Dodaj do ulubionych

musze sie wygadac

07.08.09, 16:02
komus bo zaraz pekne. Oczywiscie chodzi o faceta, jakzeby inaczej.
Sprawa wyglada tak. Pracujemy w tej samej firmie tylko w innych
budynkach, nieco oddalonych od siebie. W zwiazku z tym rzadko sie
widzimy. Po raz pierwszy spotkalam go jakis rok temu na spotkaniu.
On siedzial po jednej stronie stolu, a ja po drugiej. Niestety nikt
nas sobie nie przedstawil wiec osobiscie sie nie poznalismy. Ja wiem
kim on jest, ale nie wiem czy on nawet wie jak ja sie nazywam. Tak
czy siak zerkalismy na siebie z zaciekawieniem. Moze nawet cos tam
zaiskrzylo ale teraz sama juz nie wiem czy nie za bardzo rozdmuchuje
to wszystko. Potem widzielismy sie przelotnie jeszcze pare razy -
znowu na spotkaniu, potem na konferencji i ostatnio chyba mijalismy
sie samochodami ale nie jestem pewna. Niby nic. Ale ja nie moge
przestac myslec. Pewnie przez to ze po prostu praktycznie nic o nim
nie wiem. Niestety nie moge sie dowiedziec bo .. on jest prezesem
jednego z dzialow i zapytanie kogos o niego nie wchodzi w gre. Dla
jasnosci dodam ze jestesmy w tym samym wieku (kolo 30). Nie wiem
jaki on jest, czy ma zone, dzieci.. Nie wiem. Strasznie chcialabym
po prostu go poznac. Co ciekawe on nie jest jakims klasyczym
przystojniakiem, troche dziwnie sie ubiera itp Wiec sama nie wiem o
co chodzi. Tak bym chciala zeby ktos nas sobie przedstawil, to potem
jakos by poszlo. A tak.. Nie moge sie do niego pierwsza odezwac bo
nie wiem jaki on jest, a ja nie moge sobie pozwolic na
utrate "nieposzlakowanej opinii" w firmie. Wydaje mi sie ze on jest
tez zainteresowany ale z podobnych powodow jak ja nie moze sie komus
obcemu z tym ujawnic. Na dodatek jest prezesem, wiec tym bardziej
nie moze zaliczyc wtopy. Co ja mam zrobic? W tym drugim budynku
bywam rzadko i nie mam za bardzo nawet powodow zeby tam chodzic. Nie
wiem gdzie mieszka, a nawet jesli to przeciez nie bede stala pod
jego domem jak jakis podlotek. 30 lat a problemy jak nastolatka..
Jak mam zdobyc wiec informacji o nim? Jak go poznac? Zwariuje
zaraz... Jak ktos dobrnal do konca to bede wdzieczna za opinie :)
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:06
      zainteresowany facet znalazłby sposób, byście zostali sobie przedstawieni.
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:18
        tez tak sobie czasem mysle...
      • ritsuko Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:45
        Niekoniecznie :). Nawet trzydziestoparoletni facet na wysokim
        stanowisku może być w tego typu kwestiach bardzo nieśmiały,
        zwłaszcza jeśli ryzykuje opinię w firmie. On też może się krępować
      • butterflymk Re: musze sie wygadac 12.08.09, 12:39
        Jak narazie to wymieniłaś same argumenty na "nie" :)
        więc tak naprawdę wcale nie chcesz go poznać ;P
        może skup sie na tych na tak... wymień je...
      • pretensjaa Re: musze sie wygadac 12.08.09, 13:49
        alpepe napisała:

        > zainteresowany facet znalazłby sposób, byście zostali sobie
        przedstawieni.


        Otóż to. :)
    • niebieski_lisek Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:11
      Widziałaś "Miłość i inne nieszczęścia"? Jeśli nie to polecam :) A wracając do
      wątku - nie ma innej możliwości - albo się trochę odsłonisz i okażesz
      zainteresowanie, albo zapomnij o nim. No chyba że chcesz tracić czas na mrzonki,
      tak jak teraz to robisz. Niby każdy by chciał wielkiej miłości, ale jak ma
      palcem kiwnąć w swojej sprawie, to już się boi, bo opinia poleci. Pewnie ci
      ułożą stosik na środku firmy i spalą jeśli okaże się że facet nie jest
      zainteresowany.
    • sweet_pink Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:12
      Użyj cudownego internetu :)
      Zacznij od sprawdzenia czy macie firmowy intranet, tam często są informacje o
      pracownikach i zdjęcia - będziesz miała (o ile już nie masz) imię, nazwisko,
      słuzbowy e-mail.
      Później posprawdzaj takie portale jak goldenline czy nasza klasa
      Dowiesz się co nieco o jego zainteresowaniach, z nk czy jest wolny a może
      namierzysz jakichś wspólnych znajomych.
      jak to nie podziała to wyszukiwanie przez google, może dorwiesz go na jakichś
      forach tematycznych. Jak już się coś dowiesz o nim to pozostaje inwencja
      twórcza. Możesz zacząć "przypadkiem" z nim polemizować na jakimś forum, przez
      firmowego miała spytać o informacje o czymś czym się interesuje itp.
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:17
        uzylam ale niestety on sie w necie pod nazwiskiem nie ujawnia (ani
        na nk, facebook itd). Moze i pisze na jakis forach ale tego nie
        wiem. Znam imie i nazwisko ale to tyle co wiem. Mam oczywiscie maila
        firmowego ale przeciez nie wysle mu zaproszenia na kawe!
        • sweet_pink Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:21
          A nie masz kogoś znajomego kto ma dryg do przetrząsania sieci?
          Praktycznie o każdym da się coś znaleźć.
          • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:24
            wydawalo mi sie ze sama mam taki dryg :) Ale niestety. Zadnych
            informacji. Podejrzewam ze tez wlasnie przez to jeszcze bardziej sie
            nakrecam. Tajemnice najbardziej pociagaja :)
            • sweet_pink Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:31
              mi się tez wydawało, dopóki mnie kumpel nie zszokował tym ile info znalazł o
              kimś o kim mi się udało złowić jakieś strzępki.
              nie ale może faktycznie jakiś nie zinternetowiały jest (to już też jakaś
              informacja).
              pozostaje delikatne podpytywanie w firmie :/
              jeszcze mi do głowy przychodzi auto sprawdzić, zobaczyć czy nie ma jakichś
              nalepek świadczących o hobby, fotelika dziecięcego.
              możesz udać ze chcesz kupić auto i rozważasz taki model jak on i napisać pod
              pretekstem prośby o opinię.
              • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:39
                no to jak masz jakies wskazowki jak takie strzepki wylowic to daj
                znac
                podpytywania w firmie troche sie obawiam. Niestety po mnie widac od
                razu ze cos sciemniam wiec kazdy sie domysli o co chodzi.
                Fotelika dzieciecego nie widzialam, ale z bliska sie nie
                przygladalam.
                • ritsuko Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:48
                  Próbuj po nazwie firmy, stanowisku- tu może jakieś info służbowe,
                  próbuj na różnych portalach, także typowo pracowych: profeo,
                  goldenline, linkedin i to najlepiej bezpośrednio wyszukuj, bo
                  google'a nie zawsze wszystko wyskakuje. Powodzenia :)
            • woda.na.mlyn Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:32
              To jest bardzo mało prawdopodobne - o absolutnie każdym można coś
              znaleźć w sieci, nawet o osobach które nigdy z internetu nie
              korzystały ...
              • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:39
                no dobra, ale jak? po nazwisku, imieniu, firmie - to sprawdzilam. A
                jak jeszcze?
                • woda.na.mlyn Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:49
                  Po adresie email, numerze telefonu (najlepiej komórkowego), w
                  portalach branżowych, może w dziale HR ... :-P
        • rraaddeekk Re: musze sie wygadac 27.08.09, 00:45
          Polecam: www.wyczajka.pl
    • woda.na.mlyn Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:29
      Mogę Ci odpowiedzieć z odwrotnej perspektywy.

      Pewnego dnia dostałem email od nieznanej mi pani, podpisanej z
      imienia i nazwiska, która dziękowała mi za artykuł opublikowany w
      sieci, gdyż okazał się dla niej bardzo przydatny.

      Oczywiście, podziękowałem za podziekowania, i tak zaczęła się
      znajomość. Wkrótce okazało się, że piszącą tak naprawdę interesuje
      moja osoba, a nie artykuł.

      Z uwagi na wiele czynników nic z tego nie wynikło, poza tym że nadal
      korespondujemy ze sobą. Myślę jednak, że w Twojej sytuacji byłaby to
      łatwa droga do nawiązania pierwszego kontaktu.
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:42
        no i jak sie z tym poczules kiedy sie wydalo ze ona byla
        zainteresowana toba a mail byl tylko pretekstem?
        • woda.na.mlyn Re: musze sie wygadac 07.08.09, 17:11
          Doskonale - takie zainteresowanie to balsam na męskie ego :-P

          Nieważne czy do czegokolwiek to prowadzi, czy też nie, większość
          mężczyzn chyba z miejsca obdarzy taką kobietę sympatią (za sam fakt
          zainteresowania, choćby nawet chwilę później musieli jej z takich
          czy innych względów odmówić).
          • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 01:27
            ok, masz racje. Jesli odpowiednio to rozegram to niczego nie ryzykuje. On
            poczuje sie mile polechtany a ja, jesli nie bedzie odzewu, udam ze chodzilo mi
            tylko o sprawy zawodowe. Musze tylko poczekac na odpowiedni moment.
    • princess_yoyo Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:29
      Nie moge sie do niego pierwsza odezwac bo
      > nie wiem jaki on jest, a ja nie moge sobie pozwolic na
      > utrate "nieposzlakowanej opinii" w firmie. Wydaje mi sie ze on
      jest
      > tez zainteresowany ale z podobnych powodow jak ja nie moze sie
      komus
      > obcemu z tym ujawnic. Na dodatek jest prezesem, wiec tym bardziej
      > nie moze zaliczyc wtopy.

      nie rozumiem powyzszego, mozesz rozwinac? na tych spotkaniach co
      razem bywacie nie ma jakichs przerw na kawe? imprez firmowych?
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:41
        nie ma przerw na kawe na spotkaniach. Sa to spotkania na zasadzie
        zebranie zarzadu wiec atmosfera sztywna i nie sprzyjajaca do
        zagadywania. Na imprezie firmowej niestety sie nie pojawil. Tak
        wiem , to tez jakas inforamcja :)
        • woda.na.mlyn Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:46
          I żadnych punktów styku w sprawie których można by wysłać email w
          stylu "Szanowny Panie Prezesie, w nawiązaniu do Pańskiej wypowiedzi
          na spotkaniu z dnia ..." ? ;-)

          • princess_yoyo Re: musze sie wygadac 07.08.09, 16:50
            mnie bardziej zastanawia co to za kolchoz gdzie nawiazanie rozmowy z
            prezesem/szefem innego dzialu to powod do utraty opinii. wysokie
            menagerstwo zazwyczaj jest zobowiazane do udzialu w imprezach
            firmowych w celu dbania o morale pracownikow - cos mi tu nie styka.

            • lesialesia Re: musze sie wygadac 07.08.09, 17:48
              zaczarowana- Twoja historia to kompletna bzdura. prowokacja czy glupota?
              • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 01:29
                moja historia to po prostu zycie. Prowokacja nie jest. Mozesz nazwac glupota
                jesli tak uwazasz. Dla mnie to obecnie sprawa ktora mi zaprzata glowe. Tylko
                tyle i az tyle.
    • cloclo80 Re: musze sie wygadac 07.08.09, 20:50
      Dla faceta 30+ rówieśnica to nie jest atrakcyjna partia. Szanse ze sie toba
      zainteresuje są nikłe.
    • gelee Re: musze sie wygadac 07.08.09, 21:24
      Uwielbiam takie historie! Tylko, że nigdy nie wiem co w takiej sytuacji powinno
      się zrobić. Nie wiem, może idź do tego jego budynku np. skorzystać z
      kserokopiarki i wymyśl, że u Ciebie się zepsuła... Albo wyślij jakiś list na
      Twoje nazwisko, ale do jego budynku i idź tam zapytać się, czy przypadkiem nie
      trafił tu jakiś list do Ciebie, bo możliwe, że nadawca pomylił się w adresie :P
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 01:35
        jego budynek to biurowiec na kilka pieter. Wiec kserowanie dokumentow akurat w
        jego sekretariacie byloby dosc dziwne. Listy trafiaja do roznosiciela poczty
        wiec tez odpada.
        To nie jest takie latwe udac sie wprost do prezesa. Po drodze zawsze jest
        recepcja i sekretariat wiec przez kilka zapor trzeba przejsc. A na dodatek
        pretekst tez musialby byc niezly.
        • kol.3 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 09:40
          Wielu facetów wyznaje pogląd, że zawieranie intymnych znajomości w pracy bardzo
          szkodzi (nawet jest jakieś przysłowie ludowe na ten temat) i po prostu unikają
          tego jak ognia. Jeśli on jest prezesem ma sporo do stracenia.
    • mahadeva Re: musze sie wygadac 08.08.09, 14:47
      nie wiesz o nim nic nie znasz go, tylko ten wyglad, ale w naszym wieku wiemy, ze
      nie tylko wyglad sie liczy, zreszta malo to fajnych facetow?
      chcesz nawet swoja doope oddac firmie, dla mnie to jest nie-do-pomyslenia, zeby
      wiazac sie z kims z firmy, poza firma tez istnieje swiat i warto go poznac
      jesli jednak tak zdecydujesz, to poszukaj go w necie, na linkeinie czy cos, poza
      tym poputaj ludzi, albo nwet jesli sama do niego napiszesz na pewno nie bedzie
      zly i jasno Ci odpowie, jak to widzi
    • curly80 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 16:51
      Moje pomysły to:

      1. Na tych posiedzeniach usiądź może gdzieś bliżej niego (najlepiej
      tuż obok). Jeśli się nie da, spróbuj tak wyjść z pomieszczenia by
      wychodzić równolegle i przy nim (to się powinno udać). Gdy jesteś
      bliżej łatwiej zagadać, a i on może sam coś powie.

      2. Zawsze możesz wysłac mu maila przez przypadek. Załóżmy że ma na
      imię Marcin. Takich imion w dużej firmie jest na pewno dużo...mogłaś
      się pomylić. WTedy on napisze że nie wie o co chodzi, a Ty że
      przepraszasz - pomyłka itp. I już się zacznie rozmowa.

      3. Tak jak ktoś poradził - obejrzyj samochód i co jest w środku. Ja
      to zawsze robię. Widzę fotelik, wszystko wiadome. Ale warto
      sprawdzić czy nie ma jakiś kobiecych gadżetów... np. okulary
      słoneczne itp.

      4. A może potrzebujesz jakiś informacji z jego działu? Nie wiem co
      prawda co robisz, ale może możliwa jest jakaś współpraca a Ty bardzo
      potrzebujesz pomocy ze strony kogoś kompetentnego...

      No nie wiem, możesz coś pokombinować..sprawdź jeszcze skype i
      katalog gg. Może one Ci coś powiedzą. Może będzie tam jego nick, a
      po nicku sprawdzisz co kupuje na allegro (to wiele może o nim
      powiedzieć) i pogooglujesz.
      • kol.3 Re: musze sie wygadac 08.08.09, 18:06
        To może nie wypalić, jeśli facet jest typem myśliwego, to go najwyżej zrazi.
    • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 12.08.09, 11:56
      nadal w sumie nic sie nie dzieje aczkolwiek dowiedzialam sie
      wlasciwie przypadkiem ze jest podobno bardzo inteligentny. A to mnie
      tylko utwierdza w przekonaniu ze jest wart zachodu.
      Widzialam tez jego samochod (tak mi sie wydaje ze to jego) ale
      glupio mi bylo zajrzec do srodka, za duzo osob sie tam kreci.
      Echhh...
    • paco_lopez Re: musze sie wygadac 12.08.09, 12:14
      a on mysli tak: ale jestem fajnym prezesem super firmy. a odkąd
      jestem prezesem wiecej lasek strzela we mnie oczami. którą by tu
      sobie nakręcić, a może lepiej w robocie nie będę się bzykał, bo
      potem to tylko kłopoty z tego wychodzą. mało to lasek na mieście .
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 12.08.09, 12:33
        moze i tak mysli
        a moze i nie
        tak jak gdzies wyzej pisalam - on nie jest typem faceta za ktorym
        laski sie uganiaja albo chociaz ogladaja na ulicy. Z tego co ja
        zaobserowawalam to jest raczej niesmialy i pograzony w pracy. Wiec
        watpie aby bzykal laski na miescie. Tyle ze moze rzeczywiscie nie
        chciec umawiac sie z kims z pracy.
        Nic nie poradze na to ze zamiast macho wolę inteligenta :)
    • butterflymk Re: musze sie wygadac 12.08.09, 12:39
      Jak narazie to wymieniłaś same argumenty na "nie" :)
      więc tak naprawdę wcale nie chcesz go poznać ;P
      może skup sie na tych na tak... wymień je...
      • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 12.08.09, 13:46
        hmmm masz racje:)
        chce go poznac bo jest madry, zaradny, bo sprawia wrazenie osoby
        ktorej mozna zaufac, bo zaszedl tak daleko i wiem ze nikt mu w tym
        nie pomogl, bo chce z nim rozmawiac i mowic mu o wszystkim, bo ma
        piekne oczy i piekne dlonie, bo czasem jest smutny a chcialabym aby
        sie wiecej usmiechal, bo chce dbac o niego i chce zeby on dbal o
        mnie, bo czuje ze moglibysmy do siebie pasowac i stworzyc razem
        zwiazek oparty na szacunku i zaufaniu, bo moglaby rozmawiac z nim o
        pracy i by mnie rozumial :) , bo chce po prostu spedzac z nim czas,
        wspierac go i sprawiac by byl szczesliwy itd :)
        Bo dawno nikt nie wywarl na mnie takiego wrazenia i nie moge sie
        doczekac chwili w ktorej go poznam :)
    • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 13.08.09, 11:28
      los mi jednak nie sprzyja chyba - i wczoraj i dzis od rana mialam
      spotkania w jego budynku ale niestety nie dane nam bylo wpasc na
      siebie. :(
      • sarcosia Re: musze sie wygadac 13.08.09, 17:06
        oj, nie dzis to jutro. Na szczescie czasem trzeba poczekac.
        Cierpliwie!
    • zaczarowana2009 Re: musze sie wygadac 26.08.09, 23:15
      jedno spojrzenie..a mi miekna kolana

      • mallina Re: musze sie wygadac 27.08.09, 00:39
        a dlaczego na tych wspolbych zebraniach nie mozesz nic do niego powiedziec?
        czasem najlepsze sa najprostsze rozwiazania. jak na razie to jedyna okazja ze
        sie spotykacie. cos Was laczy- praca w jednej firmie i jakis wspolny temat w tym
        wypadku musi byc(na rozpoczecie rozmowy)
        na tym zebraniu nie mozesz nawet usmiechnac sie po prostu do niego? jak taki
        inteligentny to wystarczyloby mu to na rozpoczecie jakiejs rozmowy;-)
    • six_a Re: musze sie wygadac 27.08.09, 01:27
      maila tam nie macie?
      zdobądź maila, napisz maila, przypomnij gdzieście się widzieli i jakoś poleci!
      • six_a Re: musze sie wygadac 27.08.09, 01:34
        oszit, ciężka sprawa, bo kobiecie nie wypada:) no nic, może sam kupi białego
        rumaka i zajedzie szklaną górką pod Twoje biurko i będzie cacy.
        też się zdarza, aczkolwiek
        sporadycznie
        dość

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka