Dodaj do ulubionych

Późne szczęście

03.09.09, 12:50
Czy kobieta po trzydziestce ma szanse ułożyć sobie życie?
Zakochać się, założyć rodzine, stworzyć fajny związek, czerpać
radość z sexu.
Jestem własnie taką samotną kobietą po trzydziestce.
Tak się ułożyło życie, może troche z mojej winy, że jestem sama.
Jakoś ostatnio straciłam nadzieje, że może to się zmienić.
Jestem zadbaną kobietą, mam prace, która lubie, swoje
zainteresowania.
Tylko drugiej polówki brak.
Czy wsród Was sa takie, które znalazly, miłość, szczescie po
trzydziestce lub znają takie osoby.
W swoim otoczeniu nie mam takich.
Moze takie przykłady pozwolą mi z nadzieją witać kolejny dzień i nie
stać się zgorzkniałą starą panną, bo wtedy to już nikogo nie znajdę.
Dziękuję za wszelkie wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • sommernachtstraum Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:01
      ostatnio bez przerwy spotykam facetów po 30 - singli. i zawsze zadziwia mnie, że
      żaden nie ma takich wątpliwości. bawią się i szaleją ile mogą :) czuję się z
      nimi jak w wieku 20 lat, nie więcej.

      znajome kobiety po 30 mają zupełnie inny stosunek, może szkoda.
    • jamnik_stepowy Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:08
      Ciekawe, czym tak naprawdę różnią się kobiety po trzydziestce od
      mężczyzn w tym wieku.
      • kkk Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:29
        Taka, że facet i po 50 tce moż emieć dzieci, kobieta po 30 tce zbliż
        aisę do tego wieku kiedy o dziecku coraz trudniej... ale bez
        przesady!
        Niestety, po 30 tce jest coraz mniejszy wybór... bo jak mozn
        awybierać wśród zgniłych jabłek :D:D
        żart :P
        • kkk Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:30
          głowa do góry oi troche więcej optymizmu i wiary w siebie! ;)
      • madunia0 Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:50
        Facetowi nikt nie wypomina wieku, a kobiecie tak.
        Często słyszy się powiedzenia stara baba, minął termin jej
        przydatności itp.
        Jak facet ma młodszą to jest okey, a jak kobieta jest z młodszym
        facetem to już nie jest okey, nawet jeśli jest ładną, zadbaną babką.
        • green_basik Re: Późne szczęście 05.09.09, 09:37
          > Facetowi nikt nie wypomina wieku

          hahahahaha
          Ja wypominam.
    • bzy-k Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:10
      Jak wypromieniowuje z ciebie na odległość kilometra - szukam faceta do
      małżeństwa - to 99% potencjalnych kandydatów będzie omijać ciebie szerokim łukiem.
      • mahadeva Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:14
        moim zdaniem jasna wizja nie przeszkadza wrecz pomaga
        tyle ze z niej bije raczej nieporadnosc i brak myslenia a
        nie 'szukanie meza'
        • madunia0 Re: Późne szczęście 05.09.09, 23:33
          Masz racje, jestem nieporadna i strasznie zagubiona.
          Chcę zmienić swoje życie, nie chcę być dłużej sama, a nie bardzo
          wiem jak to wszystko ogarnąć.

      • cloclo80 Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:32
        I co w tym dziwnego? Widząc taką wygłodniałą wyczuwa się od razu, że zależy jej
        wyłącznie na papierku z USC, a potem będzie mogła zamienić gościowi życie w
        piekło, a w najgorszym wypadku będzie z kogo ściągać alimenty.
        • lacido Re: Późne szczęście 03.09.09, 23:38
          jakieś stany lękowe? ;)
      • madunia0 Re: Późne szczęście 04.09.09, 18:01
        Nie chodzi mi o jakiś kwitek papieru, tylko o to żeby nie być sama,
        żeby kochać i być kochaną.
    • mahadeva Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:13
      Ja mam 30 lat i dopiero teraz czuje się jako tako dojrzala. Poza tym
      chciałam sporbowac z kilkoma i także nie wyszlam za maz, gdy moje
      koelzanki wychodzily za pierwszych swoich chłopaków. Wszystko robie
      świadomie, dobrze się bawie. Naprawde nie ma się z czym spieszyc.
      Faceta znalezlam rok temu, po dlugich poszukiwaniach – trudno o
      fajnego. Tyle, ze ja nie chce klasycznie sobie układać zycia, nei
      chce mieć dzieci. Chce się rozwijac i dobrze bawic. Dziwi mnie
      pytanie o możliwość seksu, czujesz się już tak stara, ze nie dasz
      rady? Poza tym podobno po 30stce mamy wiekszy temperament. Ja nie
      robie niczego na sile, pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Dopiero
      teraz dojrzałam i wystarczająco wyszalałam. Jeśli na Ciebie tez jest
      moment to teraz kwestia czy się starasz? Związek wymaga poświęceń,
      myslenia. Jeśli się postarasz to będziesz go miala.

      i w zadnym razie pozne, ja jestem jeszcze mloda! wczesniej bylam
      zbyt mloda
    • super.viki Re: Późne szczęście 03.09.09, 13:16
      Ojej:)!!
      Dziewczyno ale z Ciebie pesymistka:) a co do rzeczy ma wiek?:)
      Heh, całe życie przed Tobą!
      • madunia0 Re: Późne szczęście 05.09.09, 01:01
        Ja mam wrażenie, że najlepsze lata, które zresztą nie były wcale
        takie dobre, są już za mną.
    • zuzann-a Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:00
      Wczoraj skończyłam 36(!)lat, narzeczonego poznalam rok temu i
      wlasnie staramy sie o dziecie:-)

      Uwierz mi, zycie nie konczy sie po 30 a czasem wrecz dopiero zaczyna.
      • cloclo80 Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:34
        No to musiałaś się nieźle nagimnastykować, by przekonać faceta do takiego kroku.
        • zuzann-a Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:43
          cloclo80 napisał:

          > No to musiałaś się nieźle nagimnastykować, by przekonać faceta do
          takiego kroku
          > .
          Zabawna jestes.
          • cloclo80 Re: Późne szczęście 03.09.09, 20:30
            Nie mam na myśli dziecka, bo to potrafi każda baba, ale zachodzę w głowę jak ci
            się udało przekonać gościa do siebie. 35 lat to już w zasadzie upoważnia do
            wystawienia czerwonej kartki na rynku matrymonialnym.
            • annjen Re: Późne szczęście 05.09.09, 10:46
              stuknij się w głowę. czy twoim zdaniem każdy facet w wieku około 40-ki
              interesuje się wyłącznie dwudziestkami?
              • cloclo80 Re: Późne szczęście 08.09.09, 16:43
                Zdecydowanie. 28-tkami i 29-tkami.
                • anyx27 Re: Późne szczęście 08.09.09, 16:52
                  Wszystko zależy od tego, jakie masz priorytety. Jeśli chodzi ci tylko o faceta i
                  udany związek, to oczywiscie możesz czekać jeszcze długo na księcia z bajki ;)
                  gorzej, jeśli masz silny instynkt macierzyński i nie wyobrażasz sobie życia bez
                  dziecka. z każdym rokiem szansa zajścia w ciążę, donoszenia jej i urodzenia
                  zdrowego dziecka maleje :( kobiety niestety są pokrzywdzone w tym względzie
                  bardziej, niż mężczyźni, którzy ojcami zostać mogą nawet w wieku geriatrycznym.
                  mam dużo koleżanek właśnie w okolicach 30-stki, które nagle obudziły sie, że
                  chcą dziecko, a tu okazauje się, że to nie takie proste :(
                  wiadomo, nic na siłę, ale niestety trzeba mieć świadomość, że organizm to nie
                  komputer - tutaj nie da się nic zaprogramować, bo tak nam się podoba.
                  • madunia0 Re: Późne szczęście 09.09.09, 09:50
                    Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę, że z wiekiem trudniej zajść w
                    ciążę.
            • yournana Re: Późne szczęście 08.09.09, 10:09
              Istnieje jeszcze coś takiego jak miłość.
      • real.becwal Re: Późne szczęście 03.09.09, 19:41
        zuzann-a napisała:

        > Wczoraj skończyłam 36(!)lat, narzeczonego poznalam rok temu i
        > wlasnie staramy sie o dziecie:-)
        >
        właśnie? w tym momencie? rok minął, a dziecka nie ma? kiepsko to
        widzę
        • lacido Re: Późne szczęście 03.09.09, 23:40
          może starają się odkąd stał się narzeczonym a nie od momentu poznania :) (czyli
          od roku)
    • horpyna4 Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:01
      W moim otoczeniu wychodzenie za mąż po trzydziestce jest czymś
      zupełnie normalnym. Rodzenie dzieci nawet po czterdzieste się zdarza.

      A koleżanka z pracy odnalazła swoje szczęście dopiero na wczesnej
      emeryturze (miała powyżej 55 i była klasyczną starą panną).

      Żyj pełnią życia i nie zawracaj sobie głowy "znajdywaniem kogoś".
      Bo najłatwiej stworzyć udany związek wtedy, jak kobiecie wcale nie
      zależy na związku. Wyluzuj i zmień swoje nastawienie do świata.
      • bakejfii Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:03
        To wszystko przeanaczenie.
      • 0ffka Re: Późne szczęście 04.09.09, 19:11
        horpyna4 napisała:

        > W moim otoczeniu wychodzenie za mąż po trzydziestce jest czymś
        > zupełnie normalnym. Rodzenie dzieci nawet po czterdzieste się zdarza.

        Tak jest w środowisku inteligenckim, w wyższych sferach ;)
        Im niższa klasa społeczna tym wcześniej pobierają się.
        Inne priorytety, etc.
    • nothing.at.all Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:11
      Głowa do góry! Szczęście nie ma metryki!
    • alajna85 Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:20
      Późne szczęście, wiesz, byłoby bardziej adekwatnym określeniem, gdybyś miała lat
      60. Nie przesadzaj! Jesteś kobietą w najlepszym okresie jej życia i ja osobiście
      wierzę, że wszystko co najlepsze, może być jeszcze przed Tobą:) Tylko wychodź do
      ludzi i równocześnie nie szukaj nikogo na siłę. Samo przyjdzie!
      • magd.a Re: Późne szczęście 03.09.09, 14:29
        alajna, a czy cyferki w nicku są Twoim rokiem urodzenia?
        • alajna85 Re: Późne szczęście 03.09.09, 15:49
          a co to ma do rzeczy?
    • skarpetka_szara Re: Późne szczęście 03.09.09, 15:36
      30??? ALE STARA!!!!


      lol, o co Tobie chodzi? jestes w swietnym ulozeniu. W tym wieku
      wiesz czego chcesz i mozesz z latwoscia poprzebierac facetow, bo
      wiesz czego chcesz, wiesz kim jestes. I zajmie ci to o wiele
      krocej niz zajeloby to 20latce.

      TYLKO PRZESTAN BYC W TAKIM ZLYM NASTROJU I TAK ZDESPEROWANA!
    • klara005 Re: Późne szczęście 03.09.09, 15:39
      teraz wiek juz nie gra roli w milosci, rodzienie, szczesciu. ile kobiet prawdziwe szczescie, zakalda rodzine zaczyna dopiero ok.30-40. Wszystko jeszcze przed Toba :)

      ---
      przezyj ekstaze podczas seksu oswieconykochanek.pl/
      • cus27 Re: Późne szczęście 03.09.09, 18:36
        Glowa do gory! Powodzenia!
    • dystansownik Re: Późne szczęście 03.09.09, 19:35
      Może coś z Twoimi wymaganiami jest nie tak i eliminujesz za dużo potencjalnych
      partnerów. Szansa na ułożenie sobie życia zawsze jest. Tym bardziej tuż po
      30-stce. W mniej więcej tym wieku ludzie poważnie zaczynają myśleć o stabilizacji.
      Nie mam zamiaru dawać rad w stylu "nie martw się, czekaj, a miłość na pewno Cię
      znajdzie", bo to byłaby taka ściema dla naiwnych. Szukaj, ale nie na siłę, a
      znajdziesz kogoś kto się nadaje. :)
    • kalokagathia Re: Późne szczęście 03.09.09, 23:29
      Może, tylko po co? Żeby jakaś obca kombinacja atomów rujnowała ład zacisznego
      życia w pojedynkę? :)
      • madunia0 Re: Późne szczęście 04.09.09, 22:52
        Ja bardzo chcę żeby jakaś obca kombinacja atomów zrujnowała ład
        mojego zacisznego życia w pojedynkę.
    • kanna Re: Późne szczęście 03.09.09, 23:41
      Dwie moje koleżanki z pracy własnie wychodza za mąż - kazda z nich
      ma za soba wczesniejszy, powazny związek, jedna dwoje dzieci. Jedna
      jest troche przed, druga po 40.
      Da się :)
    • nina-net Re: Późne szczęście 04.09.09, 12:23
      Ja też długo czekałam na swoje szczęście, ale się doczekałam.
      Doczekasz się i Ty, tylko nie trać nadziei, żyj, śmiej się, wychodź
      do ludzi.
      • agaoki Re: Późne szczęście 04.09.09, 13:42
        > Doczekasz się i Ty, tylko nie trać nadziei

        a Ty jesteś jasnowidzem?
        • agaoki Re: Późne szczęście 04.09.09, 13:46
          prawda jest taka, że samotnych kobiet jest bardzo dużo. niektóre nigdy nie były
          w żadnym poważnym związku, niektóre się rozwiodły. nie każdemu jest dane żyć z
          kimś, być w związku.
          ale szansa jest zawsze, to prawda. ileż jest też kobiet i mężczyzn po 50tce,
          którzy się poznali, pokochali, zaprzyjaźnili, zamieszkali razem i są szczęśliwi.
        • nina-net Re: Późne szczęście 04.09.09, 17:00
          Nie jestem.
          Pisze tylko o swoich doświadczeniach.
    • murzynier następna która nie umie profilu założyć 04.09.09, 13:51
      madunia0 napisała:

      > Czy kobieta po trzydziestce ma szanse ułożyć sobie życie?

      na randkach, ale za to ma czas na marudzenie na forum
      • juliette_77 Re: następna która nie umie profilu założyć 04.09.09, 20:22
        murzynier napisał:

        > na randkach, ale za to ma czas na marudzenie na forum
        >
        Jaki portal polecasz? :)
        • murzynier Re: następna która nie umie profilu założyć 05.09.09, 11:37
          juliette_77 napisała:

          > Jaki portal polecasz? :)

          każdy, na gazecie też jest
      • yournana Re: następna która nie umie profilu założyć 08.09.09, 16:29
        Portale randkowe nie są lekiem na całe zło.
        Trzeba mieć sporo szczęścia, aby znaleźć tam kogoś sensownego.
    • jamnik_stepowy Re: Późne szczęście 04.09.09, 15:02
      Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodsze.
    • 0ffka ależ skąd? 30 rychtuje sobie trumnę 04.09.09, 19:01
      taaaka staroć to tylko do trumny
      • madunia0 Re: ależ skąd? 30 rychtuje sobie trumnę 04.09.09, 20:14
        Tak właśnie się czuję, jak stara niepotrzebna nikomu baba.
        • horpyna4 Re: ależ skąd? 30 rychtuje sobie trumnę 04.09.09, 20:21
          Masz niewłaściwe podejście do życia i innych ludzi.

          Uważasz się za przedmiot? I uzależniasz swoją wartość od
          przydatności innym?

          Poczuj się podmiotem.
          • madunia0 Re: ależ skąd? 30 rychtuje sobie trumnę 04.09.09, 20:54
            Skoro nikt mnie nie chce, nie kocha to widocznie nie jestem nic
            warta.
            Przedmiot nie, ale bezwartościowy człowiek.
            • horpyna4 Re: ależ skąd? 30 rychtuje sobie trumnę 05.09.09, 10:02
              Taż przecie piszę, żebyś zmieniła swoje myślenie.

              Skoro nikt z dotychczas spotkanych nie chce Cię, to znaczy, że nie
              zasłużył. I takich należy olać.

              Wartość człowieka nie zależy od opinii motłochu... ale widocznie
              lubisz użalać się nad sobą, skoro wszystkie argumenty trafiają w
              próżnię.

              Wiesz, w mojej rodzinie była pół wieku temu taka baba do pomocy,
              niańczenia i prania pieluch. Urodziła się jeszcze w XIX wieku. Była
              analfabetką.

              Wydano ją za mąż, jak miała 16 lat. Nie chciała tego, ale jej matka
              powiedziała, że ma już 19 i to ostatnia okazja, bo takiej starej nikt
              już nie zechce...

              Teraz mamy XXI wiek, a nie XIX. Może to wreszcie zauważysz.
        • 0ffka Madunia :D 06.09.09, 14:06
          To był sarkazm :) Życie zaczyna się po 30. Może masz deprechę? :(
          • madunia0 Re: Madunia :D 07.09.09, 15:51
            Albo brak sexu rzucił mi się na mózg.
    • malopolll Re: Późne szczęście 04.09.09, 21:44
      Ty jesteś normalna kobieto? Związek po trzydziestce to jest późne
      szczęście? Statkowanie się po 30 jest normą. Gdzie Ty żyjesz?
      • hugo43 Re: Późne szczęście 05.09.09, 08:26
        meza poznalam majac 28 lat,przed 30 wzielam slub,majac 32 lata
        urodzilam synka.
      • madunia0 Re: Późne szczęście 05.09.09, 21:02
        Też się czasem nad tym zastanawiam.
        Każda normalna baba nie ma większego problemu ze znalezieniem sobie
        chłopa, ja mam, więc chyba normalna nie jestem.
      • madunia0 Re: Późne szczęście 07.09.09, 10:50
        Nie do końca z tym się zgodzę.
        Wszyscy moim znajomi są w związkach, tylko ja jedna sierota nie.
    • annjen Re: Późne szczęście 05.09.09, 10:44
      wiesz, czytając tytuł pomyślałam, że będzie mowa o związkach po 60-ce... a na
      Twoje pytanie odpowiem: tak, ułożenie sobie życia po 30. urodzinach to normalna
      sprawa, sama jestem tego przykładem.
      • agaoki Re: Późne szczęście 05.09.09, 13:49
        >Tak właśnie się czuję, jak stara niepotrzebna nikomu baba.

        chyba żartujesz?!
        a nie masz rodziny, rodzeństwa, przyjaciół? czy do czucia się potrzebną
        konieczny jest chłop?
        a jak naprawdę chcesz się czuć potrzebna, to zawsze możesz się zaangażować w
        jakąś pracę charytatywną, wolontariat, fundację.

        co chcesz zaoferować potencjalnemu kandydatowi na męża, jeśli Ty sama ze sobą
        czujesz się źle?
        • joasiek75 Re: Późne szczęście 06.09.09, 10:59
          Własnie tak ja pisze poprzedniczka!
          Gdzie sa twoje zainteresowania , hobby???
          Ja mam 34l. od jakiegos czasu jestem sama, ale nie spieszy mi sie ze znalezienim
          faceta. Mam swoje życie, hobby, dziecko i jest ok.
          Jesli znajde będzie super jesli nie nie ma tragedii.
          Z tym ze za mna jest długoletni związek, więc moze to jest inna inszość. Stara
          się nie czuje. Jeśli 40 latek bedzie szukał 20 latki to do siebie go nie
          przekonasz...
          • madunia0 Re: Późne szczęście 06.09.09, 11:11
            To jest jednak troszkę inna sytuacja gdy ma się za sobą długoletni
            związek i dziecko.
            Masz dla kogo żyć, nie jesteś i nigdy nie będziesz sama.
            Ja zwyczajnie mam dość swojej długoletniej samotności.
            • marisse Re: Późne szczęście 06.09.09, 11:24
              Zawsze jest szansa. Mam 33 lata, za miesiąc biorę ślub, swojego narzeczonego poznałam rok temu. Też długo byłam sama, ale nauczyłam się z tym żyć i starałam się skupiać na tym co dobre w moim życiu. W momencie gdy postanowiłam odpuścić sobie poszukiwania, pojawił się mój książę. Chyba rzeczywiście lepiej wyluzować i nie szukać szczęścia na siłę, bo wtedy na pewno nie da się złapać. ;)
    • ani-a-35 Re: Późne szczęście 06.09.09, 12:14
      Aby znaleźć swoją drugą połówke potrzebna jest też odrobina
      szczęścia.
      I chyba wiek nie ma, aż takiego znaczenia.
      • sebalda Re: Późne szczęście 06.09.09, 13:44
        Z tą trzydziestką jest coś dziwnego. Kiedy kończyłam 30 lat czułam się już
        okropnie stara, wydawało mi się, że mam już wszystko za sobą, miałam wtedy
        roczne dziecko, męża i stabilizację i myślałam, że teraz już z górki.
        Dopiero po czterdziestce odżyła we mnie kobieta. Wróciłam do pracy (siedzialam z
        dwójką dzieci na wychowawczych, razem 6 lat, to też był skądinąd dobry czas).
        Zaczęłam na nowo o siebie dbać, flirtować (tak, tak, taka stara) i do tej pory
        czuję, że się mogę podobać, a minęło trochę czasu od mojego powrotu do pracy.
        Nie czuję się stara i niechciana. A mąż często mi mówi, że jestem bardzo atrakcyjna.
        Piszę o tym, mimo że mam zupełnie inną sytuację życiową, żeby Ci uświadomić, że
        30 lat to naprawdę nie starość, to bardzo atrakcyjny wiek dla kobiety. A seks
        dopiero teraz zaczyna naprawdę smakować;) Uwierz mi, doświadczonej, dojrzałej,
        nawet dość mocno, ale wciąż pewnej siebie kobiecie:)
        Moja koleżanka z pracy jest w Twoim wieku, może trochę starsza, właśnie się
        rozwodzi. Zamieściła swoje zdjęcie na portalu internetowym i praktycznie każdego
        dnia może spotykać się z innym facetem. Jest bardzo wielu rozwodników, którym
        nie udały się związki, a którzy bardzo pragną kobiecego ciepła. Właśnie ciepła,
        nie tylko seksu. Myślę, że to trochę mit z tym seksem. Dojrzalszy facet pragnie
        głównie zrozumienia i ciepła. Jeśli będziesz potrafiła, a sądzę, że tak, bo
        wszak sama tego głównie pragniesz,dać komuś to zrozumienie i ciepło, z pewnością
        nie zostaniesz sama.
        • aurelia_aux Re: Późne szczęście 06.09.09, 14:26
          Mam wielu kolegów po 30, samotnych, co "najdziwniejsze" są normalnymi, fajnymi
          mężczyznami, którzy szukają...... kobiety w ich wieku, mimo tego, że lecą na
          nich 20, wolą kobietę dojrzałą, a nie "głupią małolatę"
          Tak więc rozejrzyj się w około:)
        • madunia0 Re: Późne szczęście 06.09.09, 23:24
          Tego boję się chyba najbardziej, że będę już zawsze sama.
    • mathias_sammer Re: Późne szczęście 06.09.09, 14:20
      oczywiscie! nawet kobieta po 60-tce ma prawo do szczescia i
      czerpania przyjemnosci z ..codziennosci
      m.s.
    • luksusowa.narzeczona Re: Późne szczęście 06.09.09, 14:25
      madunia0 napisała:

      > Czy kobieta po trzydziestce ma szanse ułożyć sobie życie?


      twoj post mialby sens gdybys pytala o kobiete 70-letnia.

      jesli masz dopiero 30 lat to jestes bardzo mloda i cale zycie przed toba. chyba
      po prostu masz dola, ze tak piszesz, bo stara to raczej nie jestes :) pociesze
      cie - ja ulozylam sobie zycie pozniej niz w wieku 30. po prostu nie doluj sie i
      staraj cieszyc sie tym co masz, korzystac z zycia, nie zamykac sie w domu i
      depresji, a reszta przyjdzie w swoim czasie.
      • luksusowa.narzeczona Re: Późne szczęście 06.09.09, 14:35
        przeczytalam twoje pozostale posty i rece mi opadly. 30stka to najlepszy wiek
        dla kobiety! jestes wciaz mloda i ladna, ale juz nie taka glupia jak wczesniej
        ;) dojrzalsza, masz wiecej kasy na swoje potrzeby niz kiedys... pwinnas sie
        cieszyc! twoj problem jest w twojej glowie, a nie w wieku. przestan myslec, ze
        jestes bezwartosciowa lub nienormalna, co za bzdury.

        a teraz najwazniejsze: dopoki sama nie zaczniesz siebie lubic i oceniac
        pozytywnie - bedzie ci trudno zainteresowac kogos soba. fajni faceci lubia fajne
        kobitki, ktore sa zadowolone z siebie i zycia, a nie takie sierotki, ktore chce
        sie na nich uwiesic.
        postaraj sie zmienic swoje myslenie na swoj temat, to bardzo wazne! mozesz
        pogadac o tym z kims bliskim. moze jak uslyszysz, ze wcale nie jeste stara,
        nienormalna i beznadziejna to w to uwierzysz ;)
        • madunia0 Re: Późne szczęście 06.09.09, 22:13
          Już mi to ktoś powiedział, że muszę lubić siebie, aby inni polubili
          mnie.
          Jednak nie widzę w sobie nic pozytywnego.
          Paradoksalnie wyglądam na osobę dużo młodszą niż jestem, mam taki
          typ urody, często biorą mnie nawet za nastolatkę.
      • madunia0 Re: Późne szczęście 07.09.09, 13:54
        Tylko kiedy?
        Czekam i czekam na to swoje szczęście i doczekać się nie mogę.

    • anikp_83 Re: Późne szczęście 07.09.09, 14:28
      Ja właśnie wczoraj byłam u koleżanki - 33 lata, 2 tygodnie temu
      urodziła dziecko. W lecie zeszłego roku byłam na jej weselu. Męża
      poznała w wieku 31 lat.

      Nie trać wiary :) Wszystko przed Tobą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka