Dodaj do ulubionych

zawsze kosztem kobiet

10.10.08, 08:58
"Dziennik": Budżetu państwa nie stać na to, by zapewnić Polkom
darmowe znieczulenie przy porodzie. Poród to fizjologia i tak nas,
kobiety stworzyła natura, że pewne rzeczy powinny się odbywać jej
siłami - mówi minister zdrowia Ewa Kopacz. "

i to w kwestii kluczowej :(
dziękujemy pani...

wiadomosci.onet.pl/1841262,11,item.html
--
Chcecie żeby wasi synowie wyrośli na ludzi? Wychowujcie ich na baby
=D
Obserwuj wątek
    • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:01
      by żyło się lepiej - wszystkim!!
      hehe pobudka dla lemingów
      --
      mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
      naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
      juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
    • funny_game Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:06
      Wierzę jej, że budżetu na to nie stać, ale po cholerę sięga po argument sił natury?

      --
      zwroclawianka napisała:
      niby funny_game, a tu dodasz parę literek, odejmiesz kilka, i co wychodzi? SZATAN!
    • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:07
      To teraz jeszcze zerknij w zeszłoroczne wykonanie budżetu NFZ i zobacz, czy aby
      na pewno kosztem kobiet (rozkład nakładów kobiety/mężczyźni).
      Znieczulenie nie jest zabiegiem ratującym życie, czy zdrowie - a nie wszystkie
      takie zabiegi są refundowane przez NFZ. W sytuacji kiedy brakuje środków na
      procedury związane z ratowaniem zdrowia/życia - oczywiste jest, że rezygnuje się
      z tych świadczeń, które podnoszą komfort, a nie są niezbędne z medycznego punktu
      widzenia.
      U dentysty też płacisz za znieczulenie, prawda?
      --
      Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
      • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:13
        To nie jest argument. Zgodnie z prawami fizjologii, to zadnego bólu nie powinno
        się uśmierzać. Dawniej to nawet drobne zabiegi operacyjne były przeprowadzane
        bez znieczulenia a o po operacjach też nikt nie dawał nikomu środków
        przeciwbólowych. Nawet chorzy na raka nie dostawali takowych. W końcu w tych
        wypadkach to też jest tylko podnoszenie komfortu pacjenta i zaspokajanie jego
        kaprysów.

        W tym wszystkim chodzi o to, ze jak człowieka przypili to i tak zapłaci z
        własnej kieszeni, zwłaszcza, że poród to nie wypadek i wszystko można
        zaplanować, więc nikt nie zostaje zaskoczony z brakiem pieniędzy.
        --
        Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:21
          bertrada napisała:

          > To nie jest argument. Zgodnie z prawami fizjologii, to zadnego bólu nie powinno
          > się uśmierzać.

          Raczej do finansów, niż fizjologii się odnosiłem. I powtórzę - mając do wyboru:
          ratowanie zdrowia/życia z jednej strony, lub podniesienie komfortu - to zawsze
          wybiorę pierwsza opcję.

          Nawet chorzy na raka nie dostawali takowych. W końcu w tych wypadkach to też
          jest tylko podnoszenie komfortu pacjenta i zaspokajanie jego kaprysów.

          Chorzy na raka zawsze dostawali środki uśmierzające ból. Z prostej przyczyny -
          ból w przypadku nowotworu potrafi być tak silny, że spowoduje zapaść. Inna
          rzecz, że też nie dostają leków przeciwbólowych najnowszej generacji, które nie
          uzależniają, a są skuteczniejsze od morfiny.


          W tym wszystkim chodzi o to, ze jak człowieka przypili to i tak zapłaci z
          własnej kieszeni, zwłaszcza, że poród to nie wypadek i wszystko można
          zaplanować, więc nikt nie zostaje zaskoczony z brakiem pieniędzy.

          Święta prawda.
          --
          Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
          • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:34
            A kto powiedział, że uśmierzanie bólu porodowego nie jest ratowaniem zdrowia i,
            że ten ból nie jest szkodliwy. Nie dostaje się zapaści, bo te wszystkie hormony
            na to nie pozwalają. A innych powikłań nikt później nie łączy z ciężkim porodem.

            A to, że dawniej rodziło się bez znieczulenia nie jest żadnym argumentem.
            Dawniej te porody nie były az tak ciężkie i skomplikowane jak teraz. Dawniej
            dobór naturalny wykosił wszystkie kobiety, które miały jakiekolwiek problemy w
            tej dziedzinie. Nie mówiąc o tym, że dawniej kobiety zaczynały rodzić dużo
            wcześniej, były sprawne fizycznie i nie były aż tak dobrze odżywione, żeby
            wyhodować 4kg embriony.
            --
            Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:49
              bertrada napisała:

              > A kto powiedział, że uśmierzanie bólu porodowego nie jest ratowaniem zdrowia
              i, że ten ból nie jest szkodliwy. Nie dostaje się zapaści, bo te wszystkie
              hormony na to nie pozwalają.

              No widzisz powoli dochodzi.

              A innych powikłań nikt później nie łączy z ciężkim porodem.

              Owszem, jest cała masa powikłań, które łączy się z porodem. Nie słyszałem
              jeszcze jednak o powikłaniu spowodowanym bólem porodowym.


              > A to, że dawniej rodziło się bez znieczulenia nie jest żadnym argumentem.

              Nie. Ale brak pieniędzy jest. Powiem to, co powiedziałem Neko - nie jest możliwe
              refundowanie wszystkich świadczeń medycznych (choć byłoby to pożądane), więc
              najpierw trzeba ciąć te, które nie powodują uszczerbku dla życia/zdrowia. A
              opieka położnicza chyba jest w koszyku świadczeń, prawda?

              Dawniej te porody nie były az tak ciężkie i skomplikowane jak teraz.

              Błędny argument. Dawniej nie było cesarskich cięć, które są stosowane właśnie
              przy najcięższych wypadkach.

              Dawniej dobór naturalny wykosił wszystkie kobiety, które miały jakiekolwiek
              problemy w tej dziedzinie. Nie mówiąc o tym, że dawniej kobiety zaczynały rodzić
              dużo wcześniej, były sprawne fizycznie i nie były aż tak dobrze odżywione, żeby
              wyhodować 4kg embriony.

              Wszystko prawda. I na dodatek nie miały opieki medycznej. Między innymi dlatego
              średnia długość życia wynosiła w XVII wieku na polskich ziemiach mniej, niż 40 lat.
              Ja jednak nie widzę związku. I dalej twierdzę, że znieczulenie nie wpływa na
              zwiększenie poziomu sprawności (czyli poprawę zdrowia) zarówno matki - jak i
              dziecka, czy przedłużenie długości życia obojga.
              --
              Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
              • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
                Nikt nie udowodnił, ze ból porodowy nie powoduje żadnego uszczerbku na zdrowiu.
                Zawsze uważało się, że jest to coś naturalnego i fizjologicznego, więc nikt nie
                zadawał sobie trudu przeprowadzania stosownych badań.

                Gdzieś czytałam, że wskaźnik depresji poporodowych jest niższy w przypadku
                porodów ze znieczuleniem. Depresja to poważna choroba, której leczenie jest
                droższe niż 400PLN i którą NFZ musi refundować.
                --
                Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:02
                  Tym samym dowiodłaś też, że nikt nie jest w stanie wykazać, iż uszczerbek powoduje.
                  A ja śmiem twierdzić, że pomimo wszystko koszt jest niższy. Czy mamy z depresją
                  były badane również przed zajściem w ciążę? Jaki to odsetek? Jaki jest stosunek
                  do ogółu rodzacych?
                  Gdyby było refundowane - wszystkie kobiety by brały. Koszt niebotyczny. Jeśli
                  przyjmiemy, że aż 5% dostaje depresji - to koszt (finansowy) jest mniejszy.
                  --
                  Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
                  • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:12
                    Niczego nie dowiodłam. Jakby ktoś chciał zrobić tego typu badania, to z
                    pewnością by coś udowodnił. Tylko po co, skoro nikomu nie przeszkadza istniejący
                    stan rzeczy.
                    Mało prawdopodobne, żeby kobiety masowo się zbuntowały i powiedziały, że skoro
                    tak, to one nie będą w ogóle rodzić.
                    --
                    Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
      • izabellaz1 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:54
        lupus76 napisał:

        > To teraz jeszcze zerknij w zeszłoroczne wykonanie budżetu NFZ i zobacz, czy aby
        > na pewno kosztem kobiet (rozkład nakładów kobiety/mężczyźni).
        > Znieczulenie nie jest zabiegiem ratującym życie, czy zdrowie - a nie wszystkie
        > takie zabiegi są refundowane przez NFZ. W sytuacji kiedy brakuje środków na
        > procedury związane z ratowaniem zdrowia/życia - oczywiste jest, że rezygnuje si
        > ę
        > z tych świadczeń, które podnoszą komfort, a nie są niezbędne z medycznego punkt
        > u
        > widzenia.
        > U dentysty też płacisz za znieczulenie, prawda?

        Wszystko ładnie pięknie tylko słowa w jakie ubrała to "uzasadnienie" zdrowo mnie
        wkur**ia.


        --
        --------------------
        Si vis pacem, para bellum
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:03
          izabellaz1 napisała:

          > lupus76 napisał:
          >
          >
          > Wszystko ładnie pięknie tylko słowa w jakie ubrała to "uzasadnienie" zdrowo mni
          > e
          > wkur**ia.
          >
          >
          To jest fakt nie do zanegowania. Co zresztą też w jednym z postów napisałem. Ale
          jakiej argumentacji spodziewać się po ugrupowaniu, które przygarnęło spora część
          dawnego ZChN?

          --
          Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
    • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:08
      Ja się zastanawiam jakiej płci jest minister Kopacz. I myślę, że to jest jakiś
      transwestyta albo transseksualista. Kobieta by takich bzdur nie wygadywała,
      nawet jakby jej za to chcieli zapłacić.

      I ciekawa jestem na co pójdą te wszystkie pieniądze, skoro nie na refundację
      znieczulenia. Czyżby znowu na kolejny niedziałający system IT za 2mld PLN?
      --
      Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
      • nekomimimode Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:12
        podobno chcą ,żeby rodziło się wiecej dzieci? jak to chcą zrobić?
        nawet jakbym chciała mieć kiedyś dziecko , to ona, oni mnie
        skutecznie zniechęcają. ja też nie wiem jakiej kopacz jest płci,
        chyba jakiejś nieludzkiej.
        --
        Mikrousta i Pierś tłusta
        • bertrada Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:20
          To tak jakby stwierdzić, że chorym terminalnie na raka nie zrefundujemy środków
          przeciwbólowych, bo i tak to nie przywróci im zdrowia a te pieniądze
          przeznaczamy na aparaty słuchowe, niech młodzi i zdrowi mają, żeby mogli
          wyrabiać skutecznie PKB.
          --
          Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
          • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:23
            Nierefundowanie środków przeciwbólowych chorym na nowotwory może się skończyć -
            z wielkim prawdopodobieństwem - zapaścią spowodowaną długotrwałym bólem. Czyli w
            tym przypadku byłoby to zrezygnowanie z ratowania życia.
            --
            Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
    • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:13
      Proponuję się przyzwyczaić do cięć, podwyżek i ogólnego zgrzytania zębami.
      Chcemy tego, czy nie - ale nadciąga katastrofa. I ja bym tylko bardzo bardzo
      chciała, żeby nie wynikła z tego kolejna wojna światowa :(

      Jest źleeeeee.
      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:19
        hmm po przeczytaniu tego postu sam juz nie iwem kto tu ma helikopter:
        ja tam jestem za podwyzkami, ale płac:)
        ale czuje nieskrywana satysfakcje jak osoby ktore tak zarliwie
        popieraly obecna ekipe zaczynaja sie budzic i krytykowac glupiutkie
        pomysly:)
        --
        mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
        naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
        juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:25
            nie wiem
            ale kiedy widze świńskie łby w tv, zbiga chlebowskiego, Pitere i
            Kopacz to czuje wielka ulgę że ich decyzje w żaden sposób mnie nie
            dotkną
            funny - nie wiem czy dokladnie oglasdalas Palikota w tvn24, hehe on
            powiedzial ze takie cus, jak odcieta glowa(powinna byc konia)to
            wiadomosc przesylana pomiedzy mafiami - tzn Palikot w imieniu kogo
            ta glowe przekazywal:)
            widac jaki hollywood taki marlon brando:)
            --
            mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
            naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
            juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:30
          Nie popierałem nigdy tej ekipy, ale ten akurat pomysł nie jest głupiutki. Jest
          racjonalny. Głupiutka jest argumentacja min. Kopacz - po jakiego grzyba odwołuje
          się do fizjologii. Sytuację w której brak jest po prostu pieniędzy (a nigdy nie
          będzie tak, że wszystko będzie refundowane - bo przez to sypnął się poprzedni
          ustrój) tłumaczą ideologią - przecież to jest jakaś mrożkowska paranoja.
          --
          Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
        • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:43
          1. Nigdy nie napisałam niczego gloryfikującego obecny rząd, za to 100 tys. razy
          pisałam Ci, że zachowujesz się jak durny leming wciskając mi w usta takie
          poglądy, tylko dlatego, że nie podobał mi się również poprzedni rząd.
          2. Na świecie zaczyna się (albo i wciąż trwa) kryzys, który może z Polską
          obchodzi się łagodnie - ale tylko do czasu. Jak się śledzi prasę ekonomiczną tak
          gdzieś od roku, to niestety widać, że nie robi się coraz lepiej, a uspokajające
          tony komentatorów służą głównie temu, by nie dopuścić do paniki, która by
          katastrofę przyspieszyła. Piszę o ogólnej sytuacji - i akurat pojedyncze cięcia
          budżetowe to pikuś w tym wszystkim.
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:56
              Wkurza mnie polityka polegająca na wskazywaniu i czerpaniu satysfakcji z błędów
              przeciwników, wkurzają mnie takie dyskusje (zwłaszcza, gdy się argumenty samemu
              wkłada w usta dyskutanta, żeby było łatwiej). Będzie teraz medialna pyskówa o
              znieczuleniach - a służba zdrowiea leży i kwiczy, a ze strony rynków finansowych
              ciągnie do nas potężny krach, który niedługo odbije się na inflacji, poziomie
              zatrudnienia, zadłużeniu państwa i niepokojach społecznych. Ale wszystko jest OK
              - jeśli tylko Jacek odczuwa satysfakcję, jak pisze, to ja nie mam pytań.
              Podwórkowa polityka :/
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:09
                  To ja przewrotnie powiem, że jednak zrobili. Otóż Pani Kluzik-Rostkowska jako
                  jedyna do tej pory przedstawiła spójny program polityki społecznej dla Polski.
                  Poza tym polityka pisu bazowała na rzucaniu błotem we wszystkie możliwe strony i
                  skłócaniu RP ze wszystkimi możliwymi podmiotami polityki zagranicznej.
                  --
                  Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
                    • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:16
                      z dedykacja dla ciebie kontik
                      wlasnie pokazujesz na czym polega bycie platformerskim lemingiem,
                      najpierw zarzucasz ze jedna ekipa kompletnie nic nie zrobila, jak
                      pokazuje ci sie przyklad ze jednak np byl program to rzucasz haslo
                      ze bleee tylko jeden i cyniczny wpis
                      twoja ekipa za to lepsza
                      przedstawiciele PO cieszą się z tłumnego powrotu naszych rodaków
                      (nie tylko z Islandii) w zgoła zaskakujący sposób. Oto powiadają, że
                      to dobrze, iż wrócą emigranci (co, jak pamiętamy, chleba szukać
                      musieli za granicą za czasów kaczystowskiej dyktatury), ponieważ
                      wpłynie to na zmniejszenie roszczeń płacowych ludzi pracujących
                      tutaj. No, panowie, taka teraz wasza mowa, gdy umowa była trochu
                      inna? Przecież płace miały być na poziomie europejskim.
                      Zapewnialiście, że już na zmywaki nie trzeba będzie jeździć, bo tu
                      Irlandia 2 właśnie będzie z wszelkimi udogodnieniami. Ileż to Tusk i
                      ta cała banda ciupasów siedzących za nim w telewizyjnym studiu w
                      trakcie legendarnej debaty, zdrowo się naśmiali z głupiego J.
                      Kaczyńskiego nieznającego się na ani na ekonomii, ani na obniżaniu
                      podatków i cen, ani też na podwyższaniu zarobków. Rżenia było co
                      niemiara, klaskania, tupania, buczenia, mruczenia - a tu co,
                      panowie, ni ma nagle piniendzy na nic?"

                      --
                      mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
                      naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
                      juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
                        • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:26
                          kontik ja rownie dobrze moge to samo powiedziec o dyskusji z toba,
                          wyrzucasz z siebie argumenty merytoryczne z predkoscia karabinu
                          maszynowego
                          nie zdziwilbym sie gdybys to ty siedzial na tej debacie i zachowywal
                          jak kibol
                          wymadrzac sie z pozycji emigranta jest bardzo latwo, a czerpanie
                          wiedzy w twoim przypadku ogranicz asie do sledzenia w pocie czola
                          tvn i czytania gazety.pl - nie czyni ciebie to zadnym ekspertem ani
                          wyrocznia, a juz na pewno nie w sprawach gospodarki czy polskiej
                          polityki
                          --
                          mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
                          naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
                          juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
                      • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:32
                        Jacku - ale jeden program na dwa lata to cokolwiek mało. Ponadto rząd pis
                        położył pozyskiwanie dotacji unijnych dla rolników (i nie tylko) a środki, które
                        spływały z unii były na projekty poprzedniej ekipy. Te, które napisał pis
                        (choćby stocznie i huty stali) musimy teraz oddawać z odsetkami.
                        Po prostu w całej bandzie nieudaczników wojujących ze wszystkimi (nie wiem
                        dlaczego nie chcieli z nikim współpracować- ani w kraju, ani za granicą),
                        owładnitych manią krwawej zemsty i szukajacej układu trafiła się jedna rozumna
                        kobieta. Która w rządzie Marcinkiewicza też zresztą była tylko wiceministrem de
                        facto bez prawa głosu. A jak zaczęła coś mówic o prawach kobiet - przestała być
                        ministrem.
                        --
                        Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
            • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:06
              drogi kontiku, akurat lemingiem nazywa sie wyborcow PO
              maniakow pisu, do ktorych nie naleze nazywa sie czlonakmi zakonu
              czcicieli jarkacza:)
              dla ciebie kontik wszystko jest takie proste i latwe, piszac sobie
              spoza Polski latwo mozesz rzucac hasla ze mlaskacz to albo
              wlacicciel kota alika tamto

              --
              mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
              naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
              juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:03
            oj szaro, ja absolutnie niczego ci w usta nie wciskam ani nie
            zamierzam
            nie gloryfikowalas, ale pare zdan popioerajacych napisalas:)
            przeciez slonce kaszub jasno mowi ze kryzysu nie ma, ba minister
            finansow jan vincent stwierdza ze Polska moze nawet zarobic na
            kryzysie hehe
            ciekawi mnie tylko ze na forum jak tylko pojawia sie wkestia
            zwiazana z budzetem itd to znajdzie sie grupa osob wyskakujacych z
            kosciolem
            --
            mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
            naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
            juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:20
              Jacku, nigdy nie napisałam na forum zdania popierającego obecny rząd, bo go nie
              lubię - choć fakt, że poprzedniego nie lubiłam bardziej. Ty byś chciał, żebym
              takie napisała, ale nie wszystko jest takie proste, jak w Twoim schemacie.

              W przypadku kryzysu - rząd postępuje pod tym względem słusznie. Ostatnie, co
              jest teraz Polsce potrzebne, to panika Polaków i masowe wycofywanie pieniędzy z
              kont bankowych. Pytanie tylko, czy powstaje jakiś sensowny program łagodzenia
              skutków kryzysu...

              Głupio natomiast postąpił prezydent, który jako jedyny wyrwał się z
              koniecznością interwencji państwowej i z sianiem paniki (robiłam zestawienia
              wypowiedzi polityków, ekonomistów, przedstawicieli NBP i KNF itd. na temat
              kryzysu - siał panikę jako jedyny). Sytuacja w Polsce jest o tyle trudna, że
              jest do odratowania
              • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:33
                droga szaro
                powiedz mi o jakiej interwencji prezydenta mowisz?byc moze z uwagi
                na natlok pracy przeoczylem
                jedyne co kojarze to ze prezydent chcial rady gabinetowej i rozmow
                na temat sytuacji gospodarczej w kraju w obliczu mozliwosci kryzysu
                w Polsce
                Tusk mowi ze nie ma o czym gadac bo kryzysu nie ma i nie bedzie, ba
                minister finansow mowi ze mozemy zarobic na tym - dziwnym trafem
                wczoraj w sejmie zapowiadal ze byc moze, powtarzam byc moze trzeba
                zrewidowac prognoze wzrosu PKB
                Tusk mowi ze nie ma o czym gadac z Kaczorem p czym jedzie do Francji
                i gada z Sarkozym co mozna robic w obliczu kryzysu.
                Ja po prostu chce aby wszystkich traktowac jedna miara, moze juz
                zapomnialas jak tvn z luboscia przekazywal w faktach ze po jakiejs
                wypowiedzi pisu gielda spadla o 2 czy 3 procent, jako nie wspominaja
                o ile spadla gielda w przeciagu ost roku, kiedy nie bylo mowy o
                ogoloswiatowym kryzysie
                teraz kiedy trzeba naprawde wypracowywac mozliwe rozwiazania dla
                nadciagajacej katastrofy to rzad bawi sie z pzpn za pomoca swinskiej
                glowy
                --
                mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
                naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
                juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
                • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:45
                  Sprawa kryzysu ciągnię się na pewno od ponad roku, jeśli nie dłużej. Tego
                  ogólnoświatowego. Gdybyś czytał regularnie "Puls Biznesu", "Parkiet", "Gazetę
                  Prawną" - to by Cię to nie zaskoczyło.

                  Prezydent nie mówił o swojej interwencji, ale wyskoczył jak Filip z konopi z
                  tym, że kiedy pojawią się problemy, to oczywiście będzie interwencja państwowa,
                  od tego państwo jest (a banki to instytucje komercyjne, a nie charytatywne - nie
                  jest mądrą rzeczą mówić im: "bawcie się dalej, jak się pomylicie i wszystko
                  przerąbiecie, to z budżetu naprawimy wasze błędy, don't worry" - z tego samego
                  względu wprowadzanie w życie planu Paulsona w USA jest decyzją kontrowersyjną,
                  podobnie jak zwiększenie gwarancji bankowych w Europie)

                  Słuchałam wypowiedzi Rostowskiego na posiedzeniu Rady Ministrów - i raczej w
                  tym, co mówił, nie odbiegał od wypowiedzi takiego np. Skrzypka z NBP albo
                  przedstawicieli KNF.

                  Szopki z rozmowami premier-prezydent są w ogóle groteskowe, bo oni się powinni
                  umówić tajnie, bez fleszy, uzgodnić między sobą plan działania i nie sugerować
                  społeczeństwu, że mamy poważny problem. A oni obaj zachowują się jak dzieci...
                  • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:54
                    mnie sprawa kryzysu nie zaskoczyla, ogolnie malo rzeczy mnie
                    zaskakuje
                    odnosnie ostatniego akapitu, nie ma mozliwosci tajnych spotkan bo i
                    tak wszystko wycieka, raz z jednej raz z drugiej strony, przewaznie
                    ze strony rzadowej, ja mowilem o wystapieniu vincenta w sejmie a nie
                    na radzie ministrow
                    pocieszajace jest dla mnie przyslowie ze kazdy kij ma 2 konce, niech
                    obecna ekipa za pomoca palikotow nowakow czy iesiolowskich obraza
                    prezydenta, ale Tusk niech pamieta ze jak teraz na takie jazdy sobie
                    pozwala to niech nie ma pretensji ze pozniej bedzie sie robilo
                    dokladnie to samo z nim
                    szaro - jako ze jestem cytujac klasykow PO bydlem i niedorznieta
                    watacha, czy mozesz mi wyjasnic, dlaczego USA oraz teraz UE wspomaga
                    a nawet nacjonalizuje banki itd, a kaze Polsce oddawac kase
                    wpompowana w stocznie?czy i tu i tu nie ma naruszenia prawa
                    konkurencji?
                    --
                    mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
                    naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
                    juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
                    • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:38
                      > watacha, czy mozesz mi wyjasnic, dlaczego USA oraz teraz UE wspomaga
                      > a nawet nacjonalizuje banki itd, a kaze Polsce oddawac kase
                      > wpompowana w stocznie?czy i tu i tu nie ma naruszenia prawa
                      > konkurencji?

                      Oczywiście, że jest to przypadek analogiczny. Nie podoba mi się plan Paulsona,
                      to jest moim zdaniem trochę przedłużanie agonii - albo zamiatanie śmieci pod
                      dywan. Napisałam to zresztą wyżej - że to kontrowersyjne decyzje, nawet
                      napisałam, dlaczego.
                      Podobnie uważam o pompowaniu państwowych pieniędzy w stocznie.
                      Ale to prawda, że występuje tu niesprawiedliwa niekonsekwencja.

                      W ogóle - zadziwia mnie Twoje infantylne podejście do sytuacji w kraju. Ta
                      satysfakcja, to pocieszanie się... Zupełnie, jakby Ci się wydawało, że oglądasz
                      film albo grę komputerową. Zapewniam Cię, że dla nas wszystkich będzie lepiej,
                      jak ktoś w końcu zacznie po prostu rządzić, zamiast się mścić i odgrywać.
                      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:48
                        no coz, chociaz w tej kwestii stoczni wyjasnilas mi o co biega:)
                        tak sobie patrze na dzisiejsze notowania, w sumie skoro na calym
                        swiecie jest wyprzedaz, to ktos i tak na tym dobrze zarabia bo udaje
                        mu sie kupic akcje po niskim kursie
                        czy mam podejscie infantylne?hmm mozliwe, nie wiem czy masz okazje
                        obracac sie w kregach politykow,zobaczylabys na wlasne oczy jak to
                        oni chca rzadzic sprawnie, madrze i z mysla o tym by zylo sie lepiej-
                        wszystkim
                        polecam ci szaro do przeczytania w wolnej chwili
                        fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/wladza-w-stanie-rozkoszy,1192393,2789
                        czekam tylko az slawek nowak wyjdzie i powie ze ten kryzys ktory
                        ostro da polakom po pupie to wina prezydenta i nieodpowiedzialnej
                        opozycji, bo to przez nich PO nie mogla zapobiec nadchodzacej
                        katastrofie
                        --
                        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
                        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
                        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
                        • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 11:59
                          Nie wiem z jakiego powodu odczuwasz satysfakcję. To jest dla mnie infantylne.
                          Mnie to raczej przygnębia, jak się nad tym zastanowię. Polityków trochę znam, z
                          pierwszej albo drugiej ręki - i złudzeń za wielu nie mam. Ale to mnie jakoś nie
                          cieszy.

                          A wzbogacić się... wiesz - szmalcownicy wzbogacili się i na wojnie światowej,
                          spekulanci zawsze wygrywają na kryzysach, ale większość jednak dostaje w dupę.

                          Chociaż fakt, że sprawnie grając, Europa Środkowo-Wschodnia może jakoś na tym
                          wszystkim coś ugrać. Tu nie było takich problemów ze złymi kredytami, tu banki
                          nie miały tak liberalnego podejścia - katastrofa na rynkach zachodnich to może
                          być moment na ekspansję spółek z Polski, Czech, Ukrainy...

                          A chwili wolnej chwilowo nie mam :) Potem przeczytam.
                          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:06
                            szaro, ale czemu ty ciagle piszesz ze ja odczuwam jakas satysfakcje,

                            kiedy patrze na np ten wykres:
                            gielda.onet.pl/0,77,365,spolki.html?isin=PLKGHM000017
                            to martiwe sie, infantylne dla mnie jest zachowanie np kontika,
                            ktory z pozycji emigranta uwaza ze jest wujkiem dobra rada i zna
                            wszystkie rozwiazania, a jak cos zlego sie dzieje to i tak wini za
                            to kaczora mlaskacza itd
                            szaro a czy mozesz mi powiedziec czy mozliwa jest nastepujaca
                            sytuacja, jako ze banki w Polsce sa w dobrej kondycji, ale ich
                            wlascicielami sa zagraniczni inwestorzy, czy dla ratowania np
                            centrali moga korzystac z funduszy nalezacych do polskich oddziałow?
                            apropo ekspanskji, to moze by byla taka mozliwosc ale potrzeba do
                            tego kasy, a patrzac jak spada wartosc polskich spolek to nie wiem
                            skad one maja miec fundusze na podboj zachodu
                            --
                            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
                            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
                            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
                            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 12:46
                              z tego, co wiem, to taki inwestor strategiczny ma właśnie pozycję głównego
                              udziałowca - a nie "właściciela" - nie może więc działać na szkodę spółki. Inna
                              sprawa, jakie są możliwości obejścia takich przepisów, a są na pewno :-|

                              Z polskimi spółkami nie jest tak źle, jak na razie spadki ich wartości na
                              giełdzie są raczej wywoałane wahaniami na globalnych rynkach niż ich
                              rzeczywistymi zyskami. Opinia o tej ekspansji to opinia różnych zagranicznych
                              ekonomistów, a nie mrzonki tutejszych polityków. Ja się nie znam na tyle, żeby
                              to dobrze coenić.

                              Pisze o satysfakcji - bo sam tak piszesz. Że "odczuwasz satysfakcję" albo
                              "pocieszasz się tylko" (przyszłym odwetem na Tusku - na pewno tego chcesz?). I
                              naprawdę nie rozumiem, z czego tu się cieszyć.
            • 2szarozielone Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:21
              Aaaaa, no i mi wcisnąłeś, bo do mojej wypowiedzi podpiąłeś się ze swoją
              satysfakcją, że wcześniej popierałam rząd, a teraz krytykuję jego decyzje - choć
              w swoim poście nie zrobiłam ani jednego, ani drugiego (przeczytaj jeszcze raz)
            • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:24
              jaceks20 napisał:

              >
              > ciekawi mnie tylko ze na forum jak tylko pojawia sie wkestia
              > zwiazana z budzetem itd to znajdzie sie grupa osob wyskakujacych z
              > kosciolem

              Bo kościół sporo nas niestety kosztuje.
              Spójrz: Założmy, że na wojskowych etatach jest około 500 kapelanów woskowych i
              kazdy z nich kosztuje nas tylko 3000 pln/mies - mamy 18 000. Katecheci -
              załóżmy, ze jest tylko 10 000 szkół i w każdej tylko 2 katechetów kosztujacych
              tylko 2500 pln/mies. - 600 000 000.
              Zwolnienie z podatku od gruntów i nieruchomości - załóżmy, ze Kościół dysponuje
              500 000 ha (tylko) i ma tylko tysiąc różnego rodzaju budynków (nie tylko
              sakralnych). Myślę, ze mozemy spokojnie załozyć kolejny miliard "w plecy". Do
              tego dochodzi sponsorowany przez państwo specjalny fundusz emerytalny dla księży
              - kolejne pół miliarda. Nie do policzenia sa wszelkie ulgi na prowadzenie
              biznesu - państwo traci tu w dwójnasób - bankrutją zwykli biznesmeni konkurujacy
              z biznesmenami w sutannach, ci drudzy zas nie odprowadzają podatków. Powiedzmy
              kolejne 2 miliardy. Przy bardzo ostrożnych i niepełnych szacunkach daje nam to
              kwotę ponad 3 miliardów złotych. Jest więc o czym rozmawiać, bo to spora kwota i
              biedne państwo, jakim jest Polska mogłoby ją z pewnością lepiej spożytkować. Na
              przykład na 150 kilometrów autostrady (koszt 1 km, to około 8 mln USD.)
              --
              Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
              • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:39
                lupus, zakladam ze masz racje z tymi wyliczeniami
                w sumie nie bronie kosciola bo jest mi dosc obojetny, ot opisalem
                tylko schemat ze przy okazji dyskusji o kasie zawsze pojawia sie
                kosciol
                jednoczesnie lupus chcialbym zauwazyc jedna rzecz, znasz realia
                polityczne, zapewne cos w rodzaju opodatkowania kosciola moznaby
                wprowadzic, tylko nie nazywajac tego podatkiem i nie na duza skale
                od razu, cos jak z Krusem
                --
                mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
                naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
                juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
                • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 10:58
                  Znam realia i dlatego szlag mnie trafia.
                  Wiekszośc z tego, co wypisałem jest nienaruszalna, bo gwarantowana przez
                  Konkordat. A to bodaj jedyna nasza umowa międzynarodowa, której nie możemy
                  renegocjować, a jedynie zerwać. Co z kolei skutkowałoby obniżeniem wiarygodności
                  na arenie miedzynarodowej. I pomysleć, ze ratyfikował to lewicowy parlament, a
                  podpisał lewicowy prezydent.
                  --
                  Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
      • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:28
        hmm widac niektorym wszystko sie kojarzy
        wyjasnij mi prosze co wg ciebie ma oznaczac opodatkowanie kosciola,
        ktorego?w Polsce jest ponad 200 zwiazkow religijnych, nazywanych
        potocznie kosciolami
        moze ksiadz powinien odprawiac msze jako usluge i z tego tytulu
        wystawiac fakture itd
        --
        mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
        naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
        juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
          • jaceks20 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:36
            zdobywanie wiedzy jest naprawde rzecza niezwykle potrzebna w zyciu i
            czasami nawet darmowa
            istnieej wiele fundacji dzialajacych przy kosciele katolickim jak
            rowniez inncyh ktore pomagaja kobietom, nie tylko w ciazy ale
            rowniez w innych sytuacjach w zyciu
            swoje postulaty zglos tam gdzie narodzilo sie haslo
            by zylo sie lepiej- wszystkim!! hehe
            --
            mozna byc optymista w dziedzinie historii, bo tam wszystko zalezy od
            naszego wyboru. Ale w dziedzinie metafizyki trzeba byc pesymista. Tu
            juz nie mozemy wybierac, sami jestesmy mniej wiecej wybrani.
        • lupus76 Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:35
          Na zasadzie takiej, jak niemiecki kirchensteuer - przekazujesz na wskazany przez
          siebie związek wyznaniowy określoną część dochodu, z uzysku ten związek
          odprowadza podatki. Proste?
          --
          Jak ktoś twierdzi, że ma wszystko w małym palcu - nie dziwota, ze leci w xuja...
        • trypel Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:38
          każdy z tych 200 kosciołów powinien prowadzić księgi mówiące o tym ile wziął za
          co (sluby, chrzty, pogrzeby itd) za prowadzenie działalnosci typu wycieczki
          zwane pielgrzymkami i milion innych rzeczy przynoszacych dochód. I od tego
          normalne podatki...
          Aha - i prawo US do robienia podpuch kontrolowanych :)
          --
          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
    • zwroclawianka gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:38
      ktoś powiedział, że gdyby mężczyźni rodzili, znieczulenie/cesarka
      byłoby obowiązkowe, a na życzenie można by z tego zrezygnować.. a
      pani Kopacz wzbudza we mnie niepomierne zdumienie. Aż sprawdzę, czy
      ona aby w wieku rozrodczym, czy swojej córce też życzyłaby 3-
      dobowego porodu..
      • nekomimimode Re: gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:42
        zwroclawianka napisała:

        > ktoś powiedział, że gdyby mężczyźni rodzili, znieczulenie/cesarka
        > byłoby obowiązkowe, a na życzenie można by z tego zrezygnować..

        heh no właśnie! to by była swiętość wokół której wszystko by się
        kręciło


        --
        Chcecie żeby wasi synowie wyrośli na ludzi? Wychowujcie ich na baby
        =D
      • bertrada Re: gdyby mężczyźni rodzili 10.10.08, 09:46
        Gdyby to oni rodzili i byli w ciąży, to oni byliby traktowani jak inwentarz.

        A pani Kopacz może miała jakiś hipercieżki poród bez znieczulenia i jeszcze może
        była potraktowana przez personel jak krowa do wycielenia i dlatego teraz mści
        się na innych kobietach. Wszakże traumatyczne przeżycia powodują nieodwracalne
        zmiany w mózgu.
        --
        Czasem trzeba polemizować z matołem by nie słuchano tylko jego głosu.
    • betizuch Re: zawsze kosztem kobiet 10.10.08, 09:52
      ja nigdy nie zdecydowalabym sie na znieczulenie podczas porodu,wiaze sie to
      duzym ryzykiem...paraliz od pasa w dół i duzo innych powikłan..cesarke
      rowniez..po porodzie naturalnym kobieta dochodzi do siebie czsem juz po dwoch
      dniach a po cesarce duuuzo pozniej!