Dodaj do ulubionych

Różnice w zarobkach

24.08.09, 16:47
Jak dzielicie się kosztami w związku, w sytuacji kiedy jedno z Was
zarabia więcej, a drugie mniej? Mój facet zarabia mniej więcej trzy
razy tyle co ja. Fakt, że ma na głowie jakieś kredyty, ale po ich
odliczeniu i tak zostaje mu wiecej na własne potrzeby niż mi. Mimo
to, zawsze egzekwuje ode mnie wszelkie wydatki, tak żeby dzieliło
się pół na pół. Przykładowo, kiedy jedziemy gdzies na wakacje i on
wie, że są to moje ostatnie pieniądze, nie ma skrupułów, żeby
wyegzekwować ode mnie np. koszty benzyny. Albo kiedy idziemy gdzieś
do klubu on pije drogie drinki, a ja tylko piwo bo na drinka mnie
nie stać. Naprawdę jestem daleka od takich poglądów, że facet
powinien za wszystko płacić, ale uważam, że za bardzo by nie
ucierpiał, gdyby raz na jakiś czas postawił mi drinka, lub zwolnił z
dokładania się do paliwa. Mam wątpliwości jak będzie wyglądała nasza
przyszłość, bo jeśli ma być tak, że jedno będzie jadło kawior, a
drugie chleb z pasztetem to dziękuję. A może jestem w błędzie i
takie płacenie pół na pół, bez względu na zarobki jest fair?
Obserwuj wątek
    • 83kimi Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 16:52
      Wg mnie nie jest to fair. Oczywiście, jak sama piszesz, nie możesz wymagać od
      faceta, żeby za wszystko płacił. Ale sytuacja, gdy Twój facet w Twojej obecności
      pije drink za drinkiem, a Ty nie możesz sobie na to pozwolić, normalna nie jest.
      Kochający się ludzie wspierają się, także finansowo. Ja głupio bym się czuła w
      knajpie zamawiając sobie przeróżne drogie rzeczy i widząc, że mój facet 3
      godziny sączy jedno małe, najtańsze piwko...
    • piotr.55 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 16:55
      Jak czytam takie posty to dziękuję Dobremu Panu, że mam już 55 lat.
      • nemezis.x Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:06
        piotr.55 napisał:

        > Jak czytam takie posty to dziękuję Dobremu Panu, że mam już 55
        lat.

        Dlaczego? Przecież nie masz jeszcze darmowych przejazdów środkami
        komunikacji miejskiej;-D
    • 0riana Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 16:59
      U mnie facet zarabia okolo 2 razy wiecej niz ja. Wydatkami niezbednymi typu
      czynsz, prad, jedzenie, kablowka itp. dzielimy sie po polowie. Wypady na piwo -
      stawiamy sobie nawzajem, ale ja sobie moge na drinki pozwolic. Od czasu do czasu
      jednak on zaprasza mnie do restauracji czy tez upiera sie, ze cos mi kupi.
      Staram sie odwzajemniac takie gesty, ale raczej na mniejsza (finansowo skale).
    • spacecoyote Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:14
      A mieszkacie razem? Zasady sie chyba zmieniaja troche, kiedy sie
      razem zamieszka. Wtedy wydatki sie poniekad robia wspolne, a
      wczesniej kazde wyjscie razem czy wyjazd na wakacje jest na
      zasadzie "zapraszania sie".

      Ale ten Twoj facet wyglada na wyjatkowo niewrazliwego. To nawet na
      normalnym wyjsciu z przyjaciolka na piwo sie tak nie robi, zeby jej
      pic przed nosem drogie drinki, kiedy ja stac tylko na mineralna...
      • zapalniczka-1 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:21
        Nie mieszkamy razem (chyba na szczęście). Bo jeśli mielibyśmy
        wszystkie wydatki na mieszkanie również pokrywać po połowie to mi
        pozostanie chyba jedzenie suchego chleba i nawet o piwie w knajpie
        będę mogła tylko pomarzyć...
        • skarpetka_szara Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:29
          Jezeli zwiazek jest mocny i stabilny i para mieszka ze soba, i
          decyduja sie aby dzielic sie wydatkami - powinno to odbyc sie tak:

          podliczacie wspolne koszty, i procentowo placicie wedlug tego ile
          zarabiacie.

          Jezeli on zarabia 3 razy wiecej od ciebie, to ty placisz 1/4, i on
          placi 3/4 kosztow.

          ALE: wy nie mieszkacie ze soba wiec takie cos odpada. Moim zdaniem
          jest to kwestjia domowienia sie.
          • cloclo80 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:10
            To jest jedna metoda, ale o tyle nieszczęśliwa, że ujawnia dochody obu stron.
            Myślę, że w zupełności wystarczy by strona lepiej zarabiająca przejęła wydatki
            sztywne plus utrzymanie samochodu a resztę jaka pozostanie fifty-fifty. W
            przypadku znacznej nierówności dochodów nie może też być mowy o opisywanym tutaj
            wydzieraniu pieniędzy, bo to świadczy, że facetowi coś się z lekka pomyliło.
            Zamiast korzystać z pieniędzy do uprzyjemniania żywota używa ich do smagania
            drugiej strony. Ciekawe co odpowiedziałby na pytanie dlaczego znajduje
            przyjemność w zabawie w komornika.
    • my.day Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:15
      a ja zarabiam prawie dwa razy więcej od mojego faceta.

      Generalnie wszystkim dzielimy się 50/50, ale... ale to ja spłacam
      kredyt i ja funduję np. wakacje, czy jakieś eksta wyjścia.

      Koszty bieżące: paliwo, opłaty, zakupy dzielimy po połowie.

      Z drugiej strony: nie mam skrupułów iść na zakupy i przepuścić w
      miesiącu 700 na ciuchy, buty, wiedząc, że jego na to nie stać. To są
      moje pieniądze i moje małe przyjemności. Ale zawsze jest ta granica -
      nie wyciągnęłabym od niego ostatniego grosza, byle tylko parytet
      50/50 się zgadzał.
      • 83kimi Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:24
        Czym innym jest wydawanie kasy na własne przyjemności, a czym innym oczekiwanie
        podziału wszystkich finansów pół na pół. Jak napisał ktoś wcześniej - nawet
        podczas wyjścia z koleżanką nie bardzo wypada pić drink za drinkiem, wiedząc, że
        koleżanka ma raptem 5 zł na 1 piwo.
    • li_lah Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:42
      obawiam się, że nie bedziesz z nim miała przyszłości, a jesli już to niezbyt
      świetlaną. jesteś z jakimś samolubnym egoistycznym dupkiem, wylicza ci wszystko
      50/50.. no to gratuluje, najlepiej teraz zmuś go do ślubu, po nim na pewno
      wszystko się zmieni hahahah
      • marzeka1 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:45
        "kiedy jedziemy gdzies na wakacje i on
        wie, że są to moje ostatnie pieniądze, nie ma skrupułów, żeby
        wyegzekwować ode mnie np. koszty benzyny."- panu już dziękujemy! Daleka jestem
        od uważania, że facet ma utrzymywać, fundować i być otwartym portfelem, ale
        takie podejście???? Nie, dziękuję.
    • liliankaa77 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 17:57
      Na Twoim miejscu chyba bym olała takiego buraka. Zarabiam więcej niż
      mąż i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałabym wymagać od męża
      wkładu 50/50. To oczywiste, że rozporządzamy pieniędzmi, tak by
      wszystkie strony były zadowolone i nie było różnicy między poziomem
      życia moim a męża. Przed ślubem, nie mając wspólnoty majątkowej- także
      ponosiliśmy wydatki wedle swoich możliwości finansowych, nigdy 50/50.
    • sommernachtstraum Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:02
      facet burak - fakt, ale tobie brak... pewności siebie? logiki?

      jeśli wiesz, że facet proponuje wakacje, ale ciebie na ufundowanie polowy nie stać, to po cholerę jedziesz?

      dlaczego mu nie wyjaśnisz, że cię nie stać?

      boisz się, że sam pojedzie? niech pojedzie, jeśli mu na tobie nie zależy.

      zdecydowanie za bardzo się do niego dostosowujesz. to twój budżet i od ciebie zależy czy zbankrutujesz przez twój wymaginowany związek.
      • marzeka1 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:11
        "zdecydowanie za bardzo się do niego dostosowujesz. "- popieram, poza tym, pewna
        jesteś, że jesteś w związku?? Bo dla mnie sytaucja, kiedy w knajpie ty pijesz
        piwo, bo tylko na nie cię stać, a facet zamawia drogie drinki- cóż, bez komentarza.
      • kokosowa_ja Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:17
        i zgadzam sie z powyzszym postem.

        A tak poza tym nie lepiej z nim o tym porozmwiac, a nie zalic sie na forum? moze
        on calkiem nieswiadomie to robi i nie w zlej wierze.
    • zapalniczka-1 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:20
      Obawiam się, że niestety macie rację. Wcześniej (jak to zwykle bywa)
      wyglądało to zupełnie inaczej, ale ostatnio skumulowało się kilka
      takich wydarzeń, kiedy zachował się tak jak opisałam. Dawałam
      delikatnie do zrozumienia, że nie podoba mi się to, ale nie
      poskutkowało. Czeka nas poważna rozmowa, a jeśli i to nie da
      rezultatu to chyba trzeba będzie pomyślec o rozstaniu :/
    • beata-12345 Re: Różnice w zarobkach 24.08.09, 18:28
      Mój facet nieco mniej zarabia ode mnie, ale nie zgadza się, żebym ja płaciła w
      knajpie czy za bilety do kina. I to mi się podoba, nie wytrzymałabym ze
      sknerusem, to już wolałabym być sama
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka