mw66
03.08.09, 20:25
– Po egzekucji wrzuciliśmy ciała do helikoptera. Usiadłem na Ceausescu, bo
nigdzie indziej nie było miejsca – mówi człowiek, który rozstrzelał dyktatora
Rumunii i jego żonę. – Był jeszcze ciepły i miałem dość wygodnie, ale jego
krew poplamiła mi spodnie. Armia nigdy nie zapłaciła mi za ich
pranie.wiadomosci.onet.pl/1568345,1292,1,kioskart.html