Dodaj do ulubionych

Farsa konieczna

21.12.03, 19:47
Chodzi oczywiście o obrone konieczną. Tak znowu zacząłem sie zastanawiać nad
granicami takiejże obrony.

Mój ojciec powiedział że osoba napadająca powinna liczyć sie z tym może
oberwać. Napadający jako że sam działa wbrew prawu nie powinien być chroniony
przez prawo.

Moja matka powiedziała że jeśli ktoś ją napadnie to będzie sie bronić jak
tylko potrafi.

Ja uważam podobnie, jeśli ktoś mnie napada to ja nie mam zamiaru stać
bezczynnie i pozwalać na to. Jeżeli jednak przestępca odniesie jakiś
uszczerbek na zdrowiu to powiem mu tylko jedno. Sorry Winetou, trzeba było
nie napadać.

Oczywiście tutaj chodzi nadal o granice, osobiście dałbym bardzo mało granic
bo nie darze przestępców jakąś specjalną sympatią. Jeśli jakiś mały dzieciak
coś ukradnie nie mam zamiaru jednak robić mu jakiejś krzywdy, złapałbym go i
do tego stopnia przestraszył konsekwencjami że więcej by nie ukradł jeśli
byłby choć troche dobrze wychowywany. Jeśli jednak ktoś bezczelnie wszedłby
mi do mieszkania i chciał coś wynieść to raczej nie będzie to małe dziecko, w
najgorszym przypadku nastolatek, jednak jeśli włazi mi do domu to wie co
robi, i wie co mu za to grozi. Granice zawsze są, ale te aktualnie ustalone
przez prawo są śmieszne.

pozdrawiam
vortex
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka