Światełko w tunelu...

14.01.10, 09:26
Poznałam kogoś.

Jak sprawić by się nie skończyło, zanim tak naprawdę się zacznie.

Jak nie wpaść w swoje racje, ograniczenia, nie mówić znów, że się
nie uda, że nie ma sensu.
Byleby znów nie zostać zranionym.

No jak..?
    • fallen86 Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 10:34
      Podejść do tego na luzie?
      Nie angażować się zbytnio na początku?
      Mieć dystans?

      To takie proste...
      Nie porównujmy związku / uczucia do misji na marsa wink
      • blackandwhite_29 Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 10:50
        Czyli nie spinać się...tylko obserwoać i działać.
        Czyź nie tak?
        • fallen86 Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 17:38
          Właśnie wink
    • mi-l-ja Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 10:50
      wziąć głęboki oddech i wyluzować
      najważniejsze jest pozytywne podejście do tematu smile
      • mirmik Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 11:24
        Po prostu bądź sobą. I nie zakładaj z góry że coś może pójść nie
        tak. Może TO jest właśnie TO.
        • 7stefan7 Re: Światełko w tunelu... 14.01.10, 19:20
          racja smile

          Śmiało na ciało ... jak to mawiał kiedys pan na warsztatach
          szkolnych smile

          to były czasy smile

Pełna wersja