Dodaj do ulubionych

Embargo na penisy

12.09.20, 11:24
To ja nowy wątek założę, bo problem mam, którego nijak rozchodzić nie umiem suspicious
Co roku jak idzie jesień, to mnie taka przeogromna chęć na miłość nachodzi, że wszystkie postanowienia szlag trafia. W tym to powyższe suspicious
I od razu doprecyzuję, że nie chodzi o seks, żeby nie było. Ta chętka to mnie na wiosnę dopada i z nią sobie jakoś radzę z pomocą dwóch pedałów tongue_out
Ale o miłość romantyczną się rozchodzi. Taką z książek i bajek. Taką, żebym to poczuła w palcach u nóg...
Ktoś coś poradzi? Bo mi wlazło do łba i nijak wyjść nie chce suspicious
Obserwuj wątek
      • baenzai Re: Embargo na penisy 12.09.20, 12:43
        Odnośnie meritum - mnie również od czasu do czasu to cholerstwo dopada (czasem połączone z ochotą na seks, czasem zupełnie osobno). Po pewnym czasie przechodzi, potem wraca i tak w kółko. smile

        Raczej nikt ci nic konkretnego nie poradzi, bo jeżeli tej swojej potrzeby nie zaspokoisz to nadal będziesz ją odczuwać z różną intensywnością.
    • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 12.09.20, 21:59
      Mnie też, jak idzie jesień, bardzo brak przytulenia... Czekałam na cały pakiet (miłość+przyjaźń+seks), ale coś czuję, że szybko to nie nastąpi i zaczynam się łamać, czy jednak nie spróbować kochanka... Mieć świadomość, że to będzie niepełne i nic z tego nie wyjdzie na dłuższą metę, ale nie żyć już w celibacie, czekając na nie wiadomo co i patrząc, jak moja "młodość" całkiem odchodzi... Zbytni romantyzm tylko utrudnia życie, czas się pogodzić z rzeczywistością. Czuję, jakbym trochę zdradzała swoją duszę, dając ciału to, czego chce. Ale widać tak musi być.
      • tzn.aga Re: Embargo na penisy 12.09.20, 22:32
        Wierz mi, zejdzie z ciebie dużo napięcia i nie chodzi mi (tylko) o TO napięcie.
        Wywieranie presji - również na siebie, na swoje życie - męczy, wypala, dołuje.
        Ale uwaga, to jest skuteczne tylko przy akceptacji tego stanu.
        Jeśli masz się zadręczać, rozkminiać to będzie jeszcze większy dół.
        • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 12.09.20, 23:06
          tzn.aga napisała:

          > Ale uwaga, to jest skuteczne tylko przy akceptacji tego stanu.

          Na pewno będzie problem z zaakceptowaniem tego... czuję się trochę tak, jakbym się poddawała, a nie znoszę się poddawać. Walczę zawsze do granic mojej wytrzymałości psychicznej.


          > Jeśli masz się zadręczać, rozkminiać to będzie jeszcze większy dół.

          Bardziej boję się, że się zakocham w nieodpowiedniej osobie i będę cierpieć.
          • tzn.aga Re: Embargo na penisy 12.09.20, 23:33
            Dlatego musi być akceptacja że to tylko fuckfriend.
            Z twoich postów wyłania się osoba zbyt romantyczna, za bardzo pragnąca "całego pakietu".
            Nie dojrzałaś do tego jeszcze tongue_out
            • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 13.09.20, 00:05
              tzn.aga napisała:

              > Dlatego musi być akceptacja że to tylko fuckfriend.
              > Z twoich postów wyłania się osoba zbyt romantyczna, za bardzo pragnąca "całego
              > pakietu". Nie dojrzałaś do tego jeszcze tongue_out

              To prawda, odczuwam to jako pewien rodzaj gwałtu na mojej duszy uncertain... kiedyś pozwoliłam sobie na seks bez uczuć - i bardzo źle się po tym czułam.
              Liczę jednak, że jeśli wybiorę do tego osobę, która po prostu bardzo lubię jako człowieka - to polubię to, jak wspólny posiłek... Najwyżej będę sobie ograniczać orgazmy - żeby mi się za dużo oksytocyny nie wydzielało i się nie uzależnić tongue_out wink
              • baenzai Re: Embargo na penisy 13.09.20, 14:51
                prawda_we_mgle napisała:

                > To prawda, odczuwam to jako pewien rodzaj gwałtu na mojej duszy uncertain... kiedyś po
                > zwoliłam sobie na seks bez uczuć - i bardzo źle się po tym czułam.
                > Liczę jednak, że jeśli wybiorę do tego osobę, która po prostu bardzo lubię jako
                > człowieka - to polubię to, jak wspólny posiłek... Najwyżej będę sobie ogranicz
                > ać orgazmy - żeby mi się za dużo oksytocyny nie wydzielało i się nie uzależnić
                > tongue_out wink

                To może warto spróbować masażu erotycznego? Tu masz korzyści zdrowotne oraz orgazm w jednym i to bez seksu. wink

                Masaż obejmuje całe ciało (nie wyłączając piersi, sromu i łechtaczki).
                • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 13.09.20, 16:47
                  Eee tam... żeby po prostu zejść z napięcia to są zabawki... tu chodzi jednak o zbudowanie bliskości z konkretnym człowiekiem...
                  ja nigdy nie byłam za masażem erotycznym, bo uważam, że to jest całkowicie instrumentalne używanie drugiego człowieka, w dodatku za kasę.
                  • turma.mortis Re: Embargo na penisy 13.09.20, 16:57
                    "Ona ma sztuczne cycki i teflonowe usta Azbestowe paznokcie aby trafić tobie w gusta Jej twarz to apteka w kosmetycznych lekach Katalog przepocony w jej rękach od wyboru Kolejne dziesięć sztuk maści i kolorów Bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie balet Trzeba poprawić urok swoich zalet Na twarz założyć maskę kurtyzany Ej tapeciaro zakręć tyłeczkiem Wyrwij z siebie seksu zawleczkę A chętnych nie zabraknie do remizowych harców Niejeden cię dopadnie używając palców Potem pójdzie w świat że jesteś zwykła dziwka (Ale ja byłam spokojna piłam tylko piwka) Nie jesteś na wybiegu żeby kusić kolegów A każda twoja erotyczna przygoda Wsiadłaś do auta pewnie poszłaś zrobić loda Na schodach w piwnicy autograf zostawiłaś To wtedy gdy nad ranem wódką się raczyłaś Był temat do rozmów pomiędzy kolesiami Który pierwszy cię weźmie między ścianą a drzwiami Drzwi się otworzyły a w progu dziewczynka Włos nierówny i rozmazana szminka Z rumieńcem na policzkach podeszła do kieliszka Wypiła zdrowie wszystkich Zrób mi dziecko za remizą niech to wszyscy widzą Za remizą weź się oświadcz Za remizą daj mi pierwszy zarobiony pieniądz Za remizą zostań"
                    • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 13.09.20, 17:44
                      baenzai napisał:

                      > A jaka to bliskość z fuckfriendem albo randomem z Tindera?

                      random z tindera: nie mam tindera i nigdy nie będę mieć... kolega pokazał mi to "przesuwanie człowieka w lewo lub w prawo" - odrzuciła mnie sama ta czynność, takie to smutne jakieś, prymitywne.

                      ff: wyobrażam to sobie jako normalną przyjaźń człowieka z człowiekiem, plus przytulanki. Czasem przyjaźń jest głębszą relacją niż miłość, bo u wielu osób miłość dość szybko przeradza się w nienawiść lub obojętność... jeśli z kimś zbudujesz prawdziwą przyjaźń - ona zostaje na lata.

                      Ale co ty mnie pytasz, ja się nie znam, 23 lata przeżyłam z mężem, a potem tylko związki normalne miłosne... skąd mam wiedzieć jak to będzie bez miłości, wkurza mnie sam fakt, że życie jest tak posrane, że muszę w ogóle nad tym dywagować...
                      • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 14.09.20, 17:17
                        prawda_we_mgle napisała:

                        Czasem przyjaźń jest głębszą relacją niż miłość, bo u wielu osób miło
                        > ść dość szybko przeradza się w nienawiść lub obojętność... jeśli z kimś zbuduje
                        > sz prawdziwą przyjaźń - ona zostaje na lata.
                        >

                        Od dawna taki pogląd lansuje i polecam. Przyjaźń z facetem to wyższy poziom relacji niż miłość. Oczywiście jeśli jest to naprawdę przyjaźń (obustronnie) a nie jakaś zabawa, gierki. Przyjaźń trudno się zawiązuje ale łatwo ją spieprzyć (był niedawno wątek na ten temat) - bardzo często przez niezrozumienie jej specyfiki, zbyt powierzchowne, rutynowe podejście albo stsosowanie różnych sztuczek z męskiego lub kobiecego arsenału kręcenia i manipulowania.
                        Przyjaciel nawet wiosenną czy jesienną potrzebę seksu zrozumie. A seks z dobrym kumplem jest najlepszy, bo niczego nie trzeba odgrywać w obawie, że się zrazi, czyźle oceni smile smile
                        • baenzai Re: Embargo na penisy 14.09.20, 22:42
                          po-ranna-kawa napisała:

                          > Przyjaciel nawet wiosenną czy jesienną potrzebę seksu zrozumie. A seks z dobr
                          > ym kumplem jest najlepszy, bo niczego nie trzeba odgrywać w obawie, że się zra
                          > zi, czyźle oceni smile smile

                          No nie wiem.

                          1. Kobieta będąca w związku nie rozkminia za bardzo czy np. wziąć penisa do ust, tylko traktuje to jako coś naturalnego, jako element relacji, jako grę wstępną. Przy seksie koleżeńskim raczej częściej pojawia się dylemat ,,wypada zrobić lodzika czy nie wypada". wink

                          2. Z perspektywy mężczyzny to jednak większa siara gdy szybki finisz/opadnięcie ma miejsce przed koleżanką niż przed partnerką.
                          • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 15.09.20, 01:35
                            Nie wnikając w kwestię, skąd wiesz (i czy to prawda), co i w jakiej sytuacji jest dla kobiety naturalnym elementem relacji (i czy dla każdej to samo), to chyba jednak o całkiem innych relacjach kumpelskich mówimy. Ty raczej o po prostu koleżeńskich. Ja np. bym się w zupełnie innych sytuacjach zastanawiała, co wypada, a co nie wypada. A w kwestii mężczyzny w sytuacjach, o których wspomniałeś, to tym bardziej. Z kumplem rozmawia się na takie tematy, których z partnerem w życiu bym nie poruszyła (i on z kim innym też nie). Bo partner dziś może być, za rok może być, ale np. za 10 lat może być byłym partnerem, więc jakiś dystans zawsze jest. A kumpel jest zawsze kumplem.
                            • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 15.09.20, 01:57
                              po-ranna-kawa napisała:

                              > Z kumplem rozmawia się na takie tematy, których z partnerem w życiu bym nie poruszyła

                              To już wiem dlaczego jestem sam. Szukam kobiety, która jednocześnie byłaby kumplem i partnerką. Znam takie pary, to funkcjonuje rewelacyjnie, tylko pozazdrościć.
                            • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 08:44
                              po-ranna-kawa napisała:

                              >Z kumplem rozmawia się na takie tematy, których z partnerem
                              > w życiu bym nie poruszyła (i on z kim innym też nie). Bo partner dziś może by
                              > ć, za rok może być, ale np. za 10 lat może być byłym partnerem, więc jakiś dyst
                              > ans zawsze jest. A kumpel jest zawsze kumplem.

                              Dziwne dla mnie. Dla mnie partner musi być tym naj, najbliższym kumplem w takim razie.
                              Jak jestem z kimś, to w ogóle nie odczuwam potrzeby, żeby mieć przyjaciela/kumpla - bo wszystkie potrzeby (emocjonalne, duchowe, fizyczne) spełniam z partnerem... Jak się nie da - znaczy to nie to.
                              • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 15.09.20, 09:29
                                prawda_we_mgle napisała:


                                > Dziwne dla mnie. Dla mnie partner musi być tym naj, najbliższym kumplem w takim
                                > razie.
                                > Jak jestem z kimś, to w ogóle nie odczuwam potrzeby, żeby mieć przyjaciela/kump
                                > la - bo wszystkie potrzeby (emocjonalne, duchowe, fizyczne) spełniam z partnere
                                > m... Jak się nie da - znaczy to nie to.


                                Możesz przez jakiś czas nie odczuwać potrzeby, żeby mieć kumpla, ale nie zmienia to faktu, że jeśli go masz, to on gdzieś tam jest. Twoje zauroczenie mija, a kumpel jest dalej kumplem.
                          • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 08:51
                            baenzai napisał:

                            > 1. Kobieta będąca w związku nie rozkminia za bardzo czy np. wziąć penisa do ust
                            > , tylko traktuje to jako coś naturalnego, jako element relacji, jako grę wstępn
                            > ą. Przy seksie koleżeńskim raczej częściej pojawia się dylemat ,,wypada zrobić
                            > lodzika czy nie wypada". wink
                            >
                            > 2. Z perspektywy mężczyzny to jednak większa siara gdy szybki finisz/opadnięcie
                            > ma miejsce przed koleżanką niż przed partnerką.

                            jakieś dziwne te tezy. zakładają że między kumplami nie ma intymności... A jednak, nawet jeśli nie są w związku partnerskim - to stały seks tą intymność między kochankami wymusza i te twoje problemy nie mają racji bytu.
                • tapatik Re: Embargo na penisy 13.09.20, 18:13
                  baenzai napisał:


                  > To może warto spróbować masażu erotycznego? Tu masz korzyści zdrowotne oraz
                  > orgazm w jednym i to bez seksu. wink
                  >
                  > Masaż obejmuje całe ciało (nie wyłączając piersi, sromu i łechtaczki).

                  O ile zwykły masaż leczniczy albo sportowy nie jest dla mnie problemem, o tyle erotyczny byłby.
                  • baenzai Re: Embargo na penisy 13.09.20, 21:34
                    tapatik napisał:

                    > O ile zwykły masaż leczniczy albo sportowy nie jest dla mnie problemem, o tyle
                    > erotyczny byłby.

                    Dla ciebie wszystko jest problemem - używki, divy, masaże erotyczne. wink
                      • baenzai Re: Embargo na penisy 13.09.20, 22:47
                        tapatik napisał:

                        > O przepraszam bardzo - seks w związku uczuciowym nie jest dla mnie problemem.

                        Ale tutaj nikt nie proponował pójścia na masaż erotyczny osobie będącej w związku uczuciowym.
                        • tapatik Re: Embargo na penisy 14.09.20, 17:41
                          baenzai napisał:

                          > tapatik napisał:
                          >
                          > > O przepraszam bardzo - seks w związku uczuciowym nie jest dla mnie proble
                          > mem.
                          >
                          > Ale tutaj nikt nie proponował pójścia na masaż erotyczny osobie będącej
                          > w związku uczuciowym.

                          Ale ja teraz nie jestem w związku.
                        • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 08:58
                          baenzai napisał:

                          > Czyli jeżeli nie wejdziesz w żaden związek przez najbliższe dwa lata/pięć lat/d
                          > ziesięć lat to w tym czasie nie zamierzasz nawet raz żadnego cycka dotknąć? smile

                          Oj, daj mu już spokój... tapatik, nie tłumacz mu się, nie zrozumie.

                          tak, beznzai, wyobraź sobie są na świecie ludzie, którzy seks łączą z uczuciem, a nie traktują jako czynność fizjologiczną dla zdrowiatongue_out
                          ...i nie będzie pięć lat bez związku - tapatik, chodź na kawkę wink
                          • artur5501 Re: Embargo na penisy 15.09.20, 16:28
                            prawda_we_mgle napisała:

                            wyobraź sobie są na świecie ludzie, którzy seks łączą z uczuciem,
                            > a nie traktują jako czynność fizjologiczną dla zdrowiatongue_out

                            Może i są, Ale to raczej założenia teoretyczne. Nie sądzę że gdyby Tapatik jakiś czas nie miał nikogo i jakaś fajna laska wskoczyłaby mu nieoczekiwanie do łóżka to by powiedział, że jeszcze nie wie czy darzy ją uczuciem i poszedł to przemyśleć w drugim pokoju.
                            Z kobietami jest podobnie. Jeśli mają męża lub stałego partnera i są zadowolone ze związku to owszem nie polecą tak latwo z innym. Ale jeśli nie mają przez jakiś czas to nawet jak im się wydaje że są "porządne" i muszą najpierw kogoś dobrze poznać, zakochać się, to i tak pozytywnie reagują na czasem bardzo prymitywne akcje zaczepne. W sobotę widziałem w knajpie dwie kobiety koło 40-ki. Widać że dobrze sytuowane, eleganckie i na tzw. poziomie. Przyszły same. Jakichś dwóch kolesi na oko z niższej półki niż one zaczęło je prymitywnie zaczepiać. One zareagowały jak gimnazjalistki. Niby oburzone ale widać było że się cieszą takim podrywem. Po godzinie siedzieli w czwórkę i kończyli flaszkę wódki. A z głośnej rozmowy wynikalo że zeszli już na bardzo intymne tematy i one pozwalały sobie na żenujące odzywki tych facetów. W normalnych warunkach raczej żadna z nich nie przypuszczalaby że z takim chamskim gościem moglaby mieć coś wspólnego. A jak są okoliczności to hamulce puszczają. Inna sprawa że pewnie wiele zależy od tzw. klasy kobiety. Jedna ją naprawdę ma a inna jest tylko przebrana.

                            • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 17:52
                              artur5501 napisał:


                              > ...W sobotę widziałem w knajpie dwie kobiety koło 40-ki. Widać
                              > że dobrze sytuowane, eleganckie i na tzw. poziomie. ...Inna sprawa że pewnie wiele zależy od
                              > tzw. klasy kobiety. Jedna ją naprawdę ma a inna jest tylko przebrana.

                              Ani dobre sytuowanie ani ciuchy nie świadczą o "klasie". Nie w dzisiejszych czasach, gdzie byle prymitywna kobieta może sobie "zrobić" wygląd. Powiedziałabym, że właśnie brak klasy dziś można rozpoznać po przesadnym "zrobieniu", a faktyczne kobiety z klasą można poznać po skromności.
                              Myślę, że te, które widziałeś, skoro tak się zachowywały - były tylko przebrane.
                              A wiec ten przykład nie potwierdza Twojej tezy smile
                              • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 15.09.20, 21:06
                                prawda_we_mgle napisała:

                                > Powiedziałabym, że właśnie brak klasy dziś można rozpoznać po przesadnym
                                > "zrobieniu", a faktyczne kobiety z klasą można poznać po skromności.

                                Chociaż jedna osoba mnie rozumie...
                                    • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 22:33
                                      tzn.aga napisała:

                                      > Ja bym tak nie gloryfikowała.
                                      > Znałam wielu takich "niepokornych".
                                      > I wszyscy (oprócz mojego byłego męża) ostatecznie wybierali tipsiary.

                                      Bo to jest chyba trochę tak, że kobiety noszą te tipsy dla siebie... no i jeśli dwójka ludzi odbiera życie na tych samych falach, dobrze im razem, rozumieją się, mają podobne wartości - to przestają być ważne te pierwsze "założenia", że ta mityczna ONA musi być taka czy owaka... po prostu podchodzi się do tego: jak chce, to niech se nosi te głupie tipsy, bo ją kocham i pozwalam jej być sobą... Zawsze można pertraktować, że tipsy nie będą wyglądały jak szpony harpii w krwawym kolorze tongue_out, tylko będą wyglądać jak elegancko pomalowane kształtne paznokcie.
                                      Jak się znajdzie wzajemną miłość, to reszta to już tylko mało istotne pierdoły smile
                                          • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 23:09
                                            tzn.aga napisała:

                                            > Obawiam się, że jest już za późno.
                                            > Nie zdążymy już...

                                            oczywiście, że zdążymy! trzeba wierzyć! i z pełnym przekonaniem oczekiwać, że życie ma dla nas jeszcze kupę wspaniałości!

                                            Nie brookliński most
                                            Ale przemienić
                                            W jasny, nowy dzień
                                            Najsmutniejszą noc-
                                            To jest dopiero coś!
                                            ...
                                            Nie brookliński most
                                            Lecz na drugą stronę
                                            Głową przebić się
                                            Przez obłędu los-
                                            To jest dopiero coś!

                                            smile smile

                                            youtu.be/Qk_yD-uAOsg
                            • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 15.09.20, 18:37
                              artur5501 napisał:

                              > Nie sądzę że gdyby Tapatik jakiś czas nie miał nikogo i jakaś fajna laska wskoczyłaby mu nieoczekiwanie do ł
                              > óżka to by powiedział, że jeszcze nie wie czy darzy ją uczuciem i poszedł to przemyśleć w drugim pokoju.

                              A gdzie tak wskakują, nieoczekiwanie? big_grin big_grin
                              Ale naprawdę, uwierz, mężczyzna też ma w oprogramowaniu taką opcję, że jak ktoś pcha się z łapami, to może powiedzieć: "przepraszam, jesteś świetna, ale ja nie jestem gotowy" wink


                              > Z kobietami jest podobnie. Jeśli mają męża lub stałego partnera i są zadowolone
                              > ze związku to owszem nie polecą tak łatwo z innym. Ale jeśli nie mają przez jakiś czas to nawet jak im się wydaje że są "porządne" i muszą najpierw kogoś dobrze poznać, zakochać się, to i tak pozytywnie reagują na czasem bardzo prymitywne akcje zaczepne.

                              E tam. Ja na prymitywa nie polecę, choćby skały sraływink. Już wolałabym wibrator.
                              Moim zdaniem niezbyt celnie teoretyzujesz.
                              • artur5501 Re: Embargo na penisy 15.09.20, 22:19
                                prawda_we_mgle napisała:

                                >
                                > A gdzie tak wskakują, nieoczekiwanie? big_grin big_grin
                                > Ale naprawdę, uwierz, mężczyzna też ma w oprogramowaniu taką opcję, że jak ktoś
                                > pcha się z łapami, to może powiedzieć: "przepraszam, jesteś świetna, ale ja ni
                                > e jestem gotowy" wink

                                Z łóżkiem to była metafora smile
                                Sytuacji może być wiele
                                >
                                >

                                > E tam. Ja na prymitywa nie polecę, choćby skały sraływink. Już wolałabym wibrator
                                > .
                                > Moim zdaniem niezbyt celnie teoretyzujesz.

                                Każda teoria ma jakieś wyjątki. Ale to nie zmienia jej wartości
                                • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 16.09.20, 18:58
                                  dolores2222 napisała:

                                  > Bądź taka...... bądź big_grin
                                  > Chociaż se poświńtuszmy....

                                  No to mów Dolorka, co tam sądzisz na temat łapania ptaszków na pierwszej randce, czy coś tam, bo ja chałupę ogarniam i zerkam jednym okiem...smile
                                      • dolores2222 Re: Embargo na penisy 16.09.20, 19:53
                                        Jakby ci to powiedzieć.... nie ptaszkiem big_grin
                                        Miała być krótka kawa. Zrobiła się z tego długa kolacja... bardzo długa...
                                        Żeby nie przedłużać, randka się skończyła. Kulturalnie odstawił mnie pod drzwi. Nie było nawet buziaka na dobranoc... Ale napięcie można było ciąć nożem big_grin
                                        Zdążyłam przyjść do domu, przebrać się w dres i pozmywać. Ale nie mogłam tego rozchodzić i wyszłam na spacer, bo piękny wieczór był. A on dalej tam stał. Znaczy się siedział w zaparkowanym samochodzie... No i tak... tego ten big_grin
                                        • artur5501 Re: Embargo na penisy 16.09.20, 20:07
                                          dolores2222 napisała:

                                          No i tak... tego ten big_grin

                                          A nie pisalem w tym wątku niedawno, że deklaracje deklaracjami, a jak przyjdzie co do czego to kobieta która nie ma partnera szybko i łatwo się "zapomina" smile
                                          To wtedy było kręcenie nosem
                                          • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 16.09.20, 20:26
                                            artur5501 napisał:

                                            > A nie pisalem w tym wątku niedawno, że deklaracje deklaracjami, a jak przyjdz
                                            > ie co do czego to kobieta która nie ma partnera szybko i łatwo się "zapomina"
                                            > smile
                                            > To wtedy było kręcenie nosem

                                            No ale pisałeś też, że z kimś poniżej oczekiwań. To nie bałdzo.
                                            Ale tu można było napięcie kroić nożem - to widać spełniał wymagania progowe...
                                            ja dalej swoje - bez wymagań progowych - ani rusz wink
                                            • artur5501 Re: Embargo na penisy 16.09.20, 21:11
                                              prawda_we_mgle napisała:


                                              > Ale tu można było napięcie kroić nożem - to widać spełniał wymagania progowe...

                                              Czy spełniał wymagania tak w ogóle to nie wiemy. Wiemy, że było napięcie wiadomo jakie. To potwierdza moją tezę - wystarczy napięcie
                                              • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 16.09.20, 21:21
                                                artur5501 napisał:

                                                > Czy spełniał wymagania tak w ogóle to nie wiemy. Wiemy, że było napięcie wiadom
                                                > o jakie. To potwierdza moją tezę - wystarczy napięcie

                                                Dolorka! czy pan, który nie spełnia wymagań progowych może (w skrajnych warunkach) wytworzyć u Cię napięcie?? smile
                                                Ja od razu mówię, że u mnie nie wink
                                        • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 16.09.20, 20:23
                                          Piękna historia big_grin ... znaczy... wysiedział swoje smile
                                          Albo z tego oczarowania zapomniał którą wajchą kręcić żeby odjechać, i mu wyszło na zdrowie smile
                                          No a jak go zobaczyłaś drugi raz, to co? spytałaś, co on tu jeszcze robi? A on, że co? smile
                                            • tomekzgor Re: Embargo na penisy 17.09.20, 13:11
                                              po-ranna-kawa napisała:


                                              > smile Piękna. Ciekawe jaki był dalszy ciąg powieści, która tak obiecująco się zaczęła

                                              Ja stawiam że dalszy ciąg jeśli był to jednak raczej krótki i w podobnej konwencji. Mężczyznom z reguly bardzo się podoba taki błyskawiczny początek w momencie jego trwania, ale jednocześnie gdzieś w głowie, w podświadomości uruchamia im się jakiś mechanizm ostrzegawczy przed rozszerzaniem zakresu tej znajomości na szersze obszary wzajemnych relacji.





                                              • margott_2 Re: Embargo na penisy 17.09.20, 13:41
                                                tomekzgor napisał:

                                                > po-ranna-kawa napisała:
                                                >
                                                >
                                                > > smile Piękna. Ciekawe jaki był dalszy ciąg powieści, która tak obiecująco si
                                                > ę zaczęła
                                                >
                                                > Ja stawiam że dalszy ciąg jeśli był to jednak raczej krótki i w podobnej konwe
                                                > ncji. Mężczyznom z reguly bardzo się podoba taki błyskawiczny początek w momenc
                                                > ie jego trwania, ale jednocześnie gdzieś w głowie, w podświadomości uruchamia i
                                                > m się jakiś mechanizm ostrzegawczy przed rozszerzaniem zakresu tej znajomości n
                                                > a szersze obszary wzajemnych relacji.

                                                Ja bym jednak nie była taka pewne. W przypadku podobnej konwencji kobieta uruchamia się mechanizm, że sam seks to jednak nie o co mi chodziło. Wtedy można go spektakularnie rzucić(oczywiście wyjaśniając przyczyny końca) i może mi się uruchomić ambicja. Mężczyźni z reguły są ambitni i ciąg dalszy może być bardzo różny...
                                                • tomekzgor Re: Embargo na penisy 17.09.20, 16:29
                                                  margott_2 napisała:


                                                  > Ja bym jednak nie była taka pewne. W przypadku podobnej konwencji kobieta uruch
                                                  > amia się mechanizm, że sam seks to jednak nie o co mi chodziło. Wtedy można go
                                                  > spektakularnie rzucić(oczywiście wyjaśniając przyczyny końca) i może mi się uru
                                                  > chomić ambicja. Mężczyźni z reguły są ambitni i ciąg dalszy może być bardzo róż
                                                  > ny...

                                                  Oczywiście że w indywidualnych przypadkach może być bardzo różnie. I szybkość oraz sprawność w TYCH sprawach może być atutem. Ja np. znam faceta, który na poważnie zakochał się w dziewczynie, która zajmowała się usługami dla kierowców przy drodze. Rzucił dla niej rodzinę i trzymało go ze dwa lata. Ale to są wyjątki. Pisząc poprzedni post myślałem o uniwersalnej zasadzie. A generalnie jest tak, że kobietę, która dała od razu, można bardzo lubići być z jej szybkości zadowolonym, ale bardziej lub mniej świadomie nie wrzuca się jej do kategorii: kandydatki do czegoś poważniejszego i na dłuższą metę. Raczej do kategorii; lepiej się z tego szybko wykręcić. Dotyczy to szczególnie osób dojrzałych, które może i chętnie z kimś spędzą noc ale do budowania poważniejszych relacji podchodzą ostrożnie i z podejrzliwością. Wśród młodzieży licealnej czy akademickiej obowiązują inne zasady.

                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 17.09.20, 16:43
                                                    tomekzgor napisał:

                                                    A generalnie jest tak, , że kobietę, która dała od razu, można bardzo lubići być z jej szybkości zado
                                                    > wolonym, ale bardziej lub mniej świadomie nie wrzuca się jej do kategorii: kand
                                                    > ydatki do czegoś poważniejszego i na dłuższą metę. Raczej do kategorii; lepiej
                                                    > się z tego szybko wykręcić. Dotyczy to szczególnie osób dojrzałych, które może
                                                    > i chętnie z kimś spędzą noc ale do budowania poważniejszych relacji podchodzą
                                                    > ostrożnie i z podejrzliwością.

                                                    To jest zrozumiałe i ma swoje uzasadnienie - mężczyzna jest samcem, który chętnie pogania sobie za wieloma samicami, lubi samice, które odpowiadają szybko i pozytywnie na jego zaloty, ale swoją partnerkę chce mieć na wyłączność (wiożę się to z problemem pewności bycia ojcem dzieci swojej partnerki), żyje w strachu, że ktoś mu ją zdobędzie. Więc jeśli jemu łatwo z jakąś kobietą poszło, dostał, czego chciał bez większego problemu, nie musiał specjalnie namawiać, to chociaż myśli, że spowodował to jego niezwykły czar osobisty, to jednak ma obawy, że może komuś innemu też pójdzie tak łatwo smile

                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 17.09.20, 18:26
                                                    To może dopiszę ciąg dalszy big_grin
                                                    Bardzo nam było dobrze razem, nie tylko w łóżku tongue_out
                                                    Ale od początku miałam świadomość, że to taki typ zwany wolnym duchem. Nie wiązałam z nim nadziei, chociaż się zarzekał. W grę wchodziła zupełna zmiana jego stylu życia, w tym przeprowadzka do Polski na stałe. Miałam parę chwil, że nawet mu wierzyłam, ale jak wyjeżdżał, był w swoich rewirach, czułam, że tak naprawdę nie rzuci tego "nawet" dla mnie. W końcu go przycisnęłam i zapytałam wprost, jak długo tak się będziemy bujać, bo zaczynam się przywiązywać i za chwilę będzie mi ciężko zrezygnować. Nie tylko z najlepszego seksu w życiu tongue_out No i się rozstaliśmy, w zgodzie, że tak powiem. Chociaż kiedy znowu był w kraju, dzwonił do skutku, aż odebrałam... Ale nie pozwoliłam sobie na tzw. ostatni raz bez zobowiązań big_grin Chociaż było ciężko jak cholera big_grin Świetny facet, do dziś tak uważam. Świetny rozmówca i kochanek. Niestety nie nadaje się na partnera. Mojego. Bo może jest dziś z inną i ją uszczęśliwia i ona wcale nie wymaga od niego, żeby dorósł tongue_out
                                                  • tomekzgor Re: Embargo na penisy 17.09.20, 20:59
                                                    Sorry, nie chcę oceniać. Ale tak dla celów poznawczych i dyskusji: nie myślalaś czasem czy nie lepiej bylo uszanować czyjąś inność, sposób życia i zamiast próbować przerabiać faceta na własną modłę, stawiać mu wyzwania, wsadzać w kapcie, po prostu być być szczęśliwą w jakimś kompromisie? Dziś może nie łapałabyś co roku jesiennych tęsknot za bliskością?
                                                    Czemu ludzie koniecznie chcą osiągnąć jakiś schemat? Nawet kosztem utraty czegoś fajnego?
                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 17.09.20, 21:24
                                                    Tomku, wtedy byłam na innym etapie, wtedy tak czułam smile
                                                    Kapcie nie pasują, bo on zawsze na bosaka biegał big_grin
                                                    Trudno mi teraz rozkminiać, co by było, gdybym myślała tak, jak myślę teraz. Jaki by to miało cel? Wtedy myślałam schematem. Jedynym mi znanym. A było nim małżeństwo ponad 20 -letnie. Trudno mi siebie winić. Bo znowu... co by to dało? A tak to mam cudne wspomnienia i nie traktuję tego jako porażki. Wręcz przeciwnie, to jedna z lepszych relacji, jakie udało mi się zbudować. Nawet po rozstaniu czułam się fajnym człowiekiem, a to w moim przypadku naprawdę dużo smile
                                                  • tomekzgor Re: Embargo na penisy 17.09.20, 21:39
                                                    Naprawdę nie myślałem żeby poczucie winy wzbudzać czy czegoś w tym stylu. Pytam bo lubię poznawać ludzkie reakcje i motywy dzialania.
                                                    A mając dzisiejszy rozum zrobiłabyś inaczej?
                                                    Ja kompletnie wyroslem ze schematów i uważam że w pewnym wieku każda bliskość duchowa z drugim czlowiekiem, nawet z ograniczeniami i bez gwarancji czasowych jest fajna. Bo rzadko się zdarza. Ludzie żyją obok siebie.
                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 19.09.20, 17:50
                                                    A wiesz, że nie wiem?
                                                    Naprawdę, Tomku smile
                                                    Mając dzisiejszy rozum... coraz częściej wydaje mi się, że im więcej widzę i mocniej czuję, tym mniej rozumiem. Siebie. Drugiego człowieka...
                                                    Mogę jedynie podejrzewać, że nie byłabym tak kategoryczna. Być może dziś wystarczyłoby mi bycie razem ale osobno, na odległość. Bo coraz częściej łapię się na tym, że trudno mi sobie wyobrazić siebie w takiej tradycyjnej relacji. Również ze względu na własne ograniczenia, których kiedyś nie byłam świadoma. Wówczas żyłam przekonaniem, że skoro mój związek trwał 20 lat, to kolejny ma być podobny, czyli grobowa deska albo nic. No i wracamy do schematów...
                                                    Ale im dłużej to piszę, tak głośno myślę, tym bardziej miła jest mi myśl, że gdyby coś takiego mi się przytrafiło (co pewnie nie nastąpi, bo "nic dwa razy..."), to bardzo by mi to odpowiadało. "Coś takiego" czyli dobra rozmowa i dobry seks. Takie bycie ze sobą bez napinki, która wtedy mi towarzyszyła. Takie smakowanie pięknych chwil bez wielkich słów i gestów. Może do takiej relacji trzeba dojrzeć po prostu? Może dojrzałam...
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 19.09.20, 18:32
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > Mogę jedynie podejrzewać, że nie byłabym tak kategoryczna. Być może dziś wystar
                                                    > czyłoby mi bycie razem ale osobno, na odległość. Bo coraz częściej łapię się na
                                                    > tym, że trudno mi sobie wyobrazić siebie w takiej tradycyjnej relacji. Również
                                                    > ze względu na własne ograniczenia, których kiedyś nie byłam świadoma. Wówczas
                                                    > żyłam przekonaniem, że skoro mój związek trwał 20 lat, to kolejny ma być podobn
                                                    > y, czyli grobowa deska albo nic. No i wracamy do schematów...
                                                    > Ale im dłużej to piszę, tak głośno myślę, tym bardziej miła jest mi myśl, że gd
                                                    > yby coś takiego mi się przytrafiło (co pewnie nie nastąpi, bo "nic dwa razy..."
                                                    > ), to bardzo by mi to odpowiadało. "Coś takiego" czyli dobra rozmowa i dobry se
                                                    > ks. Takie bycie ze sobą bez napinki, która wtedy mi towarzyszyła. Takie smakowa
                                                    > nie pięknych chwil bez wielkich słów i gestów. Może do takiej relacji trzeba do
                                                    > jrzeć po prostu? Może dojrzałam...

                                                    Zgadzam się, tradycyjne związki po pewnym czasie dopada rutyna. Paradoksalnie im ludzie są ze sobą bliżej oraz im więcej mają ze sobą wspólnych zobowiązań tym coraz bardziej się od siebie oddalają.
                                                  • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 19.09.20, 20:25
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > Być może dziś wystar
                                                    > czyłoby mi bycie razem ale osobno, na odległość. ...Takie smakowa
                                                    > nie pięknych chwil bez wielkich słów i gestów. Może do takiej relacji trzeba do
                                                    > jrzeć po prostu? Może dojrzałam...

                                                    tyle że takie relacje sprawdzają się tylko, jak jest "dobrze"... a jak przychodzą ciężkie momenty - pan sobie przeczekuje albo znika na linii horyzontu wink. Oczywiście "stały poważny związek" też nie gwarantuje wzajemnego wsparcia w trudnych chwilach... sama już nie wiem... Ja miałam taki dość lekki "z punktu widzenia pana" związek, i jak zachorowałam, to życzył mi zdrowia, i (jak poprosiłam, żeby mi jedzenie kupił) powiedział, że jego też gardło pobolewa, więc "nara" wink. A ja nie miałam nawet sił pójść do sklepu, żeby nie czuć głodu spałam, czekając, aż mi się polepszy... Odezwał się dopiero, jak wyzdrowiałam... także ten.
                                                    Myślę, że my kobiety decydujemy się na "luźne związki" pod presją, nie z przekonania... jesteśmy genetycznie inaczej zaprogramowane.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 19.09.20, 20:43
                                                    prawda_we_mgle napisała:


                                                    > tyle że takie relacje sprawdzają się tylko, jak jest "dobrze"...

                                                    Różnie bywa. Ale czy przy innych relacjach tak sie nie zdarza?
                                                    Moim zdaniem wiązanie się z kimś w celu "żeby miał mi kto na starość podać szklankę wody" jest z zalożenia średnim projektem. Nie wiadomo, jak będzie.W każdym przypadku.
                                                  • tomekzgor Re: Embargo na penisy 19.09.20, 21:29
                                                    prawda_we_mgle napisała:

                                                    jesteśmy genetycznie inaczej zaprogramowane.

                                                    Myślisz? Ja myślę (podobnie jak Poranna) że ma to głęboki sens i uzasadnienie w młodości. Bóg tak zaprogramował że kobieta dąży do utworzenia i utrzymania rodziny bo to jest dobre dla potomstwa, daje mu bezpieczeństwo, stabilizację. Potem już te wyzwania się zmieniają. W dodatku w obecnym czasie wiele kobiet jest samodzielnych, niezaleznych finansowo więc nie są uzależnione od mężczyzny. Kiedyś było to w zasdzie nierealne. Kobieta beż mężczyzny była w bardzo kiepskiej sytuacji.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 19.09.20, 20:34
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > Ale im dłużej to piszę, tak głośno myślę, tym bardziej miła jest mi myśl, że gd
                                                    > yby coś takiego mi się przytrafiło (co pewnie nie nastąpi, bo "nic dwa razy..."
                                                    > ), to bardzo by mi to odpowiadało. "Coś takiego" czyli dobra rozmowa i dobry se
                                                    > ks. Takie bycie ze sobą bez napinki, która wtedy mi towarzyszyła. Takie smakowa
                                                    > nie pięknych chwil bez wielkich słów i gestów. Może do takiej relacji trzeba do
                                                    > jrzeć po prostu? Może dojrzałam...

                                                    Dojrzałaś smile To dobra opcja. Życie w stadle ma sens, gdy się jest w wieku prokreacyjnym, wychowuje dzieci. Jak się uda to pociągnąć dłużej, albo na zawsze, to super. Ale jak się nie uda, to ciężko mi sobie wyobrazić ładowanie się z założenia w taki niepewny projekt jeszcze raz. W dodatku, czym człowiek jest starszy, samodzielny, niezleżny, tym trudniej. Lepiej to zostawić losowi.
                                                    Problem jest tylko w tym, by mieć szczęście i znaleźć kogoś , z kim ta rozmowa, smakowanie pięknych chwil bez napinki bylaby możliwa wink .
                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 20.09.20, 12:05
                                                    No więc właśnie, to jest zasadniczy problem big_grin
                                                    Wyobraź sobie, Kawko, że w moim anonsie zawarte zostaje coś w stylu, że nie oczekuję wiązania się węzłami nie tylko małżeńskimi i że liczę na dobrą rozmowę i dobry seks big_grin No już to widzę... tongue_out
                                                    Po tych naszych rozmowach to aż mnie korci, żeby jakiś profil założyć i sprawdzić big_grin
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 12:22
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > No więc właśnie, to jest zasadniczy problem big_grin
                                                    > Wyobraź sobie, Kawko, że w moim anonsie zawarte zostaje coś w stylu, że nie ocz
                                                    > ekuję wiązania się węzłami nie tylko małżeńskimi i że liczę na dobrą rozmowę i
                                                    > dobry seks big_grin No już to widzę... tongue_out
                                                    > Po tych naszych rozmowach to aż mnie korci, żeby jakiś profil założyć i sprawdz
                                                    > ić big_grin

                                                    A co tu jest do sprawdzania? Wielu facetów kręci seks z MILFem, więc z pewnością na brak propozycji byś nie narzekała. smile
                                                  • karolivia Re: Embargo na penisy 20.09.20, 20:49
                                                    baenzai napisał:


                                                    >
                                                    > A co tu jest do sprawdzania? Wielu facetów kręci seks z MILFem, więc z pewności
                                                    > ą na brak propozycji byś nie narzekała. smile

                                                    Wielu ( jak nie wszystkich ) facetów kręci sekswink. Tu bym postawiła kropkę. Że z MILFem to mnie zaskoczyłeś.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 20:58
                                                    karolivia napisała:

                                                    > Wielu ( jak nie wszystkich ) facetów kręci sekswink. Tu bym postawiła kropkę. Że
                                                    > z MILFem to mnie zaskoczyłeś.

                                                    No przecież to wynika z samego określenia MILF. smile Kobiety dojrzałe są zazwyczaj bardziej świadome swojej seksualności oraz bardziej namiętne niż młode siksy i to wielu facetów kręci.
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:43
                                                    baenzai napisał:

                                                    > No przecież to wynika z samego określenia MILF. smile Kobiety dojrzałe są zazwycz
                                                    > aj bardziej świadome swojej seksualności oraz bardziej namiętne niż młode siksy
                                                    > i to wielu facetów kręci.

                                                    To chyba jakaś legendą wśród gości które sobie z poderwaniem młodych siks nie radzą, więc tak sobie i kolegom tłumaczą zainteresowanie paniami pod 50 smile
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:01
                                                    artur5501 napisał:

                                                    > To chyba jakaś legendą wśród gości które sobie z poderwaniem młodych siks nie r
                                                    > adzą, więc tak sobie i kolegom tłumaczą zainteresowanie paniami pod 50 smile

                                                    Wątpię. Jeżeli ktoś nie potrafi poderwać młodej (choćby przeciętnej) to i z MILFem mu się nie uda.

                                                    Chęć posmakowania seksu z MILFami to po prostu pewna preferencja tak jak np. chęć seksu z Azjatką.
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:08
                                                    baenzai napisał:


                                                    > Wątpię. Jeżeli ktoś nie potrafi poderwać młodej (choćby przeciętnej) to i z MIL
                                                    > Fem mu się nie uda.
                                                    >

                                                    MILFy w zasadzie same podrywają. Wystarczy tylko pokzać jakiekolwiek zainteresowanie
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:12
                                                    artur5501 napisał:

                                                    > MILFy w zasadzie same podrywają. Wystarczy tylko pokzać jakiekolwiek zaintereso
                                                    > wanie

                                                    Podrywają tych facetów, którzy nie mają problemu również z młodszymi kobietami.

                                                    Po co MILFowi przeciętny 30-latek?
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:08
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Jeżeli ktoś nie potrafi poderwać młodej (choćby przeciętnej) to i z MILFem mu się nie uda.

                                                    Bzdura. Mną się interesują wyłącznie panie 45+, wręcz opędzić się od nich nie mogę, a młodej (choćby przeciętnej) dziewczyny poderwać nie umiem.
                                                    Chyba że mianem MILF-a określasz panie o przerobie hurtowym, które nie chcą się z nikim wiązać, tylko wolą co noc mieć innego młodziaka. Tu się zgodzę, ale to nie ma nic wspólnego z wiekiem, tylko z rodzajem zwią... hmmm... transakcji wink
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:19
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > baenzai napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeżeli ktoś nie potrafi poderwać młodej (choćby przeciętnej) to i z MILFe
                                                    > m mu się nie uda.
                                                    >
                                                    > Bzdura. Mną się interesują wyłącznie panie 45+, wręcz opędzić się od nich nie
                                                    > mogę, a młodej (choćby przeciętnej) dziewczyny poderwać nie umiem.

                                                    Nie tyle nie umiesz co zwyczajnie źle podchodzisz do szukania.

                                                    Gdybyś mieszkał w dużym mieście w Polsce i nie miał jakichś dziwnych kryteriów doboru partnera (w rodzaju odrzucania kobiet po kierunkach ekonomicznych) to prędzej czy później znalazłbyś pannę poniżej 40stki.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:25
                                                    baenzai napisał:

                                                    > w rodzaju odrzucania kobiet po kierunkach ekonomicznych

                                                    Przeczytaj to co napisałem. Ani razu nie napisałem że odrzucam kobiety po kierunkach ekonomicznych. Podkreśliłem, że jeszcze nigdy nie spotkałem kobiety po takim kierunku, która choćby w minimalnym stopniu do mnie pasowała, wskutek czego określam prawdopodobieństwo spotkania takiej jako pomijalnie małe. Nie pytam każdej spotkanej dziewczyny czy przypadkiem nie skończyła ekonomii.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 21.09.20, 23:29
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > Przeczytaj to co napisałem. Ani razu nie napisałem że odrzucam kobiety po kier
                                                    > unkach ekonomicznych. Podkreśliłem, że jeszcze nigdy nie spotkałem kobiety po
                                                    > takim kierunku, która choćby w minimalnym stopniu do mnie pasowała, wskutek cze
                                                    > go określam prawdopodobieństwo spotkania takiej jako pomijalnie małe. Nie pyta
                                                    > m każdej spotkanej dziewczyny czy przypadkiem nie skończyła ekonomii.

                                                    Ale spotkałeś takich kobiet co najmniej z dziesięć? Bo przy kilku przypadkach raczej ciężko generalizować.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 22.09.20, 00:25
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Ale spotkałeś takich kobiet co najmniej z dziesięć? Bo przy kilku przypadkach
                                                    > raczej ciężko generalizować.

                                                    Dziesięć? Piszę o liczbach przekraczających setkę. Nie jestem nastolatkiem, trochę ludzi się w życiu spotkało.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:38
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > Już dawno temu stwierdziliśmy, że głównym powodem moich problemów jest fakt iż
                                                    > mieszkam w Anglii. Tu więc masz rację.

                                                    Ale mimo to nadal narzekasz, że nie możesz znaleźć kobiety przed 40stką. To trochę jak narzekanie marynarza, że na Śląsku nie ma roboty w jego zawodzie. wink
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:46
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Ale mimo to nadal narzekasz, że nie możesz znaleźć kobiety przed 40stką.
                                                    > To trochę jak narzekanie marynarza, że na Śląsku nie ma roboty w jego zawodzie. wink

                                                    Marynarz chciał się zatrudnić na statku pełnomorskim, wysyłał setki CV, ale odzewu nie było. I teraz się zastanawia gdzie te tysiące statków z brakującą załogą o których można przeczytać w internecie?
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 21.09.20, 23:13
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > Marynarz chciał się zatrudnić na statku pełnomorskim, wysyłał setki CV, ale odz
                                                    > ewu nie było. I teraz się zastanawia gdzie te tysiące statków z brakującą zał
                                                    > ogą o których można przeczytać w internecie?

                                                    Nie wiem gdzie wyczytałeś w internecie, że w Anglii jest dużo samotnych Polek. Anglia dla Polaka szukającego partnerki to jest właśnie taki Śląsk dla marynarza szukającego zatrudnienia. smile
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 22.09.20, 00:27
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Anglia dla Polaka szukającego partnerki to jest właśnie taki Śląsk dla marynarz
                                                    > a szukającego zatrudnienia. smile

                                                    No nie wiem, ja tam szukałem w Polsce.
                                                    Marynarz raczej by nie aplikował do kopalni, tylko wysyłał CV do armatorów.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 13:04
                                                    dolores2222 napisała:


                                                    > Wyobraź sobie, Kawko, że w moim anonsie zawarte zostaje coś w stylu, że nie ocz
                                                    > ekuję wiązania się węzłami nie tylko małżeńskimi i że liczę na dobrą rozmowę i
                                                    > dobry seks big_grin No już to widzę... tongue_out
                                                    > Po tych naszych rozmowach to aż mnie korci, żeby jakiś profil założyć i sprawdz
                                                    > ić big_grin


                                                    No nie wyobrażam sobie smile Zresztą w ogóle sobie nie wyobrażam możliwości znalezienia kogos przez anonse w necie
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 14:02
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > I wracamy do punktu wyjścia:
                                                    > to gdzie?
                                                    > Jeśli oczywiście nie chodzi się po górach... wink

                                                    W twoim wieku wink nie ma lepszego rozwiązania niż portale randkowe. Co prawda musisz niestety zobaczyć wiele penisów zanim spotkasz ,,tego jedynego", ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 14:13
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > to gdzie?
                                                    > Jeśli oczywiście nie chodzi się po górach... wink


                                                    Każdy może jechac w góry smile
                                                    A tak serio: nie wiem, a ściślej - wszędzie - w pracy, na ulicy, na urodzinach koleżanki, wycieczce, silowni, koncercie, rowerze....gdziekolwiek. Pomyśl , gdzie poznawaly się pary, ktore znasz. W najróżniejszych okolicznosciach. Czasem dziwnych. Ja znam np. takich, którzy poznali się, gdy ona jemu rozwaliła samochód,.

                                                    Oczywiście w necie też można, ale ja sobie tego po prostu nie wyobrażam, że najpierw wystawiam się na coś w rodzaju wystawy albo jakąś aukcję, potem się umawiam z jakimś gościem, który laskawie zwrócił na mnie uwagę, którego nie widziałam na oczy i o ktorym nic nie wiem, przychodzi np. ktoś, kto jest zupełnie inny niz myślałam, oboje udajemy "fajnych", nie jesteśmy sobą, bo np. już po chwili jedno z nas (lub oboje) wie, że to na pewno nie jest to, a nawet jeśli nie, to wiemy, że każde slowo i gest jest oceniany, czujemy się jak na jakimś targu koni, wracając po takiej randce do domu nadal nic nie wiemy, poza ogólnym wrażeniem itd. Pomijam już fakt, że aby traficć na kogoś, kto by pasował, trzeba przejść przez ileś spotkań z jakimiś facetami, z którymi normalnie nie chciałoby się spotykać. P
                                                    Nie, to kompletnie nie dla mnie. I nie znam przypdku takiej akcji zakończonej sukcesem. Za sukces uznaję dłuższy związek, a nie kilka randek czy nawet zamieszkanie razem przez miesiąc-dwa.

                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 20.09.20, 14:37
                                                    Wiem, są różne nieoczekiwane sploty wydarzeń i przypadki chodzą po ludziach wink
                                                    Wielokrotnie też słyszałam na terapii, że jak się wewnętrznie otworzę, to choćbym zamknęła w domu wszystkie drzwi i okna, on i tak wejdzie kominem big_grin
                                                    Czyli wystarczy uwierzyć?
                                                    Może coś w tym jest. Może to moje zamknięcie determinuje moje zachowanie? Może w jakiś sposób nie widzę kogoś, nie dostrzegam okazji? Chociaż ostatnio staram się to zmienić, to może tylko siebie oszukuję? A siebie nie da się przecież oszukać. Bo nasza podświadomość jest ponad to. Czyli mogę sobie wmawiać, że nie chcę być sama, że chcę sobie dać jeszcze jedną szansę, a tak naprawdę w najciemniejszym zakątku mojego umysłu siedzi jakiś złośliwy troll, który powtarza: i tak się nie uda... tongue_out Cholera wie, jak to jest z tą podświadomością. Jedni w to wierzą, inni się śmieją...
                                                    Dziś np. czuję w sobie tak wielką potrzebę bycia z drugim człowiekiem, że to aż boli sad Możecie się śmiać, ale tak czuję. Jakby ból fantomowy.. tęsknota za tą cząstką siebie, która ujawnia się tylko w kontakcie z drugim człowiekiem, a teraz jest jakby amputowana sad
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 20:35
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > Może coś w tym jest. Może to moje zamknięcie determinuje moje zachowanie? Może
                                                    > w jakiś sposób nie widzę kogoś, nie dostrzegam okazji? Chociaż ostatnio staram
                                                    > się to zmienić, to może tylko siebie oszukuję? A siebie nie da się przecież osz
                                                    > ukać. Bo nasza podświadomość jest ponad to. Czyli mogę sobie wmawiać, że nie ch
                                                    > cę być sama, że chcę sobie dać jeszcze jedną szansę, a tak naprawdę w najciemni
                                                    > ejszym zakątku mojego umysłu siedzi jakiś złośliwy troll, który powtarza: i tak
                                                    > się nie uda... tongue_out Cholera wie, jak to jest z tą podświadomością. Jedni w to wi
                                                    > erzą, inni się śmieją...

                                                    Tak może być, ale diabli wiedzą.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 14:51
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > A tak serio: nie wiem, a ściślej - wszędzie - w pracy, na ulicy, na urodzinach
                                                    > koleżanki, wycieczce, silowni, koncercie, rowerze....gdziekolwiek.

                                                    Z tą ulicą to przecież kompletne bzdury powtarzane przez coachów uwodzenia. Nawet najbardziej atrakcyjni faceci mają niską skuteczność w podrywaniu na ulicy, a co dopiero przeciętni mężczyźni. A kobieta 40+ zagadująca nachalnie randomów na ulicy to już w ogóle coś niespotykanego w naszej kulturze (pomijam uliczne zaganiaczki do klubów nocnych smile).

                                                    > Oczywiście w necie też można, ale ja sobie tego po prostu nie wyobrażam

                                                    Randkowanie przeniosło się teraz w dużej mierze do neta, musisz się z tym pogodzić.

                                                    >, że naj
                                                    > pierw wystawiam się na coś w rodzaju wystawy albo jakąś aukcję

                                                    Jeżeli jakieś zwykłe zdjęcie + krótki opis nazywasz ,,wystawianiem się na aukcję" to jak nazwiesz nałożenie ładnego makijażu i założenie seksownej kiecki na imprezę na której jest paru samotnych mężczyzn? smile

                                                    A jak traktujesz chociażby wysyłanie CV do pracodawcy i późniejsze rozmowy kwalifikacyjne?

                                                    >I nie znam przypdku takiej akcji zakończonej sukcesem. Za sukces uznaję dłuższy związek, a nie kilka randek >czy nawet zamieszkanie razem przez miesiąc-dwa.

                                                    Nie znać żadnego związku z neta w 2020 roku to trzeba chyba mieszkać na jakimś głębokim Podkarpaciu. smile To nawet ja tam kogoś poznałem.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 20:25
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Z tą ulicą to przecież kompletne bzdury powtarzane przez coachów uwodzenia. Naw
                                                    > et najbardziej atrakcyjni faceci mają niską skuteczność w podrywaniu na ulicy,
                                                    > a co dopiero przeciętni mężczyźni. A kobieta 40+ zagadująca nachalnie randomów
                                                    > na ulicy to już w ogóle coś niespotykanego w naszej kulturze (pomijam uliczne z
                                                    > aganiaczki do klubów nocnych smile).

                                                    Napisałam "ulica" potocznie w znaczeniu - miejsa publicznego. Nie znam statystyk skuteczności miejsc podrywania, ale może masz racje.


                                                    >
                                                    > Randkowanie przeniosło się teraz w dużej mierze do neta, musisz się z tym pogod
                                                    > zić.

                                                    E tam, nie muszę się z niczym pogadzać. To tak jakbyś mi np. powiedział, że muszę sie pogodzić z tym, że kiełbasa drożeje, podczas gdy ja nie jem kiełbasy i mam gdzieś, ile ona kosztuje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jeżeli jakieś zwykłe zdjęcie + krótki opis nazywasz ,,wystawianiem się na aukcj
                                                    > ę" to jak nazwiesz nałożenie ładnego makijażu i założenie seksownej kiecki na i
                                                    > mprezę na której jest paru samotnych mężczyzn? smile

                                                    Nazwę to dostosowaniem się do okoliczności. Ubieram się jak inni na imprezę. Czasem ubieram się (a nawet rozbieram) specjalnie dla kogoś, ale jest to ktoś, kogo znam.
                                                    >
                                                    > A jak traktujesz chociażby wysyłanie CV do pracodawcy i późniejsze rozmowy kwal
                                                    > ifikacyjne?

                                                    Nigdy tego nie robiłam, ale gdyby to było warukiem dostania pracy, to traktowałabym to jako wymóg. Ale to zupelnie inna sprawa. Tak jak np. pokazywanie paszportu na lotnisku. Żeby polecieć, trzeba pokazać.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie znać żadnego związku z neta w 2020 roku to trzeba chyba mieszkać na jakimś
                                                    > głębokim Podkarpaciu. smile To nawet ja tam kogoś poznałem.

                                                    Naprawdę nie znam. Mieszkam w wielkim mieście, znam dużo ludzi. Znam wiele osób, które próbują, ale jakoś im nie wychodzi. Ostatnio moja znajoma nawet ślub wzięła z gościem z internetu, myślałam, że wreszcie komuś się udało, ale nagle się okazalo, że facet zupelnie zapomniał jej wspomnieć, że ma dwoje dzieci smile Więc raczej kiepsko się to skończy.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 19:28
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > nie znam przypdku takiej akcji zakończonej sukcesem.


                                                    Mój dobry kumpel poznał na Sympatii swoją obecną żonę. On był w Anglii, ona w Polsce, zaczęli do siebie pisać, raz się spotkali na żywo, rozmawiali przez parę miesięcy przez Skypa i ona przyjechała do niego na stałe. Ich dziecko już chodzi do szkoły smile
                                                    Poznawanie się przez internet powoli zaczyna być normą.

                                                    Nie zmienia to jednak faktu, że gdy kilka lat temu zrobiłem ankietę wśród dużej grupy znajomych, to zdecydowanym numerem jeden jeżeli chodzi o miejsce poznania się była praca. Ogromna, przytłaczająca większość par jakie znam poznała się w pracy.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 20:31
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > Mój dobry kumpel poznał na Sympatii swoją obecną żonę. On był w Anglii, ona w
                                                    > Polsce, zaczęli do siebie pisać, raz się spotkali na żywo, rozmawiali przez par
                                                    > ę miesięcy przez Skypa i ona przyjechała do niego na stałe. Ich dziecko już ch
                                                    > odzi do szkoły smile
                                                    > Poznawanie się przez internet powoli zaczyna być normą.

                                                    I dużo jeszcze znasz takich przypadków? Sam niżesz piszesz, że wiekszość jednak poznała się w realu. Więc poznawanie się (SKUTECZNE) przez internet nie jest żadną normą. Jest wyjątkiem. Natomiast zgadzam się, że może powszechne staje się podejmowanie prób. Ale w lotto też gra wiele osób i czasem ktoś wygrywa smile
                                                    >
                                                    > Nie zmienia to jednak faktu, że gdy kilka lat temu zrobiłem ankietę wśród dużej
                                                    > grupy znajomych, to zdecydowanym numerem jeden jeżeli chodzi o miejsce poznani
                                                    > a się była praca. Ogromna, przytłaczająca większość par jakie znam poznała się
                                                    > w pracy.
                                                  • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:01
                                                    no ale co to znaczy skutecznie? chodzi że ma się skończyć 20 letnim małżeństwem?
                                                    Wychodzą z neta mniej lub bardziej udane, dłuższe i krótsze związki - tak samo jak u osób poznanych w realu...
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:27
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Z badań w USA wyszło, że odsetek rozwodów wśród par zapoznanych w necie jest ni
                                                    > ższy niż wśród par zapoznanych w realu.

                                                    No to jeśli amerykańscy naukowcy tak orzekli, to nawet nie próbuje już polemizować.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:56
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > No to jeśli amerykańscy naukowcy tak orzekli, to nawet nie próbuje już polemizo
                                                    > wać.

                                                    Masz jakieś lepsze badania w zanadrzu czy polegasz wyłącznie na chłopskim rozumie?
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:01
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Masz jakieś lepsze badania w zanadrzu czy polegasz wyłącznie na chłopskim rozum
                                                    > ie?

                                                    Nie wiem, jakie ty masz, ale i tak napisałam przecież, że pod wrażeniem tej informacji o amerykańskich milknę na ten temat.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:09
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > Nie wiem, jakie ty masz, ale i tak napisałam przecież, że pod wrażeniem tej inf
                                                    > ormacji o amerykańskich milknę na ten temat.

                                                    Myślałem, że sobie ironizujesz, bo zazwyczaj gdy ktoś używa zwrotu ,,amerykańscy naukowcy" to robi to prześmiewczo.

                                                    Przywołane przeze mnie badanie było wykonane na próbie 20 tysięcy par więc dość duża próbka.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:26
                                                    prawda_we_mgle napisała:

                                                    > no ale co to znaczy skutecznie? chodzi że ma się skończyć 20 letnim małżeństwem
                                                    > ?
                                                    > Wychodzą z neta mniej lub bardziej udane, dłuższe i krótsze związki - tak samo
                                                    > jak u osób poznanych w realu...

                                                    Ha, ha, 20 lat, bez przesady. Gdzieś niżej napisalam, że nie znam związku z internetu, który wyszedł za jakis wstępny etap kilku randek czy jakiegoś 1-2 miesięcznego romansu. Oraz tej laski, która po ślubie dowiedziała się, że jej wybranek ma dwójkę dzieci.

                                                    Ale nie spieram się. Może po prostu nie jestem "w temacie". Raczej kompletnie nie jestem smile
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:50
                                                    prawda_we_mgle napisała:

                                                    > no ale co to znaczy skutecznie? chodzi że ma się skończyć 20 letnim małżeństwem
                                                    > ?
                                                    > Wychodzą z neta mniej lub bardziej udane, dłuższe i krótsze związki - tak samo
                                                    > jak u osób poznanych w realu...

                                                    Wiadomo co znaczy skutecznie smile
                                                    Masz rację. Taki Tinder jest świetnym wynalzkiem. Nie masz co robić wieczorem i zaraz masz.
                                                  • baenzai Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:24
                                                    artur5501 napisał:

                                                    > Taki Tinder jest świetnym wynalzkiem. Nie masz co robić wieczorem i
                                                    > zaraz masz.

                                                    Akurat Tinder kompletnie rozwalił rynek matrymonialny. O ile na Sympatii, MyDwoje czy Badoo przeciętniak miał jakąś szansę, o tyle na Tinderze liczy się wyłącznie topka najbardziej atrakcyjnych facetów. Zwykły mężczyzna nie ma tam zupełnie czego szukać bo tylko nabawi się depresji. smile
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 21.09.20, 11:11
                                                    baenzai napisał:


                                                    > Akurat Tinder kompletnie rozwalił rynek matrymonialny.

                                                    Wątpię czy ktoś normalny szuka męża lub żony na tinderze smile
                                                    Jeśli coś rozwalił to rynek agencji towarzyskich, bo okazało się, że można je zastąpić dużo ciekawszym rynkiem usług bezpośrednich.
                                                  • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:34
                                                    artur5501 napisał:

                                                    > prawda_we_mgle napisała:
                                                    >
                                                    > > no ale co to znaczy skutecznie? chodzi że ma się skończyć 20 letnim małże
                                                    > ństwem?
                                                    > > Wychodzą z neta mniej lub bardziej udane, dłuższe i krótsze związki - tak
                                                    > samo jak u osób poznanych w realu...
                                                    >
                                                    > Wiadomo co znaczy skutecznie smile
                                                    > Masz rację. Taki Tinder jest świetnym wynalzkiem. Nie masz co robić wieczorem i
                                                    > zaraz masz.

                                                    Kompletnie mi się nie składa to, co piszesz... My gadamy o jednym, ty wyskakujesz z czymś od czapy...
                                                    jak ty "zabijasz czas" tinderem - no cóż, nie będę oceniaćtongue_out
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 21.09.20, 12:12
                                                    prawda_we_mgle napisała:


                                                    > Kompletnie mi się nie składa to, co piszesz... My gadamy o jednym, ty wyskakuje
                                                    > sz z czymś od czapy...
                                                    > jak ty "zabijasz czas" tinderem - no cóż, nie będę oceniaćtongue_out

                                                    Od jakiej czapy? Pisałaś o szukaniu partnerów przez internet i że to coraz powszechniejsza praktyka. To przyznałem rację wspominając tindera i jego zalety.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 21:52
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > I dużo jeszcze znasz takich przypadków?

                                                    Tak, dużo.
                                                    I absolutnie nie ściemniam.



                                                    > poznawanie się (SKUTECZNE) przez internet nie jest żadną normą. Jest wyjątkiem.

                                                    Hmm.... Mam wielu znajomych, którzy mają już dorosłe dzieci. Zdziwiłabyś się ile z nich poznało swoich partnerów przez internet. Wśród młodego pokolenia powoli staje się to normą.
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:03
                                                    kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > Hmm.... Mam wielu znajomych, którzy mają już dorosłe dzieci. Zdziwiłabyś się i
                                                    > le z nich poznało swoich partnerów przez internet. Wśród młodego pokolenia pow
                                                    > oli staje się to normą.


                                                    > kevinjohnmalcolm napisał:

                                                    > > Nie zmienia to jednak faktu, że gdy kilka lat temu zrobiłem ankietę wśród
                                                    > dużej
                                                    > > grupy znajomych, to zdecydowanym numerem jeden jeżeli chodzi o miejsce p
                                                    > oznani
                                                    > > a się była praca. Ogromna, przytłaczająca większość par jakie znam pozna
                                                    > ła się
                                                    > > w pracy.

                                                    wink
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Embargo na penisy 20.09.20, 22:12
                                                    Po-ranna-kawo, nie rozumiem z czym masz problem. Fakt że wśród młodego pokolenia spory procent związków miał swoje początki w internecie absolutnie nie przeszkadza faktowi, że ogólnie wśród wszystkich grup wiekowych razem wziętych zdecydowanym numerem jeden jest miejsce pracy. Tu nie ma żadnego konfliktu. Masz szare komórki, użyj ich i pomyśl.
                                                  • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 20.09.20, 13:25
                                                    po-ranna-kawa napisała:

                                                    > No nie wyobrażam sobie smile Zresztą w ogóle sobie nie wyobrażam możliwości znalez
                                                    > ienia kogos przez anonse w necie

                                                    No to sobie wyobraź, bo za chwilę to będzie najbardziej popularny sposób... smile
                                                    Jest sporo fajnych chłopaków w necie, ja niestety po prostu jestem za wybredna, znaczy też nie do końca, bo po prostu muszę się zakochać. Mój wybranek nie był w niczym lepszy od tych pozostałych których odrzucam, poza tym, że po prostu z jakiegoś powodu poruszył moje serce... Nieraz patrzyłam na niego z zachwytem, obserwując jak je zupkę, i zastanawiałam się, o co chodzi, przecież on nie je w żaden specjalny sposób... je jak milion innych facetów... a jednak patrząc jak on je - czuję błogość... to jest ta magia...
                                                    Dobra, rozmarzyłam się... wracając do tematu - jest dużo fajnych facetów w sieci, trzeba tylko zrobić wysiłek, żeby się do nich "przekopać".
                                                  • po-ranna-kawa Re: Embargo na penisy 20.09.20, 14:28
                                                    prawda_we_mgle napisała:

                                                    > No to sobie wyobraź, bo za chwilę to będzie najbardziej popularny sposób... smile
                                                    > Jest sporo fajnych chłopaków w necie,

                                                    Nie neguję, że może jest sporo fajnych chlopakow, bo tego nie wiem. I może się źle wyraziłam - nie twierdzę, że tak sie na pewno nie da. Raczej, że ja bym sobie nie wyobrażała siebie w takiej roli.

                                                    A czy to będzie najbardziej popularny sposób? No nie wiem...
                                                    Obserwuję wiele młodych osób i widzę, że część z nich ma ogromnie szerokie kontakty towarzyskie w realu, spotykają się w różnych konfiguracjach i raczej mają nadmiar niż brak okazji do dobierania się w pary. Są oczywiście tacy, którzy żyją samotnie. No to oni prędzej.
                                                    Dla nieco starszych, ktorzy mają mniejszy krąg znajomych, może to jest jakieś potencjalne rozwiazanie, ale jednak uważam, że zdecydowanie lepszym sposobem jest to symboliczne "pojście w góry", aktywność w realnym świecie.
                                                    Oczywiście portale randkowe są jakimś sposobem na randkowanie (już nie mówię o szukaniu okazji do seksu, ale nie o tym mówimy)
                                                  • artur5501 Re: Embargo na penisy 17.09.20, 22:52
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > To może dopiszę ciąg dalszy big_grin
                                                    > Bardzo nam było dobrze razem, nie tylko w łóżku tongue_out
                                                    > Ale od początku miałam świadomość, że to taki typ zwany wolnym duchem. Nie wiąz
                                                    > ałam z nim nadziei, chociaż się zarzekał. W grę wchodziła zupełna zmiana jego s
                                                    > tylu życia, w tym przeprowadzka do Polski na stałe. Miałam parę chwil, że nawet
                                                    > mu wierzyłam, ale jak wyjeżdżał, był w swoich rewirach, czułam, że tak naprawd
                                                    > ę nie rzuci tego "nawet" dla mnie. W końcu go przycisnęłam i zapytałam wprost,
                                                    > jak długo tak się będziemy bujać, bo zaczynam się przywiązywać i za chwilę będz
                                                    > ie mi ciężko zrezygnować. Nie tylko z najlepszego seksu w życiu tongue_out No i się roz
                                                    > staliśmy, w zgodzie, że tak powiem. Chociaż kiedy znowu był w kraju, dzwonił do
                                                    > skutku, aż odebrałam... Ale nie pozwoliłam sobie na tzw. ostatni raz bez zobow
                                                    > iązań big_grin Chociaż było ciężko jak cholera big_grin Świetny facet, do dziś tak uważam.
                                                    > Świetny rozmówca i kochanek. Niestety nie nadaje się na partnera. Mojego. Bo mo
                                                    > że jest dziś z inną i ją uszczęśliwia i ona wcale nie wymaga od niego, żeby dor
                                                    > ósł tongue_out


                                                    W sumie to potwierdza tezę że jak mu łatwo poszło na pierwszym spotkaniu, to nie traktował tej znajomości zbyt poważnie. Miał kobietę do seksu, a gdy go zaczęła naciskać to się szybko zmył.
                                                  • dolores2222 Re: Embargo na penisy 19.09.20, 17:55
                                                    A niech ci będzie, że potwierdza, mnie to lotto tongue_out
                                                    Mogę być kobietą do seksu.
                                                    Nie mam zamiaru przekonywać, że było inaczej i że też wychodziliśmy z łóżka, bo w sumie tam spędzaliśmy najwięcej czasu big_grin Fajnie się gadało, często więcej było tych rozmów niż tego, co ty zapewne za seks uważasz. Bo dla mnie to wszystko było rodzajem gry wstępnej albo świetną dogrywką tongue_out
                          • baenzai Re: Embargo na penisy 16.09.20, 22:15
                            prawda_we_mgle napisała:

                            > tak, beznzai, wyobraź sobie są na świecie ludzie, którzy seks łączą z uczuciem,
                            > a nie traktują jako czynność fizjologiczną dla zdrowiatongue_out

                            Ale niezbyt atrakcyjny mężczyzna może na te uczucie czekać latami (albo wręcz nigdy się nie doczekać). Jaki jest zatem sens odmawiania sobie przyjemności?
                  • prawda_we_mgle Re: Embargo na penisy 13.09.20, 20:08
                    heniek.8 napisał:

                    > baenzai napisał:
                    > > Masaż obejmuje całe ciało (nie wyłączając piersi, sromu i łechtaczki).
                    >
                    > może byś jakąs promkę dla forumowiczek zorganizował wink

                    i henia przyuczysz i będziemy sobie sami radzić w ramach rodzinki forumowej... co się będziemy szlajać po mieście, z obcymi wink smile