piotr.55
03.09.09, 10:15
Jest rzeczą bezsporną, że idealną sytuacją jest ta, która pozwala wstąpić w
związek małżeński z miłości i być pewnym , że wybrało się człowieka właściwego
od strony "społeczno-ekonomicznej".
Ale rozłożenie akcentów przy dokonywaniu wyboru jest cechą indywidualna. Co
jest ważniejsze, co przeważa? Uczucie, chemia, zew krwi? Czy może jednak
chłodniejsza kalkulacja, pozycja, wykształcenie, stosunek do rodziny, do dzieci?
Czy małżeństwo powinno być bardziej związkiem miłosnym , czy bardziej
"instytucją" społeczną?