego. W końcu
nasz związek się rozpadł :( Czemu wcale się nie dziwię :( Bałam się
penetracji, nie wiem czemu tak naprawdę, chyba jestem oziębła. Teraz
nie mam nikogo, jest mi strasznie przykro, co mam robić?
Obserwuj wątek
    • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:09
      Moze wcale nie jestes oziebla. Moze ktos Ci czegos nawkladal do
      glowy, religia, dziewictwo, seks przed slubem.
      Jak poznasz nastepnego, wypij z nim butelke wina na odwage i pomysl,
      ze milony kobiet przed Toba daly rade, to i Ty przezyjesz:))Jak tak
      sie pocieszalam przed porodem.
      A jak juz dojdzie do sprawy, nic na szybcika, niech facet da Ci tyle
      czsu ile potrzebujesz, zebys byla naprawde podniecona.
      Ale fantastycznych doznan przy pierwszym razie lepiej nie oczekuj,
      bo nie sa gwarantowane. Powodzenia!
      • kitek_maly Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:21

        > Jak poznasz nastepnego, wypij z nim butelke wina na odwage i pomysl,
        > ze milony kobiet przed Toba daly rade, to i Ty przezyjesz:))Jak tak
        > sie pocieszalam przed porodem.

        No nieźle, butelka wina przed porodem. :P
        • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:26
          "No nieźle, butelka wina przed porodem. :P "
          Ha, ha, ha!
          Pocieszanie przed porodem, ze milony juz rodzily. Na wino niestety
          nie bylo juz czasu:))

      • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:24
        I tak też zrobię, nawet jakym miała się zmusić. Ale niestety,
        straciłam już kogoś ważnego. A poza tym ciężko opisać taki rodzaj
        lęku, to jest coś więcej niż lęk przed pierwszym razem, tylko
        ogólnie lęk przed seksem. Chyba tak mam, ale wydaje mi się, że już
        mniejszy.
        • soulshunter Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:27
          To moze zainwestuj w psa i dobry wibrator? Pies do przytulania a wibrator jak pies sie nie bedzie lubial przytulac.
        • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:30
          A moze da sie go jescze odzyskac tego mezczyzne?
          Seks oralny to tez seks. Niech facet tak zacznie, to dobra
          rozgrzewka, bardzo podniecajaca a potem moze probowac penetracji.
          Na pewno sie uda. Ale musisz byc pewna, ze z nim tego chcesz.
          • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:34
            Za późno, ma inną. Co wcale nie dziwi :( Jestem jakaś beznadziejna.
            • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:51
              No i co z tego że ma inną? a mało tu wartościowych, fajnych chłopaków? :)
            • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:10
              pare razy mozesz to zrobic z kumplem, potem sobie znajdziesz faceta
              na zycie, prosze Cie, nie rob problemow, z kumplem tez jest fajnie,
              jesli jest mily, takiego wybierz
    • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:28
      Absolutnie żadnego alkoholu nie pij, pierwszy raz powinien być na trzeźwo, a na
      Twój problem to psycholog, ale spróbuj najpierw afirmacji i wizualizacji, często
      ustępuje wtedy ten lęk i mięśnie tam przestają się napisać, włącza się
      nawilżanie, znika stres itd.

      A wiekiem się nie przejmuj, do 40tki kobiety mają wzięcie więc jeszcze masz czas :))
      • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:48
        "Absolutnie żadnego alkoholu nie pij, pierwszy raz powinien być na
        trzeźwo"

        A w jakiej ksiazce to napisali albo kto mowi, ze nie moze napic sie
        alkoholu. Ja nie mowie, ze ma byc kompletnie wstawiona czy tez upic
        sie do nieprzytomnosci, ale dwie lampki wina rozluzniaja, albo
        jedna, w zaleznosci jaka ma glowe. Do psychologa bym raczej nie szla.
        Mareczekk, po pierwsze nie jestes kobieta, po drugie nigdy nie
        miales dziewicy, bez obrazy:))
        • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:52
          Kag73 - a lampkę czy dwie to jasne że tak, byle nie 20 :) no nie miałem, w końcu
          sam się przyznałem :) a co, jesteś zainteresowana? :)
          • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:55
            za pozno, mareczekk, za pozno:))
            • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:57
              :((((
    • bertrada Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:28
      A kto powiedział, że musisz uprawiać seks? I to jeszcze za wszelką cenę. Nie
      masz ochoty, to tego nie rób. W czym problem?
      • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:32
        Ale ja chcę uprawiać seks i cieszyć się życiem. Czemu inni mogą a ja
        nie? Przede wszystkim chciałabym być w szczęśliwym związku.
        • bertrada Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 23:02
          Po pierwsze bycie w związku to też nie obowiązek. Równie dobrze można być
          szczęśliwym singlem. A po drugie związek nie równa się seks. Można zawrzeć białe
          małżeństwo. Być może jesteś aseksualna i w ogóle do szczęścia nie potrzebujesz
          seksu.
          A może po prostu nie dorosłaś jeszcze do tych rzeczy. Wiek metrykalny nie zawsze
          idzie w parze z dojrzałością do uprawiania seksu.

          Mimo wszystko najlepiej zrobisz jak pójdziesz do seksuologa.
          • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 23:06
            Przeciez miala seks. Czy dla Ciebie seks oralny to nie seks?
            A gdyby maz Ci powiedzial "Kochana z ta pania nie bylo seksu, ona mi
            tylko loda zrobila, to bys pewno machnela reka i powiedziala "A to
            przepraszam".
            Uwazam, ze nie jest jedyna kobieta, ktora waha sie i boi pierwszego
            razu. Seksuolog niepotrzebny
          • magnusg Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 17:34
            "Po pierwsze bycie w związku to też nie obowiązek. Równie dobrze
            można być
            > szczęśliwym singlem."W ogole jakiekolwiek bycie nie jest
            obowiazkiem.Mozna byc szczesliwym trupem:)
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:21
          hehe to mnie rozbawilas - kazdy chialby byc w szczesliwym zwiazku!
          ale to nie takie łatwe, zejdz na ziemie, niestety z wiekiem czeka
          Cie wiecej rozczarowac, zycie to ciezka praca i trzeba zakasac
          rekawy, no i trzeba tez myslec, na razie ciesz sie seksem z
          przyjaciolmi i czekaj na wlasciwego chlopa, ja znalazlam obecnaego
          po ponad 3 latach od rozstania z bylym, wypelnionych seksem bez
          zobowiazan (nie znow tak duzo), tez mysle, ze jesli dobry seks - to
          w powaznym zwiazku, a taki tylko z odpowiednim facetem, w miedzy
          czasie - seks kolezenski :)

          sesse11 napisała:

          > Ale ja chcę uprawiać seks i cieszyć się życiem. Czemu inni mogą a
          ja
          > nie? Przede wszystkim chciałabym być w szczęśliwym związku.

      • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:33
        Nie musi, tak samo tańczyć nie musi, jeść owoców i parę innych rzeczy które dają
        wiele radości i poczucia satysfakcji. Jest problem, trza go rozwiązać, i tyle :)

        Wiecie co mnie boli? tyle wrażliwych kobiet chce stracić dziewictwo z wrażliwym,
        znającym kobiece ciało i psychikę facetem takim jak ja :) a trafiają na zbirów
        którzy traktują pierwszy kobiecy raz jako kolejne zaliczenie. A ja nigdy z
        dziewicą. Skandal normalnie.

        A to się tak nie robi z dziewicą, najpierw masaż, (świetnie masuję :) ) pół
        godziny przy świecach, potem pocałunki, dotykanie, i... :)
        • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:53
          "A ja nigdy z dziewicą. Skandal normalnie."
          Usmialam sie, kazdy chce tego czego nie mial albo nie ma.
          Jak spotkalam mojego teraz meza i mialo dosc do "lozka" zapytal czy
          jestem dziewica. Nie, nie jestem. Potem mi powiedzial coz za ulga,bo
          juz sobie myslal: prosze tylko nie nastepna dziewica,
          chociaz "zbirem" z zaliczeniami nie jest:))
          • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:59
            No właśnie, a jak ja teraz spotkam kogoś to on powie "o nie, znowu
            dziewica". I kto mi da tyle cierpliwości? Najgorsze jest to, że
            przed długi czas pewnie nie będę miała okazji, bo jak nie zrobiłam
            tego z ukochanym, to przecież nie zrobię z przypadkowym :(
            • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 23:00
              A skąd jesteś skarbeczku? może jakoś pomogę? :)
            • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 23:03
              A dokad Ci sie spieszy?
              Nagle na sile chcesz sie blonki pozbyc.
              Poczekaj na ukochanego.Zrob to, jezeli bedziesz miala ochote a nie,
              bo musisz, bo masz juz 25 lat, dziewczyno!
              I nie przejmuj sie, wiekszosc facetwo jednak preferuje dziewice
              patrz Mareczekk.
            • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:27
              ja zrobilam to z 'przypadkowym' i zyje i cieszylam sie, ze to
              wreszcie zrobilam, ocenilam go jako milego czlowieka, mial duzo
              cierpliwosci do mnie, potem mielismy jeszcze troche seksu- bylo
              fajnie, a potem kolegowalismy sie - bo jednak mentalnie srednio mi
              pasowal, teraz juz od dawna o nim nie slyszalam, ale pamietamy o
              sobie
              jesli bedziesz myslec, ze z przypadkowym to nie - to mozesz byc
              dziewica przez nastepne kilka lat - a widze, ze dzizla to na Ciebie
              frustrujaco - nie dziwie sie
            • almatea13 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 23:49
              Oj, najgorszy tekst jaki można usłyszeć w takiej sytuacji: "Ehhh, trudno. Coś
              się z tym zrobi" wypowiedziane tonem, który mówi: "no to z dobrej zabawy nic nie
              wyjdzie, pewnie będzie marna na początku i nie da mi to żadnej przyjemności".
              Znam z autopsji. Można się poczuć strasznie.
        • bertrada Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:58
          Załóż biznes. "Profesjonalne rozdziewiczanie -spółka z o.o." Nie ma to jak
          połączenie hobby z zarabianiem pieniędzy. ;))
          • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 22:59
            Jeszcze nie wiem czy mi się to spodoba, bardziej doświadczeni koledzy mówią że
            fajnie jest na początku, a później wybiera się doświadczone partnerki.
          • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 05.07.09, 23:01
            chyba by mu nie szedl. Wiesz jak to kobiety, romantycne, pierwszy
            raz to tylko z milosci, idealy, te sprawy. Przynajmniej tak bylo za
            moich czasow, ale kto wie, moze teraz jest inaczej.
            • kag73 mam pytanie 05.07.09, 23:07
              A ten seks oralny i pieszczoty sprawialy Ci przyjemnoscc? czy tylko
              tak z przymusu, bo facet chcial?
              • sesse11 Re: mam pytanie 05.07.09, 23:11
                Sprawiały mi bardzo dużo przyjemności i miałam zawsze orgazm
                łechtaczkowy i bardzo to lubiłam robić. Ale myśl o penetracji... Nie
                wiem czemu mi sie tak zrobiło, kiedyś tak nie miałam, jak o tym
                myslałam :(
                • kag73 Re: mam pytanie 05.07.09, 23:14
                  No to powiedzialabym, ze nie jestes oziebla.
                  Nie matrw sie, jak nadarzy sie nastepny facet, ktorego polubisz,
                  poglebisz swoje doswiadczenia seksualne.
                  • sesse11 Re: mam pytanie 05.07.09, 23:26
                    Mam taką nadzieję, że tym następnym razem się uda :)
                    Tylko szkoda, że z tym musiało tak się skończyć przeze mnie :(
                    Dzięki za rady :)
                • bertrada Re: mam pytanie 06.07.09, 00:07
                  No to może zainwestuj w wibrator i pobaw się sama ze sobą. Wtedy łatwiej się
                  oswoisz ze swoim ciałem. A jak to nie pomoże to pomyśl o seksuologu.

                  ps. Skoro uprawiałaś seks oralny, to dziewicą nie jesteś na 100% ;))
                  • sesse11 Re: mam pytanie 06.07.09, 00:30
                    Powiem, za Witkacym, że jestem pół-dziewicą :) Ale chyba sporo osób
                    przechodzi taki etap pośredni, który ma za zadanie przygotować do
                    następnego. Tylko, że u mnie do następnego nie doszło :/ Wibrator
                    raczej nie, bo nie zrobię sobie tego sama. Znaczy się nie przerwę
                    sama. Nie chciałabym tak.
                    • bertrada Re: mam pytanie 06.07.09, 19:44
                      > Wibrator raczej nie, bo nie zrobię sobie tego sama. Znaczy się nie przerwę
                      > sama. Nie chciałabym tak.

                      No to idź do lekarza, który przerwie Ci bezboleśnie, sterylnie i fachowo. ;)
                      Domyślam się, że być paraliżuje Cię lęk przed defloracją.
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:24
          Mareczek, zauwaz, ze tanczyc i jesc owoce mozna samemu, a dobry
          seks - tylko z wlasciwa osobam ktora trudno znalezc, dziwie sie, ze
          jestescie tacy obludni, dziewczynie trzeb madrze doradzic
    • root15 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 00:34
      Dziweczyno, moja siostra tak miała i przeplakała przez to niejedną
      noc- żaden seksuolog nie pomoże.
      W końcu namowilam ją na wizytę u ginekologa i chirurgicznie usunieto
      jej blonę dziewiczą. to podobno nic nie boli, zabieg jest ze
      znieczuleniem miejscowym.
      okazalo sie ze paralizował ja strach przed bolem, ze jest po prostu
      zbyt wrazliwa w tych miejscach i spinala sie.
      a teraz czeka na dzidziusia:)
      wiec nie boj sie i idz do lekarza - to nie kwestia nastepnego
      chlopaka a psychiki. z nastepnym moze byc podobnie. wiec usun i nie
      stresuj sie w nastepnym zwiazku!
      • aurelia_aux Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 01:00
        Jeśli tak bardzo się boi bólu, to jakie ma myśli przed porodem ?

        A co do wątku, też bym pomyślała o seksuologu, ale pierwsze przestałabym się
        przejmować brakiem faceta.
        Znajdzie się, jak nie teraz to za jakiś czas:)
        A jak będzie miłość, to to że jesteś dziewicą bynajmniej nie będzie mu
        przeszkadzało, przy nim nabierzesz doświadczenia;)

        ps. Mareczek, jesteś moim idolem na prawdę.. aż zaczynam żałować, że wianuszek
        już straciłam ;) he he
        • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 08:16
          Myślałam o wizycie u seksuologa, gdy byłam z moim facetem. A teraz to bez sensu.
          On powie "proszę porozmawiać z partnerem o tym i o tamtym", albo "proszę zrobić
          to i to" a nie będę mogła tak naprawdę takiej terapii zastosować. Nie wiem czy
          jest sens chodzić do seksuologa gdy jest się samemu.
          • fisiel Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 08:53
            nie wiem czy seksuolog to dobry pomysł, lepiej chyba psycholog, w końcu to Ty
            masz barierę jakąś, Twój były już partner jej nie miał, więc to nie był problem
            Was obojga, ale wynikający z Twoich lęków, seksuolog nic by tu nie naprawił bo
            między Wami nic nie było zepsute. Zapisz się na jedną wizytę u psychologa,
            powiesz jaki problem masz, on Cię wypyta o jakieś tam rzeczy, może jakaś trauma
            z dzieciństwa? a nawet jak nie to pewnie i tak dojdzie do tego z czym masz
            problem dokładnie.
            • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:42
              ja mam duze doswiadczenie z psychologami i nie polecam, uwazam, ze
              lepiej samemu sobie radzic z problemami, szczegolnie z takimi
              niewielkimi jak ten, nie mam co tu wrzucac traum z dziecinstwa,
              kazdy wie ze pierwszy seks to nowe uczucie i troche bolu, ale w
              sumie niewielkiego, tyle, ze nasze spoleczenstwo zrobilo z tego
              dziewcictwa nei wiadomo co, krew sie leje, lepiej to zrobic po
              slubie i inne bzdety, nie dziwne, ze dziewczyna sie boi, a najlepiej
              zrobilaby, gdyby posluchala wewnetrznej madrosci
              • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:49
                Ten cały ból, z wyjątkiem sytuacji że coś z błoną jest nie tak, to jest zupełny
                mit. Chodzi o to że młodzi ludzie widzą sex tak - chłopak z dziewczyną się
                całuje, podnieca się mocno (a kobieta znacznie wolniej) i jest gotowy do
                stosunku a kobieta nawet nie jest tam nawilżona.

                Chłopak trochę złapie za nóżkę, poszczypie boleśnie sutek, i rozchyla nogi i
                wpycha się w nieskalaną brzoskwinkę, suchą. Kobieta tam jest raz ze sucha, dwa
                że nie podniecona, po trzecie boi się a chłopak młody nic z tym nie zrobi bo on
                myśli że skoro mu jest dobrze to dziewczynie pewnie też.

                A to nie tak, najpierw rozmowa, rozgrzewka, długie pieszczoty i zapewnienie
                bezpieczeństwa. A dopiero później seks, i dopiero wtedy gdy dziewczyna jest tak
                podniecona że sama aż rzuca biodrami z rozkoszy. Wtedy ból rozdziewiczenia
                (przerwania błony) łączy się z rozkoszą powodując niesamowitą mieszankę.

                Dlatego rozdziewiczenie - tylko doświadczony facet a nie szczyl. A zresztą zaraz
                znajdę mój artykuł o dziewictwie i wrzucę na forum :)
                • corrii Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 10:33
                  mareczekk, ktoś Ci przerwał błonę, że się wypowiadasz?
                  • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 19:50
                    Corii - a dlaczego mam się nie wypowiadać? przezywam razem z tą dziewczyną jej
                    rozterki, chcę pomóc, współczuję :) a przy okazji jeśli czyta to jakaś miła
                    dziewczyna która w cywilizowany sposób chce się stać prawdziwą kobietą, chętnie
                    pomogę z całego serca :)
                    • corrii Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 21:13
                      a chociażby dlatego, że nie wiesz, czy boli, czy nie boli, więc jak już chcesz
                      pomóc, to nie wprowadzaj w błąd. to bardzo indywidualna sprawa i zależy od wielu
                      czynników, a te które opisałeś to tylko ich garstka.
          • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:39
            njesli chcesz to idz do sekuologa, ale ja nei widze potrzeby, masz
            swoja glowe i mozesz myslec, chcesz, zeby ktos Ci mowil, jak Twoja
            sfera sekualna ma wygaldac??? pogadaj lepiej z kumplem i sie z nim
            umow na seks
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:38
          nie kazda kobieta musi rodzic, a seks to chyba jednak kazdej warto
          uprawiac :) ja sie sama bardzo balam pierwszego razu, panicznei
          wrecz, ale powoli powoli i sie udalo, potem sie zaraz okazalo, ze to
          jest fajne - tak dziala przeciez natura :)
          dziwna rada - niech czeka na milosc - a jesli jest taka wybrada jak
          ja i rzadko ja znajduje? ma czekac latami we frustracji? niech zrobi
          to z kumplem, wszyscy to robia nie ma co sie wyglupiac


          > Jeśli tak bardzo się boi bólu, to jakie ma myśli przed porodem ?
          >
          > A co do wątku, też bym pomyślała o seksuologu, ale pierwsze
          przestałabym się
          > przejmować brakiem faceta.
          > Znajdzie się, jak nie teraz to za jakiś czas:)
          > A jak będzie miłość, to to że jesteś dziewicą bynajmniej nie
          będzie mu
          > przeszkadzało, przy nim nabierzesz doświadczenia;)
          >
          > ps. Mareczek, jesteś moim idolem na prawdę.. aż zaczynam żałować,
          że wianuszek
          > już straciłam ;) he he
        • mareczekk77 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:44
          ps. Mareczek, jesteś moim idolem na prawdę.. aż zaczynam żałować, że wianuszek
          > już straciłam ;) he he

          Zawsze pozostaje analne dziewictwo :))))
      • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:34
        dobry boze, strata cnoty to w sumie fajna zabawa, nie chcialabym,
        zeby to zrobil obcy lekarz, no prosze Cie, juz lepiej dobry
        przyjaciel, powoli powoli i da sie to zrobic w koncu seks rzecz
        naturalna
    • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 09:05
      ja tez pozno to zrobilam i tez bardzo sie balam (zle wspomnienia z
      prob w LO), z moja miloscia bylą tez mialam tylko lekki seks, w
      koncu porzadny seks mialam z sympatycznym gosciem z netu, troche sie
      nameczyl, zeby mnie rozdziewiczyc, w tym tez czasie ginekolog sie ze
      mnie smiala, ze nie uprwiam duzo seksu, ale ja nei mialam z kim, w
      koncu to powazna sprawa, co Ci wiec radze - zrob to z kumplem,
      kiedys poznasz odpowiedniego faceta i bedziesz juz miec seks w
      zwiazku, ja nie uwazam, ze ejstem oziebla, po prostu mam malo seksu,
      dlatego, ze nie robie tego byle jak, innych rzeczy tez nie, teraz
      mam wreszcie faceta i oczekuje duzo seksu :) ale musialam spotkac
      odpowiedniego zyciowego partnera
      • kag73 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 10:59
        Nie rozumiem za bardzo tej rady "Zrob to z kumplem". Ja tam z
        kumplami do lozka nie chadzalam, kumpel to kumpel a facet do lozka
        to facet do lozka. Nie mowie, ze musze go kochac, ale jakas
        mieta/chemia/ochota na seks z nim musi byc. Moze przeciez poznac
        jakiegos facet, ktory ja zainteresuje, rowniez fizycznie i
        wyladaowac z nim w lozku. Utrata dziewictwa to dla mnie nie zabieg,
        ktoremu nalezy sie poddac w ciagu nastepnych 6-ciu miesiecy.
        A juz w ogole nie kumplem, ktorego znam od lat, ale zadnej chemii do
        niego nie czuje.
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 13:12
          to pewnie zalezy od podejscia do zycia - ja nie 'laduje w lozku, bo
          jest chemia', wiąze sie rzadko, raz na kilka lat, z facetami na cale
          zycie, i wtedy jest i chemia i seks
          w miedzyczasie - seks bez zobowiazan, bez najmniejszej szansy na
          zwiazek, nie interesuja mnie zwiazki na max kilka mcy
          stad moja rada, bo byc moze autorka ma podobnie
          wierze, ze to dziewictwo moze byc bardzo frustrujace, dlatego radze
          szybka strate, bez oszukiwania sie, ze oto 'mamy zwiazek'
    • oliwkagold Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 11:23
      To dość normalne że się bałaś, ale chęć wydaje i się powinna być większa, niż te
      obawy. Może masz jakąś barierę psychiczną, może myślisz, że nie powinnaś być
      "niegrzeczną dziewczynką", bo to brzydkie czy niewłaściwe. Musisz się przełamać,
      bo sex to jedna w najlepszych rzeczy w życiu!!! Szkoda czasu marnpować!
    • carolla8 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 19:56
      Jak spotkasz Pana Własciwego- to bedziesz śmiała się z tego co teraz
      piszesz.Madry doceni na pewno (ilez to obiet moze się tym pochwalić)-a głupiego
      nie warto.
      • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 13:16
        a jesli spotka pana wlasciwego za 5 lat?? chyba nie dozyje tego z
        frustracji...
        • carolla8 Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 17:31
          w zyciu to dużo można wytrzmac, wbrew pozorom.:))
    • stinefraexeter Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 20:00
      Na razie na twoim miejscu w ogóle bym o tym nie myślała. Spotkasz kogoś, będzie
      chemia i uczucie, wtedy dopiero zorientujesz się, czy problem nadal istnieje.
      Może przy innym partnerze poczujesz odwagę? A może po prostu będziesz już inną
      osobą niż teraz czy dwa lata temu. Nic na siłę.
      Nie wiem, czy próbowałaś już wcześniej, ale taki lekki szum głowy po winie
      bardzo rozluźnia i ułatwia pewne sprawy. A czysto technicznie to radzę podłożyć
      poduszkę pod pupę, by biodra były nieco wyżej. No i nie nastawiać się na
      trzęsienie ziemi za pierwszym razem ;)
      • rudalaura Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 12:49
        Mam podobny problem, 21 lat mi to nie przeszkadzało ;) zaczęło przy Nim - chemia
        jest ogromna, spala nas oboje, ale kochać w sensie emocjonalnym się nie kochamy.
        Boję się tylko jego reakcji, kiedy mu powiem, że jestem dziewicą. Że go
        odstraszy, przestanie tak płonąć, relacje się popsują.
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 13:26
          nie odstraszy, zrobicie to raz dwa, 3 pierwsze razy bede moze
          meczace, ale potem juz bedzie normalnie, zreszta nic na sile, seks
          to nie wszystko
      • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 13:20
        czysto technicznie to ja radze to co polecila mi kolezanka, ze tak
        powiem najpierw rozciagnac palcami a potem samemu usiasc, lepiej
        dziala niz pozycja misjonarska
    • snobka30 Re: problem z (późną) inicjacją 06.07.09, 23:40
      ally to temaat dla ciebie.
      • aurelia_aux Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 01:01
        Fakt, może zamiast seksuologa psycholog, rozmowa nic Cię nie będzie kosztowała,
        a nóż coś da..

        Zastanawiam się dla czego tak wiele osób proponuje seks z kumplem?
        Pierwszy raz jak dla mnie powinien być z osobą bliską sercu, z mężczyzną na
        którym na prawdę nam zależy, właśnie dla tego jest on taki wyjątkowy:)
        Seks to nie jest tylko dobra zabawa, ale również jakieś połączenie dwóch dusz..
        (ha.. ale ze mnie romantyczka wyszła;) )
        Tak więc nie mówię, żebyś czekała na księcia z bajki, ale wydaje mi się, że
        kolega nie jest naj lepszym wyjściem.
        -Zrobisz jak będziesz uważała..


        Mareczek, a skąd wiesz, że nadal tam jestem dziewicą ? ;-) he he

        pozdrawiam.
        • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 14:24
          nie wiele osob tylko ja :) z doswiadczenia... idealnie kazdy seks
          powinien byc wyjatkowy, ale dobrze wiemy, ze tak nie jest (byly tu
          nawet rady wizyt u ginekologa za pierwszym razem...)
          w kazdym razie ja jestem realistka, po co dziewczyna ma czekac
          jeszze latami na odpowiedniego (juz ma 25 lat) i sie frustrowac
          ja uprawialam seks z kolegami nim w wieku 29 lat poznalam pana
          wlasciwego i nie zaluje, nie bylo tego seksu duzo, ale byl
          przynajmniej
          • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 23:08
            Nie czekam już na pana właściwego, ale na pana choć trochę
            właściwego. Cokolwiek muszę poczuć, z kolegą odpada. Skoro nie
            zrobiłam tego z ukochanym, to nie zrobię z kolegą. Bo moim problemem
            nie jest samo w sobie dziewictwo (choć też jest), ale strach przed
            seksem.
            • mahadeva Re: problem z (późną) inicjacją 07.07.09, 23:57
              a dlaczego boisz sie seksu, onanizujesz sie, masz fantazje?
              to ja juz nie wiem o co chodzi z tym 'czuciem' - moze ja juz jestem stara (30),
              ale az tak nie podlegam impulsom...
              jesli sie boisz, to bym bardziej jakiekolwiek 'zakochania' nie sa wskazane, bo
              to moze tylko ranic, takie przezywanie seksu
              oczywiscie zrobisz, jak sama to widzisz
              • sesse11 Re: problem z (późną) inicjacją 08.07.09, 00:12
                Pewnie, że mam fanztazje. No i mam doświadczenie w intymnych
                sprawach, ale nie mogłam się przekonać do pełnego zbliżenia, czylu
                penetracji.
                Myślałam dużo skąd się bierze ten lęk. I pomyślałam sobie, że może
                jest to jakiś lęk "kulturowy". Nie wiem czy to jest tego przyczyną,
                ani jak to dobrze opisać. Może jakaś wulgaryzacja tego jest
                przyczyną... Nie wiem, czy to o to chodzi u mnie. Raczej nie chodzi
                mi o takie kulturowe poczucie, że to coś złego, bo niemoralnego, ale
                właśnie wulgarnego. I tak sobie myślę, że może to połączone ze
                strachem przed pierwzym razem... Nie wiem już sama skąd, ale nie
                umiałam sobie z tym poradzić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka