robert9924
20.06.07, 07:35
ARTYKUŁ - POLSKA
Numer 25/07, strona 20
Mazury giną
Wyschnięte jeziora, zniszczone lasy, upadek turystyki. Wszystko przez boom
budowlany. A dokładniej przez żwir.
Nie ma drugiej Krainy Wielkich Jezior. Unikalnego systemu naturalnie i
sztucznie połą-czonych akwenów może nam pozazdrościć cała Europa. W
ukształtowany przez lodowiec mazurski pejzaż wpisuje się równie
niepowta-rzalny krajobraz starych wsi i miasteczek, przydrożnych kapliczek i
drewnianych kościółków. Już niedługo sami możemy to zniszczyć.
Kraina Wielkich Jezior, tak jak cała Polska, zamienia się w plac budowy.
Pisarz Kazimierz Orłoś mówi o znikającym pejzażu, dewastowanym niepohamowaną
wycinką lasu i samowolą budowlaną. O wyrębie starych szpalerów, sadzonych
jeszcze za Niemca, bo drogi zbyt wąskie, a ruch samochodowy coraz większy.
Publicyści piszą o tandetnych Mazurach, oszpeconych brzydką architekturą,
skła-dami materiałów budowlanych i tęczowymi plamami benzyny na wodzie.