Gość: Aga Re: Dzieci się bawią IP: 81.15.254.* 29.12.03, 23:30 Piętnaście lat miałam chyba nie tak dawno temu - bo zaledwie pięć. Jak sobie teraz porównuję imprezy naszej paczki z imprezami tych dzieciaków z artykułu... Myśmy się spotykały w którymś domu, 10-15 dziewczyn i zwyczajnie gadałyśmy, planowałyśmy przyszłość, zmieniałyśmy świat, plotkowałyśmy, opowiadałyśmy dowcipy. Do głowy by nam nie przyszło, żeby pić alkohol. Bo po co? Nigdy nie widziałam żadnej z moich koleżanek upitej, nawet kiedy (w 3-4 klasie LO) alkohol zaczął się pojawiać na balangach. Jakoś dało się stworzyć fajny nastrój bez wspomagaczy, własną inteligencją i towarzystwem. Czy te młodsze od nas o parę lat dzieciaki już tego nie potrafią, czy też im się nie chce wymyślić rozrywek bardziej wysublimowanych niż chlanie na umór, zioło i puszczanie się z kimkolwiek? Upiorne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elmer Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 01:22 Wszystko fajnie, jak miałem 15 lat też opowiadałem różne ciekawe historie. Prawda jest taka, że faktycznie - dzieciaki nie bawią się w "stary niedźwiedź mocno śpi", jak się trafi na złą imprezkę to faktycznie ziółko leci, rzyganie to norma, ale - bez jaj, parki "na godzinkę" do kibelka? Macanko na pokaz? Czyżby mnie coś ominęło? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maryJ Dzieki bardzo Gazeta!!! IP: *.visp.energis.pl 31.12.03, 10:17 moja kochana stara przeczytala ten artykul i teraz sylwestra spedze przed kompem:( nie ma co, ja swiecie wiedze, ze pan Szanowny Redaktor w wieku lat 15 nawet nie wiedzial, ze istnieje cos takiego jak piwo i fajki.moze troche z tego tekstu jest prawda, ale krzywdzace jest to, ze teraz jedna etykietka jest dla wszystkich 15-latkow. zreszta niewazne, bawcie sie dobrze, kto gdzie idze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybik Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 12:02 po przeczytaniu tego artykulu stwierdzilem ze musze go skomentowac. dla dobra rodzicow... dodam ze w styczniu bede mial 18 lat i przezylem kilka imprez jakos malolat, czyli w jeszcze mlodszym wieku ;-) mysle ze rodzice niewiele moga zrobic. jak pisze pani Floryan rodzice powinni, ze nawet jesli dziecko sie upije to macie panstwo nie robic z tego afery. nie prawda!!! jesli nie zrobicie z tego afery to ono bedzie myslalo ze pozwalacie na to, bo jesli nie ma kary, albo kara jest nikla to taki malolat stwierdza ze moze dalej chlac no bo nie czeka go wieksza kara. wiec co robic? duza afere, krzyczec, moze nawet bic? nie to tez nie, bo jesli tak panstwo bedziecie robic to z pewnoscia maly bedzie pic, ale po prostu nauczy sie od starszych kolegow skutecznie to ukrywac, a wiem ze mozna wszyastko ukryc przed starymi. no wiec co robic? przede wszystkim zakodujcie sobie panstwo ze dziecko niezaleznie od was zrobi co bedzie chcialo.... jesli bedzie chcialo. bo jesli nie to niekt z rowiesnikow go nie przekona. no wiec co robic zeby bylo dbrze. no wiec, po pierwsze musicie duzo rozmawiac o alkoholu, papierosach, narkotykach. z tymze, nie kazania bo wtedy mlody slucha, ale na prawde mysli soobie o czyms zupelnie innym. mowcie mu jak to na prawde jest, ze nie oplaci sie w jego wieku pic itd. ale to wszystko jako przyjacielska rozmowa. a jesli wypije jedno piwko raz na jakis czas i jesli ma te 15 lat to mysle ze zyjemy w takich czasach ze to nic, natomiast powinien byc to alarm dla panstwa ze "on juz zaczal", bo tak na prawde zycie "alkoholowe" zaczyna sie od pierwszego wypitego calego piwa. wtedy zostaje zlamana taka niewidzialna granica. ja wypilem takie piwko w wieku 14 lat, pozniej nie pilem nic do 15. powinniscie takze spowodowac ze dziecko bedzie czulo sie pewnie w towazystwie, sprawcie rozmowa ze podbudujecie jego autorytet, rozmawiajcie z nim jak sobie radzic z nachalnymi ludzmi ktorzy uparcie beda starali sie go przekonac do uzywek. niech wie ze jesli powie "nie dzieki, dzisiaj nie moge, stara sie rzuca ze chleje" to na bank towarzystwo go nie oddrzuci. podsumowujac: pozwalajcie na wiele i sprawcie ze dzieciak bedzie czul sie przed wami odpowiedzialny za to w jakim bedzie stanie, ze bedzie czul ze zawiodl gdy przyjdzie pijany. wiem ze pewnie to troche wyglada jak wymadrzanie sie gowniarza, no ale kazdy wie ze "Starsze" pokolenie wie mniej o mlodszym :-) daje maila do dalszej polemiki jesli ktos chce :) mp3maniak@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: Dzieci się bawią 01.01.04, 15:54 Gość portalu: rybik napisał(a): > mysle ze rodzice niewiele moga zrobic. > powinniscie takze spowodowac ze dziecko bedzie czulo sie > pewnie w towazystwie, sprawcie rozmowa ze podbudujecie jego > autorytet, rozmawiajcie z nim jak sobie radzic z nachalnymi > ludzmi ktorzy uparcie beda starali sie go przekonac do uzywek. > niech wie ze jesli powie "nie dzieki, dzisiaj nie moge, stara > sie rzuca ze chleje" to na bank towarzystwo go nie oddrzuci. > bo tak na prawde zycie "alkoholowe" zaczyna sie od pierwszego wypitego calego > piwa. wtedy zostaje zlamana taka niewidzialna granica. po pierwsze: nie wszyscy jednak gustuja i uczestnicza w takich imprezkach, wiec jak myslisz , czyja to zasluga ? po drugie: dlaczego tak bardzo Ci zalezy na takim towarzystwie czy cie odrzuci czy nie ? Zreszta coz to za przyjemnosc przebywania z elementem. po trzecie: czy slyszales - " kto z kim przestaje takim sie staje ?" jest to bardzo wymowne, przynajmniej dla mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybik Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.04, 20:11 czy ja powiedzialem ze mi zalezy? co powiesz mi ze nikomu nie zalezy tak? otoz kazdy wie ze dzieciakow w tym wieku bardzo zalezy na tym zeby ich towarzystwo nie odrzucilo. kto nie chodzi? no wlasnie mowie, ci ktorzy zostali tak a nie inaczej wychowani, chociaz powiedzmy sobie szczerze, na imprezy ("w takim towarzystwie") nie chodza zazwyczaj "kujony" albo banany. bo tacy sami sobie organizuja towarzystko i z "plebsem" nie beda sie bawic. a prawda jest taka ze nei kazdy "takim sie staje". ja bawilem sie za czasow gimnazjum z ludzmi ktorzy teraz sa w zawodowkach albo i nie, zbieraja zlom, albo zajmuja sie "innymi" sprawami jesli wiesz o czym mowa, ale pewnie nie wiesz wiec opowiem ci o tym w innym poscie :]. i co, wiem ze mozesz nie wierzyc no bo to w koncu net i anonimowosc etc. ale jestem w liceum, dosc dorbze sie ucze [tak jak od poczatku edukacji] i jakos nie mam zlego towarzystwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia 16 lat Inwazja chorych nastolatków!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 07:04 Uważam,ze to co sie dzieje dzis z nami (nastolatkami) jest nienormalne! Ja np.gdybym chciała iść na jakąś imprezę musiałabym najpierw kupić narkotyki, alkohol i papierosy, bo bez tego przecież nie da sie bawic!!!!!!!!!!!Dlatego tego sylwestra spedzilam z moim Misiem:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Inwazja chorych nastolatków!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 17:56 pukaliście sie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Inwazja chorych nastolatków!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 17:56 pukaliście sie? opowiedz nam o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goha Re: Dzieci się bawią IP: *.cm-upc.chello.se 01.01.04, 16:45 czy wy myslicie ze to pierwsza iostatnia szkola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mizia Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.pl 02.01.04, 17:07 dorośli to sie akurat bawia nie lepiej... i jaki tuprzykład daja, ehh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomaj Re: Dzieci się bawią IP: *.staszew.sdi.tpnet.pl 02.01.04, 21:18 swego czasu obracalem sie w takim srodowisku, ostatnia klasa podstawowki (tej 8 letniej) poczatek liceum, i wcale sie nie zdziwilem czytajac ten artykul, tak zabawia sie nie tylko margines ale i dziewczyny z tzw dobrych domow, nie mam tu nic przesadzonego, np jak wytlumaczyc kiedy 14 letnia dziewczyna idze do lozka z wlasnym kuzynem...albo 13 latka uprawiajaca regularnie sex ze swoim 19 letnim chlopakiem tylko dlatego ze to lubi, wcalem nie zmuszana, nawet ten gosc nie chcial tego robic!! ona mu powiedizla ze go wtedy zostawi jak jej nie rozdziewiczy...albo 14-15 letnie laski rozwalone totalnie przez tablety na imprezach...o alkoholu nie wspomne bo to juz takie pospolite.... czasem wlos mi sie jezy na glowie...czasem zazdroszcze...ale ogolnie i tak nie umiem tego wytlumaczyc...ps. mam 22 lata :(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana DO WSZYSTKICH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:18 wszyscy, którzy nie jarają, nie ćpają i nie piją - zróbmy sobie imprezę! poczujemy się lepiej, zaprosimy WO aby mogli opisać, że takie imprezy są naprawdę cool! i już nie będzie jednostronnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ana Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:20 wszyscy, którzy nie jarają, nie ćpają i nie piją - zróbmy sobie imprezę! poczujemy się lepiej, zaprosimy WO aby mogli opisać, że takie imprezy są naprawdę cool! i już nie będzie jednostronnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pejs15 Re: Dzieci się bawią IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 21:07 ja w tym roq bylam na domówie u qmpeli z wakacji. było zajebiscie. okolo 30-40 osob przewineło się przez dwupokojowe mieszkanie wiec zawsze byl tlok. i oczywiście full browarów, wódki i oczywiście szampanoof :o). jedna z moich qmpel schlała się tak, że nie dalismy rady jej dobudzic bo miala zgona. ja tesh trochę wypilam i gdyby nie moje qmpele (thx), którw w odpowiednim czasie zoorietowały się ze gdzies zniklam, zrobilabym cos glupiego czego pozniej napewno bym załowała... oczywiscie szlugoof było duuzo ale i tak do rana nie wystarczylo i pod koniec imprezy (okolo 7 rano) wszyscy zaczeli juz powoli to odczuwac. oczywiscie byl i sztynx. to siem nazywa wypasiona impreza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Presja grupy, potrzeba przynależności, strach przed IP: *.chello.pl 09.01.04, 09:31 odrzuceniem. Unikałam takich imprez i takiego towarzystwa. Przez wielu uważana byłam za odszczepieńca, którego się unikało i nie zapraszało. Miałam i mam niewielu przyjaciół i znajomych. Znam samotność i pragnienie bycia w grupie ale też wiem że opisanych postaw nie akceptowałam i nie akceptuję i w takiej grupie czułabym się jeszcze bardziej samotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Re: Dzieci się bawią IP: *.crowley.pl 14.01.04, 14:03 Porządne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusałka Buahahahaha!!! Ursynów? Opinia? co ty bredzisz IP: *.pl / *.one.pl 14.01.04, 22:08 naprawde myslisz ze to zalezy od Dzielnicy (oj,oj oddzielic potomka od plebsu!!!) czy od Opinii (moze szkola prowadzona przes zakonnice,zero pokus, dziewczynki zaspokajają sie same;) przeciez to sie dzieje wszędzie i jedyne co możesz dac swemu dziecku to jego wlasny rozum. Jak sie nie pieprzy bez gumy i nie bierze heroiny to odniosłaś sukces! pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamcia Re: Dzieci się bawią IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 22:43 Ehh ... Ja Sylwka spędziłam niestety w domu z rodzicami ... ale i tak było świetnie, bo słuchałam se muzy, gadałam z przyjaciółmi (przez gg) i w ogóle było (jak to sie mówi) zajeeefajnie ! =) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczesliwa 7:] Może nie na temat ale [...] IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 22:47 Hey to znowu ja ;) Ludzie podpisujcie się tu jeżeli popieracie to, że za mało ogni sztucznych jest z każdym rokiem ! Odpowiedz Link Zgłoś