Dodaj do ulubionych

zakochana i...samotna

14.02.08, 22:41
Walentynki...oczywiście spędzone w samotności,w okropnych "czterech
ścianach".. Ja głupia studentka miałam dzisiaj wieeelką nadzieję na
chociaż małą walentynkę. No tak...nadzieja matką głupich. Ale ja
nadal będę z nadzieją czekać...na Niego. Może wreszcie zobaczy we
mnie nie tylko koleżankę,lecz kogoś...na kogo czekał całe życie.
Tylko czy to możliwe,żeby Ktoś tak wspaniały zauważył taką szarą
myszkę jaką jestem ja... To jest naprawde wspaniały człowiek.
Zabawny, inteligentny, pomocny i wielki z Niego optymista. Nie to,co
ja... Czy ktoś ma może jakiś pomysł,aby "mój ukochany" zwrócił na
mnie uwagę? Bardzo proszę o pomoc Panów i Panie. Ja naprawde nie
chce być samotna...
Obserwuj wątek
    • belonely Re: zakochana i...samotna 14.02.08, 23:29
      Hej! Jeśli chcesz by zaczął dostrzegać Cię to zacznij działać. Życie jest
      krótkie, nie czekaj na cud. Głowa do góry, poradzisz sobie. Milość przenosi góry!
    • martitka26 Re: zakochana i...samotna 16.02.08, 19:46
      czesc nawet nie wiesz jak cie rozumiem. tez poznalam fajnego
      chlopaka i sie zakochalam. po paru spotkaniach nie moge sobie go
      wybic z glowy. jest ciezko
      • kruz7 Re: zakochana i...samotna 17.02.08, 00:26
        Co zrobiłyście, aby zainteresować go sobą. Może ma facet jakieś słabe punkty,
        zainteresowania. Zawsze można zaproponować mu pomoc. U mnie to skutkuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka