Dodaj do ulubionych

gwiazdy....

30.07.09, 11:05
oglądałam sobie właśnie zdjęcia różnych zagranicznych gwiazd wykonane przez
paparazzi i przyszło mi do głowy takie pytanie- dlaczego zdarza im się tak
koszmarnie wyglądać? ja wstaję rano, wracam wieczorem, mało kiedy weekend mam
'dla siebie' a jednak zawsze mam czas żeby się umyć, umyć włosy i nałożyć jaki
taki makijaż. nie chodzi mi oczywiście o zdjęcia w ich własnym domu albo na
basenie- tam jak najbardziej można latać au naturel. ale wyjść na zakupy w
brudnym rozciągniętym ubraniu, tłustych włosach? argument, że gwiazdy muszą
odpocząć od wiecznie idealnego wyglądu do mnie nie przemawia- bo ja też muszę
wyglądać w pracy, a jakoś nie czuję potrzeby aby od czasu do czasu polatać z
tłustymi włosami :/
a Wy co o tym myślicie? zdarza Wam się totalnie niechlujny wygląd? wychodzicie
czasami okropnie ubrane, z worami pod oczami etc.?

p.s. nie pytam zapracowanych mam, bo już się przekonałam, że na tym forum są
wiecznie usprawiedliwione ;)
p.p.s: tak, wiem, że makijaż nie jest niezbędny- jednak pytam o taki schemat-
ktoś się maluje na codzień, ale od czasu do czasu czuje potrzebe wyjścia np na
zakupy bez tapety. ja sie np. bez makijażu czuję nieswojo
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: gwiazdy.... 30.07.09, 11:10
      kobieta o wiecznym wyglądzie jak spod igły nie wzbudza mojego
      zaufania ;)
    • sundry Re: gwiazdy.... 30.07.09, 11:14
      Widzę subtelną różnicę między wyjściem z domu nieumalowaną a
      wyjściem z tlustymi włosami i w brudnym ubraniu.I tylko drugie jest
      dla mnie nie do przyjęcia.
      • lesialesia Re: gwiazdy.... 30.07.09, 11:34
        ja nie twierdze, że makijaż jest niezbędny, bo są takie co sie wogóle nie malują
        i dobrze. mi chodzi o panie, które na codzień makijaż robią, ale od czasu do
        czasu wychodzą bez, bo....im sie nie chce go zrobić? ja na codzień się maluję i
        nie wyborażam sobie isć do knajpy saute, bo czuje się dziwnie, jak nieubrana- mi
        się zawsze chce jakoś wyglądać i nie rozumiem jak sobie można brać taki 'urlop'
        • gladys_g Re: gwiazdy.... 30.07.09, 11:44
          ja to rozumiem. Ty dla siebie wyglądasz zawsze 'jakoś tam', a dla nich kwestią
          zawodowego być albo nie być jest nieskazitelny, naprawdę dopracowany wygląd, nie
          nasze, zwykłe jakoś tam (tzn czyste włosy czy codzienny makijaż, zrobienie
          którego trwa chwilkę).

          I naprawdę jestem w stanie zrozumieć, że jak nie muszą olśniewać po długich
          zabiegach (pracochłonne fryzury, sceniczne makijaże, fantastyczne ubrania), to
          mają ochotę zdjąć z siebie cały pancerz. Ich makijaż, ciuchy i fryzura to tak
          jakby odzież robocza, której nie wkładają, jak nie są w pracy.
        • kag73 Re: gwiazdy.... 30.07.09, 12:35
          No bo ludzie sa rozni. Ty sie przyzwyczailas, czujesz sie jak naga.
          Tak samo ma moja mama, nie wyjdzie z domu bez makijazu. Ja z kolei
          czasmi mysle sobie, okej dzis tylko podklad, nie umaluje oczy, niech
          sobie troche odpoczna, zdarza mi sie.
          Ale ogolnie tez wole miec makijaz, wiadomo, lepiej sie wyglada.
    • skarpetka_szara to ja zaraz Tobie wyjasnie: :) 30.07.09, 22:57
      1) wiele razy te gazety komputerowo dodaja plamy, pogrubiaja taka
      gwiazde, szpeca twarz (tak, mozna). A czasami na zdjeciach tak
      naprawde to nie gwiazda tylko podobna osoba ale zdjecie troche
      zamglone albo z boku i kto ci udowodni?

      2) gwiazdy czesto nie chca byc rozpoznane. Dlatego idac do sklepu
      chca ominac kupe paparazzi (czasami moze byc ich z 50, bo jak maja
      cynk to to sie roznosi). Wiec wyobraz sobie co oni robia zeby nie
      wpasc im w oczy. Np: ubieraja sie jak bezdomni, albo jak swoje
      sprzataczki, jakies wydarte ubrania - ABY NIKT DO NICH SIE NIE
      PRZYCZEPIL. Ale czasami wlasnie i tak zostana rozpoznani przez
      tych piratow. Jeden gwiazdor mowil ze kiedys probowal przyklejac
      sztuczna brode i nosil czapke z daszkiem - po 2ch dniach go
      rozpoznawano. Niektore zdjecia ktore widzisz sa po kilkugodzinnej
      ucieczce od takich natretow.

      czesto gwiazdy sa filmowane i ucinaja film w najgorszej dla nich
      pozie lub z naglupsza mina i wtedy robia zdjecie.

      3) Tez jest troche inna kultura. W PL jezeli wszystko nie masz
      zapiete na ostatni guzik to nie wychodzisz z domu (mowie ogolem).
      Dlatego tak duzo Polek widac wypindziowanych, wszystkie oczywiscie
      tak samo, ale szczegol. W Stanach, np, jest wiekszy relaks na to,
      co jest akceptowane na ulicy (prawie wszystko). Nie raz widzialam
      facetke chodzaca z lokowkami we wlosach i zakupami w rekach. I jest
      to ok, bo nikogo to nie obchodzi. W PL zaraz by oczy wytrzeszczyli
      (mowie ogolem oczywiscie).
      • kag73 Re: to ja zaraz Tobie wyjasnie: :) 30.07.09, 23:02
        To sie zgadza, w Polsce kobiety nawet po bulki na obcasach chodza.
        Tak, trzeba sie wystroic, no bo co powiedza ludzie.
        Czasami jest to meczace. W innych krajach jest luz i nikt nie zwraca
        na to uwagi.
        Poza tym w Polsce zaraz widac co jest modne, bo wszyscy nosza to
        samo, we Wloszech podobnie. Zupelnie inaczej jest np. w Niemczech
        albo w Anglii, gdzie wszyscy raczej chca bys oryginalni.
        • julyana Re: to ja zaraz Tobie wyjasnie: :) 31.07.09, 10:43
          Nie wiem co gorsze - latanie po bułki w szpilkach i pełnym makijażu, czy
          chodzenie po ulicy w wałkach na głowie (w podtytule "ale jestem wyluzowana").
          Złoty środek to za wiele dla części ludzi.
          • kag73 Re: to ja zaraz Tobie wyjasnie: :) 31.07.09, 13:09
            To po prostu kwestia rzeczy przyjetych w danym kraju, to co gdzies
            indziej jest "normalne", w Polse np. jest nie do przejscia.
    • sommernachtstraum Re: gwiazdy.... 30.07.09, 23:12
      i właśnie dlatego powodzenie masz ty, a nie jennifer lopez.
    • zeberdee24 Re: gwiazdy.... 30.07.09, 23:17
      Gdybym chciał to zrobiłbym ci cyfrówką takie zdjęcie że mimo pełnego makijażu
      wyglądałabyś jak smoczyca. Aparaty cyfrowe mają to do siebie że za ich pomocą
      można wydobyć i wyolbrzymić wszystkie niedoskonałości twarzy niewidoczne zwykle
      gołym okiem.
      • lesialesia Re: gwiazdy.... 31.07.09, 10:13
        tak i cyfrówka sprawi też, że moje włosy będą tłuste?
        ubierają się jak bezdomni ale wysiadają z najnowszego mercedesa w otoczeniu 4
        ochroniarzy- naprawdę, doskonałe zamaskowanie
        Wy w tym węszycie spisek paparazzi i photoshopa- mnie zastanawia psychologia
        takiego zjawiska
        • skarpetka_szara Re: gwiazdy.... 31.07.09, 16:08
          Psychologia jest taka ze ty nie mozesz zobie takiego zjawiska
          wyobrazic, a w innych krajach zjawisko to jest czyms normalnym.
    • klara005 Re: gwiazdy.... 31.07.09, 10:17
      gdybys na kazdy wystep lub wieksze wyjscie miala na twarz zakladane tyle kilo tapety co one to po jakims czasie skora rowniez i Tobie by sie zepsula i wygladala jak skwaszone jablko. Ale trzeba przyznac ze nie wszystkie zagraniczne gwiazdy sa takie zle np. Alba bez makijazy wyglada niezle.

      ------------
      biore od życia wszystko co daje MamyWszystko.pl-Portal Kolorowych Ogłoszeń
      • lesialesia Re: gwiazdy.... 31.07.09, 10:56
        no ja sobie daje sprawe z tego, że mogą mieć zepsutą cerę- zastanawia mnie
        DLACZEGO ja pokazują? nałożenie podkładu+wytuszowanie rzęs to 5 minut. no a
        tłuste włosy? tego chyba nikt nie usprawiedliwi, prawda?
        mając tyle kasy i tyle wolnego czasu mogą chyba poświęcić trochę czasu na
        zadbanie o siebie, oczyszczanie cery, zadbanie o kondycje włosów. ciągle się
        przecież pisze ile to gwiazdy wydają na kosmetyki i fryzjerów
        • kag73 Re: gwiazdy.... 31.07.09, 13:07
          Moze po prostu czasmi maja robienia wlosow, malowania, wygladania
          ciagle top.
          Moze czasmi nie maja ochoty nawet na umycie wlosow. Ludzkie to jest,
          uwazam, kazdemu sie moze zdarzyc. Taka gwiazda to tez czlowiek.
          Wystarczy, ze ciagle jest obserwowana, zdjecia, diennikarze itp. To
          na dluzsza mete bywa meczace.
        • skarpetka_szara Re: gwiazdy.... 31.07.09, 16:11
          Ty masz jakas obsesjie na punkcie gwiazd i ich wizerunku.

          Nigdy nie mialas tlustych wlosow? ja mialam! I ....UWAGA.... nawet
          wyszlam z tlustymi wlosami na miasto. Tylko ze za mna nie lataja
          ludzie z aparatami aby to uwietrznic.

          Wbij sobie do glowy ze to ty masz problem, nie oni.
    • volta2 Re: gwiazdy.... 31.07.09, 13:23
      a ja tak nie na temat, ale właśnie przedwczoraj widziałam w akcji
      pracę paparazzich. tak mnie to zaciekawiło, że wyjęłam aparat - bo
      akurat byłam z dziećmi i chciałam im porobić zdjęcia - i cyknęłam
      fotki panom z aparatami jak latają po krzakach:)
      dla mnie było to ciekawsze niż fotaka celebrytki

      co do zaniedbania - jestm w tym mistrzynią,
      po prostu nie chce mi się - jak nie muszę to się nie staram, a
      zwykle nie muszę:)
      ostatnio byłam na imprezie - dostaliśmy z mężem wejściówki na
      koncert i jedna z pań ambasadorowych, która widuje mnie w sytuacjach
      nieoficjalnych tylko, nie podeszła się przywitać, bo myślała, że mój
      mąż przyszedł z jakaś inną panią. nie rozpoznała mnie:) wiem to od
      jej współpracowniczek, bo do końca imprezy nas zgrabnie omijała.

      ja właśnie lubię takie mocne metamorfozy, czyli na co dzień to tak
      bliżej mi do sprzątaczki, a kilka razy w roku... pełen wypas.
      ale ja się jakoś dobrze ze sobą czuję na co dzień, moje samopoczucie
      nie zależy od mojego wyglądu

      • skarpetka_szara Re: gwiazdy.... 31.07.09, 16:13
        Dokladnie i brawo!
    • figgin1 Re: gwiazdy.... 31.07.09, 14:02
      lesialesia napisała: ednak pytam o taki schemat-
      > ktoś się maluje na codzień, ale od czasu do czasu czuje potrzebe wyjścia np na
      > zakupy bez tapety. ja sie np. bez makijażu czuję nieswojo

      Nie wyobrażam sobie pindrzyć się w celu wyjścia do sklepu pod domem. No, chyba,
      żeby tam pracował jakiś cudny subiekt.
    • stinefraexeter Re: gwiazdy.... 31.07.09, 14:27
      Co to znaczy koszmarnie? Paparazzi cykają setki zdjęć, a wybierają te najgorsze,
      by potem bulwarówki mogły epatować sezonowymi artykułami w stylu "Catherine zeta
      Jones bez makijażu".

      W ogóle nie rozumiem problemu. Chcą wyjść w spodniach dresowych, wychodzą. Nie
      każdemu chce się stukać obcasami w drodze do piekarni.

      • lesialesia Re: gwiazdy.... 31.07.09, 15:38
        nie napisalam że do sklepu pod domem tylko na zakupy. przesada w żadną stronę
        nie jest zła, ale jeśli wiem że moja cera wygląda jak kartofel to nie wyjdę tak
        do ludzi. ja dla siebie lubie dobrze wyglądać w każdej sytuacji, jestem estetką
        i dziwi mnie że ktoś mając czas i pieniądze wygląda jak ostatni niedomyty kmiot
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka