Dodaj do ulubionych

Dzieci się bawią

IP: *.chello.pl 26.12.03, 12:44
Nie chciałabym, żeby moje dzieci chodziły do tej szkoły
(nawiasem mówiąc, nie cieszy się ona na Ursynowie najlepszą
opinią, i chyba słusznie).
Obserwuj wątek
    • Gość: czarli Re: Dzieci się bawią IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 00:03
      mam 24 lata a kiedy ostatnio byłem na imprezie u mojej siory to
      ona i jej 2 koleżanki(wszystkie po 15 lat) zrobiły mi na raz
      laskę.I taka właśnie teraz jest ta młodzież
      • Gość: Nelka Re: Dzieci się bawią IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 01:04
        Mocno przesadzone... nie wszędzie tak jest. Może sie zdarza, ale osobiście nie
        byłam nigdy na az tak "rozluźnionej" imprezie. Były dziwne akcje, wymiotowanie
        na komendę, urwany film, obrzucanie się tortami, pingwin (to jak już byłam
        starsza - 17 lat, zaczerpnięte z Ally Mcbeal), ale dawanie d... na lewo i
        prawo? No cóż, ja takich koleżanek nie miałam, ani sama takich rzeczy nie
        robiłam:))) Dziewczyny raczej się pilnowały (zawsze jedna drugą, w razie
        utraty samokontroli) - jak któraś zginęła z pola widzenia bez zameldownia się
        przyjaciółce, rozpoczynały się poszukiwania.
        A potem rodzice czytają i boją się wyslać dzieci na imprezę, choc może to i
        dobrze?? Mając 16 lat jeździłam po pijaku samochodem, rano okazało się, że po
        polu (skosiłam pieknie sąsiadom zboże).
        • Gość: Grześ Re: Dzieci się bawią IP: 212.69.73.* 27.12.03, 15:06
          Wiecie co? Włos mi dęba na głowie stanął jak to przeczytałem!
          Ok, na imprezach zawsze był alkohol, jak ktoś chciał to
          przypalał, ale dawać d... na lewo i prawo to już moim zdaniem
          lekka przesada. Czytam i usiłuję w swojej biografii znaleźć
          podobne wątki, mimo że bardzo się staram to nie mogę... Może ja
          jestem niedzisiejszy, albo może to 15 - latkowie z szybko
          dorastają??? To pytanie pozostawiam otwarte. Jednocześnie życzę
          Wam sylwestrów, po których bez wahania będziecie mogli spojrzeć
          sobie w oczy :)
          • Gość: żabka Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.pl 29.12.03, 02:52
            Ej no przepraszam bardzo. Ja mam 17 lat i też chodzę na imprezy, naprawdę
            różne... Owszem, jest urywanie się filmów, kibel itp. ale z tym dawaniem d...
            na lewo i prawo to trochę przesada... To że akurat w tym liceum zrobili ten
            wywiad to niegeralizujmy... Z tego co wiem to zgadzam się z Syrenką (pierwszy
            komentarz) że to Lo nie cieszy się za dobrą opinią... Może poszliby Państwo do
            innych szkół i innej młodzieży zapytali się jak spędzali poprzedniego
            sylwestra???
            • Gość: weathlehow Tak, idźcie sobie do mojej szkoły - Wyspiańskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 09:27
              Tam sobie posłuchacie. A jak ktoś nie akceptuje takich imprez (np ja) nie jara
              ani blantów ani szlugów (np ja) i nie jest dupodajką (np ja) traktowany jest
              jak ufo. Takie życie.
              • Gość: bluntomat bez paranoi IP: *.ydp.com.pl 29.12.03, 10:01
                ja się tak bawiłem. moi przyjaciele tak się bawili. moi znajomi
                tak się bawili. i znajomi znajomych. dziś mamy po 26 - 28 lat,
                normalnie żyjemy, pracujemy, kochamy...nie popadajcie w
                paranoję. wszystko dziś tylko dzieje się trochę wcześniej,
                trochę szybciej i trochę bardziej...
                • Gość: weathlehow Jasne, bez paranoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 10:27
                  ćpajmy, sexujmy się w trzynastym roku życia, pijmy wódę hektolitrami...
                  przecież młodość musi się wyszumieć.
            • Gość: xxxxx BEZ PRZESADY!!!!!!! IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 17:01
              Bez przesady! Mam 15 lat i wiem jak to wygląda! Zalezy od
              towarzystwa (patrz: wypowiedź czarliego i artura!!! zboki
              walone). Na moim ostatnim sylwku tylko jedna osoba schlała się
              tak, że potem dwie godziny siedziała w kiblu. Każdy coś wypił,
              ale bez przesady! A impreza była super! A z tym dawaniem
              dupy.... Nie spotkałam się z czymś takim.
      • Gość: Amelia Re: Dzieci się bawią IP: *.dnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 13:40
        A Ty mając te 20 pare lat sobie tak dałeś :-( To też o Tobie świadczy niedobrze
        com?
      • Gość: Schiza Re: Dzieci się bawią IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 15:31
        Jeśli dobrze zrozumiałam to twoja siostra robiła ci laskę? To
        chyba z tobą jest coś nie tak.
      • oum1 Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 08:57
        Ty się czarli zastanów kim ty jesteś skoro do tego dopuściłeś, a później
        dopiero oceniaj dzisiejszą młodzież.
      • Gość: siaro Re: Dzieci się bawią IP: *.sttl.qwest.net 28.12.03, 10:14
        Chcesz powiedziec, ze dales swojej siostrze zrobic sobie laske?!!!
      • Gość: mazi Re: Dzieci się bawią IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 28.12.03, 11:08
        Fajną masz siostrę ty zboku!!!!!!
        • Gość: zmarli Re: Dzieci się bawią IP: *.ibib.waw.pl 29.12.03, 09:09
          No co wy nie slyszeliscie o kazirodztwie. Przeciez to tylko w
          naszej katolickiej kulturze i jej podobnych jest zakazany.
          Pozostali uwazaja ze to fajne.
      • Gość: PiJaK Re: do czarli'ego IP: *.eimg.pl / 10.0.0.* 28.12.03, 11:22
        Gość portalu: czarli napisał(a):

        > mam 24 lata a kiedy ostatnio byłem na imprezie u mojej siory
        to
        > ona i jej 2 koleżanki(wszystkie po 15 lat) zrobiły mi na raz
        > laskę.I taka właśnie teraz jest ta młodzież

        Ty głupi pojebańcu. To ty masz 24 lata i tak mało rozumu, żeby
        uprawiać seks z własną siostrą. I jeszcze gadasz takie
        debilizmy, że taka jest właśnie młodzież. To działo się bez
        twojego udziału?! Kretyn z ciebie
    • Gość: Artur Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.waw.pl 27.12.03, 01:07
      Uwielbiam chodzić na imprezy z małolatami.Nie ukrywam,że wykorzystuję fakt,iż
      mój wiek (25 lat) imponuje niektórym gówniarom i same się proszą wiadomo o co.
      Najlepsze są takie 16-17tolatki,które same otwierają usta,żeby im się spuścić a
      potem to połykają tudzież wypluwają na rękę.
      • Gość: elka Re: Dzieci się bawią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.03, 12:19
        i jak sie okazuje to nie alkohol jest groxny ale takie jak ty pojeby artur,
      • Gość: siaro Re: Dzieci się bawią IP: *.sttl.qwest.net 28.12.03, 10:21
        Jak do tego palisz czasami trawe i chlejesz piwsko to to chyba musimy cos
        razem zorganizowac. Mysle, ze sie dogadamy.
      • Gość: weathlehow podnieca cie to co napisałeś? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 09:32
        Jesteś jednym z forumowych dziadków mitomanków, którzy piszą niewiadomo co, a
        potem czytają to co napisali i tak się podniecają że im staje. A tak naprawdę
        nie mogą nic wiedzieć o tym co piszą bo z reguły są tak obleśni, jakieś ciepłe
        kluchy, że żadna dziewczyna by z nim nic nie chciała.
    • wiracha Re: Dzieci się bawią 27.12.03, 12:29
      Wygląda na to, że w innych szkołach jest podobnie. Proponuję
      prosty test: zapytaj kilku licealistów, czy w szkolnej toalecie
      czuć zapach trawki. To jest takie obojętne pytanie, na które
      łatwo jest szczerze odpowiedzieć.

      Przy okazji: co to znaczy 'baunsować'? Trzecia strona na górze,
      wypowiedź Bartezz'a.
      • Gość: Ania baunsować - tańczyć, imprezować IP: 217.153.179.* 27.12.03, 12:56
      • Gość: żabka Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.pl 29.12.03, 02:56
        "baunsować" = tańczyć :D
    • Gość: Dominika Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 12:51
      ja również mam 15 lat i ograniczoną wolność przez moich rodziców
      jestem w trakcie przekonywania ich do mojego wycodzenia do
      klubów . Oni twierdzą że na domówki by mnie puscili ale ja sama
      tego nie chce , zawsze jest jakies chore towarzystwo kupa
      alkoholu narkotyków , dobre sobie nie mam zamiaru wplatywac się
      w takie rzeczy . Mają do mnie zaufanie , dobrze wiedza że piłam
      już alkhol na rodzinnych spotkaniach sami pytaja czego bym
      chciala . A co do mlodziezy ktora sie wypowiadala w tym
      reportazu to uwazam że to wszystka jest prawdą są ludzie ktorzy
      nie znaja umiaru , nie wiedzą jak wyglada normalna zabawa bez
      zadnych dopalaczy . SĄ JESZCZE LUDZIE KTORZY RADZA SOBIE BEZ
      WSPOMAGACZY , WIERZCIE MI.
      • Gość: marco Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.12.03, 13:20
        Wiem ze nie wszystkie 15 latki sa takie ale wiekszosc niestety
        tak, a co do powyzszych wypowiedzi niektorych osob (plci
        meskiej) to szczerze mi was zal... Mowicie ze macie 25lat a
        mozgi macie chyba tych wlasnie 15latkow jak nie gorzej. Po
        pierwsze wykorzystujecie seksualnie nieletnich, za to grozi
        sporo lat w wieznieniu, a jeden z was napisal ze robila co to
        wlasna siostra??? Ty chory Sukinsynie, wlasnorecznie bym ci
        qrwa ucial co trzeba !!!
        • Gość: eX Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 13:47
          Myli się syrenka przypisując czyny "bohaterów" artykułu jakiejś konkretnej
          szkole. Takie zachowania (jaranie, chlanie, pukanie) są dziś na porządku
          dziennym nawet wśród ludzi z najlepszych szkół. Dlatego nie ma co się łudzić,
          że jak poślę córeczkę do szkoły z tzw. renomą, to nie weźmie ona kieliszka do
          ust tudzież nie "ściągnie chmury" od kolegi na imprze. Takie czcze gadanie.
          Wszystko jednak zależy tak naprawdę od dziecka... Ja wychowałem się wśród
          różnych klimatów, tych co palili, pili, macali itd. ale i tych którzy cenili
          sobie abstynencję itd. w imię różnych wartości. I tak naprawdę wszystko
          zależało od zawsze nie od moich starych, którzy przecież nie patrzyli na to co
          robię, gdy jestem sam w domu, tylko ode mnie samego. Nie wiem, czy to
          wychowanie, czy jest to warunkowane genetycznie, w jakimś stopniu na pewno i to
          i to. Ale tak naprawdę najważniejszym jest tutaj własny rozum. Jeśli mam szacun
          do własnej d*py, nie puszczę się z byle obszczymurkiem / nie puknę byle
          gówniary, tylko zachowam swoją intymność na odpowiedniejszą chwilę. W sumie te
          moje wywody i tak nic nie zmienią, w każdym razie tak naprawdę dziecko samo
          powinno wiedzieć ile może, co może itd. znać swoje granice. Najlepsza gadanina
          starych nie zastąpi własnego rozumu.
          • Gość: Alladyn20 Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 20:38
            Gość portalu: eX napisał(a):

            Najlepsza gadanina
            > starych nie zastąpi własnego rozumu.


            Zgadzam się z Tobą gadanina niec nie zmieni ...
            rodzice zapomnieli widocznie u tych dzieci o wychowaniu już
            wcześniej
            może brak uwagi rodziców,zapędzenie w tym trudnym okresie tzw.
            dojrzewania;być może brak zdecydowania-tzn pozwalanie dziecku
            na wszystko tzw.bezstresowe wychowanie;byc moze brak dobrego
            przykladu-dlaczego?niektorzy mówią że rodzice od nich nie
            wyczuwaja papierosów czy alkoholu widocznie sami rodzice palą-
            ja nie pale i prawie zawsze wyczuwam że koło mnie siedzi jakiś
            palacz(poprostu śmierdzi)
          • Gość: kjml gazeta znów koloryzuje IP: *.chello.pl 27.12.03, 21:23
            wychowuje się na osidlu o max złej reputacji. Tu jest wszystko.
            Sam mam wielu znajomych którzy po zawodówce idą pić. Z nudów.
            Ale przedstawienie tylko ich wypowiedzi było by klamstwem. To
            margines. Pozatym i oni często mówią stop. Takich co sie dupia
            na lewo....to wogóle brak. Zdarzaja sie czasem takie szmaty co
            wszystkim dadzą za ciastko. Ale takie zachowania ZAWSZE wynikają
            z sytuacji w domu. Osboiscie znam kola => po śmierci ojca brał
            to na co go było stać, kradł, w końcu prznieśli go z mojej klasy
            do klasy "terapełtycznej". W gorszym towarzystwie było tylko
            zabawnniej: policja, ucieczki z domu itd. W końcu załamana
            matka ograniczyła i tak biedna prace i poświeciła czas synowi. I
            pomogło. Przestał brać, zmienił towarzystwo a teraz zdał do
            liceum. Wszystko w rękach rodziców.
        • Gość: PiJaK Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami IP: *.eimg.pl / 10.0.0.* 28.12.03, 11:31
          Gość portalu: marco napisał(a):

          > jeden z was napisal ze robila co to wlasna siostra???
          > Ty chory Sukinsynie, wlasnorecznie bym ci qrwa ucial
          > co trzeba !!!

          Popieram! Podałbym ci brzytwę i przytrzymał pojeba
        • kociamama Re:!5 latki , nie wszyscy tacy sami 28.12.03, 18:19
          MOwisz, ze woekszosc 15-latkow jest taka, bo taka jest wiekszosc ludzi. Jak
          nastolatki widza imprezy zakrapiane alkoholem w domu (nawet od czasu do czasu,
          nie mowie o patologiach) normalne, ze chca sie bawic tak samo.
          Coz za hipokryzja lamentowac nad pijanstwem i paleniem mlodziezy, jak samemu
          sie pije i pali.

          Co do marihuany to zdrowsza jest od tytoniu, i w zachodniej Europie nawet nie
          jest to temat specjalnie kontrowersyjny, bo wiekszosc ludu ja pali.

          Wiadomo, ze chodzi jedynie o umiar.

          Co do seksu na imprezach... NIe zdarza sie na wszystkich, ja tez nie bylam na
          imprze, gzie sie wspolnie ciagnelo komus druta, a jesli w ustronnym miejscu,
          to juz sprawa zaangazowanych. Wiadomo, ze nastolatkom hormony buzuja.
          Seks tez uprawiaja wszyscy, wiec znowu hipokryzja jest sie z tego powodu
          bulwersowac.

          POzdrwiam,
          KOciamama.
      • Gość: emily the strange DOMINIKA TO DO CIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 09:39
        Ja też nie chodzę do klubów bo nie mam z kim. Moja klasa chodzi na domówki z
        jaraniem, chlaniem, etc, więc automatycznie nie jestem zapraszana. I mam
        problem. Poszłabym gdzieś, ale nie mam gdzie nie mam z kim... Uch. Napisz do
        mnie:

        emily_the_strange@op.pl
    • mojazuza Re: Dzieci się bawią 27.12.03, 13:41
      To bardzo szczery i pozytywny artykuł. Szkoda tylko, że
      komentujący nie zwrcają uwagi na jedno z najistotniejszych w
      nim zdań, pojawiające się w ostatniej cytowanej wypowiedzi.
      Nonkonformizm nadal nie jest premiowany, ale jest już o wiele
      lepiej, niż za moich czasów. Nie ma hernetycznych środowisk,
      przeganiajączych się w "dojeniu dżepów", ani w sianiu marychy
      po piwnicach. Okazuje się, że w tej grupie młodych ludzi wiele
      nie wstydzi się powiedzieć, że nie pali, nie ćpa. Ba, są nawet
      z tego dumni. Jestem naprawdę pozytywnie zbudowana.
      • Gość: eX Re: Dzieci się bawią IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 13:51
        Taaaaaa pewnie wśród tych szarych mas zawsze były jednostki wyjątkowe...tylko
        dlaczego takie malutkie i w grupie tzw. statystycznego błędu?
        Jeszcze niecałe 10 lat temu w mojej podstawówce palili papierosy tylko
        nieliczni...w mojej klasie 2, 3 osoby. Teraz w statystycznej klasie nie pali
        papierosów 10% a z "ziołem" które znałem wówczas z książek o hipisach spotkało
        się 80% dzieciaków obecnie w wieku dajmy na to 15 lat...
      • Gość: Nelka Re: Dzieci się bawią IP: *.pl / *.ns.net.pl 27.12.03, 14:12
        Nie bawiłam ię na imprezach tak jak opisywały to te nastolatki, przynajmniej
        nie do tego stopnia:)). Nigdy nie lubiłam palić trawki (najpierw mnie nie
        ruszało, a potem zwyczajnie źle się po tym czułam - bolało serce itd.) Na
        większych imprezach w nieznanym gronie nigdy się nie upijałam, nabombić mozna
        się było na kilkuosobowej prywatce wśród przyjaciół, na większych imprezach...
        zwyczajnie się wstydziłam.

        Moim zdaniem to, jak się młodzież bawi, zalezy w dużej mierze od rodziców. Moi
        byli tolerancyjni, nie zabraniali, ale przestrzegali. Podtykali artykuły o
        gwałtach na randce, tłumaczyli, że ludzie bywają podli, że trzeba bardzo
        uważać, że nalezy się pilnować. Nie zakazywali, ale upominali, przestrzegali,
        uczulali. To był proces wieloletnich kazań, ale i ciekawych dyskusji.

        Myślę, że wielu tych młodych ludzi:
        1)nagle dostało na kilka godzin absolutną wolność i nie bardzo wiedzą co z nią
        zrobić, za wszelką cenę chcą się poczuć "dorośli"
        2)rodzice nie mają dla nich czasu, młodzież zostawiona sama sobie, bo rodzice
        pracują, a jak przyjdą są zbyt zmęczeni by prowadzić wychowawcze rozmowy
        3)są pod silnym naciskiem grupy rówieśniczej, próbują się dowartościować,
        dopasować do towarzystwa.

        Ten artykuł powinien dać do myślenia rodzicom. Pewnie wielu z nich pomyśli: od
        dziś koniec z imprezami, córeczka czy syneczek zostaną w domu. A tu nie o to
        chodzi... Młodzież nie jest zła, to rodzice nie potrafią przekazać im wartości.

        A jesli chodzi o dumę z niepalenia i niepicia, też to zauważyłam. Jakoś tak
        się odwróciło, ze coraz więcej młodych ludzi się tym szczyci, serio! Tak samo
        jak z tym dziwictwem. Teraz to już nie problem stracić cnotę. jeszcze niedawno
        dziewice i prawiczki byli w szkole wysmiewani przez kolegów. Teraz to się
        troszkę odwraca. Szkoda, że to tylko kwestia mody, a nie wyznawania
        prawdziwych wartości...
    • Gość: Daget Re: Dzieci się bawią IP: *.kurdwanow.kolornet.pl / 192.168.52.* 27.12.03, 13:53
      Ty Arturku jesteś lekko nienormalny-jak ty w ogóle możesz coś
      takiego napisać??Chłopie ile ty masz lat??To się leczy...a jeśli
      jesteś poważny to szukaj taich naiwnych w swoim wieku(chociaż
      będzie ci ciężko) i nie molestuj DZIECI!!! Ja bym Ci za to jaja
      urwała i dała się nimi pobawić...
    • Gość: Cooper Głos od wewnątrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 14:17
      Mam 20 lat. W moim srodowisku (wczesniej renomowane liceum,
      teraz studia, same elitarne kierunki - ekonomia, prawo, SGH)
      takie dziewczynki nazwya sie po prostu kurewkami i nikt nie
      korzysta, zreszta ciezko tak spotkac na naszych imprezach.
      Ogolnie wszyscy staraja is etrzymac poziom (roznie to bywa,
      oczywiscie), alkohol i bobka (ziolko) jest oczywiscie obecne,
      ale epatowanie tym na prawo i lewo jest po prostu w zlym
      GUSCIE. A chwalenie sie "podbojami" rowniez nie jst do konca
      mile widziane. Znajomosci z kurewkami tym bardziej i raczej sie
      ich wystrzegamy. na imprezach mimo wszystko kroluje jednak
      alkohol (mowie o dyskotekach), na domowkach zwycieza raczej
      zielone, ale to nie jest regula. A od siebie dodam, ze takie
      powszechne kurestwo mnie przeraza - jak sobie pomysle, jak ja
      znajde pozniej żonę, ktora wczesniej sie szanowala, to wydaje
      mi sie, ze jednak bedzie to trudne.
    • Gość: olo Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 14:20
      Dla mnie to szok co te dzieci maja teraz w glowach. Narkotyki sa na porzadku
      dziennym, wodka, papierosy, dawanie d*py w wieku 15 lat... wykorzystywanie
      takich dzieci przez goscia 24 latniego? facet ma problemy z soba, zadna
      dziewczyna nigdy wczesniej z nim nie chodzila ani nie mial doswiadczen
      seksualnych wiec teraz udaje "macho" i podaje "laske" siostrze i innym
      dzieciom!!! ten gosc to zwykla meska dziwka i szmata wstydz sie buraku!!!
      a co do tego, ze "mlodziez" jest taka? to wplyw drunej popkultury sciagnietej
      ze stanow i zach. europy, gowniarze chca sie pochwalic i byc "cool" w
      towarzystwie wiec kieszonkowe przeznaczaja na narkotyki, a pozniej same nie
      wiedza co robia. Pewna czesc z tych co sie wypowiedziala w artykule pewnie na
      duza wyobraznie, czesc rzeczywiscie robila takie rzeczy. Niektorzy z nich sa
      z "dobrych domow" uwazaja sie za lepszych i takich twardzieli - gowno prawda to
      dopero sa frajerzy, ktorzy tylko w swoim towarzystwie czuja sie pewnie. Jesli
      tak nam bedzie dorastac mlodziez, jesli rodzice beda litowac sie i pozwalac
      dzieciom na wszystko to niedlugo bedziemy miec DNO, a nie spoleczenstwo, zwykla
      masowke, tepa jak stara siekera, z ktora mozna wszystko... a moze to i dobrze
      bo reszta populacji bedzie miec latwiej w zyciu majac za konkurentow w
      PRAWDZIWYM ZYCIU takich wlasnie niedorozwinetych gowniarzy. Polityka... :))) do
      zobaczenia ludziska...
      • Gość: Kot Filemon - - - - - chyba nie jest tak źle ! : ) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 15:13
        Przerażające są te historie o 15 i 16 latkach, które oddają się starszym
        chłopakom czekającym tylko na to, żeby za darmo jakaś małolata doprowadziła ich
        do zwierzęcej ekstazy :) To zwykłe kurewki, które za kilka lat będą
        śmierdzącymi dziwkami z okolic Koszykowej i pl. Konstytucji :) albo
        dziewczynami przypakowanych dresiarzy. Pewnie niektóre z nich się zmienią i
        staną się wiernymi żonami kochających mężów...
        Ale jeśli raz się spróbuje łatwego i szybkiego życia, to trudno później się
        opanować...



        Mam 18 lat i chodzę do jednej z najlepszych szkół w Warszawie [według
        rankingu "Perspektyw"].
        Nie wierzcie w zapewnienia, że w renomowanych ogólniakach nie ma osób, które
        bywają na takich dionizyjskich libacjach. Każda szkoła jest taka sama i w
        każdej znajdą się palacze trawy, zwolennicy tytoniowych pecików czy 80%
        gorzałki.
        Osobiście wolę ciszę, spokój i relaks w towarzystiwe swojej dziewczyny niż
        bywanie na głośnych zabawach w klubach techno, więc może nie jestem dobrym
        źródłem informacji na temat tego, co dzieje się na takich "masówkach".
        Po prostu wolę kamerlane imprezy w gronie najwyżej 15 osób [15 osób to i tak
        mało, dla niektórych kamerlana impreza to taka na 40,50 osób:)]



        Jedną z najgłupszych rzeczy jakie zrobiłem w swoim życiu, to rozpoczęcie
        przygody z papierosami. Nie paliłem do czasu swojej osiemnastki. Od kilku
        miesięcy kupowałem przynajmniej jedna paczkę na tydzień. Od dwóch tygodni nie
        palę, ponieważ postanowiłem oczyścić płuca:)
        Wiem, że pewnie i tak przyjdzie taka chwila, kiedy znowu zapalę, ale nie mam
        ochoty palić systematycznie. Szkoda mi pieniędzy, które traciłbym wzbogacając
        tytoniowe koncerny.
        Jednak muszę się przyznać do tego, że palenie papierosów poszerza grono
        znajomych. Palacze szybciej się integrują. Szybiej nawiązują między sobą
        kontakty. Z jednej strony trują się, śmierdzą i tracą kasę, ale z drugiej
        strony nie są osamotnieni i łatwiej im przełamać nieśmiałość.


        Na tegorocznym sylwestrze też pewnie zapalę [myślę o jakiejś waniliowej
        cygaretce albo Dunhill'ach:)], jednak nie mam ochoty uprzykrzać życia swojej
        dziewczynie, więc nie mam zamiaru doprowadzić siebie do stanu zadymionego
        komina.
        Nie upiję się, bo wiem jak człowiek wstrętnie wygląda, kiedy wychodzi z
        łazienki po chwilowej wymiotnej zapaści.
        Nie ruszę trawy, bo według mnie śmierdzi jeszcze bardziej niż papierosy [zaraz
        ktoś powie, że jestem cymbał i nie wiem co dobre, ale każdy odczuwa na swój
        sposób i dla mnie marihuana cuchnie plastikiem, a ja nie znoszę tego smrodu]
        Nie wiem czy znajdę osobny pokój, żeby móc spędzić kilka chwil ze swoją lubą,
        jednak namiętny seks wymaga odpowiedniej atmosfery, a nie ciągłego strachu
        przed kimś, kto może nas zaskoczyć.

        Mam zamiar bawić się z głową na karku.
        W przyszłym roku czeka mnie matura i egzaminy na studia.
        TO chyba najwyższy czas, żeby spoważnieć : )
        • Gość: Nelka Re: - - - - - chyba nie jest tak źle ! : ) IP: *.pl / *.ns.net.pl 27.12.03, 15:24
          Cuchnie plastikiem, bo przystawiają do wylotu lufy między buchami zapalniczke
          (by się zioło samo nie spaliło, czy jakoś tak) - już nie pamietam. A
          zapalniczki, jak wiadomo, w większości plastikowe...
      • Gość: siaro Re: Dzieci się bawią IP: *.sttl.qwest.net 28.12.03, 10:50
        Mam obecnie 32 lata. Kiedy, dawno temu studiowalem, czasami chcielismy
        sprobowac zielonego i nie moglismy nigdzie tego dostac. To chyba dobrze, bo
        przy moich sklonnosciach do wszystkiego co zle pewnie nigdy nie skonczylbym
        tej uczelni. Pierwszy raz byl w wieku 25 lat. Poznij byla anfetamina, nawet
        kokaina 2 razy. Obecnie, od ponad roku nic. I nie brakuje mi tego. Wszystko co
        jest napisane w tym artykule to prawda poniweaz znam to z wlasnych
        doswiadczen. Mysle, ze przyniosla to zachodnia cywilizacja po 1990 roku.
        Powiem wiecej, bedzie gorzej. Mieszkam obecnie w USA i nawiazalem troche
        kontaktow z amerykanskimi nastolatkami. Wierzcie mi, ze to co sie u nas dzieje
        to jest jeszcze przedszkole.
    • Gość: Bartek Re: Dzieci się bawią IP: *.top.net.pl 27.12.03, 14:34
      Nic mnie w tym artykule nie dziwi. Każdy bywał na takich
      imprezkach, właśnie w tym wieku najwięcej próbuje się
      eksperymentować z alkoholem czy narkotykami. Jedyne czego nie
      było na tych "moich" imprezach, to tyle seksu po kątach. Nie
      wiem czy te małolaty nie przesadzają.
      • Gość: zzz Re: Dzieci się bawią IP: sauridnet:* / 192.168.1.* 27.12.03, 15:39
        Dla jednych ten artykuł będzie przesada -dla innych za słabo
        napisany. To, że teraz wśród piętnastolatków ( starszych i
        młodszych ludzi też zresztą) dzieje się tak, to codzienność.

        Ale wilu moodych robi tak,a nie inaczej, by być zaakceptowanym.
        Wiem coś o tym. Do czasu pewnej imprezy bylam uważana za
        kujonka, za dziewczynę, z którą nawet nie wrto rozmawiać. Aż
        pewnego piątkowego wieczoru miałam humor tragicvzny - może
        przesadzam, ale miałam wrażenie, że wszystko się wali, że nie
        mam drogi odwrotu. I wtedy właśnie pomyślałam sobie, zę skoro
        dla tak duzej grupy osób alkohol jest niczym wybawienie,
        to...możę by spróbować. Spróbowałam. I nie macie pojęcia, jak
        się znienia nastawienie otoczenia, które do tej pory cie nie
        akceptowało, w momencie, gdy zobaczą ciebie z piwkiem tudzież z
        papieroskiem. O 180 stopni.

        od pamiętnej imprezy minęło jeszcze kilka takich piątkowych
        wieczorów. I byłam wtedy zagubiona. TO prawda -alkohol wyzwala,
        człowiek jest śmielszy, weselszy....ale czy dobrze się czuje?
        Wtedy nie zrobiłam nic, czego powinnam załować. Jednak mimo to,
        czułam, że robię coś, co się nie zgadza z moim "ja".
        Przestałam. Przestałam po tym, jak raz na trzeźwo oceniłam
        wszystko, co się działo koło mnie: koleżanka, która na co dzień
        jest miła, grzeczna i kulturalna, wieczorami zmieniała się w
        zachlaną panienę, która co 20 min biega do ubikacji w wiadomym
        celu, a na następny dzien nic nie pamięta...takich przykładów
        jest wiele, chba za wiele... i wtedy pomyślalam sobie: czy to
        ja? czy to aby na pewno ja? Gdzieś się zgubilam, coś tu jest
        nie tak.

        Teraz, pół roku od mojego "doświadczenia", mam wizję na świat;-
        )))) brzmi dziwnie, ale...alkohol będzie zawsze nie obronię się
        przed nim. Ale mogę sama decydować, co gdzie i z kim. mam grupę
        koleżanek, które nie palą, ale dwa-trzy szampany na sylwestra
        będą. Jest okej - robię, co chcę, staram się zapomnieć o tym,
        że miłam chwilę slabości i poddałam się. BO nałóg uważam za
        poddanie. Wolność to również wolność od nałogów. I, jeśli ktoś
        będzie mi mówil, jaki to świat jest wspaniały, piękny etc,
        biegnąc do monopolowego, to możę się wsadzić gdzieś.

        Nie chcę spotkac w przyszłości takiego barana jak artur, który
        wykorzystując przewagę wieku, będzie używał sobie na
        malolatach.
        Nie chcę, zeby to spotkało moje dzieci...
        nie chcę wielu rzeczy...
        dziś nałogom mówię nie i doceniam ludzi, którzy myślą podobnie!

        tanina@gazeta.pl
      • Gość: a Re: Dzieci się bawią IP: *.tvk.wroc.pl / *.tvk.pl 27.12.03, 15:56
        nie rozumiem co sie tak wszyscy bulwersuja. jak to czytam to wytrzymac ze
        smiechu nie moge , jedni sie podniecaja ze sa abstynentami i sie obracaja
        w "elitarnym towarzystwie", a drudzy ze schleja sie bardziej od innych...kazdy
        bawi sie jak chce, sama mam 15 lat i wiem ze to normalka i mi to jak
        najbardziej nie prezeszkadza:))))poza tym teksty zre 10 lat temu w klasach
        palilo po 2 , 3 osoby to bzdura: zawsze byly takie imprezy , moze z mniejsza
        fantazja i tyle...
        • Gość: asss Re: Dzieci się bawią IP: *.tvk.wroc.pl / *.tvk.pl 27.12.03, 16:12
          zgadzam się ja jesytem 14-nastolatką i sądze że w każdej sszkole są takie
          osoby które imprezują tak jak jest to opisane ale znajdą się besz akoholowe
          nudne impry ale to naprwde dno..............niestety
          • Gość: kreski Re: Dzieci się bawią IP: *.ists.pl / *.ists.pl 04.01.04, 20:33
            i to jest wlasnei myslenie glupiej 14 letniej malolaty.... dziewczynko co Ty
            mozesz wiedziec o prawdziwej zabawie, rodzice pewnie karza Ci byc o 22 w domciu
            i od 17 pewnie pijesz ile sie da zeby zaimponowac swoim kolezaneczka , pewnie
            tak samo glupim jak Ty . no coz brak mi slow , napewno wydoroslejesz i
            popatrzysz bardziej krytycznym okiem na swoja osobe, bo na razie Ty jestes
            dnem.. niestety to prawda wydaje Ci sie ze jestes taka dorosla?? gowniaro ,
            opamietaj sie
        • dangling_death Re: Dzieci się bawią 27.12.03, 16:18
          Tak coreczko byly zawsze imprezy ale w kazdej szkolem, tak 30
          lat temu to byly jedna dwie lekkie kurwiszony w klasie a reszta
          byla grzeczna. Jak ktos sie napil wodki dopiero na maturze to
          dopiero bylo przezycie. Widzisz, jak tak patrze wstecz, to ci
          ktorzy sie nie uczyli w szkole, ci ktorzy pili, ci ktorzy
          rozrabiali to wyladowali w poprawczakach, wiezieniach albo przy
          prostych pracach drogowych czy na stacji benzynowej. Ci ktorzy
          sie uczyli, studiowali pracowali wyladowali na cieplych
          posadkach za granica skad pisze -kraju twoich marzen. Czego i
          tobie w nowym roku zycze abys wytrwala w swoich przekonaniach.
          Nie jest prawda ze na chlanej imprezie KAZDY musi chlac. Nie
          jest prawda ze kazdy uczen i student musza palic papierosy.

          Nie jest prawda ze kazda ddziewczyna musi miec chlopaka, a juz
          tym bardziej chlopaka do wspolzycia seksualnego. Oby ciebie
          spotkalo to jak najpozniej bo nic z tego dobrego nie wynika dla
          nikogo Chyba ze dla tego 25 latka ktorem SIORA (rumuje sie jak
          OBORA, nie?) robila laske. To jest podwojny idiota: raz ze siora
          i drugi to ze dwie kolezanki. Ja uwazam ze szkoda ze nie
          obgryzla mu cala klasa SIORY a tylko dwi jej kolezanki. PS nie
          nie zaluje, bo to podpada pod prokuratora dla nieletnich i
          WIEZIENIE nie mowiac o moraliach ktorych ty i tak nie zrozumiesz.
    • Gość: LooRd 11lat Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 15:43
      Po 1 ostrzegam ze mam papierki na dyzlekcie :P wiec prosze zeby
      moja polonistka okazala troszke litosci i jak przyjde w nowym
      roku zebym juz niemial pizdy na czysto haham :D zatem tak juz
      dawno doszlem do wniosku ze jak pic to pic tak zeby sie upic
      hahaha i jebac to co stara powie jak sie wruci do domu jak jej
      sie cos niepodoba to trudno przeciez na zielona linie
      niezadzwonia hahaa oki tyle by to bylo z mojej strony i zycze
      zajebiscie zachlanego sylwka nara all :D
      jjjjjjjaaaaaazzzzzzzddddddddaaaaaaaa
      • Gość: Tnumgiz Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:12
        No cóż alkohol i narkotyki są dla ludzi.. Tyle tylko, że 15
        -latka/latkę trudno uznać za dojrzałego człowieka. Najważniejszy
        jest umiar.. ale swoje granice poznaje się przekraczając je.

        Najlepiej jeżeli krąży się w strefie nadgranicznej.. ale to
        rzadko się udaje. Nie trudno o przegięcie.

        Ja poznawałem cudowny świat po drugiej stronie fazy głównie pod
        koniec szkoły średniej.. Mawiano o nas "pierwsze blanty (nazwa
        miasta)". Złaziłem wtedy okoliczne lasy wzdłuż i wszerz
        delektując się poszerzoną percepcją w odbieraniu przyrody. Ale
        nigdy nie bylo przegięć.

        A studia dały mi swobodę w eksperymentowaniu. I tam byly
        przegięcia. Brak kontroli wpływa jednak destabilizująco. Ale na
        nowo wykreśliłem granice.. Udało się.

        To że nie zacząłem zbyt wcześnie to wielka radość.. Nie jestem
        tak cholernie zblazowany i znudzony.. Ciekawe jak się bedzie
        zachowywać ta młodzież, kiedy pojdzie na studia..
      • Gość: www Re: Dzieci się bawią IP: *.charter.com 28.12.03, 18:31
        a w leb ci dac (to od rodzenstwa) i do roboty fizycznej (to od
        starych) stary dobry sprawdzony gumowy ciezki kilof i do
        kamieniolomu tam bys mial dopiero zabawe aaaa i najlepiej jakby
        o tobie zapomnieli wszyscy jak najszybciej
      • Gość: . Fajna ksywe sobie wybrales: LOO to w ang. SRACZ!!! IP: *.nott.cable.ntl.com 29.12.03, 02:00
        • Gość: Muszelka RE: Dzieci się bawią IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.03, 23:46
          Zdarzylo mi sie miec kontakt z ludzmi u ktorych nie tylko wyglada tak sylwester
          ale kazda prywatka... I jest to normalne. To straszne, ale prawdziwe. Nie
          zapominajmy jednak, ze sa tez inni nastolatkowie ktorzy znaja umiar...
    • Gość: Ahorcado Tak się bawią dzieci wyborczej IP: 213.17.234.* 27.12.03, 16:10
      Szczerze mówiąc nie spodziewałem się po was, że tak nisko
      upadniecie, bo to co napisaliście to znowu gonienie sensacji na
      które ostatnio tak bardzo cierpicie. To co napisaliście to znowu
      robienie na siłę afery, gdzie jej nie ma. Tak jak to opisaliście
      bawi się zidiociałe pokolenie NIC, które sobie hodujecie,
      pokolenie 15-16 latków którym robicie wodę z mózgu. Takie imprezy
      to wszyscy młodzi liderzy, dzieciaki z bogatych domów, których
      stać na to, by co tydzień doprowadzać się do stanu dorodnej
      świni. Jedyny problem w tym, że piszecie o ludziach, których sami
      wyhodowaliście, więc jeżeli ktoś jest winny, to między innymi wy.

      Bo cała reszta ludzi, którzy jeszcze potrafią myśleć potrafi się
      wyluzować bez tego całego szitu, cała reszta, która nie uważa się
      za młodych bogów.
      • Gość: P.S.J. Re: Tak się bawią dzieci wyborczej IP: *.itpp.pl 29.12.03, 10:36
        A mnie, chociażby z wypowiedzi na tym forum, wydaje się, że "jarają blanty"
        i "zaliczają panienki" głównie młodzi bez perspektyw, z rodzin może nie
        ubogich, ale dalekich od "Królów Życia" III RP, mieszkający na blokowiskach
        Warszawy, Krakowa, Poznania, 3Miasta... To właśnie tam dochodzi do "błędów i
        wypaczeń".
        • Gość: weathlehow Znam ci ja te dzieci wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 22:05
          Ja mam 15 lat i wiem kto ma takie imprezy. I tak naprawdę to dzieci
          inteligencji (inteligencji, a nie zamożnych rodzin), czyli również wyborczej,
          to jedna z najspokojniejszych grup. A takiemu stylowi życia hołdują dzieciaki
          nuworyszy - wychowane na Twistach i American Pie. Obejrzyjcie sobie American
          Pie 2, oni chcą mieć właśnie takie imprezy. Dla wiely chłopaków wzorem do
          naśladowania jest Stiffler.
    • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:10
      Czesc! To co tutaj dajecie to jakis lajcik! Ja mam 13 lat, i na
      ostatnim sylwestrze wciagalam z kumpela kreski i bylo
      zajefajnie! Takiego czadowego sylwka to jeszcze nie mialam -
      ciagle ktos lapal mnie za foke i cycki, chociaz wtedy w sumie
      jeszcze nie za bardzo je mialam, ale w tym roku jak przysmaze
      sreberko to juz chlopcy beda mieli za co lapac! Jak juz troche
      schodzi po bialku, albo helenie to dobrze jest zapic wodka, zeby
      humorek utrzymac, bo jak zejdzie do konca to kaplica - po
      imprezie, no a w taka noc trzeba sie bawic do rana. W tym roku
      planuje stracic cnote. Tj. nie jestem juz dziewica od ostatniego
      sylwestra, ale nic nie pamietam, to sie nie liczy. Do trzech
      razy sztuka, jak to mowia. Tym razem bede madrzejsza i zrobie TO
      miedzy brownem a woda, bo wiecie, po wodzie moze mnie zmulic i
      znowu film urwany. I to nie byle jaki! :) Gdzie so takie super
      imprezy? No wiadomo, ze w Harendzie tylko! Tj. nie sylwester,
      ale te czarne z murzynami. Tam to mnie chopaki macajo - az milo!
      Gdzie ide na sylwestra to tajemnica, ale beda sami fajni
      chlopcy. Mowie wam! Z harcerskim pozdrowieniem / zuzia
      • Gość: fiut Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 16:41
        Zuzka, ty walnięta zdziro!
        na starość już ci tylko historie zmyślać zostało...

        a pamiętasz, jak straciłaś cnotę po maturze - bo chciałaś być "kompletnie"
        dojrzała?
      • Gość: mihal Re: Dzieci się bawią IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.12.03, 17:19
        ale masz gosciu zajebista fantazje:P
        • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:11
          Kurde... dekonspiracja...

          mimo wszystko to wzruszajace, ze ludzie przejeli sie moim losem :)

          Dziekuje wszystkim za chwile uwagi i dobra zabawe.
      • Gość: Tristan1984 Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.03, 17:06
        :))) Zuzia z Jablonny... bardzo ciekawe. Lubie jak ktos na forum pisze jakis
        kontrowersyjny tekst,a potem tylko czeka,az ktos go glupio skomentuje.
        Gratuluje poczucia humoru,naprawde... Pewnie jestes internetowym onanista,ktory
        tylko czeka,az ktos na forum sie do niego odezwie po przeciez normalni ludzie
        juz z Toba nie rozmawiaja;)
        • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 23:52
          Oh Tristan, ales Ty madry. Juz ja znam takich! Jedna reka na klawiaturze, a
          druga pod! Nie wnikam :) Trzymaj sie! HWD"GW" i jej czytelnikom na zawsze.
          • Gość: Tristan1984 Re: Do Zuzanny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 17:49
            Czy tobie nie nudzi sie cos takiego? :) Zastanawia mnie to , bo rzadko spotyka
            sie tak chora osobe, ktora odpisuje chyba na kazdy komentarz... A tak w ogole
            to jak minely Ci swieta... jesli jestes,rzeczywiscie tak zdegenrowany(a) jak
            mowisz to pewnie ktos cial Cie w dupe od rana do wieczora...Wyrazy wspolczucia
            czlowieku,musisz miec narpawde okropne zycie.A co do twoich wyjsc do Harendy to
            ja jakos nie zauwazylem,zeby bylo tam tak Hardcorowo jak piszesz.Owszem dragi
            sa i dupodajki twojego pokroju,ale trzeba byc maxymalnym frajerem,zeby brac sie
            za dyskotekowa kurwe.Ja tego nie robie,bo mi to by uwlaczalo.Poza tym nie lubie
            tepych panien, ktorym zalezy tylko na tym, zeby ktos zapial je w dupe,bo to
            jakos mija sie z celem... Po co ja daje sie podpuszczac.Z gory przepraszam za
            naganne slownictwo,ale idiotow twojego pokroju rzadko sie spotyka:) Milych
            imprez zycze;) papa
    • jotembi Re: Dzieci się bawią 27.12.03, 16:28
      artykuł czy raczej spis wypowiedzi taki sobie, celowo (?)
      skandalizujący i nastawiony na szokowanie chociaż trudno
      powiedzieć czyja w tym większa zasługa, p. Staszewskiego czy
      dzieci
      dużo gorzej z opiniami forumowiczów niestety...
      uff dawno mnie tu nie było a teraz po sporej przerwie
      stwierdzam postępujący upadek forum gw
      właściwie szkoda
      • Gość: justyna Re: Dzieci się bawią IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 16:47
        jestem w 4 klasie lo w warszawie i musze przyznac ze ten artykul
        nie jest zbyt odkrywczy ale wiadomo wszędzie sa rózni ludzie.
        mimo e moja szkola do czolowki nie nalezy i sa tacy ludzie jak w
        artukule ja obracam si ew innym towarżystwie i na takich
        imprezach nie bywam .boli mnie to jak zachowuja sie moi
        rowiesnicy ale nie ożna uogilniac. boje się ze wielu rodzicow po
        przeczytaniu tego artykułu moze zaczac zle oceniac swoje dziecko
        bo pomysli ze skoro inni to moze ich synek czy coreczka
        tez..pocieszmy się ze takie postawy sa zadkie . wsrod ludzi w
        moim wieku tacy ludzie sa uznawani za lamusów i takich postaw
        naprawde nie ppopieramy. pozdr no i milego sylwestra
        ps. czytajac wypowiedz panienki 13 latki z jablonnej doznałam
        szoku
        • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:53
          z Jablonny wiesniaro, naucz sie odmieniac!
          • Gość: fiut Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 17:07
            zuzka, nie otrzeźwiałaś jeszcze po świętach, że taka niegrzeczna jesteś?
            oj starośc nie radość, oj nie...
            • Gość: Swiniak z klasa Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 17:10
              zuza dawno nie miala fiuta w dupie i dlatego tak pisze

              btw: ja to sobie sam imprezy organizuje, zapraszam jak ktos chetny:
              adorablebunnies.com/THE%20GAP.COM/
              • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 17:15
                no Swinka z klasa wie co hardkorowe i dobre!
                • Gość: Swiniak z klasa Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 17:17
                  dzieki zuzia, kurwa lamusy uczcie sie byc hardcore a nie jakies tam maloletnie
                  opierdalanie lasek i narkotyki
                  • Gość: nika Re: Dzieci się bawią IP: 80.51.250.* 28.12.03, 22:02
                    ty matole jak chcesz się bawić to rób to gdzie indziej a nie na forum
                    chcesz zrobić jakąś sensację ??
                    przecież każdy (?) potrafi zauważyć że ten świniak i zuzka to jedna i tam sama
                    osoba której się nudzi (hehe niezłą masz fantazję)
                    debil
                    • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.03, 22:26
                      Ej, podpisac Ci na cyckach sie moge!

                      ps. ok, przenosze sie z zabawa do lozka twojej starej.
                      pss. swiniak to nie ja
          • Gość: . Nie wiesz, stara piczo, JAK sie odmienia nazwe twego IP: *.nott.cable.ntl.com 29.12.03, 02:12
            podwarszawskiego CHAMOWA? Nie dziwota, ze nie wiesz, CHAMICO...
            • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Nie wiesz, stara piczo, JAK sie odmienia nazw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 23:48
              Wiem jak sie odmienia. Jejku nie wiedzialam, ze 13 lat to tak duzo.

              liz mi rowa.
        • Gość: www tyylko ci rodzice co nie znaja wlasnych dzieci a to IP: *.charter.com 28.12.03, 18:38
          jest faktycznie problem brak wiezi i zaufania miedzy dziecmi a
          rodzicami. ale sa tego powody niestety
        • Gość: . Co chcesz od Zuzy? Niermalka - STRASZNA WIOCHA!!! IP: *.nott.cable.ntl.com 29.12.03, 02:10
      • Gość: JPan Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 16:49
        szokujace? powiedzial bym ze nuuuuda... dali by cos o kutasach o cipach... a
        nie.
    • Gość: Agata Re: Dzieci się bawią IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 17:00
      W sumie to mam 14 lat ale smialo moge zaliczyc sie do 15 gdyz
      wszyscy moi znajomi sa starsi ode mnie , pozniewaz z
      rowiesnikami nie umiem sie dogadac. ale nie o to mi chodzi.
      Jestem zywym dowodem na to ze ten wiek to wiek przyswajana
      wiedzy o rzeczywistym swiecie. Jak ogromna wiekszo nastolatkow
      probowalam juz alkofolu i papierosow, uwazam ze nie sa one warte
      zrdowia ale nie moge sie wyprzec tego sie czasem pije i pale.
      Nie robie jednak tego wtedy kiedy mam ochote tylko na jakis
      imprezach lub cos tego typu. Kazdy przechodzi w zyciu taki okres
      ze wszystkiego chce sprobowac, ja nie probowalam jeszcze
      narkotykow ale jestem pewna ze sprobuje byle dlatego zeby sie
      dowiedziec jak to jest. A kazdy dorosly byl kiedys nastolatkiem
      i nie wierze ze nie probowal czegos takiego. Przyznalam sie
      mojej mamie ze probwalam papierosow bo to normalne, na kazdego
      przychodzi pora, ale nie mowcie ze cala mlodziez jest taka, ze
      wszystkie panieny sie puszczaja, nie mowie ze nie jest tak ale
      nie wszyscy wiec trzeba ufac swojemu dziecku i nie oceniac go na
      przykladach innych ...
    • Gość: Maryla Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 17:01
      Jedyne, co mnie w tym reportażu zaszokowało, to postawa mamusi, ktyóra kupuje
      córce papierochy. Jakby musiała poświecać na to kieszonkowe, to może pallaby
      mniej?

      Czy tylko młodzi palą, piją i jarają? A statystyczne dane o używaniu czystego
      spirytusu naq głowę obywatela, to na podts. zakupów małotatów? A nie ich
      rodziców i dziadków?! Ja mam 48 lat i dokładnie tak samo było, gdy chodziłam
      do szkoły średniej, tyle, że narkotyków wtedy nie było.

      Gdy mój syn, obecnie 23 lata, student, chodził do liceum, też tak bywało.

      Kto chce, ten pije, pali i jara, kto nie chce, to nie. Gazeta goni za
      sensancja i uogólnia szczegół, co zawsze jest niezgodne ze stanem faktycznym.
      W sumie reportaż jest żenujący, nie tyle jesli chodzi o poziom wypowiedzi
      małolatów, ile wybiórcze potraktowanie tychże przez pana Staszewskiego.

      A LUDZKOŚĆ JAKOŚ PRZETRWAŁA, POMIMO ISTNIENIA NA ŚWIECIE ALKOHOLU I INNYCH
      UŻYWEK. Bez histerii, proszę.

      Na marginesie: nie palę, nie piję, nie jaram, nie puszczałam się w szkole ani
      potem.
      • Gość: bax Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 17:15
        jako facet powiem tylko dziewczynkom, skłonnym do puszczalstwa: mamy o nich
        swoje zdanie (wiadomo jakie) - choc bardzo chcemy je mieć na imprezach, więc po
        prostu nie mówimy im co o nich myślimy;
        jakiś lodzik, macanka, szybki numerek - tak, ALE W ŻYCIU BYM SIĘ POTEM Z TAKĄ
        NA MIEŚCIE NIE POKAZAŁ.
        (i proszę nie mówić, że wykorzystuję dziewczyny - bo nie gwałcę, nie upijam na
        siłę - bawię się takimi, które same do tych zabaw są chętne...)
      • Gość: . Gdzies ty sie uchowala Marylo? Bylas w LO pod koniec IP: *.nott.cable.ntl.com 29.12.03, 02:19
        lat 70-tych, a wiec gdy juz byla i trawa, i prochy, glownie
        prochy...Niemniej z ideologia szczytna: wyzsze Ja, glebia,
        Hendrix...
    • Gość: Faza Re: Dzieci się bawią IP: *.3.pl 27.12.03, 17:25
      Mam 15 lat. Nigdy w życiu nie paliłam, nie jarałam zioła, nie
      upiłam się (i nigdy nie zamierzam). Alkohol piję ze 3 razy do
      roku, w bardzo małych ilościach. Nie łażę po podwórkach, nie
      noszę dresu, nie farbuję włosów na blond, nie należę do żadnej
      subkultury, czytam książki, chodzę do teatru, uczę się, myślę,
      nie przystosowuję się do idiotycznych zasad panujących w
      środowisku moich rówieśników - niestety, dzięki temu prawie nie
      mam znajomych, przyjaciół. Czuję się czasem jak jakieś totalne,
      aspołeczne indywiduum.
      • Gość: esme Re: Dzieci się bawią IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.03, 17:45
        Mam 14 lat. Jak wiekszosc w moim wieku pilam i palilam, zeby
        sprobowac. Na pierwszym papierosie sie skonczylo, alkohol
        okazyjnie, nigdy sie nie upilam. Narkotyki? Gdybym akurat miala
        dojscie to przypuszczam, ze sprobowalabym, zeby wiedziec jak to
        jest. Mieszkam w okolicach gdzie tylko niewielka grupa osob nie
        upija sie i nie puszcza. Mam grupe przyjaciol na imprezy, owszem
        pijemy, ale bez przesady. Jedna z moich kumpeli nie pije i nigdy
        nie pila, nawet kieliszka szampana, ale to bardziej przez jej
        rodzicow, a nie z wlasnego wybory. I to nie chodzi, ze ja dobrze
        wychowali, ze niektore rzeczy ja po prostu nie kreca. Po prostu
        gdyby jej rodzice zobaczyli ja z alkoholem nie mialaby zycia,a
        w jej wypadku "jakby chciala to by mogla" nie wchodzi w gre, bo
        dla nieje to za duze ryzyko.
        W tym roku sylwestra spedze w grupie 10-15 osob, alkohol bedzie,
        ale nie w jakichs zastraszajacych ilosciach. Puszczanie sie?
        Odpada, byloby mi glupio przed sama soba, a tym bardziej przed
        kolegami.
      • Gość: bax Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 18:05
        słuchaj Faza - jesli jesteś normalna, nie przynudzasz - bądź cierpliwa!
        takie dziewczyny (no, ale "jakoś" trzeba też wyglądać!) bardzo nas kręcą, choc
        onieśmielają!
        tylko nie idź w dół! bo w kim my się będziemy romantycznie zakochiwać, kto
        będzie do zdobycia?
        • Gość: weathlehow bax, we mnie się zakochaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 22:14
          bo ja ostatnio mam kryzys wartości. Mam swoje zasady, ale przygnębiające jest
          to, że tylko ja w moim środowisku je mam. Widzę jak chłopcy lecą na cycate
          tlenione blondyneczki nabimbane na imprezach w 3d, chodzące w spódniczkach do
          pół tyłka i puszczające się gdzie się da. I Krew Mnie Zalewa. Może jak się
          utlenię i odmóżdżę to ktoś mnie będzie chciał, co?
    • Gość: sasasa Re: Dzieci się bawią IP: 66.159.220.* 27.12.03, 19:18
      Może opowiem to na swoim przykładzie, w wieku 16 lat po raz
      pierwszy się uchlałem u kolegi na imprezie, wszystko zmieszane+
      0.5 worka. Żałowałem potem tego, bo dostałem szlaban i nie mogłem
      iść na urodziny ziomka. Ja rozumiem, że raz można spróbować jak
      to jest, ale gówniarze w wieku 15 lat starające się upodobnić do
      starszych to jest po prostu śmiechu warte i tyle. Miałem pewne
      doświadczenia z gandzią i takie gadanie - 10 browarów = 1g to
      jest właśnie gadanie dzieciaka, któremu wszystko jedno, byleby
      stracić przytomność. Nie chodzi tutaj o żaden stan umysłu, ale
      żeby stracić przytomność. Bo jeśli chodzi o marihuanę i piwo, to
      rzeczywiście film urwie się łatwiej czyli taniej po alkoholu. A
      może gdyby hel był tańszy, to hel dzieci by paliły ? Ja osobiście
      lubię wypić kilka piw, albo parę kielonów czystej, piwo dla
      smaku, wódka z przyjaciółmi po prostu dla klimatu, dyskusja się
      niesamowicie przy niej rozwija. Co do papierosów... dzieci palą
      dlatego, bo mówią "A kto nie pali?", czyli wszyscy palą to one
      też będą. Papierosy to już jest jak dla mnie totalna głupota,
      bezmyślne niszczenie sobie płuc. I nikt mi nie wmówi, że wszyscy
      palą, bo wielu moich znajomych nie pali (czyt. większość), ja nie
      palę i moja dziewczyna nie pali. Chyba coś w tym jest ?
      • Gość: jota Re: Dzieci się bawią IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.12.03, 23:50
        "Ja osobiście
        lubię wypić kilka piw, albo parę kielonów czystej, piwo dla
        smaku, wódka z przyjaciółmi po prostu dla klimatu, dyskusja się
        niesamowicie przy niej rozwija. Co do papierosów... " zrób sobie eksperyment;
        zabierz dyktafon i nic nikomu nie mówiąc włącz gdy będziesz w środku imprezy,
        gdy dyskusja niesamowicie się rozwinie. A następnego dnia, posłuchaj-
        traumatyczne przeżycie- spróbuj, mówię Ci
    • Gość: Konrad Re: Dzieci się bawią IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.12.03, 19:36
      Tak czytam sobie to furum i musze powiedziec, ze dochodze do wniosku, ze
      ogolnie z ludzmi nie jest jeszcze tak najgorzej, ale dobijaja mnie komentarze
      niektorych "nastolatkow"... Dobrze, ze chociaz zdarzaja sie i myslacy ludzie
      (np faza). Ale kiedy czytam wypowiedz 13-latki, ktora uwaza sie za Bog wie
      jaka dorosla to mnie doslownie cos trafia. Dziewczyno, Ty masz byc
      przeszloscia tego narodu, masz kiedys byc moze decydowac o sprawach wagi
      swiatowej, wiec moze zacznij troche myslec. Czy Wy naprawde myslicie, ze jak
      pijecie, palicie i dajecie d... na prawo i lewo (ale mi sie to okreslenie
      spodobalo) to jestescie dorosle i lepsze od ludzi, ktorzy tego nie robia lub
      chociaz zachwuja umiar? Mam nadzieje, ze te wypowiedzi wynikaja tylko ze
      szpanu, checi zaistnienia, prowokacji i bujnej wyobrazni czesci osob, a nie z
      osobistych przemyslen i doswiadczen. pozdrawiam.
      • Gość: fiuta Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 19:46
        stary, jeśli ty uwierzyłeś, że tutaj (na tym forum) bodaj jedno słowo napisała
        13letnia dziewczyna - to idź do psychologa, sprawdź sobie IQ!
        • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 19:51
          no moze i nie mam jeszcze 13 lat, ale to nie znaczy, ze jestes madrzejszy!
      • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 19:49
        masz racje! teraz sie zmienie. obiecuje!
        • Gość: fiut Re: Dzieci się bawią IP: *.rtk.net.pl 27.12.03, 19:58
          zuza, stara zdziro!
          zamknij bezzębny dziób, załóż perukę - i wio na nieszpory!
          trzeciej młodości ci się zachciało?!
          było mniej się kurwić z czerwonymi partyzantami po lasach w czasie drugiej
          światówki, to byś mogła się mniej modlić i mniej pokutować dzisiaj!

          i więcej nie udawać umysłowej nielatki! bo głupota jest grzechem ciężkim!
          • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Dzieci się bawią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:09
            dobra, wciagam kreche i ide do Harendy! Pa!
    • Gość: Alladyn Nastolatki i Nastolatkowie wpiszcie sie tu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 20:44
      Nastolatki i Nastolatkowie wpiszcie sie tu jesli nie jestescie
      tacy jak opisano was w tym artykule opiszcie wasze imprezki
      (jesli sa jeszcze jakies w ktorych sie ktos nie upije)
      Czy naprawde jest az tak zle i az tak duzo takich ludzi?
      • Gość: gosc Re: Nastolatki i Nastolatkowie wpiszcie sie tu IP: *.acn.waw.pl 28.12.03, 23:23
        Tak, jest wlasnie tak :))
      • Gość: Zuzanna_z_Jablonny Re: Nastolatki i Nastolatkowie wpiszcie sie tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 00:15
        Na imprezkach na ktore ja chodze, to nikt, ale to naprawde NIKT nie pije
        alkocholu! O upijaniu sie to juz nie wspomne!!!

        Wszyscy za to kwaruja i biora extasy i bialko, bo po tym sie lepiej puka. Mowie
        ci! Wypas!
      • Gość: weathlehow Ja jestem normalna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 22:20
        Nie jaram niczego, nie palę nie puszczam się. Piszę to wszystko, żeby ci
        poprawić frekwencję normalsów, bo resztę opisałam wyżej
      • Gość: Ana Re: Nastolatki i Nastolatkowie wpiszcie sie tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:08
        w tym artykule została przedstawiona 1/3 możliwości imprez!
        teraz ja twierdzę,że to zafałszowany obraz rzeczywistości.
        kolejna 1/3 to imprezy gdzie na łebka przypada symboliczny
        kieliszek szampana i nikt się nie spija.
        pozostałe to coraz popularniejsze bezalkoholówki.
        szkoda, że zostały ukazane, niesłusznie, w tym artykule tak
        mało atrakcyjnie...
    • Gość: ass Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:00
      je*ac ku*wy, szmaty, i zlodzieji... ch*j wam w du*e falszywe sku*wysyny przez
      takie zasrane towarzycho, co ćpa, pije i sie "bawi" do pierdla trafilem na 3
      tyg. i mialem wyrok na karku, dobrze, ze sie nie pocialem albo co jeszcze...
      mowie wam gnoje siedzcie na dupach w domu bo o koszmar nie trudno!!! a
      wasi "koledzy i kolezanki" poloza na was lage!
      • Gość: . . IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.12.03, 21:15
        a może więcej opowiesz ?
    • Gość: l Re: Dzieci się bawią IP: 80.55.196.* 27.12.03, 21:19
      ..e tam tak jest wszedzie... pomyslcie kiedy wy zaczeliscie sie
      bawic? ..nie robiliscie tego? to pomyslcie co straciliscie..
      • Gość: Kasza86 Re: Dzieci się bawią IP: *.csc.com.pl / *.csc.com.pl 27.12.03, 21:49
        moze jestem po prostu stary
        do takiego wniosku dochodze jak czytam wasze wypowiedzi
        wypowiedz Baxa i Fazy to jedyne ktore naprawde pozytywnie mnie zaskoczyly. spodkac dziewczyne, ktora nie pila i nie palila jest trudno [ mam szczescie znac taka osobe ] ale osoby ktore sie szanuja w moim srodowisku egzystuja i to calkiem niezle

        co sie stanie z dziewczynami,ktore dla szpanu oddaja sie na imprezkach i robia loda na zyczenie to wole nie myslec . szkoda mi troche ich , moze takie jednostki powinny byc zlikwidowane ? to ich wybor ale osoba ktora chwali sie tym ze jej sie film urwal to nie dosc, ze jest na dnie to jeszcze nie widzi ze to dno jest miekkie i nie ma sie od czego odbic .

        wiekszosc wypowiedzi jest ubarwiona , nie sadze zeby szybkie numerki z pijanymi nastolatkami byly powodem do dumy.
      • Gość: marco Re: Dzieci się bawią IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.12.03, 23:36
        Rany Boskie co ty piszesz?? CO stracilismy?? Sex w zarzyganym towarzystwie
        ktore moze nie dozyje 30lat?? Super, moze sobie to teraz odbije...
    • Gość: młoda Re: Dzieci się bawią IP: *.tele2.pl 28.12.03, 00:05
      Mam prawie 18 lat, jestem w drugiej klasie renomowanego liceum w Krakowie- w
      rankingach zawsze w pierwszej piątce etc... Skonczyłam tzw. elitarne (choc
      prywatne) gimnazjum, za rok czeka mnie matura i niby znam zycie, a jednak nadal
      wiele mnie dziwi...jak artykuł w WO.
      Juz w pierwszej klasie gimnazjum 13 letni koledzy zaczeli swoja przygode z
      alkoholem, trawka, papierosami...Dwie z moich kolezanek szybko zmienily szkole
      (im nie podobal sie brak towarzystwa, bowiem szkola byla mala, pani dyrektor
      nie podobalo sie natomiast ich zachowanie)- jakies trzy miesiace pozniej
      okazalo sie, ze kazda dostala kuratora, gdy kompletnie pijane zostaly
      zatrzymane za zaklocanie porzadku i inne wybryki na plantach...
      Ja w tym czasie zaczelam byc izolowana- stalam sie odludkiem, sztywniakiem,
      kujonem (fakt, ze srednia mialam 5.8, ale to niewazne). Zaczelam swa postawa
      draznic innych- napisalam artykul do szkolnej gazety o 'zabawach' moich
      znajomych, tym sposobem zyskalam przychylnosc nauczycieli za trzezwa i rozsadna
      ocene, ale i nienawisc innych- tych, ktorych skrytkowalam, do ktorych
      apelowalam, by przestali...
      Pozniej tylko w klasie sluchalam w poniedzialki opowiesci z imprez, na ktorych
      nie bywalam... W wieku 14 lat, gdy uslyszalam od kolezanki o 'palcowie', nie
      wiedzialam o co chodzi... Podobnie zreszta jak glupialam przy
      hasle 'blant', 'szlug' etc.
      Gdy w piatek odbywala sie impreza, ja siedzialam w teatrze, a jeszcze czesciej
      z ksiazka i herbata w domu... Nie bylo mi zle- czasem tylko samotnie, a ze
      wzgledu na hermetyczne i zamkniete towarzystwo- szczegolnie w szkole- nie
      mialam zbyt wielu przyjaciol. Nie szukalam ich na osiedlu- tu rowniez rozrywka
      to bylo spotkanie na browarze przy trzepaku.
      Jednoczesnie mialam dobry kontakt z rodzicami. Oni wiedzieli, co sie dzieje-
      kto jara obok mnie, kto sie upija. Mieli do mnie zaufanie, a w domu wyznawali
      zasade, ze lepiej bym sie napila odrobiny wina podczas wielkiej uroczystosci w
      domu niz bym miala pic 'wino' za 2,80 zl gdzies pod blokiem...
      W pewnym momencie zaczelam chodzic na imprezy. Bylam niepijaca, niepalaca,
      raczej 'ratujaca'- czesto zdarzalo mi sie prowadzic pijanych kumpli do
      taksowki, trzymac kolezankom glowe nad toaleta czy wreszcie doprowadzac je do
      porzadku, sciagajac z kolan jakiegos napalonego typka. Po co wiec zaczelam
      bywac na imprezach? Dlatego, ze zmienilam szkole- w wieku 16 lat zaczelam
      liecum, chcialam poznac klase, zobaczyc co to za ludzie.
      Okazalo sie, ze bywa roznie. Sa imprezy, gdzie wystepuje wsyztsko- alkohol,
      trawa, seks po katach. Ale sa tez ludzie, z ktorymi czas spedzamy calkiem
      inaczej- w maju na weekend wycieczka w gory i dla rozgrzania herbatka z rumem,
      teraz na sylwestra wyjazd na narty- alkohol sie pojawi symbolicznie- na cztery
      miesiace przed osiemnastka (ach, co za symbolika- zupelnie jakbym nagle stala
      sie doroslejsza...:P) moge sie napic troche szampana...
      Rodzice wiedza o wszystkim- o tym, jak zyje, jak imprezuje, znaja kolegow. Nie
      kupowaliby mi papierosow, choc teraz tata zaoferowal prawdziwego francuskiego
      szampana- uznal, ze moze mi ufac, wie ze choc wg papierow nadal mam 17 lat,
      jestem doroslejsza niz niejedni 25 latkowie.
      Doroslejsza nie znaczy tez dorosla- choc wszystko jest dla ludzi,pewnych rzeczy
      nie robie...Na seks mam czas, choc mam tez chlopaka od roku...Jeszcze bardziej
      brzydzi mnie seks po katach, z kazdym... Lizanie sie na imprezie z nieznajomym,
      rozrywka w toalecie, szybkie numerki... po czyms takim nie spojrzalabym sobie w
      oczy.

      Mimo wszystko artykul mnie zszokowal- ciezko zwalic cala wine na rodzicow, ale
      ciezko winic tez tylko mlodziez. Ktos wczesniej pokazal przyczyny takiego stanu-
      szpanowanie,brak czasu i oparcia u rodzicow, zludne wrazenie doroslosci.
      Smutne to wszystko...Ja mam nadzieje tylko, ze moje dzieci kiedys nie beda tak
      imprezowac.
      Jednoczesnie uwazam ze Gazeta moglaby opublikowac tez wypowowiedzi podobne np.
      do Fazy- niech to nie bedzie takie stronnicze i generalizujace!
      • Gość: rangers Re: Dzieci się bawią IP: 213.76.136.* 28.12.03, 01:35
        masakra!
        a takiemu arturowi to mozna tylko leb rozjebac...kurwa brak
        slow...jak jestes taki cwany to chetnie bym sie z toba spotkal i
        wytlumaczyl pare spraw kutasie zajebany !
        • Gość: dinozaurzyca Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 02:43
          Czytam to z uczuciem zażenowania i politowania dla większości
          wypowiedzi ( nie mówię tutaj o Fazie, świetnej dziewczyine z
          Krakowa i tego typu ludziach ). Mam dwoje dzieci, 24 - ro
          letniego syna i 15 letnią córkę. Moja córka chodzi do jednego z
          najgorszych gimnazjow gdzie to co opisane w artykule ma miejce
          nie tylko na imprezach, ale taże w pewien sposob w szkole -
          chodzi o sposób bycia, sposób myślenia, odnoszenia się do
          siebie, modę i to, czym się żyje. Zastanawiam się czy te dzieci
          znają w ogole takie określenie jak szacunek dla samego siebie i
          swojego człowieczeństwa ? Ciekawa także jestem czy te wyrywne 15
          latki chciałyby aby tak zachowywały się ich dzieci i czy
          pozwoliłyby im na to ? Mają gwarancję, że ich dzieci będą takie
          same albo jeszcze gorsze, ponieważ one nie będą w stanie ich
          inaczej wychować. Chcę przekazać wyrazy szacunku i uznania
          nonkonformistom, którzy mieli odwagę przyznać się do innego
          stylu życia i innych wartości. Wiem, że często płacicie za to
          dużą cenę, taką jak moja 15 letnia córka, która żyje podobnie
          jak Wy i jest podobnie samotna. Moje dzieci chronią także
          świadomie swój słownik, nie używają wulgaryzmów. Co sobota od
          trzech lat obserwuję bardzo młodych ludzi (wiek 13 - 28 lat),
          którzy nie chodzą na tego typu imprezy i co sobota w godzinach
          20.00 - 22.30 są w naszym kościele. Spędzają czas na Eucharystii
          (neokatechumanalna msza święta). Ci ludzie bardzo świadomie i
          nie z powodu mody, ale wiary żyją w czystości i nie szukają
          kontaktów seksualnych do momentu zawarcia małżeństwa
          sakramentalnego. "Grzeszą" znacznie wyższym poziomem
          inteligencji i kultury niż 80% ich równieśników. O dziwo, są o
          wiele szczęśliwsi, pogodniejsi, życzliwi, potrafią zawierać
          prawdziwe przyjaźnie, w przeciwieństwie do wielu "świetnie"
          bawiących się nastolatków na imprezach. Za to nie mają jednego:
          owego przerażającego poczucia pustki i bezsensu typowego dla ich
          rówieśników, którego nie są w stanie zagłuszyć żadne imprezy. Są
          tacy, mimo wszystkich problemów, które są ich udziałem, np.
          alkoholizmu czy rozwodu w rodzinach, biedy finansowej (ale
          niekoniecznie), niezrozumienia rodziny dla ich sposobu życia. Ci
          ludzie stanowią 70% całego zgromadzenia na Eucharystii, bardziej
          interesuje ich to, co powiedział Papież niż to jaka jest
          najnowsza moda. Ale to ich rodziny będą prawdziwe i szczęśliwe,
          w ich rodzinach będzie miłość. Tych młodych ludzi jest więcej
          niż sądzicie. Wszystkim nonkonformistom życzę wytrwałości i
          wszystkiego najlepszego, świetnej zabawy na sylwestra w dobrym
          stylu, z fantastycznymi ludźmi. Tli się we mnie nadzieja, że to
          jednak Wy będziecie rządzić tym krajem, kiedy ja będę stara, a
          moje dzieci rodzicami. Niech Was dobry Pan Bóg prowadzi.
          Dziękuję Bogu, że istniejecie. Bardzo bym chciała żeby moja
          córka mogła Was poznać.
    • sokol9993 Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 01:27
      moim zdaniem media w wiekszym stopniu kłamia, te ich
      beznadziejne reklmay " zarzywasz przegrywasz" lub cos w tym
      stylu przeciez to jest zenada!! jakby nie mogli wymyslec czegos
      sensownego co by trafiło do młodzierzy! Bo nie naidze ludzi
      którzy nie maja pojecia o cpaniu i nazywaja sie psychologami z
      w tej dziedzinie. moim zdanie człowiek który ma rozmawiac z
      narkomanami musi ich rozumiec musi miec doswiadczenie, bo kazdy
      bierze to co lubi.. wiekszosc tych lekarzy mysli ze jak jarasz
      Trawsko to odrazu jestes narkomanem(juz bardziej chyba fajki
      uzalezniaja). "Pojara" napewno jest jednym z najlagodniejszym
      ze swinstw;). Nie ma co sie oszukiwac- wsród ludzi ktorzy maja
      po 40 dychy to pomocy nikt nie znajdzie, bo tacy ludzie nie
      pomoga nikomu, bo nei rozumieja nas mlodzierzy... !! ale coz to
      jest taki swiat a my mamy przsrane ze zyjem,y w tym narodzie -
      POLSKA(kochana polska...)- . Pozatym jesli chodzi o drugi na
      imprezach to raczej nie wiele osób jara trawsko bo chyba
      wiadomo ze po jaraniu niezabardzo ma sie sile na bansowanie
      itp... jaranie jest dobre, sam lubie czasem zajarc, dobre jest
      gdy siedze sobie z kumplami przy piwku w jakims odludnionym
      miejscu i nie mrtwie sie niczym i nic oprocz naszej paczki nie
      istnieje... a na imprezach wiadomo ze alko bo to jest naprawde
      popularne i chyba na zawsze nir rozłaczne. Mysle ze 14 i 15
      latki sa gnojkami które dopiero wkraczaja w taki okres starania
      sie byc dorosłym... nie maja umiaru w piciu po prostu kupia
      sobie pól litra wódy i mysla ze jak wipija to rzadza.. gówno
      prawda koncza wszyscy rzygajac jak koty, ja przezyłem wiele
      takich imprez i wiem jak to wyglada i jak byc powinno, dobra
      rada dla mlodszych jest raczej stopniowe picie alkoholu niz na
      raz( tzn pijesz sobie dopóki twój stan jest stabilny<hehe>).
      Szanuje ludzi którzy wiedza ile moga wypic i nie szpanuja przed
      innymi ludzmi. Ale cóz człowiek na własnych błedach sie
      ucz... .
      • Gość: Nelka Re: Dzieci się bawią IP: *.pl / *.ns.net.pl 28.12.03, 02:42
        Znajomi moich rodziców mają "trudną" córeczkę. Kilka razy udało mi się
        usłyszeć ich opowieści na jej temat. Dziewczyna inteligentna, utalentowana i
        totalnie pokręcona. Narkotyki, seks, alkohol, wagary itd. na porządku
        dziennym. Taktykę miała taką: szła do szkoły, pokazywała że wiele potrafi,
        przynosiła piateczki, drugi semestr - pały. Nikt nie mógł jej zrozumieć.

        W końcu rodzice wysłali ją do stolicy do jakiejś szkoły dla trudnych, ale
        inteligentnych. Pierwsze spotkanie z dyrektorem i szok... Facet lat ok. 30,
        długie włosy, glany... nogi się przed nimi ugięły jak go zobaczyli. No ale co
        robić? To już ostatnia deska ratunku... Czy poskutkowały ich metody? Nie wiem,
        straciłam kontakt z tymi ludźmi.

        Może ktoś słyszał o tej szkole? Podobno tam nikt nikogo do niczego nie zmusza,
        uczeń sam musi chcieć. To jakaś szkoła z internatem.
      • zalotnica Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 03:07
        sokol9993 napisał:


        > Mysle ze 14 i 15
        > latki sa gnojkami które dopiero wkraczaja w taki okres starania
        > sie byc dorosłym... nie maja umiaru w piciu po prostu kupia
        > sobie pól litra wódy i mysla ze jak wipija to rzadza...
        > dobra rada dla mlodszych jest raczej stopniowe picie alkoholu niz na
        > razSzanuje ludzi którzy wiedza ile moga wypic i nie szpanuja przed
        > innymi ludzmi. Ale cóz człowiek na własnych błedach sie
        > ucz... .

        czy naprawde rodzicow juz nie interesuje w jakim towarzystwie
        ich pociecha 14-15letnia przebywa, co robi i w jakim stanie wraca do domu ?

        • daniel.r Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 03:48
          Cały ten ambaras jest co najmniej spóźniony o dobre pare lat. Od jakiegoś już
          bowiem czasu, wzorcem do naśladowania dla młodzieży która spóźniła się na
          pociąg 'takt' i 'kultura' są dosyć charakterystyczne autorytety.
          Z potoku ścieku mogą to być np. :
          Mizogonistyczny raper który śpiewa o imprach, kokainie, 'dupach' i blowjobach,
          jego polsko-złodziejski kolega który nadaje, że 'biega biega, a co się do łapy
          przyklei to sprzeda' , tępawy acz szczery uczestnik reality show, smierdzacy
          jadem sedzia konkusu spiewajacych talentow, cyniczny nauczyciel który domaga
          się wyścigu szczurów, czy czerwony urzędas który nie opuści urzędu w potrzebie,
          choć łapówke wziął na oczach kamer.
          Skąd młodzi mają brać dobre, purytańskie wzorce jeśli są wychowywani w kulcie
          chamstwa ?
          • Gość: miau Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.waw.pl 28.12.03, 13:00
            - z domu?

            taka jest niestety prawda. wychowanie i wzorce wynosi sie z wlasnego domu.
            jesli rodzice potrafia zaszczepic dziecku pewne prawdy zyciowe, to nawet w
            stycznosci z otoczeniem (ktore bywa jak wiemy rozne) "nie poleci orzel w
            gowna".. a przynajmniej nie powinien.
          • zalotnica Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 16:18
            daniel.r napisała:

            > Skąd młodzi mają brać dobre, purytańskie wzorce jeśli są wychowywani w kulcie
            > chamstwa ?

            no, a co sadzisz swoich rodzicach ?
            • Gość: zakonnica Re: Dzieci się bawią IP: *.acn.pl 28.12.03, 17:32
              zalotnica napisała:

              > daniel.r napisała:
              >
              > > Skąd młodzi mają brać dobre, purytańskie wzorce jeśli są wychowywani w kul
              > cie
              > > chamstwa ?
              >
              > no, a co sadzisz swoich rodzicach ?


              Widzę zalotnico, że ze zrozumieniem tekstu pisanego u ciebie nadal na bakier.
              Daniel nie napisał 'skąd MAMY brać dobre, purytańskie wzorce jeśli JESTEŚMY
              wychowywani w kulcie chamstwa', więc twoje pytanie o jego rodziców jest
              zupełnie nieadekwatne:/ Jego wypowiedź nie odnosiła się konkretnie do jeo
              osoby, ale do innych młodych ludzi, więc nie staraj się insynuować i jak zwykle
              wzbudzać niezdrowych sensacji. Pilnuj własnego nosa, własnych bliźniąt i
              kropelek, bo kto wie, co się może przydażyć:P
              • zalotnica Re: Dzieci się bawią 28.12.03, 17:42
                Gość portalu: zakonnica napisał(a):
                > Pilnuj własnego nosa, własnych bliźniąt ....

                wlasnie to robie i to z bardzo pozytywnym skutkiem
                i jak zwykle dziwie sie , ze inni tego nie potrafia...
                zapewniam rowniez, ze na ksiezycu nie mieszkam...
      • Gość: . Mylisz sie Sokol w jednym: to 40-50latki wiedza, CO IP: *.nott.cable.ntl.com 29.12.03, 02:34
        to jest prawdziwe ziele - gdy zaczynalismy palic w latach
        70tych, to palilo sie wowczas naprawde dobry stuff - Nepal,
        Afgan, nie zas samosiejke...
    • Gość: Afrodyta w czerni Re: Dzieci się bawią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.03, 03:37
      Witajcie. Mam 15 lat. Uczę się w gimnazjum, jednym z najgorszych
      chyba w tej dzielnicy Warszawy. Chciałam wszystkim niedowiarkom
      powiedzieć, że tak, to prawda, tak się bawią dzisiejsi
      nastolatkowie. I nie tylko tacy z mojej szkoły, wiem bo mam
      przyjaciółkę w szkole o wiele lepszej ( notabene chodziłam tam
      do podstawówki )i ona również widzi co dzieje się dookoła niej.
      Robię tu za kompletnego dewianta, nie tylko pod względem ubioru,
      ale również przekonań, wartości, sposobu bycia. W moim
      środowisku ciągle tylko słucham jak moja bardzo miła "koleżanka"
      z klasy przez ostatnie trzy dni siedziała w domu i chlała,
      zresztą pod nosem własnej mamusi, światłej absolwentki wyższych
      studiów, jak kolejna piętnatoletnia dziewczyka "lizała się" (
      dziwne określenie, ale jakże popularne )z jakimś szerkogatnym
      ziomem i wchodząc do łazienki widzę tony utopionych petów w
      kiblu i chmury dumu papierosowego, pospiesznie wdychanego przez
      czternastoletnie dziewczyny... Schlewanie się do nieprzytomności
      na imprezach i nie tylko, przy każdej dobrej okazji, to
      normalka. To jest OCZYWISTE. Tak, to oczywiste, że wszyscy palą,
      bo kto nie pali ? JA nie palę. Wiem jak smakuje papieros, mam o
      tym pojęcie. Zapalenie papierosa nigdy nic mi nie dało, a nawet
      jeśli, i tak wiem jakie to gówno. Przepraszam za wyrażenie. To
      normalne, że znajome pytają mnie "masz szluga ?", bo to
      oczywiste, że mam ( no, chyba że nie chcesz się podzielić...).
      Ostatnio gdy moje znajome zaproponowały mi papierosa, odmówiłam,
      mówiąc wprost co o tym sądzę (tzn. nie gadałam że to nieładnie,
      tylko powiedziałam że to żałosne. Mówię: "dziewczyny, uważam, że
      to żałosne, że macie dopiero 15 lat i musicie już zapalić fajka,
      bo inaczej wam się ręce trzęsą") Popatrzyły na mnie dziwnie, ale
      to moje znajome, rozumieją. Zresztą, i tak wiedzą od zawsze że
      ze mną coś nie tak. Wydaje mi się śmieszne kiedy czternastolatka
      zwierza mi się, że już dwa tygodnie nie pali. Sukces ! Szkoda,
      że większych sukcesów nie zaznała.
      To jedno, papierosy. Alkohol... no jasne że po lekcjach idziemy
      na browca... nie? coś nie tak ? ojej, dziwne dziecko. Żeby nie
      było wątpliwości: lubię alkohol, lubię jego smak i lubię go pić
      ale tylko w odpowiedniej ilości, częstotliwości ( raz na dłuższy
      czas) i towarzystwie. Ale nie bawi mnie to wybitnie. Idę
      podwórkiem... moje rówieśniczki ze szkoły z ufarbowanymi na
      blond włosami popijają Wyborową na spółkę (oczywiście popalając
      sporo przy okazji). Przecież to normalne.
      Narkotyki. Idę do dziewczyny ze szkoły, mówię: "załatw mi afmę"
      i na następny dzień mam. Zioło. Ha, zioło to tylko na imprezki !
      Na co dzień coś mocniejszego na zagryzkę... A imprezka bez
      zielonego...? Chyba żartujecie, to już nie imprezka !
      Oczywiście, że masz blanta, dziwne by było gdybyś nie miał (no,
      chyba, że akurat brakuje ci kasy... ).
      Dawanie dupy...? Oczywiście. Laska w kąciku na imprezce ? Ba!
      Owszem. Palcówa ? Co to dla nas ! Ach, bo jeszcze nie wiecie że
      wczoraj Anka jebała się z Pawłem... No tak. To ile wy macie
      lat ? No jak to, nie wiesz ? 15.

      Tak niestety wygląda moje pokolenie. Za to jak żyję i co mówię
      płacę wysoką cenę. Dla jednych ta cena jest zbyt wysoka... dla
      mnie nie. Ta cena to samotność. Nie mam żadnych znajomych, mam
      jedną przyjaciółkę. Która też jest dewiantem. Ja już się
      przyzwyczaiłam, co jakiś czas tylko szokuję moją biedną
      nieświadomą mamę kolejnym artykułem takim jak ten... Czy jest w
      nas siła by zwalczyć taką zarazę i postępującą znieczulicę ?
      Myślę, że na razie nie ma. Choć jeszcze są tacy ludzie jak Faza,
      czy ta niesamowita dziewczyna z Krakowa (przepraszam, nie
      pamiętam imienia) oraz ten chłopak, który mówi o romantycznym
      zakochiwaniu, i jeszcze istnieje jakaś nadzieja... Choć ja nie
      zwykłam wierzyć w utopie. Niestety, mogę teraz tylko usiąść i
      pogrążyć się w lekturze książki pana Hermana Hessego o
      dorastaniu - jednej z niewielu rzeczy wartościowych, jakie można
      znaleźć w dzisiejszym świecie.
      Dobranoc.
      P.S. Naprawdę, głęboko szanuję takich ludzi jak Faza -
      nonkonformistów, mimo przeciwności idących przed siebie -
      Dziewczyno, trzymaj się !
      P.S.2. Pozdrowienia dla Artura, któremu siostrzyczka postawiła
      laskę - oby tacy ludzie jak Ty, drogi Arturze, pozostawali tylko
      wymysłami naszych mrocznym ludzkich umysłów...
      • daniel.r http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/299 28.12.03, 03:57
        Bardzo ładnie to opisałaś, tak plastycznie jakoś, i dydaktycznie, heheh.

        A teraz trochę faktów :DD
        hyperreal.info/drugs/go.to/art/299
        • Gość: Nu! Re: http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/299 IP: *.bmj.net.pl 28.12.03, 14:20
          No własnie :)
          Z tego, co mi wiadomo Rosiek i dzieci z dworca Zoo to chyba
          NAJBARDZIEJ poczytne wśród młodzieży (tej młodszej) książki.
          Alinka zawsze na czasie!
        • Gość: prion_ha Re: http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/299 IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 29.12.03, 10:32
          hehe. Zawsze żal mi rodziców którzy myślą, że są w stanie
          zapewnić swoim dzieciom bezpieczną zabawę i towarzystwo wpajając
          im jakieś zasady obowiązujące 20 lat temu. I nawet jak ich
          dziecko wpadnie usprawiedliwiają je przed otoczeniem każdym
          kosztem. Dodam jeszcze, że LO uczy te dzieci się bawić w dobrym
          stylu. To już nie szalone imprezy z gimnazjum nastawione na
          totalną agonię, masowe zgony i macanie pijanych małolat. Jest
          zioło, jest alkohol (nie tani winiacz!), ale jest też umiar,
          kultura i wzajemny szacunek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka