Dodaj do ulubionych

panicznie boję się

26.08.09, 00:08
owadów i innych stworzeń latających...
można powiedzieć, że zakrawa to już na fobię.
Jak i gdzie szukać ratunku? Bardzo mi to przeszkadza w zyciu. Do tego jest to
krepujące i uciążliwe.
Słyszałam, że ponoć pomaga hipnoza, ale nic dokładnie na ten temat nie mogłam
znaleźć.
Może wy znacie jakiś sposób?
Obserwuj wątek
    • fergie18 Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:18
      ja się boję bardzo ale to dlatego że jestem uczulona na jad
      • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:21
        u mnie przerodziło się to w niezłą schizę. Brzydzę sie tego robactwa i boje
        panicznie. wszystkiego, owadów, motyli, much, biedronek. Koszmar.
        nie wiem, jak z tym walczyc, a mam juz tego dosyć.
        • pretensjaa Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:32
          Moim zdaniem najgorsze sa skorki i pajaki.

          Brzydze sie tez strasznie dlugich, czarnych bezskorupowych slimakow.
          Ble!
          • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:34
            ale jak z tym walczyć?
            jak zaradzić?
            wizyta u psychatry?
            hipnoza?
            • asdfcxz Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:37
              Noś ze sobą dezodorant i spryskuj te bardziej natarczywe. Ale motyle
              i biedronki oszczędź, co one ci zrobily? :)
              • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 00:41
                wlasnie siedze w mieszkaniu, a w kuchni 3 biedronki. boję sie tam wejśc, nie
                mówiąc o tym, jak sie polozyc spać, jezeli ONE gdzieś są.
                nie potrafie sobie tego wytlumaczyc, że nic mi nie zorbia, boje sie ich.
    • yannika Re: panicznie boję się 26.08.09, 04:49
      Moskitierę w oknie zamontuj.
      Tylko latające?
      • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 05:55
        moskitierę juz mam. wszędzie tam, gdzie się da...
        niestety nie tylko latające.
        Jestem obstawiona takimi rzeczami, jak Raid, moskietiery i inne. ale mnie chodzi
        o to, jak zlikwidowac w sobie te fobię.
        • pikapikaczu Re: panicznie boję się 26.08.09, 06:42
          A musisz? To już normalnie człowiek nie możne fobii mieć??
          • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 07:18
            chciałabym bardzo. Za bardzo mi przeszkadza w normalnym zyciu.
    • 007lenka Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:08
      Dokładnie wiem o co chodzi, ja mam dziwną fobię - zupełnie powiedzmy
      "nieuzasadnioną", nie wynikającą z żadnych traum czy złych skojarzeń, dotyczącą
      motyli. Nie boję się pająków, obrzydliwe glizdy i ślimaki mogę brać do ręki -
      ale motyle to jakaś kompletna obsesja. Oczywiście równiez ćmy,
      świerszcze,wszystko co skacze,lata,trzepocze skrzydełkami - także biedronki.Ale
      motyle najbardziej mnie przerażają (tak,to nie obrzydzenie,to irracjonalny
      strach).Nie dotyczy to jednak much,pszczół i os(boję się użądlenia jak każdy,
      ale to nie typowa fobia).Psychika ludzka jest kompletnie pokręcona. Co z tym
      robić?Ja długo myślałam o rozmowie z psychiatrą (!),bo to rzutuje bardzo na moje
      życie,np.kiedy motyl wleci do mieszkania,a mojego chłopaka nie ma,to potrafię
      wyjść tak jak stoję,w kapciach,na ulicę,wziąć taksówkę i jechać 15km do
      rozdziców i siedzieć tam dopóki on nie wróci z pracy 8-D Albo:wiem,że nie
      spełnię przez to jednego z moich zyciowych marzeń, jakim jest podróż do
      Tajlandii i Wietnamu, bo tam z taką fobią nie przeżyłabym dnia:-/ Tak bardzo
      boję się niektórych owadów,że aż boję się podjąć jakiejś terapii,bo
      podejrzewam,że w jej ramach trzeba będzie zmierzyć się ze swoją fobią,myśl o tym
      mnie paraliżuje...Ale będę myśleć jeszcze o tym.Zainspirowałaś mnie,może
      faktycznie hipnoza?:-)i dobrze wiedzieć,że nie jestem sama z tym śmiesznym (dla
      WSZYSTKICH moich znajomych)problemem.niby taka bzdura,a potrafi zatruć
      życie.Pozrawiam!
      • ogromne.oko Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:22
        Osz... Masakra:( Przykro mi. Ja tak mam z pajakami. Mieszkam na parterze i
        notorycznie wlaza mi do domu. Wieczorem jak jest ciemno i mam otwarte okno,
        szczegolnie jak jestem sama w pokoju, wyobrazam sobie legiony tych demonow
        wedrujacych po parapecie, oknie, scianie w mieszkaniu, prosto az pod moje lozko.
        Kiedys gonilam takiego po pokoju pol godziny. Najgorsze jest to, ze sie ich
        panicznie boje, ale wiem ze jak uciekne, to on tam bedzie, wiec sie trzese z
        przerazenia i poluje... Albo jak wieczorem ide sie umyc, wlaczam swiatlo, a tam
        w wannie dwa... to sa takie pajaki ogromnie grube, z cienkimi, grubymi i
        wlochatymi (tak, wlochatymi!) nogami. Zapieprzaja jakby mialby motorek w
        odwlokach.A czasami jak sie splucze, to jeszcze wylaza po chwili z odplywu.
        Zdarza sie tez, ze patrze gdzies w lustro czy sciane, wchodze do wanny i...
        zauwazam, ze nie jestem tam sama. Brrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!
        Ale to popularna fobia, na pajaki, wiem, duzo ludzi ja ma wiec nic we mnie
        niesamowitego.
        Natomiast motylki uwielbiam, naprawde uwielbiam. Robie im zdjecia. Dla mnie sa
        kochane :)
      • ogromne.oko Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:31
        >że w jej ramach trzeba będzie zmierzyć się ze swoją fobią,myśl o tym
        mnie paraliżuje...
        No, chyba to tak jest ze trzeba. Gdzies cos mi sie kojarzy ze czytalam,
        slyszalam(?) ze w ramach terapii ktora miala wyleczyc z arachnofobii, gralo sie
        w gry w ktorych byly ogromne pajaki, a Ty taka malutka. Albo byla to jakas
        hipotetyczna dyskusja o takiej terapii, nie pamietam. Moze daliby mi pajaka w
        sloiku i kazali na niego patrzec albo wypuscic? Potworne!
        • 007lenka Re: panicznie boję się 03.09.09, 00:29
          I jak tak sobie teraz myślę o spotkaniu z wielkim motylem - mam
          regularne skurcze żołądka, to są po prostu fizyczne objawy, no,
          nazwijmy to - psychosomatyczne :-) Ale chyba faktycznie - tak
          trzeba: "wtłoczyć" w podświadomość poczucie, że ten motylek/pająk/
          żuk etc. to po prostu element rzeczywistości - ożywionej natury, tak
          samo jak pies, kot czy ślimak. Swoją drogą, nie tylko względy
          praktyczne (wyeliminowanie pewnych komplikujących życie codzienne
          okoliczności), ale też czysta ciekawość sprawia, że chyba
          zainteresuję się tego typu terapią :-) pozdrawiam!
    • izabellaz1 Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:15
      Przepraszam Cię ale jesteś dorosła??
      Może to nietakt i z góry przepraszam za takie podejście do sprawy, ale dla mnie
      tego typu "fobie" brzmią śmiesznie. Rozumiem tylko fobie wynikające z
      traumatycznych przeżyć, ewentualnie takie, które są zespołem chorobowym
      wynikającym np. z upośledzenia błędnika jak lęk wysokości (człowiek się np.
      wysokości nie boi, ale niezależnie od tego kręci mu się w głowie, traci
      przytomność etc.)
      Reszta, to takie gadanie. Możesz tego nie lubić i nie chcieć mieć z tym do
      czynienia, bo Cię brzydzi, bo to, bo tamto, ale żeby zaraz nazywać to fobią...
      • ogromne.oko Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:23
        dla mnie
        > tego typu "fobie" brzmią śmiesznie. Rozumiem tylko fobie wynikające z
        > traumatycznych przeżyć, ewentualnie takie, które są zespołem chorobowym
        > wynikającym np. z upośledzenia błędnika jak lęk wysokości

        Bo jak sie czegos nie rozumie, to wydaje sie to smieszne. Rozumiesz wynikajace z
        traum, tych nie rozumiesz. Ciesz sie :)
        • izabellaz1 Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:28
          ogromne.oko napisała:

          > Rozumiesz wynikajace z traum

          Tak, bo one mają swoją przyczynę, uzasadnienie:)
          • ogromne.oko Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:32
            Ale nie wszystko w zyciu miewa swoje przyczyny. Czasami cos sie pojawia, bo sie
            pojawia. ;)
      • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:31
        jestem. mam trzydzieści prawie lat i wstyd mi, jak na chodniku muszę ominąć
        zuka. ostatnio w Krakowie wpadłam na kobiete, bo siadł na mnie jakis owad! Ta
        schiza zaczela narastac od dziecięcych lat i jest to naprawde spory problem,
        ktory nazywa sie ENTOMOFOBIA. Ni mam zadnych traumatycznych przezyc.

        A ja, szczerze mowiąc, mam dosyc bo wstydze sie tego, ze nie moge siąść na
        zewnątrz, isc do lasu, na ryby.

        A dlaczego nazywam to fobią? bo zgodnie z twierdzeniem lekarzy, jezeli tak jak z
        owadami, patrzysz na muszkę, a widzisz potwora, ktory moze zrobic ci krzywde i
        boisz sie milimetrowego robaka, to juz fobia.
      • 007lenka Re: panicznie boję się 03.09.09, 00:58
        Ja mam 27 lat, więc tak, chyba jestem dorosła :-) oczywiście, piszę
        o "fobii" tylko po to tak naprawdę, żeby się trochę polansić na
        forum GW, wiesz - każda metoda jest dobra ;-) A tak serio - panią
        Racjonalistkę (w racjonalizmie łączę się ideowo, tak swoją drogą)
        chciałaby oświecić, iż w tym akurat temacie kulka w płot - ponieważ
        FOBIA (termin medyczny) ma to właśnie do siebie, że, aby lęk nazwać
        fobią,cyt. "musi być irracjonalny oraz niezgodny ze zdrowym osądem".
        W przeciwnym wypadku to właśnie strach, obrzydzenie, traumatyczne
        skojarzenia itd. Idąc tropem "nie ma (dodam od siebie - na tę
        chwilę)racjonalnych/udokumentowanych/wynikających-z-czegoś
        uzasadnień zjawiska, więc ono nie istnieje", nie istnieje np.
        zjawisko deja vu, nie istnieją choroby takie, jak schizofrenia,
        depresja, czy z bardziej "fizycznych" - łuszczyca albo choroby
        autoimmunologiczne - no nie istnieją, bo nie potrafię jednoznacznie
        wyjaśnić przyczyn ich występowania;-) jestem jak najdalsza od
        "wmawiania" sobie chorób czy "takiego tam gadania" o swoich lękach i
        obsesjach, ale w tej kwestii wymiękam - coś jest na rzeczy, skoro
        zdarza mi się tracić CAŁKOWICIE przytomność umysłu (zapewniam, że
        jestem osobą kładącą wręcz zbyt duży nacisk na opanowanie
        emocjonalne i zachowywanie tzw. zimnej krwi w każdej sytuacji) w
        okolicznościach, o których mnie samej wstyd wspominać (rezygnowanie
        z wycieczek,ucieczki z domu,histeria na plaży pełnej ludzi itp. -
        wolę nie wspominać niektórych sytuacji :-/) A przy tym wszystkim - W
        ŻYCIU chyba nie potrafiłabym zabić motyla czy świerszcza (może w
        obronie koniecznej? ;-) ) , ogólnie uważam większość zwierząt,
        również owadów, za najlepsze cuda natury i zmiażdżenie kapciem
        takiej istotki pewnie kosztowałoby mnie sporo niesmaku w stosunku do
        samej siebie (to już chyba w ogóle schiza - agresja w stosunku do
        przedmiotów moich fobii, tfu, wmawianych sobie "obrzydzeń";-) nie ma
        racji bytu, uskuteczniam wyłącznie defensywę - dodatkowe utrudnienie
        w walce ze zueeem ;-) )
    • mary_an Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:34
      Ja sie balam os az mnie kilka dni temu jedna uzarla i stwierdzilam, ze nie jest
      to az takie straszne. Juz sie nie boje. Moze musisz pojsc gdzies na lake, albo
      nawet na dluzej - na 2 tygodnie wedrowki przez gory z namiotem w towarzystwie
      robaczkow i motylkoz i sie wtedy z nimi zaprzyjaznisz.
      • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:37
        Sporo juz probowałam:
        pobyt na wsi - koszmar, chociaz naprawde sie starałam.
        oglądanie filmów pzyrodniczych - koszmary nocne i wskutek tego problemy ze snem.
        Niestety zaczynam sobie zdawać sprawe, ze sama sobie nie dam rady.

        • green_basik Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:40
          Idź do psychologa i niech da ci proszki na to.

          • jemejska Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:43
            są na to proszki? tak prosto?
            • pan_i_wladca_mx Re: panicznie boję się 26.08.09, 14:01
              a co ty na to zeby pojsc na terapie? wlasnie dla ludzi z fobiami, nie bedziesz
              czula sie wyobcowana, inni tez maja schizy:)

              do tej pory pamietam odcinek jakiegos programu hamerykanskiego gdzie zaproszono
              ludzi z dziwnymi fobiami, no i babka z placzem uciekla ze studia bo.. w niesiono
              do niego ogorki..
              • 007lenka Re: panicznie boję się 03.09.09, 01:03
                pan_i_wladca_mx napisała:

                babka z placzem uciekla ze studia bo.. w niesionodo niego ogorki..

                :-DDD
        • ogromne.oko Re: panicznie boję się 26.08.09, 14:04
          Moze na poczatek tylko psycholog? A nie tam ze psychiastra od razu, leczenie
          jakies...
          Moze pomoze ;)
    • donyaa Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:53
      Znam sposób- na mnie podziałał bardzo skutecznie :)
      Kiedy miałam ok. 10 lat, cholernie bałam się ciemności, ciemnych i
      zamkniętych pomieszczeń itp. Moi koledzy naśmiewając się z mojej
      fobi zamknęli mnie w ciemnej piwnycy, w której spędziłam niecałą
      godzine. To się okazało skuteczną terapią, bo ciemność jak się
      okazało nie jest wcale taka straszna i idzie się do niej
      przyzwyczaić.
      Jeszcze do niedawna dostawałam palpitacji serca na widok pszczół,
      bąków, szerszeni i innych latających paskudstw. Wykorzystałam więc
      metodę kolegów z dzieciństwa i zamiast uciekać przed pszczółką
      zaczęłam ją obserwować(mimo że moja panika sięgała zenitu), nawet
      gdy usiadła mi na nodze. Warto było się trochę postresować bliską
      obecnością pszczoły, bo teraz już mnie wcale nie przerażają.
      Spróbuj podejść tak do sprawy, mnie to pomogło :)
    • spacecoyote Re: panicznie boję się 26.08.09, 13:55
      Ja mam arachnofobie i sprobowalam nawet hipnozy, ale tylko jedna
      sesje. Potem juz nie wrocilam. Na poczatku bylam otwarta na
      nietypowe metody, ale po tej jednej sesji wydalo mi sie to glupie.
    • blue-bazzz Re: panicznie boję się 26.08.09, 19:41
      jeśli fobia jest aż tak silna, że znacząco utrudnia Ci codzienne funkcjonowanie,
      to najpierw najlepiej idź do psychiatry. lekarz najprawdopodobniej przepisze Ci
      leki. w złagodzeniu fobii skuteczne są leki antydepresyjne, które działają też
      przeciwlękowo - i to bylby pierwszy krok. a później to już koniecznie na
      psychoterapię (lekarz najprawdopodobniej podpowie Ci, gdzie się skierować)
      powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka