remik.1 20.01.10, 11:02 Co to takiego? Kiedy tak o sobie powiecie? Co jest czynnikiem decydującym, że już, teraz możecie tak powiedzieć? Czego potrzebujecie do pełni szczęścia? Mężczyznom potrzeba tak naprawdę niewiele, ale kobiety to o wiele bardziej skomplikowane istotki Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
elokwentna_marysia Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 11:08 do pełni szczęscia? chciałabym być matką. uważam, że bez tego nigdy nie będzie / nie może czuć sie kobieta spełnioną. Powiem więcej, jej życie traci sens. Oczywiście, są inne powołania np. zakon. ale my tu nie o tym jak rozumiem. Odpowiedz Link
dalidanka Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:20 elokwentna_marysia napisała: > do pełni szczęscia? chciałabym być matką. uważam, że bez tego nigdy nie będzie > / > nie może czuć sie kobieta spełnioną. Powiem więcej, jej życie traci sens. > Oczywiście, są inne powołania np. zakon. ale my tu nie o tym jak rozumiem. > może każda żeby czuć się spełniona chciałaby być matką, żoną , kochanką i zakonnicą w jednym, acha i jeszcze Dziewicą Orleańską ) Odpowiedz Link
tetika Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 11:08 duuuuzo pisania ma byc przyjacielem nie tyranem wspoltworca nie wladca zeby pogadal ale nie plotkowal zeby byl czuly wierny pogodny Zeby nie trzeba bylo sto razy wolac o pomoc, sam ma wiedziec bez popychania zeby mial polot fantazje byl blyskotliwy zeby posiadal ZASADY i ich PRZESTRZEGAL zeby po kilku latach nie zgnusnial i nie oczekiwal tylko "obslugi" zeby po wielu latach umial flirtowac ze swoja wybranka i ciagle czasem mil romantyczne porywy zeby wspoluczestniczyl w tworzeniu zycia domowego zeby byl czysty zadbany zeby mnie KOCHAL zawsze i bezapelacyjnie( mam wiedziec ze juz do konca i na zawsze bez zadnych podrywek) Odpowiedz Link
dalidanka Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:17 tetika napisała: > duuuuzo pisania > ma byc przyjacielem nie tyranem > wspoltworca nie wladca > zeby pogadal ale nie plotkowal > zeby byl czuly wierny pogodny > Zeby nie trzeba bylo sto razy wolac o pomoc, sam ma wiedziec bez popychania > zeby mial polot fantazje byl blyskotliwy > zeby posiadal ZASADY i ich PRZESTRZEGAL > zeby po kilku latach nie zgnusnial i nie oczekiwal tylko "obslugi" > zeby po wielu latach umial flirtowac ze swoja wybranka i ciagle czasem mil roma > ntyczne porywy > zeby wspoluczestniczyl w tworzeniu zycia domowego > zeby byl czysty zadbany > zeby mnie KOCHAL zawsze i bezapelacyjnie( mam wiedziec ze juz do konca i na zaw > sze bez zadnych podrywek) lista pobożnych życzeń może wystarczy żeby był i żeby zawsze można było na nim polegać bez względu na to co się dzieje. Odpowiedz Link
tetika Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:26 cholera troche zle odczytalam zamysl remika mialo byc o mnie jako kobiecie spelnionej a wyszlo zupelnie cos innego no coz przepraszam Dalidanka jestem juz w tym wieku ze nie zadowalam sie tylko tym ze jest.I tu powinnam przytoczyc stosowny cytat, ktory wczoraj widzialam na jakims innym forum.Bardzo mnie poruszyl i dal do myslenia tylko nie pamietam gdzie to bylo.Ogolnie chodzilo o to ze ktos tam mieszka pod mostem i ktos inny go pyta czy go nie stac na mieszkanie.Pytany odpowiada ze owszem , ale marzy mu sie domek z ogrodem i mieszkanie go nie zadowala. I konkluzja tego bylo pytanie czy warto mieszkac pod mostem kiedy cie stac na mieszkanie a nie mozesz mieszkac w pietrowym domku. Wniosek sam sie nasuwa, mieszkanie lepsze niz most, jednak w odniesieniu do mezczyzny nie wiem czy chcialabym wogole miec aby miec, czy jednak wolalabym poczekac na tego ktory spelnia ,no moze nie wszystkie wymienione ale przynajmniej polowe z tych rzeczy. Stare kobiety z pewnym bagazem doswiadczenia juz nieco inaczej patrza na mezczyzne i zycie we dwoje. Odpowiedz Link
dalidanka Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:33 > nie chodzilo o to ze ktos tam mieszka pod mostem i ktos inny go pyta czy go ni > e stac na mieszkanie.Pytany odpowiada ze owszem , ale marzy mu sie domek z ogr > odem i mieszkanie go nie zadowala. I konkluzja tego bylo pytanie czy warto mies > zkac pod mostem kiedy cie stac na mieszkanie a nie mozesz mieszkac w pietrowym > domku. > Wniosek sam sie nasuwa, mieszkanie lepsze niz most, jednak w odniesieniu do me > zczyzny nie wiem czy chcialabym wogole miec aby miec, czy jednak wolalabym poc > zekac na tego ktory spelnia ,no moze nie wszystkie wymienione ale przynajmnie > j polowe z tych rzeczy. > Stare kobiety z pewnym bagazem doswiadczenia juz nieco inaczej patrza na mezczy > zne i zycie we dwoje. Różnie to bywa , z wiekiem co niektórym wymagania rosną a co niektórym którzy patrzą na świat realnie spadają. Różne są STARE kobiety i różny bagaż doświadczeń ale bez względu na wiek zawsze warto być sobą i dążyć do celu Odpowiedz Link
tetika Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:38 sugerujesz ze nierealnie patrze na swiat? sama tego nie wiem, ale jednak jesli mialabym teraz szukac mezczyzny ktory mialby mi w zyciu towarzyszyc, nie lapalabym tego ktory sie mna pierwszy zainteresowal.Jednak chyba znam wlasna wartosc i mam pewne wyobrazenie i wymagania co do drugiej osoby i pod takim katem bym szukala.Z brudasem przyjaznic sie latwo, ale caluj sie z takim ktory nie dba o higiene jamy ustnej ;/ bleeee i jeszcze mow ze go za to kochasz Odpowiedz Link
emi-26 Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 12:05 hm...spełniam się jako matka. Nie jestem kobietą spełnioną, ale bardzo tego chcę. Do szczęścia? Do szczęścia trzeba mi zdrowia, kochającego i odpowiedzialnego faceta, jeszcze jednego dziecka i spełnienia się w wymarzonym zawodzie Tylko era pozostaje ? Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 13:06 chyba nie chcę jeszcze tak o sobie mówić...może za 10...20 lat.... bo to tak jakbym osiągnęła już wszystko, co planowałam, o czym marzyłam...i co potem? Chcę się spełniać, realizować, a na starość siedząc w domku na plaży z fajnym dziadkiem u boku powiedzieć....tak, jestem spełniona a do pełni szczęścia w tej chwili potrzeba mi tak niewiele....i aż tak wiele mężczyzny .... i jakiegoś fajnego maluszka Odpowiedz Link
clara_aldan Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 15:13 A ja się czuję kobietą spełnioną - miałam oczywiście mikro kryzys, gdy przeszłam w smugę cienia, czyli skończyłam lat 40, ale teraz, czyli po pół roku wróciłam do "siebie". Spełnienie traktuję, jako możliwość podejmowania własnych decyzji i brania odpowiedzialności za konsekwencje tych wyborów. Cieszą mnie małe przyjemności dnia codziennego: ogień w kominku, dobry film, jakaś potrawka znakomita, czy goście przy stole. Niedogodności, czyli konieczność porąbania drwa (właśnie pisze w przerwie, wstawanie rankiem ciemnym do pracy, gdy zima, czy smuteczek, bo nie ma się do kogo przytulić (na razie , to właśnie te konsekwencje. gdy jednak się z nimi pogodziłam, zauważyłam, że żyje mi radośniej i radość tę przekazuję dalej: dziecku, przyjaciołom, rodzinie. Żyję, jak chcę - tak, by nie ranić ludzi, ale też nie pozwolić zranić siebie. Spełnienie to dla mnie wolność - nie totalna, bo to niemożliwe, ale na tyle pełna, na ile tylko może być. Odpowiedz Link
tetika Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 15:18 Spełnienie traktuję, jako możliwość podejmowania własnych decyzji i brania odpowiedzialności za konsekwencje tych wyborów. Piekne slowa i bardzo bliskie memu sercu. Odpowiedz Link
mi-l-ja Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 15:25 > Czego potrzebujecie do pełni szczęścia? a czy to musi od razu być "pełnia szczęścia"? dla mnie życie składa się z momentów, tych szczęśliwych i tych mniej udanych... najważniejsze jest pozytywne podejście, ale słaba pamięć też ma czasem swoje zalety jeśli faceci zadowalają się błahostkami, to ja jestem facetem spełnionym w dodatku Odpowiedz Link
remik.1 Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 16:19 Pozwolicie, że nie będę komentował Waszych wpisów i tylko sobie poczytam? Odpowiedz Link
tetika Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 16:43 czy odpowiedzialysmy chodz troszke na twoj problem ? Odpowiedz Link
17lipiec1976 Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 17:21 czy jestem spełniona? chyba nie... na pewno nie całkowicie. spełniam się w pracy, to wiem na pewno, lubię to co robię, jestem w tym dobra i inni mnie chwalą. jestem potrzebna w pracy, jestem potrzebna innym ludziom. ale... praca to tylko część życia. nie spełniam się w innych wymiarach. i wiem, a to jest właśnie najgorsze, ta świadomość, że nigdy nie będzie mi dane doświadczyć pewnych obszarów życia, bardzo ważnych dla kobiety. jestem pogodzona, tylko czasem, ale to bardzo rzadko, cichutko płaczę i tęsknię, za czymś, co nigdy się nie spełni. Odpowiedz Link
pora.zmian Re: Kobieta spełniona 20.01.10, 22:53 Dla odmiany chciałabym się dowiedzieć, czym jest to niewiele dla mężczyzn. Panowie się podzielą wiedzą na swój temat? Odpowiedz Link