Dodaj do ulubionych

Tokstyczy facet

20.12.20, 01:15
Jestem ze swoim narzeczonym od ponad trzech lat. Mamy razem dwuletnie dziecko, pierwsze dziecko mam z innego związku. (Byłam bardzo młoda, ojciec również dlatego rozstaliśmy się) Mieliśmy już dwa razy brać ślub ale ja mam ciągle wątpliwości. Cały czas robię coś żeby do tego nie doszło. On mnie ciągle wyzywa. Raz jest do rany przyłóż, a raz potworem. Wyzywa mnie, jest chamski. Raz nawet mnie uderzył. Kocham go ale mam już dość. Ciągle mówi że to wszystko moja wina. Mimo że zajmuję się dziećmi, pracuje, prowadzę firmę, gotuję. Ciągle tylko on, on on. Nie wiem co mam robić. Serce pęka mi z żalu. Kiedy po tym jak mnie uderzył rozstaliśmy się on pisał z inną kobietą a ja z innym, a mimo to i tak wrócił. Kłamał mnie że to ona do niego pisała i wyrzucał mi że jak mogłam pisać z kimś innym itd. Później sama doszłam do tego że robił tak samo a nawet więcej. Ale on mi tego wybaczyć nie potrafi i mówi że proszę się jak suka i że to moja wina.
Obserwuj wątek
    • 999karolina Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 18:27
      Twój post to skrótowy opis klasycznego przemocowca
      1. Obarczanie winą za swoją przemoc osoby, która jest obiektem przemocy (a przeciez nie ma żdanego usprawiedliwienia dla bicia).
      2. Obarczanie partnerki wieloma (coraz większą dawką) róznych obowiązków bez większych chęci (szczególnie z własnej woli czy poczucia obowiązku) do uczestniczenia w nich
      3. Postawa roszczeniowa i stawianie siebie na pierwszym miejscu
      4. Sklonność do wykazywania skruchy i składania obietnic poprawy w sytuacji zagrożenia rozstaniem
      5. Chorobliwa zazdrość, stosowanie innych wymogów wobec siebie niż wobec partnerki

      Ja bym uważała. Postawiła jasne warunki - kolejny przejaw agresji oznacza definitywny koniec i przy ewentualnej pierwszej powtórce (obrażanie, bicie) niestety faktycznie uciekala.
      • 999karolina Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 20:15
        searam napisał:

        > Toksyczny mezczyzna..? To tak jakby nie istnialy toksyczne kobiety..? Nie badzm
        > y naiwni..

        Pewnie ze są, ale to akurat raczej nie ten przypadek. Przecież chyba nie chcesz powiedzieć, że Samotna ma się zgadzać na bicie i poniżanie tykjo dlatego, że zdarzaja się też toksyczne kobiety? wink
        • searam Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 21:20
          > Pewnie ze są, ale to akurat raczej nie ten przypadek. Przecież chyba nie chces
          > z powiedzieć, że Samotna ma się zgadzać na bicie i poniżanie tykjo dlatego, że
          > zdarzaja się też toksyczne kobiety? wink
          "Samotna" ma juz dwoje dzieci z dwoch roznych ojcow. Jest trzy lata w narzeczenstwie.Ktos ja zmusza ? Brak dojrzalosci i nieodpowiedzialnosci.W dodatku przegladanie stron w poszukiwaniu znajomosci...
          Zakladam, ze ten "toksyczny" powiedzialby nam cos przeciwnego..
          • 999karolina Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 22:14
            searam napisał:

            > "Samotna" ma juz dwoje dzieci z dwoch roznych ojcow. Jest trzy lata w narzeczen
            > stwie.Ktos ja zmusza ? Brak dojrzalosci i nieodpowiedzialnosci.W dodatku przegl
            > adanie stron w poszukiwaniu znajomosci...
            > Zakladam, ze ten "toksyczny" powiedzialby nam cos przeciwnego..

            A jaki to ma zanczenie, ile i z kim ma dzieci? Czy ten koleś nie ojcem jednego z nich? Co to znaczy w narzeczeństwie? Ze nie ma ślubu? O, to faktycznie ujma na honorze dla niej wink . Facet ją pobił, więc go wywaliła i przeglada strony... Jasne, powinna siedzieć w domu, płakać, wygladając przez okno, czy może wraca.
            Jasne, że nikt jej nie każe. Tyle że gość pobije i sobie pójdzie, a ona zostaje z dwójką dzieci
            Toksyczny pewnie powiedziałby cos przeciwnego - ja myślę, że może powiedziałby, że go wkurzyła to jej przpierdolił, bo nie powinna go wkurzać
    • kevinjohnmalcolm Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 19:00
      samotna23 napisał(a):
      > On mnie ciągle wyzywa. Raz jest do rany przyłóż, a raz potworem.
      > Wyzywa mnie, jest chamski. Raz nawet mnie uderzył.

      Uciekaj dziewczyno jak najdalej!!!
      Co powoduje że nadal się trzymasz tego bandyty? Nie wierzysz że dasz sama sobie radę? Nie wierzysz że spotkasz kogoś innego? Boisz się być sama?
      Nigdy, ale to NIGDY nie pozwól sobą pomiatać. Związek polega na obustronnym szacunku i jeżeli go brakuje, to znaczy że to nie związek, tylko patologiczny układ. On Tobą manipuluje, wmawia Ci że to wszystko Twoja wina. Uciekaj póki czas. Jesteś młoda, masz małe dzieci, dla wielu porządnych, stabilnych psychicznie facetów będziesz atrakcyjna. Nie jesteś na niego skazana.
    • gyubal_w Re: Tokstyczy facet 20.12.20, 21:59
      Typ który podnosi rękę na kobietę, to ostatni śmieć, zasługujący na to, by gnić w pudle.
      Będąc z kimś takim, robisz krzywdę nie tylko sobie, ale przede wszystkim dzieciom.

      Będą rosły widząc, że ich mama jest kimś gorszym, bo pozwala się bić i poniżać.
      Jeśli dzieckiem jest dziewczynka, w przyszłości będzie pozwalać na to swoim partnerom.

      Jeśli chłopczyk - będzie sądził, że tak się postępuje z kobietami.
      Kochasz je, więc nie rób im tego.

      Nagraj śmiecia gdy się awanturuje (każdy smark ma dyktafon), a potem policja, jeśli trzeba to obdukcja i sprawa o pobicie, zakaz kontaktów i alimenty na dziecko. Z damskimi bokserami nie ma mientkiej gry, bo to socjopaci lub patole i rozumieją tylko język siły. Za to gdy się do nich w nim przemówi, fajka im mięknie od razu.

      Kładąc więc uszy po sobie, zachęcasz ich tylko do bycia nadal oprawcami.
      Przemyśl to, nim znajdziesz się w śpiączce, bo nie zdążysz się uchylić, a dzieci trafią do domu dziecka.
    • prawda_we_mgle Re: Tokstyczy facet 25.12.20, 18:57
      To klasyczny przemocowiec. Nie da Ci szczęścia i spokojnego życia NIGDY (oni się nie zmieniają, zmarnujesz na niego najlepsze lata), a dziecko będzie patrzeć na toksyczne schematy i w nich rosnąć. Odejdź od niego i zrób to jak nie dla siebie, to dla dziecka. Mów sobie, że zasługujesz na szacunek i miłość i że jeśli zamkniesz te (chore) drzwi - mają szansę otworzyć się nowe.
      powodzenia! smile
    • stasi1 Re: Tokstyczy facet 26.12.20, 02:34
      Więc sama widzisz że z nim przyszłości nie ma, więc po co z nim jesteś? W młodym wieku łatwiej o fajnego faceta i tego się powinnaś trzymać. Później to już gorzej
      • ga77-77 Re: Tokstyczy facet 31.12.20, 11:20
        stasi1 napisał:

        > Więc sama widzisz że z nim przyszłości nie ma, więc po co z nim jesteś? W młody
        > m wieku łatwiej o fajnego faceta i tego się powinnaś trzymać. Później to już go
        > rzej

        W młodym wieku, ale:

        "Jestem ze swoim narzeczonym od ponad trzech lat. Mamy razem dwuletnie dziecko, pierwsze dziecko mam z innego związku."

        Zwróciłeś uwagę na ten fragment? Gdyby cynicznie nazwać to "rynkiem" (matrymonialnym? Randkowym?), to ten fragment ją realnie niemalże wyeliminował z tego rynku. Tak, wiem: są tacy, którzy przygarną i kobietę mającą dwójkę dzieci, każde z innym facetem... ale ilu takich jest? Uczciwie powiem, że sam się do tej grupy nie zaliczam.
        • stasi1 Re: Tokstyczy facet 31.12.20, 23:23
          Jednym słowem źle zrobiła że zdecydowała się na dziecko zanim nie poznała dokładnie faceta. Mam znajomą która ma dzieci z 3 facetami. Czy jest najgorsza? Chyba nie. Kiedyś znajomy wyliczał kobiety które znamy z dziećmi z różnymi facetami. Wyszło mu że znamy jeszcze dwie. Tylko nie wiem czy liczyły się w tym te które miały je jako żony

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka