Dodaj do ulubionych

vagina dentata

14.06.26, 12:41
Pytanie do chłopców: napotkaliście kiedyś posiadaczkę? Nawet w formie szczątkowej, bądź zupełnie przenośnej? 😃
Obserwuj wątek
    • baenzai Re: vagina dentata 14.06.26, 13:35
      Tylko w filmie.
    • tapatik Re: vagina dentata 14.06.26, 20:22
      Z samego opisu na Wiki wynika, że jest to mit.
      Natomiast istnieją kobiety, które lubią niszczyć mężczyzn psychicznie.
    • wlczm Re: vagina dentata 14.06.26, 20:47
      Ja nie jestem chlopcem, a spotkalam!

      U Italo Calvino. Rodzice prenumerowali "Literature na Swiecie", bylo tam mnostwo rzeczy nie za bardzo dla dzieci wink
      • 999karolina Re: vagina dentata 14.06.26, 21:37
        Myślę, że ten mit jest wymyślony z pewnością przez jakiegoś faceta i w sposób symboliczny pokazuje, że pożądanie seksualne może być wykorzystane do czegoś co potocznie nazywane jest "obcięciem jaj". Znam (i pewnie każdy zna) wiele przypadków takich działań. Niektóre kobiety mniej lub bardziej świadomie potrafią to skutecznie robić (czasem zresztą później tego żałują).
        • wlczm Re: vagina dentata 15.06.26, 10:11
          wymyślony z pewnością przez jakiegoś faceta

          Przez wielu, jak juz, bo to motyw znany w wielu niepowiazanych ze soba starych kulturach, ponoc powszechnie. Ja to chyba nawet lubie te antropologiczna interpretacje: wiaze sie z chlopieco-meskim rytualem przejscia. Chlopiec = strach przed kobiecoscia, sex = oswojenie/pokonanie kobiecosci, mezczyzna = koniec leku przed kobieta. W tej perspektywie osoby homoseksualne pozostawalyby w dzieciectwie. Cos w tym jest.
          • 999karolina Re: vagina dentata 16.06.26, 14:16
            Ciekawa, bardzo fajna interpretacja. Faktycznie coś w tym jest. Homoseksualista trochę się chyba jednak wymyka. Bo strach przed kobiecością i chęć jej oswojenia/pokonania dotyczy raczej osób w jakiś sposób zafascynowanych czy choćby zaintrygowanych kobiecością. Homoseksualisty kobieta nie kręci, nie niepokoi, więc jest niejako z boku, nie czuje (tak jak hetero) potrzeby brania udziału w jej oswajaniu czy pokonywaniu. Czy w związku z tym pozostaje chłopcem? Być może.
            • obrotowy "oswajania" kobiety ? 16.06.26, 17:02
              999karolina napisała:
              ... nie czuje (tak jak hetero) potrzeby brania udziału w jej oswajaniu ....


              ciekawe...

              bo jako 100%-hetero tez takiej potrzeby nie czuje ...

              kobieta to nie "kun" - ktorego trza oswoic, by potem bezpiecznie na nim jezdzic.

              "jazda" i owszem , - ale z kobieta, a nie na kobiecie...

              • 999karolina Re: "oswajania" kobiety ? 16.06.26, 21:38
                obrotowy napisał:

                bo jako 100%-hetero tez takiej potrzeby nie czuje ...
                >

                To normalne. Po prostu dużo czasu minęło i zapomniałeś, że kiedyś czułeś. Zresztą wtedy może nawet nie zdawałaś sprawy, co czujesz smile
                • obrotowy brak zgody. 16.06.26, 22:45
                  999karolina napisała: >
                  > To normalne. Po prostu dużo czasu minęło i zapomniałeś, że kiedyś czułeś.
                  Zresztą wtedy może nawet nie zdawałeś sprawy, co czujesz smile


                  brak zgody.
                  prawie cale zycie zawodowe spedzilem na uczelniach.
                  a tam raczej nie ma kobiet chetnych do "oswajania" - sa tylko te samodzielne.

                  - co mi zreszta calkowicie odpowiadalo.
                  oczywiscie wiem, ze jest spora grupa mezczyzn chcacych "oswajac" (podporzadkowac) sobie kobiety

                  ale tacy nie maja czego szukac w kregach akademickich.


                  • 999karolina Re: brak zgody. 16.06.26, 23:49
                    obrotowy napisał:

                    > prawie cale zycie zawodowe spedzilem na uczelniach.
                    > a tam raczej nie ma kobiet chetnych do "oswajania" - sa tylko te samodzielne.

                    Po pierwsze nie do końca chyba zrozumiałeś przedstawioną fajną koncepcję interpretacji mitu. Niepotrzebnie traktujesz ją dosłownie. Mówiąc w uproszczeniu chodziło w niej raczej nie tyle o oswojenie kobiety przez mężczyznę, lecz o oswojenie lęku i niepokoju mężczyzny wobec kobiety.

                    Po drugie gdy pracowałeś na uczelni to już raczej byłeś po tym procesiesmile
                    >
                    • obrotowy brak niezgody. 17.06.26, 00:00
                      999karolina napisała:
                      Mówiąc w uproszczeniu chodziło w niej raczej nie tyle o oswojenie kobiety przez mężczyznę,
                      lecz o oswojenie lęku i niepokoju mężczyzny wobec kobiety.


                      naturalnie - wiem to.

                      ale nie odnioslem sie do aspektu psychologicznego tego okreslenia - od tego jest forum psychologia

                      a tylko do (jego) aspektu spolecznego.
                    • 999karolina Re: brak zgody. 17.06.26, 11:42
                      W aspekcie społecznym to się zgadzam. Ale trzeba jednak pamiętać, że sporo mężczyzn chce mieć oswojone kobiety, a także, że sporo kobiet lubi być oswojona przez faceta. Czasem nawet te, które się afiszują z potrzebą niezależności.
                      Różnie bywa wink
                      • tapatik Re: brak zgody. 18.06.26, 10:39
                        Oswajanie kobiety?
                        Jak się oswaja kobietę? smile
                        To może być najciekawszy wątek na tym forum.
                        • extramuralruraoccasional Re: brak zgody. 18.06.26, 10:48
                          Jak się oswaja kobietę?

                          Normalnie, jak każde stworzenie. Karmienie z ręki za pożądane zachowania, karcenie za niepożądane. 😂😂😂
                          • obrotowy no tak... 18.06.26, 17:38
                            extramuralruraoccasional napisał:

                            > Jak się oswaja kobietę?
                            >
                            > Normalnie, jak każde stworzenie. Karmienie z ręki za pożądane zachowania, karce
                            > nie za niepożądane. 😂😂😂


                            no tak... z bezrobotna i i taka bez dochodow - to sie moze udac.

                            - chociaz i tu istnieje ryzyko, ze tresura moze sie jej nie spodobac i pojdzie "w dluga" - by troche zarobic...


                            • extramuralruraoccasional Re: no tak... 18.06.26, 17:41
                              To taka metafura była. Przenośnia, znaczy.
                          • woelfin Re: brak zgody. 05.07.26, 22:03
                            Normalnie, jak każde stworzenie. Karmienie z ręki za pożądane zachowania, karcenie za niepożądane. 😂😂😂

                            No ale to jeszcze trzeba miec najsampierw ten no jak mu tam zwierzecy magnetyzm, zeby z reki baba jadla... dajmy na to rogaliki 😂

                        • 999karolina Re: brak zgody. 18.06.26, 17:51
                          tapatik napisał:

                          > Oswajanie kobiety?
                          > Jak się oswaja kobietę? smile
                          > To może być najciekawszy wątek na tym forum.
                          >
                          Nie jest proste, ale możnasmile I one czasem to lubią.
                          Podstawowa ogólna zasada: trzeba to robić delikatnie i tak, żeby się nie zorientowała
                          Oswajanie trzeba odróżnić od tresury, na którą prosty przepis znajdziesz niżej smile
                          • tapatik Re: brak zgody. 19.06.26, 12:35
                            To ja bardzo proszę o więcej, może być tu albo w oddzielnym wątku, bo temat bardzo intrygujący. I wygląda na taki, w którym obie strony wygrywają.
                            • 999karolina Re: brak zgody. 21.06.26, 16:17
                              tapatik napisał:

                              > To ja bardzo proszę o więcej, może być tu albo w oddzielnym wątku, bo temat bar
                              > dzo intrygujący. I wygląda na taki, w którym obie strony wygrywają.
                              >

                              Niestety, raczej nie da (przynajmniej ja nie potrafię) zrobić jakiejś zwięzłej uniwersalnej instrukcji. To jak z oswajaniem każdego stworzenia (wiem, że to niepoprawne porównanie, więc proszę mi tego nie wytykać) . Zależy od okoliczności, charakteru, celów oswajania itp.


            • extramuralruraoccasional Re: vagina dentata 17.06.26, 15:14
              Skoro uogólniłyście to rozpatrując również homoseksualistów, to chciałbym zauważyć, że chyba bierzecie pod uwagę homoseksualistów tylko czynnych. 😂

              Ale w takich uogólnieniach sprawa ma znacznie szerszy aspekt, że przypomnę piosenkę wykonywana przez zapomnieniu już zespół Mr Zoob 😂😂😂

              youtu.be/uLU2yGiInmM?is=WJMDx381KvmBdCyh
              • 999karolina Re: vagina dentata 17.06.26, 15:38
                extramuralruraoccasional napisał: chciałbym zauwa
                > żyć, że chyba bierzecie pod uwagę homoseksualistów tylko czynnych. 😂
                >

                To orientacje są czynne i nieczynne? Wydawało mi się, że homoseksualistą (podobnie jak hetero) się po prostu jest. Bez względu na to, czy np. ma się aktualnie partnerkę/partnera
                • extramuralruraoccasional Re: vagina dentata 17.06.26, 15:53
                  Jeny, nie rozumiesz. 😃 Spróbuje wyjaśnić to delikatnie: czynnych i biernych, czyli jebiących i jebanych, w zalezności od użytego imiesłowu, czynnego badź biernego. Tak w skrócie, choć niektóre środowiska mogą tytułować to inaczej. 😂
                  • 999karolina Re: vagina dentata 18.06.26, 17:52
                    extramuralruraoccasional napisał:

                    > Jeny, nie rozumiesz. 😃

                    Joe, naprawdę tak sobie wyobrażasz taki związek
                    • extramuralruraoccasional Re: vagina dentata 18.06.26, 22:41
                      Nigdzie nie wspomniałem o żadnym związku, jedynie o różnych rolach i czynnościach fizycznych i fizjologicznych, które zresztą pewnie mogą być nieraz zmienne
                      • 999karolina Re: vagina dentata 21.06.26, 16:19
                        extramuralruraoccasional napisał:

                        > Nigdzie nie wspomniałem o żadnym związku, jedynie o różnych rolach i czynnościa
                        > ch fizycznych i fizjologicznych, które zresztą pewnie mogą być nieraz zmienne

                        OK, ale tak czy owak nie bardzo rozumiem, o co chodzi
                        • baenzai Re: vagina dentata 21.06.26, 17:16
                          Czynny wsadza ptaka, bierny daje sobie wsadzać.
                          • obrotowy zapomniales o kobiecej pozycji 21.06.26, 20:33
                            baenzai napisał:
                            > Czynny wsadza ptaka, bierny daje sobie wsadzać.


                            zapomniales o kobiecej pozycji - "na jezdzca"
                          • 999karolina Re: vagina dentata 21.06.26, 20:43
                            baenzai napisał:

                            > Czynny wsadza ptaka, bierny daje sobie wsadzać.

                            To z grubsza rozumiem. Ale wydaje mi się, że to się w trakcie zmienia, więc nie jest tak, że ktoś jest zawsze czynny, a ktoś zawsze bierny.
                            Ale ok, nie znam się, nie wnikam,
          • baenzai Re: vagina dentata 17.06.26, 15:24
            wlczm napisał(a):

            > Chlopiec = strach przed kobiecoscia, sex = oswojenie/pokonanie kobiecosci, mezczyzna = koniec leku p
            > rzed kobieta. W tej perspektywie osoby homoseksualne pozostawalyby w dzieciectw
            > ie. Cos w tym jest.

            Strach to może być co najwyżej o to czy sprzęt nie odmówi posłuszeństwa. Albo czy gumka się nie zsunie.

            Prędzej bym powiedział, że jakaś tam część kobiet odczuwa lęk przed męskością w swojej waginie albo ustach.
            • permet Re: vagina dentata 21.06.26, 12:10
              mlody, nie znasz sie. dosc duza czesc mezczyzn odczuwa strach przed kobiecoscia i kobieca seksualnoscia.

              wsrod nich sa i tacy, ktorzy podswiadome postrzegaja wyzwolona kobieca seksualnosc jako sile destrukcyjna, ktora moze zdominowac albo zniewolic mezczyzne.
    • extramuralruraoccasional Re: vagina dentata 16.06.26, 15:49
      A niechby i dentata, byle zęby białe były 😂😂😂
      • perfum Taki Vacek to lubi raczej... 16.06.26, 22:57
        extramuralruraoccasional napisał:
        > A niechby i dentata, byle zęby białe były 😂😂😂


        Taki Vacek to lubi raczej... te vaginy bezzebne...

        same dziąsla mu wystarcza...
    • obrotowy vagina dentata - do tego prostata. 18.06.26, 01:51
      nie chodzi o prosta (czy krzywa) vagine, a tylko o gruczol PROSTATY u chlopa.


      3miejmy sie trudnosci po obu stronach smile
    • searam Re: vagina dentata 20.06.26, 22:19
      Nie podskakujmy matce Naturze...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka