13.03.05, 13:53
Mam pytanie do forumowiczow-czy przecietny starszy Polak moze kochac Niemcy i
Niemcow po przeczytaniu "Krzyzakow" napisanych przez najwiekszego polskiego
pisarza,obejrzeniu "Stawki wiekszej niz zycie" czy tez "Czterech pancernych
i psa".Ja wiem bylismy indokrynizowani -ale to bylo cos wspanialego, kiedy
lecialy te seriale nikogo nie bylo na ulicach.Podziwialismy Zbyszka z
Bogdanca ktory wychodzil zawsze niepokonany z potyczki z Krzyzakami,Hansa
Klosa ktory potrafil zapedzic w kozi rog Niemcow i zawsze ich oszwabic,no i
oczywiscie Janka Kosa i Gustlika ktorzy na Rudym wjechali do Berlina i zawsze
potrafili zniszczyc krwiozerczego Tygrysa.Dzisiejsze pokolenie wychowane na
filmach amerykanskich uwaza tamte seriale za niezbyt atrakcyjne-a wielka
szkoda.
Mysle,ze powinno sie pokazywac w wiekszym stopniu zwyciestwa polskiego oreza
i nie dopuscic do glosu polakozercow ktorzy staraja sie opluc zawsze Polske i
Polakow.Pozdrawiam
Ramen5
Obserwuj wątek
        • hruby Re: Krzyzacy 13.03.05, 21:50
          ramen5 napisała:

          > hruby napisał:
          >
          > > Panie kolego czyzbys sie napil i nie wytrzezwial
          >
          >
          > Ramen5:Czyzby to bylo do mnie?

          Tak to wyglada ze glupstwa pleciesz
              • ramen5 Re: Krzyzacy 13.03.05, 23:24
                ballest napisała:

                > w kazdym miejscu, biedny jestes, NAPRAWDE !
                > Nie masz pojecia co napisales, Wszechpolaku!
                >
                > Moze Tobie jeszcze pomoc mozna?


                Chory chce pomoc lekarzowi.Pyrsk
                  • ballest Re: Krzyzacy 14.03.05, 09:57
                    Poczytajcie dokladnie:

                    "- Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
                    Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
                    dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
                    zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
                    - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
                    zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
                    ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
                    - Polaków?
                    - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
                    także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
                    rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
                    Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie
                    polskiej walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich,
                    na przykład Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z
                    Wrocimowic. Zachowały się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich,
                    którymi król Jagiełło nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego
                    szeregach. Cóż, te fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej
                    legendy, ustępując miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością
                    historyczną zawładnęli Sienkiewicz i Matejko...
                    - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie pomieszali w głowach. Czy
                    słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę, prawdziwych
                    Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne betonowe pomniki
                    rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu kilometrów.
                    - Słyszałem i zdrowia życzę.
                    - Przyzna pan, że kiedy widzi się takie zaćmienie umysłów, to można stracić
                    wiarę w to, że Polacy kiedykolwiek wyleczą się z narodowych kompleksów? "
                    • ramen5 Re: Krzyzacy 14.03.05, 19:39
                      Chcesz stwierdzic,ze bitwa pod Grunwaldem byla malo znaczacym faktem,ale
                      przeciez to od niej zaczal sie upadek zakonu ,czego wynikiem byla sekularyzacja
                      Prus
                    • ballest Re: Krzyzacy 14.03.05, 19:50
                      Bitwa pod Grunwaldem zadnego znaczenia nie miala,malo tego historycy watpiam
                      czy Dlugosz prawde napisal, bo nigdy nie znaleziono kosci tysiecy poleglych,
                      wprawdzie znaleziono, ale bardzo malo.
                      Moze to taki sam wymysli jaki sie Kadlubek przy wymysleniu Psiego Pola
                      posluzyl, ja osoabiscie uwazam, ze to tylko potyczka byla !
                      • ramen5 Re: Krzyzacy 14.03.05, 20:01
                        ballest napisała:

                        > Bitwa pod Grunwaldem zadnego znaczenia nie miala,malo tego historycy watpiam
                        > czy Dlugosz prawde napisal, bo nigdy nie znaleziono kosci tysiecy poleglych,
                        > wprawdzie znaleziono, ale bardzo malo.
                        > Moze to taki sam wymysli jaki sie Kadlubek przy wymysleniu Psiego Pola
                        > posluzyl, ja osoabiscie uwazam, ze to tylko potyczka byla !


                        Ramen5:Wiesz co- mysle,ze Ty jestes kompletnym ateista.W cos przeciez trzeba
                        wierzyc
                        • ballest Re: Krzyzacy 14.03.05, 20:09
                          Zauwazyles, ze polscy historycy w miedzyczasie opisuja jako bitwe miedzy
                          Polakami z udzialem paru cudzodziemcow i 500 Krzyzakow !
                          • ramen5 Re: Krzyzacy 14.03.05, 22:41
                            ballest napisała:

                            > Zauwazyles, ze polscy historycy w miedzyczasie opisuja jako bitwe miedzy
                            > Polakami z udzialem paru cudzodziemcow i 500 Krzyzakow !

                            Ramen5:Jestem pelen podziwu dla Ciebie-tak skomentowales fakty,ze nawet slynny
                            propagandzista Goebels nie moglby lepiej to zrobic.Udowadniac,ze biale to jest
                            czarne i odwrotnie ,to jest naprawde prawdziwa sztuka.Gratuluje
                            • Gość: ballest Re: Krzyzacy IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.05, 07:44
                              Zapamietaj Ramen, wielkie bitwy mialy znaczenie historyczne, prawie zawsze
                              zmienialy aktualny Stusus Quo, a co zmienila Bitwa pod Grunwaldem, nic, a wiec
                              nie miala znaczenia historycznego.
                              Znaczenia miala tylko w klamliwym mozgu Dlugosza, ktory ja wykorzystal dla
                              swoich celow, a Sienkiewicz i Matejko a pozniej cala Polska na wpadli !

                              --

                              pyrsk

                              ballest
                            • ramen5 Henryk Sienkiewicz-pisarz wszechczasow 15.03.05, 21:35
                              Henryk Sienkiewicz jest mocno ktytykowany-ale uwazam
                              nieslusznie.Skad np.bierze sie taka opinia u Boleslawa Prusa-moze chodzilo o
                              zwykla zazdrosc jak bylo to w przypadku Mickiewicza i Slowackiego.Maly procent
                              osob wyksztalconych orientuje sie w meandrach literatury polskiej i swiatowej,
                              poza ludzmi ktorzy profesjonalnie zajmuja sie tymi sprawami.Nie przecze-
                              czytalem opracowania,fakty historyczne przedstawione przez Sienkiewicz nie
                              odpowiadaja do konca prawdzie,ale chyba nie o to chodzilo w zamysle autora.
                              Chodzilo mu o przedstawienie fabularne naszych wspanialych dziejow i to udalo
                              mu sie wspaniale.Ksiazka i film jest wtedy wspaniala-kiedy wzbudza uznanie
                              publicznosci i widzow a nie krytykow.
                              Obowiazkowe podreczniki do historii sa dla mlodziezy bardzo czesto nudne i
                              wiadomosci wyuczane sa dla oceny szkolnej.
                              Mlodziez czyta Sienkiewicza -oglada ekranizacje jego powiesci ,mimo konkurencji
                              filmow amerykanskich i bardzo czesto z nimi nimi wygrywa.Skrotowo mozna
                              powiedziec:Sienkiewicz bawi ,uczy dostarcza silnych wrazen i nowych
                              wiadomosci.Osobiscie pisalem mature z Sienkiewicza-przeczytalem po kilkanascie
                              razy Krzyzakow i Trylogie.Nie przecze negatywne wyobrazenie o Niemcach
                              wyrobilem sobie podczas czytania Krzyzakow.Powiesc po raz pierwszy czytalem z
                              porozrywanej ksiazki na poszczegolne strony i dla tego moze jest ona dla mnie
                              taka wazna.To samo jesli chodzi o Trylogie-jako mlody chlopak wyobrazalem sobie
                              wspaniale dzikie pola i przygody jakie przezywali bohaterzy.Nawet najlepsza
                              ekranizacja nie jest w stanie dorowac wspanialej powiesci Sienkiewicza.Mimo,ze
                              kilkakrotnie czytalem Quo vadis to nie wzbudzila we mnie ta powiesc juz takiego
                              zachwytu-moze dlatego,ze dotyczyla innego narodu.
                              Nie mam nic przeciwko Kochanowskiemu,Reymontowi,Mickiewiczowi,Slowackiemu:
                              uwazam,ze sa oni bardzo wazni dla nas Polakow ale nie potrafia Ci autorzy
                              wzbudzic takiego zachwytu jak Sienkiewicz-najlepszy polski pisarz.Chcialbym
                              zaznaczyc,ze moje slowa sa tyko subiektywne i nie musza kazdemu odpowiadac i
                              kazdy z nimi musi sie zgodzic

                                  • Gość: athanazyja do ramen5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 00:11
                                    Witam :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=64&w=16245773&a=16909296
                                    Ja juz sie nieraz wypowiadalam o Krzyzakach, jak myslalam, ze Balest to
                                    normalny czlowiek.
                                    Atanazy, Atanazja- to ja.
                                    Jak masz jeszcze jakies pytanie, to postaram sie w miare mozliwosci czasowych
                                    odpowiedziec.

                                    Co do odczytywania Krzyzakow przez pokolenie za mna- owszem, propaganda
                                    komunistyczna w skzolach uczyla antyniemieckiej interpretacji "Krzyzakow",
                                    podobniez robili z "Placowka " Prusa ( co calkowicie niezgodne chociazby z
                                    trescia ksiazk, bo tam Niemcy tez pomagaja), niektorymi dzielami Slowackiego.
                                    Obecnie w szkolach mniej zwraca sie uwagi na na sile jedyny,"ideowy" charakter
                                    dziela- wrecz przeciwnie, jezeil mowimy o "idei " Krzyzakow, to w okreslonym
                                    kontekscie historycznym itp itd. A interpretacje wspolczesne ida raczej od
                                    czytelnika, a nie jakiejs odgornie wymyslonej jednej slusznej interpretacji
                                    dziela.
                                    Zreszta wszystko to napisane w tym linku...

                                    Pozdravjam
                                    • ramen5 Re: do Athanazji 16.03.05, 20:01
                                      Bardzo dobrze,ze nie ma w tej chwili narzuconej odgornie interpraatacji dziela
                                      literackiego-al pewne zasady i poglady zostaja.Pozdrawiam.Ramen5
                                  • Gość: Wilk Re: balest goebbelsie IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 16.03.05, 00:14
                                    Ballest w NIemczech widze brakuje wam kultury wiec wyjasniam ci ze jak dajesz
                                    cytat a szczegolnie kiedy ma on na celu uargumentowanie twojej hipotezy to
                                    przedstaw odnosnik do zrodla oraz sprecyzuj autora. Nie wiem czy skonczyles
                                    studia czy w hitlerjugend nie wymagali tego od ciebie ale powinienes wiedziec
                                    ze cytaty bez podancyh zrodel sa nic nie warte.
                                    Nastepnie twoja niechec do uznania Grunwaldu bierze sie pewnie z tego, ze nie
                                    chcesz przyznac w swym nacjonalistycznym zaklamaniu ze dostaliscie po prostu
                                    porzadny wpier.... wtedy od Polakow. Bylo oczywiscie tam wielu zagranicznych
                                    rycerzy, liczby podane przez kronikarzy moga sie troche mylic ale nie chrzan o
                                    braku znaczenia tej bitwy ani o tym ze byla mala potyczka. Niedlugo powiesz ze
                                    Powstanie Warszawskie tez bylo przegrane i niepotrzebne. Widac ze w wojsku
                                    bylbys tylko szeregowcem cala kariere bo wiesz o wojnie pewnie tyle co ci tatus
                                    naopowiadal. Pewnie mowil ze Niemcy wojne wygrali wykonujac zwycieski odwrot na
                                    wszytskich frontach. Ale z ciebie katarynka, swiergoczesz swiergoczesz a sensu
                                    nie ma.
                                    • Gość: ballest Kto kulture i etykieta posiada ! ? IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.05, 07:56
                                      Moze, to jeszcze do nie wszystkich uczestnikow Forum dotarlo, wiec napisze
                                      jeszcze raz, kulturalnego forumowicza poznac tylko i wylacznie po jego wpisach
                                      i odpowiedzi!!

                                      Jesli ktos na temat watku pisze, wtedy odpowiedzial naprawde z etykieta, jesli
                                      wyzyl sie na autorze watku, wtedy jest malym biednym czlowieczkiem bez
                                      zdziebeczka kindersztuby z rudymentarnym mozdzkiem, ktory wlasciwie nie
                                      powinien w zadnej dyskusji na forum udzialu brac, bo albo nie dorosl do tego,
                                      albo pochodzi z rodziny, ktora go nie nauczyla , jak sie ktos zachowac ma, albo
                                      po prostu za malo szarych komorek w tej malutenkiej glowiczce posiada.
                                      Takich osob bardzo malo spotkac mozna na forach zachodnich, ale w Polsce bardzo
                                      duzo, pytam sie DLACZEGO ?

                                      A tu link do tego co napisalem!

                                      respublica.onet.pl/257,9,8,689371,2323402,286469,0,forum.html
                                      myslalem, ze kazdy to moze znalezc potrafi, ale jak widze, PAN BOG nie kazdego
                                      talentami obdarzyl, szczegolnie tych, co na temat pisac nie potrafia!

                                      --

                                      pyrsk

                                      ballest
                                      • ramen5 Re: Kto kulture i etykieta posiada ! ? 16.03.05, 20:08
                                        Gość portalu: ballest napisał(a):

                                        > Moze, to jeszcze do nie wszystkich uczestnikow Forum dotarlo, wiec napisze
                                        > jeszcze raz, kulturalnego forumowicza poznac tylko i wylacznie po jego
                                        wpisach
                                        > i odpowiedzi!!
                                        >
                                        > Jesli ktos na temat watku pisze, wtedy odpowiedzial naprawde z etykieta,
                                        jesli
                                        >
                                        > wyzyl sie na autorze watku, wtedy jest malym biednym czlowieczkiem bez
                                        > zdziebeczka kindersztuby z rudymentarnym mozdzkiem, ktory wlasciwie nie
                                        > powinien w zadnej dyskusji na forum udzialu brac, bo albo nie dorosl do tego,
                                        > albo pochodzi z rodziny, ktora go nie nauczyla , jak sie ktos zachowac ma,
                                        albo
                                        >
                                        > po prostu za malo szarych komorek w tej malutenkiej glowiczce posiada.
                                        > Takich osob bardzo malo spotkac mozna na forach zachodnich, ale w Polsce
                                        bardzo
                                        >
                                        > duzo, pytam sie DLACZEGO ?
                                        >
                                        > A tu link do tego co napisalem!
                                        >
                                        > respublica.onet.pl/257,9,8,689371,2323402,286469,0,forum.html

                                        > myslalem, ze kazdy to moze znalezc potrafi, ale jak widze, PAN BOG nie
                                        kazdego
                                        > talentami obdarzyl, szczegolnie tych, co na temat pisac nie potrafia!
                                        >
                                        > --
                                        >
                                        > pyrsk
                                        >
                                        > ballest
                                        Ramen5:Oparles sie tylko na wypocinach ludzi ktoree zgadzaja sie z twoimi
                                        pogladami





                                        Cytuje:

                                        wyszukiwanie proste »




                                        Zignorowane rezolucje

                                        Mity, kompleksy, schematy

                                        Kto i z kim naprawdę walczył pod Grunwaldem?
                                        Rozmowa z prof. MARKIEM ZYBURĄ, germanistą, historykiem polsko-niemieckich
                                        stosunków kulturowych
                                        - W świetnej serii Wydawnictwa Dolnośląskiego "A to Polska właśnie" ukazała się
                                        pańska książka pt. "Niemcy w Polsce". Obala ona dziesiątki fałszywych mitów,
                                        stereotypów i półprawd, pokazując w perspektywie minionego tysiąclecia zupełnie
                                        inny obraz stosunków polsko-niemieckich od tych, które tak mocno utrwaliły się
                                        w naszych głowach i sercach. Nadszedł czas na normalność?
                                        - Tak, polsko-niemieckie stosunki normalnieją, choć nadal są obciążone
                                        rozmaitymi kompleksami, urazami i uprzedzeniami. Teraz polska i niemiecka
                                        polityka wchodzą w okres działań pragmatycznych, więc tym bardziej należy
                                        odwoływać się do faktów historycznych, a nie do mitów. Trzeba ostatecznie
                                        zerwać z 50-letnią tradycją antyniemieckiej propagandy.
                                        Powieści Karola Bunscha, pojawiające się na każdym kroku widma Krzyżaków,
                                        Hitlera, Goebbelsa czy Adenauera skutecznie wyparły z polskiej świadomości
                                        historycznej fakt zasadniczy: że nasze narody przez długie stulecia zgodnie ze
                                        sobą współżyły i współpracowały.
                                        Do czasów II wojny światowej znany jest tylko jeden przypadek buntu
                                        zamieszkujących Polskę Niemców, którzy na początku XIV wieku wystąpili
                                        przeciwko władzy zwierzchniej. Mam na myśli bunt krakowskiego wójta Alberta i
                                        tamtejszego biskupa, zniemczonego Ślązaka Jana Muskaty, przeciwko
                                        pretendującemu do korony polskiej Łokietkowi. Okazuje się jednak, że nawet tej
                                        rebelii nie da się wytłumaczyć względami narodowymi. Chodziło o kwestie
                                        ekonomiczne. Niemieckie mieszczaństwo Krakowa uznało wówczas, że o jego
                                        interesy ekonomiczne lepiej zadba czeski pretendent do tronu Wacław II.
                                        - Łokietek pogodzić się z tym nie chciał, więc wyrżnął pół miasta.
                                        - Lecz i on nie kierował się względami narodowymi. Najlepszym dowodem na to, że
                                        ów słynny w naszych dziejach konflikt nie miał podłoża etnicznego, jest fakt,
                                        iż w tym samym czasie niemieckie mieszczaństwo nieodległego przecież Nowego
                                        Sącza Łokietka zdecydowanie poparło, za co zresztą polski władca sowicie je
                                        potem wynagrodził. Łokietek był zręcznym politykiem i wykorzystywał rodzące się
                                        napięcia polsko-niemieckie, które pojawiły się wówczas przede wszystkim w
                                        Kościele na linii Gniezno-Rzym. Jednak nie przeszkadzało mu to w ściąganiu
                                        niemieckich osadników, którymi kolonizował cały kraj.
                                        - Kiedy chodziłem do szkoły, nie powiedziano mi, że wójt Albert był Niemcem i
                                        że na krakowskim rynku mówiono wówczas po niemiecku, a nie po polsku. Wielu z
                                        nas musi więc szokować informacja, że w kościele Mariackim polszczyzna
                                        zastąpiła niemczyznę dopiero w połowie XVI wieku.
                                        - Bo też Kraków był w owych czasach miastem niemieckim. Potwierdzają to nie
                                        tylko źródła niemieckie, ale również polskie. O Krakowie, jako mieście
                                        niemieckim, mówił jeszcze w roku 1473 Jan z Ludziska, ówczesny rektor
                                        Wszechnicy Krakowskiej. Tylko że wtedy nikomu to nie przeszkadzało, bo
                                        krakowianie byli poddanymi króla polskiego! I to się liczyło, to był ich
                                        najważniejszy znak tożsamości.
                                        - W tym czasie Śląsk też już nie był polski, i to w sensie dosadniejszym,
                                        ważniejszym, bo politycznym.
                                        - Kazimierz Wielki zrzekł się Śląska "po wsze czasy", choć była to, pospołu z
                                        Wielkopolską, kolebka państwowości i kultury polskiej. Cóż, z wielu powodów
                                        polityka, energia i ekspansja Rzeczpospolitej zwróciła się na wschód. W
                                        śląskich miastach i na dworach mówiono wówczas głównie po niemiecku. To był
                                        język literacki tej epoki. Dominował nie tylko na dworach śląskich, ale także
                                        na czeskich czy węgierskich. To zaś, że ludność wiejska mówiła po polsku (lub
                                        po czesku, bo wtedy różnice między oboma językami były jeszcze bardzo płynne),
                                        to zupełnie inna i też oczywista sprawa. Trzeba jednak wiedzieć, że na Śląsku
                                        powstawały, niezależnie od starych słowiańskich osad, także osady czysto
                                        niemieckie. Tego też nie można kwestionować.
                                        - Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
                                        Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
                                        dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
                                        zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
                                        - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
                                        zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
                                        ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
                                        - Polaków?
                                        - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
                                        także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
                                        rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
                                        Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie
                                        polskiej walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich,
                                        na przykład Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z
                                        Wrocimowic. Zachowały się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich,
                                        którymi król Jagiełło nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego
                                        szeregach. Cóż, te fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej
                                        legendy, ustępując miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością
                                        historyczną zawładnęli Sienkiewicz i Matejko...
                                        - ...i to do tego stopnia, że niektórym zupełnie pomieszali w głowach. Czy
                                        słyszał pan, że u progu XXI wieku znalazła się grupa, jak sądzę, prawdziwych
                                        Polaków, która chce na polach Grunwaldu wystawić gigantyczne betonowe pomniki
                                        rycerzy? Miałyby one być widoczne z odległości kilkunastu kilometrów.
                                        - Słyszałem i zdrowia życzę.
                                        - Przyzna pan, że kiedy widzi się takie zaćmienie umysłów, to można stracić
                                        wiarę w to, że Polacy kiedykolwiek wyleczą się z narodowych kompleksów?
                                        - Cóż począć...? Nie będziemy się przecież upierali, że Mikołaj Kopernik był
                                        Polakiem, skoro był akurat Niemcem. Dodajmy - Niemcem absolutnie lojalnym wobec
                                        króla polskiego, którego Kopernik był i czuł się poddanym, więc gdy trzeba było
                                        walczyć przeciwko Krzyżakom i bronić interesów Korony Polskiej, Kopernik nawet
                                        się nie zawahał.
                                        - Ach, już czuję, jakie gromy się na pana, a i na mnie posypią za to, że
                                        grzebiemy polskie świętości.
                                        - Nie świętości, tylko fałszywe legendy. Jeszcze wyrazistszym w tym kontekście
                                        przykładem jest Veit Stoss, z polska zwany Witem Stwoszem.
                                        - Pamiętam szkolne czytanki o g
                                  • ramen5 Re: balest goebbelsie 16.03.05, 19:53
                                    Gość portalu: athanazyja napisał(a):

                                    > > Mysle, ze kazdy pisarz co polskie mity gloryfikuje, jest wspanialy,
                                    >
                                    > Niekoniecznie.
                                    > Gombrowicz wielkim psarzem byl.
                                    PS.Podoba mi sie temay i porownanie balesta do goebbelsa
                                  • ballest Re: Henryk Sienkiewicz-pisarz wszechczasow 16.03.05, 22:43
                                    Ramen5 nie uwazaszm ze nudny jestes jak wrobel na wloskiej patelni w kalabrii?
                                    Nawet "darmozjady2 sie na Ciebie nie ciepnom, a jak by cie ktos w fajfce
                                    kurzou, to by nic nie kurzou!
                                    Dla kontrastu !
                                    Jak by ktos Athanazje i wilka do fajfki wlozyl, to sie zakrztusic, nawet udusic
                                    moze !
                                    • ramen5 Re: Henryk Sienkiewicz-pisarz wszechczasow 16.03.05, 23:02
                                      ballest napisała:

                                      > Ramen5 nie uwazaszm ze nudny jestes jak wrobel na wloskiej patelni w kalabrii?
                                      > Nawet "darmozjady2 sie na Ciebie nie ciepnom, a jak by cie ktos w fajfce
                                      > kurzou, to by nic nie kurzou!
                                      > Dla kontrastu !
                                      > Jak by ktos Athanazje i wilka do fajfki wlozyl, to sie zakrztusic, nawet
                                      udusic
                                      >
                                      > moze !
                                      >


                                      Ramen5:A Ty jestes bardzo niemily-czyli z Toba trzeba z grubej rury bo inaczej
                                      nie zrozumiesz.W kazdym razie twoj niedoscigniony wzor Goebbels stwrzal
                                      przynajmniej pozory prawdy,a Ty nawet tego nie robisz!!
                                        • Gość: Wilk Re: Henryk Sienkiewicz-pisarz wszechczasow IP: *.fnet.pl / *.fnet.pl 16.03.05, 23:55
                                          Ballest twoja niemiecka kidersztiba mnie nie obchodzi a szzcegolnie obelgi od
                                          takiego knypka jak ty. Moge dla ciebie byc bez kultury mam to gleboko, to nie
                                          zmienia faktu ze jestes pryszczatym bezmozgiem, ktoremu tatus faszysta dal
                                          typowo nacjonalistyczne wychowanie. Cieszy mnie fakty (ciebie pewnie nie) ze
                                          mimo twoich ogromych prob upodlenia Polakow na wielu forach i tak nikt nie
                                          bierze cie powaznie. I jak sie z tym czujesz? Cokolwiek wygadujesz czlowiek
                                          najpirw sie smieje z twojej glupoty a potem odpisuje ci w darmenej nadziei ze
                                          twoja pryszczata glowa cos zrozumie ale to plonne nadzieje. Jestes typowym
                                          przykladem faceta ktory wpadl w syndrom internetowej anonimowosci. Wydaje i sie
                                          ze mozesz pisac wszytsko bo siedzisz sobie w swojej zapyzialej chatce i nikt
                                          cie nie moze ruszyc. Pewnie w rzeczywistosci jestes pod pantofelkiem zony i
                                          matki, a jedyny sposob zeby poczuc sie mocnym to odreagowanie na forum. Ciebie
                                          moze byc tylko zal, ale sadze ze jak pojdziesz sie leczyc to moze za pare lat
                                          staniesz sie pelnowartosciowym czlowiekiem. Sprobuj bo jestes biedaczku tlyko
                                          cieniem czlowieka.
                                          • Gość: ballest Dla tepych chetnie powtorze ! IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 17.03.05, 11:49
                                            "Moze, to jeszcze do nie wszystkich uczestnikow Forum dotarlo, wiec napisze
                                            jeszcze raz, kulturalnego forumowicza poznac tylko i wylacznie po jego wpisach
                                            i odpowiedzi!!

                                            Jesli ktos na temat watku pisze, wtedy odpowiedzial naprawde z etykieta, jesli
                                            wyzyl sie na autorze watku, wtedy jest malym biednym czlowieczkiem bez
                                            zdziebeczka kindersztuby z rudymentarnym mozdzkiem, ktory wlasciwie nie
                                            powinien w zadnej dyskusji na forum udzialu brac, bo albo nie dorosl do tego,
                                            albo pochodzi z rodziny, ktora go nie nauczyla , jak sie ktos zachowac ma, albo
                                            po prostu za malo szarych komorek w tej malutenkiej glowiczce posiada.
                                            Takich osob bardzo malo spotkac mozna na forach zachodnich, ale w Polsce bardzo
                                            duzo, pytam sie DLACZEGO ? "

                                            --

                                            pyrsk

                                            ballest
                                              • ramen5 Re: Dla tepych chetnie powtorze ! 17.03.05, 19:24
                                                Gość portalu: szwadron napisał(a):

                                                > jak sadze dlatego ze tam zadko kto wysnuwa wyssane z palca obrazliwe tezy
                                                > ktorych nie potrafi potem udokumentowac lub chocby w rezultacie przyznac sie
                                                do
                                                >
                                                > klamstwa lub niewiedzy.
                                                >

                                                Ramen5:Co racja to racja-ballest nie dorosl do for zachodnich-mimo,ze tak
                                                czesto o nich wspomina
                                                > tacy ludzie rzadko sie zmieniaja ale sie zdarza, czego goraco tobie zycze
                                                > balest.
                                              • hruby Re: Dla tepych chetnie powtorze ! 22.03.05, 08:28
                                                Gość portalu: szwadron napisał(a):

                                                > jak sadze dlatego ze tam zadko kto wysnuwa wyssane z palca obrazliwe tezy
                                                > ktorych nie potrafi potem udokumentowac lub chocby w rezultacie przyznac sie
                                                do
                                                >
                                                > klamstwa lub niewiedzy.
                                                >
                                                > tacy ludzie rzadko sie zmieniaja ale sie zdarza, czego goraco tobie zycze
                                                > balest.

                                                Tutaj chcialbym wziasc w obrone balesta-fora zachodnie jednak cechuje wieksza
                                                kultura niz polskie
                                                • ramen5 Re: Dla tepych chetnie powtorze ! 22.03.05, 10:34
                                                  hruby napisał:

                                                  > Gość portalu: szwadron napisał(a):
                                                  >
                                                  > > jak sadze dlatego ze tam zadko kto wysnuwa wyssane z palca obrazliwe tezy
                                                  >
                                                  > > ktorych nie potrafi potem udokumentowac lub chocby w rezultacie przyznac
                                                  > sie
                                                  > do
                                                  > >
                                                  > > klamstwa lub niewiedzy.
                                                  > >
                                                  > > tacy ludzie rzadko sie zmieniaja ale sie zdarza, czego goraco tobie zycze
                                                  >
                                                  > > balest.
                                                  >
                                                  > Tutaj chcialbym wziasc w obrone balesta-fora zachodnie jednak cechuje wieksza
                                                  > kultura niz polskie

                                                  Ramen5:Czasami
                                                • ramen5 Zyczenia wielkanocne !!!! 22.03.05, 10:35
                                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                                  Z okazji zbizajacych sie swiat Wielkanocy skladam wszystkim forumowiczom
                                                  smacznego jajka i spelnienia wszystkich marzen!!!
                                            • ramen5 Re: Dla tepych chetnie powtorze ! 17.03.05, 19:21
                                              Gość portalu: ballest napisał(a):

                                              > "Moze, to jeszcze do nie wszystkich uczestnikow Forum dotarlo, wiec napisze
                                              > jeszcze raz, kulturalnego forumowicza poznac tylko i wylacznie po jego
                                              wpisach
                                              > i odpowiedzi!!
                                              >
                                              > Jesli ktos na temat watku pisze, wtedy odpowiedzial naprawde z etykieta,
                                              jesli
                                              > wyzyl sie na autorze watku, wtedy jest malym biednym czlowieczkiem bez
                                              > zdziebeczka kindersztuby z rudymentarnym mozdzkiem, ktory wlasciwie nie
                                              > powinien w zadnej dyskusji na forum udzialu brac, bo albo nie dorosl do tego,
                                              > albo pochodzi z rodziny, ktora go nie nauczyla , jak sie ktos zachowac ma,
                                              albo
                                              >
                                              > po prostu za malo szarych komorek w tej malutenkiej glowiczce posiada.
                                              > Takich osob bardzo malo spotkac mozna na forach zachodnich, ale w Polsce
                                              bardzo
                                              >
                                              > duzo, pytam sie DLACZEGO ? "
                                              >
                                              > --
                                              >
                                              > pyrsk
                                              >
                                              > ballest

                                              Ramen5:W bibli jest napisane:dostrzegasz u blizniego belke w oku a u siebie nie
                                              widzisz zdzbla
                                          • ramen5 Re: Henryk Sienkiewicz-pisarz wszechczasow 17.03.05, 19:18
                                            Gość portalu: Wilk napisał(a):

                                            > Ballest twoja niemiecka kidersztiba mnie nie obchodzi a szzcegolnie obelgi od
                                            > takiego knypka jak ty. Moge dla ciebie byc bez kultury mam to gleboko, to nie
                                            > zmienia faktu ze jestes pryszczatym bezmozgiem, ktoremu tatus faszysta dal
                                            > typowo nacjonalistyczne wychowanie. Cieszy mnie fakty (ciebie pewnie nie) ze
                                            > mimo twoich ogromych prob upodlenia Polakow na wielu forach i tak nikt nie
                                            > bierze cie powaznie. I jak sie z tym czujesz? Cokolwiek wygadujesz czlowiek
                                            > najpirw sie smieje z twojej glupoty a potem odpisuje ci w darmenej nadziei ze
                                            > twoja pryszczata glowa cos zrozumie ale to plonne nadzieje. Jestes typowym
                                            > przykladem faceta ktory wpadl w syndrom internetowej anonimowosci. Wydaje i
                                            sie
                                            >
                                            > ze mozesz pisac wszytsko bo siedzisz sobie w swojej zapyzialej chatce i nikt
                                            > cie nie moze ruszyc. Pewnie w rzeczywistosci jestes pod pantofelkiem zony i
                                            > matki, a jedyny sposob zeby poczuc sie mocnym to odreagowanie na forum.
                                            Ciebie
                                            > moze byc tylko zal, ale sadze ze jak pojdziesz sie leczyc to moze za pare lat
                                            > staniesz sie pelnowartosciowym czlowiekiem. Sprobuj bo jestes biedaczku tlyko
                                            > cieniem czlowieka.

                                            Ramen5:Dolozyles ballestowi-tylko drobna uwaga, przed wyslaniem tekstu sprobuj
                                            go przeczytac i troche skorygowac bledy interpunkcyjne
                      • Gość: cossack Re: Krzyzacy IP: *.olsznet.ec.pl 26.06.05, 23:21
                        Nie znaleziono kości tysięcy zabitych?
                        A może walczący po prostu pozbierali swoich zabitych (ciała rycerzy wydali
                        rodzinom, aby urządzono im pogrzeb, chłopów pozabierały z pola rodziny...itp).
                        Co do potyczki, to pozytaj sobie troche o historii śreniowiecznych wojen- 5
                        tysięczna armia to już była "kupa luda". Po drugie, po jednej przegranej
                        potyczce potęzny Zakon nie jest już zdolny do jakiejkolwiek akcji zaczepnej?
                        Wytłumacz mi to proszę..

                        • ramen5 Re: Krzyzacy 02.07.05, 22:05
                          Gość portalu: cossack napisał(a):

                          > Nie znaleziono kości tysięcy zabitych?
                          > A może walczący po prostu pozbierali swoich zabitych (ciała rycerzy wydali
                          > rodzinom, aby urządzono im pogrzeb, chłopów pozabierały z pola
                          rodziny...itp).
                          > Co do potyczki, to pozytaj sobie troche o historii śreniowiecznych wojen- 5
                          > tysięczna armia to już była "kupa luda". Po drugie, po jednej przegranej
                          > potyczce potęzny Zakon nie jest już zdolny do jakiejkolwiek akcji zaczepnej?
                          > Wytłumacz mi to proszę..
                          >


                          Wtedy wlasnie padl mit o niezwyciezonym zakonie

                          • edico Re: Krzyzacy 02.07.05, 22:13
                            ramen5 napisała:

                            > Gość portalu: cossack napisał(a):
                            >
                            > > Nie znaleziono kości tysięcy zabitych?
                            > > A może walczący po prostu pozbierali swoich zabitych (ciała rycerzy wydal
                            > i
                            > > rodzinom, aby urządzono im pogrzeb, chłopów pozabierały z pola
                            > rodziny...itp).
                            > > Co do potyczki, to pozytaj sobie troche o historii śreniowiecznych wojen-
                            > 5
                            > > tysięczna armia to już była "kupa luda". Po drugie, po jednej przegranej
                            >
                            > > potyczce potęzny Zakon nie jest już zdolny do jakiejkolwiek akcji zaczepn
                            > ej?
                            > > Wytłumacz mi to proszę..
                            > >
                            >
                            >

                            I właśnie wtedy padła papieska klątwa na Polskę nie zdjęta do dnia dzisiejszego :((
                            • ramen5 Re: Krzyzacy 03.07.05, 20:04
                              edico napisał:

                              > ramen5 napisała:
                              >
                              > > Gość portalu: cossack napisał(a):
                              > >
                              > > > Nie znaleziono kości tysięcy zabitych?
                              > > > A może walczący po prostu pozbierali swoich zabitych (ciała rycerzy
                              > wydal
                              > > i
                              > > > rodzinom, aby urządzono im pogrzeb, chłopów pozabierały z pola
                              > > rodziny...itp).
                              > > > Co do potyczki, to pozytaj sobie troche o historii śreniowiecznych
                              > wojen-
                              > > 5
                              > > > tysięczna armia to już była "kupa luda". Po drugie, po jednej przeg
                              > ranej
                              > >
                              > > > potyczce potęzny Zakon nie jest już zdolny do jakiejkolwiek akcji z
                              > aczepn
                              > > ej?
                              > > > Wytłumacz mi to proszę..
                              > > >
                              > >
                              > >
                              >
                              > I właśnie wtedy padła papieska klątwa na Polskę nie zdjęta do dnia
                              dzisiejszego
                              > :((


                              Wszystko to psychologiczne nastawienie-wielki mistrz ktoremu wydawalo sie,ze
                              jest najwazniejszy na swiecie padl i cala potega zakonu wraz z nim.Jakbys cos
                              mogl wiecej napisac na temat klatwy papieskiej-nie slyszalem o niej
    • Gość: szwadron Re: Krzyzacy a sprawa polska IP: 5.5R6D* / *.pg.com 22.03.05, 16:18
      wracajac do tezy watku musze przyznac ze faktycznie jak ogladalem film w
      telewizji to silne emocje mna targaly.
      szczegolnie gdy ten podly krzyzak wypalal zrenice jurandowa to czulem jakby
      podly germaniec caly narod chcial oslepic a mnie samego juz na pewno. az
      zamknolem oczy... smutek do dzis nie utulony czuje na wspomnienie losu biednej
      danusi ktora bohatersko nie ulegla probie germanizacji a zetkniecie z zachodnim
      obyczajem dworskim przyplacila pomieszaniem zmyslow.

      nie bylbym prawym synem przodkow swoich gdybym nie wspomnial o szlachetnej
      postawie ktora budowana byla poprzez ogladanie filmu o 4 pancernych i ich psie.
      przy czym pies (owczarek alzacki) wzbudzal przyznac musze mieszane uczucia ze
      wzgledu na swoje niemieckie pochodzenie (choc alzacja to czasami we francji
      bywala). troche ze zdziwieniem odnotowalem walke rudego pod studziankami? toc
      tam polacy pieszo walczyli bo ruskie im wsparcie pancernego nie chcieli dac
      liczac ze sie wykrwawia. czyzby rudy byl w formacji radzieckiej?

      coz moge powiedziec o kapitanie klosie. toz to wspolczesny archetyp konrada
      walenroda. jego przebiegly umysl dzialal jak odtrutka na faszystowska
      propagande saczona przez zaklamanego brunera. acz jak spojrze z perspektywy to
      agent byl w sumie sowiecki i pod kuratela nkwd. ...nie, to nie byl dobry
      przyklad dla patrioty...

      coz jednak milo sie wspomina czasy dziecinstwa.
          • ramen5 Re: Ballest- szpiegiem, za darmo umarlo ! 23.03.05, 20:50
            Gość portalu: ballest napisał(a):

            > No i nie tylko Ty ogladajac takie filmy nabrales nienawisci do Niemiec,
            > zapominajac, ze Niemcy wiecej korzysci poprzez wieki Polsce przyniesli, jak
            > szkody narobili !
            >
            > --
            >
            > pyrsk
            >
            > ballest



            Ramen5:
            Moze uscislimy pewne kwestie-darze Niemcow sypatia,mam duzo przyjaciol wsrod
            nich.Abstrahujac od przeszlosci,Niemcy maja dosc znaczace miejsce i w Europie i
            na swiecie.
            Nie lubie po prostu polskich Niemcow ktorzy po wyjechaniu do Niemiec zaczeli
            udzielac sie antypolsko-do ktorych niestety ty takze nalezysz.
            Orginalni Niemcy ktorzy urodzili sie na terenie Niemiec, sa o wiele bardziej
            propolsko nastawieni od was, gdzie powinno sie oczekiwac,ze bedziecie polskosc i
            Polske promowac na terenie Niemiec.
            Ale powtarzalem to nieraz -neofici sa najgorsi.
            Nie neguje tego,ze Niemcy bardzo duzo zrobili dla rozwoju i rozbudowy panstwa
            polskiego-tylko poprzez okres nazizmu, Kulturkampfu itd. ten dorobek zostal
            zatracony i wizerunek Niemca ulegl negatywnemu zdeformowaniu.
            To Niemcy razem z Rosjanami spowodowali kataklizm II wojny swiatowej a teraz nas
            Polakow probuje obarczac sie za jego skutki-czy to jest normalne.Bedac Niemcem
            siedzialbym cicho jak mysz pod miotla,wiedzac jakie winy na mnie ciaza.
            Ballest probujesz zaklamywac historie w sposob jaki to ci odpowiada, ale nikogo
            i tak do swoich racji nie przekonasz-bo po prostu nie masz racji.
            Bitwe pod Grunwaldem probujesz przedstawic jako malo wazne wydarzenie
            historyczne ,czyli bitwe pomiedzy Polakami-zawstydz sie choc troche,bo wiesz
            doskonale,ze nie masz racji
    • ramen5 Ballest emerytem 11.04.05, 20:57
      Obserwuja twoja tworczosc na forum Gliwice,Olsztynie itd-przeciez ty siedzisz
      calymi dniami przed komputerem i tyko tym sie zajmujesz.
      Nie szkoda ci czasu na twoja bezsennsowna pisanine??????????
    • Gość: Ed Re: Krzyzacy IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 12.06.05, 12:05
      W 1233 zakon krzyżacki po raz pierwszy przekroczył granicę polsko-pruską z
      misją chrystianizacyjną, a już w 1283 misja ta została zakończona. Wskutek
      totalnej rzezi Prusowie przestali istnieć jako naród i tylko nieliczne rody
      pruskie schroniły się na Litwie i w Polsce....
      www.powiat-olsztynski.pl/historia.htm
      • ramen5 Re: Krzyzacy 12.06.05, 14:57
        Gość portalu: w niewoli bylem napisał(a):

        > Hmmm...dziwne nieprawdaz??....jak to nas meczyli i znislawiali ale nikt nie
        > nakrecil filmu jak my szlachetni Polacy bralismy w ryzy inne narody..wtedy
        bylo
        >
        > OK...bo bylismy MY ....,..Kali miec racje


        Mysle ze male masz poczucie przynaleznosci do polskiego narodu jesli tak piszesz
        • ramen5 Re: Aby Polska byla Polska 03.07.05, 22:46
          Gość portalu: Ed napisał(a):

          > Najbardziej wartościowe hasło na tej stronie brzmi"
          > "Największe zło to tolerować krzywdę"
          > (Platon)

          Jestes wnikliwym czytelnikiem-gratulujewww.polonica.net/


            • edico Re: Aby Polska byla Polska 04.07.05, 00:19
              Czyżby w temacie wątku tak leżały Ci słowa prof. O. Józefa Marii Bocheńskiego:

              "W granicach naszej autentycznej etyki - nie pseudo-etycznego humanizmu i
              czułostkowości - musimy być w walce bezwzględni: nie oszczędzać przeciwnika, nie
              krępować się formami towarzyskimi, nie dać się obałamucić propagandą współpracy
              i kompromisu, ale bić go czynnie, twardo i mocno"?

              W tej kwestii wszechpolacy są jużchyba na dobrej drodze ;)
              • ramen5 Re: Aby Polska byla Polska 05.07.05, 17:59
                edico napisał:

                > Czyżby w temacie wątku tak leżały Ci słowa prof. O. Józefa Marii
                Bocheńskiego:
                >
                > "W granicach naszej autentycznej etyki - nie pseudo-etycznego humanizmu i
                > czułostkowości - musimy być w walce bezwzględni: nie oszczędzać przeciwnika,
                ni
                > e
                > krępować się formami towarzyskimi, nie dać się obałamucić propagandą
                współpracy
                > i kompromisu, ale bić go czynnie, twardo i mocno"?
                >
                > W tej kwestii wszechpolacy są jużchyba na dobrej drodze ;)


                Ja tez uwazam,ze Polska ponad wszystko- parafrazujac hymn niemiecki

                www.polonica.net/
      • edico Re: Krzyzacy 10.07.05, 21:15
        ramen5 napisała:

        > Moze idea wszechpolska i Radia MaRYJA nie jest najlepsza ale ma w sobie cos
        >
        > www.polonica.net/

        To samo można odnieść i do Alkaidy. Też ma w sobie coś, wyrażając te swoje "coś"
        nieco pod innymi sztandarami.
        • ramen5 Re: Krzyzacy 11.07.05, 21:49
          edico napisał:

          > ramen5 napisała:
          >
          > > Moze idea wszechpolska i Radia MaRYJA nie jest najlepsza ale ma w sobie
          > cos
          > >
          > > www.polonica.net/
          >
          > To samo można odnieść i do Alkaidy. Też ma w sobie coś, wyrażając te
          swoje "coś
          > "
          > nieco pod innymi sztandarami.


          Upraszczasz sprawe
              • ramen5 Solidarnosc z Londynem 14.07.05, 20:27
                ballest napisała:

                > No , moze juz wiecie ilu Polakow w Londynie zginelo?
                Dwie Polki-ogolem ponad 5o osob roznej narodowosci okolo 700 zostalo
                ranych.Dzisiaj o godzinie 12 czasu miejscowego i o 13 czasu europejskiego ulice
                na 2 minuty na znak poparcia i sympatii dla poleglych ofiar zamarly.
                Miejmy nadzieje,ze te tragiczne wydarzenia scementuja nasza europejska
                spolecznosc.
                Obywatele wiekszosci panstw Europy i swiata ucierpialy w zamachu(kilkoro
                Niemcow rannych)takz ze zadne panstwo nie moze sie wycofac od wspolnych dzialan
      • ramen5 Re: Krzyzacy 17.07.05, 23:55
        Gość portalu: Zakon napisał(a):

        > Zakon rycerski "Bracia Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w
        > Jerozolimie" powstał w 1198 roku w Jerozolimie. Reszte dowiecie sie na
        > www.domwarminski.pl


        Skorzystam z adresu-pozdrawiam
        • edico Re: Krzyzacy i traktat dzierzgoński 18.07.05, 04:51
          Traktat dzierzgoński - cytat:

          "1. Wasza Miłość niech przyjmie do wiadomości, że między pruskimi neofitami a
          Zakonem, tzn. wielkim mistrzem i braćmi Domu Niemieckiego w Prusach doszło do
          poważnego zatargu w kwestii następującej: wspomniani neofici twierdzą, że od
          papieży Honoriusza i Grzegorza, poprzedników papieża Innocentego IV, który z
          opatrzności Bożej obecnie przewodniczy kościołowi Bożemu, było im zapewnione
          prawo do wolności dzieci Bożych, skoro zostali odrodzeni z wody i Ducha
          Świętego. Oni byli przekonani, że winni posłuszeństwo i uległość tylko samemu
          Chrystusowi i Kościołowi. Tymczasem wspomniani bracia, wbrew tym obietnicom
          zmuszali ich do uciążliwych posług i to do tego stopnia, że sąsiedni poganie
          słysząc o ich ucisku nie mieli ochoty poddać się pod słodkie jarzmo Ewangelii.
          Te sprawy przez dłuższy czas były przedkładane papieżowi, ten jednak nie zdołał
          urobić zdania, która ze stron ma rację. Przysyła więc mnie, abym uśmierzył to
          zarzewie konfliktu i pogodził zwaśnione strony, w tym celu dał mi pisma i
          zlecenia, abym strony zawezwał i pertraktował z nimi w celu rozstrzygnięcia
          kwestii spornych. ..."
          • ramen5 Re: Krzyzacy i traktat dzierzgoński 20.07.05, 22:24
            edico napisał:

            > Traktat dzierzgoński - cytat:
            >
            > "1. Wasza Miłość niech przyjmie do wiadomości, że między pruskimi neofitami a
            > Zakonem, tzn. wielkim mistrzem i braćmi Domu Niemieckiego w Prusach doszło do
            > poważnego zatargu w kwestii następującej: wspomniani neofici twierdzą, że od
            > papieży Honoriusza i Grzegorza, poprzedników papieża Innocentego IV, który z
            > opatrzności Bożej obecnie przewodniczy kościołowi Bożemu, było im zapewnione
            > prawo do wolności dzieci Bożych, skoro zostali odrodzeni z wody i Ducha
            > Świętego. Oni byli przekonani, że winni posłuszeństwo i uległość tylko samemu
            > Chrystusowi i Kościołowi. Tymczasem wspomniani bracia, wbrew tym obietnicom
            > zmuszali ich do uciążliwych posług i to do tego stopnia, że sąsiedni poganie
            > słysząc o ich ucisku nie mieli ochoty poddać się pod słodkie jarzmo Ewangelii.
            > Te sprawy przez dłuższy czas były przedkładane papieżowi, ten jednak nie
            zdołał
            > urobić zdania, która ze stron ma rację. Przysyła więc mnie, abym uśmierzył to
            > zarzewie konfliktu i pogodził zwaśnione strony, w tym celu dał mi pisma i
            > zlecenia, abym strony zawezwał i pertraktował z nimi w celu rozstrzygnięcia
            > kwestii spornych. ..."


            Juz Sienkiewicz slusznie napisal,ze Kzyzacy nosili krzyz na plaszczach ale nie
            w sercach
              • ramen5 Re: Krzyzacy i traktat dzierzgoński 22.07.05, 15:52
                Gość portalu: Ed napisał(a):

                > Szczególnie w tym regionie trzeba by bylo zapisać to bardziej na trwałe. Może
                > obelisk przy "7" na skrzyżowaniu do Grunwaldu?
                > Tak po prostu ku pamięci.



                A w ogole u nas brak kultury politycznej-kazda nastepna ekipa wladzy czy tez
                innej narodowosci niszczyli pomniki poprzedniej epoki.W Finlandi stoja o tej
                pory pomniki carow-wiadomo po okresie rozbiorow niszczyli Polacy,potem
                Niemcy.komunisci i Solidarnosc
                Obiawiam sie ze obelisk ktory proponujesz tez zostalby zniszczony-niby normanie
                a jednak czegos
                brak
                • edico Re: Krzyżacy i traktat dzierzgoński 01.08.05, 23:57
                  Cóż Ci mogę odpowiedzieć na takowe dictum. Teutoństwo jest znacznie szersdzym
                  pojęciem, niz to się w słowniku Kopalińskiego podaje, choć źródła zachowań są
                  pojęciowo tożsame. Byłem przeciwnikiem lkiwidacji pomników, publikacji czy nazw
                  ulic głównie po to, by potomnym mogło to coś przypominać. Zwyciężył magiel i
                  przekonanie, że jeżeli o czymś nie będzie się mówiło, to nie będzie istnialo :))

                  Jest to nie tylko prymitywizm podejścia do sprawy ale jednocześnie nie tworzy
                  żadnej gwarancji zaprzeczania tego, co istniało.

                  Parafiańskie podejście do sprawy i skutki wczesniej czy póżnej będą takie same :((

                  Pacanom wydaje się, że wmurowanie tablicy pamiątkowej w kościele w Dzierzgoniu
                  zmieni bieg historii w zakresie pojmowania do przyczyn podpisania pokoju
                  Toruńskiego.

                  Dla ścisłości zachęcam najpierw do samodzielnego zapoznania się z treścią
                  traktatu dzierzgońskiego a później odwiedzenie kościoła w Dzierzgoniu.

                  Pozdrawiam traktatowo-turystycznie.
                  • ramen5 Re: Krzyżacy i traktat dzierzgoński 02.08.05, 17:24
                    edico napisał:

                    > Cóż Ci mogę odpowiedzieć na takowe dictum. Teutoństwo jest znacznie szersdzym
                    > pojęciem, niz to się w słowniku Kopalińskiego podaje, choć źródła zachowań są
                    > pojęciowo tożsame. Byłem przeciwnikiem lkiwidacji pomników, publikacji czy
                    nazw
                    > ulic głównie po to, by potomnym mogło to coś przypominać. Zwyciężył magiel i
                    > przekonanie, że jeżeli o czymś nie będzie się mówiło, to nie będzie
                    istnialo :)
                    > )
                    >
                    > Jest to nie tylko prymitywizm podejścia do sprawy ale jednocześnie nie tworzy
                    > żadnej gwarancji zaprzeczania tego, co istniało.
                    >
                    > Parafiańskie podejście do sprawy i skutki wczesniej czy póżnej będą takie
                    same
                    > :((
                    >
                    > Pacanom wydaje się, że wmurowanie tablicy pamiątkowej w kościele w Dzierzgoniu
                    > zmieni bieg historii w zakresie pojmowania do przyczyn podpisania pokoju
                    > Toruńskiego.
                    >
                    > Dla ścisłości zachęcam najpierw do samodzielnego zapoznania się z treścią
                    > traktatu dzierzgońskiego a później odwiedzenie kościoła w Dzierzgoniu.
                    >
                    > Pozdrawiam traktatowo-turystycznie.


                    Tez z tym sie zgadzam,ze likwidowanie pomnikow przeszlosci jest tylko wyrazem
                    prymityzmu-niestety do wladzy dochadza ludzie ktorzy sa brutalni ,a nie
                    stawiaja na inteligencje.Chca udowodnic,ze to co robia jest lepsze od tego co
                    bylo,a zwykle jest odwrotnie
    • ramen5 Papiez dla Niemiec wielkie wyroznienie 22.07.05, 18:12
      --------------------------------------------------------------------------------
      Pojecie Niemca przez dziesiatki lat kojarzylo sie nam z czyms najgorszym.Niemcy
      wywolali dwie wojny swiatowe- doprowadzili do perfekcji aparat niszczacy
      podludzi,nawet w hymnie maja Niemcy,Niemcy ponad wszystko,duma i pycha.
      Nagle niesamowite wydarzenie-papiezem zostal Niemiec.
      Osobiscie bym wolal zeby papiezem zostal kardynal innej narodowosci-ale coz
      stalo sie i teraz trzeba robic dobra mine do zlej gry,wola Ducha Swietego.
      Dla mnie osobiscie,ze Polak zostal paiezem to bylo cos wspanialego i
      niepowtarzalnego-nioczekiwalem tego po Niemcu.Jednak nasz wielki papiez dobrze
      wiedzial i sam wyciagnal do gory obecnego papieza-czyli Niech sie dzieje wola
      nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba.
      Napewno obecny papiez jest to wielkie wyroznienie dla narodu niemieckiego.
      Mysle,ze Niemcy obecnie to jest zupelnie inny narod i nie wywolaja znowu
      dziejowej zawieruchy-oby nie nie sprawdzily sie slowa Jozefa Wisarjonowicza
      Stalina , Niemcy wywolaja nowa wojne to wtedy granica polska znajdzie sie w
      Berlinie.
      Czytajac wypowiedzi na forum slaskim to niektorzy by chcieli nowej zawieruchy,
      nowej wasni i odzyskiwanie wlasnej wlasnosci-miejmy nadzieje do tego nigdy nie
      dojdzie.Pozdrawiam wszystkich

    • ramen5 O Niemcach mozna tez pozytywnie 24.07.05, 01:59






      Aktualności

      Polityka

      Trójkąt Weimarski

      Gospodarka

      Kultura

      Wymiana młodzieży i wolontariat

      Oświata i nauka

      Media i opinia publiczna

      Współpraca regionalna

      Umowy

      Ważne linki

      Ośrodki Naukowe

      GALERIA FOTOGRAFII

      WYSZUKIWARKA

      Współpraca polsko-niemiecka

      Przemówienie ministra Władysława Bartoszewskiego - Bundestag 1995r

      Kalendarium stosunków polsko-niemieckich

      Pełnomocnik Ministra Spraw Zagranicznych ds. Współpracy Polsko-Niemieckiej

      Życiorys

      Wystąpienia

      Działalność

      Prasa

      Historia Powstania

      Wspólne oświadczenie ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski w
      sprawie przyszłości Europy

      Informacje ogólne

      Stosunki Polityczne

      Stosunki Gospodarcze

      Kultura

      Nauka i Oświata

      Współpraca młodzieży

      Wolontariat

      Media i Opinia Publiczna

      Współpraca regionalna i przygraniczna

      Miasta partnerskie

      Umowy

      Instytut Zachodni

      Centrum Stosunków Międzynarodowych

      Polski Instytut Spraw Międzynarodowych

      Zeszyty Niemcoznawcze

      Instytut Studiów Politycznych PAN

      Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy Brandta

      Historia

      Obszary badań

      Publikacje

      Biblioteka

      Wydawnictwo

      Archiwum

      Kontakt

      Przegląd Zachodni

      Artykuły

      Aktualne publikacje

      Publikacje

      Publikacje

      Rocznik polsko-niemiecki

      Rocznik polsko-niemiecki 2003


      STRONA GŁÓWNA | Polityka | Współpraca polsko-niemiecka

      Współpraca polsko-niemiecka

      Po II wojnie światowej stosunki polsko-niemieckie aż do zjednoczenia Niemiec w
      1990 r. opierały się na układach i porozumieniach Polski z dwoma państwami
      niemieckimi. Do najważniejszych należały: tzw. "Układ Zgorzelecki" między
      Polską a Niemiecką Republiką Demokratyczną z 1950 r. oraz Traktat między Polską
      a Republiką Federalną Niemiec o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków
      podpisany podczas pamiętnej wizyty kanclerza Willy Brandta w grudniu 1970 r. w
      Warszawie. To wtedy kanclerz Republiki Federalnej Niemiec ukląkł przed
      warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta.

      Przełom demokratyczny w Polsce zapoczątkowany przez "Solidarność", upadek Muru
      Berlińskiego i zjednoczenie Niemiec to historyczne wydarzenia, które stworzyły
      przesłanki dla prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania i porozumienia.
      Zgodne przekonanie, że zjednoczenie Niemiec i pełna, obejmująca "oba płuca"
      Europy - jak powiedział przed laty Jan Paweł II - integracja europejska, leżą w
      żywotnym interesie naszych Państw i Narodów, stanowiło fundament polsko -
      niemieckiego współdziałania po 1989 r. Polacy poparli zjednoczenie Niemiec. Z
      kolei Niemcy stanowczo opowiedzieli się za uczestnictwem Polski w strukturach
      europejskich i euroatlantyckich. Wtedy to minister spraw zagranicznych RP,
      Krzysztof Skubiszewski, sformułował też pojęcie "polsko-niemieckiej wspólnoty
      interesów". Do historii przeszła "msza pojednania" w Krzyżowej z udziałem
      premiera Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Helmuta Kohla w 1989 r. Obaj
      szefowie rządów przyjęli tzw. "Wspólne Oświadczenie", które stało się podstawą
      do nadania stosunkom Polski ze zjednoczonymi rok później Niemcami nowego
      charakteru i stworzenia odpowiednich ram traktatowych.

      W ślad za tym w dn. 14 listopada 1990 r. Polska i Niemcy zawarły Traktat o
      potwierdzeniu istniejącej granicy, w którym zjednoczone Niemcy uznały
      ostateczny charakter polskiej granicy zachodniej. Następnie w dn. 17 czerwca
      1991 r. zawarto Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Stanowi
      on solidną bazę dla rozwoju wzajemnych stosunków we wszystkich dziedzinach
      współpracy.

      Polityczne stosunki polsko-niemieckie osiągnęły wysoki poziom. Częste są
      spotkania prezydentów, szefów rządów i szefów poszczególnych resortów. Stałą
      zinstytucjonalizowaną formą dialogu politycznego stały się coroczne konsultacje
      międzyrządowe z udziałem szefów obu rządów i głównych resortów. Ostatnie z nich
      i szóste z rzędu odbyły się w dniu 22 września 2003 r. w Gelsenkirchen.

      Polska i Niemcy powołały do życia szereg rządowych i pozarządowych instytucji,
      które zasłużyły się dla budowania wzajemnego zrozumienia i pojednania. W 1991
      r. rozpoczęła działalność Polsko - Niemiecka Współpraca Młodzieży. Do 2002 r.
      łączna wymiana młodzieży przekroczyła liczbę miliona uczestników. W 2003 r. w
      różnych programach wymiany wzięło udział łącznie 143247 młodych ludzi z Polski
      i z Niemiec.

      Fundacja Współpracy Polsko - Niemieckiej wspiera polsko-niemieckie projekty we
      wszystkich dziedzinach służące rozwojowi stosunków dwustronnych.

      Dla pojednania polsko-niemieckiego istotne znaczenie miało powołanie w 1991 r.
      Fundacji "Polsko - Niemieckie Pojednanie", wypłacającej świadczenia z
      niemieckich środków budżetowych na rzecz polskich ofiar prześladowań
      nazistowskich w czasie II wojny. W 2000 r. zakończono także pomyślnie
      negocjacje ws. świadczeń dla byłych robotników przymusowych.

      Od 1993 r. corocznie wręczana jest Nagroda za szczególne zasługi dla rozwoju
      stosunków polsko-niemieckich. Wśród laureatów są m.in. Willy Brandt
      (pośmiertnie), Tadeusz Mazowiecki, Krzysztof Skubiszewski, Hans-Dietrich
      Genscher, hrabina Marion Doenhoff, Stanisław Stomma, "Tygodnik Powszechny",
      uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i Collegium Polonicum w Słubicach.

      W maju 2003 r. w Berlinie odbyły się obrady XI Forum Polsko - Niemieckiego. Ta
      licząca ponad 25 lat instytucja polsko - niemieckiego dialogu politycznego i
      społecznego jest ważną płaszczyzną wymiany opinii i poglądów elit politycznych
      i środowisk opiniotwórczych na tematy istotne dla stosunków polsko -
      niemieckich, kwestie bezpieczeństwa i integracji europejskiej.

      Tradycyjne formy współdziałania wzbogacane są przedsięwzięciami bez precedensu
      w dotychczasowych stosunkach, jak np. współpraca Uniwersytetu Europejskiego
      Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i Collegium Polonicum w Słubicach.

      Podkreślić należy wymiar społeczny dynamicznie rozwijającej się współpracy
      dwustronnej (ponad 250 partnerstw szkół, ok. 300 partnerstw gmin, powiatów i
      miast). Zwraca uwagę intensywna współpraca regionalna i przygraniczna. Duże
      zasługi w tym zakresie ma Polsko - Niemiecka Komisja Międzyrządowa ds.
      Współpracy Regionalnej i Przygranicznej. Przedmiotem działania Komisji jest
      problematyka ułatwień w ruchu granicznym, działania na rzecz rozbudowy przejść
      granicznych, wspieranie rozwoju gospodarczego obszarów przygranicznych,
      realizacja wspólnych projektów finansowanych z funduszu PHARE. Intensywnie
      rozwija się współpraca gmin i województw przygranicznych z ich niemieckimi
      odpowiednikami, szczególnie przy organizacji małego ruchu granicznego ludności,
      działalności handlowej, turystyki, komunikacji i parkingów, wód granicznych i
      utylizacji odpadów, ochrony przeciwpożarowej i zwalczania skutków powodzi.

      Na terenach przygranicznych istnieją aktualnie cztery Euroregiony: NYSA,
      SZPREWA-NYSA-BÓBR, PRO EUROPA VIADRINA oraz POMERANIA.

      Niemcy konsekwentnie udzielały swego poparcia na rzecz członkostwa Polski w
      Unii Europejskiej, podobnie jak i w NATO. Stanowiło ono zasadniczy element
      polsko-niemieckiej wspólnoty interesów rozwijanej od początku poprzedniego
      dziesięciolecia i odegrało istotną rolę w określaniu warunków i terminu
      polskiego członkostwa w Unii. Niemiecki Bundestag był jednym z pierwszych
      parlamentów, które ratyfikowały Traktat Akcesyjny, a Prezydent Federalny RFN
      złożył pod nim swój podpis wcześniej niż to przewidywał pierwotny kalendarz.

      Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w dniu 1 maja 2004 roku nadało polsko-
      niemieckiej współpracy nowy wymiar. Temu oczekiwan
      • nem Re: O Krzyżakach trochę pozytywu 25.07.05, 11:13
        Mozna wieszać psy na Krzyżakach, szczególnie tych opisanych przez Sienkiewicza
        ale:
        to Polacy idąc pod Grunwald zdobyli , złupili i wymordowali prawie wszystkich
        mieszkańców Dąbrówna (dzieci dla zabawy topiono w jeziorze). Sienkiewicz jakoś
        o tym nie wspomina.
        W 14 wieku Państwo Krzyżackie było najlepiej zorganizowany państwem w Europie.
        Skąd wzięły się takie polskie nazwy jak Grunawld czy Łodwigowo. Polscy chłopi
        uciekali z Mazowsza, szczególnie północnego, ziem bardzo zacofanych pod
        panowanie Krzyżackie gdzie:
        1) były niższe podatki,
        2) prawo było przestrzegane,
        3) dzięki systemowi zamków i posterunków wojskowych można było bezpiecznie
        podróżować po drogach.
        4)gospodarka rolna i finansowa była na dużo wyższym poziomie niż w Królestwie
        Polskim.
        Wystarczy spojrzec na mapę z tamtych czasów, jakiej wielkości było Królestwo
        Polskie i Litwa jako sojusznik a jakiej Państwo Krzyżackie. Nasze tereny były
        kilka razy wieększe a mimo to Zakon dawał sobie z nami długi czas radę, więc
        musiał mieć pieniądze, a te pochodziły ze zdrowej gospodarki.
        Wracająć do Grunwaldu, gdyby nie czeska piechota husycka (dokładnie sierotki
        Jana Żiżki) walcząca po naszej stronie (zreszta uznawana za najlepszą piechotę
        średniowiecznej Europy) w pewnym momencie bitwy było już z nami cienko.
        Sienkiewicz o tym też nie pisze, ponieważ głupio było napisać, że nam katolikom
        pomagali husyci wyklęci przez papieża.
        • ramen5 Re: O Krzyżakach trochę pozytywu 25.07.05, 21:11
          nem napisał:

          > Mozna wieszać psy na Krzyżakach, szczególnie tych opisanych przez
          Sienkiewicza
          > ale:
          > to Polacy idąc pod Grunwald zdobyli , złupili i wymordowali prawie wszystkich
          > mieszkańców Dąbrówna (dzieci dla zabawy topiono w jeziorze). Sienkiewicz
          jakoś
          > o tym nie wspomina.
          > W 14 wieku Państwo Krzyżackie było najlepiej zorganizowany państwem w
          Europie.
          > Skąd wzięły się takie polskie nazwy jak Grunawld czy Łodwigowo. Polscy chłopi
          > uciekali z Mazowsza, szczególnie północnego, ziem bardzo zacofanych pod
          > panowanie Krzyżackie gdzie:
          > 1) były niższe podatki,
          > 2) prawo było przestrzegane,
          > 3) dzięki systemowi zamków i posterunków wojskowych można było bezpiecznie
          > podróżować po drogach.
          > 4)gospodarka rolna i finansowa była na dużo wyższym poziomie niż w Królestwie
          > Polskim.
          > Wystarczy spojrzec na mapę z tamtych czasów, jakiej wielkości było Królestwo
          > Polskie i Litwa jako sojusznik a jakiej Państwo Krzyżackie. Nasze tereny były
          > kilka razy wieększe a mimo to Zakon dawał sobie z nami długi czas radę, więc
          > musiał mieć pieniądze, a te pochodziły ze zdrowej gospodarki.
          > Wracająć do Grunwaldu, gdyby nie czeska piechota husycka (dokładnie sierotki
          > Jana Żiżki) walcząca po naszej stronie (zreszta uznawana za najlepszą
          piechotę
          > średniowiecznej Europy) w pewnym momencie bitwy było już z nami cienko.
          > Sienkiewicz o tym też nie pisze, ponieważ głupio było napisać, że nam
          katolikom
          >
          > pomagali husyci wyklęci przez papieża.




          Podwazasz dogmaty utrwalone w polskim spoleczenstwie przez naszego wielkiego
          pisarza Henryka Sienkiewicza-nieladnie,czyzby posiadalo sie niemiecki paszport
          a nie polski.
          To przewaznie tak postepuja polscy Niemcy aby uspokoic wlasne sumienie
          • edico Re: O Krzyżakach trochę pozytywu 02.08.05, 00:44
            ramen5 napisała:

            > Podwazasz dogmaty utrwalone w polskim spoleczenstwie przez naszego wielkiego
            > pisarza Henryka Sienkiewicza-nieladnie,czyzby posiadalo sie niemiecki paszport
            > a nie polski.
            > To przewaznie tak postepuja polscy Niemcy aby uspokoic wlasne sumienie

            Uszczypliwy post, ale przyznaję Ci rację.
            A co do porządku krzyżackiego zarówno w gospodarce jak i gdzie indziej - zapewne
            dla tego Kopernik reformował system finansowy na Warmii, bo nic ponad
            krzyżackiego nie mogło być lepszego.

            A co do tzw. polskich Niemców. Dywagować trudno a dyskutować jeszcze bardziej.
            Po prostu znaczna część z nich zapomniał skąd ich ród poddając się mentalnosci
            germanizacji. W OBN jest zbyt wiele opracowań i dowodów na to, by nie móc tego
            dostrzec. Największa część archiwów Konigsburg (dzisiak Kaliningrad a dawny
            Poski Królewiec) zgromadzona w Archiwum Państwowym w Olsztynie (a więc tworzona
            w atmosferze niezbyt sprzyjającej "polskiemu żywiołowi") wcale temu nie zaprzecza.

            Obawiam się, że jest to jeszcze bliżej nie zbadana (nic na ten temat jeszcze nie
            spotkałem) atmosfera zagubionych ludzi pogranicza bombardowanych religijnie i
            administracyjnie. Wydaje mi się, że nem prezentuje formę funkcjonowania typowego
            przykładu spuścizny tej atmosfery biało czarnego.

            Jednym z podobnych przykładów może być nasz kochany ballest mający dosyć ciekawą
            rodzinną przeszłość. W Olsztynie jeszcze żyje nie koniecznie teoretyczny jego
            sąsiad włości ziemskich z nie mniej w historii zapisanymi znakami herbowymi,
            będąc nad wyraz skromny, nie rzucający się w oczy i szukający raczej rozwiązania
            napotykanego problemu niż zwady. Pierwesze moje spotkanie z nim przed wielu laty
            wprawiło mnie po prostu w zdumienie w kwestii umiejetności wypośrodkowania
            między warunkami życia, bycia, ogładą, skromnością i rozległą wiedzą nie tylko w
            kierunku zawodowym (dentysta).

            Też nie zgodzę się z tym, że tak postepują Niemcy, chyba że myślimy o tych
            zagubionych Niemcach z pogranicza. Ze względów rodzinnych nie mogę mieć
            absolutnie prawie żadnych pozytywnych wrażeń na temat tego, co Nimcy chcieli
            zafundować nam w tej części Europy. Nie oznacza to jednak, bym rozszerzał swoją
            ocenę ballesta czy nemo na pozostałych Niemców wychowanych w kręgu tej a nie
            takiej kultuty.
            • ramen5 Re: O Krzyżakach trochę pozytywu 02.08.05, 17:30
              edico napisał:

              > ramen5 napisała:
              >
              > > Podwazasz dogmaty utrwalone w polskim spoleczenstwie przez naszego wielki
              > ego
              > > pisarza Henryka Sienkiewicza-nieladnie,czyzby posiadalo sie niemiecki pas
              > zport
              > > a nie polski.
              > > To przewaznie tak postepuja polscy Niemcy aby uspokoic wlasne sumienie
              >
              > Uszczypliwy post, ale przyznaję Ci rację.
              > A co do porządku krzyżackiego zarówno w gospodarce jak i gdzie indziej -
              zapewn
              > e
              > dla tego Kopernik reformował system finansowy na Warmii, bo nic ponad
              > krzyżackiego nie mogło być lepszego.
              >
              > A co do tzw. polskich Niemców. Dywagować trudno a dyskutować jeszcze bardziej.
              > Po prostu znaczna część z nich zapomniał skąd ich ród poddając się mentalnosci
              > germanizacji. W OBN jest zbyt wiele opracowań i dowodów na to, by nie móc tego
              > dostrzec. Największa część archiwów Konigsburg (dzisiak Kaliningrad a dawny
              > Poski Królewiec) zgromadzona w Archiwum Państwowym w Olsztynie (a więc
              tworzona
              > w atmosferze niezbyt sprzyjającej "polskiemu żywiołowi") wcale temu nie
              zaprzec
              > za.
              >
              > Obawiam się, że jest to jeszcze bliżej nie zbadana (nic na ten temat jeszcze
              ni
              > e
              > spotkałem) atmosfera zagubionych ludzi pogranicza bombardowanych religijnie i
              > administracyjnie. Wydaje mi się, że nem prezentuje formę funkcjonowania
              typoweg
              > o
              > przykładu spuścizny tej atmosfery biało czarnego.
              >
              > Jednym z podobnych przykładów może być nasz kochany ballest mający dosyć
              ciekaw
              > ą
              > rodzinną przeszłość. W Olsztynie jeszcze żyje nie koniecznie teoretyczny jego
              > sąsiad włości ziemskich z nie mniej w historii zapisanymi znakami herbowymi,
              > będąc nad wyraz skromny, nie rzucający się w oczy i szukający raczej
              rozwiązani
              > a
              > napotykanego problemu niż zwady. Pierwesze moje spotkanie z nim przed wielu
              lat
              > y
              > wprawiło mnie po prostu w zdumienie w kwestii umiejetności wypośrodkowania
              > między warunkami życia, bycia, ogładą, skromnością i rozległą wiedzą nie
              tylko
              > w
              > kierunku zawodowym (dentysta).
              >
              > Też nie zgodzę się z tym, że tak postepują Niemcy, chyba że myślimy o tych
              > zagubionych Niemcach z pogranicza. Ze względów rodzinnych nie mogę mieć
              > absolutnie prawie żadnych pozytywnych wrażeń na temat tego, co Nimcy chcieli
              > zafundować nam w tej części Europy. Nie oznacza to jednak, bym rozszerzał
              swoją
              > ocenę ballesta czy nemo na pozostałych Niemców wychowanych w kręgu tej a nie
              > takiej kultuty.


              Nigdy tez nie twierdzilem,ze wszyscy polscy Niemcy sa tacy jak ballest ale
              wiekszosc.
              Uwazalem i uwazam,ze jezeli raz sie zdradzilo-to kazda nastepna zdrada
              przychodzi o wiele latwiej.
              Z tym,ze to sa ludzie ktorzy twierdza,ze tylko -krowa nie zmienia pogladow
      • edico Re: Krzyzacy 02.08.05, 00:48
        Sam do tego dopuściłeś poszerzając zakres tematyczny wątku, ktorego jeteś
        mimowolnym właścicielem i moderatorwm. Chociaz nie oceniam tego negatywnie.

        pzdr.
        • ramen5 Re: Krzyzacy 02.08.05, 17:33
          edico napisał:

          > Sam do tego dopuściłeś poszerzając zakres tematyczny wątku, ktorego jeteś
          > mimowolnym właścicielem i moderatorwm. Chociaz nie oceniam tego negatywnie.
          >
          > pzdr.


          Dziekuje i za to.Pozdrawiam
    • ramen5 Ballest-kobieta,niemozliwe? 14.08.05, 19:08
      --------------------------------------------------------------------------------
      Czytajac wypowiedzi uczestnikow forum ma sie wrazenie,ze pisza sami
      mezczyzni.Przeciez to nieprawda? Czyzby kobiety wstydzily
      sie swojej plci,czyzby fakt,ze jest sie kobieta-to az taki wstyd?
      Tylko niektore uczestniczki przyznaly sie do bycia kobieta.Pozdrawiam
      • sss9 Re: Krzyzacy 18.08.05, 21:45
        Gość portalu: Antyballest napisał(a):

        > Czytam wypowiedzi ballesta i az flaki sie wywracaja

        są na F.O. tacy, którzy uwielbiają balleście bzdury, mało tego - zgadzają się z
        jego "poglądami". dlatego ten nowy Goebbels czuje się tu jak pączek w maśle.
        • ramen5 Re: Krzyzacy 18.08.05, 22:20
          sss9 napisał:

          > Gość portalu: Antyballest napisał(a):
          >
          > > Czytam wypowiedzi ballesta i az flaki sie wywracaja
          >
          > są na F.O. tacy, którzy uwielbiają balleście bzdury, mało tego - zgadzają się
          z
          > jego "poglądami". dlatego ten nowy Goebbels czuje się tu jak pączek w maśle.


          Dlatego nalezy robic wszystko aby ballest-ten paczek w masle-nowy Goebbels- nie
          czul sie za dobrze ze swoimi pogladami.Pozdrawiam
      • ramen5 Re: Krzyzacy 18.08.05, 22:17
        Gość portalu: Antyballest napisał(a):

        > Czytam wypowiedzi ballesta i az flaki sie wywracaja

        Moze nie za bardzo inteligentnie ale odales sedno sprawy
    • ramen5 Klamca ballest! 21.08.05, 12:32
      ballest napisała:

      > Napisz mio gdzie napisalem , ze HITLER byl Austriakiem, ja zawsze twierdze,
      ze
      > AUSTRIACY to Niemcy, bo taka jest prawda!



      Przepraszam,ze Ciebie o to posadzilem ale masz takie kontrowersyjne
      poglady.Myslalem,ze to Twoje slowa albo Twojego poplecznika wiec jestes za nie
      odpowiedzialny.
      Jezeli chodzi o poglad-ze Niemcy to Austriacy to uwazam za niesluszny.
      Do 1918 roku Prusy i Austria to byly dwa odrebne panstwa i wielu Austriakow
      poczuloby sie urazonych, gdygy im powiedziec ze sa Niemcami-powtarzasz tezy
      hitlerowskie ktore zakonczyly sie Anschlussem Austrii.
      To NIemcy zostaly oficjalnie uznane za winne za II wojne swiatowa a nie Austria.
      Musisz miec jakies straszne kompleksy kiedy tak stanowczo bronisz Niemcow-tam
      gdzie wina ich jest 100 procentowo udowodniona.
      Ja nie zaprzeczam,po wojnie byly obozy dla ludnosci niemieckiej gdzie doznali
      krzywd-tylko to nie Polacy byli sprawcami wszystkiego tylko Niemcy.Niemcy
      cierpieli przez Niemcow i Rosjan a nie Polakow.Zastanow sie jezeli cos
      napiszesz-bo narazie piszesz glupoty jesli nie uzyc innego slowa przestepstwa
      gloryfikowania systemu nazistowskiego.Pozdrawiam

      • ballest Ramen nie wyzywaj tylko przegrancy wyzywaja ! 21.08.05, 16:43
        Tu masu cos na temat genezy Hitlerowcow , przeczytaj dokladnie to wiesz skas
        sie wzieli:
        Bartosz Rutkowski
        "Nowa wersja drugiej wojny"



        Pan Artur Adamski zrecenzował w ostatnim numerze prace zbiorową historyków
        niemieckich Kronika Drugiej Wojny Światowej. Nie chcę wypowiadać się na temat
        samej książki z dość prostego powodu – jeszcze jej nie kupiłem (ale zrobię to,
        namówił mnie Pan!). Chciałbym jednak odnieść się do niektórych stwierdzeń Pana
        Adamskiego.
        1. I wojna światowa jest winą Niemiec. Wybuch tego konfliktu był konsekwencją
        wielu wydarzeń, ale jednostronne przypisywanie roli Niemcom jest po prostu
        nieprawdziwe. A co z zachowaniem Rosji i jej mobilizacją rozpoczętą 25 lipca?
        Niemcy rozpoczęli mobilizacje dopiero 1 sierpnia. Co z polityką Austro-Węgier?
        I w końcu z Francją marzącą o rewanżu za 1870 rok i "przypadkową" śmiercią
        Jeana Jaurčsa? Akurat Niemcy w tym momencie chcieli tego konfliktu za wszelką
        cenę uniknąć. I starano się go rozwiązać pokojowo i dyplomatycznie do ostatnich
        chwil.
        2. Krzywdzący Niemcy Traktat Wersalski bezpośrednio doprowadził do następnego
        konfliktu. – Tak, niestety, w dużej mierze było! Pisałem już o tym wcześniej i
        nie będę zanudzał Państwa powtarzaniem tych samych argumentów. Anglia, Francja
        i Stany Zjednoczone nie dotrzymały ponad 80% warunków, na jakich Niemcy
        zgodzili się na ROZEJM. Jak Pan to nazwie? Elastyczną dyplomacją? W wyniku tego
        w społeczeństwie niemieckim narosło potężne uczucie potrzeby rewanżu, a Hitler,
        głoszący otwarcie potrzebę zniesienia postanowień Traktatu Wersalskiego, w tej
        części swoich zamiarów miał poparcie prawie każdego Niemca. I to pozwoliło mu
        dojść do władzy. "

        Bartosz Rutkowski

        • ramen5 Re: Ramen nie wyzywaj tylko przegrancy wyzywaja ! 21.08.05, 21:15
          Przynajmniej w polskiej historiografii Niemcom przypisywana jest wina za
          rozpoczecie I i II wojny swiatowej.
          Mozna postawic pytanie czy slusznie:jezeli chodzi o I wojne to mialbym jakies
          watpliwosci,natomiast II wojne swiatowa wywolali bezwglednie Niemcy razem z
          Rosjanami.Usprawiedliwienie zawsze mozna znalezc-traktat wesalski?
          Sam Hitler powiedzial,ze zwyciezcow sie nie sadzi!
          Dlaczego dyskutujemy o tym bo Niemcy chcieli byc Panami Swiata a reszte narodow
          widzieli jako podludzi.