Dodaj do ulubionych

Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:)

02.09.09, 12:51
Smak z dzieciństwa.
Hot dog z tą kiełbaską był kiedyś jedynym mięsnym daniem typu fast food:)
Od razu włącza mi się cały obrazek z tamtych lat:) Do tego oranżada.
Głodna jestem tamtych lat;)
W sumie pamiętam jeszcze paprykarz szczeciński:D Ciekawe czy nadal taki pyszny
jak wtedy:)
Jaki smak z dzieciństwa "staruszki" pamiętacie?:)
Obserwuj wątek
    • au_lait Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 12:57
      Paprykarz pyszny? To oksymoron... De gustibus... :)
    • sootball Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 12:59
      Parówki. Takie prawdziwe z mięsa, nie z plastikowej pianki ;)

      A co do paprykarzu, to...
      gastrofaza.blogspot.com/2006/05/paprykarz-szczeciski.html
      • march_ewus Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:04
        Żałuję, że przeczytałam ten artykuł do końca ;/
        Paprykarz już tak teraz nie smakuje.
        Zresztą nic teraz nie smakuje tak jak wtedy. I to nie dlatego, że jakość się
        pogorszyła czy coś takiego, nie. Wtedy był mniejszy wybór i rzadziej mogliśmy
        się delektować tym co lubimy. Stąd sentyment :)
        Ja nigdy nie zapomnę zapachu i smaku bożonarodzeniowych pomarańczy i dostawanego
        spod lady bobofrutu :)
        • wacikowa Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:34
          A pepsi w szklanej butelce? Otwieram teraz zamykam oczy i mam przed oczami tatę jak wchodzi do domu z całą skrzynka:)
          • march_ewus Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:38
            i oranżada w woreczku. z taką dłuuuuga słomką :) w różnych kolorach.
            pewnie niezłe świństwo to było, ale te teraz naturalne też nie są.
            ooo, i woda z saturatora. ZE sokiem :D bynajmniej nie z jednorazowego kubeczka :/
            • hermina25 Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:44
              oranżada w woreczku to raz ,była też rozpuszczalna oranżada w proszku :) mniam!
              • piotr.55 Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:47
                Oczywiście nikt jej nie rozwadniał :)
                Jadło się obślinionym palcem prosto z torebki :D
              • kobitka.jak.kobitka Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:47
                nie wiem jak Ty, ale ja ją zawsze jadłam na sucho.
                fajnie musowała w buzi :D
                • hermina25 Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:48
                  Pewnie,że tak,właśnie w takiej proszkowej formie była najlepsza ;)
                • grassant Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:52
                  kobitka.jak.kobitka napisała:

                  > fajnie musowała w buzi :D

                  albo gdzie indziej ;))))
                  • kobitka.jak.kobitka Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:52
                    haha na mokrym palcu? :>
                    • grassant Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:55
                      kobitka.jak.kobitka napisała:

                      > haha na mokrym palcu? :>

                      gorąco, gorąco ;))
                      • hermina25 Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:00
                        > kobitka.jak.kobitka napisała:
                        >
                        > > haha na mokrym palcu? :>

                        pytanie na którym palcu ;) :>
                        • grassant Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:03
                          > > > haha na mokrym palcu? :>
                          >
                          > pytanie na którym palcu ;) :>

                          nie chcecie przyznać się do eksperymentowania? ;))
                          • kobitka.jak.kobitka Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:04
                            gdyby było do czego to może i bym się przyznała :)
    • piotr.55 Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:06
      Dla mnie najważniejszym smakiem z dzieciństwa był świeży, pachnący chleb z
      prywatnej piekarni, Pana Suszka, w Wilanowie. Później już nigdy i nigdzie nie
      jadłem takiego chleba, a jego smak i zapach pamiętam do dzisiaj.
      A drugim "pańska skórka", której pierwszy kawałek ukradłem ze straganu przed
      cmentarzem Służewieckim, w dniu 1listopada, miałem 5 może 6lat.
      • wacikowa Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:17
        Chleb najpyszniejszy na świecie(moim) to ten pieczony przez babcie:)
        A najlepszy to podpłomyk z masełkiem oczywiście też tłuczonym w maselnicy:) Ciepły podpłomyk z topniejącym maślanym masłem.. O mamusiuuuu. Już żałuje ,ze to napisałam< ściera z brody cieknącą ślinę >
    • grassant Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 13:54
      wacikowa napisała:

      > W sumie pamiętam jeszcze paprykarz szczeciński:D Ciekawe czy nadal
      taki pyszny
      > jak wtedy:)

      paprykarz jest niemal w każdym dobrym sklepie ;)) Od czasu do czsu
      zajadam sie kaszanką, pasztetową i slcesonem!!! Wolę to od
      dzisiejszych wędlin, których nie jadam :))
      • wacikowa Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:27
        Paprykarz wiem,ze jest ale cykam się kupić. Otworze i zabiję ten smak co
        dawniej. No chyba,że próbowałeś i gwarantujesz ten sam smak?:)
        Kaszankę też jadłam:) Nawet zupę kaszankową z ziemniakami pamiętam. Smakowało
        dopóki nie wiedziałam z czego to:) O i przypomniało mi się jak z bratem wcinałam
        kromki ze słoniną i duuużo musztardy:) Albo chleb ze śmietaną i cukrem:D
        • kobitka.jak.kobitka Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 14:41
          paprykarz szczeciński ostatnio nabyłam i się rozczarowałam.
          więcej ryżu niż czegokolwiek innego. suchy jak cholera.
          może to i zdrowiej, że mniej innych składników (wątpliwych w świetle
          przytoczonego tu artykułu), ale na pewno rozczarowuje jak się go porówna z tym
          co było kiedyś.
      • princess_yoyo Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 17:37
        ja jak jestem w polsce to codziennie prawie jem chleb z pasztetowa i
        ogorkami kiszonymi, ahhh juz sie nie moge doczekac.

        kiedys jak przyjechalam na swieta nie bylo pasztetowej bo nikt wtedy
        czegos takiego nie kupuje (tak pani tlumaczyla w sklepie) - to byly
        beznadziejne swieta ;-)
    • wen_yinlu Re: Chodzi za mną kiełbaska leszczyńska:) 02.09.09, 17:26
      Wyraziste smaki to: guma Donald i Turbo, poza tym Vibovit zlizywany z saszetek,
      oranżada w worku, ruskie orzeszki arachidowe w puszkach, które przywoziła mi z
      ZSRR babcia... hmm...
      "Kukułki" - fuuuu, a często dostawałam w prezencie, dmuchany ryż kolorowy, lody
      pakowane w kostki jak masło.
      "Kukuruku" - to chyba wafel był :)
      Ze zdrowszych rzeczy - wędzona w domu babci szynka wieprzowa, tak wysuszona, że
      żuło się ją jak jakiś kapeć, a smak był wprost nieziemski - jałowcowy jakby.
      Poza tym upieczone przez babcię bułki drożdżowe z czarnymi jagodami nazbieranymi
      w lesie, namoczona, gotowana pszenica podbierana kurom :D
      Smak dzieciństwa to również farbki plakatowe - kiedyś z koleżanką próbowałyśmy
      te farbki jeść i każda smakowała inaczej (najpaskudniejsza żółta).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka