Dodaj do ulubionych

Masłoska rzondzi

IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 20:41
Powiem nieskromnie, że tytuł tego wątku wydaje mi się świetny, ale od razu
dodam skromnie, że nia ja niestety go wymyśliłem. Przeczytałem tę frazę jakiś
czas temu w jakimś tekście o książce Masłowskiej; może był to nawet tytuł
jakiejś recenzji.

A teraz super kawałek z książki. Jedna z postaci opowiada jak nie zdała
matury:
"Serialnie, ustną z religii. Zapytała mnie ta kobieta, czy Bóg jest. To ja
całkiem zgłupiałam z nerwów, w końcu strzelam, że odpowiedź A, że jest. Ale
ona była tak cięta za ten dziennik, za wszystko tam opisane, palenie
papierosów, pokazywanie majtek, że i tak mnie oblała, powiedziała wobec
komisji, że niby że zrzynałam, że sama tego niby nie wiedziałam, tylko
zrzynałam od kogoś. I oblała mnie" (s. 132-133).
Obserwuj wątek
        • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 21:02
          słuchaj jd , zaczym zacznę trawić to dzieło wulgarne , to ci doniosę , że
          zwolnili faceta tego co egzaminował z filozofii Paulinę - mozna by w tym
          miejscu przytoczyć Masełko , że to było kurewsko zajebiste ze strony uczelni.
          Do czego ty mnie jd namawiasz, do przytaczania takich słów.
          dialekt i gwara będzie teraz na porządku dziennym i nie wiem jak to rozwiązać.
          Do dwóch tygodni musimy zdecydować jaką gwarę wybierze Paulina - namawia mnie
          na Olsztyn i na weekend będę musiała z nią jechać , tylko gdzie , gdzieś na
          wieś lub bazar.
          Kto na forum moze rozmawiać gwarą jak myslisz ?
          zabieg udany !!!
          • Gość: brzoza2 Re: Masłoska rzondzi IP: *.chello.pl 18.02.03, 21:16
            rita - bardzo sie ciesze, ze wszystko ok. Ale z jakim wynikiem, a dokładniej: z
            jaką diagnozą i decyzjami, co dalej?

            jd - twoje szczęście, że nie mam teraz czasu, poniewaz musze pisac swoje
            wypracowanie na jutro. (Ale oczywiscie nie moge sie powstrzymac przed
            podgladaniem forum - czy to już nałóg?)
            Dlatego nie mam też czasu, aby dosadnie, acz w dobrym stylu i na właściwym
            poziomie odpowiedziec na twoją impertynencję, jaką bez wątpienia jest ten
            właśnie wątek!
            Musze ci jednak przyznać, że zacytowany kawałek jest dobry. Niech ci będzie.

            rita - jak dizsiejszy trening? Tomek zaskoczył?

          • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 21:22
            Zrozumialam wreszczie tomka, tenis to monotonny trening i miał prawo
            przechodzić kryzys. Zrozumiałam , że czas zmienić coś w treningach i tak
            wymysliłam , że w przerwach zbierania pilek zrobię mu ogólnorozwojówkę, dość
            ciekawą i rywalizującą, niestety ze mną. Muszę przyznać, że w biegach był
            lepszy oraz w łapaniu turlikających się pilek. Był cały spocony i zadowolony
            jak i Daria. Trening zrobił się nawet bardziej efektywny, teraz czekaja z
            ochotą na następny.
            Dobrze wymyśliłam chyba - nie ?
            Karol Stopa napisał do mnie, podał jakąś stronę ale nie mam czasu na nią wejść.
            Nie martw się do masełka musze się nakręcić, ale drugi raz to ją nie
            przeczytam, zaczełam i zobaczyłam , że jeszcze bardziej ją nie rozumię, łapię
            tylko wulgarne słowa - ale po co - pytam się ciebie, po co mi nią się
            zchłystywać, jedyna lekcja z niej to mogę nauczyć się prawidłowo rzygać.
            • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 22:52
              Rita, gratulacje w związku z zabiegiem, a także w związku z uatrakcyjnieniem
              treningu.
              Przypatrz sie bez uprzedzeń dziełu Doroty - tam nie ma aż tak wielu wulgaryzmów
              jak sie wydaje i głosi; dostrzeżcie też poczucie humoru. I napisz coś więcej o
              wyrzucenieu tego faceta od filozofii.

              Brzozo, szczególne podziękowania za dobre słowo o Dorocie.
                    • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 08:40
                      Ja też tak dokładnie wszystkiego nie rozumiem. Spid to pęd, energia, bycie w
                      dobrym rozruchu fizyczno-psychicznym; a ta wojna to trochę chyba tak jak
                      mówisz, troche ogólne społeczno-polityczne tło wydarzeń - niejasne,
                      histeryczne, pełne kretyńskich namiętności i przesądów.
                      • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 20:51
                        Masełko mnie wkurza, tam nie ma czym się delektować. Budzi ona we mnie niesmak.
                        Zobacz jak Silny zachowuje się w mieszkaniu Ali. Jego zachowanie było ponizej
                        norm przyzwoitości, nie wyobrażam sobie coś takiego, żeby sikać do doniczek z
                        kwiatami, na dywan czy do poidłek papug, gadając przy tym takie bzdury.
                        Czym się ty, jd tak zachwycasz? Ludzie zdegenerowani, u Pilcha przeczytałam
                        wiele, ale u niego nie ma aż tak drastycznych psychicznych scen wypaczonych
                        przez mlodzież.
                        Jestem ciekawa jak się będziesz bronił przed moimi atakami i na ta ksiązkę i
                        zachowanie mlodzieży, ty jako ojciec powinieneś być zbulwersowany , a ty nie,
                        dlaczego tak sie tą ksiązką zachłystujesz ?
                        Co oznacza dżordż ?
                          • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 19.02.03, 21:25
                            No właśnie, nic wiecej nie wiesz o mężu?
                            Rita, pytanie o dżordża nie przystoi tak subtelnej i delikatnej kobiecie.
                            Przecież nie zmuszam dzieci do czytania Masłowskiej.
                            U Dostojewskiego w jednej powieści bohater gryzie drugiego w ucho, zapowiadając
                            wcześniej, że coś mu powie. Silny jest u Ali na mieszance końcówki spida i
                            amfetaminowego głodu, Ala jest nie od zniesienia ze swą niby-dziwczęcością. Nie
                            upieram sie, że Dorota zastosowała jedyny mozliwy chwyt literacki, ale zły on
                            też nie jest.
                                • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 21:46
                                  jd- brak odpowiedzi na pytanie , dlaczego ty się nią zachwycasz ?
                                  Myślę , że brzoza powinna mi pomóc cię atakować, bo całkowicie jestem po jej
                                  stronie.
                                  Ciemność jest jaśniejsza, bardziej przejrzysta, bardziej jasna.
                                  Tam , żadna postać nie jest normalna, myślisz , że tak jest na ogół wśród
                                  młodzieży?
                                    • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 19.02.03, 22:32
                                      ale Pilch tez pisał o ninormalności i jakoś inaczej
                                      Wiesz, mam problem z Pauliną , nie wiem czy nie wybierze gwarę Śląska. Ona musi
                                      jechać i prowadzić dialogi z tubylcami i na ten temat pisać pracę, to ona musi
                                      wykonać to zadanie , a nie mieć gotowe. Chyba pojadą z koleżanką.
                                      Wiesz za co został zwolniony profesor - za złe przeprowadzenie egzaminów i za
                                      zadawanie łatwych pytań i chyba za kupelstwo ze studentami - ale średniowiecze
                                      na UJ
                                      • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: 193.0.68.* 20.02.03, 09:34
                                        To chodzi o tego jej faceta od filozofii, o którym już wspominałaś (dobrze
                                        pamiętam, ze Kubiak?)? Przy okazji dowiem się kulisów tego zdarzenia. A może ty
                                        wiesz cos jeszcze?
                                        Skoro tak odwołujesz się do Pilcha, to pamietaj, że to właśnie Pilch wylansował
                                        Masłowską, był nią zachwycony.
                                        Widziałem że organizowłaś dla Pauliny gwarę mazursko-warmińską. Nie powiodło
                                        się?
                                        • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 20.02.03, 11:16
                                          Już jestem.
                                          rita - prawdopodobne wyjasnienie powtórzenia koronarografii wysłałam Ci w mailu.
                                          teraz jd - po pierwsze: to już lekka przesadza powoływac sie na Dostojewskiego
                                          w odniesieniu do Doroty M.! Nadmierny to zaszcyt dla panienki. A swoja drogą
                                          przypomnij mi, czy to ugryzione ucho było w Biesach czy Idiocie? Cos mi sie
                                          przypomina, że to chyba Stawrogin, ale nie pamietam. Może by warto, wzorem
                                          Rity, wrócic do klasyki po tylu latach? Ale to tak na marginesie.
                                          a po drugie:
                                          Fakt, że Pilch wylansował D.M. i był nią zachwycony dla mnie nie jest żadnym
                                          wskaźnikiem wartości jej ksiązki. Az tak wysoko nie cenię Pilcha, aby na
                                          kolanach przyjmowac jego wybory literackie, według mnie zreszta czysto
                                          komercyjne.
                                          (teraz musze przerwac, ale zaraz wracam)
                                          • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 20.02.03, 12:20
                                            Nat, a może dlatego forum olsztyńskie (nie Olsztyn), jest własnie takie
                                            przyjazne i przyciąga tak wielu nie-olsztynian, ze tutaj nie ma polityki? A
                                            moze na tym polega specyfika tego własnie forum, jego klimat, że tutaj rozmawia
                                            się o wszystkim, tylko nie o polityce? Jak myslisz, co przyciąga do Olsztyna
                                            ludzi z Krakowa, Warszawy, z Niemiec, Kanady itd.? A moze tutaj chodzi bardziej
                                            o niebanalne kontakty z niebanalnymi ludźmi, niz banalne kłótnie, gdyz rozmowy
                                            o polityce zawsze kończą się kłótniami.
                                            I zupełnie nie moge zgodzić sie z sugestia, że z tego własnie powodu Olsztyn
                                            jest pipidówką. To nazbyt daleko idący wniosek, jesli zainteresowanie polityka
                                            ma byc wyznacznikiem wielkomiejskoci.
                                            A poza tym - polityka, światem i tym wszystkim, co sie wokól nas dzieje
                                            interesuje sie niemal kazdy myslacy, dorosły czlowiek. Ale to jeszcze nie
                                            znaczy, że trzeba nieustannie i wszędzie na ten temat rozmawiac.
                                            pozdrawaim
                                            brzoza2
                                            <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                            • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 20.02.03, 12:24
                                              Boze, napisałam taki długi i mądry kawałek o Maslowskiej, tak świetnie sie
                                              odcięła jd, że sama byłam soba zachwycona, a tymczasem niechcący kliknęłam i
                                              wkleiłam odpowiedź dla nat.
                                              Szkoda, bo teraz juz nie mam czasu kłócic sie z jd. Ale nie odpuszczę!
                                              ---
                                              <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                              • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 20.02.03, 18:19
                                                Brzozo, no może przesadziłem z tym Dostojewskim, ale czego nie robi się dla
                                                kobiety.
                                                Pięknie wszystko pamiętasz: gryzł w ucho N. Stawrogin.
                                                Powoływałem się na Pilcha, bo powoływała się Rita.
                                                No szkoda, że ci uciekł ten spuszczający mnie tekst, a w sporze z nat masz
                                                pełną racje.

                                                Rita, co z mężem?
                                                • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 21:06
                                                  mąż jutro będzie miał powturzony zabieg, mam nadzieję , że tymbardziej nie
                                                  zabraknie im jakiś baloników , czyli jutro możemy popijać zdrowotne winko.
                                                  Teraz Masłowska, spodziewałam się brzoza większego ataku na jd , a ja bym ci
                                                  wtórowała . Ukazuje ona świat błota.Nie ma tam oceny tego świata, zostawia ona
                                                  ocenę czytelnikom, ale wielcy tego świata zrobili z niej gwiazdę. Jestem
                                                  ciekawa jak ty, jd oceniasz nie ksiązkę a ten świat. Ksiązka zostala już
                                                  oceniona i nagrodzona, spodziewam się nagrody Nobla nawet.
                                                  Nawiązuj ąc do życia, to wyobrażcie sobie , kiedyś jechalam pociągiem z
                                                  zawodów, byłam sama w przedziale i dosiedło się z czterech chłopaków.
                                                  Rozmawiali między sobątak, że ażmnie było głupio,były brzydkie slowa i kawaly.
                                                  Malo co się odzywalam. Zdziwienie moje osiągneło apogeum, kiedy w Krakowie
                                                  przesiadłam się do pociągu podmiejskiego do Wieliczki i oni tam już siedzieli.
                                                  Okazało się , że jechali do seminarum duchownego w Zakonie wielickim , czyli
                                                  byli to ksiązeta.
                                                  Nie mówiąc, że mąż mi mówił jakie slowa używają lekarze między sobą w czasie
                                                  zabiegu , a był przecież przytomny i wszystko słyszał, chyba im nawet wtórował,
                                                  Masłoska odchodziła w całej rozciągłości.
                                                  • spinkaa Re: Masłoska rzondzi 20.02.03, 21:25
                                                    rita - juz napisałam poprzednio, ze mi piekny i mądry post dający odpór jd w
                                                    temacie Masłowska szlag trafił. A gdyby go nie trafił, to wtedy trafiłby jd, bo
                                                    tak mu napisałam, ze .... szkoda gadac!
                                                    Jutro go nie powtórze, bo na cały dzień zabierają mi komuter do rpzeglądu. Moze
                                                    wieczorem....
                                                    W jakiej formie psychicznej jest twój mąż? I czy z tymi balonikami to decycja
                                                    lekarzy, czy jest tez jakis inny powód powtórnego badania?
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 21:31
                                                    jutro mam dzień informacyjny i nie popuszczę , bo mnie szlag trafi - dzisiaj
                                                    szybko zadecydowali , że jutro, już sama nie wiem o co w tym wszystkim chodzi.
                                                    Sama wiesz jak jest w szpitalu - już nie wytrzymuje, bo wiesz dużo spraw
                                                    zostawił samopas i tyle spraw na niego czeka.
                                                    Masełko - beeeee
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 20.02.03, 22:00
                                                    Dlaczego Rita sądzisz, że świat przestawiony przez Masłowską jest światem
                                                    akceptowanym i pochwalanym przez Masłowską. Jest raczej odwrotnie. Po to go tak
                                                    przedstawia, by mieć go powyżej uszu.

                                                    Z brzydkimi slowanmi to skomplikowana sprawa. Ja je dość lubię, gdy użyte ze
                                                    smakiem i we właściwym miejscu i chwili. Najokropniejsze przekleństwo znam od
                                                    pewnej niewinnej małolaty sprzed wielu wielu lat.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 23:20
                                                    tomek nie chce grać - dostał dzisiaj lanie osobiście od taty - tata wyszedł i
                                                    zostawił mi zapłakanego tomka. Wiecie czym go przekupilam - zwykłym stoperem i
                                                    zaczeliśmy biegać na czas, a póżniej trening i jak zwykle na końcu był
                                                    zadowolony - tylko jak zrobić by na początku chciał grać , on już z domu
                                                    wychodzi zbuntowany na tenis - słuchajcie to jest problem
                                                  • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 20.02.03, 23:24
                                                    rita - ty jestes swietna, a dzieciak po prostu przechodzi kryzys. Jest zmeczony
                                                    i byc może brak mu motywacji. Może na dwa, trzy tygodnie dacie sobie spokój?
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 20.02.03, 23:32
                                                    miał przerwę w ferie , był w Alpach na nartach - zaczynam podejrzewać , że mu w
                                                    domu za dobrze, cieplutko , komputerek, gry zabawy , a tu trzeba jechać , ale
                                                    to sprawa rodziców, myślę , że tata tomka dobrze zrobił, musi wiedzieć , że
                                                    mistrzem się łatwo nie zostaje i musi zrozumieć, że nie będzie się bawił jak
                                                    inne dzieci.
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 09:51
                                                    Dorota M.: "Silny" do rywala o serce Magdy:

                                                    "Bo ty byś nie wiedział, jak być dla Magdy dobrym, jak ją uczynić szczęśliwą.
                                                    Jak jej z siebie dawać, nie pokazałbyś jej świata, tylko swoje komputerowe gry,
                                                    krew, rozpacz, ból. Ona jest nie do tego, ona jest do robienia z nią
                                                    delikatnych rzeczy".

                                                    Nie macie wrażenia zaskakującej i nadzwyczajnej delikatności Silnego, i
                                                    odpowiednio precyzyjnego jej nazwania przez Dorotę?
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 21:06
                                                    jd- wybrałeś taki delikatniutki kawałek, a ja dla ciebie taki kalkulacyjny
                                                    kawałek:
                                                    "On teraz puka Magdę, to jest dla niego plus jeden. Ale Magda każdemu da, to
                                                    jest dla niego minus półtora. Ja puknę mu Alę, choc jest to dla mnie minus
                                                    jeden za jej wygląd. Ale za to, że ona nie dawała jakiemuś palantowi dwa lata
                                                    plus za to, że w ciągu kilku dni nie udało się jej Kacprowi ani jeden raz
                                                    puknąć, to za to jest plus trzy dla mnie."

                                                    Ja Silnego cenię, jeden z normalnych ale nie chciałabym być w ich środowisku,
                                                    napatrzę się środowiska lumpiarskiego i to samo widzę jako starych koni i też o
                                                    nich mam swoje wyobrażenie.
                                                  • Gość: rita Re: recenzja IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 21:11
                                                    moja recenzja na recenzję
                                                    jd - piękną recenzję strzeliłeś Andrzejowi Wolickiemu, a jaka długą, jaką
                                                    trudną.
                                                    Mogłoby się wydawać - nieco wprawdzie upraszczając i trywalizując, że jest
                                                    pełno skomplikowanych pojęć związanych z nurtem okcydentalizmu. Dopracowałeś
                                                    wszystko subtelnie intelektualnie.
                                                    dobrze napisałam ?
                                                  • Gość: rita bo czas jak rzeka IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 21:15
                                                    bo czas jak rzeka jak rzeka płynie , unosząc w przeszłość dawne dni.
                                                    jd - niestety gorzka działa i będzie coraz bardziej działać

                                                    tomek grał bardzo dobrze , wziął się za siebie , grał również tata tomka,
                                                    graliśmy Amerykanina
                                                    wiesz, ja pamiętam , że swoje dziewczyny też brałam na siłę na tenis, tak jest,
                                                    że dzieci nie zdają sobie sprawy , że muszą, że to jest tak jak szkoła - muszą.
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 21:13
                                                    Rita, dusza każdego mężczyzny ma - mimo jej naturalnej delikatności - mroczną
                                                    stronę, ale dlaczego uważasz, że opisy czy konstrukcje Doroty są akceptacją i
                                                    pochwałą tego co opisuje. Ona sama gdzieś powiedziała dojrzale jak na malolatę
                                                    i bystro, że zidentyfikowanie zła i zagubienia jest poczatkiem jakiegokolwiek
                                                    przezwyciężenia go.

                                                    Masz jakieś wieści ze szpitala?
                                                  • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 21.02.03, 22:07
                                                    hej, to ja, brzoza:))
                                                    Wpadłam na chwilkę, bo mi dziś zabrali komputerek ukochany i dopiero oddali, a
                                                    moje młodsze pokolenie już mi nad głowa stoi, jako że.... wiecie zresztą o co
                                                    chodzi.
                                                    jd - dla Ciebie sto lat:))) U mnie czerwone winko, wytrawne jak zawsze (gorzką
                                                    zołądkową pijemy na wsi, tak jakoś sie przyjęło). A więc serce twoje gorące,
                                                    umysł jasny i twórczy, a cialo kształtowane wedle woli twojej. Pamiętam, jak
                                                    dawano , dawno temu mówiłes, zeby nie zyczyc nikomu wsztskiego najlepszego,
                                                    tylko po prostu:wszystkiego! A zatem: wszystkiego dla Ciebie:)))
                                                    cdn
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 21.02.03, 22:27
                                                    rita - z gorzka sie pilnuj, bo działa podstępnie. Ale tak naprawde - nalezy ci
                                                    sie luz, wytchnienie, odrobina lekkości po tym ciężkim tygodniu.
                                                    Ładnie to napisałaś: "Mogłoby się wydawać - nieco wprawdzie upraszczając i
                                                    trywalizując...." itd
                                                    Skad w ogóle wzięłąś tego Wolickiego, gdzie to znależć?
                                                    jd - nawet twoje święto Ci nie pomoże: wkurzasz mnie tym zachwytem Dorota M.! O
                                                    ile pamietam, ona ma 19 lata - to jest dorosły człowiek, a nie małolata. I o
                                                    jakiej dojrzałości sformulowań ty mówisz? Cytuję: "Ona sama gdzieś powiedziała
                                                    dojrzale jak na malolatę i bystro, że zidentyfikowanie zła i zagubienia jest
                                                    poczatkiem jakiegokolwiek przezwyciężenia go."
                                                    Szkoda, ze zapomniałeś siebie w tym wieku, ba, nawet w młodszym wieku, wszak
                                                    poznaliśmy się gdy mieliśmy chyba jakies 16, 17 lat. A więc przypomnij sobie
                                                    swoje przemyslenia, refleksje, spostrzezenia. Ja pamiętam swoje, ba - mam je
                                                    zapisane w jakichs tysiącach notatek. Gdzies nawet wciąz mam twoje wiersze z
                                                    tego okresu.
                                                    Pozwoliłam sobie na tak bardzo osobisty ton, aby ci uswiadomić, że
                                                    owa "dojrzałość" Doroty jest naturalnym procesem rozwoju każdego młodego,
                                                    myslącego człowieka. To nie jest genialne zjawisko, jedynie zwykłe dojrzewanie
                                                    intelektualne, emocjonalne, tyle że zanotowane i to w nader "oryginalny"
                                                    sposób.
                                                    Jak wiecie, mam córkę nieomal (kilka miesięcy) szesnastoletnią. Ani ona, ani
                                                    jej równieśnicy, tudzież starsze rodzeństwo rówiesników albo w ogóle nie zna
                                                    Masłowskiej, albo przeczytało ja tylko z powodu straszliwego nagłosnienia. Bez
                                                    zachwytu. Rozmawiałam z ludźmi w wieku 20- 25 lat. Reakcja podobna.
                                                    Dla kogo więc jest taka proza? Chyba nie dla kumpli i sympatyków Silnego,
                                                    którzy przecież w ogóle nie czytaja.
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 22:34
                                                    tak jest brzoza, moje córki były oburzone , że chcę ją na Mikołaja i żadna ją
                                                    nie przeczytała , twoja pewnie też, ciekawe czy synowie jd czytali ?
                                                    Zachwycają się nią tylko inteligenci, bo to jest tak - czytałam ostatnio, że
                                                    mulimilionerzy zapragneli ostatnio zobaczyć jak się żyje biednym i wykupili
                                                    wyczieczki, gdzie przebierano ich za żebraków i kto więcej uzbierał pieniędzy
                                                    ten lepszy i to ich bawiło - tak też myślę , że jest z nasza inteligencją,
                                                    promują książkę bo wiedzą , że jest denna
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 22:34
                                                    Drogie Panie, dziękuję za wszyske miłe słowa. Ja też ćwiczę żoładkową, więc
                                                    zgadzam sie z Brzozą i Ritą we wszystkim, choć jutro wróce do tej recenzji z
                                                    Przybyszewskim jako wzorcem literackim Masłowkiej. Coś takiego było kiedyś,
                                                    nieprawdaż?
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 22:41
                                                    Moi synowie nie czytali, najprawdopodobniej.
                                                    Myślałem że cytaty juz przytoczone was przekonały, ale widze że żołądkowa i
                                                    czerwone mobilizują do walki o sprawy przegrane i do postaw antyinteligenckich,
                                                    z których nigdy nic dobrego nie wynikło.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.02.03, 22:51
                                                    idę spać, mam nadzieję że kamiennyma snem
                                                    pozdrawiam was -bawcie się dobrze , nie wiem czy się nie wyrzygam, ale chyba
                                                    mogę , przecież to normalne u Masłowskiej
                                                    jutro dam sobie radę korzystam, z wolności i robię co chcę.
                                                    nie ma wolności bez odpowiedzialności
                                                    dobranoc, jak się tylko podniosę
                                                  • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 21.02.03, 23:00
                                                    rita - dobrych, spokojnych i ciepłych snów:)))
                                                    jd - Walicki, przyznam, że gdzies mi sie obilo, ale nie bardzo dopasowuje co i
                                                    gdzie? Przybliz mi, jesli możesz (niekoniecznie dzisiaj). I gdzie o nim
                                                    pisałes, bo sądząc z tego, co mówiła rita - napisałeś jakąś recenzję.
                                                    ---
                                                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 22.02.03, 20:29
                                                    Jak najbardziej Ewa Bem.

                                                    Brzozo, Walicki to polski filozofi rangi prawie Kołakowskiego. Specjalizuje się
                                                    w mysli polskiej i rosyjskiej. Zanany jest na całym świecie. Pół roku mieszka
                                                    tu, a pół w Ameryce. Możesz go znać, bo wiele pisuje tekstów publicystycznych w
                                                    polskich gazetach i tygodnikach. Ja czasem szpanuję w "Nowych książkach"i o tym
                                                    mówiłą Rita. Brzozo, pytałem czy recenzja z Przybszewskim o Masłowkiej to był
                                                    to pomysł recenzenta to przywołanie Przybyszewskiego? Nie pamiętasz?

                                                    Rita, masz jakieś nowe wieści.

                                                    A teraz coś o naszej tytułowej książce. Zauważcie, że w niej nie występuje w
                                                    ogóle przemoc i gwałt, że nie ma epatowania przemocą i gwałtem, co jest normą
                                                    dzisiejszych dzieł literackich i medialnych. Co wiecej, nie ma w niej
                                                    fascynacji autodestrukcją, równie dziś modną (której drugą stroną jest ckliwa
                                                    literatura kobieca: niewinna i czysta idiotka oczekuje całkeim poważnie na
                                                    ksiecia na białym koniu, kóry rowiązuje wszelkie zagadki bytu i poznania,
                                                    tudzież łoża). Ta cała amfa, która sie pojawia u Doroty jest w imię życia, a
                                                    nie śmierci, bo chodzi o życie, a nie efektowne i tanie szarżowanie na granicy
                                                    śmierci. Doceńcie to u Doroty.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 05:49
                                                    nawet nie mów, praca za pracą i nie panuję nad sytuacją jej prac. Ten jej
                                                    filozof , który był zwolniony to Kołaczewski.
                                                    Jeszcze nigdy nie pisałam tak wcześnie, nie mogę się rozruszać przy klawiarurze.
                                                    Nie wiem czy wiecie, ale Paulina kazała mi rzucić tą ksiązką Masełka, schować w
                                                    ciemny kont i przygotowała mi swoją ulubioną Slowackiego ANHELLI
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 06:07
                                                    no i jednym tchem przeczytałam - warto było. I co wy na to taka odmiana, a ile
                                                    mam przygotowanych książek Literaturę wielkich myślicieli, a do tego jeszcze
                                                    dorzucony Broniewski - wiersze rocznik 197... nagroda za socjalistyczną
                                                    praktykę na uczelni, czyli wkładanie ogórków do słoików na akord.
                                                    teraz tekst Słowackiego - niech Masełko się uczy, bo nie jestem pewna czy
                                                    przeczytała :
                                                    "Dwie są bowiem melancholie; jedna jest z mocy, druga ze słabości; pierwsza
                                                    jest skrzydłami ludzi wysokich, druga kamieniem ludzi topiących się "

                                                    rzekła Ellenai: Umilowałam ciebie, bracie mój, i opuszczam. Oto chciałabym być
                                                    jakąś rzeczą żyjącą przy tobie Anhelli, pajączkiem nawet, który jest mily
                                                    więzniowi i schcodzi jeść z jego ręki po złotym promyku słonecznym.

                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 06:24
                                                    jd - nie docenię Masełka, trzymam się twoich porad, jedna z nich mówi -jeśli
                                                    jakaś ksiażka ci sie nie podoba, weż ją wyrzyć.
                                                    Teraz w sklepie nowa rozrywkapuszczanie starych kaset, ludzie są prze ze mnie
                                                    teroryzowani piosenkami, chyba będę musiała zapłacić prawa autorskie, mogą się
                                                    do mnie przyczepić - wymowkę już mam powiem , że to słychać od sądiada, a on ma
                                                    90 lat to sobie może puszczać takie przeboje.
                                                    Pewnie nie uwierzycie, ale tak jest,miałam dzisiaj w sklepie zespół, który gra
                                                    muzykę Folk - irlandzki, grali wczoraj czy dziś o godz.19 w klubie na Długiej ,
                                                    nie byłam jeszcze na takim koncercie, mówili że przy tym się tańczy .
                                                  • brzoza2 Re: Masłoska rzondzi 23.02.03, 14:52
                                                    rita - czy zawsze w niedziele wstajesz tak wczesnie, w srodku nocy nieomal?
                                                    I czy zawsze czytasz w takim tempie (przeczytać Anhellego w ciągu niespełna 15
                                                    minut, do tego ze zrozumieniem, to jest coś!)?
                                                    jd - powiem właściwie to samo co rita: nie podoba mi sie książka Doroty M., nie
                                                    mam ochoty do niej wracac, ani tym bardziej jej analizowac. Jednym sie podoba,
                                                    innym nie. I już. Byc może ma głębię i wartości, których ja nie dostrzegam.
                                                    Może nie doroslam litracko i estetycznie. Ale trudno, przeżyję. A tej recenzji
                                                    juz nie mam.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 18:51
                                                    brzoza, wstałam wcześniej bo wieczór miałam zajęty komputer, wcześnie się
                                                    polożyłam i rano odrobiłam lekcje przy komputerze.
                                                    Wróciłam ze szpitala i jest ok - zabiegu jeszcze drugiego nie miał czekamy i
                                                    czekamy, mąż w formie, obeznany ze szpitalnym językiem i fajnego współlokatora,
                                                    który jest tam tylko ze względu na rentę.
                                                    Wiesz po koronografii , lekarz mówi do męża, no wydaliśmy na pana 180 tys
                                                    dolarów, bo tyle kosztuje zabieg, a mąż do niego, no to teraz niech pan doktor
                                                    weżmie kalkulator i przeliczy ile mi jeszcze zostało i tu wymienia ilość lat
                                                    składkowania ZUS-u, dialogi tam odchodzą niesamowite, tam w szpitalu jest inny
                                                    świat.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:21
                                                    słuchajcie , normalne czytanko poszło dziś na bok, dziś królował Broniewski i
                                                    wiersze, szczególnie jestem przygotowana na 1 Maja, pamiętacie te jego wiersze
                                                    o węglu, stali, portach - jak idziemy do przodu do socjalizmu, jak
                                                    wykończyliśmy kapitalizm - Masłoska w innym wydaniu pod sztandarem Lenina.
                                                    Paulina dała mi jakiegoś myśliciela o tematyce egzystencjalizmie - chyba też mi
                                                    nie podchodzi.
                                                    jd - jak tam na siatkówce, musisz mieć twarde palce, ja zawsze jakieś sobie
                                                    wybijałam. Serwujesz dolnym , czy górnym stylem i czy przyzwyczaiłeś sie do
                                                    nowego sędziowania.
        • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 24.02.03, 10:27
          Rita, ok. Czytaj Słowackiego zamiast Masłowskiej, tym bardziej że masz za to
          punkty dodatnie u Pauliny, a cytaty też ładne. Dorota raczej przeczytała,
          wszystko na to wskazuje. Nawet tego Przybyszewskiego podrzuciła obsmarowującemu
          ja renenzentowi.
          Drogie Panie, jest wolność sumienia i wyznania, a także opinii, i macie pełne
          prawo nie mieć serca do Doroty. Ja wcale nie wykluczam, że to ja sie mylę i mam
          jakąś litracką przerwę w życiorysie, ale na razie musi tak pozostać. A czy moga
          być jeszcze cytaciki z Doroty?

          Folk irlandzki ma mnóstwo fanów, to świetna muzyka. W ogóle Irlandia jest
          świetna muzycznie.

          Rita, palce mam po niezliczonych wybiciach i kontuzjach, ale świetnie się
          sprawuja. Liczymy oczywiście starym stylem, nie upadliśmy na głowę i lubimy
          siatkówkę. Co to znaczy serwowanie dolnym stylem? Rita, my naprawdę gramy w
          siatkówkę, żadna plażówa. Myślałem że to jest jasne.

          Marcia, nigdzie się nie spóźniłaś, pisz o Masłowskiej. Doceń też boczne tory.
          Bez nich byłoby dużo gorzej
    • marcia79 Re: Masłoska rzondzi 25.02.03, 15:37
      Te boczne tory w jakiś labirynt skomplikowany mnie wprowadzily, a nie bardzo
      chcialbym sie tu wtracac :-)
      Wiec tylko podsumuje, Masloska rzondzi, i smieszy (szczegolnie za
      polowa),zadziwia i zdumiewa talnetem....prawda jd? :-))))
      Pozdrawiam. Marta
      • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.02.03, 21:19
        Marcia, ale dlaczego tak sądzisz, to że popiersz jd z tą Masłoską to rozumię
        ale dlaczego tego nie wytłumaczyłaś, chcielibysmy wiedzieć twoje za .

        Boczne tory:
        brzoza , myślę , że coś zaszło w szpitalu , chodzi o łapówkę , był
        przeprowadzany wydaje mi się wywiad , a znjac męża powiedził co myslał i
        wyszedł ze szpitala, wprawdzie ma się zglosić w jakimś terminie.
        Teraz wiem , że muszę myśleć , że mój mąż jest zdrowy jak twierdzi i schodzić
        mu z drogi, nic więcej nie mogę zrobić, chociaż zauważyłam , że zaczyna być
        łagodniejszy. Reasumująć, serial na dobre i na złe skończony i jest dobrze i
        musi być dobrze .
        • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 09:38
          Prawda, Marciu.

          Rita, trzymaj rękę na pulsie i zdawaj sprawę z rozwoju sytuacji, tobie może coś
          unknąć i wtedy cię zaalarmujemy.

          Sympatyczny kawałek z Doroty. Silny przejrzał Magdę:
          "Koniec z tobą, Magda. Już mnie nie stanowi. To, co teraz mówisz. Jest po
          prostu bez sensu, zero zawartości sensu, gdyż ty cała od środka jesteś bez
          sensu, twoja literatura i edukacja, twoje profeministyczne przekręty, zagrywy
          ze sztuką piekną, to wszystko, mam tego dosć. Już mnie na nic nie weźmiesz, na
          nic mnie nie ześwirujesz, gdyż znam prawdę o tobie, o całym twoim
          prowolnościowym majdanie, o całym burdelu paramentalnym, który za
          przeproszeniem prowadzisz z tym szatanem Arletą".
          • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 20:37
            jd - pozwolę sobie wejść na boczne tory
            życie zaczyna mi się normować, lekarstwa są zażywane i przyszło opamiętanie

            Mam cięzki orzech do zgryzienia z tenisem. Wiesz, że rodzice Darii powierzyli
            mi ją pod względem tenisowym. Całkowicie dali mi ją do dyspozycji, mało tego
            jeszcze dorzucili mi jej młodszą siostrę Anię 5lat. Warunek jest jeden
            przywożenie i odwożenie dzieciaki na treningi, wchodzą w to jeszcze zawody
            tenisowe. A juz w tym roku chcą ją wystawić. Coś się chyba stało między tymi
            rodzinami. Tomek ma menadzera w postaci taty, a ja dostałam Darię. Od wiosny
            zacznę ją maglować bez przeszkód, jest moja bez przeszkód rodziców,
            tymbardziej , że ma ona inny charakter niż tomek - ona nie ma strachu ni leku,
            co przeszkadza zwycięstwu, kiedyś zaskoczy i przyjdzie ten moment - cdn
            • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.02.03, 20:44
              Czy myślisz, że za woiele od życia chcę, jak powiem, że będę miała dwóch
              mistrzów. Wiem , że mistrz jest jeden, ale teraz mam dwie kategorie - dziewcząt
              i chlopców.
              Nie bierz mnie za wariatkę, jeśli ci powiem, że marzę osiągnąć pięciokrotne
              mistrzostwo w jednych zawodach - tego jeszcze nikt nie dokonał ale może :
              w singlu chłopców - tomek
              w deblu chlopców - tomek ......
              w grze mieszanej - tomek i daria
              w singlu dziewcząt - daria
              w deblu dziewcząt - daria .....

              zgadzasz się z tym ?
              Rozpisalam się aby wyjasnić cel moich treningów, a dawno o tym nie pisalam, bo
              ciągle inne problemy.
              Rozmawiałam z Flakami i pojdziemy do notariusza spisać umowę, ale 50 - 60 %
              zysku to napewno za dużo, muszę się popytać jak to zrobić.
                • Gość: brzoza2 Re: do brzozy IP: *.chello.pl 27.02.03, 09:38
                  rita - wielkie dzięki, trafiłas idealnie. Na razie jeszcze ta data mi nie
                  doskiwera, zobaczymy za rok. Ci, co przeszli twierdzą, że takie progi bywaja
                  bolesne.
                  Prawie nie zagladam ostatnio na forum, bo ganiam nieco i usiłuje czas dogonic
                  (to tak apropos wieku!).
                  Lecz sie miodem, cytrynka, malinami, a jesli lubisz i mozesz (te kontakty z
                  ludźmi!) - to czosnkiem. Dzisiaj czerwonym wytrawnym Twoje zdrówko wieczorkiem
                  wypije.
                  Jak mąż, dziewczyny?
                  A jd albo jest bardzo zabiegany, albo się obraził,ze nie chcemy pokochac jego
                  Dorotki. Albo jeszcze na cos innego. Mysle jednak, że zateskni za forum, bo
                  gdzie indziej i kto będzie sie z nim kłócił tak sympatycznie, jak nie tutaj
                  własnie.
                  • Gość: jd Re: do brzozy IP: 193.0.68.* 27.02.03, 13:00
                    Rita, to znaczy że teraz równolegle z tą samą uwagą dbasz o Tomka na Darię?
                    Wyrobisz sie czasowo? I czy oni cie nie wykorzystują finansowo? Postaw mocne
                    warunki i ciągle zaciskaj petlę.

                    Nie bywałem dwa ostatnie wieczory, bo miałem mnóstwo pracy, a chłopaki pisali
                    jakieś referaty, więc trzymali łapę na komputerze.
                    • Gość: rita Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 21:07
                      jestem nim zszokowana, jest wspaniały , ale o tym po tym
                      jd- jak mogłeś pozbyć się starego komputera, przecież mogli go używać jako
                      maszyna do pisania, czy jako pralka automatyczna.
                      Hłasko mi przypasował, dobrze że przeczytałam jego Bazę Sokolowa, często do
                      niej nawiązuje. Miał podobną metodę czytania jak ja, wszystko naraz. Miał też
                      szerokie kontakty z ludżmi znanymi. Przeszedł dużo, a jego dewizą jest -
                      szaleństwo jest jedyną rzeczą której można zaufać.
                      muszę przerwać cdn
                      • Gość: rita Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 22:01
                        Jak to wszystko sie u Hłaska łączy, znał on Broniewskiego, którego aktualnie
                        czytam. Wszyscy byli pijakami i jak to jest , żeby kimś zostać trzeba pić.
                        Daję ci głowę jd, jak zaczniesz pić to wszyscy będą chcieli cię czytać .
                        Może napiszesz mi kiedyś kawałek filozoficzny po pijanemu - nie wyobrażam go
                        sobie i chciałabym to odczuć.
                        Po przeczytaniu Hlask o Broniewskim muszę przyznać, że przekonał mnie do niego
                        i czytając Broniewskiego wiersze będę odbierała je godnie i z szacunkiem i z
                        wielkim uznaniem.
                        jd- masz szansę przekonać nas do Masełka ale musisz odkryć drugie dno tej
                        książki, tak jak to zrobił właśnie Hłasko z Broniewskim, którego niedoceniałam
                        cdn
                                        • Gość: rita Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.02.03, 22:55
                                          Wiesz co ktoś powiedział Hlasku gdy poszukiwał adresu kolegi
                                          - Możesz go spotkać w bardzo prosty sposób. Jeśli usłyszysz od jakiejś kobiety,
                                          że czytała Biesy, jest zachwycona, to znaczy , że jest jego przyjaciółką. Przez
                                          nią zdobędziesz jego adres. - no co fajne
                                          brzoza - ty czytałaś Hłaskę typowy alkoholik piszacy prawdę taką jaką widzi,
                                          bez ogrodek , prosto z mostu .
                                          Nie wiem dlaczego polubiłam literaturę alkoholową, może dlatego , że ich dno mi
                                          się podoba, ta bezpośredniość, całkowicie z nimi się utożsamiam, chyba jestem
                                          jak oni .
                                          • Gość: rita Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 20:38
                                            jd - zamowiłam na www.kkkk książki dla Pauliny - Mity Celtyckie i Mezopotanii,
                                            z braku czasu nie zwróciłam uwagi na inne pozycje. Rano rozmawiałam z tatą
                                            tomka i powiedziałam mu, że go podziwiam za upór do tenisa. Teraz jest wszystko
                                            w jego rękach z treningami, bo niejeden rodzic stracił by cierpliwość i się
                                            poddał. Daria ma już 96 treningów i muszę dać jej nagrodę - pomozesz mi napisać
                                            dedykację do ksiązki.
                                            Tak jak mówiłam hala niebieska zawsze potrafi mnie zaskoczyć. Dostałam od Kasi
                                            Strączy dwa zaproszenia:
                                            na jutro na Kabaret Jerzy Kryszak do Jamy Michalika oraz na Tradycyjną
                                            Śledziówkę w Hotelu Europejskim. Kasia grywa z właścicielem tego hotelu.
                                            Z zaproszeniami to nie wszystko, również Darwin jutro da mi zaproszenie na
                                            niedzielę do teatru na Pilcha - pod mocnym aniłem i chyba tylko z tego
                                            skorzystam . cdn
                                            • Gość: rita Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 20:43
                                              Dziś też jechalismy na trening taxiówkami, rodzice dzieciaków wyjechali na
                                              targi i sama wszystko organizowałam , bylo fajnie.
                                              jd - boli mnie łokieć tenisowy, nie mogę silno serwować, nie żalę się , bo
                                              tomek zaraz to wykorzysta i poeie , że jego też boli i po treningach.
                                              jd - muszę ci jeszcze napisać , czym jestem mile zaskoczona, że Paulina
                                              napisała opowiadanie dla koleżanki na imieniny. Wydrukowała je na drukarce i
                                              dała do oprawienia. Wyglad wspaniały, może mi się uda coś przeczytać, to zdam
                                              ci relację. Książka typu Lot nad kukułczym gniazdem , tak powiedziala.
                                              • Gość: jd Re: Hłasko to dopiero rządzi IP: *.acn.waw.pl 28.02.03, 21:02
                                                Rita, proza alkoholiczna jest pociagająca i sugestywna, ale to tylko
                                                literatura, w życiu zazwyczaj jest mniej męsko, malowniczo i romantycznie. Przy
                                                okazji przypominam ci Moskwę-Pietuszki Jerofiejewa.

                                                Darii możesz życzyć wyglądu Kurniczka, zawziętości Henin, sucesów Nawratilowej
                                                oraz pamięci o tym u kogo zaczynała.

                                                Zaproszenia sytuują sie u wrót światowego życia. Rozważ to dobrze. Może warto.
                                                W każdym razie zdaj sprawę z Anioła.

                                                Ja też ciągle nie wszytsko mam idealnie z tym cholernym prawym kolanem.
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 17:35
                                                    Zaczynam do Maslowskiej się przekonywać, czym bardziej dochodzę do kończ wątku
                                                    tymbardziej ją rozumię, a może bardziej Silnego.
                                                    Oto inny cytat:
                                                    Bo to jest Magda. Areta przyszła, żebym dał jej ognia, mówi, że niby robię
                                                    cyrk, podobno tak Magda mówi. Prosze bardzo, oto są słonie, co przeze mnie
                                                    idąc, zniszczyły moje serce, oto są pchły. Oto są psy tresowane, gdyż byłem
                                                    niczym psy tresowane, co nie dostają nic w zamian, tylko jeszcze liścia na
                                                    twarz i ani dziękuję, ani spierdalaj. Ognia nie mam . Gdyż jestem wypalony.
                                                    str 9

                                                    ale spokojnie - dla przeciwagi Masłoskiej mam całkiem nowy utwór , którego
                                                    cytaty zamieszczę pózniej, to jest niespodzianka - jd
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.03.03, 21:01
                                                    oj, warto czekać, całkowita odwrotność Masełka, myślę , że brzozę też tym
                                                    zainteresuję, trochę jest to autobiografia, chociaż autorka zastrzega się , że
                                                    nie.
                                                    Będę bardzo ciekawa waszej opini, szczególnie jd - jeśli mowa tam o Marku
                                                    Aureliuszu
                                                    jurto ci napiszę
                                                    dobrej pracy życzę
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 16:14
                                                    Opowiadanie nawiązuje do 'Anhellego" Juliusza Słowackiego i dedykowane dla
                                                    ludzi "myślących i czujących inaczej" :-)

                                                    mottem jest wiersz Slowackiego, a pierwsze zdanie tego utworu jest:
                                                    - Bóg nie żyje.
                                                    - Jeżeli to prawda, to zabiliśmy Go Ty i ja.

                                                    streszczenie
                                                    bohaterka Eloe chce popełnić samobójstwo, lecz Syn Nocy Thanatos powiedział jej:
                                                    "życie jest wielkim darem, którego nie wolno odbierać. Masz być twórcą, a nie
                                                    niszczycielem, kreatorem, a nie destruktorem. To najważniejsza zasada o której
                                                    lubisz zapominać Eloe. cdn
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 16:58
                                                    teraz coś dla przypomnienia
                                                    jd i brzoza , pamiętacie jak opwiadałam wam o rysunkach, dziwnych postaciach,
                                                    pamiętasz jak odsyłałaś mnie do psychologa, były to postacie rysowane "chorej
                                                    wyobrażni" jak sama autorka to przyznaje
                                                    a oto opis samej autorki zamieszczony w tym utworze:
                                                    płaczące oczy, grymas bólu malujący się na jego ustach, policzkach. Wykrzywione
                                                    do tyłu kończyny i niemiłosiernie ściśnięte ... A czarnr długie włosy spadały
                                                    na jego obnażone ramiona. Ponadto był przykuty do słupa. Przyglądałam się jak z
                                                    jego złamanych poszarpanych skrzydeł spływa obficie krew.

                                                    (nic dodać nic ująć takie to były autorki rysunki, w duszy jej coś siedzi -
                                                    prawda) Była to ciągle rysowana postać w różnych pozach
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 17:11
                                                    cd utworu:
                                                    Postać zadaje pytanie:
                                                    - Wierzysz w Boga ?
                                                    - Tak
                                                    - A czy jesteś jednym z tych co uważają, że po spowiedzi można od nowa grzeszyć?
                                                    cytuję dalej:
                                                    Postać mówi:
                                                    " Przecież wiesz kim jestem. A, że nie nadałaś mnie imienia, nie dane jest mi
                                                    przedstawić się. Wybacz moja pani, jestem Bezimienny."

                                                    póżniej następuje dialog między Eloe a postacią, o tym dlaczego go takiego
                                                    pokaleczonego narysowała
                                                    Eloe mówi - " ty jesteś mną dlatego będziesz cierpieć" - tu cytat z Cycerona
                                                    "Poganki"

                                                    Bezimienny mówi - "spójrz na siebie Eloe! Od lat samotna, a mizantropia
                                                    postępuje u ciebie. Należysz do mnie, jak ja do ciebie. Jestem twoim dzieckiem.
                                                    Czyż nie tak do mnie mówiłaś? Nie oddałabyś mnie nikomu. Ja oferuję ci całe to
                                                    moje "imperium ciemności", które mi stworzyłaś.

                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 17:41
                                                    opuszczam wiele stron, dalej jest monolog Eloe:
                                                    "Chciałabym być pięknym kwiatem rosnącym w samotności na dla nikogo
                                                    niedostępnej skale. Nie podatnym na cierpienia, ból, poniżenia .......
                                                    Nadchodzi ciemność , a ja się dopiero budzę .........
                                                    Do życia czy do śmierci ?"
                                                    ..................
                                                    "I wśród licznych budzących się kwiatów tańczę swój ostatni taniec
                                                    Taniec Umarłych"

                                                    dalej
                                                    Postać ta mówi do Eloe:
                                                    - " znalazłem to żródło, z którego można wiecznie pić ......- Żródło, o którym
                                                    mówił Marek Aureliusz ....... " cdn
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 18:06
                                                    poczekaj jd , jeszcze cd
                                                    Bezimienny mówi:
                                                    Eloe, wybacz, wiesz , że robię to dla naszego lepszego życia........
                                                    Przecież gdzieś musi takie być!.............- krzyknął zrozpaczony.
                                                    Wtedy opadłam bez sił na spowitą mrokiem ziemię i otworzywszy na chwilę me
                                                    ciężkie powieki, zdążyłam tylko zobaczyć, jak ostrze sztyletu skierował w swoją
                                                    stronę ......... Poczułam, jak coś ciężkiego opada na moje umierające ciało.....

                                                    Stworzyciel i Dzieło.... Nieśmiertelność

                                                    Utwór kończy się niby wierszem niby coś takiego cdn
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 18:14
                                                    a kończy się to tak:

                                                    Pozwólcie jej płynąć.......
                                                    Nie zatrzymujcie jej ...........

                                                    Niech płynie wolno, niczym ostatnia kropla deszczu spływająca po budzącej sie
                                                    do życia róży .......
                                                    Niech zaleje mój cały świat, lecz tym razem żaden biały gołąb nie znajdzie
                                                    lądu........

                                                    Tylko pamiętajcie, nie zatrzymujcie jej ..........

                                                    A może ja w końcu dotrę tam, gdzie wszystko ma swój koniec, jeżeli jest jakiś
                                                    koniec ...........

                                                    A ona płynie tak powoli, ale za to tak obficie, że mój biały świat nabiera
                                                    koloru ciemnej czerwieni ........

                                                    A fale płynu posuwają się pewnie, majestatycznie, jakby czekały na to
                                                    uwolnienie od lat ........

                                                    Tylko pamiętajcie, nie zatrzymujcie jej, bo i tak kiedyś to wszystko sięgnie
                                                    Ostatecznego Apogeum ............

                                                    Pozwólcie jej płynąć ........
                                                    Nie zatrzymujcie jej ...........

                                                    KONIEC
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.03.03, 18:22
                                                    opowiadanie to ma 20 stron a4
                                                    co jeszcze tam pisze , oj dużo np. pisze autorka o sobie:
                                                    "Nazywają mnie 'indywidualność', jakby to coś było negatywnego i tak
                                                    dalej.....................
                                                    ksiązką jestem zaskoczona , nie wiedziałam o niej wcześniej, przypomina mi ona
                                                    Beksińskiego jako pisarza
                                                    brzoza - czy podtrzymujesz wizytę u psychologa ?
                                                    Teraz powiem wam dlaczego rozumię Masłowską , ale rozumię nie podziwiam, bo
                                                    środowisko jej ukazane w książce i dialogi są .............
                                                    Czekam na komentarze - mogą być nawet negatywne , liczy się prawda
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.03.03, 20:40
                                                    jd- trzeba przeczytać, bez tego nie ma dyskusji, przytoczyłam tylko fragmenty,
                                                    malutkie. Teraz mamy dwa utwory przeciwstawne. Masełko - wielka gwiazda
                                                    nagrodzona, książka dworcowa , a cichej zamkniętej w sobie autorki tego
                                                    opowiadania, taki kobiecy Wojacek, czy młoda Beksińska rysująca i pisząca.
                                                    Dwie przeciwstawne postacie. Poszłabym dalej z charakterystyką, miedzy zdrową
                                                    wulgarną postacią i chorą postacią "inną".

                                                    jd- jak widzisz, nie byłam w teartrze, Darwin, który miał mi przynieś
                                                    zaproszenie spił się krwawą mery i chorował trzy dni. Dziś opowiedział mi o
                                                    swoich wyczynach po soku pomidorowym - mozna by rzec łazienka Maslowskiej.
                                                    Dopiero pod koniec marca wznowią sztukę
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 20:59
                                                    recenzja wspaniała, Paulina dziękuje, szczególnie za wnikliwe przeczytanie i
                                                    przypomina , że pisała to w pośpiechu w prezencie dla koleżanki.
                                                    Jedno ma zastrzeżenie, dlaczego zostawiłeś bez poprawek Mickiewicza i
                                                    Słowackiego :-))))
                                                    Ja dziękuję Ci przede wszystkim za to , że nie spaliłam tej książki jako
                                                    herezjii i że przygotowałeś mnie do czytania tego typu książek , że takie też
                                                    istnieją, ża to że nie mam trwogi i że nie boję się o nią.
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: CREATIO EX NIHILO IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 21:16
                                                    jd- muszę ci się poskarżyć na redaktora naczelnego Tenisa - Stopę. Odpisał mi,
                                                    że takich jak ja jest może dziesięciu w Polsce, a czasopismo Tenis jest dla
                                                    milionów. Widzisz, ja też jestem inna. Tylko on chyba nie wie, że na starych
                                                    niespełnionych mistrzach jak Grzybowska czy Fibak nie powiększy swego nakładu.
                                                    Tylko nowi mistrzowie Wimblendonu mogą mu zwiększyć czytelników. Wiesz jaki mam
                                                    problem najważniejszy w treningu, tomek zaczyna serwować z wyskoku jak w
                                                    siatkówce i nie wiem co o tym sądzić, czy to nie jest zakazane?
                                                    Wyobraż sobie , on wyrzuca piłkę w górę i wyskakuje by zaserwować i nawet to mu
                                                    wychodzi, tego jeszcze nigdy nigdzie nie widziałam, ale też kiedyś po raz
                                                    pierwszy Borg grał oburęczny bekhend, który był i jest rewelacją do dziś - i
                                                    nie wiem kogo pytać o to ?
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 15:15
                                                    jd- wracamy chyba do tematu, mozesz przytoczyć jakiś cytat, który ci sie
                                                    najbardziej podoba?
                                                    idę teraz na trening, rozmyslam nad serwisem, jeszcze raz zaobserwuję ten jego
                                                    wyskok, przeanalizuję i zobaczę czy mogę stworzyć coś co będzie miał tylko
                                                    tomek jako pierwszy. Powiedziano mi , że Flak po angielsku oznacza wyrzutnię
                                                    pocisków, jeżeli to prawda, to sama natura to stworzy - wyobrażasz sobie
                                                    serwisowe pociski !!!!!
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 20:30
                                                    Flak po angielsku - zgadza się.
                                                    Czy nie mogłabyś telepatycznie zciągnać Brzozy?

                                                    No to dwa zastanawiające kawałki z Masłowskiej:
                                                    O strachu Silnego: "Zostawanie samemu w ciemnym mieszkaniu odstręcza, przeraża".
                                                    I o ostatecznym rozwiązaniu w wersji Silnego: "Nie wytrzymam tej niepewnosci,
                                                    cały drżę z oburzenia, z rozpaczy. I jak się nie rozpędzę z niejakiej
                                                    odległości, jak nie rozbiegne i nie pierdolnę w tę ścianę, ramieniem, całym
                                                    ciałem włącznie z głową, jak nie walnę w ten cały interes. A wtedy to już nie
                                                    wiem, co jest prawda a co jest papier".
                                                  • Gość: rita Re: Masłoska rzondzi IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 20:50
                                                    to ja wybiorę kawałek Magdy na jutro.
                                                    Wiesz, stwierdziłam, że z tym serwisem to nie będę wariatką i nie będę
                                                    wydziwiać, zostawię mu taki jaki jest - on sam z czasem sobie go wyklaruje.
                                                    Dziś wstawiłam do treningu szlajs z bekhendu - wiesz co to jest ?
                                                    Daria zaczyna wspaniale grać i mówię ci , że to moze być koń trojański
                                                    turniejów , dziewczyna bez stresów i strachów, a szlaj wychodził jej lepiej niz
                                                    tomkowi.
                                                    ty, brzoza, ty brzoza - ja rita wołam cię
                                                    niepokoję się o nią
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Masłoska rzondzi IP: *.chello.pl 06.03.03, 21:04
                                                    Wzruszonam wielce pamiecią o mnie:))))
                                                    Ostatnio miałam sporo spraw, pewne kłopoty z komputerem (jeszcze nie koniec,
                                                    niestety) i w ogóle bardzo, bardzo mało czasu. A do tego, gdy wreszcie udawało
                                                    mi sie usiąść do maszyny, to serwer GW chodził jak flaki z olejem, więc mój
                                                    limit czasowy wyczerpywał się na czekaniu, żeby wejśc na portal albo forum. Wy
                                                    macie widocznie więcej cierpliwości - co w waszych profesjach jest zresztą
                                                    niezbędne.
                                                    Buziaczki:))))
                                                  • Gość: jd Re: Masłoska rzondzi IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 09:54
                                                    Rita, czy ty mnie masz za głupiego? Jak mogę nie wiedzieć co to jest szlajs z
                                                    backhandu? Oczywiście że wiem bardzo dobrze co to jest ten szlajs (piłka kręci
                                                    się w odrotną stronę do kierunku swego ruchu). Mistrzowsko grała nim Steffi
                                                    Graf.
                                                    Gratuluję mocy telepatycznej i pozdrawiam nicierpliwą Brzozę.